
{"id":821,"date":"2014-11-28T12:37:11","date_gmt":"2014-11-28T11:37:11","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=821"},"modified":"2014-11-28T13:59:34","modified_gmt":"2014-11-28T12:59:34","slug":"zabic-urbana-czyli-pojedynek-trupow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2014\/11\/28\/zabic-urbana-czyli-pojedynek-trupow\/","title":{"rendered":"Zabi\u0107 Urbana, czyli pojedynek trup\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Czytam gazety i ogl\u0105dam telewizj\u0119 od lat czterdziestu, ale jeszcze nie widzia\u0142em, \u017ceby z u\u015bmiechem na ustach jeden polityk rozprawia\u0142 o rych\u0142ej \u015bmierci drugiego polityka i radowa\u0142 si\u0119 jej blisk\u0105 perspektyw\u0105. Oto wczorajszy dialog Leszka Millera z naczelnym Super Ekspresu.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nS\u0142awomir Jastrz\u0119bowski: Najwi\u0119ksza kanalia w Polsce, Jerzy Urban, powiedzia\u0142 o panu, \u017ce jest pan trupem, ale trupem chodz\u0105cym. I co pan na to?<br \/>\nLeszek Miller: To jest takie marzenie Jerzego Urbana, kt\u00f3re liczy ju\u017c co najmniej dziesi\u0119\u0107 lat, i mog\u0119 si\u0119 za\u0142o\u017cy\u0107, \u017ce to ja pochyl\u0119 si\u0119 nad trumn\u0105 Jerzego Urbana, a nie odwrotnie. Ju\u017c widz\u0119 ten kondukt, skromniutki oczywi\u015bcie, widz\u0119 ten kondukt, kt\u00f3ry odprowadza pana Urbana na miejsce zas\u0142u\u017conego odpoczynku.<br \/>\nSJ: Czyli we\u017amie pan udzia\u0142 w ewentualnych uroczysto\u015bciach pogrzebowych?<br \/>\nLM: Chyba tak, dlatego \u017ce ta chwila satysfakcji warta jest takiego wyrzeczenia.<\/p>\n<p>Ca\u0142o\u015b\u0107: <a href=\"http:\/\/www.se.pl\/wydarzenia\/politycy\/miller-pierwszy-pochyle-sie-nad-trumna-urbana-wideo_471366.html\" target=\"_blank\">tutaj<\/a>.<\/p>\n<p>Jestem wstrz\u0105\u015bni\u0119ty \u0142atwo\u015bci\u0105, z jak\u0105 fala pogardy, wezbrana w duszy b\u0105d\u017a co b\u0105d\u017a by\u0142ego premiera RP, przela\u0142a si\u0119 przez wszystkie tamy, jakie naszym wypowiedziom stawia kultura i obyczaj. Je\u015bli m\u00f3wi\u0107 o naruszeniu tabu, to chyba w\u0142a\u015bnie w tym przypadku. Swoj\u0105 drog\u0105, jaka niebywa\u0142a moc tkwi w \u017carcikach, kt\u00f3re potrafi\u0105 niepostrze\u017cenie sta\u0107 si\u0119 skutecznym wehiku\u0142em nienawi\u015bci.<\/p>\n<p>T\u0119 bezprecedensow\u0105 wypowied\u017a jednego starszego pana o drugim, jeszcze starszym panu prze\u017cywam r\u00f3wnie\u017c jako pewn\u0105 konfuzj\u0119 osobist\u0105. <\/p>\n<p>Wprawdzie nie znam bli\u017cej \u017cadnego z nich, ale z oboma wypi\u0142em kilka kaw, rozmawiaj\u0105c o polityce. Obydwu szanuj\u0119 jako ludzi inteligentnych i nietuzinkowych, cho\u0107 z pewno\u015bci\u0105 maj\u0105 \u017cyciorysy niejednoznaczne. Obaj przecie\u017c byli funkcjonariuszami PRL, jakkolwiek obaj maj\u0105 te\u017c wybitne zas\u0142ugi \u2013 Miller jako polityk, kt\u00f3ry sprawnie i skutecznie prowadzi\u0142 Polsk\u0119 do Unii Europejskiej, a Urban jako wybitny reporta\u017cysta i autor wielkiej liczby nonkonformistycznych tekst\u00f3w prasowych pisanych w czasach, kiedy wi\u0105za\u0142o si\u0119 to z powa\u017cnym ryzykiem osobistym. <\/p>\n<p>Nie wiem, co Miller s\u0105dzi prywatnie o Urbanie, ale tak si\u0119 akurat sk\u0142ada, \u017ce wiem, co Urban s\u0105dzi o Millerze. <\/p>\n<p>W dniu, w kt\u00f3rym Leszek Miller m\u00f3wi\u0142 te zdumiewaj\u0105ce rzeczy, Jerzy Urban podzieli\u0142 si\u0119 ze mn\u0105 swoj\u0105 o opini\u0105 o by\u0142ym premierze. Powiedzia\u0142, \u017ce Miller kocha w\u0142adz\u0119 i \u017ce pewnie nie odm\u00f3wi sobie startu w wyborach prezydenckich. Ale \u017cadnej wrogo\u015bci ani pogardy w jego s\u0142owach nie by\u0142o. <\/p>\n<p>Urban jest zreszt\u0105, co nie wszyscy wiedz\u0105, a warto, \u017ceby wiedzieli, cz\u0142owiekiem niezwykle delikatnym i wr\u0119cz nie\u015bmia\u0142ym. Owszem, jego medialny image jest ca\u0142kiem inny \u2013 znany jest z brutalnej i nieraz wr\u0119cz wulgarnej retoryki. Owszem, jest w jego stylu powiedzie\u0107, \u017ce \u201eMiller jest chodz\u0105cym trupem\u201d (zamiast: Miller poni\u00f3s\u0142 dotkliw\u0105 pora\u017ck\u0119 i chyba b\u0119dzie musia\u0142 pomy\u015ble\u0107 o emeryturze), lecz chyba nigdy nie posun\u0105\u0142by si\u0119 do dywagacji na temat liczby uczestnik\u00f3w jego pogrzebu. <\/p>\n<p>Miller na g\u0142ow\u0119 pobi\u0142 starszego koleg\u0119 w medialnym pa\u0142karstwie. Takich rzeczy si\u0119 nie m\u00f3wi, a nawet nie my\u015bli. Zapowied\u017a, \u017ce b\u0119dzie si\u0119 intruzem na pogrzebie, w kt\u00f3rym to we\u017amie si\u0119 udzia\u0142 dla napawania si\u0119 satysfakcj\u0105 ze \u015bmierci chowanej osoby, jest czym\u015b skandalicznym i odra\u017caj\u0105cym. To obra\u017ca nie tylko Urbana, pal go sze\u015b\u0107, ale obra\u017ca te\u017c jego rodzin\u0119, a to ju\u017c nie przelewki. Trzeba by przeprosi\u0107, Panie Premierze. Niestety. Prawdziwego m\u0119\u017cczyzn\u0119 poznaje si\u0119 po tym, czy umie przeprosi\u0107, jak nabroi.<\/p>\n<p>Mamy tylko chwil\u0119, \u017ceby przygotowa\u0107 si\u0119 do dwutaktu wyborczego 2015 roku. Od tego, czy uda si\u0119 p\u00f3j\u015b\u0107 jednym frontem wszystkich \u015brodowisk post\u0119powych, liberalnych, lewicowych, zale\u017cy ich dalsza obecno\u015b\u0107 na scenie politycznej. Je\u015bli jednoczenie si\u0142 lewicy przed wyborami ma polega\u0107 na licytowaniu si\u0119, kt\u00f3ry by\u0142y komuch bardziej nienawidzi drugiego komucha, to nic z tego nie b\u0119dzie. <\/p>\n<p>A za to b\u0119dzie druga Turcja, czyli ca\u0142kowite zaw\u0142aszczenie sceny politycznej przez oportunistycznych filistr\u00f3w z \u201eumiarkowanej prawicy\u201d i szowinistycznych populist\u00f3w z \u201eprawdziwej prawicy\u201d. Zamiast si\u0119 publicznie opluwa\u0107, ludzie lewicy powinni dzi\u015b intensywnie si\u0119 spotyka\u0107 i rozmawia\u0107 o roku wyborczym. A Leszkowi Millerowi radz\u0119 zrobi\u0107 wspania\u0142omy\u015blny krok w ty\u0142 i pozwoli\u0107 wej\u015b\u0107 na scen\u0119 nowym ludziom, bez PZPR-owskich obci\u0105\u017ce\u0144 i akceptowalnych dla milion\u00f3w post\u0119powo my\u015bl\u0105cych Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy chc\u0105 nowoczesnej, demokratycznej i spo\u0142ecznie sprawiedliwej Polski, ale bez Urban\u00f3w i Miller\u00f3w na trybunach. To ostatnia szansa Leszka Millera na prawdziwie m\u0119sk\u0105 ko\u0144c\u00f3wk\u0119.<\/p>\n<p>I jeszcze jedno. Je\u015bli prze\u017cyj\u0119 Urbana, to zasil\u0119 szeregi \u017ca\u0142obnik\u00f3w na pogrzebie. Mog\u0119 si\u0119 za\u0142o\u017cy\u0107, \u017ce b\u0119dzie tam spory t\u0142um, niezale\u017cnie od pogody. A to dlatego, \u017ce wszyscy, kt\u00f3rzy znaj\u0105 Jerzego Urbana, po prostu go lubi\u0105. Frekwencja na pogrzebie od tego za\u015b przede wszystkim zale\u017cy. A wi\u0119c do zobaczenia, Panie Premierze, na tym nietuzinkowym pogrzebie. A co do stypy, to si\u0119 jeszcze oka\u017ce.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czytam gazety i ogl\u0105dam telewizj\u0119 od lat czterdziestu, ale jeszcze nie widzia\u0142em, \u017ceby z u\u015bmiechem na ustach jeden polityk rozprawia\u0142 o rych\u0142ej \u015bmierci drugiego polityka i radowa\u0142 si\u0119 jej blisk\u0105 perspektyw\u0105. Oto wczorajszy dialog Leszka Millera z naczelnym Super Ekspresu.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5],"tags":[193,194,25],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/821"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=821"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/821\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":824,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/821\/revisions\/824"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=821"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=821"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=821"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}