
{"id":7494,"date":"2025-03-08T12:23:23","date_gmt":"2025-03-08T11:23:23","guid":{"rendered":"https:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=7494"},"modified":"2025-03-08T17:10:00","modified_gmt":"2025-03-08T16:10:00","slug":"rada-do-spraw-kobiet-w-nauce-i-szkolnictwie-wyzszym-to-paternalistyczny-bubel","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2025\/03\/08\/rada-do-spraw-kobiet-w-nauce-i-szkolnictwie-wyzszym-to-paternalistyczny-bubel\/","title":{"rendered":"Rada do Spraw Kobiet w Nauce i Szkolnictwie Wy\u017cszym to paternalistyczny bubel!"},"content":{"rendered":"\n<p>Minister nauki Marcin Kulasek i jego zast\u0119pczyni Karolina Zio\u0142o-Pu\u017cuk powo\u0142ali Rad\u0119 do Spraw Kobiet w Nauce i Szkolnictwie Wy\u017cszym. Ma pilnowa\u0107, aby \u017cadne bariery nie utrudnia\u0142y kobietom akademickich karier i nie dochodzi\u0142o do ich dyskryminacji na \u017cadnym polu. Innymi s\u0142owy, chodzi o zagwarantowanie r\u00f3wno\u015b\u0107 p\u0142ci w \u017cyciu instytucji akademickich. Tylko \u017ce wszyscy cz\u0142onkowie Rady s\u0105 cz\u0142onkiniami! R\u00f3wno\u015bci\u0105 dw\u00f3ch p\u0142ci ma si\u0119 zajmowa\u0107 jedna p\u0142e\u0107!<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Nie wiem, jak bardzo trzeba by\u0107 naiwnym i dziecinnym, \u017ceby nie dostrzec w pokoju tego s\u0142onia. S\u0142onia atawistycznego paternalizmu, kt\u00f3ry z walki o sprawiedliwo\u015b\u0107 i r\u00f3wno\u015b\u0107 p\u0142ci robi zabaw\u0119 dla pa\u0144 z towarzystwa. Przecie\u017c to groteskowe, aby uzale\u017cnia\u0107 czyj\u0105\u015b zdatno\u015b\u0107 do doradzania ministrowi w sprawach dyskryminacji kobiet w\u0142a\u015bnie od p\u0142ci. Czy\u017cby m\u0119\u017cczy\u017ani byli w tym gorsi? A mo\u017ce nier\u00f3wno\u015b\u0107 p\u0142ci polega wy\u0142\u0105cznie na dyskryminacji kobiet, za\u015b dyskryminacja m\u0119\u017cczyzn jest tematem marginalnym?<\/p>\n\n\n\n<p>Doprawdy? W\u0142a\u015bnie tak wygl\u0105da\u0142a odpowied\u017a patriarchatu na aspiracje sufra\u017cystek i feministek. S\u0142ysza\u0142y, \u017ce przesadzaj\u0105 i robi\u0105 problem z czego\u015b, co problemem nie jest. Rady do Spraw M\u0119\u017cczyzn nie ma i nie b\u0119dzie. I nie dlatego, \u017ce jest ca\u0142kowicie oczywiste, \u017ce m\u0119\u017cczy\u017ani problem\u00f3w z dyskryminacj\u0105 nigdy i nigdzie nie maj\u0105, lecz dlatego, \u017ce taki organ by\u0142by infantyln\u0105 i protekcjonaln\u0105 odpowiedzi\u0105 na tego rodzaj problemy. Po prostu by\u0142oby to \u015bmieszne i poni\u017caj\u0105ce. Dlaczego kobiety wci\u0105\u017c nie dostrzegaj\u0105, \u017ce r\u00f3\u017cne \u201eRady do Spraw Kobiet\u201d opieraj\u0105 si\u0119 na motywie protekcjonalnego nadzoru, po\u015bwiadczaj\u0105c jedynie to, jak g\u0142\u0119boko w umys\u0142ach kobiet nadal zakarbowana jest sk\u0142onno\u015b\u0107 do subordynacji?<\/p>\n\n\n\n<p>Mam nadziej\u0119, \u017ce niniejszy felieton, napisany przez starzej\u0105cego si\u0119 profesorskiego samca wymieraj\u0105cej szcz\u0119\u015bliwie rasy <em>sophista obscurus albus<\/em>, zechce z niew\u0105tpliwym obrzydzeniem przeczyta\u0107 Pan Minister, Pani Minister i 21 Kole\u017canek, z kt\u00f3rych zreszt\u0105 dwie czy trzy mam przyjemno\u015b\u0107 zna\u0107 osobi\u015bcie. Mo\u017ce u\u015bwiadomi\u0105 sobie, jak naiwna manipulacja stoi za samym konceptem \u201estra\u017cniczek sprawy kobiecej\u201d i jak bardzo protekcjonalnie zosta\u0142y potraktowane. Tego rodzaju rada jest jak samorz\u0105d szkolny w szkole podstawowej \u2013 doro\u015bli powo\u0142uj\u0105 go w celach pedagogicznych, a nie na serio. Rada do Spraw Kobiet r\u00f3wnie\u017c s\u0142u\u017cy pokazaniu, jak bardzo post\u0119powy jest nasz rz\u0105d. A o r\u00f3wno\u015b\u0107 bynajmniej na serio tu nie chodzi. Chodzi wy\u0142\u0105cznie o wzmocnienie pozycji kobiet na uczelniach i w nauce. A to bynajmniej nie to samo. Gdyby w grze by\u0142a r\u00f3wno\u015b\u0107, sam pomys\u0142, \u017ceby rada sk\u0142ada\u0142a si\u0119 z samych kobiet, by\u0142by tak niedorzeczny, \u017ce nie zdo\u0142a\u0142by nawet przyj\u015b\u0107 do g\u0142owy Pani Minister.<\/p>\n\n\n\n<p>A teraz do rzeczy samej. Powiem kilka gorzkich i prawdziwych s\u0142\u00f3w o stosunkach genderowych panuj\u0105cych na uczelniach. B\u0119d\u0105 to s\u0142owa proste i sprawy znane z do\u015bwiadczenia ka\u017cdemu, kto przepracowa\u0142 kilka dekad na uniwersytecie, a jednocze\u015bnie dla nowo powsta\u0142ej rady ca\u0142kowicie tabu.<\/p>\n\n\n\n<p>Ot\u00f3\u017c jeszcze kilkadziesi\u0105t lat temu kobiety by\u0142y na polskich uczelniach w ewidentny spos\u00f3b dyskryminowane i poni\u017cane. \u015awiat akademicki by\u0142 nieprzyzwoicie paternalistyczny. Lekcewa\u017c\u0105cy i podszyty erotyzmem stosunek do kobiet by\u0142 czym\u015b najzupe\u0142niej powszechnym. Uprzedzaj\u0105cej grzeczno\u015bci towarzyszy\u0142 protekcjonalizm i przes\u0105dy, z kt\u00f3rych najwa\u017cniejszy g\u0142osi\u0142, \u017ce w nauce kobiety s\u0105 najwy\u017cej ozdob\u0105 i pomoc\u0105 dla m\u0119\u017cczyzn, gdy\u017c do powa\u017cnej nauki g\u0142owy nie maj\u0105. Dlatego te\u017c aby zrobi\u0107 karier\u0119, kobieta musia\u0142a si\u0119 wykaza\u0107 o wiele bardziej ni\u017c jej m\u0119ski r\u00f3wie\u015bnik.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale nie zawsze, niestety. By\u0142 te\u017c inny model kariery. Bo najgorsze \u2013 powtarzam, najgorsze \u2013 by\u0142o to, \u017ce m\u0119\u017cczy\u017ani profesorowie zatrudniaj\u0105cy na stanowiskach asystenckich m\u0142ode kobiety masowo kierowali si\u0119 ich urod\u0105 b\u0105d\u017a po prostu zatrudniali swoje kochanki. Tysi\u0105ce uzdolnionych kobiet i m\u0119\u017cczyzn nie dosta\u0142o etat\u00f3w nie dlatego, \u017ce m\u0119ski \u015bwiat dyskryminowa\u0142 kobiety, lecz dlatego, \u017ce m\u0119ski \u015bwiat nadu\u017cywa\u0142 swojej w\u0142adzy w celu zabezpieczenia swoich partnerek seksualnych b\u0105d\u017a uzale\u017cnienia od siebie kobiet, na kt\u00f3rych \u201epartnerstwo\u201d liczyli. Uprzedzenia odno\u015bnie do mo\u017cliwo\u015bci intelektualnych kobiet oraz porubstwo jeszcze do niedawna by\u0142y najwa\u017cniejszymi czynnikami przes\u0105dzaj\u0105cymi o panuj\u0105cym na uczelniach zepsuciu i niesprawiedliwo\u015bci w obszarze p\u0142ci i relacji mi\u0119dzy p\u0142ciami.<\/p>\n\n\n\n<p>Potem jednak\u017ce wszystko si\u0119 zmieni\u0142o. Radykalnie i na lepsze. Stanowiska uczelniane zacz\u0119to obsadza\u0107 w uczciwych konkursach, natomiast awanse m\u0142odych naukowc\u00f3w przesta\u0142y by\u0107 kwesti\u0105 \u0142ask i kaprys\u00f3w ich m\u0119skich zazwyczaj prze\u0142o\u017conych. Kobiece kariery ruszy\u0142y z kopyta. Pojawi\u0142y si\u0119 wr\u0119cz takie dyscypliny i takie jednostki naukowe, w kt\u00f3rych kobiety maj\u0105 przewag\u0119. Dotyczy to niekt\u00f3rych dzia\u0142\u00f3w medycyny i wielu obszar\u00f3w badawczych w naukach spo\u0142ecznych czy te\u017c filologii. Nadal wi\u0119cej jest profesor\u00f3w m\u0119\u017cczyzn, ale wyci\u0105ganie st\u0105d wniosku, \u017ce widocznie kobiecie trudniej dzi\u015b zosta\u0107 profesorem ni\u017c m\u0119\u017cczy\u017anie, to dow\u00f3d na ca\u0142kowity brak znajomo\u015bci metodologii nauk spo\u0142ecznych. Przyczyn tej nier\u00f3wnowagi jest wiele. Nic nie wskazuje jednak\u017ce na to, aby by\u0142y w\u015br\u00f3d nich m\u0119skie uprzedzenia wobec kobiet b\u0105d\u017a jakie\u015b stawiane przez m\u0119ski \u015bwiat bariery w rodzaju utrudnie\u0144 w powrotach z urlop\u00f3w macierzy\u0144skich.<\/p>\n\n\n\n<p>Jest wr\u0119cz przeciwnie. Uczelnie s\u0105 bardzo wyczulone na punkcie r\u00f3wnego traktowania kobiet i jak zwykle w takich sytuacjach stosuj\u0105 tzw. pozytywn\u0105 dyskryminacj\u0119. M\u0119scy recenzenci prac awansowych i wniosk\u00f3w grantowych oraz m\u0119scy cz\u0142onkowie komisji przeprowadzaj\u0105cych konkursy na stanowiska naukowo-dydaktyczne bardzo obawiaj\u0105 si\u0119 zarzut\u00f3w o stosowanie dyskryminacji, wobec czego pozycja kandydatek jest z zasady mocniejsza ni\u017c kandydat\u00f3w. R\u00f3wnie\u017c m\u0142ode osoby maj\u0105 wi\u0119ksze szanse ni\u017c starsze. Co gorsza, je\u015bli kobieta zdecyduje si\u0119 na karier\u0119 badaczki feministycznej, to w obecnych warunkach ma niemal\u017ce gwarancj\u0119 wszelkiego sukcesu. Obawa przed zarzutem dyskryminowania feministek jest zaiste mro\u017c\u0105ca. Nie dotyczy to z pewno\u015bci\u0105 wszystkich uczelni, ale tych najwa\u017cniejszych &#8211; owszem.<\/p>\n\n\n\n<p>Rada do Spraw Kobiet nie tylko nie b\u0119dzie w stanie, lecz przede wszystkim nie b\u0119dzie chcia\u0142a uczyni\u0107 niczego, aby przywr\u00f3ci\u0107 sprawiedliwo\u015b\u0107 i r\u00f3wno\u015b\u0107 tam, gdzie na nier\u00f3wnym traktowaniu korzystaj\u0105 akurat kobiety. B\u0119dzie po prostu kolejnym \u015brodkiem nacisku i kolejnym \u017ar\u00f3d\u0142em presji ideologicznej z roku na rok powi\u0119kszaj\u0105cej przestrze\u0144 dla ruchu feministycznego na polskich uczelniach. Sam by\u0142em feminist\u0105 d\u0142ugo wcze\u015bniej, ni\u017c sta\u0142o si\u0119 to modne, ale w\u0142a\u015bnie dlatego wiem, jak bardzo szkodzi mu rewan\u017cyzm i ministerialnie sterowane uprzywilejowanie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Minister nauki Marcin Kulasek i jego zast\u0119pczyni Karolina Zio\u0142o-Pu\u017cuk powo\u0142ali Rad\u0119 do Spraw Kobiet w Nauce i Szkolnictwie Wy\u017cszym. Ma pilnowa\u0107, aby \u017cadne bariery nie utrudnia\u0142y kobietom akademickich karier i nie dochodzi\u0142o do ich dyskryminacji na \u017cadnym polu. Innymi s\u0142owy, chodzi o zagwarantowanie r\u00f3wno\u015b\u0107 p\u0142ci w \u017cyciu instytucji akademickich. Tylko \u017ce wszyscy cz\u0142onkowie Rady s\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[820],"tags":[1534,1532,1531,360,1533],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7494"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7494"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7494\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7497,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7494\/revisions\/7497"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7494"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7494"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7494"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}