
{"id":6659,"date":"2023-10-04T21:08:30","date_gmt":"2023-10-04T19:08:30","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=6659"},"modified":"2023-10-04T21:45:52","modified_gmt":"2023-10-04T19:45:52","slug":"nauczyciel-zawod-w-kryzysie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2023\/10\/04\/nauczyciel-zawod-w-kryzysie\/","title":{"rendered":"Nauczyciel \u2013 zaw\u00f3d w kryzysie"},"content":{"rendered":"\n<p>Przez dekady wykonywa\u0142em zaw\u00f3d nauczyciela, nie wiedz\u0105c o tym. Jak to mo\u017cliwe? Ot\u00f3\u017c wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce wyk\u0142adowca akademicki, a ju\u017c zw\u0142aszcza wyk\u0142adaj\u0105cy z pozycji profesora, to kto\u015b inny i kto\u015b wi\u0119cej ni\u017c nauczyciel. Kto\u015b inny, bo niezobowi\u0105zany do dydaktycznego przetwarzania intelektualnych tre\u015bci, kt\u00f3re wyk\u0142ada, lecz niejako udost\u0119pniaj\u0105cy je w porz\u0105dku i w j\u0119zyku, kt\u00f3ry nale\u017cy do w\u0142asnej natury danej dyscypliny wiedzy. Kto\u015b wi\u0119cej, bo wyk\u0142adanie nie jest uczeniem, lecz stanowi jedn\u0105 z postaci \u017cycia naukowego, w kt\u00f3re student jest wprowadzany w\u0142a\u015bnie poprzez s\u0142uchanie wyk\u0142adu.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Dzi\u015b wiem, \u017ce to z\u0142udzenia. Nie da si\u0119 niczego dobrze uczy\u0107, nie uprzyst\u0119pniaj\u0105c wiedzy i nie stosuj\u0105c sposob\u00f3w utrzymywania uwagi i zainteresowania student\u00f3w. Wyk\u0142adowca w gruncie rzeczy jest tak samo nauczycielem jak nauczyciel szkolny. R\u00f3\u017cnica polega na tym, \u017ce ma do czynienia ze starszymi i nieco dojrzalszymi uczniami. Zreszt\u0105 ta r\u00f3\u017cnica w stopniu dojrza\u0142o\u015bci mi\u0119dzy nastolatkiem i dwudziestolatkiem w ostatnich dekadach jakby si\u0119 zmniejszy\u0142a. \u017bycie sta\u0142o si\u0119 bardziej z\u0142o\u017cone, wi\u0119c i d\u0142u\u017cej si\u0119 do niego dorasta, a jednocze\u015bnie swoboda obyczajowa skr\u00f3ci\u0142a okres, w kt\u00f3rym nastolatkowie podlegaj\u0105 rozmaitym ograniczeniom.<\/p>\n\n\n\n<p>To dobrze, \u017ce u\u015bwiadomiono nam, \u017ce te\u017c jeste\u015bmy nauczycielami. Niestety, ten nowo odkryty stan rzeczy oraz wynikaj\u0105ce z niego konsekwencje w sferze organizacji dydaktyki akademickiej ma r\u00f3wnie\u017c swoje z\u0142e strony. Ale czy na pewno z\u0142e?<\/p>\n\n\n\n<p>Zale\u017cy to od punktu widzenia. W pewnym stopniu (mniejszym ni\u017c nauczyciele licealni) zostali\u015bmy poddani presji program\u00f3w nauczania (sylabus\u00f3w), cho\u0107 najcz\u0119\u015bciej sami jeste\u015bmy ich autorami. Musimy bardziej si\u0119 stara\u0107, bo w przeciwie\u0144stwie do dawnych, dobrych czas\u00f3w wymaga si\u0119 od nas realizowania pewnego \u201emateria\u0142u\u201d. Nasza wolno\u015b\u0107 zosta\u0142a mocno ograniczona. Do pewnego stopnia ma to nawet pozytywny wp\u0142yw na jako\u015b\u0107 zaj\u0119\u0107, bo ogranicza gl\u0119dzenie i nieko\u0144cz\u0105ce si\u0119 dygresje, lecz jednocze\u015bnie zniech\u0119ca profesor\u00f3w do m\u00f3wienia czego\u015b niestandardowego, niekoniecznie \u0142atwego do znalezienia w podr\u0119czniku.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak\u017ce znacznie wi\u0119kszy wp\u0142yw na nasz spos\u00f3b prowadzenia zaj\u0119\u0107 na uczelniach wywar\u0142o masowe wprowadzenie anonimowych ankiet studenckich. Od kiedy ka\u017cdy wyk\u0142adowca wie, \u017ce du\u017ce wymagania, niejednoznaczno\u015b\u0107 kryteri\u00f3w oceny i wszelkie spory ze studentami, wywo\u0142uj\u0105ce nie zawsze przyjemne emocje, ko\u0144cz\u0105 si\u0119 wrednymi uwagami student\u00f3w w ankietach i niskimi ocenami, z kt\u00f3rych potem trzeba si\u0119 t\u0142umaczy\u0107 przed szefem, praktycznie wszyscy \u2013 od doktoranta po profesora \u2013 prowadz\u0105 zaj\u0119cia oportunistycznie, czyli tak, aby unikn\u0105\u0107 wszelkiego niezadowolenia student\u00f3w. W konsekwencji zaj\u0119cia staj\u0105 si\u0119 \u0142atwe i przyjemne, niekontrowersyjne i nietrudne do zaliczenia. Wszyscy s\u0105 zadowoleni, lecz jako\u015b\u0107 nauczania i powaga studiowania na tym z pewno\u015bci\u0105 nie zyskuj\u0105. No i nie ma ju\u017c mowy o tym, \u017ceby profesor \u201edawa\u0142 z siebie wszystko\u201d. Tak si\u0119 wysokich not u student\u00f3w nie zyskuje.<\/p>\n\n\n\n<p>Staj\u0105c si\u0119 z biegiem lat normalnymi nauczycielami, my, wyk\u0142adowcy, zaczynamy rozumie\u0107, na czym polegaj\u0105 problemy tego zawodu. A obecnie s\u0105 to problemy tak nowe i tak pot\u0119\u017cne, \u017ce przerastaj\u0105 nas nie tylko indywidualnie, lecz instytucjonalnie i kulturowo. Wyk\u0142adaj\u0105c na uniwersytecie, widz\u0119 go\u0142ym okiem, \u017ce zaw\u00f3d nauczyciela, do kt\u00f3rego si\u0119 \u201eprzyznaj\u0119\u201d dopiero od jakich\u015b dziesi\u0119ciu lat, jest w bardzo g\u0142\u0119bokim kryzysie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wynika on z dw\u00f3ch proces\u00f3w.\nJeden to demokratyzacja, z kt\u00f3rej wynika znaczne ograniczenie \u201eapriorycznego\u201d\nautorytetu nauczyciela oraz dowarto\u015bciowanie podmiotowo\u015bci ucznia i studenta.\nDystans mi\u0119dzy ucz\u0105cymi si\u0119 i nauczycielami dramatycznie si\u0119 skr\u00f3ci\u0142. Drugi proces\nto \u201enaddost\u0119pno\u015b\u0107\u201d wiedzy. Nauczyciel nie tylko od dawna nie jest ju\u017c jedynym dost\u0119pnym\n\u017ar\u00f3d\u0142em wiedzy, lecz nie jest te\u017c \u017ar\u00f3d\u0142em uprzywilejowanym. Ka\u017cdy ucze\u0144 lub\nstudent mo\u017ce w dowolnej chwili znale\u017a\u0107 w sieci filmiki i prezentacje wy\u017cszej\njako\u015bci i bardziej atrakcyjne ni\u017c lekcje albo wyk\u0142ady oferowane przez jego\nnauczyciela. Tym samym sp\u0119dzanie czasu z uczniami\/studentami w zamkni\u0119tych\npomieszczeniach, offline, w zadanym z g\u00f3ry czasie, niemal\u017ce przymusowo, zaczyna\nwygl\u0105da\u0107 na jak\u0105\u015b anachroniczn\u0105 opresj\u0119. Prowadzimy wyk\u0142ady czy lekcje (\u201ezaj\u0119cia\u201d)\nw poczuciu, \u017ce gdyby nie jaka\u015b forma przymusu, by\u0107 mo\u017ce nikogo by na nich nie\nby\u0142o. To bardzo poni\u017caj\u0105ce i deprymuj\u0105ce uczucie.<\/p>\n\n\n\n<p>Skoro wiesz, \u017ce nie jeste\u015b ani szanowany, ani nawet potrzebny, to si\u0119 nie starasz. A raczej starasz si\u0119, lecz dla siebie, a nie dla uczni\u00f3w, to znaczy wykorzystujesz dobrze znane tricki i metody, \u017ceby podoba\u0107 si\u0119 uczniom i uzyska\u0107 ich aprobat\u0119. W d\u0142u\u017cszej perspektywie oznacza to ca\u0142kowite odwr\u00f3cenie dawnej dyspozycji r\u00f3l. Kiedy\u015b to uczniowie bali si\u0119 nauczycieli i si\u0119 starali im podoba\u0107, a teraz jest na odwr\u00f3t. Og\u00f3lna zasada konkurencji rynkowej niemal\u017ce bez reszty obj\u0119\u0142a szko\u0142y i uczelnie we w\u0142adanie. Uczelnia zabiega o \u201enab\u00f3r\u201d, a ten zale\u017cy od tego, ile wart jest na rynku pracy jej dyplom i jak \u0142atwo go uzyska\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Te dwa cz\u0119\u015bciowo sprzeczne ze sob\u0105 czynniki trzeba jako\u015b zbalansowa\u0107 \u2013 ku satysfakcji klienta. Klienta, bo z roku na rok szko\u0142y i uczelnie w coraz wi\u0119kszym stopniu staj\u0105 si\u0119 dostarczycielami \u201eus\u0142ug edukacyjnych\u201d. Niestety, edukacja \u201euus\u0142ugowiona\u201d, czyli sformatowana jako bezpo\u015brednio lub po\u015brednio op\u0142acone \u015bwiadczenie, podlegaj\u0105ce marketingowym prawom wymiernej ekonomiczne satysfakcji konsumenckiej, jest generalnie s\u0142aba. Podporz\u0105dkowana jest zasadzie r\u00f3wnania w d\u00f3\u0142 i umasowienia, a to m\u0105dro\u015bci nie s\u0142u\u017cy.<\/p>\n\n\n\n<p>Tym jednak\u017ce, co jako profesora filozofii boli mnie najbardziej w obserwowanej przez nas gwa\u0142townej ewolucji spo\u0142ecznych i kulturowych, a w konsekwencji tak\u017ce organizacyjnych uwarunkowa\u0144 edukacji, jest jej infantylizacja. Niestety, akurat filozofia najbardziej ze wszystkich dziedzin \u017cycia umys\u0142owego odwo\u0142uje si\u0119 do dojrza\u0142o\u015bci i powagi. Tymczasem naturaln\u0105 tendencj\u0105 dydaktyki podporz\u0105dkowanej zasadzie \u201eklient nasz pan\u201d jest przekszta\u0142canie nauki w zabaw\u0119. Dlatego zaj\u0119cia szkolne i akademickie w coraz wi\u0119kszym stopniu przypominaj\u0105 mi\u0142e sp\u0119dzanie czasu \u2013 amatorskie, niezobowi\u0105zuj\u0105ce pogadanki i dyskusje, po\u0142\u0105czone z prezentacjami \u201einteresuj\u0105cych rzeczy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Tymczasem w takim trybie nie mo\u017cna uzyska\u0107 gruntownego wykszta\u0142cenia og\u00f3lnego ani tym bardziej wykszta\u0142cenia profesjonalnego. A przecie\u017c wiele kierunk\u00f3w studi\u00f3w ma dzi\u015b charakter pogadankowo-amatorski, co samo w sobie jest jak\u0105\u015b dewiacj\u0105. W dodatku zaw\u00f3d nauczyciela (tak\u017ce akademickiego) coraz bardziej si\u0119 pauperyzuje i jest coraz mniej presti\u017cowy, przez co z dekady na dekad\u0119 obni\u017ca si\u0119 jako\u015b\u0107 kadr.<\/p>\n\n\n\n<p>Na uniwersytetach s\u0105 cienkie \u015bciany i drzwi \u2013 przechodz\u0105c ko\u0142o sal wyk\u0142adowych, bardzo cz\u0119sto s\u0142ysz\u0119 wyk\u0142adowc\u00f3w m\u00f3wi\u0105cych na poziomie s\u0142abych tiktok\u00f3w. Bardzo mi wstyd z tego powodu, lecz w\u0142a\u015bciwie dlaczego mia\u0142oby by\u0107 inaczej? Nie do\u015b\u0107, \u017ce niskie p\u0142ace zniech\u0119caj\u0105 najzdolniejszych i kariera akademicka dawno ju\u017c przesta\u0142a by\u0107 atrakcyjna, to w dodatku od dawna nikt ju\u017c nie sprawdza, co ze studentami robi\u0105 prowadz\u0105cy zaj\u0119cia doktoranci, a potem m\u0142odzi doktorzy. Wr\u0119cz nie wypada, aby profesor uczy\u0142 kogo\u015b, jak ma prowadzi\u0107 wyk\u0142ady czy \u0107wiczenia.<\/p>\n\n\n\n<p>To, co si\u0119 dzieje w szko\u0142ach i w uczelniach ni\u017cszej rangi, jest smutne i deprymuj\u0105ce. Trudno sobie wyobrazi\u0107, jak b\u0119dzie wygl\u0105da\u0142 proces naprawy zawodu nauczyciela i restytucji edukacji w nowych warunkach spo\u0142ecznych i technologicznych. Zw\u0142aszcza inwazja bot\u00f3w AI zmienia wszystko. Wchodzimy w epok\u0119 schy\u0142kow\u0105 edukacji w dotychczasowym jej rozumieniu. Nie wiemy nawet, czy w przysz\u0142o\u015bci osoby sp\u0119dzaj\u0105ce czas z m\u0142odzie\u017c\u0105 w og\u00f3le b\u0119d\u0105 nauczycielami i czy b\u0119d\u0105 si\u0119 tak nazywa\u0107. A jednak nawet schy\u0142ek jest czasem, kt\u00f3ry trzeba przetrwa\u0107 uczciwie i z godno\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Na pocz\u0105tek roku akademickiego \u017cycz\u0119 nam wszystkim, nauczycielom, wielkiej cierpliwo\u015bci, stoickiego spokoju i zachowania godno\u015bci.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przez dekady wykonywa\u0142em zaw\u00f3d nauczyciela, nie wiedz\u0105c o tym. Jak to mo\u017cliwe? Ot\u00f3\u017c wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce wyk\u0142adowca akademicki, a ju\u017c zw\u0142aszcza wyk\u0142adaj\u0105cy z pozycji profesora, to kto\u015b inny i kto\u015b wi\u0119cej ni\u017c nauczyciel. Kto\u015b inny, bo niezobowi\u0105zany do dydaktycznego przetwarzania intelektualnych tre\u015bci, kt\u00f3re wyk\u0142ada, lecz niejako udost\u0119pniaj\u0105cy je w porz\u0105dku i w j\u0119zyku, kt\u00f3ry [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":6663,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1075,8,1373],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6659"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6659"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6659\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6664,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6659\/revisions\/6664"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6663"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6659"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6659"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6659"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}