
{"id":876,"date":"2015-01-24T14:23:44","date_gmt":"2015-01-24T13:23:44","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=876"},"modified":"2015-01-24T15:19:57","modified_gmt":"2015-01-24T14:19:57","slug":"oko-nienawisci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2015\/01\/24\/oko-nienawisci\/","title":{"rendered":"Oko nienawi\u015bci"},"content":{"rendered":"<p>Jaki\u015b czas temu podszed\u0142 do mnie pan w \u015brednim wieku i wr\u0119czy\u0142 mi wizyt\u00f3wk\u0119, na kt\u00f3rej by\u0142o napisane \u201eks. dr hab. Dariusz Oko\u201d. Poprosi\u0142 o spotkanie, by\u0142 bardzo uprzejmy. Do spotkania nie dosz\u0142o. Teraz ten sam cz\u0142owiek, niby tak dla mnie grzeczny, publicznie powiada:<br \/>\n<!--more--><br \/>\n\u201eU ateisty \u0142atwo nast\u0119puje degradacja cz\u0142owiecze\u0144stwa. To wida\u0107 w g\u0142\u0119bokiej niemoralno\u015bci ich \u017cycia. Wida\u0107 to na przyk\u0142adzie w\u0142adzy. [&#8230;] Inni, walcz\u0105cy o gender najbardziej, to najbardziej zadeklarowani atei\u015bci, jak prof. Hartman czy \u015aroda. Przecie\u017c oni kilka miesi\u0119cy temu zacz\u0119li m\u00f3wi\u0107 o pozytywnych elementach kazirodztwa &#8211; tak m\u00f3wi\u0142 przecie\u017c Hartman. To nie przypadek. Ono nale\u017cy do istoty genderyzmu. Na szcz\u0119\u015bcie nie jeste\u015bmy jeszcze tak og\u0142upieni przez media\u201d.<\/p>\n<p>Nie\u0142atwo mnie sprowokowa\u0107. Od lat jestem brutalnie atakowany przez Ko\u015bci\u00f3\u0142 \u2013 zniewa\u017cany z ambon, w salach wyk\u0142adowych i telewizyjnych studiach. Mam grub\u0105 sk\u00f3r\u0119 i dystans do siebie. Nie reaguj\u0119. Ale tym razem przeci\u0105gn\u0119li\u015bcie strun\u0119. <\/p>\n<p>A wi\u0119c do\u015b\u0107 tego, panie kolego. Skoro twoja chora g\u0142owa uroi\u0142a sobie demony genderyzmu, walcz sobie z nimi za pomoc\u0105 barbituran\u00f3w. Ale p\u00f3ki chodzimy po mie\u015bcie i nie mamy zielonych papier\u00f3w, musimy odpowiada\u0107 za to, co m\u00f3wimy. S\u0105 granice nienawi\u015bci i potwarzy \u2013 i ty te granice przekraczasz. W imieniu w\u0142asnym i swojej organizacji. Takim tonem mo\u017cesz sobie m\u00f3wi\u0107 do swoich biskup\u00f3w \u2013 nie moja to sprawa. Ale sko\u0144czy\u0142y si\u0119 ju\u017c czasy, kiedy to ksi\u0119\u017ca mogli bezkarnie szczu\u0107, poniewiera\u0107 i zniewa\u017ca\u0107 ludzi, kt\u00f3rzy nie podporz\u0105dkowuj\u0105 si\u0119 ich w\u0142adzy. <\/p>\n<p>Sko\u0144czy\u0142o si\u0119 bezkarne gadanie o bezbo\u017cnikach, szatanach, poganach i cywilizacji \u015bmierci. Za wasz\u0105 pogard\u0119, pych\u0119 i nienawi\u015b\u0107 b\u0119dziecie p\u0142aci\u0107 cen\u0119. Cen\u0119 brz\u0119cz\u0105cej monety, niezap\u0142aconej przez odchodz\u0105cych wyznawc\u00f3w (najstraszliwsz\u0105 dla was!), ale i cen\u0119 moraln\u0105. Oto na wasze odra\u017caj\u0105ce kalumnie, za ca\u0142\u0105 t\u0119 skr\u0119con\u0105 i zaplut\u0105 nienawi\u015b\u0107, opakowan\u0105 w o\u015blizg\u0142\u0105 ob\u0142ud\u0119 rzekomej \u0142agodno\u015bci i troski o dobro, padn\u0105 s\u0142owa riposty. Czym bardziej b\u0119dziecie podli i nienawistni, tym wi\u0119cej us\u0142yszycie prawdy o sobie. Wi\u0119c przesta\u0144cie prowokowa\u0107, bo prawda o was to morze krwi waszych ofiar, kt\u00f3rej starczy na ugaszenie ka\u017cdego po\u017caru, jaki jeszcze przyjdzie wam do g\u0142owy wznieci\u0107. Ta krew jeszcze nie ca\u0142a wsi\u0105k\u0142a w gleb\u0119 zapomnienia!<\/p>\n<p>Przez tysi\u0105c lat \u015bredniowiecza Ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki utrzymywa\u0142 w Europie totalitarny re\u017cim, oparty na fanatycznej ideologii, wykorzystuj\u0105cej dowolnie dobrane elementy wierze\u0144 judeochrze\u015bcija\u0144skich, a s\u0142u\u017c\u0105cej do kontrolowania ca\u0142ej ludno\u015bci pozosta\u0142ych po zachodnim Rzymie ziem, w ca\u0142ym przekroju \u017cycia: od najskrytszych my\u015bli po najbardziej formalne relacje spo\u0142eczne i instytucje. <\/p>\n<p>Re\u017cim \u00f3w skutecznie nadzorowa\u0142 nie tylko wszelkie poczynania ludzi, lecz r\u00f3wnie\u017c ich uczucia, my\u015bli i sumienia, nie pozwalaj\u0105c na utrzymanie si\u0119 jakiejkolwiek prywatno\u015bci i swobody. D\u0105\u017cy\u0142 do w\u0142adzy absolutnej i j\u0105 mia\u0142. Mami\u0142 ludzi pi\u0119kn\u0105 komunistyczn\u0105 wizj\u0105 przysz\u0142ego spo\u0142ecze\u0144stwa, w kt\u00f3rym wszyscy b\u0119d\u0105 r\u00f3wni, w kt\u00f3rym nie b\u0119dzie pan\u00f3w i s\u0142ug, w kt\u00f3rym nie b\u0119dzie w\u0142asno\u015bci prywatnej i nikomu niczego nie b\u0119dzie brakowa\u0107. Wmawia\u0142 im, \u017ce \u015bmier\u0107 nie istnieje, a kto b\u0119dzie mu pos\u0142uszny, ten wstanie z grobu w nowym ciele i b\u0119dzie \u017cy\u0142 wiecznie w szcz\u0119\u015bciu. Pro\u015bci ludzie kiedy\u015b w to wierzyli, potem udawali, \u017ce wierz\u0105&#8230; <\/p>\n<p>Nie by\u0142o takiej sfery \u017cycia, kt\u00f3r\u0105 wasza w\u0142adza mog\u0142aby pozostawi\u0107 w spokoju, daj\u0105c ludziom schronienie przez waszym wszechwidz\u0105cym okiem. A katownie i stosy zawsze czeka\u0142y w pogotowiu. Powo\u0142uj\u0105c si\u0119 na swoje rzekome zwi\u0105zki z Bogiem i uzurpuj\u0105c sobie reprezentowanie Go, rzymski Ko\u015bci\u00f3\u0142 sprawowa\u0142 swoje rz\u0105dy z przera\u017caj\u0105co konsekwentnym okrucie\u0144stwem, przykrytym mask\u0105 bezmiernej troski i mi\u0142o\u015bci do Boga i cz\u0142owieka. Spok\u00f3j tego krwawego okrucie\u0144stwa i bezwstyd ob\u0142udy parali\u017cowa\u0142 i zdumiewa\u0142 wszystkich ludzi my\u015bl\u0105cych, jednocze\u015bnie napawaj\u0105c ich l\u0119kiem przed t\u0105 nieziemsk\u0105 w\u0142adz\u0105, l\u0119kiem tak wielkim, \u017ce nie pozostawa\u0142o nic lepszego, ni\u017c przemieni\u0107 go w boja\u017a\u0144 bo\u017c\u0105 i ukorzy\u0107 si\u0119 przed ko\u015bcieln\u0105 pot\u0119g\u0105. <\/p>\n<p>Roztropny to wyb\u00f3r, bo przecie\u017c wszystkich, kt\u00f3rzy okazywali najl\u017cejsze nawet niepos\u0142usze\u0144stwo Ko\u015bcio\u0142owi, z ca\u0142\u0105 bezwzgl\u0119dno\u015bci\u0105 mordowano, zwykle wcze\u015bniej poddaj\u0105c torturom. A ka\u017cdy lud, kt\u00f3ry stawia\u0142 jaki\u015b op\u00f3r, pragn\u0105c pozosta\u0107 przy swojej \u015bwi\u0119tej i pradawnej wierze, z najwi\u0119ksz\u0105 pogard\u0105 i krwawym okrucie\u0144stwem \u2013 jako \u201epoga\u0144ski\u201d \u2013 brany by\u0142 w rzymskie jarzmo. Oddawa\u0142 wam swoje \u015bwi\u0105tynie, zgina\u0142 kark przed waszym Bogiem i p\u0142aci\u0142 daniny, jakich \u017c\u0105dali\u015bcie. <\/p>\n<p>Czynili tak ludzie pro\u015bci, czynili kr\u00f3lowie \u2013 bez r\u00f3\u017cnicy. W strasznym l\u0119ku przez wami i kar\u0105 bosk\u0105. W\u0142adali\u015bcie ber\u0142em strachu zaiste po mistrzowsku \u2013 lepiej ni\u017c tyrani Wschodu. R\u00f3wnie\u017c przodkom dzisiejszych Polak\u00f3w ta krwawa pot\u0119ga odebra\u0142a ca\u0142\u0105 ich kultur\u0119 i ca\u0142\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107. Ich kultur\u0119, ich mity i \u015bwi\u0119to\u015bci bez \u017cadnych skrupu\u0142\u00f3w zniszczono b\u0105d\u017a przej\u0119to. Pami\u0119\u0107 ich w\u0142asnych tradycji o\u015bmieszono i wyrugowano. Obro\u0144c\u00f3w wiary i wolno\u015bci po\u015br\u00f3d tych s\u0142owia\u0144skich lud\u00f3w po prostu wybito. <\/p>\n<p>A potomnym (do dzi\u015b!) wm\u00f3wiono, \u017ce ta potworna kulturowa tragedia by\u0142a wielk\u0105 i nadprzyrodzon\u0105 chwa\u0142\u0105, za kt\u00f3r\u0105 Rzymowi nale\u017cy si\u0119 wieczysta wdzi\u0119czno\u015b\u0107, cze\u015b\u0107 i pieni\u0105dz. Nasza historia ma tylko tysi\u0105c lat i r\u00f3wna si\u0119 dziejom waszej pot\u0119gi. Reszt\u0119 wyrzucili\u015bcie na \u015bmietnik. Zaw\u0142aszczyli\u015bcie ca\u0142e \u017cycie duchowe i wyrugowali\u015bcie wszystkie tradycje kulturowe, kt\u00f3rych nie uda\u0142o si\u0119 wam wch\u0142on\u0105\u0107. Odebrali\u015bcie pami\u0119\u0107, odebrali\u015bcie wiar\u0119 i \u015bwi\u0119ta. Odebrali\u015bcie to\u017csamo\u015b\u0107 niezliczonym ludom Europy i ca\u0142ej ziemi. I cho\u0107 z waszej dawnej pot\u0119gi pozosta\u0142y ledwie resztki, nadal staracie si\u0119 ze wszystkich si\u0142, by przera\u017caj\u0105ca chwa\u0142a \u015bredniowiecza przy\u0107miewa\u0142a zorz\u0119 wolno\u015bci lud\u00f3w i ludzkich sumie\u0144. Ale to koniec. Nigdy wi\u0119cej!<\/p>\n<p>Je\u015bli kto\u015b uwa\u017ca kt\u00f3rekolwiek ze zda\u0144 wy\u017cej napisanych za fa\u0142szywe lub nie\u015bcis\u0142e, niech powie to w twarz milionom pomordowanych w imi\u0119 krzy\u017ca. A je\u015bli uwa\u017ca si\u0119 za cz\u0142owieka umiarkowanego i zg\u0142asza tylko delikatne zastrze\u017cenie, i\u017c przecie\u017c uczyni\u0142 Ko\u015bci\u00f3\u0142 wiele dobrego, gdy\u017c prowadzi\u0142 szpitale, przytu\u0142ki i uniwersytety, to niechaj przez \u0107wier\u0107 sekundy pomy\u015bli, czy wypada, czy po prostu wypada k\u0142a\u015b\u0107 na jednej szali te wszystkie szpitale, a na drugiej te wszystkie miliony. <\/p>\n<p>Czy\u017cby wypada\u0142o jedno z drugim por\u00f3wnywa\u0107? Czy winy tej przera\u017caj\u0105cej instytucji staj\u0105 si\u0119 mniejsze z powodu jej dobrodziejstw? I czy znaj\u0105 mo\u017ce jak\u0105kolwiek w\u0142adz\u0119, kt\u00f3ra nie ma zas\u0142ug? Czy\u017cby mo\u017ce przemawia\u0142 do owych \u201edelikatnych i umiarkowanych\u201d argument, \u017ce w ZSRR by\u0142y szko\u0142y, a w Korei P\u00f3\u0142nocnej s\u0105 huty?<\/p>\n<p>\u015awiatu zaj\u0119\u0142o kilka stuleci uwalnianie si\u0119 z okow\u00f3w tej monstrualnej pot\u0119gi. Jej wsp\u00f3\u0142cze\u015bni spadkobiercy nadal niemal\u017ce nie poczuwaj\u0105 si\u0119 do \u017cadnych win, che\u0142pi\u0105 si\u0119 swoj\u0105 rzekom\u0105 chwa\u0142\u0105 i prawdziwymi b\u0105d\u017a rzekomymi dobrodziejstwami, jakie przynie\u015bli ludzko\u015bci. Maj\u0105 czelno\u015b\u0107 niedwuznacznie sugerowa\u0107, \u017ce s\u0105 religi\u0105 lepsz\u0105 od innych, a zw\u0142aszcza tych, kt\u00f3re ogniem i mieczem wyt\u0119pili, a nawet \u2013 o zgrozo! \u2013 ich pycha posuwa si\u0119 do tego, \u017ce maj\u0105 si\u0119 za wynalazc\u00f3w mi\u0142o\u015bci i mi\u0142osierdzia!<\/p>\n<p>Si\u0142\u0105 rozp\u0119du ludzie Rzymu utrzymuj\u0105 w wielu krajach bezprzyk\u0142adne przywileje i nadal pouczaj\u0105 ludzi, w tym r\u00f3wnie\u017c niewyznaj\u0105cych ich religii, jak maj\u0105 \u017cy\u0107. Nadal, jak ks. Oko, bezkarnie l\u017c\u0105 i siej\u0105 nienawi\u015b\u0107. Ale czy bezkarnie? Jak wida\u0107, nie do ko\u0144ca ju\u017c bezkarnie.<\/p>\n<p>Nie twoj\u0105 spraw\u0105, ksi\u0119\u017ce Oko, jest moralno\u015b\u0107 b\u0105d\u017a niemoralno\u015b\u0107 mojego \u017cycia i stopie\u0144 degradacji mojego cz\u0142owiecze\u0144stwa. Ja ci\u0119 nie zaczepiam i moralno\u015bci twego \u017cycia nie os\u0105dzam. Zajmij si\u0119 lepiej sob\u0105 i swoimi kolegami. Wszak sami twierdzicie, \u017ce jest w\u015br\u00f3d was wielokrotnie wi\u0119cej gej\u00f3w ni\u017c w og\u00f3lnej populacji m\u0119skiej (i bardzo dobrze!), ale tych gej\u00f3w w obrzydliwy spos\u00f3b na ka\u017cdym kroku zniewa\u017cacie. Jakie\u017c to wstr\u0119tne i zak\u0142amane! Sami twierdzicie, \u017ce jest w\u015br\u00f3d was a\u017c 2 proc. pedofil\u00f3w (s\u0142usznie t\u0119 wybuja\u0142\u0105 nadreprezentacj\u0119 nazywacie \u201eprzera\u017caj\u0105c\u0105 skal\u0105\u201d), ale o\u015bmielacie si\u0119 poucza\u0107 ludzi w kwestiach seksualno\u015bci, a swoim ofiarom nie chcecie wyp\u0142aca\u0107 odszkodowa\u0144. Sami prze\u017cywacie swoj\u0105 m\u0119sko\u015b\u0107 nietypowo (chodzicie w sukniach, nie zak\u0142adacie tradycyjnych rodzin), a plujecie na wszystkich, kt\u00f3rych p\u0142ciowo\u015b\u0107 przejawia si\u0119 inaczej ni\u017c u wi\u0119kszo\u015bci ludzi. Sami jak\u017ce licznie \u017cyjecie w nieformalnych zwi\u0105zkach i prawie \u017ce nie opiekujecie si\u0119 swoimi dzie\u0107mi, a pouczacie innych, jak maj\u0105 to czyni\u0107. I tak dalej.<\/p>\n<p>Ja was nie zaczepiam. Ale d\u0142u\u017cej milcze\u0107 nie zamierzam. Ani ja, ani inni, kt\u00f3rych macie czelno\u015b\u0107 k\u0105sa\u0107 i opluwa\u0107. Dobre czasy bezkarnej nienawi\u015bci ju\u017c si\u0119 sko\u0144czy\u0142y. Dopraszacie si\u0119 swymi obsesyjnymi oszczerstwami i nienawistnymi tyradami prawdy o sobie. I t\u0119 prawd\u0119, nawet je\u015bli nieco okrojon\u0105 i ocenzurowan\u0105, dostaniecie. Nie tylko ode mnie. I nie pomog\u0105 zastraszanie, pisanie donos\u00f3w, naciski i paszkwile w waszych gazetach. My ju\u017c si\u0119 was nie boimy. A gdy l\u0119k opuszcza nasze serca, wasza w\u0142adza nad nami si\u0119 ko\u0144czy. Stajemy si\u0119 wolnymi i samodzielnymi lud\u017ami. Oto jest nasze \u201ezdegenerowane cz\u0142owiecze\u0144stwo\u201d, kt\u00f3re tak was przera\u017ca.<\/p>\n<p>\u017byjcie po swojemu w pokoju, jako wolni i r\u00f3wni pozosta\u0142ym. I pozw\u00f3lcie \u017cy\u0107 innym \u2013 w pokoju i po swojemu, respektuj\u0105c ich r\u00f3wne prawa i r\u00f3wn\u0105 waszej ludzk\u0105 godno\u015b\u0107. Wolna Polska jest dla wszystkich &#8211; dla was i dla nas.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jaki\u015b czas temu podszed\u0142 do mnie pan w \u015brednim wieku i wr\u0119czy\u0142 mi wizyt\u00f3wk\u0119, na kt\u00f3rej by\u0142o napisane \u201eks. dr hab. Dariusz Oko\u201d. Poprosi\u0142 o spotkanie, by\u0142 bardzo uprzejmy. Do spotkania nie dosz\u0142o. Teraz ten sam cz\u0142owiek, niby tak dla mnie grzeczny, publicznie powiada:<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[117,209],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/876"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=876"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/876\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":882,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/876\/revisions\/882"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=876"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=876"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=876"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}