
{"id":7556,"date":"2025-04-25T13:48:23","date_gmt":"2025-04-25T11:48:23","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/?p=7556"},"modified":"2025-04-25T17:05:42","modified_gmt":"2025-04-25T15:05:42","slug":"postep-moralny-w-swiecie-narcyzow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2025\/04\/25\/postep-moralny-w-swiecie-narcyzow\/","title":{"rendered":"Post\u0119p moralny w \u015bwiecie narcyz\u00f3w"},"content":{"rendered":"\n<p>Ju\u017c w maju w PWN uka\u017ce si\u0119 moja nowa ksi\u0105\u017cka \u201eEtyka \u017cycia publicznego\u201d (ju\u017c teraz mo\u017cna j\u0105 zamawia\u0107 w <a href=\"https:\/\/ksiegarnia.pwn.pl\/Etyka-zycia-publicznego,1108612477,p.html\">przedsprzeda\u017cy<\/a>). Mam nadziej\u0119, \u017ce czytelnicy mojego bloga b\u0119d\u0105 \u0142askawi j\u0105 przeczyta\u0107 i innym poleci\u0107. Dla reklamy i na zach\u0119t\u0119 poni\u017cej ma\u0142y fragment tego niew\u0105tpliwie znakomitego dzie\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Post\u0119p moralny jest niew\u0105tpliwy, gdy chodzi o niezgod\u0119 na przemoc, wyzysk i dyskryminacj\u0119. Jednak\u017ce patrz\u0105c na \u017cycie publiczne z konserwatywnego punktu widzenia, mo\u017cna \u017ca\u0142owa\u0107 powa\u017cnych strat w dziedzinie manier i dobrych, czy mo\u017ce raczej <em>dwornych<\/em> obyczaj\u00f3w, kt\u00f3re kultura demokratyczna musia\u0142a znacznie upro\u015bci\u0107 i zredukowa\u0107 do pewnego minimum uprzejmo\u015bci. Na szcz\u0119\u015bcie z tym r\u00f3wnaj\u0105cym w d\u00f3\u0142 u\u015brednieniem obyczaj\u00f3w idzie w parze ewolucja lingwistyczna i retoryczna do\u015b\u0107 skutecznie chroni\u0105ca mniejszo\u015bci i grupy wra\u017cliwe przed dyskryminacyjnym i obra\u017aliwym j\u0119zykiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Wolny od pogardy i protekcjonalno\u015bci j\u0119zyk z nawi\u0105zk\u0105 rekompensuje utrat\u0119 dawnych manier, praktykowanych przez klasy wy\u017csze. Demokratyzacja i standaryzacja zasad zachowania si\u0119 w przestrzeni publicznej maj\u0105 swoje dobre i z\u0142e strony. Wydaje si\u0119 jednak, i\u017c te dobre przewa\u017caj\u0105. Bez w\u0105tpienia w przestrzeni publicznej spotykamy dzi\u015b mniej agresji, przemocy, pogardy dla ubogich ni\u017c jeszcze sto lat temu. Mo\u017cna to nazwa\u0107 popraw\u0105 obyczaj\u00f3w, lecz przecie\u017c nie by\u0142oby jej bez upowszechnionej wiary w moraln\u0105 warto\u015b\u0107 r\u00f3wno\u015bci i szacunku dla drugiego cz\u0142owieka.<\/p>\n\n\n\n<p>Ten szacunek ro\u015bnie jakby proporcjonalnie do og\u00f3lnego wzrostu zamo\u017cno\u015bci i dost\u0119pu do d\u00f3br cywilizacji materialnej. Gdy \u015bwiat staje si\u0119 lepszy w porz\u0105dku cywilizacyjnym, to staje si\u0119 lepszy r\u00f3wnie\u017c w sensie moralnym.<\/p>\n\n\n\n<p>Mimo powszechnego poczucia, \u017ce \u017cyjemy dzi\u015b w bardziej sprawiedliwym \u015bwiecie, wci\u0105\u017c nie brakuje konserwatywnych sceptyk\u00f3w. Konserwatywny ogl\u0105d spraw w naturalny i w\u0142a\u015bciwy sobie spos\u00f3b podwa\u017ca niekt\u00f3re elementy rewolucji moralnej epoki liberalnej, podaj\u0105c w w\u0105tpliwo\u015b\u0107 przekonanie, \u017ce mo\u017cna je uwa\u017ca\u0107 za dow\u00f3d moralnego post\u0119pu. Sprawa nie dotyczy bynajmniej jedynie \u201estarych dobrych obyczaj\u00f3w\u201d, co mo\u017cna by ostatecznie potraktowa\u0107 jako b\u0142ahy sentymentalizm, niewart dyskusji. Istotny jest natomiast problem konsekwencji godno\u015bciowego indywidualizmu naszej epoki, na kt\u00f3ry mo\u017cna patrze\u0107 z perspektywy g\u0142\u0119boko konserwatywnej jako ruin\u0119 hierarchicznego porz\u0105dku spo\u0142ecznego, w kt\u00f3rym w zamian za pos\u0142usze\u0144stwo jednostki wobec zwierzchno\u015bci (pana) spo\u0142eczno\u015b\u0107 zyskiwa\u0142a nieosi\u0105galn\u0105 dzi\u015b jedno\u015b\u0107 i stabilno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Takiej organicznej jedno\u015bci przednowoczesnego spo\u0142ecze\u0144stwa ma\u0142o kto dzisiaj \u017ca\u0142uje i jej obro\u0144c\u00f3w znajdujemy raczej na kartach &#8222;Czarodziejskiej g\u00f3ry&#8221; Tomasza Manna ni\u017c w rzeczywisto\u015bci, lecz konserwatyzm \u201ekonserwuj\u0105cy\u201d nieco bli\u017csze nam ni\u017c feudalizm czasy liberalnego indywidualizmu mieszcza\u0144skiej Europy stawia nam niepokoj\u0105ce pytanie o konflikt moralny zachodz\u0105cy pomi\u0119dzy gwarancjami, jakie moralno\u015b\u0107 publiczna daje dzi\u015b wolnej jednostce, maj\u0105cej pe\u0142ne prawo zrobi\u0107 u\u017cytek ze swych talent\u00f3w i zasob\u00f3w, oraz gwarancjami r\u00f3wnego traktowania, wykluczaj\u0105cymi, aby ktokolwiek zosta\u0142 uznany w swej wyj\u0105tkowo\u015bci i w zwi\u0105zku z ni\u0105 uprzywilejowany.<\/p>\n\n\n\n<p>Konieczno\u015b\u0107 nieustaj\u0105cego poszukiwania balansu mi\u0119dzy r\u00f3wno\u015bci\u0105, wolno\u015bci\u0105 i godno\u015bci\u0105 obarcza ka\u017cdego do\u015bwiadczeniem antagonizmu mi\u0119dzy tymi warto\u015bciami. Narcystyczne aspiracje jednostki do wyj\u0105tkowo\u015bci i niepowtarzalno\u015bci napotykaj\u0105 op\u00f3r w odg\u00f3rnie narzuconym i niepodwa\u017calnym jako warto\u015b\u0107 spo\u0142eczna i prawna r\u00f3wnym traktowaniu, prowadz\u0105c do frustracji i resentymentu. Je\u015bli nasi przodkowie musieli wystrzega\u0107 si\u0119 naruszenia etykiety zwi\u0105zanej z hierarchi\u0105 spo\u0142eczn\u0105, to my musimy bardzo uwa\u017ca\u0107, aby nie ujawni\u0107 si\u0119 publicznie z wpajanym nam przez merkantyln\u0105 i demokratyczn\u0105 kultur\u0119 narcystycznym poczuciem w\u0142asnej wyj\u0105tkowo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>W naszej \u201eepoce godno\u015bci\u201d, owszem, ka\u017cdy jest powo\u0142any do wyj\u0105tkowo\u015bci i sukcesu \u017cyciowego, lecz tylko takich, kt\u00f3re r\u00f3wne s\u0105 wyj\u0105tkowo\u015bci ka\u017cdego innego i jego sukcesom. Wolno\u015bciowy egalitaryzm czyni nas panami wy\u0142\u0105cznie samych siebie, przez co praktykowanie indywidualno\u015bci jest tylko prywatn\u0105 dzia\u0142alno\u015bci\u0105, kt\u00f3ra nie mo\u017ce odbywa\u0107 si\u0119 kosztem wolno\u015bci i r\u00f3wnych praw innych jednostek. Jeste\u015bmy jak dzieci, kt\u00f3re prawie nic nie mog\u0105, lecz za to maj\u0105 pe\u0142ne prawo tworzy\u0107 sobie w\u0142asne wyimaginowane \u015bwiaty. Tkwi\u0105c w sprzeczno\u015bci indywidualizmu i egalitaryzmu, bronimy si\u0119 narcystyczn\u0105 czu\u0142ostkowo\u015bci\u0105 i sentymentalizmem, kt\u00f3re zapewniaj\u0105 nam bezpieczne trwanie w infantylizmie, jednocze\u015bnie pozbawiaj\u0105c nas dojrza\u0142o\u015bci i powagi. Jak pisze Cataluccio:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eMiejsce os\u00f3b dojrza\u0142ych zaj\u0119\u0142y dziwnie krzepkie dzieci; kuriozalni pe\u0142noletni, kt\u00f3rzy nigdy nie dojrzeli i traktuj\u0105 \u017cycie jak \u015bwietn\u0105 rozrywk\u0119, jak parodi\u0119 dziecinnych zabaw, (&#8230;) to ludzie, kt\u00f3rzy nie nale\u017c\u0105 do \u017cadnej klasy, nie czuj\u0105 si\u0119 zwi\u0105zani z \u017cadnym narodem, a wystarcza im, \u017ce gdzie\u015b wst\u0105pi\u0105 do piwiarni albo restauracji, gdzie\u015b polec\u0105 samolotem\u201d (Francesco M. Cataluccio, <em>Niedojrza\u0142o\u015b\u0107. Choroba naszych czas\u00f3w<\/em>, t\u0142um. Stanis\u0142aw Kasprzysiak, Krak\u00f3w: Znak 2006, s. 7).<\/p>\n\n\n\n<p>Trudno nie przyzna\u0107 racji tym s\u0142owom, a w ci\u0105gu dw\u00f3ch dekad, kt\u00f3re up\u0142yn\u0119\u0142y, od kiedy je napisano, jest jeszcze znacznie gorzej. Je\u015bli pod pewnymi wzgl\u0119dami post\u0119p moralny jest niezaprzeczalny, to z pewno\u015bci\u0105 mamy przed sob\u0105 d\u0142ug\u0105 drog\u0119 do spo\u0142ecze\u0144stwa, kt\u00f3re mo\u017cna by bez zastrze\u017ce\u0144 uzna\u0107 za moralnie dojrza\u0142e i etyczne przez sw\u00f3j \u015bwiadomy demokratyzm, praworz\u0105dno\u015b\u0107 i pacyfizm, a przy tym zdolne kontrolowa\u0107 nieuniknione czasami ekscesy paniki moralnej, narcystycznego wzmo\u017cenia, ob\u0142udy i resentymentu.<\/p>\n\n\n\n<p>Nikt z nas nie przejdzie pozosta\u0142ej cz\u0119\u015bci tej drogi ani nie ujrzy jej ca\u0142ego przebiegu dzi\u0119ki wnikliwemu spojrzeniu wstecz; za kr\u00f3tkie jest nasze \u017cycie i za bardzo wyrzekli\u015bmy si\u0119 wielkiego idea\u0142u o\u015bwiecenia, jakim by\u0142a, jak to uj\u0105\u0142 Kant w swym s\u0142ynnym felietonie \u201eCzym jest o\u015bwiecenie?\u201d, <em>pe\u0142noletnio\u015b\u0107<\/em>. A mo\u017ce istniej\u0105 przeszkody natury psychologicznej, z powodu kt\u00f3rych tak znaczny odsetek populacji niezdolny jest do osi\u0105gni\u0119cia dojrza\u0142o\u015bci emocjonalnej i intelektualnej, \u017ce niepodobna, aby ca\u0142e zbiorowo\u015bci mog\u0142y wyzby\u0107 si\u0119 kolektywnego infantylizmu i tego wszystkiego, z czym on si\u0119 wi\u0105\u017ce: egoizmu, mitomanii, nieodpowiedzialno\u015bci?<\/p>\n\n\n\n<p>Jest to pytanie empiryczne, przeto filozofia staje wobec niego bezradna. A przecie\u017c ma ono znaczenie rozstrzygaj\u0105ce. Los ludzko\u015bci, jak nigdy dot\u0105d, zale\u017cy od tego, czy b\u0119dzie zdolna wzi\u0105\u0107 odpowiedzialno\u015b\u0107 za swoj\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107. Pesymizm z pewno\u015bci\u0105 nie pomo\u017ce nam zbli\u017cy\u0107 si\u0119 do niezb\u0119dnie nam potrzebnej <em>globalnej dojrza\u0142o\u015bci<\/em>. Tym samym optymizm jest naszym obowi\u0105zkiem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ju\u017c w maju w PWN uka\u017ce si\u0119 moja nowa ksi\u0105\u017cka \u201eEtyka \u017cycia publicznego\u201d (ju\u017c teraz mo\u017cna j\u0105 zamawia\u0107 w przedsprzeda\u017cy). Mam nadziej\u0119, \u017ce czytelnicy mojego bloga b\u0119d\u0105 \u0142askawi j\u0105 przeczyta\u0107 i innym poleci\u0107. Dla reklamy i na zach\u0119t\u0119 poni\u017cej ma\u0142y fragment tego niew\u0105tpliwie znakomitego dzie\u0142a:<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[859,1371,1549],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7556"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7556"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7556\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7561,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7556\/revisions\/7561"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7556"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7556"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7556"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}