
{"id":6624,"date":"2023-09-08T12:03:48","date_gmt":"2023-09-08T10:03:48","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=6624"},"modified":"2023-09-08T15:29:54","modified_gmt":"2023-09-08T13:29:54","slug":"nie-lubisz-tuska-to-glosuj-na-tuska","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2023\/09\/08\/nie-lubisz-tuska-to-glosuj-na-tuska\/","title":{"rendered":"Nie lubisz Tuska? To g\u0142osuj na Tuska!"},"content":{"rendered":"\n<p>Po\u0142owa Polak\u00f3w generalnie i z zasady nie bierze udzia\u0142u w wyborach. Dla ka\u017cdej partii politycznej fakt ten stanowi wyzwanie marketingowe. Jedni podejrzewaj\u0105, \u017ce nieg\u0142osuj\u0105cy s\u0105 jak trudno dost\u0119pne, lecz cenne kopaliny, w kt\u00f3re warto zainwestowa\u0107, aby si\u0119 po jakim\u015b czasie na nich wzbogaci\u0107. Inni obawiaj\u0105 si\u0119, \u017ce nieprzeniknione spo\u0142eczne odm\u0119ty kryj\u0105 w sobie zab\u00f3jcze miazmaty, kt\u00f3re w razie skutecznego zach\u0119cenia do udzia\u0142u w wyborach mog\u0105 dramatycznie zredukowa\u0107 udzia\u0142y partii w politycznym &#8222;rynku g\u0142os\u00f3w\u201d.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Zw\u0142aszcza za\u015b partie post\u0119powe i prodemokratyczne sk\u0142onne s\u0105 uwa\u017ca\u0107, \u017ce niska frekwencja jest dla nich sprzyjaj\u0105ca. Licz\u0105 bowiem na g\u0142osy os\u00f3b na tyle wyrobionych politycznie, \u017ce ceni\u0105cych warto\u015bci demokratycznego pa\u0144stwa prawa oraz poczuwaj\u0105cych si\u0119 do tzw. obywatelskiego obowi\u0105zku udzia\u0142u w wyborach. Partie autorytarne i populistyczne, poszukuj\u0105ce g\u0142os\u00f3w w &#8222;elektoracie godno\u015bciowym\u201d b\u0105d\u017a &#8222;elektoracie socjalnym\u201d, my\u015bl\u0105 podobnie. Dlatego to g\u0142\u00f3wnie one podejmuj\u0105 akcje &#8222;profrekwencyjne\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Sprawa jest jednak\u017ce ca\u0142kiem nieprosta i \u0142atwo pope\u0142ni\u0107 powa\u017cny b\u0142\u0105d w politycznym marketingu. Znaczn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 nieg\u0142osuj\u0105cych stanowi\u0105 bowiem osoby o profilu emocjonalno-politycznym zbli\u017conym do tzw. niezdecydowanych. A niezdecydowani to ludzie sfrustrowani, kapry\u015bni i ma\u0142o przewidywalni. Wys\u0142anie do urn wyborczych legionu takich rozchwianych obywateli mo\u017ce si\u0119 okaza\u0107 dla populist\u00f3w strza\u0142em w kolano. Dlatego &#8222;polityka profrekwencyjna\u201d wymaga powa\u017cnych bada\u0144 socjologicznych, czyli po prostu bada\u0144 rynku. Bogate i \u015bwiadome partie to robi\u0105, lecz wyniki takich bada\u0144 s\u0105 tajne. Nie s\u0105 te\u017c zreszt\u0105 jako\u015b szczeg\u00f3lnie wiarygodne, bo sytuacja emocjonalno-polityczna zmienia si\u0119 z tygodnia na tydzie\u0144, a firmy badawcze to przecie\u017c nie jest naukowy <em>top of the top<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>Mo\u017cna zak\u0142ada\u0107, \u017ce PiS kierowa\u0107 si\u0119 b\u0119dzie prostymi, zdroworozs\u0105dkowymi intuicjami, kt\u00f3rych zatrudnione przez parti\u0119 firmy sonda\u017cowe z pewno\u015bci\u0105 nie b\u0119d\u0105 chcia\u0142y narusza\u0107. A intuicje te m\u00f3wi\u0105, \u017ce w\u015br\u00f3d nieg\u0142osuj\u0105cych jest sporo ich u\u015bpionego elektoratu, z\u0142o\u017conego z ludzi, kt\u00f3rzy nie g\u0142osuj\u0105 na podobnej zasadzie, jak nie chodz\u0105 do teatru: maj\u0105 poczucie, \u017ce to nie dla nich. PiS b\u0119dzie wi\u0119c zapewne mobilizowa\u0142 ludzi na wsi i w ma\u0142ych miasteczkach, pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 do tego ksi\u0119\u017cmi. Ksi\u0105dz mo\u017ce zawsze powiedzie\u0107 z ambony, \u017ce udzia\u0142 w wyborach jest obowi\u0105zkiem wobec Boga i ojczyzny. Nikt mu nie zarzuci, \u017ce prowadzi agitacj\u0119, a i tak ka\u017cdy wierny bez pud\u0142a zrozumie, na kogo B\u00f3g i ojczyzna kazaliby g\u0142osowa\u0107. Trudno sobie wyobrazi\u0107, aby PiS nie uciek\u0142 si\u0119 do tego sposobu.<\/p>\n\n\n\n<p>Partie demokratyczne nie maj\u0105 swojego Ko\u015bcio\u0142a, a w\u0142a\u015bciwie \u017caden Ko\u015bci\u00f3\u0142 nie ma ich. Pozostaje im poszukiwanie nowych wyborc\u00f3w po\u015br\u00f3d tej cz\u0119\u015bci nieg\u0142osuj\u0105cych, kt\u00f3rzy s\u0105 jak niezdecydowani, to znaczy uwa\u017caj\u0105, \u017ce ca\u0142a klasa polityczna jest z\u0142a i zas\u0142uguje na zignorowanie. Trzeba bowiem zrozumie\u0107, \u017ce nieg\u0142osowanie nie musi oznacza\u0107 zupe\u0142nej bierno\u015bci i politycznego nieu\u015bwiadomienia. Bardzo cz\u0119sto jest ca\u0142kiem \u015bwiadomym wyborem i form\u0105 protestu. Ide\u0105 tego protestu jest zwykle przekonanie &#8222;symetrystyczne&#8221;, wyra\u017caj\u0105ce si\u0119 w konstatacji, \u017ce wszyscy politycy s\u0105 &#8222;siebie warci&#8221;. Wszyscy s\u0105 egoistami, wszyscy stanowi\u0105 jedn\u0105 wielk\u0105 klik\u0119, a konkurencja polityczna to gra pozor\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Wbrew utartym wyobra\u017ceniom nieg\u0142osuj\u0105cy r\u00f3wnie\u017c bierze udzia\u0142 w procesie demokratycznym, tyle \u017ce na spos\u00f3b negatywny: nie oddaje g\u0142osu wprost, lecz oddaje go po\u015brednio, a mianowicie za po\u015brednictwem tych obywateli, kt\u00f3rzy poszli do urn. &#8222;Negatywny g\u0142os&#8221; nie jest oddawany na jedn\u0105 parti\u0119 i jej kandydata, lecz wedle zasady cedowania decyzji na wyborc\u00f3w aktywnych, czyli &#8222;niechaj b\u0119dzie, jak chcecie&#8221;. Nieoddany &#8222;g\u0142os&#8221; r\u00f3wnowa\u017cny jest bowiem wirtualnemu g\u0142osowi podzielonemu w takich proporcjach, jakie wynikn\u0105 z decyzji wyborc\u00f3w aktywnych.<\/p>\n\n\n\n<p>Inaczej m\u00f3wi\u0105c, nieg\u0142osuj\u0105cy potwierdzaj\u0105 wynik wyborczy ustalony przez g\u0142osuj\u0105cych. Gdyby rozk\u0142ad sympatii politycznych po\u015br\u00f3d g\u0142osuj\u0105cych i nieg\u0142osuj\u0105cych by\u0142 taki sam, sta\u0142oby si\u0119 czym\u015b oboj\u0119tnym, czy idzie si\u0119 na wybory, czy nie. I jest to jeden z paradoks\u00f3w demokracji. Tym bardziej jest to paradoks znacz\u0105cy, \u017ce jak dowodz\u0105 badania w r\u00f3\u017cnych krajach, tam, gdzie wybory s\u0105 wolne i uczciwe, rozk\u0142ad sympatii politycznych po\u015br\u00f3d g\u0142osuj\u0105cych i nieg\u0142osuj\u0105cych jest zbli\u017cony.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak\u017ce w Polsce jest nieco inaczej, bo wybory nie s\u0105 ju\u017c uczciwe. Wielu ludzi nie g\u0142osuje, bo &#8222;nie ma na kogo&#8221; oraz dlatego, \u017ce &#8222;to nic nie zmieni&#8221;. Maj\u0105 troch\u0119 racji, a przekonywanie ich, \u017ce ka\u017cdy g\u0142os si\u0119 liczy, jest ma\u0142o skuteczne. Bo, owszem, liczy si\u0119, tyle \u017ce bardzo, bardzo ma\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlatego je\u015bli opozycja chce, aby wi\u0119cej niezdecydowanych\/nieg\u0142osuj\u0105cych odda\u0142o na ni\u0105 g\u0142os, powinna wyj\u015b\u0107 z innym przekazem. Wkurzonych, zniech\u0119conych i pogardzaj\u0105cych polityk\u0105 ludzi trzeba przekona\u0107, \u017ce nie musz\u0105 wcale &#8222;kocha\u0107 Tuska&#8221;, \u017ceby g\u0142osowa\u0107 przeciwko PiS, czyli na opozycj\u0119. Trzeba im powiedzie\u0107, \u017ce takie zachowanie wyborcze nie jest \u017cadnym tam abstrakcyjnym &#8222;obywatelskim obowi\u0105zkiem&#8221;, lecz zwyk\u0142ym gestem przyzwoito\u015bci &#8211; takim samym jak oddanie znalezionej rzeczy czy posprz\u0105tanie po sobie. Tak po prostu porz\u0105dni ludzie robi\u0105 &#8211; skoro rz\u0105dz\u0105 nami z\u0142odzieje i niszczyciele praworz\u0105dnego pa\u0144stwa, zamieniaj\u0105cego dobro wsp\u00f3lne w partyjny folwark, to trzeba im powiedzie\u0107 &#8222;nie&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Tylko tyle i a\u017c tyle. Miliony ludzi czekaj\u0105, by kto\u015b ich przekona\u0142, \u017ce jednak nie wszyscy politycy s\u0105 tacy sami; \u017ce s\u0105 w Polsce &#8222;gorsi od Tuska&#8221;. I \u017ce takim cz\u0142owiekiem jest Kaczy\u0144ski. Wielkim b\u0142\u0119dem kampanii wyborczych jest skupianie si\u0119 wy\u0142\u0105cznie na elektoracie pozytywnym, czyli sympatyzuj\u0105cym z dan\u0105 parti\u0105. Tymczasem g\u0142osuj\u0105cych &#8222;na mniejsze z\u0142o&#8221; jest wi\u0119cej i zdecydowanie zas\u0142uguj\u0105 na to, aby po\u015bwi\u0119ci\u0107 im wi\u0119cej uwagi i zrozumie\u0107 ich racje.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli opozycja ma jeszcze jakie\u015b szanse na zwyci\u0119stwo, to w\u0142a\u015bnie wtedy, gdy w odm\u0119tach niezdecydowanych\/nieg\u0142osuj\u0105cych obudzi si\u0119 duch moralnego sprzeciwu. To ostatni chwila, aby zwyci\u0119\u017cy\u0107 bierno\u015b\u0107 i zniech\u0119cenie wi\u0119kszo\u015bci wyborc\u00f3w i przekona\u0107 milion albo i dwa miliony ludzi, \u017ce warto da\u0107 tym odczuciom wyraz przy wyborczej urnie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po\u0142owa Polak\u00f3w generalnie i z zasady nie bierze udzia\u0142u w wyborach. Dla ka\u017cdej partii politycznej fakt ten stanowi wyzwanie marketingowe. Jedni podejrzewaj\u0105, \u017ce nieg\u0142osuj\u0105cy s\u0105 jak trudno dost\u0119pne, lecz cenne kopaliny, w kt\u00f3re warto zainwestowa\u0107, aby si\u0119 po jakim\u015b czasie na nich wzbogaci\u0107. Inni obawiaj\u0105 si\u0119, \u017ce nieprzeniknione spo\u0142eczne odm\u0119ty kryj\u0105 w sobie zab\u00f3jcze miazmaty, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":3791,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1,440,304,95,129],"tags":[232],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6624"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6624"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6624\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6629,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6624\/revisions\/6629"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3791"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6624"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6624"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6624"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}