
{"id":6928,"date":"2024-04-23T13:29:32","date_gmt":"2024-04-23T11:29:32","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=6928"},"modified":"2024-04-23T19:21:14","modified_gmt":"2024-04-23T17:21:14","slug":"list-do-zbyszka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2024\/04\/23\/list-do-zbyszka\/","title":{"rendered":"List do Zbyszka"},"content":{"rendered":"\n<p>Jako \u017ce ju\u017c umar\u0142e\u015b, mo\u017cna Ci\u0119 uzna\u0107 za nie\u017cyj\u0105cego specjalist\u0119 od \u015bmierci. Sta\u0142e\u015b si\u0119 nim w ostatniej chwili \u017cycia, cho\u0107 tajemnicy swej nie zabra\u0142e\u015b do grobu. Gdy\u017c do grobu niczego nie zabieramy. Po prostu wk\u0142adaj\u0105 tam, do ziemi, nasze truch\u0142a. Nie, nie nasze. Truch\u0142a po prostu. W \u015bmierci nie ma niczego tajemniczego. Jest proz\u0105, i to proz\u0105 uliczn\u0105, bez metafizycznych ambicji. Jest to tak proste, \u017ce nawet nie zd\u0105\u017cy by\u0107 okrutne. Bo \u017cycie, bezmy\u015blne ze swej natury, toczy si\u0119 dalej. Po trupach, nad trupami. Jak \u017cycie Muranowa nad podziemnym gettem.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>A jednak Ty nie chcia\u0142e\u015b uwierzy\u0107, \u017ce to jest a\u017c tak proste. Na podobie\u0144stwo Bergsona i innych uduchowionych a delikatnych z charakteru my\u015blicieli po\u015bwi\u0119ci\u0142e\u015b \u017cycie poszukiwaniu metafizycznego naddatku. Owego s\u0142ynnego \u201eczego\u015b jeszcze\u201d. Obw\u0105chiwa\u0142e\u015b ze wszystkich stron wszelkie religie, ekscentryczne kulty i okultyzmy. Zagl\u0105da\u0142e\u015b w oczy wisielcom i upiorom. Ba, przy\u0142\u0105cza\u0142e\u015b si\u0119 ze szczer\u0105 wol\u0105 i empati\u0105 do misterium M\u0119ki Pa\u0144skiej \u2013 a wszystko to w poszukiwaniu&nbsp; odwiecznej tajemnicy istnienia, nie wiedzie\u0107 czemu uchodz\u0105cej za t\u0119 sam\u0105 co tajemnica \u015bmierci. A potem rozk\u0142ada\u0142e\u015b r\u0119ce, m\u00f3wi\u0105c dr\u017c\u0105cym g\u0142osem: \u201enie znalaz\u0142em\u201d. Nie zgubi\u0142e\u015b, to i nie znalaz\u0142e\u015b. Najtrudniej pogodzi\u0107 si\u0119 z tym, \u017ce to, co kochamy, nie istnieje i nigdy nie istnia\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017bycie filozofa podporz\u0105dkowane jest zawsze jakiemu\u015b naczelnemu szale\u0144stwu, kt\u00f3re najcz\u0119\u015bciej zaczyna si\u0119 ju\u017c w dzieci\u0144stwie. Nie ukrywa\u0142e\u015b, \u017ce tak by\u0142o r\u00f3wnie\u017c w Twoim przypadku. Tak trzeba, bo bez fiksacji i obsesji nie ma w s\u0142owie literata &#8211; a filozof, jak obaj dobrze wiemy, literatem jest \u2013 \u017cadnego autentyzmu. Taka mowa bez wiary to mowa trawa.<\/p>\n\n\n\n<p>Twoja mowa nie by\u0142a jak trawa. Przepe\u0142nia\u0142a Ci\u0119 pasja, nios\u0142a Ci\u0119 przepastna erudycja, wodzi\u0142a Ci\u0119 za j\u0119zyk nieko\u0144cz\u0105ca si\u0119, kr\u0119ta linia skojarze\u0144 i odniesie\u0144, znikaj\u0105ca za \u0142un\u0105 horyzontu. Mo\u017cna by\u0142o ten nami\u0119tny i szczeroz\u0142oty s\u0142owotok w dowolnym miejscu przeci\u0105\u0107 i og\u0142osi\u0107 jako wywiad, ksi\u0105\u017ck\u0119 czy po prostu wyk\u0142ad. Ty m\u00f3wi\u0142e\u015b \u2013 oni s\u0142uchali. Jak\u017ce to jest godne zazdro\u015bci! Pomy\u015bl tylko \u2013 w ca\u0142ej swej niepoprawnej skromno\u015bci \u2013 o tych setkach tysi\u0119cy Polak\u00f3w, kt\u00f3rych zadziwi\u0142e\u015b i wzmocni\u0142e\u015b swoj\u0105 m\u0105dro\u015bci\u0105! Wprawdzie ju\u017c mnie nie s\u0142yszysz, ale i tak przecie\u017c nie s\u0142ucha\u0142e\u015b, gdy t\u0142umaczy\u0142em Ci, \u017ce jeste\u015b gwiazd\u0105 i masz gwie\u017adzie obowi\u0105zki. I \u017ce s\u0142owa, nawet nami\u0119tne i m\u0105dre, to mierzwa. A w najlepszym razie karma dla nierogatej m\u0142odzie\u017cy, kt\u00f3ra musi si\u0119 po\u017cywi\u0107, by sobie chrumka\u0107, a weso\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale trzeba takich jak Ty, by ods\u0142oni\u0107 t\u0119 najbardziej czyst\u0105 i niewinn\u0105 prawd\u0119, \u017ce nie ma nic do odkrycia. \u201eNieskryto\u015b\u0107\u201d nie pa\u0142a blaskiem absolutu, nie zionie pustk\u0105, lecz po prostu zwyczajnie sobie jest. Ot, przechodzisz od jednej dobrze znanej metafizycznej my\u015bli do drugiej, a potem do trzeciej \u2013 i tyle. Nic nie mo\u017ce si\u0119 wydarzy\u0107, bo sami jeste\u015bmy miar\u0105 i granic\u0105 tego, co duchowo i poznawczo wydarzy\u0107 si\u0119 mo\u017ce. W \u017cadnym milczeniu, w \u017cadnej intymno\u015bci nie b\u0119dziesz m\u0105drzejszy, nie b\u0119dziesz bardziej wzmo\u017cony i uwznio\u015blony ni\u017c w swoim wyk\u0142adzie albo przy biurku, gdy, sp\u00f3\u017aniony ju\u017c, piszesz co\u015b dla zakochanego wydawcy.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie ma dla filozofa nic, \u017cadnej prawdy wi\u0119kszej ni\u017c ta, kt\u00f3ra \u015bwieci si\u0119 w ciel\u0119cych oczach s\u0142uchaczy. To wszystko dla nich, nic dla ciebie. Filozof to kramarz staroci z Ko\u0142a. Zawsze na wyprzeda\u017cy. Tanio liczy. Zreszt\u0105 wiesz to lepiej ode mnie, belfrze. M\u0142odo\u015b\u0107, m\u0142odo\u015b\u0107 s\u0142uchacza by\u0142a Twoj\u0105 ma\u0142\u0105 obsesj\u0105. Sam urodzi\u0142e\u015b si\u0119 do bycia starym (cho\u0107 nawet nie do\u017cy\u0142e\u015b staro\u015bci), wi\u0119c tym bardziej fascynowa\u0142o ci\u0119, jak to jest by\u0107 m\u0142odym i przez to nieodwo\u0142alnie, lecz jak\u017ce bosko g\u0142upiutkim.<\/p>\n\n\n\n<p>Wi\u0119c nios\u0142e\u015b to s\u0142owo, pcha\u0142e\u015b t\u0119 literack\u0105 kul\u0119 ulepion\u0105 z przebogatych resztek ze wszystkich sto\u0142\u00f3w \u015bwiata, a teraz porzuci\u0142e\u015b j\u0105 w p\u00f3\u0142 drogi donik\u0105d. Spokojna g\u0142owa, na pewno kto\u015b j\u0105 zu\u017cytkuje. Twoje ksi\u0105\u017cki b\u0119d\u0105 czytane, a czytelnicy wyjmowa\u0107 z nich b\u0119d\u0105 rodzynki cytat\u00f3w do swych duchowych zakalc\u00f3w. A ty jak eteryczna ptasia zjawa, jak jaka\u015b chuda czapla siwa b\u0119dziesz przygl\u0105da\u0142 si\u0119 z bezpiecznej odleg\u0142o\u015bci za\u015bwiat\u00f3w, jak ta wieczna, nie\u015bmiertelna m\u0142odzie\u017c si\u0119 pastwi i zachwyca.<\/p>\n\n\n\n<p>Aha, nie ma za\u015bwiat\u00f3w. Zapomnia\u0142em. No w\u0142a\u015bnie. Ja mam misj\u0119 odwrotn\u0105. Nios\u0119 sztandar pozytywizmu. Zapalam \u015bwiat\u0142o, aby\u015bmy nie bali si\u0119 upior\u00f3w. Nakr\u0119cam zegarek, gdy komu\u015b uroi si\u0119 bezczasowa wieczno\u015b\u0107. P\u0119dz\u0119 kap\u0142an\u00f3w i prorok\u00f3w, aby nie przeszkadzali kupcom. Dlaczego wi\u0119c tak dobrze si\u0119 rozumieli\u015bmy, skoro tak radykalnie si\u0119 r\u00f3\u017cnili\u015bmy?<\/p>\n\n\n\n<p><em>Fotografia z archiwum prywatnego Tomasza Stawiszy\u0144skiego, na zdj\u0119ciu tym uwiecznionego.<\/em><\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"963\" height=\"646\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2024\/04\/miko\u0142ejko-satwiszynski-1024x765-2.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-6935\" srcset=\"\/hartman\/wp-content\/uploads\/2024\/04\/miko\u0142ejko-satwiszynski-1024x765-2.jpg 963w, \/hartman\/wp-content\/uploads\/2024\/04\/miko\u0142ejko-satwiszynski-1024x765-2-300x201.jpg 300w, \/hartman\/wp-content\/uploads\/2024\/04\/miko\u0142ejko-satwiszynski-1024x765-2-768x515.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 963px) 100vw, 963px\" \/><\/figure>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jako \u017ce ju\u017c umar\u0142e\u015b, mo\u017cna Ci\u0119 uzna\u0107 za nie\u017cyj\u0105cego specjalist\u0119 od \u015bmierci. Sta\u0142e\u015b si\u0119 nim w ostatniej chwili \u017cycia, cho\u0107 tajemnicy swej nie zabra\u0142e\u015b do grobu. Gdy\u017c do grobu niczego nie zabieramy. Po prostu wk\u0142adaj\u0105 tam, do ziemi, nasze truch\u0142a. Nie, nie nasze. Truch\u0142a po prostu. W \u015bmierci nie ma niczego tajemniczego. Jest proz\u0105, i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":6940,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6928"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6928"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6928\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6939,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6928\/revisions\/6939"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6940"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6928"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6928"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6928"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}