
{"id":6874,"date":"2024-03-06T15:09:16","date_gmt":"2024-03-06T14:09:16","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=6874"},"modified":"2024-03-06T21:38:21","modified_gmt":"2024-03-06T20:38:21","slug":"collegium-humanum-to-wierzcholek-gory-lodowej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2024\/03\/06\/collegium-humanum-to-wierzcholek-gory-lodowej\/","title":{"rendered":"Collegium Humanum to wierzcho\u0142ek g\u00f3ry lodowej"},"content":{"rendered":"\n<p>Wielka afera z hurtow\u0105 sprzeda\u017c\u0105 pseudodyplom\u00f3w MBA (mi\u0119dzynarodowo uznawanego magisterium z zarz\u0105dzania w biznesie), dzi\u0119ki kt\u00f3rej dziesi\u0105tki cz\u0142onk\u00f3w PiS i akolit\u00f3w w\u0142adzy mog\u0142o dosta\u0107 bajecznie p\u0142atne synekury w sp\u00f3\u0142kach skarbu pa\u0144stwa, faktycznie jest wyj\u0105tkowa pod wzgl\u0119dem skali rozbisurmanienia ludzi, kt\u00f3rzy ten proceder organizuj\u0105 b\u0105d\u017a z niego korzystaj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Jest tym bardziej jeszcze bolesna, \u017ce w\u015br\u00f3d nabywc\u00f3w fikcyjnych dyplom\u00f3w znale\u017a\u0107 mo\u017cna kilka os\u00f3b powszechnie szanowanych. A jednak, jak to bywa z aferami, \u0142atwo ulec z\u0142udzeniu, \u017ce mamy tu do czynienia z sytuacj\u0105 wyj\u0105tkow\u0105. Patologia reprezentowana przez Collegium Humanum i jej by\u0142ego rektora (ze strony uczelni jego nazwisko znikn\u0119\u0142o) jest by\u0107 mo\u017ce szczeg\u00f3lnie zjadliwym, lecz raczej typowym przyk\u0142adem korupcji, kt\u00f3ra wyst\u0119powa\u0142a w Polsce w niebywa\u0142ej obfito\u015bci w latach 90., a dzi\u015b, po wprowadzeniu rozmaitych form instytucjonalnego nadzoru nad szkolnictwem wy\u017cszym, wprawdzie bardzo si\u0119 zmniejszy\u0142a, lecz wci\u0105\u017c jest jej du\u017co.<\/p>\n\n\n\n<p>Takich szk\u00f3\u0142 i szk\u00f3\u0142ek, kt\u00f3re pod rozmaitymi pretekstami i rozmaitymi sposobami zarabiaj\u0105 na podszywaniu si\u0119 pod uprawianie nauki b\u0105d\u017a prowadzenie edukacji na poziomie akademickim, nadal s\u0105 w Polsce dziesi\u0105tki. Widzia\u0142em to z bliska i w r\u00f3\u017cnych miejscach w kraju, i to zar\u00f3wno na uczelniach niepublicznych, jak i publicznych, a nawet w jakim\u015b stopniu uczestniczy\u0142em w tych procederach (wiedz\u0105c, \u017ce moja rzetelnie wykonywana praca generalnie s\u0142u\u017cy z\u0142ej sprawie), dzi\u0119ki czemu wiem, jak to funkcjonuje i sk\u0105d to si\u0119 wszystko bierze. Chcia\u0142bym dzi\u015b o tym opowiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Patologia ma charakter strukturalny. Rozmaite cwaniaczki po prostu z tego korzystaj\u0105, ale to nie oni stworzyli system, na kt\u00f3rym zarabiaj\u0105. Zacznijmy od tego, \u017ce nawet na najlepszych uniwersytetach jest wiele fikcji. Mn\u00f3stwo student\u00f3w otrzymuje licencjaty i magisteria na podstawie skrajnie wt\u00f3rnych i niesamodzielnych prac, kt\u00f3rych napisanie niczemu i nikomu nie s\u0142u\u017cy, a nawet nie stanowi po\u017cytecznego \u0107wiczenia dla autora. Mn\u00f3stwo zaj\u0119\u0107 akademickich reprezentuje poziom popularnej pogadanki, a wymagania egzaminacyjne bardzo cz\u0119sto s\u0105 tego rodzaju, \u017ce ka\u017cdy inteligentny cz\u0142owiek m\u00f3g\u0142by przygotowa\u0107 si\u0119 w dwa, trzy dni i otrzyma\u0107 co najmniej czw\u00f3rk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u015amiem twierdzi\u0107, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 absolwent\u00f3w polskich uczelni w ci\u0105gu pi\u0119ciu lat studi\u00f3w nie przeczyta\u0142a \u017cadnej powa\u017cnej ksi\u0105\u017cki w ca\u0142o\u015bci, a \u0142\u0105czna obj\u0119to\u015b\u0107 przeczytanych przez naszych magistr\u00f3w tekst\u00f3w s\u0142u\u017c\u0105cych studiowaniu (pomijaj\u0105c ju\u017c ich jako\u015b\u0107 oraz to, czy zosta\u0142y zrozumiane) nie przekracza trzech do czterech tysi\u0119cy stron, co stanowi mniej wi\u0119cej miesi\u0119czn\u0105 straw\u0119 przyzwoitego profesora. Bywa, rzecz jasna, inaczej, ale \u015brednia wysi\u0142ku uko\u0144czenia studi\u00f3w jest bardzo niska, a zakres wiedzy og\u00f3lnej oraz profesjonalnej magistra jest dalece mniejszy ni\u017c za\u0142o\u017cenia programowe liceum (odno\u015bnie do wiedzy og\u00f3lnej) oraz oczekiwania pracodawc\u00f3w (odno\u015bnie do wiedzy profesjonalnej).<\/p>\n\n\n\n<p>I podobnie jest w wi\u0119kszo\u015bci kraj\u00f3w, od kiedy na uczelniach studiuje po\u0142owa m\u0142odzie\u017cy. Skoro studiuje po\u0142owa i, z grubsza bior\u0105c, prawie wszyscy musz\u0105 te studia sko\u0144czy\u0107, to si\u0142\u0105 rzeczy wymagania musz\u0105 zosta\u0107 dopasowane do mo\u017cliwo\u015bci osoby przeci\u0119tnie inteligentnej, przeci\u0119tnie pracowitej i\u2026 przeci\u0119tnie uczciwej. Z elitarno\u015bci\u0105 nie ma to nic wsp\u00f3lnego.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobnie gdy chodzi o kadr\u0119. Gdy szukamy kogo\u015b, kto b\u0119dzie t\u0142uk\u0142 zaj\u0119cia dla doprawdy niezbyt przygotowanych i zainteresowanych student\u00f3w za pi\u0119\u0107 czy sze\u015b\u0107 tysi\u0119cy miesi\u0119cznie, to nie zwracamy si\u0119 ku subtelnym intelektualistom i uczonym. Potrzebujemy dowolnego niezamo\u017cnego cz\u0142owieka z doktoratem poszukuj\u0105cego pracy. A doktorat w wielu dziedzinach zrobi\u0107 bardzo \u0142atwo. Nie wypowiadam si\u0119 o naukach \u015bcis\u0142ych, lecz co do nauk spo\u0142ecznych i humanistycznych &#8211; to ka\u017cdy jako tako ogarni\u0119ty cz\u0142owiek mo\u017ce sobie takowy zrobi\u0107 bez wielkiego trudu.<\/p>\n\n\n\n<p>Najcz\u0119\u015bciej wymaga\u0107 to b\u0119dzie przemielenia i przetworzenia kilku tysi\u0119cy stron tekst\u00f3w. Do\u015bwiadczony oszust, pisz\u0105cy doktoraty dla innych oszust\u00f3w, kt\u00f3rzy gotowi s\u0105 za nie zap\u0142aci\u0107, robi to w miesi\u0105c. Rynek kwitnie i \u017caden prokurator si\u0119 tym nie interesuje. Bo, wbrew pozorom, \u015bwiat akademicki nie cieszy si\u0119 powa\u017caniem w spo\u0142ecze\u0144stwie, wobec czego jego grzechy i grzeszki organ\u00f3w pa\u0144stwa nie bardziej interesuj\u0105 ni\u017c b\u00f3jki w szemranych dzielnicach. Ot, wewn\u0119trzne sprawy pewnego \u201especyficznego\u201d \u015brodowiska. Niechaj sobie za\u0142atwiaj\u0105 swoje sprawy we w\u0142asnym gronie.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0142owem: znaczna cz\u0119\u015b\u0107 \u017cycia akademickiego opiera si\u0119 na fikcji. Jednym z jej aspekt\u00f3w jest pseudonauka uprawiana w ramach politycznego zam\u00f3wienia na reprodukowanie ideologii i propagandy. W prawie ka\u017cdym kraju jaka\u015b cz\u0119\u015b\u0107 bud\u017cetu nauki i edukacji, a tym samym jaka\u015b cz\u0119\u015b\u0107 biznesu akademickiego (bo akademia to r\u00f3wnie\u017c biznes \u2013 i nie ma w tym nic z\u0142ego), zajmuje si\u0119 obs\u0142ugiwaniem ideologii. Mog\u0105 to by\u0107 wydzia\u0142y kszta\u0142c\u0105ce m\u0142odzie\u017c w duchu nacjonalizmu i szowinizmu, wydzia\u0142y lub uczelnie wyznaniowe, maj\u0105ce na celu formowanie wiernych i wzmacnianie pot\u0119gi panuj\u0105cej religii, mog\u0105 to by\u0107 r\u00f3wnie\u017c o\u015brodki formacji lewicowo-liberalnej, lecz poddane temu samemu ideologicznemu re\u017cimowi co wszystkie inne, czyli nagradzaj\u0105ce za poprawno\u015b\u0107 i karz\u0105ce za odst\u0119pstwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie ma kraju, w kt\u00f3rym istotna cz\u0119\u015b\u0107 \u017cycia akademickiego nie jest podporz\u0105dkowana obs\u0142ugiwaniu ideologii pa\u0144stwowej \u2013 \u015bwieckiej, religijnej b\u0105d\u017a mieszanej.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy na\u0142o\u017cymy na siebie te dwie warstwy: gr\u0119 pozor\u00f3w uprawiania nauki i studiowania oraz biznes propagandowy, to otrzymujemy gotow\u0105 pulchn\u0105 i bogat\u0105 w sk\u0142adniki od\u017cywcze gleb\u0119 dla najbardziej wybuja\u0142ych patologii. Jakie to s\u0105 patologie?<\/p>\n\n\n\n<p>No na przyk\u0142ad setki ludzi \u017cyje sobie z tego, \u017ce napisali kilka tekst\u00f3w wys\u0142awiaj\u0105cych na kolanach Jana Paw\u0142a II, za co pa\u0144stwo polskie obdarzy\u0142o ich doktoratem, habilitacj\u0105, a nierzadko r\u00f3wnie\u017c tytu\u0142em profesora, a tak\u017ce finansuje ich etaty. \u201eNa papie\u017ca\u201d mo\u017cna te\u017c dosta\u0107 granty, dotacje konferencyjne, stypendia itp. Skoro za\u015b daj\u0105, to b\u0119d\u0105 i ch\u0119tni, \u017ceby bra\u0107. Na plecach w\u0105t\u0142ego i niezbyt zdrowego cia\u0142a polskiej nauki i szkolnictwa wy\u017cszego wyr\u00f3s\u0142 poka\u017any garb ko\u015bcielnych beneficjent\u00f3w. A to g\u0142\u00f3wnie pod s\u0142abym pretekstem, \u017ce uniwersytety powsta\u0142y w \u015bredniowieczu i najwa\u017cniejsza by\u0142a w\u00f3wczas teologia.<\/p>\n\n\n\n<p>C\u00f3\u017c, w \u015bredniowieczu Ko\u015bci\u00f3\u0142 kontrolowa\u0142 w zasadzie wszystko. Czy z powodu totalitarnych cech \u00f3wczesnego ustroju dzi\u015b nadal powinien mie\u0107 przywileje i korzy\u015bci materialne w sferze radykalnie odcinaj\u0105cej si\u0119 od dogmatyzmu religijnego, jak\u0105 jest nauka?<\/p>\n\n\n\n<p>Obok \u201eteolog\u00f3w\u201d drugi rodzaj (cho\u0107 nie s\u0105 to grupy roz\u0142\u0105czne!) ludzi, kt\u00f3rzy urz\u0105dzaj\u0105 si\u0119 w systemie i tworz\u0105 jego paso\u017cytnicze kom\u00f3rki, to po prostu tacy, kt\u00f3rzy \u015bmia\u0142o korzystaj\u0105 z mo\u017cliwo\u015bci, jakie daje zinstytucjonalizowana fikcja akademicka. Robi\u0105 doktoraty i habilitacje na podstawie plagiat\u00f3w (wci\u0105\u017c prawie w Polsce nie\u015bciganych), szukaj\u0105 sobie opiekun\u00f3w i oparcia w skrajnie niekompetentnych \u015brodowiskach i uczelniach, gdzie robi\u0105 stopnie na podstawie \u017cenuj\u0105co s\u0142abych prac albo wr\u0119cz udaj\u0105 si\u0119 do kraj\u00f3w, gdzie kultura akademicka jest jeszcze ni\u017csza i w zasadzie wszystko mo\u017cna dosta\u0107 bez zb\u0119dnych pyta\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Typowa droga na skr\u00f3ty prowadzi przez S\u0142owacj\u0119. Pod idiotycznym pretekstem, \u017ce j\u0119zyk s\u0142owacki jest podobny do polskiego, mo\u017cna sobie bez trudu przeprowadzi\u0107 przew\u00f3d doktorski, otrzyma\u0107 odpowiednik polskiej habilitacji, a nawet profesury, dzi\u0119ki sk\u0142adaniu polskoj\u0119zycznych prac w sekretariatach ch\u0119tnych do prowadzenia takich \u201eprzewod\u00f3w\u201d prowincjonalnych szk\u00f3\u0142 za g\u00f3rami. Pa\u0144stwo polskie musi to respektowa\u0107, bo wszyscy\u015bmy w jednej Unii.<\/p>\n\n\n\n<p>Ludzie, kt\u00f3rzy robi\u0105 takie rzeczy, zwykle maj\u0105 bardzo niski poziom krytycyzmu, za to s\u0105 z siebie bardzo zadowoleni. Bywaj\u0105 patentowanymi narcyzami i grafomanami. Kupuj\u0105 sobie doktoraty <em>honoris causa <\/em>gdzie\u015b za Uralem (dzi\u015b, z wiadomych wzgl\u0119d\u00f3w, towar chwilowo niedost\u0119pny), tworz\u0105 zak\u0142ady, wydzia\u0142y, nowe kierunki studi\u00f3w albo i ca\u0142e uczelnie. Gdy dochodz\u0105 czterdziestki, ich podw\u0142adni wydaj\u0105 im ksi\u0119gi pami\u0105tkowe \u201ez okazji pi\u0119tnastolecia pracy naukowo-dydaktycznej\u201d, a w dniu imienin ustawiaj\u0105 si\u0119 w kolejce do ich dzieka\u0144skich czy rektorskich sekretariat\u00f3w, aby z\u0142o\u017cy\u0107 im \u017cyczenia i ho\u0142dy.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo to w\u0142a\u015bnie dzi\u0119ki tym ludziom kwitnie drugi i trzeci obieg \u201enaukowych\u201d czasopism, konferencji i studi\u00f3w. S\u0105 kreatorami etat\u00f3w i zatrudniaj\u0105 ludzi \u2013 cz\u0119\u015bciowo r\u00f3wnie\u017c takich z \u201epierwszego obiegu\u201d, a w\u015br\u00f3d nich sporo emerytowanych prawdziwych profesor\u00f3w z prawdziwych uczelni. \u015arodowisko \u201epierwszego obiegu\u201d nie jest bez winy! I w\u0142a\u015bnie dlatego powinno \u201erzuca\u0107 kamie\u0144\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>I teraz trzeba zrozumie\u0107 rzecz w tym wszystkim najistotniejsz\u0105. Ludzie bior\u0105cy udzia\u0142 w tej ca\u0142ej hucpie najcz\u0119\u015bciej wcale nie id\u0105 w czysty cynizm ani za\u0142ganie, lecz po prostu na poziomie czysto psychologicznym wypieraj\u0105 \u015bwiadomo\u015b\u0107 tego, w czym uczestnicz\u0105, skutkiem czego ich sumienia s\u0105 czyste, a umys\u0142y przekonane, \u017ce po prostu s\u0105 w miar\u0119 kompetentnymi osobami w miar\u0119 solidnie wykonuj\u0105cymi sw\u0105 nauczycielsk\u0105 prac\u0119 w przyzwoitej firmie.<\/p>\n\n\n\n<p>To nawet nie jest samook\u0142amywanie. To raczej powolne przywykanie do fikcji. Tym \u0142atwiejsze, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi w to wszystko zaanga\u017cowanych ma bardzo ograniczone kwalifikacje i s\u0142abe rozeznanie. Nie bardzo wiedz\u0105, czym jest dzia\u0142alno\u015b\u0107 akademicka i czym r\u00f3\u017cni si\u0119 od niej to, co sami robi\u0105, pisz\u0105c swoje pseudoakademickie prace awansowe (zwykle nieudolnie co\u015b, a za to na kolanach referuj\u0105ce) i niby to ucz\u0105c student\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak to wszystko wygl\u0105da po stronie \u201epoda\u017cowej\u201d. Nie dziwota wi\u0119c, \u017ce skoro oferuje si\u0119 co\u015b, co z samej swej natury jest fikcj\u0105 i udawaniem, r\u00f3wnie\u017c odbiorca oferty tak to traktuje. Dlaczego kto\u015b, kto zapisuje si\u0119 na studia i widzi, \u017ce wszystko jest tam na niby, a jego nauczyciele s\u0105 tylko troszk\u0119 mniej \u201ez klasy ludowej\u201d ni\u017c on sam, mia\u0142by ka\u017cdego dnia godzinami czyta\u0107 jakie\u015b ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3re \u015bmiertelnie go nudz\u0105 i kt\u00f3rych nawet nie m\u00f3g\u0142by zrozumie\u0107 na poziomie j\u0119zykowym? Na fikcj\u0119 odpowiada si\u0119 fikcj\u0105. Zw\u0142aszcza gdy przesz\u0142o si\u0119 przez szko\u0142y, kt\u00f3re s\u0105 fikcj\u0105 monstrualn\u0105 i wszystko jest w nich podporzadkowanie jej maskowaniu i bezpiecznemu praktykowaniu. Tak post\u0119puje m\u0142odzie\u017c i trudno si\u0119 jej dziwi\u0107. A potem m\u0142odzie\u017c robi si\u0119 starsza i lepiej rozumie, \u017ce fikcja jest fikcj\u0105, lecz nawyki pozostaj\u0105. Masz czterdzie\u015bci lat, potrzebujesz papierka, \u017ce sko\u0144czy\u0142e\u015b jakie\u015b \u201eco\u015b\u201d, to prostu idziesz do drugiego takiego samego jak ty, wychowanego przez za\u0142gany system cwaniaczka i mu p\u0142acisz. Transakcja jak ka\u017cda inna.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak jest na ca\u0142ym \u015bwiecie, bo tacy s\u0105 ludzie. \u017badne systemy certyfikacji i licencjonowania edukacji nie s\u0105 w stanie tego wypleni\u0107. Fikcyjna edukacja i fikcyjne dyplomy istnia\u0142y zawsze i zawsze b\u0119d\u0105 istnie\u0107. Problem nie w tym, \u017ce jest taki margines, lecz w tym, \u017ce bardzo du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 praktyki akademickiej \u2013 badawczej i dydaktycznej \u2013 tylko troch\u0119 si\u0119 od ordynarnego handlu fa\u0142szywymi dokumentami r\u00f3\u017cni.<\/p>\n\n\n\n<p>Prosz\u0119 mi wierzy\u0107, \u017ce to naprawd\u0119 nie ma znaczenia, czy jaki\u015b pan zasiadaj\u0105cy w radzie nadzorczej pa\u0144stwowej sp\u00f3\u0142ki po prostu kupi\u0142 sw\u00f3j dyplom MBA, czy te\u017c mo\u017ce sp\u0119dzi\u0142 trzysta godzin na s\u0142uchaniu mizernych b\u0105d\u017a po prostu popularyzatorskich wyk\u0142ad\u00f3w, przeczyta\u0142 dwie\u015bcie stron \u201emateria\u0142\u00f3w\u201d, zda\u0142 \u0142atwy egzamin, kt\u00f3ry nikogo nie zostawia za burt\u0105, a nawet wymodzi\u0142 jak\u0105\u015b prac\u0119 b\u0119d\u0105c\u0105 wyklejank\u0105 przypadkowych kawa\u0142k\u00f3w \u015bci\u0105gni\u0119tych z internetu. To drugie te\u017c nie jest \u017cadnym wykszta\u0142ceniem. Ale z tego zdaje sobie spraw\u0119 ju\u017c bardzo niewielu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wielka afera z hurtow\u0105 sprzeda\u017c\u0105 pseudodyplom\u00f3w MBA (mi\u0119dzynarodowo uznawanego magisterium z zarz\u0105dzania w biznesie), dzi\u0119ki kt\u00f3rej dziesi\u0105tki cz\u0142onk\u00f3w PiS i akolit\u00f3w w\u0142adzy mog\u0142o dosta\u0107 bajecznie p\u0142atne synekury w sp\u00f3\u0142kach skarbu pa\u0144stwa, faktycznie jest wyj\u0105tkowa pod wzgl\u0119dem skali rozbisurmanienia ludzi, kt\u00f3rzy ten proceder organizuj\u0105 b\u0105d\u017a z niego korzystaj\u0105.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":6876,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[1411,1412,1413],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6874"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6874"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6874\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6879,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6874\/revisions\/6879"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6876"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6874"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6874"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6874"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}