
{"id":6726,"date":"2023-11-22T15:37:26","date_gmt":"2023-11-22T14:37:26","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=6726"},"modified":"2023-11-22T15:37:26","modified_gmt":"2023-11-22T14:37:26","slug":"nie-tylko-plagiaty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2023\/11\/22\/nie-tylko-plagiaty\/","title":{"rendered":"Nie tylko plagiaty!"},"content":{"rendered":"\n<p>Gdy czytam tekst Ryszardy\nSochy o bezkarnych plagiatorach i nieudolnych instytucjach, kt\u00f3re na plagiaty\nreaguj\u0105 tak, jakby nie chcia\u0142y i nie mog\u0142y (<a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/nauka\/2234382,1,plagiator-z-tytulem-profesora-bledy-przeszlosci-wracaja-do-czlowieka-po-latach.read\">https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/nauka\/2234382,1,plagiator-z-tytulem-profesora-bledy-przeszlosci-wracaja-do-czlowieka-po-latach.read<\/a>),\ncholera mnie bierze. To niepoj\u0119te, \u017ce wci\u0105\u017c si\u0119 z tym borykamy! Taki niby ju\u017c\ncywilizowany kraj, a bodaj\u017ce ani jeden prokurator na powa\u017cnie nie oskar\u017cy\u0142 oszusta,\nkt\u00f3ry okrada innych z ich w\u0142asno\u015bci i dorobku, to w dodatku po\u015bwiadcza\nnieprawd\u0119 i wy\u0142udza stopnie i stanowiska, z kt\u00f3rych czerpie materialne korzy\u015bci!\nTo s\u0105 ci\u0119\u017ckie przest\u0119pstwa, a tymczasem pa\u0144stwo pozostaje na nie ca\u0142kowicie g\u0142uche,\na prokuratorzy tak \u015blepi albo tak leniwi, \u017ce nie chce im si\u0119 nawet wszczyna\u0107\ntakich spraw. Mo\u017ce dlatego plagiaty s\u0105 tak pospolite, \u017ce s\u0105 bezkarne? Gdyby\njeden z drugim posiedzia\u0142 i zap\u0142aci\u0142, to mo\u017ce dobry przyk\u0142ad wreszcie by\nzadzia\u0142a\u0142? Trudno mi zrozumie\u0107, co si\u0119 dzieje w g\u0142owach rektor\u00f3w, prokurator\u00f3w,\na przede wszystkim samych plagiator\u00f3w, kt\u00f3rzy nie mog\u0105 poj\u0105\u0107, jak powa\u017cnym\nprzest\u0119pstwem jest przyw\u0142aszczenie cudzego tekstu i osi\u0105ganie tym sposobem nienale\u017cnych\nkorzy\u015bci. A korzy\u015bci mog\u0105 i\u015b\u0107 w miliony, bo gdy plagiator zostaje profesorem,\nto zd\u0105\u017cy do \u015bmierci zgarn\u0105\u0107 niez\u0142\u0105 kas\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Znam te osobliwe zagadnienia\n\u017cycia akademickiego osobi\u015bcie, bo za czas\u00f3w ministrowania Barbary Kudryckiej\nprowadzi\u0142em w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wy\u017cszego co\u015b w rodzaju hybrydy\nzespo\u0142u doradczego i kom\u00f3rki organizacyjnej ministerstwa o nazwie Zesp\u00f3\u0142 ds.\nDobrych Praktyk Akademickich. Zajmowali\u015bmy si\u0119 nadu\u017cyciami w nauce, a g\u0142\u00f3wnie\nplagiatami \u2013 w trybie skargowym, a wi\u0119c w reakcji na przesy\u0142ane do ministra\nzawiadomienia. Nasz\u0105 rol\u0105 by\u0142o rekomendowanie ministrowi stanowiska, jakie\npowinien w danej sprawie zaj\u0105\u0107, a ponadto pisali\u015bmy opracowania i rekomendacje\ndobrych praktyk (a \u015bci\u015ble dwie: w sprawie w\u0142asno\u015bci intelektualnej i systemu\nrecenzyjnego), kt\u00f3re nast\u0119pnie ministerstwo publikowa\u0142o (bez \u017cadnego odzewu w\n\u015brodowisku). Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce wreszcie co\u015b zmienimy, a wierzy\u0142em w to tym\nbardziej, \u017ce by\u0142 w naszym zespole sam legendarny pogromca plagiator\u00f3w dr hab. Marek\nWro\u0144ski. A jednak nie uda\u0142o si\u0119. Mi\u0119kkie oceny i zalecenia, nie st\u0105paj\u0105ce na twardym\ngruncie przepis\u00f3w prawa, lecz odwo\u0142uj\u0105ce si\u0119 do zasad moralnych i honoru, s\u0105 bezsilne\nw konfrontacji z amoralno\u015bci\u0105 sprawc\u00f3w i bezw\u0142adem nieprofesjonalnych instytucji.\nDorobek naszego zespo\u0142u by\u0142 skromny. P\u00f3\u017aniejsze zmiany organizacyjne niewiele\npomog\u0142y. Sprawy plagiator\u00f3w nadal za\u0142atwiane s\u0105 byle jak i ci\u0105gn\u0105 si\u0119 latami, a\nich bohaterowie broni\u0105 si\u0119 z pomoc\u0105 prawnik\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Nieudolno\u015b\u0107 komisji dyscyplinarnych\ni obezw\u0142adniaj\u0105ce kunktatorstwo cia\u0142 i instytucji, na kt\u00f3rych spoczywa\nobowi\u0105zek reagowania na plagiaty doskonale uzupe\u0142niaj\u0105 si\u0119 ze zdumiewaj\u0105cym\nbezwstydem i wypieraniem si\u0119 w\u0142asnej winy przez przest\u0119pc\u00f3w. A wszystko to jest\nmo\u017cliwe z jednego tylko powodu, a mianowicie takiego, \u017ce w niekt\u00f3rych, rzadkich\ndo\u015b\u0107 przypadkach nie jest jasne, czy zapo\u017cyczenia w tek\u015bcie spe\u0142niaj\u0105 warunki\nplagiatu. Jednak\u017ce brak rozeznania prawnego i etycznego powoduje, \u017ce obro\u0144cy i cz\u0142onkowie\nkomisji dyscyplinarnych gotowi s\u0105 rozci\u0105ga\u0107 ten margines na przypadki kamuflowanego\nplagiatu, gdzie w ukradzionym tek\u015bcie zmienia si\u0119 niekt\u00f3re s\u0142owa, aby potem m\u00f3c\nutrzymywa\u0107, \u017ce to nie plagiat, lecz parafraza. Ot\u00f3\u017c nie! Plagiator, kt\u00f3ry\nzmienia to i owo w ukradzionym tek\u015bcie, dokonuje jedynie kamufla\u017cu i stawia si\u0119\nw jeszcze gorszym po\u0142o\u017ceniu. To tak, jak gdyby kto\u015b ukrad\u0142 samoch\u00f3d,\nprzemalowa\u0142 go, a potem, dajmy na to, utrzymywa\u0142, \u017ce by\u0142o to \u201ewypo\u017cyczenie w\ncelu kr\u00f3tkotrwa\u0142ego u\u017cycia\u201d, a tak w og\u00f3le to przecie\u017c nie jest to ju\u017c ten sam\nsamoch\u00f3d. Zmienianie s\u0142\u00f3w w kopiowanym tek\u015bcie jest zwyk\u0142ym zacieraniem \u015blad\u00f3w\nprzest\u0119pstwa i dowodem dzia\u0142ania umy\u015blnego. Nie ma w takim przypadku mowy o\nt\u0142umaczeniu \u201ezapomnia\u0142em zrobi\u0107 przypisu\u201d. Gdyby kto\u015b mia\u0142 w\u0105tpliwo\u015bci, to\nprzypominam jeszcze, \u017ce plagiat pope\u0142niany jest r\u00f3wnie\u017c w\u00f3wczas, gdy utw\u00f3r, z\nkt\u00f3rego kradnie si\u0119 fragment, umieszczony jest w bibliografii b\u0105d\u017a zacytowany\njest prawid\u0142owo w innym miejscu. Je\u015bli okradniemy sklep, to nie ma znaczenia, \u017ce\nprzy okazji co\u015b jeszcze w nim kupili\u015bmy b\u0105d\u017a te\u017c zrobili\u015bmy sobie selfie na tle\ntego\u017c sklepu z banknotem w r\u0119ce. W\u0105tpliwo\u015bci co do tego, czy w danym przypadku dosz\u0142o\ndo plagiatu w zasadzie sprowadzaj\u0105 si\u0119 do nieopatrywania przypisami zwrot\u00f3w w\ndanej dyscyplinie trywialnych b\u0105d\u017a og\u00f3lnie znanych. Mo\u017ce to by\u0107 na przyk\u0142ad\ndefinicja albo dobrze znany dow\u00f3d znanego twierdzenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Generalnie, w dziedzinach\nhumanistycznych nie ma \u017cadnych w\u0105tpliwo\u015bci co do tego, czy w danym przypadku dosz\u0142o\ndo plagiatu. Nie trzeba powo\u0142ywa\u0107 \u017cadnych bieg\u0142ych. Jak kto\u015b wyrwie sztachet\u0119 z\np\u0142otu, to wida\u0107 dziur\u0119, a jak kto\u015b zer\u017cnie akapit z jakiej\u015b ksi\u0105\u017cki i \u201ena \u017cywca\u201d,\nw zmieniaj\u0105c niekt\u00f3re s\u0142owa lub po prostu w formie t\u0142umaczenia wstawi do swojego\ntekstu, nie daj\u0105c cudzys\u0142owu i przypisu, to te\u017c wida\u0107 \u201edziur\u0119\u201d, tylko w postaci\nbraku cudzys\u0142owu i odno\u015bnika. Poza nielicznymi wyj\u0105tkami, gdy kradzie\u017c jest\nbardzo niewielka (rz\u0119du jednego zdania), parafraza g\u0142\u0119boka albo t\u0142umaczenie tak\nz\u0142e, \u017ce niszczy sens orygina\u0142u, to nie ma w og\u00f3le, o czym gada\u0107. Plagiatora si\u0119\nwyrzuca i odbiera mu stopie\u0144 naukowy. \u201eSi\u0119 wyrzuca\u201d w teorii, bo w praktyce, plagiator\nma si\u0119 w Polsce doskonale. Znane s\u0105 przypadki, gdy awansuje, a nawet zostaje\ndziekanem. <\/p>\n\n\n\n<p>Mog\u0119 si\u0119 tylko domy\u015bla\u0107,\ndlaczego plagiatorzy maj\u0105 si\u0119 w Polsce tak dobrze. Po prostu ich wyst\u0119pek\nwynika z tw\u00f3rczej impotencji i miernoty, a miernota w polskiej humanistyce\nsprawuje w\u0142adz\u0119 niemal\u017ce absolutn\u0105. Bo miernota miernot\u0119 chroni i si\u0119 na miernocie\nwspiera. Mierna r\u0119ka miern\u0105 r\u0119k\u0119 myje. A odbywa si\u0119 to wszystko na zasadzie\ntzw. konfliktu interes\u00f3w, czyli dzia\u0142ania pod presj\u0105 potrzeby zabezpieczenia w\u0142asnej\nkorzy\u015bci, tam gdzie trzeba bezstronno\u015bci i sprawiedliwo\u015bci. Plagiaty to tylko\nwierzcho\u0142ek g\u00f3ry lodowej wy\u0142aniaj\u0105cej si\u0119 na powierzchni\u0119. Pod spodem jest\n\u015bwiat sm\u0119tnych korytarzyk\u00f3w i sm\u0119tnych pokoik\u00f3w, w kt\u00f3rych siedz\u0105 sm\u0119tni, ma\u0142o\nzdolni ludzie, z kt\u00f3rych wychodz\u0105 poprowadzi\u0107 mizerne zaj\u0119cia z niezbyt\nprzygotowanymi i niezbyt zmotywowanymi do studiowania studentami, w wi\u0119kszo\u015bci\n(tak, w wi\u0119kszo\u015bci!) zaliczaj\u0105cymi je na podstawie plagiat\u00f3w. Ci sm\u0119tni ludzie poc\u0105\nsi\u0119 nad swoimi doktoratami i habilitacjami, nad swoimi artyku\u0142ami, nie bardzo\nrozumiej\u0105c, po choler\u0119 maj\u0105 si\u0119 tym m\u0119czy\u0107 i dlaczego w\u0142a\u015bciwie nie mo\u017cna by\nczego\u015b przepisa\u0107, skoro i tak nikt niczego nie b\u0119dzie czyta\u0107 i nikomu te wypociny\nnie b\u0119d\u0105 potrzebne.<\/p>\n\n\n\n<p>A jednak b\u0119d\u0105 czyta\u0107 i\nb\u0119d\u0105 potrzebne! Kto\u015b dostanie pieni\u0105dze za zrecenzowanie ksi\u0105\u017cki, doktoratu,\ndorobu kandydata do habilitacji czy do profesury. I ten kto\u015b, je\u015bli jest\nmiernot\u0105, zawsze napisze recenzj\u0119 pozytywn\u0105 drugiemu miernocie, bo w ten spos\u00f3b\nuwierzytelni swoj\u0105 w\u0142asn\u0105 kondycj\u0119. Miernota b\u0119dzie te\u017c miernot\u0119 zatrudnia\u0142 i promowa\u0142,\nbo instynktownie d\u0105\u017cy do tego, bo wype\u0142ni\u0107 sw\u00f3j \u015bwiatek takimi samymi jak on,\nczyli lud\u017ami, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych czuje si\u0119 bezpiecznie. A gdy w pobli\u017cu znajdzie si\u0119\nkto\u015b wybitny, to s\u0105 dwa sposoby pozbycia si\u0119 go: uwali\u0107 jego lub jej karier\u0119, a\nje\u015bli jest ju\u017c na to za p\u00f3\u017ano, to odizolowa\u0107 si\u0119 od niego (od niej) przez fa\u0142szyw\u0105\nchwalb\u0119 i ob\u0142udn\u0105 uni\u017cono\u015b\u0107. W ten spos\u00f3b mo\u017cna tak\u0105 osob\u0119 kontrolowa\u0107, gdy\u017c z\nbiegiem czasu staje si\u0119 coraz bardziej pr\u00f3\u017cna i uzale\u017cniona od pok\u0142on\u00f3w swoich\nmalutkich, zgi\u0119tych w p\u00f3\u0142 i chytrze uni\u017conych koleg\u00f3w. Prowincjonalne uczelnie\npe\u0142ne s\u0105 takich \u015bwi\u0119tych kr\u00f3w, kt\u00f3re jad\u0105 na dw\u00f3ch \u015bredniej klasy ksi\u0105\u017ckach opublikowanych\nw zesz\u0142ym stuleciu.<\/p>\n\n\n\n<p>Problemem \u015bwiata akademickiego\njest jego skolonizowanie przez masy ludzi, kt\u00f3rzy w og\u00f3le nie powinni byli tam\ntrafi\u0107, bo s\u0105 zwyk\u0142ymi, nieznacznie tylko inteligentniejszymi od przeci\u0119tnej\nlud\u017ami, nieznacznie tylko lepiej od przeci\u0119tnych ludzi wykszta\u0142conymi i\ngeneralnie nie maj\u0105cymi nic wa\u017cnego do powiedzenia. To ich zbiorowym interesem\njest rozmna\u017ca\u0107 si\u0119 i solidarnie trzyma\u0107 ze sob\u0105. Pisz\u0105c sobie wzajemnie pozytywne\nrecenzje swoich \u201eprojekt\u00f3w badawczych\u201d (nieraz wr\u0119cz groteskowych), swoich \u201eprac\nawansowych\u201d i ksi\u0105\u017cek, gwarantuj\u0105 sobie kolejne zlecenia oraz wdzi\u0119czn\u0105\nwzajemno\u015b\u0107. A \u017ce \u015brodowiska s\u0105 ma\u0142e, to \u017cadne \u201eanonimizajce\u201d nie pomog\u0105 \u2013\ngeneralnie wiadomo, kto jest kim.<\/p>\n\n\n\n<p>Polska jest bardzo silna\nw naukach humanistycznych. To fakt. Ale faktem jest r\u00f3wnie\u017c i to, \u017ce za ten\nchwalebny stan rzeczy odpowiada ledwie kilkaset os\u00f3b, a kilka tysi\u0119cy innych to\nmiernoty, kt\u00f3re nigdy nie powinny pracowa\u0107 na uczelniach, a ju\u017c w szczeg\u00f3lno\u015bci\nzostawa\u0107 profesorami i recenzowa\u0107 innych. Nieszcz\u0119sne plagiaty to nie choroba \u2013\nto objaw. A stanowiska naukowe w humanistyce nale\u017c\u0105 si\u0119 wy\u0142\u0105cznie osobom\nradykalnie wybijaj\u0105cym si\u0119 ponad przeci\u0119tno\u015b\u0107, bardzo inteligentnym i bardzo zdolnym.\nTakich jest ma\u0142o. I niestety rzadko trafiaj\u0105 akurat do tych sm\u0119tnych pokoik\u00f3w w\nsm\u0119tnych korytarzykach. Nie jest to zreszt\u0105 bardzo przyjazny dla nich \u015bwiat.\nPodobnie jest zreszt\u0105 w sztuce. Mo\u017cna by\u0107 wielkim malarzem albo muzykiem i\njednocze\u015bnie profesorem ASM albo AM. Ale mo\u017cna by\u0107 miernym artyst\u0105, a\nprofesorem by\u0107 zamiast tego, tytu\u0142em rekompensaty albo w ramach \u201ealternatywnej\n\u015bcie\u017cki kariery\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Czy mo\u017cna to jako\u015b\nzmieni\u0107? Mo\u017cna. Zacz\u0105\u0107 nale\u017cy od wywalenie z uczelni wszystkich plagiator\u00f3w oraz\nod przyj\u0119cia zasady, \u017ce doktorat daje si\u0119 (tak jak habilitacj\u0119) za prace ju\u017c\nopublikowane (w recenzowanych, profesjonalnych wydawnictwach). Trzeba te\u017c podnie\u015b\u0107\nwymagania odno\u015bnie do habilitacji i tytu\u0142u profesora, bo nie mo\u017ce by\u0107 tak, \u017ce profesor\nto kto\u015b, kto wyda\u0142 trzy dwustustronicowe ksi\u0105\u017cki i opublikowa\u0142 20 artyku\u0142\u00f3w. A\ntak cz\u0119sto si\u0119 zdarza. Tam gdzie trudno zagwarantowa\u0107 jako\u015b\u0107, mo\u017cna si\u0119 jeszcze\nodwo\u0142a\u0107 przynajmniej do ilo\u015bci. Nie miejmy jednak\u017ce z\u0142udze\u0144, \u017ce kiedykolwiek\nzape\u0142nimy wydzia\u0142y humanistyczne wybitnymi lud\u017ami. Lud mierny jest jak lawa\nnapieraj\u0105ca na \u0142atwe etaty i \u0142atwe kariery. Lawa, kt\u00f3ra poch\u0142onie i wypali\nwszystko, co stanie na jej drodze a nie zechce sta\u0107 si\u0119 jej cz\u0119\u015bci\u0105. Walka z law\u0105\nmiernoty jest wieczystym, syzyfowym zadaniem tzw. akademii. Co gorsza, walka ta\ntoczy si\u0119 r\u00f3wnie\u017c w &nbsp;profesorskich g\u0142owach.\nKa\u017cdy, nawet najlepszy humanista ma w sobie tak\u0105 oportunistyczn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107, kt\u00f3ra\npodpowiada mu, \u017ce szkoda si\u0119 szarpa\u0107. Bo faktycznie, kto to doceni?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Gdy czytam tekst Ryszardy Sochy o bezkarnych plagiatorach i nieudolnych instytucjach, kt\u00f3re na plagiaty reaguj\u0105 tak, jakby nie chcia\u0142y i nie mog\u0142y (https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/nauka\/2234382,1,plagiator-z-tytulem-profesora-bledy-przeszlosci-wracaja-do-czlowieka-po-latach.read), cholera mnie bierze. To niepoj\u0119te, \u017ce wci\u0105\u017c si\u0119 z tym borykamy! Taki niby ju\u017c cywilizowany kraj, a bodaj\u017ce ani jeden prokurator na powa\u017cnie nie oskar\u017cy\u0142 oszusta, kt\u00f3ry okrada innych z ich w\u0142asno\u015bci [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[1383,1382,837],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6726"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6726"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6726\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6727,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6726\/revisions\/6727"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6726"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6726"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6726"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}