
{"id":7530,"date":"2025-04-13T17:12:06","date_gmt":"2025-04-13T15:12:06","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/?p=7530"},"modified":"2025-04-13T18:41:27","modified_gmt":"2025-04-13T16:41:27","slug":"kto-rzadzi-na-uniwersytecie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2025\/04\/13\/kto-rzadzi-na-uniwersytecie\/","title":{"rendered":"Kto rz\u0105dzi na uniwersytecie?"},"content":{"rendered":"\n<p>Wdzi\u0119czny za odzew, jaki wzbudzi\u0142y moje wcze\u015bniejsze teksty na temat r\u00f3\u017cnych nieprawid\u0142owo\u015bci i nieporozumie\u0144 w \u015bwiecie nauki i akademii, pozwalam sobie na jeszcze jedn\u0105 wypowied\u017a \u2013 tym razem zainspirowan\u0105 skandalem na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie pewien dziekan latami uprawia\u0142 r\u00f3\u017cnego rodzaju przemoc, zanim zosta\u0142 wyrzucony.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce otacza go ca\u0142a sitwa beneficjent\u00f3w jego w\u0142adzy, czyli wasale, kt\u00f3rzy sami nie b\u0119d\u0105c ofiarami przemocy, os\u0142aniali i chronili swojego szefa, aby r\u0119ka sprawiedliwo\u015bci przy okazji karania go nie odebra\u0142a im cennych frukt\u00f3w w postaci takich czy innych dofinansowa\u0144 do tego i owego.<\/p>\n\n\n\n<p>To \u017cadne odkrycie, \u017ce rz\u0105dz\u0105 ci, kt\u00f3rzy trzymaj\u0105 \u0142ap\u0119 na pieni\u0105dzach. Na uniwersytecie te\u017c tak jest. Ale to tylko wycinek z\u0142o\u017conej prawdy. Uniwersytet to du\u017ca i z\u0142o\u017cona korporacja, kt\u00f3ra troch\u0119 zarabia, a troch\u0119 przepompowuje dotacje bud\u017cetowe, \u015bwiadcz\u0105c us\u0142ugi publiczne (w postaci edukowania m\u0142odzie\u017cy) i organizuj\u0105c badania naukowe, kt\u00f3rych cz\u0119\u015b\u0107 mo\u017ce w d\u0142u\u017cszej perspektywie przynie\u015b\u0107 znaczne korzy\u015bci spo\u0142eczne i ekonomiczne. \u201eCz\u0119\u015b\u0107\u201d, bo zdecydowana wi\u0119kszo\u015b\u0107 bada\u0144 nie przynosi takich korzy\u015bci i w og\u00f3le ma nisk\u0105 jako\u015b\u0107. Z r\u00f3\u017cnych wzgl\u0119d\u00f3w tak by\u0107 musi. W nauce wiele pary idzie w gwizdek i kto by chcia\u0142 to zmieni\u0107 (a jest wielu takich), ten rych\u0142o zamieni nauk\u0119 w fabryk\u0119 rutynowych ekspertyz i bezpiecznych, nieinnowacyjnych procedur pozyskiwania i przetwarzania danych. A nie o to przecie\u017c tu chodzi.<\/p>\n\n\n\n<p>Du\u017ca i z\u0142o\u017cona korporacja\u2026 No w\u0142a\u015bnie. Jej z\u0142o\u017cono\u015b\u0107 sprawia, \u017ce efektywno\u015b\u0107 w zarz\u0105dzaniu finansami to niejedyne i nie najwa\u017cniejsze \u017ar\u00f3d\u0142o w\u0142adzy. To bardzo wa\u017cne, aby nie narobi\u0107 d\u0142ug\u00f3w, ale jeszcze wa\u017cniejsze, aby zarobi\u0142 ten, kto zarobi\u0107 powinien, czyli r\u00f3\u017cne grupy i grupki interes\u00f3w, zorganizowane jako podmioty wytwarzaj\u0105ce wyniki naukowe i faktycznie w jakiej\u015b mierze z tego zadania si\u0119 wywi\u0105zuj\u0105ce. Generalnie jednak jest jak w ka\u017cdej hierarchicznej strukturze: w\u0142adza jest rozproszona i ukryta, a jej pompy ss\u0105co-t\u0142ocz\u0105ce, podziemne kana\u0142y i cysterny tworz\u0105 nieprzejrzysty system. Kto go zna i dobrze si\u0119 w nim porusza, ten ma do r\u00f3\u017cnych rzeczy dost\u0119p, a kto si\u0119 nim nie interesuje i go nie zna, jest szarym pracownikiem, cho\u0107by i by\u0142 szacownym profesorem. Nak\u0142adk\u0105 na to wszystko jest oficjalna struktura oraz na wp\u00f3\u0142 demokratyczne procedury wy\u0142aniania w\u0142adz rektorskich i dzieka\u0144skich. Czasami t\u0105 demokratyczn\u0105 drog\u0105 ten i \u00f3w dochodzi do faktycznej w\u0142adzy b\u0105d\u017a przy\u0142\u0105cza si\u0119 do grupy j\u0105 trzymaj\u0105cej, lecz najcz\u0119\u015bciej ju\u017c przed wyborami do niej nale\u017cy. Jednak\u017ce zwyk\u0142y pracownik uniwersytetu, cho\u0107by profesor, nawet nie sta\u0142 ko\u0142o proces\u00f3w prowadz\u0105cych do tego, \u017ce ta w\u0142a\u015bnie, a nie inna osoba kandyduje na stanowisko rektora b\u0105d\u017a dziekana, a nast\u0119pnie wygrywa wybory. Nie ma te\u017c nic wsp\u00f3lnego z decyzjami dotycz\u0105cymi inwestycji, powo\u0142ywania nowych wydzia\u0142\u00f3w i instytut\u00f3w etc. Co najwy\u017cej, gdy jest senatorem lub senatork\u0105, s\u0142yszy o tych sprawach na posiedzeniach senatu uczelni.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017bycie uniwersytetu toczy si\u0119 w pewnej odleg\u0142o\u015bci od tych wszystkich komisji, rektorskich i dzieka\u0144skich, w kt\u00f3rych ka\u017cdy profesor czasami zasiada. Niby nad czym\u015b tam pracuje, g\u0142osuje, dyskutuje, ale realnego wp\u0142ywu na nic nie ma. Tak jak nie ma go zwyk\u0142y szeregowy pose\u0142. W wielu uczelniach najsilniejsz\u0105 osob\u0105 jest rektor, ale w tych najwi\u0119kszych rektor jest jak prezydent albo kr\u00f3l, zaj\u0119ty reprezentowaniem i u\u015bwietnianiem, a realne zarz\u0105dzanie przypada w udziale prorektorom i dziekanom g\u0142\u00f3wnych wydzia\u0142\u00f3w. Jednak\u017ce te osoby najcz\u0119\u015bciej nie s\u0105 bieg\u0142e w procedurach i dlatego pozostaj\u0105 zale\u017cne od kanclerzy, prawnik\u00f3w i innych kluczowych pracownik\u00f3w administracji. Gdzie\u015b tam w tle s\u0105 jeszcze osoby najmniej widoczne \u2013 szare eminencje, kt\u00f3rych nazwisk najcz\u0119\u015bciej kadra uczelni w og\u00f3le nie zna, a maj\u0105ce wielkie wp\u0142ywy. W obecnym ustroju uczelni mog\u0105 to by\u0107 cz\u0142onkowie tzw. rady uczelni, ale bardzo cz\u0119sto s\u0105 to ludzie niesprawuj\u0105cy \u017cadnych wa\u017cnych funkcji. Kim s\u0105? Bywaj\u0105 politykami, biznesmenami albo hierarchami ko\u015bcielnymi. Ich zdanie i \u017cyczenia mog\u0105 przek\u0142ada\u0107 si\u0119 na przep\u0142ywy milion\u00f3w w t\u0119 albo w inn\u0105 stron\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>No i s\u0105 te\u017c ludzie maj\u0105cy \u201eprze\u0142o\u017cenie na Warszaw\u0119\u201d, czyli nale\u017c\u0105cy do centralnych instytucji zarz\u0105dzania nauk\u0105, orbituj\u0105cych wok\u00f3\u0142 ministerstwa. Z nimi licz\u0105 si\u0119 i dziekani, i rektorzy, i szefowie \u201erad dyscyplin\u201d, \u201eszk\u00f3\u0142 doktorskich\u201d i jak tam jeszcze nazywaj\u0105 si\u0119 dzisiaj kawa\u0142ki uczelni.<\/p>\n\n\n\n<p>I komu to przeszkadza? Co jest nie tak w tym systemie? Ano jest on przede wszystkim bardzo nieprzejrzysty, co sprzyja uk\u0142adom i uk\u0142adzikom, czyli ma\u0142ej korupcji, gnie\u017cd\u017c\u0105cej si\u0119 w szarej strefie mi\u0119dzy praworz\u0105dno\u015bci\u0105 a bezprawiem. Mn\u00f3stwo pieni\u0119dzy wycieka przez r\u00f3\u017cne dziury i dziurki. Niby s\u0105 projekty, programy, granty, a wszystko to naje\u017cone recenzjami, opiniami i obstawione przez komisje, g\u0142osuj\u0105ce jawnie lub tajnie, ale i tak na koniec dnia bieg\u0142e w biurokracji rybki migiem poch\u0142aniaj\u0105 wszystkie robaczki, podczas gdy reszta sm\u0119tnie szuka, co tam spad\u0142o na dno. I w ko\u0144cu to, na co id\u0105 pieni\u0105dze, jest do\u015b\u0107 \u0142adne, szklane i aluminiowe, dobrze si\u0119 nazywa i nawet \u201eznajduje odzwierciedlenie\u201d w publikacjach \u201ew czasopismach o wysokim impact factorze\u201d, ale kto si\u0119 naprawd\u0119 na rzeczy zna, to wie, ile w tym picu, a ile fotomonta\u017cu. Zwykle sporo.<\/p>\n\n\n\n<p>Niestety, nie ma \u017cadnego zwi\u0105zku mi\u0119dzy naukow\u0105 powag\u0105 a wp\u0142ywami na uniwersytecie. Zdarza si\u0119, \u017ce wybitny uczony co\u015b znaczy i o czym\u015b decyduje, ale najcz\u0119\u015bciej tak nie jest. Mo\u017ce i dobrze. Wybitni uczeni s\u0105 nie od tego \u2013 szkoda ich cennego czasu. Gorzej, gdy wszystkie sznurki i rzemyczki od sakiewek oraz etaty dzier\u017c\u0105 w swej w\u0142adzy ludzie mierni, kt\u00f3rzy chc\u0105 na niwie organizacyjnej powetowa\u0107 sobie pora\u017cki intelektualne. Na szcz\u0119\u015bcie na powa\u017cnych uczelniach jest nieco lepiej \u2013 profesorskie grube ryby to zwykle osoby, kt\u00f3re co\u015b znacz\u0105 nie tylko z powodu zajmowanych przez siebie stanowisk, lecz r\u00f3wnie\u017c naukowo.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobno ma powsta\u0107 nowy model ewaluacji jednostek naukowych. Nie wr\u00f3\u017c\u0119 wielkiego powodzenia temu przedsi\u0119wzi\u0119ciu. Ka\u017cdy model b\u0119dzie tworem biurokratycznym i do ka\u017cdego pierwsi przystosuj\u0105 si\u0119 spece od wytwarzania papier\u00f3w \u2013 tych naukowych i tych urz\u0119dowych. A prawdziwa nauka zawsze si\u0119 jako\u015b przemyka obok \u2013 dla formularzy nigdy nie jest w pe\u0142ni uchwytna. Na szcz\u0119\u015bcie zawsze jako\u015b te\u017c daje sobie w tym nie do ko\u0144ca sprzyjaj\u0105cym klimacie rad\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wdzi\u0119czny za odzew, jaki wzbudzi\u0142y moje wcze\u015bniejsze teksty na temat r\u00f3\u017cnych nieprawid\u0142owo\u015bci i nieporozumie\u0144 w \u015bwiecie nauki i akademii, pozwalam sobie na jeszcze jedn\u0105 wypowied\u017a \u2013 tym razem zainspirowan\u0105 skandalem na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie pewien dziekan latami uprawia\u0142 r\u00f3\u017cnego rodzaju przemoc, zanim zosta\u0142 wyrzucony.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1373],"tags":[1518,836],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7530"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7530"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7530\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7534,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7530\/revisions\/7534"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7530"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7530"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7530"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}