
{"id":7638,"date":"2025-07-02T14:58:24","date_gmt":"2025-07-02T12:58:24","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/?p=7638"},"modified":"2025-07-02T16:04:44","modified_gmt":"2025-07-02T14:04:44","slug":"nasz-mondo-cane-czyli-wszystko-idzie-zle","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2025\/07\/02\/nasz-mondo-cane-czyli-wszystko-idzie-zle\/","title":{"rendered":"Nasz mondo cane, czyli wszystko idzie \u017ale"},"content":{"rendered":"\n<p>To niebywa\u0142e, jak strasznie szybko \u2013 i to na gorsze \u2013 zmienia si\u0119 ostatnio nasz \u015bwiat. Ca\u0142y i ten widziany z naszej lokalnej perspektywy. A jeszcze bardziej zdumiewa to, jak szybko zapominamy i jak szybko sami zmieniamy si\u0119 wraz z otoczeniem. To tak, jak gdyby\u015bmy zdradzali samych siebie sprzed kilku lat. Po prostu nic nie czujemy. By\u0142o, min\u0119\u0142o, zmieni\u0142o si\u0119. Wzruszenie ramion.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>No, pomy\u015blmy tylko, co wydarzy\u0142o si\u0119 przez marnych pi\u0119\u0107 lat. Pi\u0119\u0107 lat! Dla cz\u0142owieka w \u015brednim wieku to jednak z wielu pi\u0119ciolatek. Dla m\u0142odego doros\u0142ego \u2013 ca\u0142a jego czy jej dotychczasowa doros\u0142o\u015b\u0107. Obiektywnie \u2013 kilka procent ludzkiego \u017cywota. A przecie\u017c jeste\u015bmy innymi lud\u017ami w innym \u015bwiecie. Tylko pi\u0119\u0107 lat!<\/p>\n\n\n\n<p>Pi\u0119\u0107 lat temu by\u0142a pandemia. Przekonali\u015bmy si\u0119, jak \u0142atwo, z dnia na dzie\u0144, utraci\u0107 mo\u017cna podstawowe prawa i jak \u0142atwo w\u0142adza mo\u017ce narzuci\u0107 nam warunki stanu wyj\u0105tkowego, bez uzasadnienia, ot tak. A my jak gdyby nigdy nic dajemy si\u0119 zamkn\u0105\u0107. Nie, bynajmniej nie twierdz\u0119, \u017ce <em>lockdown<\/em> by\u0142 nies\u0142uszny itp. Nie o to chodzi. Chodzi o to, \u017ce od samego pocz\u0105tku zarz\u0105dzanie tym kryzysem opiera\u0142o si\u0119 na bezwzgl\u0119dnym priorytecie zasady utrzymania w\u0142adzy w stosunku do imperatywu ratowania \u017cycia, a tym samym pos\u0142usze\u0144stwa wzgl\u0119dem zalece\u0144 gremi\u00f3w naukowych. Zalecenia naukowc\u00f3w traktowano jako niezobowi\u0105zuj\u0105ce porady, a my to akceptowali\u015bmy. \u017bycie ludzkie \u2013 je\u015bli tylko wyra\u017ca\u0142o si\u0119 statystyk\u0105, a nie mia\u0142o konkretnego nazwiska \u2013 nie liczy\u0142o si\u0119 wcale i nikt w\u0142a\u015bciwie przeciwko temu nie protestowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Polska straci\u0142a ok. 200 tys. obywateli, co w\u0142a\u015bciwie przesz\u0142o bez echa, a fakt, \u017ce tragiczne zarz\u0105dzanie pandemi\u0105 spowodowa\u0142o w naszym kraju zgony kilkudziesi\u0119ciu tysi\u0119cy ludzi, kt\u00f3rzy mogli \u017cy\u0107, nie wywo\u0142a\u0142 \u017cadnego rezonansu spo\u0142ecznego. Ta straszna konstatacja w po\u0142\u0105czeniu z obezw\u0142adniaj\u0105cym do\u015bwiadczeniem <em>braku \u017ca\u0142oby<\/em> oznacza zupe\u0142ne przewarto\u015bciowanie \u017cycia spo\u0142ecznego. Jeste\u015bmy, jak si\u0119 okaza\u0142o (nie tylko w Polsce), o wiele, wiele gorsi, ni\u017c mogli\u015bmy przypuszcza\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Potem przysz\u0142a wojna w Ukrainie. Mobilizacja emocjonalna, a przede wszystkim praktyczna, kt\u00f3ra ogarn\u0119\u0142a mo\u017ce nawet co trzeciego Polaka, by\u0142a zjawiskiem buduj\u0105cym i spektakularnym. Poczuli\u015bmy atmosfer\u0119, jakiej nie by\u0142o w naszym kraju od roku 1989. Sam my\u015bla\u0142em, \u017ce to co\u015b wi\u0119cej ni\u017c solidarno\u015b\u0107 oparta na l\u0119ku. L\u0119ku, \u017ce Rosjanie pokonaj\u0105 Ukrain\u0119 i rusz\u0105 na Polsk\u0119. Dobry rok mo\u017cna by\u0142o mie\u0107 z\u0142udzenie, \u017ce co\u015b trwale si\u0119 zmieni\u0142o pomi\u0119dzy narodem polskim i ukrai\u0144skim \u2013 tak bardzo sobie niech\u0119tnymi od stuleci. Teraz widzimy a\u017c nadto dobrze, \u017ce nie zmieni\u0142o si\u0119 nic. Niech\u0119\u0107 powr\u00f3ci\u0142a, gdy tylko l\u0119k ust\u0105pi\u0142 przekonaniu, \u017ce Ukraina b\u0119dzie si\u0119 d\u0142ugo trzyma\u0107, a Rosja jest zagro\u017ceniem d\u0142ugookresowym, tak jak ryzyko, \u017ce dostanie si\u0119 raka.<\/p>\n\n\n\n<p>No w\u0142a\u015bnie. Pi\u0119\u0107 lat temu Polska nie mia\u0142a wrog\u00f3w, a my\u015bl, \u017ce pot\u0119\u017cny kraj m\u00f3g\u0142by naprawd\u0119 nam zagra\u017ca\u0107, by\u0142a \u201eabstrakcyjna\u201d. Co\u015b tak strasznego jak realne zagro\u017cenie inwazj\u0105 rosyjsk\u0105 w ci\u0105gu kilku miesi\u0119cy sta\u0142o si\u0119 dla nas \u201enow\u0105 normalno\u015bci\u0105\u201d. \u017byjemy sobie w cieniu nadci\u0105gaj\u0105cej wojny. I co mo\u017cemy z tym zrobi\u0107? Niewiele. A skoro niewiele, to mamy <em>business as usual<\/em>. To niesamowite, jak normaln\u0105 rzecz\u0105 mo\u017ce by\u0107 nienormalno\u015b\u0107, kt\u00f3ra po prostu jest pewnym trwa\u0142ym stanem rzeczy. Tymczasem trwa\u0142e stany rzeczy s\u0105 w\u0142a\u015bnie tym, co traktujemy jako zastane okoliczno\u015bci, kt\u00f3re trzeba zaakceptowa\u0107. I tak to w\u0142a\u015bnie akceptujemy sobie, \u017ce mamy za miedz\u0105 pot\u0119\u017cnego wroga. Wroga! Pierwszy raz od drugiej wojny \u015bwiatowej.<\/p>\n\n\n\n<p>Do niedawna wydawa\u0142o si\u0119 nam, \u017ce s\u0105 na tym \u015bwiecie pewniki. Na przyk\u0142ad takie, \u017ce USA s\u0105 pa\u0144stwem demokratycznym i praworz\u0105dnym, a w razie czego przyjd\u0105 Europie z pomoc\u0105. Dzi\u015b oba te \u201eartyku\u0142y wiary\u201d sta\u0142y si\u0119 zaledwie przebrzmia\u0142ymi mitami. Na naszych oczach zawali\u0142a si\u0119 ameryka\u0144ska demokracja, a wiara w parasol NATO rozpostarty nad Polsk\u0105 warta jest tyle co modlitwa o pok\u00f3j \u2013 niechaj sobie wierzy, kto chce. By\u0142o, min\u0119\u0142o. Trzeba teraz \u017cy\u0107 z Ameryk\u0105 Trumpa.<\/p>\n\n\n\n<p>Zdziczenie polityki si\u0119gn\u0119\u0142o r\u00f3wnie\u017c Europy i Polski. Gdy Lepper zapowiada\u0142, \u017ce \u201eWersal si\u0119 sko\u0144czy\u0142\u201d, to nie wiedzia\u0142, co m\u00f3wi. Te kaskady i powodzie oszala\u0142ego chamstwa i warcholstwa, jakie przynios\u0142a ze sob\u0105 w\u0142adza PiS i kt\u00f3re przenios\u0142y si\u0119 na obecnie polityczne interludium, by\u0142yby czym\u015b niewyobra\u017calnym jeszcze dekad\u0119 temu. Dzi\u015b w\u0142a\u015bciwie wszystko ujdzie. Nie ma ju\u017c \u017cadnych granic dla oszczerstwa, szyderstwa i \u0142garstwa. Warcholenie i wulgarno\u015b\u0107 sta\u0142y si\u0119 niemal\u017ce cnotami, a w ka\u017cdym razie sprzedaj\u0105 si\u0119 i procentuj\u0105 politycznie znacznie wy\u017cej ni\u017c jakakolwiek forma kulturalnego zachowania.<\/p>\n\n\n\n<p>To zdziczenie ma swoje korzenie w wielkich portalach spo\u0142eczno\u015bciowych i komunikacji internetowej. W ci\u0105gu kilku lat wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi opanowa\u0142a choroba polegaj\u0105ca na uzale\u017cnieniu od czynno\u015bci przewijania wiadomo\u015bci. A s\u0105 to, przeci\u0119tnie bior\u0105c, jakie\u015b infantylne i og\u0142upiaj\u0105ce bzdury albo \u201efejki\u201d, kt\u00f3re pakuj\u0105 nam prosto do m\u00f3zg\u00f3w bezwzgl\u0119dne korporacje technologiczne, zarabiaj\u0105ce na manipulowaniu nasz\u0105 uwag\u0105 i naszymi emocjami. Doszli\u015bmy do takiego momentu, w kt\u00f3rym polityka zmieni\u0142a si\u0119 w technologi\u0119 polityczn\u0105, a jej sprzedawcami s\u0105 wielkie korporacje internetowe. To one dysponuj\u0105 narz\u0119dziami, dzi\u0119ki kt\u00f3rym masa \u201ekonsument\u00f3w polityki\u201d zachowa si\u0119 tak, jak \u017cyczy sobie zamawiaj\u0105cy us\u0142ug\u0119. W takich warunkach tradycyjna walka polityczna, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o \u201edemokratycznej debacie publicznej\u201d, traci wszelkie znaczenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Na dodatek minione pi\u0119\u0107 lat to r\u00f3wnie\u017c inwazja oprogramowania AI, kt\u00f3re odbiera sens pracy i tw\u00f3rczo\u015bci. Na razie jego ofiar\u0105 pad\u0142o pisanie referat\u00f3w czy wypracowa\u0144, ale wszyscy wiemy, \u017ce to tylko pocz\u0105tek <em>wielkiej utraty sensu<\/em>. Za kilka lat ka\u017cdy wysi\u0142ek, aby wymy\u015ble\u0107 i zrealizowa\u0107 co\u015b ciekawego \u2013 napisa\u0107 piosenk\u0119 albo zrobi\u0107 \u0142adne zdj\u0119cie \u2013 b\u0119dzie po prostu bez sensu. Po co? Ju\u017c dzi\u015b programy tworz\u0105 \u201ena czw\u00f3rk\u0119\u201d. Za chwil\u0119 ka\u017cdy b\u0119dzie mia\u0142 Szekspira z Mozartem w tylnej kieszeni spodni.<\/p>\n\n\n\n<p>No i wreszcie klimat. Pi\u0119\u0107 lat temu, czyli trzy wojny temu, mieli\u015bmy jeszcze cie\u0144 nadziei, \u017ce skoordynowane dzia\u0142ania pa\u0144stw i organizacji mi\u0119dzynarodowych doprowadz\u0105 do odsuni\u0119cia w czasie katastrofy klimatycznej. Gdzie te czasy! Po wyborze Trumpa na drug\u0105 kadencj\u0119 \u015bwiat si\u0119 podda\u0142. Po prostu czeka nas wzrost temperatur o blisko dwa stopnie w ci\u0105gu najbli\u017cszych dekad. Czekaj\u0105 nas upa\u0142y, powodzie, huragany, po\u017cary, brak wody i wielkie migracje za wod\u0105 i ch\u0142odem. Trudno. W\u0142a\u015bnie si\u0119 o tym dowiedzieli\u015bmy, ale co mamy z tym zrobi\u0107? Mamy si\u0119 powiesi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>W tym czasie schy\u0142kowym, czasie zmierzchu \u015bwiata, jaki znamy i rozumiemy, skazani jeste\u015bmy na bezczynno\u015b\u0107 i bierno\u015b\u0107. Nawet nie udajemy, \u017ce nic si\u0119 nie dzieje. Po prostu dzieje si\u0119 bez naszego udzia\u0142u, wi\u0119c musimy \u017cy\u0107, jak gdyby nigdy nic. Tak jak to si\u0119 robi w czasie wojny, gdy ma si\u0119 szcz\u0119\u015bcie by\u0107 daleko od frontu.<\/p>\n\n\n\n<p>A jednak to co\u015b paskudnego, lepkiego i o\u015bliz\u0142ego. \u015awiat si\u0119 psuje, a nasza bierno\u015b\u0107 i wymuszona przez bezradno\u015b\u0107 oboj\u0119tno\u015b\u0107 na to zepsucie psuje i nas. Stajemy si\u0119 coraz paskudniejsi, razem z paskudniej\u0105cym z roku na rok \u015bwiatem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To niebywa\u0142e, jak strasznie szybko \u2013 i to na gorsze \u2013 zmienia si\u0119 ostatnio nasz \u015bwiat. Ca\u0142y i ten widziany z naszej lokalnej perspektywy. A jeszcze bardziej zdumiewa to, jak szybko zapominamy i jak szybko sami zmieniamy si\u0119 wraz z otoczeniem. To tak, jak gdyby\u015bmy zdradzali samych siebie sprzed kilku lat. Po prostu nic nie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[962,1317,1216],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7638"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7638"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7638\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7644,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7638\/revisions\/7644"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7638"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7638"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7638"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}