
{"id":7590,"date":"2025-05-21T12:27:10","date_gmt":"2025-05-21T10:27:10","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/?p=7590"},"modified":"2025-05-21T14:20:20","modified_gmt":"2025-05-21T12:20:20","slug":"etyka-zycia-publicznego-w-polsce-i-w-ksiazce","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2025\/05\/21\/etyka-zycia-publicznego-w-polsce-i-w-ksiazce\/","title":{"rendered":"Etyka \u017cycia publicznego \u2013 w Polsce i w ksi\u0105\u017cce"},"content":{"rendered":"\n<p>W\u0142a\u015bnie ukaza\u0142a si\u0119 moja nowa, dwudziesta trzecia ju\u017c ksi\u0105\u017cka. Nosi tytu\u0142 \u201eEtyka \u017cycia publicznego\u201d i zosta\u0142a wydana przez WN PWN. Bardzo zach\u0119cam do jej nabycia i przeczytania, a z okazji premiery pozw\u00f3lcie na kr\u00f3tki komentarz do stanu moralno\u015bci publicznej w Polsce. W mojej ksi\u0105\u017cce nie ma o tym ani s\u0142owa, bo to ksi\u0105\u017cka filozoficzna, m\u00f3wi\u0105ca o miejscu idei etycznych w dyskursach publicznych, gdzie z trudem broni\u0105 ostatnich przycz\u00f3\u0142k\u00f3w przed zwyci\u0119skimi wojskami wszech obja\u015bniaj\u0105cej i niemal wszystko usprawiedliwiaj\u0105cej psychologii.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Je\u015bli znajdziemy tam elementy krytyki spo\u0142ecznej, to na bardzo og\u00f3lnym poziomie. Za to w tek\u015bcie publicystycznym mo\u017cna sobie pozwoli\u0107 na wi\u0119cej konkretu i wi\u0119cej emocji. Konkret za\u015b jest taki, \u017ce spo\u0142ecze\u0144stwa wsp\u00f3\u0142czesne ulegaj\u0105 przyspieszonej erozji moralnej, trac\u0105c to, co w sferze kultury moralnej zyska\u0142y w ci\u0105gu kilku powojennych dekad. A emocja to frustracja, z\u0142o\u015b\u0107 i \u017cal.<\/p>\n\n\n\n<p>Frustracja os\u00f3b maj\u0105cych przywilej posiadania wra\u017cliwo\u015bci moralnej i \u015bwiadomo\u015bci w zakresie spraw publicznych jest ogromna. Dlaczego w kraju, kt\u00f3ry by\u0142 aren\u0105 Holokaustu, agresywny antysemita osi\u0105ga znakomity wynik wyborczy, a polityk ciesz\u0105cy si\u0119 najwi\u0119ksz\u0105 popularno\u015bci\u0105 po\u015br\u00f3d m\u0142odzie\u017cy to r\u00f3wnie\u017c jeden z tych, kt\u00f3rzy nie kryj\u0105 si\u0119 ze swoim \u201ejudeosceptycyzmem\u201d? Bez w\u0105tpienia sam antysemityzm, jak i jego tolerowanie to w Polsce zjawiska masowe. Nie trzeba si\u0119 temu dziwi\u0107. Polskie pa\u0144stwo nigdy nie by\u0142o tak silne, aby realnie zwalcza\u0107 antysemityzm albo chocia\u017c uczy\u0107 m\u0142odzie\u017c szkoln\u0105, czym on jest, sk\u0105d si\u0119 bierze i do czego prowadzi.<\/p>\n\n\n\n<p>Wielka fala antysemityzmu, jaka przelewa si\u0119 przez \u015bwiat i Polsk\u0119 po 7 pa\u017adziernika 2023 r., to bynajmniej niejedyny symptom pogarszania si\u0119 kondycji moralnej spo\u0142ecze\u0144stw Zachodu. Pozosta\u0144my jednak\u017ce przy Polsce. Pami\u0119tamy, co si\u0119 dzia\u0142o, gdy TVN pokaza\u0142 ca\u0142ej Polsce film Marcina Gutowskiego \u201eFranciszka\u0144ska 3\u201d. Dowiedzieli\u015bmy si\u0119 z tego filmu m.in. o dokumencie, kt\u00f3rego autentyczno\u015bci nikt nie pr\u00f3bowa\u0142 podwa\u017cy\u0107. Oto metropolita krakowski Karol Wojty\u0142a prosi listownie biskupa Wiednia, aby ten za\u0142atwi\u0142 jaki\u015b azyl \u2013 mo\u017ce stypendium dla studiuj\u0105cego psychologi\u0119 dzieci\u0119c\u0105 (!!!) \u2013 dla pewnego ksi\u0119dza. Nie wyja\u015bni\u0142, \u017ce ten ksi\u0105dz to pedofil.<\/p>\n\n\n\n<p>Interwencja okaza\u0142a si\u0119 skuteczna \u2013 dzi\u0119ki wstawiennictwu Wojty\u0142y pedofil nie tylko unikn\u0105\u0142 kary, lecz dosta\u0142 idylliczne probostwo gdzie\u015b w g\u00f3rach Austrii. Dow\u00f3d by\u0142 druzgoc\u0105cy, a zreszt\u0105 wpisywa\u0142 si\u0119 w ca\u0142y szereg doskonale potwierdzonych informacji o tym, jak przest\u0119pcy seksualni znajdowali czu\u0142\u0105 ochron\u0119 w Watykanie, pod skrzyd\u0142ami Jana Paw\u0142a II. A jednak tak straszna rzecz jak pedofilia \u2013 jedno z niewielu przest\u0119pstw otoczonych tabu i budz\u0105cych autentyczn\u0105 panik\u0119 moraln\u0105 \u2013 nie jest w stanie obali\u0107 plemiennego mitu o niepokalanym i namaszczonym kr\u00f3lu bez skazy. Potrzeba posiadania takiego mitu jest czynnikiem silniejszym ni\u017c l\u0119k przed pedofili\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlatego to nie przeciwko Wojtyle zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 moralny gniew ludu, lecz przeciwko tym, kt\u00f3rzy chcieliby naruszy\u0107 jego nieskazitelny wizerunek. Nast\u0119pnego dnia po emisji filmu Gutowskiego przez kraj przela\u0142a si\u0119 fala oburzenia nie na Wojty\u0142\u0119, lecz na tw\u00f3rc\u00f3w filmu i telewizj\u0119, kt\u00f3ra go wyemitowa\u0142a. W obron\u0119 obro\u0144cy pedofil\u00f3w zaanga\u017cowa\u0142o si\u0119 r\u00f3wnie\u017c p\u00f3\u0142 Sejmu \u2013 pos\u0142owie przyszli na obrady z portretami Jana Paw\u0142a II. A jego kult przetrwa\u0142 t\u0119 histori\u0119, jak i wszystkie wcze\u015bniej ujawnione skandale.<\/p>\n\n\n\n<p>Bezradno\u015b\u0107 instancji publicznych by\u0142a tu ca\u0142kowita, czego symbolem najbardziej zasmucaj\u0105cym by\u0142a reakcja papie\u017ca Franciszka na film, <em>nomen omen<\/em>, \u201eFranciszka\u0144ska 3\u201d; mia\u0142 on do powiedzenia tyle: c\u00f3\u017c, tak si\u0119 w\u00f3wczas za\u0142atwia\u0142o te rzeczy. Bardzo jestem ciekaw, czy Leon XIV r\u00f3wnie\u017c b\u0119dzie przedstawia\u0142 Jana Paw\u0142a II jako \u015bwi\u0119tego i wz\u00f3r do na\u015bladowania.<\/p>\n\n\n\n<p>I jeszcze obrazek sprzed kilku dni. Na oczach co najmniej kilkunastu m\u0142odych ludzi szaleniec morduje siekier\u0105 kobiet\u0119, a oni zamiast krzycze\u0107, biega\u0107, robi\u0107 alarm, do\u015b\u0107 gremialnie zabrali si\u0119 do filmowania \u201ezaj\u015bcia\u201d. Uznali najwidoczniej, \u017ce rzeczywisto\u015b\u0107 to co\u015b w rodzaju filmiku szerokoekranowego i s\u0142u\u017cy generalnie do ogl\u0105dania.<\/p>\n\n\n\n<p>Owszem, jeszcze niedawno by\u0142o wi\u0119cej dzikiego chamstwa, przemocy, z\u0142odziejstwa, dr\u0119czenia zwierz\u0105t. To si\u0119 z czasem zmienia\u0142o i wci\u0105\u017c tej dziko\u015bci jest mniej ni\u017c w okresie powojennym. Jednocze\u015bnie w zastraszaj\u0105cy spos\u00f3b ro\u015bnie liczba ludzi, kt\u00f3rzy w skrajnie niemoralny spos\u00f3b skorzystali z szansy, jak\u0105 daje wykszta\u0142cenie. To nie do wiary, ilu bystrych i zdolnych m\u0142odych ludzi zaanga\u017cowanych jest w wy\u0142udzanie kredyt\u00f3w, oszustwa \u201ena wnuczka\u201d i przest\u0119pstwa internetowe. Anomia moralna szkolnictwa, kompletna kapitulacja systemu edukacji publicznej, gdy chodzi o jego powinno\u015bci wychowawcze, sprawia, \u017ce zerwana zosta\u0142a wi\u0119\u017a mi\u0119dzy awansem kulturowo-cywilizacyjnym, jaki daje edukacja i praca umys\u0142owa, a wzrostem poziomu moralnego.<\/p>\n\n\n\n<p>Ta wi\u0119\u017a nigdy nie by\u0142a tak silna, jak pragn\u0119li tego autorzy o\u015bwieceniowej rewolucji, ale jednak dzia\u0142a\u0142a. Ryzyko bycia okradzionym, zel\u017conym czy oszukanym przez osob\u0119 z matur\u0105 p\u00f3\u0142 wieku temu by\u0142o mniejsze ni\u017c ryzyko skrzywdzenia przez kogo\u015b bez wykszta\u0142cenia. Czy dzi\u015b jest tak samo? Bardzo w\u0105tpliwe.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017bycie moralne zamiera, gdy wszelkie idea\u0142y i moralne pouczenia kojarz\u0105 si\u0119 jedynie z ob\u0142ud\u0105, nud\u0105 i nieakceptowalnym prawieniem kaza\u0144 przez kogo\u015b, kto wszak nie ma do tego \u017cadnego tytu\u0142u. Kultura demokratyczna i egalitarna sprzyja agresywnemu populizmowi, \u0142atwo przeradzaj\u0105cemu si\u0119 w godno\u015bciow\u0105 pych\u0119 masy ludzi, kt\u00f3rzy wyobra\u017caj\u0105 sobie, \u017ce s\u0105 wyj\u0105tkowymi jednostkami, maj\u0105cymi prawo robi\u0107, co im si\u0119 \u017cywnie podoba, nie licz\u0105c si\u0119 z innymi. Zar\u00f3wno bowiem marketing rynkowy, jak i marketing polityczny nieustaj\u0105co wmawiaj\u0105 im, \u017ce s\u0105 dobrzy tacy, jacy s\u0105, maj\u0105 prawo do wszystkiego i nie musz\u0105 niczego od siebie dawa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Skala amoralizmu dominuj\u0105cego w przestrzeni publicznej narcystycznego egoizmu jest zatrwa\u017caj\u0105ca. Bycie infantylnym egocentrykiem, zaj\u0119tym wy\u0142\u0105cznie w\u0142asnymi przyjemno\u015bciami i interesami, jest najbardziej legitymizowan\u0105 i chyba najbardziej narzucaj\u0105c\u0105 si\u0119 form\u0105 \u017cycia. Ka\u017cdy jest tego i owego (wszystkiego) wart, ma by\u0107 sob\u0105 (nawet jak jest draniem), a przede wszystkim \u2013 i to jest chyba najsilniejsza moralna emocja \u2013 nikt nie ma prawa si\u0119 wywy\u017csza\u0107 i nikt nie zas\u0142uguje na wi\u0119kszy szacunek ni\u017c ktokolwiek inny (to znaczy: \u201eja\u201d). Resentyment, czyli jadowita zawi\u015b\u0107, zna tylko pojedyncze wyj\u0105tki: aby\u015bmy wszyscy byli r\u00f3wni, musimy wsp\u00f3lnie czci\u0107 emanacj\u0119 naszej wsp\u00f3lnoty, czyli jej najwy\u017cszego kap\u0142ana i najwy\u017cszego wodza.<\/p>\n\n\n\n<p>Miejsce idea\u0142\u00f3w, do niedawna jako\u015b jeszcze moderuj\u0105cych i mityguj\u0105cych agresywny egotyzm, zajmuje dzi\u015b emocjonalny koktajl, kt\u00f3ry niczym narkotyk serwowany jest przez cynicznych dysponent\u00f3w publicznych dyskurs\u00f3w i masowych nastroj\u00f3w. Ten straszny a smaczny koktajl sk\u0142ada si\u0119 ze smak\u00f3w s\u0142odkich i ostrych. Co za mieszanka! Na pocz\u0105tek mi\u0142o\u015b\u0107 w\u0142asna, do tego pycha, uniesienie, szczypta wznios\u0142o\u015bci i wsp\u00f3lnotowego wzruszenia, nieco poczucia wyj\u0105tkowo\u015bci. To s\u0105 s\u0142odycze. Ale koktajl by\u0142by md\u0142y, gdyby nie troch\u0119 kwa\u015bnego i ostrego: strach przed obcymi, pogarda dla inno\u015bci, poczucie wy\u017cszo\u015bci w stosunku do s\u0105siad\u00f3w, gniew na tych, kt\u00f3rym powodzi si\u0119 lepiej, poczucie krzywdy z powodu niedoceniania i niedostatku presti\u017cu.<\/p>\n\n\n\n<p>Upojeni tym koktajlem ludzie jak \u0107my do p\u0142omienia \u015bwiecy lec\u0105 na skrzyd\u0142ach mi\u0142o\u015bci w\u0142asnej ku jasnym tronom demagog\u00f3w i dyktator\u00f3w. A oni im m\u00f3wi\u0105: \u201eJeste\u015bcie wszystkim, jeste\u015bcie wzgardzonym b\u00f3stwem, kt\u00f3remu nale\u017cy si\u0119 zado\u015b\u0107uczynienie; dzie\u0144 waszej chwa\u0142y jest ju\u017c blisko!\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Czy mamy w sobie jak\u0105\u015b odporno\u015b\u0107 na t\u0119 now\u0105 dziko\u015b\u0107, cofaj\u0105c\u0105 nas do czas\u00f3w przednowoczesnych (cho\u0107 z tak\u0105 si\u0142\u0105 powracaj\u0105c\u0105 w dobie nowoczesnej pod now\u0105 postaci\u0105 agresywnego nacjonalizmu)? C\u00f3\u017c, odporno\u015b\u0107 bierze si\u0119 z czytania m\u0105drych rzeczy, z wychowania do krytycyzmu i refleksyjno\u015bci, z mozolnego przyuczania do odpowiedzialno\u015bci i patrzenia dalej ni\u017c czubek w\u0142asnego nosa. Moralno\u015b\u0107 publiczna do niedawna by\u0142a spraw\u0105 elit. Dzi\u015b te\u017c tak jest. I pewnie nie jest prawd\u0105, \u017ce elity si\u0119 popsu\u0142y albo skurczy\u0142y. Raczej si\u0119 rozproszy\u0142y i utraci\u0142y spo\u0142eczn\u0105 widzialno\u015b\u0107. Ludzi amoralnych, lecz wystarczaj\u0105co wykszta\u0142conych, aby nie widzie\u0107 natychmiast r\u00f3\u017cnicy mi\u0119dzy sob\u0105 a kim\u015b prawdziwie kulturalnym i po obywatelsku etycznym, jest tak wielu, \u017ce po prostu nie maj\u0105 okazji poczu\u0107 respektu dla moralnych warto\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Co wi\u0119c nam zostaje jako kapita\u0142 moralny? Niewiele, niestety: odpowiedzialna troska o bezpiecze\u0144stwo fizyczne i psychiczne w przestrzeni publicznej, niezgoda na przemoc, zw\u0142aszcza wobec dzieci, upojenie solidarno\u015bci\u0105 we wsp\u00f3lnotowym dziele charytatywnym, zdolno\u015b\u0107 do moralnego wzmo\u017cenia w obliczu zbrodni pope\u0142nianych na dzieciach lub osobach m\u0142odych, podziw i szczera sympatia dla wybitych rodak\u00f3w, osi\u0105gaj\u0105cych sukcesy w sporcie i w sztuce. To w naszym spo\u0142ecze\u0144stwie istnieje i to nie jest nic! Trzeba doceni\u0107 ten \u017carz\u0105cy si\u0119 w\u0119glik moralnego dobra. Tylko \u017ce rozdmucha\u0107 go nie ma jak i nie ma komu.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeszcze raz serdecznie polecam swoj\u0105 now\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119, \u201eEtyk\u0119 \u017cycia publicznego\u201d. W w\u0105t\u0142ej kategorii produkcji intelektualnej to chyba lektura akurat na te niespokojne czasy.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped wp-block-gallery-1 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex\">\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><a href=\"\/hartman\/wp-content\/uploads\/2025\/05\/okladka.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"2156\" height=\"2292\" data-id=\"7591\" src=\"\/hartman\/wp-content\/uploads\/2025\/05\/okladka.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7591\"\/><\/a><\/figure>\n<\/figure>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W\u0142a\u015bnie ukaza\u0142a si\u0119 moja nowa, dwudziesta trzecia ju\u017c ksi\u0105\u017cka. Nosi tytu\u0142 \u201eEtyka \u017cycia publicznego\u201d i zosta\u0142a wydana przez WN PWN. Bardzo zach\u0119cam do jej nabycia i przeczytania, a z okazji premiery pozw\u00f3lcie na kr\u00f3tki komentarz do stanu moralno\u015bci publicznej w Polsce. W mojej ksi\u0105\u017cce nie ma o tym ani s\u0142owa, bo to ksi\u0105\u017cka filozoficzna, m\u00f3wi\u0105ca [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":7591,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[1552],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7590"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7590"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7590\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7597,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7590\/revisions\/7597"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7591"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7590"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7590"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7590"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}