
{"id":753,"date":"2014-10-04T22:08:00","date_gmt":"2014-10-04T20:08:00","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=753"},"modified":"2014-10-04T22:48:30","modified_gmt":"2014-10-04T20:48:30","slug":"moja-niedola","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2014\/10\/04\/moja-niedola\/","title":{"rendered":"Moja niedola"},"content":{"rendered":"<p>Rozpoczyna si\u0119 nowy rok akademicki. Armia 1600 wyk\u0142adowc\u00f3w filozofii rusza do boju o duszyczki student\u00f3w. Ich cel jest jeden: przeci\u0105gn\u0105\u0107 absolwent\u00f3w naszych szk\u00f3\u0142 na jasn\u0105 stron\u0119 mocy, gdzie kwitnie kultura umys\u0142owa i wszelka inna. Jeste\u015bmy po to, by zach\u0119ca\u0107 student\u00f3w, aby wst\u0105pili w go\u015bcinne progi polskiej inteligencji, stali si\u0119 lud\u017ami my\u015bl\u0105cymi, czytaj\u0105cymi, wra\u017cliwymi, ideowymi. Romantyczna to misja.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nNiestety misja z roku na rok coraz bardziej przypomina <em>mission impossible<\/em>.<\/p>\n<p>Nasi studenci uczeni s\u0105 od ma\u0142ego, \u017ce szko\u0142a i studia s\u0105 po to, aby osi\u0105gn\u0105\u0107 w \u017cyciu sukces, czyli zdoby\u0107 dobrze p\u0142atn\u0105 prac\u0119 i jako tako si\u0119 urz\u0105dzi\u0107. Aby do czego\u015b doj\u015b\u0107, potrzebne s\u0105 dyplomy. Aby otrzyma\u0107 dyplom, trzeba zda\u0107 egzaminy. Aby zda\u0107 egzaminy, trzeba wiedzie\u0107, z czego b\u0119d\u0105 pyta\u0107. A jak ju\u017c si\u0119 wie, z czego b\u0119d\u0105 pyta\u0107, to trzeba si\u0119 nauczy\u0107. <\/p>\n<p>Inaczej m\u00f3wi\u0105c, trzeba zagra\u0107 w gr\u0119: ty mi zadajesz, a ja zdaj\u0119. Gra musi by\u0107 jednak\u017ce zorganizowana w taki spos\u00f3b, \u017ceby pewien rozs\u0105dnie okre\u015blony, niezbyt du\u017cy i dla ka\u017cdego wykonalny wysi\u0142ek zapewnia\u0142 wygran\u0105. Oczywi\u015bcie warto by te\u017c czego\u015b si\u0119 nauczy\u0107 naprawd\u0119. Musz\u0105 to by\u0107 jednak rzeczy praktycznie przydatne w szukaniu pracy i jej wykonywaniu. Poza tym uczelnia mo\u017ce zaoferowa\u0107 jakie\u015b zaj\u0119cia \u201eog\u00f3lnorozwojowe\u201d, kt\u00f3rych celem jest \u201erozwijanie swoich zainteresowa\u0144\u201d oraz relaks. W takich zaj\u0119ciach student powinien m\u00f3c uczestniczy\u0107 dobrowolnie. Je\u015bli za\u015b je wybierze, to wyk\u0142adowcy powinni si\u0119 stara\u0107, aby by\u0142y interesuj\u0105ce.<\/p>\n<p>No i co pocz\u0105\u0107 z takim podej\u015bciem student\u00f3w do zaj\u0119\u0107 z filozofii czy innych \u201eprzedmiot\u00f3w humanizuj\u0105cych\u201d (to oficjalna nazwa!)? Jak si\u0119 przebi\u0107, gdy okoliczno\u015bci wskazuj\u0105 nam jedn\u0105 jedyn\u0105 drog\u0119: by\u0107 interesuj\u0105cym. Tymczasem w filozofii nie chodzi o dogadzanie niczyim zainteresowaniom, lecz o prawd\u0119, m\u0105dro\u015b\u0107 i takie tam. <\/p>\n<p>Dawniej \u0142atwiej by\u0142o si\u0119 porozumie\u0107, bo studenci wierzyli, gdy m\u00f3wi\u0142o im si\u0119, \u017ce co\u015b jest naprawd\u0119 wa\u017cne. Dzi\u015b wa\u017cne jest tylko to, co praktycznie u\u017cyteczne b\u0105d\u017a interesuj\u0105ce. Idea wykszta\u0142cenia jako wdro\u017cenia w dzieje kultury lub \u201educha\u201d, obcowania z dorobkiem umys\u0142owym, artystycznym oraz ideowym ludzkiego rodu, ta idea, powiadam, wyparowa\u0142a, razem z ca\u0142\u0105 mieszcza\u0144sk\u0105 formacj\u0105 rodem z XIX wieku, obejmuj\u0105c\u0105 rozmaite fanaberie i pretensje intelektualne, polityczne i og\u00f3lnie \u201educhowe\u201d. <\/p>\n<p>Nie dogadasz si\u0119 dzi\u015b ze studentami, gdy pr\u00f3bujesz im wmawia\u0107, \u017ce jaki\u015b tam Szekspir czy Goethe, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o jakim\u015b tam Platonie czy innym Kancie, to mimo wszystko co\u015b bardziej donios\u0142ego ni\u017c ostatnio grany w kinie film czy kolejny tom znanej sagi fantasy. Ka\u017cdy bowiem ma swoje zainteresowania, kt\u00f3rych nie nale\u017cy \u201ewarto\u015bciowa\u0107\u201d.<\/p>\n<p>Sytuacji nie u\u0142atwia daleko id\u0105ce sprostytuowanie resztek kodu kulturowego, kt\u00f3ry na co dzie\u0144 s\u0142u\u017cy do m\u0119drkowania, popisywania si\u0119 wiedz\u0105 (a to jeszcze p\u00f3\u0142 biedy), a co gorsza &#8211; do podstemplowywania ko\u0142tu\u0144skiej i ob\u0142udnej retoryki. M\u0142odzie\u017c \u015bwietnie to czuje i instynktownie odrzuca \u2013 okazuj\u0105c raczej znudzenie ni\u017c bunt \u2013 wewn\u0119trzny fa\u0142sz wszystkich oficjalnych (w tym r\u00f3wnie\u017c szkolnych) \u201edeklaracji warto\u015bci i idei\u201d.<\/p>\n<p>Nieszczero\u015b\u0107, p\u0142ycizna i konformizm wszystkiego niemal, co szerzej funkcjonuje w przestrzeni publicznej, sprawiaj\u0105, \u017ce zaciera si\u0119 w og\u00f3le poj\u0119cie ob\u0142udy i zak\u0142amania. Ma\u0142o kto bowiem wie, co to ob\u0142uda, gdy zak\u0142amane jest prawie wszystko, gdy wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas traktuje zadanie wypowiedzenia kilku zda\u0144 \u201ena tematy og\u00f3lne\u201d wy\u0142\u0105cznie jako egzamin z poprawno\u015bci. <\/p>\n<p>A filozofia ma tymczasem wszystko na odwr\u00f3t \u2013 tu si\u0119 podwa\u017ca, kwestionuje, analizuje, rozwa\u017ca, nadziewa na patyk i ogl\u0105da ze wszystkich stron, niczemu nie dowierzaj\u0105c. I w dodatku robi si\u0119 to nie dla samej przyjemno\u015bci rezonowania, lecz z nami\u0119tno\u015bci dla rozumienia \u015bwiata i ludzi.<\/p>\n<p>Frustracja \u201eodchamiaczy\u201d, jak to gorzko o sobie czasem m\u00f3wimy w gronie wyk\u0142adowc\u00f3w \u201ehumanizuj\u0105cych\u201d, jest z roku na rok coraz wi\u0119ksza. W\u0142adze do tego stopnia nie interesuj\u0105 si\u0119 kszta\u0142ceniem og\u00f3lnym, \u017ce bez sprawdzenia, co si\u0119 dzieje, rutynowo, a nieszczerze, zapewniaj\u0105 co roku, \u017ce \u201eprzedmioty humanistyczne s\u0105 bardzo wa\u017cne i powinny by\u0107 wyk\u0142adane na wszystkich kierunkach, tak\u017ce politechnicznych\u201d. <\/p>\n<p>Ot\u00f3\u017c s\u0105, drogie Ministerstwo! Na razie. Tylko \u017ce z ka\u017cdym rokiem w coraz mniejszym wymiarze. A s\u0142ynne Krajowe Ramy Kwalifikacji to ju\u017c dla nas istny pogrom. Bo jak tu zmie\u015bci\u0107 w palecie \u201eumiej\u0119tno\u015bci i kompetencji\u201d, zapisanych w \u201eprofilu\u201d absolwenta in\u017cynierii l\u0105dowej albo weterynarii, poj\u0119cie jakiekolwiek o sprawach filozoficznych, literackich, politycznych itp.? <\/p>\n<p>Je\u015bli w og\u00f3le jeszcze istniejemy, to prawem inercji oraz \u2013 po trosze \u2013 z powodu przekonania, \u017ce jest jakie\u015b pokrewie\u0144stwo i ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 mi\u0119dzy msz\u0105 i innymi \u201erytua\u0142ami aksjologicznymi\u201d a ca\u0142\u0105 t\u0105 \u201ehumanistyk\u0105\u201d. Przecie\u017c i tu, i tam leje si\u0119 wod\u0119 i bije pian\u0119 z \u201eopowie\u015bci dziwnej tre\u015bci\u201d. <\/p>\n<p>Nic dziwnego, \u017ce najcz\u0119\u015bciej instynktownie uderzamy w tony konserwatywne, by chroni\u0107 sw\u00f3j byt. Ale czym bardziej w te tony uderzamy, tym bardziej jeste\u015bmy \u017ca\u0142o\u015bni w oczach naszych student\u00f3w, kt\u00f3rzy dobrze wiedz\u0105, jaka obowi\u0105zuje w tej grze hierarchia. <\/p>\n<p>Lepiej wi\u0119c, z dwojga z\u0142ego, by\u0107 \u201e\u015bmiesznym panem od filozofii\u201d ni\u017c \u201eksi\u0119dzem bez \u015bwi\u0119ce\u0144\u201d. Osobi\u015bcie, jako wyk\u0142adowca filozofii, jestem chyba czym\u015b po \u015brodku. Ot, dola, niedola filozofa na s\u0142u\u017cbie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rozpoczyna si\u0119 nowy rok akademicki. Armia 1600 wyk\u0142adowc\u00f3w filozofii rusza do boju o duszyczki student\u00f3w. Ich cel jest jeden: przeci\u0105gn\u0105\u0107 absolwent\u00f3w naszych szk\u00f3\u0142 na jasn\u0105 stron\u0119 mocy, gdzie kwitnie kultura umys\u0142owa i wszelka inna. Jeste\u015bmy po to, by zach\u0119ca\u0107 student\u00f3w, aby wst\u0105pili w go\u015bcinne progi polskiej inteligencji, stali si\u0119 lud\u017ami my\u015bl\u0105cymi, czytaj\u0105cymi, wra\u017cliwymi, ideowymi. Romantyczna [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[292,176],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/753"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=753"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/753\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":758,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/753\/revisions\/758"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=753"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=753"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=753"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}