
{"id":6543,"date":"2023-07-02T21:47:53","date_gmt":"2023-07-02T19:47:53","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=6543"},"modified":"2023-07-03T10:38:13","modified_gmt":"2023-07-03T08:38:13","slug":"filozofowie-i-seks","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2023\/07\/02\/filozofowie-i-seks\/","title":{"rendered":"Filozofowie i seks"},"content":{"rendered":"\n<p>Podobno Pitagoras, legendarny wynalazca s\u0142owa \u201efilozofia\u201d, mia\u0142 ironizowa\u0107, \u017ce jeden lubi wino i jest <em>philoinos<\/em>, a drugi m\u0105dro\u015b\u0107 i jest <em>philosophos<\/em>. I odt\u0105d ju\u017c autoironia filozof\u00f3w nie opuszcza\u0142a, dzi\u0119ki czemu \u2013 dla r\u00f3wnowagi \u2013 mog\u0142o si\u0119 znale\u017a\u0107 miejsce r\u00f3wnie\u017c na patos. Chyba \u017cadna retoryczna umiej\u0119tno\u015b\u0107 nie jest tak charakterystyczna dla filozof\u00f3w jak w\u0142a\u015bnie owo rozgrywanie topiki ironii.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Za jej zas\u0142on\u0105 wszystko staje si\u0119 mo\u017cliwe i dozwolone \u2013 nawet narcyzm. Gdy sam z siebie zakpisz i innym zagrozisz tym samym, ma\u0142o kto si\u0119 odwa\u017cy sprzeciwi\u0107. Sokrates sam powiedzia\u0142, \u017ce nic nie wie \u2013 zanim ktokolwiek zd\u0105\u017cy\u0142 mu to wypomnie\u0107. Znalaz\u0142 wi\u0119c sobie znakomit\u0105 wym\u00f3wk\u0119 od pisania czegokolwiek. To bardzo wygodne, jakkolwiek trzeba zap\u0142aci\u0107 cen\u0119 oddania innym pola do r\u00f3\u017cnych domys\u0142\u00f3w, a nawet uzurpacji. Od czas\u00f3w Platona, Ksenofonta i Arystypa a\u017c do dzi\u015b Sokratesa przyw\u0142aszcza sobie ka\u017cdy, kto ma na to ochot\u0119. Falsyfikacja dowolnych hipotez jest wszak w tym przypadku ze wzgl\u0119d\u00f3w zasadniczych wykluczona.<\/p>\n\n\n\n<p>Fakt, \u017ce w\u0142a\u015bnie Sokrates \u2013 typ raczej satyryka ni\u017c intelektualisty \u2013 sta\u0142 si\u0119 patronem filozof\u00f3w, znaczy dla samoobrazu filozofii bardzo wiele. Uwielbienie dla Sokratesa ma korzenie antyczne, pod\u0105\u017caj\u0105c za sugesti\u0105 Platona, kt\u00f3ry \u201epromuj\u0105c\u201d swojego nauczyciela, doskonale wypromowa\u0142 samego siebie. Wysoce niejednoznaczna i wyra\u017anie kontrkulturowa posta\u0107 Sokratesa dziwnie kontrastuje z typow\u0105 dla filozof\u00f3w ostro\u017cno\u015bci\u0105, \u017ceby nie powiedzie\u0107 oportunizmem.<\/p>\n\n\n\n<p>Wystarczy\u0142o jednak\u017ce nada\u0107 temu sofi\u015bcie-antysofi\u015bcie rysy konserwatywne i republika\u0144skie, aby ca\u0142e jego rebelianctwo nabra\u0142o cech \u015bwi\u0119to\u015bci. Niczym staro\u017cytny Franciszek niedbaj\u0105cy o sprawy doczesne Sokrates uczy\u0142 swoich wsp\u00f3\u0142czesnych patrzenia w niebo. By\u0107 mo\u017ce najwi\u0119ksze ryzyko rewolucjonisty polega nie na tym, \u017ce mo\u017ce zgin\u0105\u0107 (zreszt\u0105 kim\u017ce by\u0142by Sokrates bez swej \u015bmierci?), lecz na tym, \u017ce system, z kt\u00f3rym walczy, znajdzie spos\u00f3b, aby go zaw\u0142aszczy\u0107 i spo\u017cytkowa\u0107 dla siebie.<\/p>\n\n\n\n<p>I tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o z filozofami, kt\u00f3rzy chcieli i\u015b\u0107 pod pr\u0105d. Nawet oni weszli do kanonu. Przydarzy\u0142o si\u0119 to Piotrowi Abelardowi, Rogerowi Baconowi, Wilhelmowi Ockhamowi, S\u00f8renowi Kierkegaardowi, Augustowi Comte&#8217;owi, Maxowi Stirnerowi, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o Fryderyku Nietzschem. Ka\u017cdy, kto chce si\u0119 wy\u0142ama\u0107 z logiki oportunizmu i konserwatyzmu, pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej zostanie przez system wch\u0142oni\u0119ty. Filozofia nigdy nie umia\u0142a by\u0107 rebeli\u0105, cho\u0107 rewolucyjne my\u015bli zawsze pojawia\u0142y si\u0119 najpierw w g\u0142owach filozof\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Niewielu by\u0142o takich skandalist\u00f3w, kt\u00f3rzy oparliby si\u0119 pot\u0119dze kulturowego zaw\u0142aszczenia. Mo\u017ce tylko s\u0142ynny Markiz de Sade do pary z George&#8217;em Bataille&#8217;m. Wystarczy jednak\u017ce powiedzie\u0107, \u017ce akurat ci nie byli filozofami i wszystko zaraz wr\u00f3ci do normy. Filozofia mo\u017ce by\u0107 ironiczna, lecz w ostatecznym rozrachunku musi by\u0107 powa\u017cna i obliczalna. B\u0119d\u0105c filozofem, musisz wykaza\u0107 si\u0119 cnotami mieszcza\u0144skimi, a zw\u0142aszcza roztropno\u015bci\u0105 i umiarem. Ka\u017cdy filozoficzny tekst, je\u015bli ma by\u0107 ceniony i pami\u0119tany, musi wygra\u0107 swoj\u0105 spraw\u0119 przed trybuna\u0142em mieszcza\u0144skiej poprawno\u015bci. Nawet sam Marks musia\u0142 podporz\u0105dkowa\u0107 si\u0119 tej zasadzie. Wolno by\u0107 sceptykiem, a od jakiego\u015b czasu nawet ateist\u0105, lecz tylko pod warunkiem, \u017ce przyjmie si\u0119 na siebie rol\u0119 <em>exemplum <\/em>b\u0142\u0119du i wypaczenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Tytu\u0142em kalki i zapo\u017cyczenia ze sfery religijno-teologicznej w mitologicznej opowie\u015bci filozofii o niej samej droga do prawdy jest kr\u0119ta, stroma i zanikaj\u0105ca. \u0141atwo si\u0119 na niej zgubi\u0107, a przeto ci wszyscy, kt\u00f3rzy zboczyli na manowce, r\u00f3wnie\u017c wnosz\u0105 sw\u00f3j wk\u0142ad do poszukiwa\u0144, ostrzegaj\u0105c przed b\u0142\u0119dami, kt\u00f3re sami pope\u0142nili. Niczym napi\u0119tnowany na placu przed Ko\u015bcio\u0142em heretyk, b\u0142\u0119dny filozof, a w\u0142a\u015bciwie jego kuk\u0142a, staje na rozstajach \u201etradycji\u201d z tablic\u0105 \u201enie t\u0119dy droga\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie mo\u017cna nie podda\u0107 si\u0119 tej manipulacji, bo wydarza si\u0119 ju\u017c po \u015bmierci filozoficznego heretyka, a ci, kt\u00f3rzy chcieliby w nim widzie\u0107 przyk\u0142ad dewiacji ze \u015bcie\u017cek prawdy, zwykle nie maj\u0105 wielu skrupu\u0142\u00f3w w uk\u0142adaniu sobie obrazu post\u0119pu rozumu ludzkiego ku prawdzie, m\u0105dro\u015bci, dobru, pi\u0119knu i Bogu samemu. Proces zwany normalizacj\u0105 od staro\u017cytno\u015bci niezawodnie porz\u0105dkuje ca\u0142\u0105 kultur\u0119 literack\u0105, \u0142\u0105cznie z filozofi\u0105. A gdy ju\u017c filozofia stan\u0119\u0142a w potr\u00f3jnym rozkroku pomi\u0119dzy literatur\u0105, teologi\u0105 i nauk\u0105, normalizacja jeszcze uleg\u0142a intensyfikacji. Musi by\u0107 albo pi\u0119knie, albo naukowo, albo duchowo. W \u017cadnym z tych obszar\u00f3w nie oczekuje si\u0119 wszak od nas doskona\u0142o\u015bci. Tak jak od kr\u00f3l\u00f3w nie oczekuje si\u0119 dzi\u015b w\u0142adania, r\u00f3wnie\u017c po filozofii nikt nie spodziewa si\u0119 czego\u015b wi\u0119cej ni\u017c pe\u0142nienia funkcji ceremonialnych i retorycznych. Tyle jej zosta\u0142o z dawnego tytu\u0142u \u201ekr\u00f3lowej nauk\u201d (dzielonego zreszt\u0105 z matematyk\u0105).<\/p>\n\n\n\n<p>A jednak traf chcia\u0142, \u017ce filozofia jest rodzaju \u017ce\u0144skiego, w czym kryje si\u0119 nieodparta pokusa. Jej personifikacja musi by\u0107 kobiet\u0105! Podobnie jak personifikacja prawdy (\u201ePrawda jest kobiet\u0105\u201d, g\u0142osi jeden z tych zgranych cytat\u00f3w z Nietzschego). A skoro jest kobiet\u0105, to zgodnie z patriarchaln\u0105 norm\u0105 trzeba j\u0105 czci\u0107 i jej po\u017c\u0105da\u0107. Nie mo\u017cna jej mie\u0107 na wy\u0142\u0105czno\u015b\u0107, bo musi nale\u017ce\u0107 do wszystkich i do nikogo \u2013 jak wszystko, co publiczne.<\/p>\n\n\n\n<p>Jest wi\u0119c bogink\u0105 z zas\u0142oni\u0119t\u0105 twarz\u0105 \u2013 zakazan\u0105, jak Lilith, albo zmy\u015blon\u0105, jak Gradiva. W ka\u017cdym razie pi\u0119kn\u0105. Bogink\u0105 wystarczaj\u0105co \u015bwieck\u0105, aby nie wzbudza\u0107 niepokoju czynnika religijnego, tak jak Sokrates musia\u0142 by\u0107 dostatecznie biedny i obdarty, aby nikt nie m\u00f3g\u0142 go pomyli\u0107 z kap\u0142anem. Nie ma bowiem wi\u0119kszego niebezpiecze\u0144stwa dla filozofii, ni\u017c chcie\u0107 dla siebie za wiele. Filozofia musi by\u0107 zawsze zaledwie wst\u0119pem i przygotowaniem do \u017cycia wiecznego, s\u0142u\u017ck\u0105 nauki \u015bwi\u0119tej, drabin\u0105, po kt\u00f3rej mo\u017cna wspi\u0105\u0107 si\u0119 ku milcz\u0105cej ekstazie, lecz w \u017cadnym wypadku nie mo\u017ce by\u0107 celem sama dla siebie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zreszt\u0105 w samej jej nazwie zapisano ju\u017c drog\u0119: jest wszak umi\u0142owaniem, a wi\u0119c drog\u0105 do m\u0105dro\u015bci, nie za\u015b m\u0105dro\u015bci\u0105 sam\u0105. Biada temu, kto dotar\u0142by do celu filozofii i sta\u0142 si\u0119 m\u0105dry! \u017baden filozof nie nazwie si\u0119 m\u0105drym \u2013 sam w\u00f3wczas podpisa\u0142by na siebie wyrok, wyrok \u015bmieszno\u015bci. Czym bardziej si\u0119 stara, tym bardziej ma mu nie wychodzi\u0107. Obowi\u0105zuje w tym wzgl\u0119dzie rytualne krygowanie si\u0119, \u017ceby nie powiedzie\u0107: minoderia. Godno\u015b\u0107 m\u0119drca, podobnie jak kap\u0142ana i kr\u00f3la, zastrze\u017cona jest dla wy\u017cszych stan\u00f3w, a zw\u0142aszcza dla obdarzonych \u0142ask\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Filozof to co najwy\u017cej nauczyciel, doradca, m\u00f3wca. Gdyby chcia\u0142 dla siebie za wiele, jak u Platona, spotka go ostra reprymenda. Co najwy\u017cej kto\u015b dawno ju\u017c nie\u017cyj\u0105cy i przez to ma\u0142o szkodliwy, jak wspomniany Sokrates albo Kant, mo\u017ce otrzyma\u0107 honorow\u0105 godno\u015b\u0107 m\u0119drca, a to mianowicie w tym celu, aby ka\u017cdy wsp\u00f3\u0142czesny filozof mia\u0142 okazj\u0119 podkre\u015bla\u0107, \u017ce nie jest m\u0119drcem (ani \u201eprawdziwym filozofem\u201d); nie b\u0119dzie si\u0119 przecie\u017c por\u00f3wnywa\u0142 z Sokratesem, a nawet z Kantem.<\/p>\n\n\n\n<p>Mimo wszystko marzenie o Gradivie jest nam dozwolone. Biedny Boecjusz, siedz\u0105c w wi\u0119zieniu roi\u0142 sobie, \u017ce rozmawia z Pani\u0105 Filozofi\u0105. Przemawia\u0142a ona do niego czule, pouczaj\u0105c go w sprawach wolno\u015bci i wszechmocy Boga, a nawet \u015bpiewaj\u0105c mu nabo\u017cne piosenki. Pi\u0119kna zjawa nios\u0142a mu pocieszenie i ukojenie, cho\u0107 zapewne jedna okoliczno\u015b\u0107 przeszkadza\u0142a autorowi wznios\u0142ego dzie\u0142a &#8222;O pocieszeniu, jakie daje filozofia&#8221; w pe\u0142ni radowa\u0107 si\u0119 damskim towarzystwem \u2013 by\u0142o ono mianowicie jego w\u0142asnym wymys\u0142em. Pani Filozofia, chc\u0105c nie chc\u0105c, m\u00f3wi\u0142a Boecjuszowi tylko to, co zechcia\u0142 w\u0142o\u017cy\u0107 w jej usta. Ot, m\u0119skie fantazje.<\/p>\n\n\n\n<p>Na tamtym szlachetnym a \u015bwi\u0119tym konsulu Boecjuszu i jego rojeniach sko\u0144czy\u0142a si\u0119 filozofia staro\u017cytna. Z g\u00f3r\u0105 sze\u015b\u0107 wiek\u00f3w po nim pojawi\u0142 si\u0119 inny Boecjusz, b\u0142\u0119dnie kojarzony z Dacj\u0105 (gdy\u017c pochodzi\u0142 ze Szwecji), piewca m\u0119skiej personifikacji filozofii, czyli Filozofa. Owa m\u0119ska hipostaza mia\u0142a wi\u0119cej w sobie realizmu, gdy\u017c chodzi\u0142o ni mniej, ni wi\u0119cej, tylko o Arystotelesa. P\u00f3\u017ane \u015bredniowiecze europejskie zwa\u0142o go po prostu Filozofem, obdarzaj\u0105c kultem, na wz\u00f3r Arab\u00f3w i Pers\u00f3w. Ka\u017cdy Boecjusz (i nie tylko) podkre\u015bla, \u017ce B\u00f3g jest niesko\u0144czenie szcz\u0119\u015bliwy. Kto wi\u0119c szuka Boga i si\u0119 do niego zbli\u017ca, ten szcz\u0119\u015bliwieje. Ta my\u015bl Stagiryty mia\u0142a w sobie jeszcze du\u017co umiaru. Znaczy\u0142a tyle, \u017ce uprawianie nauki o bycie i o Pierwszej Przyczynie jest najszlachetniejszym zaj\u0119ciem.<\/p>\n\n\n\n<p>U Boecjusza erotyzm idei filozofii zaznacza si\u0119 znacznie silniej, jakkolwiek pierwiastek \u017ce\u0144ski jawi si\u0119 tu ju\u017c wy\u0142\u0105cznie w roli zakazanej pokusy. \u0179r\u00f3d\u0142em rozkoszy nie jest kobieta, lecz w\u0142asny filozofuj\u0105cy umys\u0142. Jak pisze Boecjusz, \u201est\u0105d, \u017ce poznanie sprawia rozkosz poznaj\u0105cemu, Filozof wnioskuje w jedenastej ksi\u0119dza <em>Fizyki<\/em>, \u017ce Umys\u0142 Pierwszy \u017cyje \u017cyciem pe\u0142nym najwy\u017cszej rozkoszy\u201d<a href=\"#_ftn1\">[1]<\/a>. Nic dziwnego, \u017ce i poznanie dzie\u0142 bo\u017cych, a wi\u0119c prawda, podobnie jak dobre dzia\u0142anie czyni szcz\u0119\u015bliwym filozofa. Byleby tylko nie zm\u0105ci\u0142a mu umys\u0142u nieumiarkowana \u017c\u0105dza, z kt\u00f3rej wywodzi si\u0119 wszelkie nieszcz\u0119\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Prawdziwemu filozofowi to jednak nie grozi, gdy\u017c chroni go niezawodna cnota. Bowiem \u201ekto zazna\u0142 rozkoszy wy\u017cszej, ten gardzi wszelk\u0105 rozkosz\u0105 po\u015bledniejsz\u0105. Filozof za\u015b zazna\u0142 rozkoszy umys\u0142owej przez wpatrywanie si\u0119 w doskona\u0142o\u015b\u0107 byt\u00f3w, kt\u00f3ra to rozkosz jest wy\u017csza ni\u017c rozkosz zmys\u0142owa. Dlatego gardzi rozkoszami zmys\u0142owymi, a mnogie potrzeby i b\u0142\u0119dy polegaj\u0105 na nieumiarze w rozkoszy zmys\u0142owej\u201d. Podobnych tekst\u00f3w zalecaj\u0105cych zamian\u0119 seksu na uprawianie filozofii (a mo\u017ce raczej teologii) tradycja zna wiele, a \u015blady tej fobii seksualnej znale\u017a\u0107 mo\u017cna jeszcze w pismach Kanta. Niedorzeczno\u015b\u0107 tego rodzaju sformu\u0142owa\u0144 nigdy te\u017c nie doczeka\u0142a si\u0119 jednoznacznej oceny. Tak jak gdyby kto\u015b wierzy\u0142, \u017ce Boecjusz czy jacy\u015b inni filozofowie faktycznie nie chcieli seksu, aby tylko nie traci\u0107 czasu, kt\u00f3ry mogliby po\u015bwi\u0119ci\u0107 na przemy\u015blenie po raz tysi\u0119czny niezr\u00f3wnanych przymiot\u00f3w Boga.<\/p>\n\n\n\n<p>Wstyd to przyzna\u0107, ale zahamowania i obsesje seksualne bardzo cz\u0119sto sublimuj\u0105 w metafizyk\u0119 i s\u0105siaduj\u0105 z religijn\u0105 egzaltacj\u0105. Zw\u0142aszcza tradycja neoplato\u0144ska, do kt\u00f3rej nale\u017cy Boecjusz z Dacji, zdaje si\u0119 celowa\u0107 w dostarczaniu po\u017cywki freudystom. C\u00f3\u017c, filozofowie zawsze wiele obiecywali, a ma\u0142o dawali. Zupe\u0142nie jak zalotnicy. Nic dziwnego, \u017ce na koniec tracili zainteresowanie publiczno\u015bci i popadali we frustracj\u0119. A kto si\u0119 frustruje, ten jest ju\u017c o krok od zawi\u015bci, czyli resentymentu. Nieporadny, nieatrakcyjny i sfrustrowany filozof nie chcia\u0142, by inni mieli to, co jemu by\u0142o niedost\u0119pne. Trzeba by\u0142o a\u017c markiza de Sade, aby przenie\u015b\u0107 filozofi\u0119 do buduaru. Wprawdzie projekt si\u0119 powi\u00f3d\u0142, lecz nie obesz\u0142o si\u0119 tu przecie\u017c bez op\u0142at.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Podobno Pitagoras, legendarny wynalazca s\u0142owa \u201efilozofia\u201d, mia\u0142 ironizowa\u0107, \u017ce jeden lubi wino i jest philoinos, a drugi m\u0105dro\u015b\u0107 i jest philosophos. I odt\u0105d ju\u017c autoironia filozof\u00f3w nie opuszcza\u0142a, dzi\u0119ki czemu \u2013 dla r\u00f3wnowagi \u2013 mog\u0142o si\u0119 znale\u017a\u0107 miejsce r\u00f3wnie\u017c na patos. Chyba \u017cadna retoryczna umiej\u0119tno\u015b\u0107 nie jest tak charakterystyczna dla filozof\u00f3w jak w\u0142a\u015bnie owo rozgrywanie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[33],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6543"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6543"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6543\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6547,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6543\/revisions\/6547"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6543"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6543"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6543"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}