
{"id":6006,"date":"2022-08-09T12:11:12","date_gmt":"2022-08-09T10:11:12","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=6006"},"modified":"2022-08-09T14:16:03","modified_gmt":"2022-08-09T12:16:03","slug":"cesarz-jest-nagi-maryja-nie-istnieje-tak-po-prostu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2022\/08\/09\/cesarz-jest-nagi-maryja-nie-istnieje-tak-po-prostu\/","title":{"rendered":"Cesarz jest nagi \u2013 Maryja nie istnieje! Tak po prostu!"},"content":{"rendered":"\n<p>Nie jest spraw\u0105 oboj\u0119tn\u0105 ani \u201eprywatn\u0105\u201d, czy wierzenia Ko\u015bcio\u0142a katolickiego s\u0105 prawdziwe, czy te\u017c nie. Bo je\u015bli w imi\u0119 wiary w ba\u015bnie przedstawiane ludziom przez ksi\u0119\u017cy jako niewzruszone prawdy ludzie podejmuj\u0105 szkodliwe dla siebie decyzje albo nawet trac\u0105 zdrowie i \u017cycie, to dalsze wmawianie ludziom (w tym dzieciom!) bajek staje si\u0119 niemoralne. To tak jakby nie przerwa\u0107 przedstawienia teatralnego, gdy na sali kto\u015b umrze.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>\u015amier\u0107 przerywa show \u2013 nawet gdy organizator jest niewinny. Majestat \u015bmierci wymaga, aby odnosi\u0107 si\u0119 do niej z powag\u0105, a nie kontynuowa\u0107 bajkowe dyskursy, z powodu kt\u00f3rych niechc\u0105cy nara\u017cono ludzi na \u015bmier\u0107. Ci, kt\u00f3rzy zgin\u0119li w katastrofie autokaru jad\u0105cego do Medjugorie, stali si\u0119 ofiarami mitu o Maryi. Nikt im nigdy nie powiedzia\u0142, \u017ce to tylko mit (cho\u0107 powinna to by\u0142a uczyni\u0107 szko\u0142a). W ostatecznym rozrachunku to Ko\u015bci\u00f3\u0142 pos\u0142a\u0142 ich na \u015bmier\u0107, jakkolwiek nie by\u0142o to akurat jego zamiarem. Dlatego obowi\u0105zkiem Ko\u015bcio\u0142a jest wzi\u0105\u0107 za t\u0119 \u015bmier\u0107 moraln\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107. Wypadek w Chorwacji nie by\u0142 zawiniony przez Ko\u015bci\u00f3\u0142, lecz Ko\u015bci\u00f3\u0142 i legendy o Maryi by\u0142y przyczyn\u0105 tego wyjazdu i stanowi\u0105 jego t\u0142o. Kontynuowanie w tych okoliczno\u015bciach opowie\u015bci o Maryi wspomo\u017cycielce i zanoszenie do niej mod\u0142\u00f3w dzi\u0119kczynnych za ocalenie tych, kt\u00f3rzy jednak nie zgin\u0119li, to nagi cynizm. To doprawdy niesamowite, \u017ce niekt\u00f3rzy ksi\u0119\u017ca si\u0119 tego dopuszczaj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Ko\u015bci\u00f3\u0142 nigdy nie bierze odpowiedzialno\u015bci ani nie p\u0142aci za swoje winy. Co najwy\u017cej przeprasza. W tym przypadku nawet nie przeprosi. Nie powie, \u017ce ludzie zgin\u0119li, bo ksi\u0119\u017ca opowiadaj\u0105 bajki o wielkiej Pani, kt\u00f3ra mo\u017ce co\u015b za\u0142atwi\u0107 u Pana Boga. Bo dali si\u0119 zwie\u015b\u0107 z\u0142udzeniom i p\u0142ynnym nadziejom, kt\u00f3re zaszczepi\u0142 w nich Ko\u015bci\u00f3\u0142. Zamiast tego Ko\u015bci\u00f3\u0142 b\u0119dzie si\u0119 wypiera\u0142, tak jakby nie by\u0142o oczywisto\u015bci\u0105, \u017ce ludzie dok\u0142adnie tak rozumiej\u0105 t\u0119 spraw\u0119: pomodlisz si\u0119 za swoje zdrowie do Maryi, a ta wyjedna \u201e\u0142ask\u0119 zdrowia\u201d u samego Boga. B\u0119dzie si\u0119 zas\u0142ania\u0142 teologi\u0105, diab\u0142em i bo\u017cym planem, cho\u0107 wszyscy wiedz\u0105, o co tak naprawd\u0119 chodzi i po co ludzie zanosz\u0105 mod\u0142y do \u201eMatki Boskiej\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlatego, jak zwykle, to my, ludzie nieskorzy do mamienia innych ba\u015bniami i mitami, a za to przywi\u0105zani do prawdy i rozumu, musimy to wzi\u0105\u0107 na siebie i przypomnie\u0107, \u017ce religia opiera si\u0119 na zmy\u015bleniach i obowi\u0105zkiem ludzi wykszta\u0142conych jest nie tylko o tym pami\u0119ta\u0107, lecz uczy\u0107 tego innych, aby nie dali si\u0119 uwie\u015b\u0107 mitom.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017baden zesp\u00f3\u0142 trzech os\u00f3b nie stworzy\u0142 \u015bwiata. Tr\u00f3jca \u015bwi\u0119ta po prostu nie istnieje! \u017baden cz\u0142owiek, nawet \u017cydowski robotnik budowlany, nie mo\u017ce by\u0107 to\u017csamy ze stw\u00f3rc\u0105 \u015bwiata ani urodzi\u0107 si\u0119 z dziewicy. \u017badna posiadaj\u0105ca dziecko dziewica nie przebywa w niebie i nie zanosi do swojego boskiego syna pr\u00f3\u015bb od ludzi. Oddawanie boskiej czci cz\u0142owiekowi nie jest teizmem, a wyznawanie \u201ejedynego Boga\u201d w wi\u0119cej ni\u017c jednej osobie nie jest monoteizmem. Spo\u017cywanie pokarmu, kt\u00f3ry przemienia si\u0119 w magicznym obrz\u0119dzie w prawdziwe (acz przeb\u00f3stwione) cia\u0142o ludzkie, nie jest \u201eczym\u015b niemaj\u0105cym nic wsp\u00f3lnego\u201d z archaicznymi obrz\u0119dami kanibalistycznymi. I tak dalej. I tak dalej.<\/p>\n\n\n\n<p>To, co napisa\u0142em powy\u017cej, jest oczywi\u015bcie prawdziwe, a jednak nie ma prawda obywatelstwa w przestrzeni publicznej \u2013 w przeciwie\u0144stwie do twierdze\u0144, \u017ce Maryja jest kr\u00f3low\u0105 Polski, po \u015bmierci ludzie wstan\u0105 z grob\u00f3w na s\u0105d ostateczny, przed Moj\u017ceszem rozst\u0119powa\u0142o si\u0119 morze, a Jezus chodzi\u0142 po jeziorze. Te twierdzenia s\u0105 OK. Niewinne przypomnienie, \u017ce to tylko mity i legendy, jak tysi\u0105ce innych im podobnych, wymy\u015blanych przez ludzi od tysi\u0119cy lat, budzi gniew i zgorszenie jako atak na religi\u0119 i \u201euczucia religijne\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Tym szanta\u017cem knebluje si\u0119 usta m\u00f3wi\u0105cym rzeczy wa\u017cne i oczywiste. Bo traktowanie mit\u00f3w jako \u201espraw niepewnych\u201d, w kt\u00f3re mo\u017cna wierzy\u0107 lub nie, jest k\u0142amstwem sprzyjaj\u0105cym niegodziwo\u015bci, jak\u0105 jest szerzenie ciemnoty i zabobonu oraz przypisywanie sobie powagi i autorytetu spo\u0142ecznego tylko z tej racji, \u017ce ma si\u0119 go w oczach w\u0142asnych \u201ewiernych\u201d. Pod os\u0142on\u0105 tego autorytetu krzewi si\u0119 za\u015b przest\u0119pczo\u015b\u0107, a sprawcy w ca\u0142ym niemal\u017ce \u015bwiecie pozostaj\u0105 bezkarni.<\/p>\n\n\n\n<p>Najwy\u017cszy ju\u017c czas uzurpacje te zdezawuowa\u0107. Ale wymaga to powiedzenia, \u017ce cesarz jest nagi, to znaczy: Ko\u015bci\u00f3\u0142 opowiada bajki, niegodziwie wmawiaj\u0105c ludziom, \u017ce to \u015bwi\u0119ta prawda. A z k\u0142amstwa tego czerpie ogromne korzy\u015bci i przywileje. Ba! Nawet udawanie przez \u201eagnostyk\u00f3w\u201d i \u201ew\u0105tpi\u0105cych\u201d, \u017ce istnienie Maryi itp. legendarnych postaci jest spraw\u0105 niepewn\u0105 (\u201ekwesti\u0105 wiary\u201d), stanowi fundament si\u0142y i presti\u017cu Ko\u015bcio\u0142a. A przecie\u017c to nagie k\u0142amstwo! Nie ma nic niepewnego w tym, \u017ce ryba nie po\u0142kn\u0119\u0142a Jonasza, Jezus nie ubezp\u0142odni\u0142 drzewa figowego i nie przebywa w niebie w cielesnej pow\u0142oce jako bezcielesny B\u00f3g. Nie s\u0105 to, i owszem, \u201ekwestie fakt\u00f3w\u201d, lecz nie dlatego, \u017ce s\u0105 to \u201eprawdy z innego porz\u0105dku\u201d (teza, \u017ce nale\u017cy je rozumie\u0107 metaforycznie, jest dla Ko\u015bcio\u0142a blu\u017anierstwem), lecz dlatego, \u017ce racjonalny cz\u0142owiek nie ma zwykle powodu wypowiada\u0107 takich twierdze\u0144 jak \u201eBatman nie istnieje\u201d albo \u201eMaryja nie istnieje\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Z tego za\u017cenowania i poczucia absurdu, gdy wypowiada si\u0119 zdania w rodzaju \u201eZeus nie istnieje naprawd\u0119\u201d, korzysta Ko\u015bci\u00f3\u0142 \u2013 ludzie racjonalni po prostu kr\u0119puj\u0105 si\u0119 wypowiada\u0107 tak idiotyczne (w swej trywialnej oczywisto\u015bci) zdania jak \u201eMaryja nie istnieje\u201d. A do tego Ko\u015bcio\u0142owi wt\u00f3ruj\u0105 heretyccy pomagierzy, rozpowiadaj\u0105cy, \u017ce \u201eprawdy wiary\u201d nie mog\u0105 by\u0107 rozumiane \u201edos\u0142ownie\u201d (uspokajam: tak w\u0142a\u015bnie maj\u0105 by\u0107 przez wiernych rozumiane!) i \u017ce takie dos\u0142owne m\u00f3wienie, \u017ce s\u0105 fa\u0142szem, to rodzaj prostactwa. Ot\u00f3\u017c nie, nie ma nic prostackiego w powiedzeniu, \u017ce opowie\u015bci o Maryi &#8211; or\u0119downiczce zjednuj\u0105cej wiernym bo\u017ce \u0142aski &#8211; to ba\u015b\u0144. Prostackie jest raczej udawanie, \u017ce jest co\u015b pomi\u0119dzy prawd\u0105 i fa\u0142szem \u2013 jakie\u015b logiczne \u201elimbo\u201d, w kt\u00f3rym mog\u0105 sobie spokojnie rezydowa\u0107 mity.<\/p>\n\n\n\n<p>Pozycja Ko\u015bcio\u0142a katolickiego w nowoczesnym \u015bwiecie w du\u017cej mierze opiera si\u0119 na wykszta\u0142conym w epoce liberalnej obyczaju niekomentowania cudzych wierze\u0144 i niewdawania si\u0119 w polemiki odno\u015bnie do wyznawanych dogmat\u00f3w i przekona\u0144 religijnych. Przyczyn\u0105 takiej umowy spo\u0142ecznej by\u0142y potworne wojny religijne pomi\u0119dzy r\u00f3\u017cnymi od\u0142amami chrze\u015bcija\u0144stwa trawi\u0105ce Europ\u0119 w wieku XVI i XVII. Rozejm pomi\u0119dzy katolikami i protestantami polega\u0142 mi\u0119dzy innymi na uznaniu, \u017ce wiara jest prywatn\u0105 spraw\u0105 i osobistym wyborem.<\/p>\n\n\n\n<p>Niepr\u0119dko tak si\u0119 faktycznie sta\u0142o, lecz rozw\u00f3j liberalnej demokracji uczyni\u0142 z prywatno\u015bci religii autentyczn\u0105 i faktyczn\u0105 warto\u015b\u0107. Dzi\u015b jednak\u017ce nie musimy si\u0119 obawia\u0107, \u017ce katolicy i protestanci b\u0119d\u0105 si\u0119 zabija\u0107. Wiara religijna i jej krzewienie nie musi by\u0107 ju\u017c spraw\u0105 prywatn\u0105. To, czy istnieje Maryja, czy nie, nie jest publicznie oboj\u0119tne i trzeba, aby w tej sprawie publicznie wybrzmia\u0142a prawda. A prawda jest taka, \u017ce nie istnieje. Wszelkie pr\u00f3by wykazania, \u017ce jest inaczej, czyli \u201edowody istnienia Maryi w niebie\u201d, s\u0105 nie tylko z g\u00f3ry skazane na niepowodzenia, lecz w samym swym zamy\u015ble absurdalne.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie chodzi wi\u0119c o to, \u017ce wypadek w Chorwacji jest dowodem na nieistnienie Maryi. Taki dow\u00f3d nie jest potrzebny, bo mit o wielkiej Bogini Dziewicy po prostu jest tym, czym jest \u2013 powtarzalnym w wielu wariantach mitem kultur \u015ar\u00f3dziemnomorza. Chodzi o to, \u017ce w pewnym momencie trzeba powiedzie\u0107 do\u015b\u0107! Gdy umieraj\u0105 ludzie, nie godzi si\u0119 kontynuowa\u0107 dwuznacznej gry w udawanie, \u017ce wierzy si\u0119 w mit, a wmawianie prostym ludziom, \u017ce nie jest to \u017cadna fikcja, lecz szczera prawda, jest czym\u015b niewinnym i akceptowalnym. Nie, og\u0142upianie ludzi nigdy nie jest niewinne. I czas najwy\u017cszy, aby si\u0119 temu przeciwstawi\u0107. Gdy opustoszej\u0105 wszelkie maryjne \u201esanktuaria\u201d, miliony ludzi uratuj\u0105 swoj\u0105 godno\u015b\u0107 istot rozumnych i niepodatnych na zabobon, a niekt\u00f3rzy nawet ocal\u0105 \u017cycie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie jest spraw\u0105 oboj\u0119tn\u0105 ani \u201eprywatn\u0105\u201d, czy wierzenia Ko\u015bcio\u0142a katolickiego s\u0105 prawdziwe, czy te\u017c nie. Bo je\u015bli w imi\u0119 wiary w ba\u015bnie przedstawiane ludziom przez ksi\u0119\u017cy jako niewzruszone prawdy ludzie podejmuj\u0105 szkodliwe dla siebie decyzje albo nawet trac\u0105 zdrowie i \u017cycie, to dalsze wmawianie ludziom (w tym dzieciom!) bajek staje si\u0119 niemoralne. To tak jakby [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":6010,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[771,4],"tags":[1257,1255,1258,1253,155,1256],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6006"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6006"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6006\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6011,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6006\/revisions\/6011"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6010"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6006"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6006"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6006"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}