
{"id":7183,"date":"2024-09-08T14:19:12","date_gmt":"2024-09-08T12:19:12","guid":{"rendered":"https:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=7183"},"modified":"2024-09-10T20:18:45","modified_gmt":"2024-09-10T18:18:45","slug":"uniwersytet-infantylny-jaka-jest-dydaktyka-na-wyzszych-uczelniach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2024\/09\/08\/uniwersytet-infantylny-jaka-jest-dydaktyka-na-wyzszych-uczelniach\/","title":{"rendered":"Uniwersytet infantylny. Jaka jest dydaktyka na wy\u017cszych uczelniach?"},"content":{"rendered":"\n<p>Niby mamy powody do zadowolenia. Ni\u017c demograficzny doprowadzi\u0142 do zamkni\u0119cia lub konsolidacji znacznej cz\u0119\u015bci pseudouczelni, zwanych niegdy\u015b sarkastycznie wy\u017cszymi szko\u0142ami gotowania na gazie.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Znikn\u0119\u0142a wi\u0119kszo\u015b\u0107 szemranych biznesik\u00f3w polegaj\u0105cych na sprzeda\u017cy nic niewartych dyplom\u00f3w ludziom, kt\u00f3rzy w wielu przypadkach byli na wp\u00f3\u0142 analfabetami. Pom\u00f3g\u0142 zreszt\u0105 nie tylko ni\u017c, lecz r\u00f3wnie\u017c wprowadzenie obowi\u0105zku sprawdzania prac licencjackich i magisterskich za pomoc\u0105 system\u00f3w antyplagiatowych oraz \u015bci\u015blejszy nadz\u00f3r nad dydaktyk\u0105 ze strony komisji akredytacyjnych. Wiele zmieni\u0142o si\u0119 na lepsze w ci\u0105gu ostatnich kilkunastu lat. Znikn\u0119\u0142o zjawisko tzw. wieloetatowo\u015bci, wydawanie dyplom\u00f3w na podstawie jawnych plagiat\u00f3w, a wulgarny handel dyplomami wreszcie znalaz\u0142 si\u0119 w obszarze zainteresowa\u0144 prokurator\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>A jednak wci\u0105\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 dyplom\u00f3w w r\u0119kach m\u0142odych Polak\u00f3w niewiele m\u00f3wi o ich wiedzy i kompetencjach. Mog\u0105 by\u0107 wysokie i godne uznania, a mog\u0105 by\u0107 zupe\u0142nie fikcyjne. Niewydolne szko\u0142y posy\u0142aj\u0105 na studia masy zupe\u0142nie nieprzygotowanych do studiowania m\u0142odych ludzi, a uczelnie, chc\u0105c nie chc\u0105c, musz\u0105 przystosowa\u0107 si\u0119 do ich mo\u017cliwo\u015bci, skutkiem czego og\u00f3lny poziom studi\u00f3w bardzo si\u0119 obni\u017ca. R\u00f3wnanie w d\u00f3\u0142 jest wymogiem samej dydaktyki, lecz r\u00f3wnie\u017c algorytm\u00f3w, kt\u00f3re bardzo zniech\u0119caj\u0105 uczelnie do stawiania studentom wymaga\u0144, kt\u00f3rym cz\u0119\u015b\u0107 spo\u015br\u00f3d nich mog\u0142aby nie sprosta\u0107. Ubywanie student\u00f3w i fama uczelni, kt\u00f3r\u0105 trudno sko\u0144czy\u0107, i w konsekwencji gorszy nab\u00f3r na studia to przy obecnych zasadach finansowania szkolnictwa wy\u017cszego katastrofa: uczelnia traci finansowo, a wyk\u0142adowcy, dla kt\u00f3rych nie ma do\u015b\u0107 zaj\u0119\u0107 (tzw. pensum), trac\u0105 prac\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Nic dziwnego, \u017ce uczelnie konkuruj\u0105 raczej pod wzgl\u0119dem \u0142atwo\u015bci i komfortu uko\u0144czenia studi\u00f3w ni\u017c pod wzgl\u0119dem poziomu kszta\u0142cenia. Bardzo niewiele kierunk\u00f3w na niewielu uczelniach mo\u017ce wzmacnia\u0107 si\u0119 przez podnoszenie poziomu nauczania i wymaga\u0144 (jedno z drugim zawsze idzie w parze), a ogromna wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u2013 wr\u0119cz przeciwnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Uczelnie psuj\u0105 si\u0119 od do\u0142u, to znaczy pod naporem absolwent\u00f3w polskich szk\u00f3\u0142, kt\u00f3rym do\u015b\u0107 nieudolnie pr\u00f3buj\u0105 zast\u0119powa\u0107 edukacj\u0119 licealn\u0105. Tego si\u0119 zrobi\u0107 nie da, bo studia nie s\u0105 og\u00f3lnokszta\u0142c\u0105ce. Nawet je\u015bli kto\u015b jako mniej zdolny (bo taki jest pow\u00f3d w wi\u0119kszo\u015bci przypadk\u00f3w) poszed\u0142 do klasy zwanej \u201ehumanem\u201d, a potem musia\u0142 p\u00f3j\u015b\u0107 na jakie\u015b studia humanistyczne (zamiast \u201ejakie\u015b normalne\u201d), to i tak jako magister raczej nie b\u0119dzie wiedzia\u0142, kto to Timur, a kto Milton, natomiast o Szekspirze albo Arystotelesie b\u0119dzie umia\u0142 powiedzie\u0107 najwy\u017cej jedno, dwa zdania. Nie \u017cartuj\u0119, m\u00f3wi\u0119 to ca\u0142kiem powa\u017cnie. Edukacja po prostu nie dzia\u0142a. Umys\u0142y m\u0142odzie\u017cy uleg\u0142y rozstrojowi z powodu nieustannego rozpraszania uwagi w czasie przegl\u0105dania materia\u0142\u00f3w internetowych (zw\u0142aszcza medi\u00f3w spo\u0142eczno\u015bciowych), przez co zdolno\u015b\u0107 trwa\u0142ego przyswajania i porz\u0105dkowania tre\u015bci w\u0142a\u015bciwie zanik\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Sytuacja jest wi\u0119c fatalna ju\u017c w punkcie wyj\u015bcia. Tym istotniejsze jest, aby porzuci\u0107 dogmat m\u00f3wi\u0105cy, \u017ce masowo\u015b\u0107 studi\u00f3w jest zdobycz\u0105 cywilizacyjn\u0105. Tak nie jest. Nigdy nie by\u0142o tak, \u017ce przeci\u0119tnie inteligentny i przeci\u0119tnie zmotywowany cz\u0142owiek nadawa\u0142 si\u0119 do przyzwoitych studi\u00f3w. Studia wy\u017csze s\u0105 odpowiednie nie dla 50 proc. populacji, lecz dla znacznie mniejszej jej cz\u0119\u015bci. Po prostu: zrozumienie i przyswojenie tre\u015bci naukowych wymaga ponadprzeci\u0119tnej inteligencji i pracy. Je\u015bli wi\u0119c chcieliby\u015bmy uzdrowi\u0107 uczelnie i podnie\u015b\u0107 wci\u0105\u017c bardzo niski, przeci\u0119tnie bior\u0105c, poziom studi\u00f3w, trzeba raz na zawsze po\u017cegna\u0107 si\u0119 z zasad\u0105 \u201eczym wi\u0119cej student\u00f3w, tym lepiej\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017beby to nast\u0105pi\u0142o, algorytm finansowania uczelni powinien w wi\u0119kszym stopniu ni\u017c obecnie promowa\u0107 kameralne kierunki studi\u00f3w, gdzie na niewielk\u0105 liczb\u0119 student\u00f3w przypada wielu wyk\u0142adowc\u00f3w. Jednocze\u015bnie powinien zniech\u0119ca\u0107 do masowych nabor\u00f3w, np. na studia prawnicze. Owszem, zmiany w algorytmie id\u0105 powoli w tym kierunku, lecz jest to niewystarczaj\u0105ce. Nadal jest tak, \u017ce gdy studenta ju\u017c raz si\u0119 przyjmie, to w interesie uczelni jest go utrzyma\u0107, co sprawia, \u017ce na wyk\u0142adowc\u00f3w wywierany jest naprawd\u0119 silny nacisk, aby prawie wszystkim wystawiali pozytywne oceny.<\/p>\n\n\n\n<p>I tak si\u0119 w\u0142a\u015bnie dzieje. Stawianie wymaga\u0144, a w konsekwencji dw\u00f3jek, prowadzi do powa\u017cnych nieprzyjemno\u015bci dla wyk\u0142adowcy, nawet w randze \u201ehonorowego profesora zwyczajnego\u201d (tak si\u0119 dzi\u015b nazywa dawny profesor zwyczajny). Co wi\u0119cej, postawienie dw\u00f3jki oznacza, \u017ce wyk\u0142adowca b\u0119dzie musia\u0142 raz jeszcze spotka\u0107 si\u0119 ze studentem, na co szkoda mu czasu, tym bardziej \u017ce wie, i\u017c \u201ena koniec dnia\u201d i tak dostanie tr\u00f3jk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Obni\u017cenie wymaga\u0144 ma opr\u00f3cz wskazanych dw\u00f3ch przyczyn, to jest bardzo niskiego przeci\u0119tnego poziomu student\u00f3w oraz l\u0119ku przed utrat\u0105 student\u00f3w przez uczelnie, jeszcze trzeci\u0105, bardzo istotn\u0105 przyczyn\u0119. Ot\u00f3\u017c ka\u017cdy wyk\u0142adowca stawiaj\u0105cy wymagania i je egzekwuj\u0105cy wejdzie w konflikt z pewn\u0105 grup\u0105 student\u00f3w, kt\u00f3ra odreaguje to w anonimowej ankiecie. Zale\u017cno\u015b\u0107 jest taka: czym bardziej si\u0119 starasz i czym powa\u017cniej traktujesz swoj\u0105 prac\u0119 dydaktyczn\u0105, tym gorsze masz opinie w ankietach. S\u0105, owszem, wyj\u0105tki, ale dotycz\u0105 g\u0142\u00f3wnie przedmiot\u00f3w osiowych dla danego kierunku studi\u00f3w, gdzie zdanie egzaminu jest swego rodzaju rytua\u0142em przej\u015bcia.<\/p>\n\n\n\n<p>Ilo\u015bciowo bior\u0105c, jest to jednak\u017ce margines dydaktyki. Generalnie wyk\u0142adowcy bardzo boj\u0105 si\u0119 nieprzyjemno\u015bci wynikaj\u0105cych ze z\u0142ych ocen niezadowolonych student\u00f3w, wobec czego zaczynaj\u0105 prowadzi\u0107 zaj\u0119cia w taki spos\u00f3b, aby tych negatywnych ocen unikn\u0105\u0107, to znaczy w spos\u00f3b oportunistyczny, unikaj\u0105c dra\u017cliwych temat\u00f3w, obni\u017caj\u0105c wymagania, a przede wszystkim starannie wystrzegaj\u0105c si\u0119 krytykowania student\u00f3w z jakiegokolwiek powodu. I chocia\u017c nie mo\u017cna odm\u00f3wi\u0107 anonimowym ankietom studenckim pewnych zalet (np. skutecznie ograniczy\u0142y plag\u0119 sp\u00f3\u017aniania si\u0119 przez wyk\u0142adowc\u00f3w na zaj\u0119cia), to generalnie system dzia\u0142a \u201emro\u017c\u0105co\u201d, \u017ceby nie powiedzie\u0107, \u017ce zastrasza wyk\u0142adowc\u00f3w, prowadz\u0105c do rezultat\u00f3w odwrotnych do zamierzonych.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie wiem, jak zreformowa\u0107 ankiety. Generalnie s\u0105dz\u0119, \u017ce ocenianie wyk\u0142adowc\u00f3w powinno by\u0107 przywilejem dobrych student\u00f3w, a nie powszechnym prawem. Dzi\u015b jest tak, \u017ce student, kt\u00f3ry by\u0142 na dw\u00f3ch wyk\u0142adach i z egzaminu dosta\u0142 tr\u00f3jk\u0119, mo\u017ce sobie napisa\u0107 w ankiecie, \u017ce kompetencje wyk\u0142adowcy ocenia na \u201ejedynk\u0119\u201d. I bynajmniej takie zachowanie nie jest rzadko\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Poda\u0142em przyk\u0142ad cz\u0119sto spotykanego niegodziwego zachowania studenta. Niestety, jest tego znacznie wi\u0119cej. Masowym zjawiskiem jest zapisywanie si\u0119 na studia w z\u0142ej wierze, to jest bez zamiaru studiowania, lecz dla wy\u0142udzenia legitymacji studenckiej i zwi\u0105zanych z ni\u0105 przywilej\u00f3w. To powinno by\u0107 ukr\u00f3cone i surowo karane. Niestety nie jest, bo w wielu przypadkach fikcyjny student pozwala uczelni przekroczy\u0107 dolny limit liczby student\u00f3w wymaganej do prowadzenia danego kierunku. Inn\u0105 patologi\u0105 s\u0105 plagiaty. Owszem, uda\u0142o si\u0119 nieco je powstrzyma\u0107 na poziomie prac licencjackich i magisterskich, lecz nadal dos\u0142ownie szalej\u0105 w przypadku prac zaliczeniowych. Do tego za\u015b dochodzi wykorzystywanie GPT, wobec czego wyk\u0142adowcy s\u0105 ju\u017c niemal ca\u0142kowicie bezbronni. Z ca\u0142\u0105 odpowiedzialno\u015bci\u0105 mog\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 prac pisemnych student\u00f3w jest nieuczciwa. I s\u0105 uczelnie, gdzie s\u0142owo \u201ewi\u0119kszo\u015b\u0107\u201d to k\u0142amliwy eufemizm.<\/p>\n\n\n\n<p>Fatalne skutki ma dla poziomu dydaktyki uniwersyteckiej nie tylko umasowienie studi\u00f3w, ale te\u017c\u2026 rozw\u00f3j nauki. Je\u015bli jeszcze p\u00f3\u0142 wieku temu mo\u017cna by\u0142o w ci\u0105gu pi\u0119ciu lat zrobi\u0107 co\u015b w rodzaju przegl\u0105du g\u0142\u00f3wnych problem\u00f3w danej dyscypliny naukowej, to dzi\u015b jest to ju\u017c ca\u0142kowicie niemo\u017cliwe. Zreszt\u0105 i sami naukowcy bardzo si\u0119 od siebie z powodu daleko posuni\u0119tej specjalizacji oddalili. Nikt nie jest ju\u017c \u201efizykiem w og\u00f3le\u201d ani \u201ebiologiem w og\u00f3le\u201d. Nikt nie ma w g\u0142owie jednej setnej wiedzy z \u017cadnej og\u00f3lnej dyscypliny naukowej, jak chemia albo nawet historia. A nawet gdyby mia\u0142 i 5 proc. tej wiedzy (co jest fizycznie niemo\u017cliwe), to co z tego? Tym bardziej wi\u0119c studia uniwersyteckie maj\u0105 w coraz wi\u0119kszym stopniu charakter propedeutyczno-amatorski. Owszem, s\u0105 studia propedeutyczno-zawodowe, jak medycyna i prawo, lecz wszystkie kierunki naukowe od dawna ju\u017c funkcjonuj\u0105 jako kursy popularnonaukowe, a w niekt\u00f3rych przypadkach (np. filozofii) s\u0105 to swego rodzaju \u201epraktyki towarzysko-pogadankowe\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Czy mo\u017cna temu zaradzi\u0107? Chyba tylko przez utrzymanie wspomnianych \u201eobrz\u0119d\u00f3w przej\u015bcia\u201d w postaci pot\u0119\u017cnych egzamin\u00f3w. One jednak\u017ce staj\u0105 si\u0119 dzi\u015b rzadko\u015bci\u0105 i trudno b\u0119dzie je podtrzyma\u0107. Po prostu nie mo\u017cna postawi\u0107 wi\u0119kszo\u015bci student\u00f3w dw\u00f3jki \u2013 to si\u0119 nie mie\u015bci we wsp\u00f3\u0142czesnej kulturze akademickiej i nie ma na to spo\u0142ecznego ani instytucjonalnego przyzwolenia. Dlatego studia maj\u0105 i b\u0119d\u0105 mia\u0142y w wi\u0119kszo\u015bci przypadk\u00f3w charakter amatorsko-popularyzatorski. Prawdziwe studiowanie przesun\u0119\u0142o si\u0119 na poziom doktorancki. Tam za\u015b s\u0105 znowu inne k\u0142opoty.<\/p>\n\n\n\n<p>A jak z kadr\u0105? Niestety, z kadr\u0105 nie jest dobrze. Nikt nie uczy m\u0142odych ludzi prowadzenia zaj\u0119\u0107, a nawet je\u015bli, to s\u0105 to szkolenia z metod dydaktycznych, a to, co najwa\u017cniejsze, czyli tre\u015b\u0107 zaj\u0119\u0107, umyka wszelkiej kontroli. Nie wiem, jak jest teraz, lecz przez wiele lat bardzo \u0142atwo by\u0142o zrobi\u0107 habilitacj\u0119, przez co uczelnie wype\u0142ni\u0142y si\u0119 ma\u0142o do\u015bwiadczonymi wyk\u0142adowcami w roli profesor\u00f3w prowadz\u0105cych seminaria i doktoraty. Doprowadzi\u0142o to do czego\u015b, czego nie waha\u0142bym si\u0119 nazwa\u0107 infantylizacj\u0105 uniwersytetu.<\/p>\n\n\n\n<p>Jako profesor swoje poj\u0119cie na temat poziomu nauczania uniwersyteckiego kszta\u0142tuj\u0119 \u2013 wstyd si\u0119 przyzna\u0107! \u2013 pods\u0142uchuj\u0105c pod drzwiami. Robi\u0142em to dziesi\u0105tki razy na r\u00f3\u017cnych uczelniach. I z regu\u0142y mam to samo wra\u017cenie: to jest lekcja w liceum, a nie \u017caden uniwersytet. Elementarno\u015b\u0107 i zwi\u0105zana z ni\u0105 trudna do zaakceptowania banalno\u015b\u0107 tre\u015bci przekazywanych studentom kierunk\u00f3w humanistycznych i spo\u0142ecznych (kierunk\u00f3w przyrodniczych, rzecz jasna, nie oceniam) jest wr\u0119cz uderzaj\u0105ca. A w przypadku filozofii jest to wr\u0119cz grzech ci\u0119\u017cki.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie jestem taki m\u0105dry, \u017ceby podpowiedzie\u0107 Kole\u017cankom i Kolegom odpowiedzialnym za jako\u015b\u0107 dydaktyki na naszych uczelniach oraz w ministerstwie, co maj\u0105 robi\u0107. Wydaje mi si\u0119 jednak, \u017ce otwarte powiedzenie sobie, z czym mamy problem, te\u017c ma swoj\u0105 warto\u015b\u0107. B\u0105d\u017amy najpierw ze sob\u0105 szczerzy, a mo\u017ce potem razem co\u015b wymy\u015blimy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Niby mamy powody do zadowolenia. Ni\u017c demograficzny doprowadzi\u0142 do zamkni\u0119cia lub konsolidacji znacznej cz\u0119\u015bci pseudouczelni, zwanych niegdy\u015b sarkastycznie wy\u017cszymi szko\u0142ami gotowania na gazie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":7186,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1373],"tags":[1471,1469,837,1470],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7183"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7183"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7183\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7195,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7183\/revisions\/7195"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7186"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7183"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7183"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7183"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}