
{"id":25,"date":"2018-02-22T09:10:57","date_gmt":"2018-02-22T08:10:57","guid":{"rendered":"https:\/\/hubner.blog.polityka.pl\/?p=25"},"modified":"2018-02-20T21:49:49","modified_gmt":"2018-02-20T20:49:49","slug":"prawo-do-wlasnej-opinii-czy-prawo-do-wlasnych-faktow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/2018\/02\/22\/prawo-do-wlasnej-opinii-czy-prawo-do-wlasnych-faktow\/","title":{"rendered":"Prawo do w\u0142asnej opinii czy prawo do w\u0142asnych fakt\u00f3w?"},"content":{"rendered":"<p>Zjawisko \u201efake news\u201d (fa\u0142szywych wiadomo\u015bci) ma ca\u0142kiem niewinne pocz\u0105tki. Jest przyk\u0142adem tego, jak mo\u017cemy przegapi\u0107 moment, kiedy pozornie b\u0142ahe zdarzenia mog\u0105 uruchomi\u0107 szkodliw\u0105 zmian\u0119 spo\u0142eczn\u0105.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nJej pocz\u0105tki mo\u017cna znale\u017a\u0107 w specyficznej subkulturze celebryckiej nastawionej na dostarczanie po\u017cywki tabloidom. Zmy\u015blone wiadomo\u015bci ogranicza\u0142y si\u0119 wi\u0119c pocz\u0105tkowo do pewnej niszy spo\u0142ecznej i przegapili\u015bmy ten moment, kiedy wydosta\u0142y si\u0119 z tej niszy i eksplodowa\u0142y w szerokiej przestrzeni spo\u0142ecznej i politycznej.<\/p>\n<p>Mo\u017cna za\u0142o\u017cy\u0107, i\u017c za t\u0105 eksplozj\u0105 kryj\u0105 si\u0119 te same zjawiska, kt\u00f3re uruchomi\u0142y populizm. Mam na my\u015bli na przyk\u0142ad rozpad sp\u00f3jnych narracji partii politycznych czy erozj\u0119 idei, kt\u00f3re s\u0105 fundamentem liberalnej demokracji, podwa\u017canych z lewa i z prawa. Mam na my\u015bli stopniowy rozpad tradycyjnego, opartego na programie partii sposobu uprawiania polityki i rosn\u0105cej roli kontestuj\u0105cych ruch\u00f3w politycznych cz\u0119sto z jednym punktem programu, przekszta\u0142caj\u0105cych si\u0119 z czasem w partie \u017cywi\u0105ce si\u0119 niezadowoleniem i obawami ludzi. Cz\u0119\u015bci\u0105 tego sprzyjaj\u0105cego fa\u0142szywym wiadomo\u015bciom, promuj\u0105cego zast\u0119powanie prawa do opinii prawem do w\u0142asnego faktu \u015brodowiska s\u0105 te\u017c pojawiaj\u0105ce si\u0119 nowe formy ideologii politycznych, wzmacniaj\u0105cych radykalizm.<\/p>\n<p>Niestety rozpanoszeniu si\u0119 tych impuls\u00f3w towarzyszy s\u0142aby op\u00f3r kulturowy. Racjonalne, cz\u0119sto nudne argumenty przegrywaj\u0105 w zderzeniu z budz\u0105cymi emocje pseudoargumentami pochodz\u0105cymi z w\u0105tpliwych \u017ar\u00f3de\u0142. Konsensualna, deliberatywna demokracja ust\u0119puje opartemu na emocjach, impulsywnemu politycznemu dyskursowi. Id\u0105 za tym toksyczne zachowania w mediach spo\u0142eczno\u015bciowych. Coraz powszechniej u\u017cywany trolling jest niebezpieczny, bo sygnalizuje pojawienie si\u0119 totalitarnego my\u015blenia w samym \u015brodku liberalnej kultury.<\/p>\n<p>Za zjawiskiem fa\u0142szywych wiadomo\u015bci kryje si\u0119 te\u017c dynamiczny wzrost komercjalizacji wiadomo\u015bci. Powa\u017cne dziennikarstwo walczy wsz\u0119dzie o przetrwanie. Jedynie od czasu do czasu przyje\u017cd\u017ca na koniu bia\u0142y rycerz (np. Jeff Bezos do &#8222;Washington Post&#8221;). Walka o przetrwanie s\u0142abszych finansowo medi\u00f3w prowadzi do s\u0142abszej kontroli prawdziwo\u015bci fakt\u00f3w i do reagowania na oczekiwania rynkowe kosztem jako\u015bci i odpowiedzialno\u015bci dziennikarstwa. Od dziennikarstwa opiniotw\u00f3rczego, szczeg\u00f3lnie je\u015bli budzi emocje, odbiorcy nie oczekuj\u0105 wiarygodno\u015bci fakt\u00f3w.<\/p>\n<p>Odbiorc\u00f3w internetu, uczestnik\u00f3w medi\u00f3w spo\u0142eczno\u015bciowych interesuje to, co jest im bliskie. W tym obszarze zachowuj\u0105 si\u0119 racjonalnie. W pozosta\u0142ych sprawach, kt\u00f3re budz\u0105 obawy b\u0105d\u017a wr\u0119cz strach, po prostu obdarzaj\u0105 zaufaniem tych, kt\u00f3rych uznali za swe autorytety, i nie weryfikuj\u0105 \u017ar\u00f3de\u0142 informacji. To prowadzi do powstania wyrafinowanej infrastruktury przemys\u0142u fa\u0142szywych wiadomo\u015bci. Zdarza si\u0119, i\u017c ten przemys\u0142 jest wspierany przez pa\u0144stwo. S\u0142u\u017cy wtedy manipulowaniu opini\u0105 publiczn\u0105.<\/p>\n<p>Fa\u0142szywe wiadomo\u015bci cz\u0119sto korzystaj\u0105 z anonimowo\u015bci w ciemnych zak\u0105tkach internetu, ale pr\u00f3g etyki do tego stopnia uleg\u0142 obni\u017ceniu, i\u017c cz\u0119sto pojawiaj\u0105 si\u0119 pod nimi podpisy rozpoznawalnych publicznie os\u00f3b. Trudno zrozumie\u0107 fakt, i\u017c szanowani politycy czy eksperci nie odrzucaj\u0105 zaprosze\u0144 do wyst\u0119powania w tego typu platformach, daj\u0105c im wiarygodno\u015b\u0107. Stopniowo komunikacja staje si\u0119 podstawowym narz\u0119dziem walki ideologicznej.<\/p>\n<p>Jako otwarte spo\u0142ecze\u0144stwo powinni\u015bmy na zjawisko fa\u0142szywych wiadomo\u015bci zareagowa\u0107. Z op\u00f3\u017anieniem pojawiaj\u0105 si\u0119 pierwsze badania zach\u0119caj\u0105ce do obywatelskiej aktywno\u015bci w tym obszarze i do promowania edukacji wzmacniaj\u0105cej \u015bwiadomo\u015b\u0107 i wra\u017cliwo\u015b\u0107 spo\u0142eczn\u0105 na fa\u0142szywe wiadomo\u015bci. Czy ta walka jest jeszcze do wygrania? Przynajmniej trzeba rozko\u0142ysa\u0107 dzwony i bi\u0107 na trwog\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Za eksplozj\u0105 fa\u0142szywych wiadomo\u015bci kryj\u0105 si\u0119 te same zjawiska, kt\u00f3re uruchomi\u0142y populizm.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":26,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=25"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":27,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25\/revisions\/27"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/media\/26"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=25"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=25"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=25"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}