
{"id":6264,"date":"2023-01-16T23:13:46","date_gmt":"2023-01-16T22:13:46","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=6264"},"modified":"2023-05-02T12:34:21","modified_gmt":"2023-05-02T10:34:21","slug":"trojkat-smutku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2023\/01\/16\/trojkat-smutku\/","title":{"rendered":"Tr\u00f3jk\u0105t smutku"},"content":{"rendered":"\n<p>Nie podoba\u0142 mi si\u0119 film Rubena \u0150stlunda \u201eThe Square\u201d, przez co d\u0142ugo oci\u0105ga\u0142em si\u0119 z\u00a0obejrzeniem nagrodzonego w\u00a0zesz\u0142ym roku Z\u0142ot\u0105 Palm\u0105 filmu \u201eTr\u00f3jk\u0105t smutku\u201d (tytu\u0142 &#8222;W tr\u00f3jk\u0105cie&#8221; jest myl\u0105cy i niepotrzebnie oddalony od orygina\u0142u) szwedzkiego mistrza komedii. Da\u0142em si\u0119 jednak\u017ce skusi\u0107 zaproszeniu do wyj\u0105tkowo luksusowego kina, gdzie filmy ogl\u0105da si\u0119 na wygodnych kanapach, popijaj\u0105c wino i pogryzaj\u0105c przek\u0105ski lepszego sortu. Przy wej\u015bciu go\u015bci wita kilka uradowanych ich widokiem hostess, a na po\u017cegnanie butelki i kieliszki zostawia si\u0119 czuwaj\u0105cym w drzwiach paniom dbaj\u0105cym o czysto\u015b\u0107 w przestrzeni kinowej.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Doprawdy niestosowna a wymowna sceneria dla pokazu zaanga\u017cowanego lewicowego kina. &#8222;Triangle of sadness&#8221;<em> <\/em>jest parodystyczn\u0105 komedi\u0105 z elementami groteski, w kt\u00f3rej najbardziej dostaje si\u0119 obrzydliwie bogatym kapitalistom Wschodu i Zachodu (cho\u0107 ci najbogatsi podr\u00f3\u017cuj\u0105 jednak w\u0142asnymi jachtami, ale niech b\u0119dzie), wi\u0119c wypada\u0142oby trzyma\u0107 si\u0119 w okolicach seansu jak najdalej od wszelkich nier\u00f3wno\u015bci spo\u0142ecznych. Mnie si\u0119 nie do ko\u0144ca to uda\u0142o, przez co da\u0142em si\u0119 troch\u0119 przy\u0142apa\u0107 i troch\u0119 zawstydzi\u0107. Na szcz\u0119\u015bcie \u015bwie\u017ce powietrze szybko mnie otrze\u017awi\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie chc\u0119 spoilowa\u0107, wi\u0119c w opisywaniu tre\u015bci filmu b\u0119d\u0119 oszcz\u0119dny. Chcia\u0142bym przecie\u017c, aby\u015bcie go obejrzeli, bo naprawd\u0119 warto. To jest naprawd\u0119 zabawna i naprawd\u0119 m\u0105dra komedia, co w sumie nie zdarza si\u0119 komediom zbyt cz\u0119sto. A jako \u017ce film gar\u015bciami czerpie z klasyki, takiej jak &#8222;Wielkie \u017carcie&#8221; czy &#8222;W\u0142adca much&#8221;, i zawiera kilka bardzo wyrazistych scen, wida\u0107, \u017ce jego tw\u00f3rcy maj\u0105 nadziej\u0119 na pozostanie na d\u0142u\u017cej w historii kina. Chyba maj\u0105 szans\u0119. W gatunku komedii nieromantycznej to z pewno\u015bci\u0105 film wybijaj\u0105cy si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>O mi\u0142o\u015bci zreszt\u0105 jest r\u00f3wnie\u017c, lecz sportretowana para g\u0142\u00f3wnych bohater\u00f3w nie jest jako\u015b specjalnie porywaj\u0105ca ani jako postacie, ani jako aktorzy. Ich ekranowa mi\u0142o\u015b\u0107 za\u015b jest letnia i sm\u0119tna jak oni sami \u2013 \u017cyj\u0105cy mediami spo\u0142eczno\u015bciowymi, egocentryczni, nieco wyrachowani, a jednocze\u015bnie wystarczaj\u0105co o\u015bwieceni, aby zdoby\u0107 si\u0119 na moralny samokrytycyzm. Jednak\u017ce my\u015bl, \u017ce 32-letnia Charlbie Dean Kriek, odgrywaj\u0105ca g\u0142\u00f3wn\u0105 rol\u0119 kobiec\u0105, zmar\u0142a kilka miesi\u0119cy po premierze filmu, czyni jego odbi\u00f3r nieco bardziej refleksyjnym. Strasznie jako\u015b szkoda cz\u0142owiekowi m\u0142odej, pe\u0142nej \u017cycia kobiety. A jednocze\u015bnie jako\u015b dziwnie si\u0119 patrzy na aktork\u0119, z pewno\u015bci\u0105 dobrze bawi\u0105c\u0105 si\u0119 zdj\u0119ciami w pi\u0119knych plenerach, maj\u0105c t\u0119 z\u0142owrog\u0105 wiedz\u0119, kt\u00f3rej ona w\u00f3wczas nie mia\u0142a. Tym bardziej \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce polski dystrybutor wystraszy\u0142 si\u0119 prawdziwego tytu\u0142u. Jak dowiadujemy si\u0119 na pocz\u0105tku filmu, \u201etr\u00f3jk\u0105t smutku\u201d to przestrze\u0144 mi\u0119dzy brwiami i nad nasad\u0105 nosa. To tam smutek lub niepok\u00f3j rze\u017abi\u0105 nam pionowe zmarszczki. Ma ich nie by\u0107, lecz uparcie powracaj\u0105. Natomiast sugestia, \u017ce w filmie chodzi o jaki\u015b tr\u00f3jk\u0105t romantyczny, jako tako zgadza si\u0119 z jego tre\u015bci\u0105, lecz jedynie z pobocznym w\u0105tkiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Niekt\u00f3re gagi s\u0105 naprawd\u0119 \u015bmieszne, a nawet mistrzowskie. Zw\u0142aszcza pe\u0142na absurdalnej womitacji scena bankietu na rozko\u0142ysanym statku. Towarzyszy jej druga, w kt\u00f3rej kapitan statku, maj\u0105cy lewicowe pogl\u0105dy, pije w\u00f3dk\u0119 z rosyjskim bogaczem, lewicowo\u015b\u0107 pami\u0119taj\u0105cym z czas\u00f3w, gdy \u017cyj\u0105c w ZSRR, podlega\u0142 komunistycznemu praniu m\u00f3zgu. Trwa sztorm, wszyscy do wyrzygania bogaci i debilni pasa\u017cerowie rzygaj\u0105 absurdalnie wykwintn\u0105 kolacj\u0105, a oni przy w\u0142\u0105czonych g\u0142o\u015bnikach, s\u0142yszalni na ca\u0142ym statku, przerzucaj\u0105 si\u0119 czytanymi z telefonu cytatami z klasyk\u00f3w lewicowej i liberalnej my\u015bli politycznej. To naprawd\u0119 wybitna scena, a do jej wybitno\u015bci walnie przyczynia si\u0119 m\u0105dro\u015b\u0107 odczytywanych sentencji Marksa, Lenina i paru innych. Rosjanina gra chorwacko-du\u0144ski aktor starszego pokolenia Zlatko Buri\u0107 \u2013 warto odnotowa\u0107 jego kreacj\u0119, kt\u00f3ra zdecydowanie g\u00f3ruje kunsztem nad zwyczajn\u0105, je\u015bli tak mo\u017cna powiedzie\u0107, gr\u0105 pozosta\u0142ych aktor\u00f3w, nawet jego partnera we wspomnianej scenie Woody\u2032ego Harrelsona.<\/p>\n\n\n\n<p>Zostawiaj\u0105c na boku fabu\u0142\u0119, przejd\u0119 do sprawy najwa\u017cniejszej, czyli przes\u0142ania. Film jest polityczny i w swej polityczno\u015bci m\u0105dry. Owszem, jest poprawnie lewicowy, z feministycznym akcentem, lecz nie o sprostanie wymogom ideologicznym mi\u0119dzynarodowej o\u015bwieconej publiczno\u015bci tu chodzi. Chodzi o pewien zesp\u00f3\u0142 spostrze\u017ce\u0144 na temat globalnego systemu ekonomiczno-politycznego, bez \u017cadnej tezy ani mora\u0142u. To naprawd\u0119 bardzo cenne, gdy scenarzysta i re\u017cyser powstrzymuj\u0105 si\u0119 od m\u0119drkowania i sadzenia nam do g\u0142\u00f3w swoich teorii, swoich oskar\u017ce\u0144 moralnych i swoich recept na choroby \u015bwiata. Nie ma te\u017c tego zgranego ju\u017c gogolowskiego motywu: \u201eZ kogo si\u0119 \u015bmiejecie? Z siebie si\u0119 \u015bmiejecie!\u201d. Statek nie symbolizuje ca\u0142ego \u015bwiata, a jego zag\u0142ada tego\u017c \u015bwiata ko\u0144ca. Nie jest tak dos\u0142ownie ani tak zagadkowo, jak to bywa w produkcjach obliczonych na bardzo du\u017ce zyski. Re\u017cyser znalaz\u0142 r\u00f3wnowag\u0119 pomi\u0119dzy kinem rozrywkowym a artystycznym. Cnoty nie straci\u0142 i rubelka zarobi\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Zamiast poucze\u0144 mamy zagadk\u0119 do rozwi\u0105zania. T\u0119 sam\u0105, kt\u00f3r\u0105 zajmuj\u0105 si\u0119 od kilku stuleci teoretycy polityki. Oto \u015bwiat jest pe\u0142en nier\u00f3wno\u015bci i niesprawiedliwo\u015bci, jednak\u017ce gdy tylko rewolucja odwraca bieguny i biedni obejmuj\u0105 w\u0142adz\u0119, nier\u00f3wno\u015bci si\u0119 odtwarzaj\u0105, a system podbudowany przez idee r\u00f3wno\u015bciowe ulega wypaczeniu i niesie z sob\u0105 nie mniejsz\u0105 przemoc i niesprawiedliwo\u015b\u0107 ni\u017c opresyjny kapitalizm. Co wi\u0119cej, zawsze kto\u015b kontroluje zasoby i ma z tej racji nieproporcjonalny udzia\u0142 w dystrybucji w\u0142adzy, presti\u017cu, a przede wszystkim bogactwa. Wszyscy od siebie wzajemnie zale\u017cmy, lecz te zale\u017cno\u015bci ch\u0119tniej uk\u0142adamy w hierarchie, ni\u017c organizujemy na egalitarnych zasadach wsp\u00f3\u0142pracy i solidarno\u015bci, bo tak\u0105 ju\u017c mamy natur\u0119. Nie tylko w \u017cyciu spo\u0142ecznym, lecz r\u00f3wnie\u017c w \u017cyciu prywatnym potrzebujemy podzia\u0142u r\u00f3l, kt\u00f3rego nigdy do ko\u0144ca nie da si\u0119 uwolni\u0107 od elementu dominacji i podleg\u0142o\u015bci. Co wi\u0119cej, przemoc i wynaturzenie \u017cycia mo\u017cliwe s\u0105 wsz\u0119dzie \u2013 nie tylko po\u015br\u00f3d bardzo bogatych i bardzo biednych, lecz r\u00f3wnie\u017c po\u015br\u00f3d \u015bredniej wi\u0119kszo\u015bci. Nie ma niewinnych.<\/p>\n\n\n\n<p>Niewinnych nie ma, wi\u0119c w sumie nie musimy si\u0119 tak bardzo przejmowa\u0107. A wi\u0119c wyluzujcie i id\u017acie na ten film! <em>Just for fun!<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie podoba\u0142 mi si\u0119 film Rubena \u0150stlunda \u201eThe Square\u201d, przez co d\u0142ugo oci\u0105ga\u0142em si\u0119 z\u00a0obejrzeniem nagrodzonego w\u00a0zesz\u0142ym roku Z\u0142ot\u0105 Palm\u0105 filmu \u201eTr\u00f3jk\u0105t smutku\u201d (tytu\u0142 &#8222;W tr\u00f3jk\u0105cie&#8221; jest myl\u0105cy i niepotrzebnie oddalony od orygina\u0142u) szwedzkiego mistrza komedii. Da\u0142em si\u0119 jednak\u017ce skusi\u0107 zaproszeniu do wyj\u0105tkowo luksusowego kina, gdzie filmy ogl\u0105da si\u0119 na wygodnych kanapach, popijaj\u0105c wino i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":6267,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[1303,1302],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6264"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6264"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6264\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6276,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6264\/revisions\/6276"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6267"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6264"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6264"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6264"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}