
{"id":367,"date":"2024-03-08T09:10:54","date_gmt":"2024-03-08T08:10:54","guid":{"rendered":"https:\/\/hubner.blog.polityka.pl\/?p=367"},"modified":"2024-03-07T18:02:49","modified_gmt":"2024-03-07T17:02:49","slug":"kilka-slow-na-dzien-kobiet","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/2024\/03\/08\/kilka-slow-na-dzien-kobiet\/","title":{"rendered":"Kilka s\u0142\u00f3w na Dzie\u0144 Kobiet"},"content":{"rendered":"\n<p>Francuska pisarka i aktywistka na rzecz praw kobiet Olimpia de Gouges napisa\u0142a w \u201eDeklaracji praw kobiet i obywatelek&#8221;, \u017ce \u201eje\u015bli kobiety maj\u0105 prawo wst\u0119powania na szafot, to powinny te\u017c mie\u0107 prawo wst\u0119powania na trybun\u0119 polityczn\u0105&#8221;. Deklaracja zosta\u0142a napisana w 1791 r., ponad 200 lat temu. Olimpia straci\u0142a \u017cycie na szafocie dwa lata po jej og\u0142oszeniu, a narz\u0119dziem wykorzystanym przez oprawc\u00f3w by\u0142a gilotyna. W r\u00f3\u017cnych czasach szafoty przybiera\u0142y r\u00f3\u017cne formy. W \u015bredniowieczu pali\u0142o si\u0119 czarownice, kobiety stawa\u0142y przed s\u0105dami inkwizycyjnymi, oskar\u017cane o najgorsze zbrodnie. Kobiety prze\u015bladowano, nawet je\u015bli nie by\u0142y uznawane za czarownice.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>My, dalekie potomkinie tych \u201eczarownic&#8221;, mamy powody do rado\u015bci: nie tak dawno parlamenty Szwecji, Szwajcarii, Norwegii, a tak\u017ce Katalonii przyj\u0119\u0142y specjalne uchwa\u0142y odwo\u0142uj\u0105ce, po 400 latach, wyroki wydane na domniemane czarownice.<\/p>\n\n\n\n<p>Pisz\u0119 to z lekk\u0105 ironi\u0105, bo te nieco sp\u00f3\u017anione, cho\u0107 bardzo potrzebne sposoby restytucji sprawiedliwo\u015bci nie oznaczaj\u0105, \u017ce my dzi\u015b mo\u017cemy spa\u0107 spokojnie. Bo historyczne \u201eszafoty&#8221;, na kt\u00f3re my, kobiety, jeste\u015bmy wpychane, przybieraj\u0105 coraz bardziej wyszukan\u0105 form\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>W wa\u017cnej ksi\u0105\u017cce z 1933 r. \u201ePsychologia mas wobec faszyzmu&#8221; Wiliam Reich przedstawi\u0142 teori\u0119 autorytarnej rodziny stanowi\u0105cej \u017ar\u00f3d\u0142o reprodukowania reakcyjnego my\u015blenia. G\u0142\u00f3wnym za\u0142o\u017ceniem tej teorii jest obserwacja, \u017ce we wczesnych stadiach socjalizacji dziecko zaczyna uto\u017csamia\u0107 si\u0142\u0119, w\u0142adz\u0119 i ich atrybuty, takie jak sprawczo\u015b\u0107 czy decyzyjno\u015b\u0107, z postawami przyjmowanymi przez ojca, g\u0142ow\u0119 patriarchalnej rodziny. Kluczowe znaczenie ma tutaj emocjonalna identyfikacja z silnym rodzicem. Ta postawa jest nast\u0119pnie reprodukowana w kontaktach spo\u0142ecznych, np. w relacji podw\u0142adny-prze\u0142o\u017cony, a najwy\u017cszy stopie\u0144 uleg\u0142o\u015bci osi\u0105ga w relacji z tymi, kt\u00f3rzy sprawuj\u0105 w\u0142adz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Daje to tym \u201ew\u0142adcom&#8221; przyzwolenie na szukanie wsp\u00f3\u0142czesnych \u201eczarownic&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Jedn\u0105 z nich, na kt\u00f3rej \u0142atwo skupi\u0107 nienawi\u015b\u0107 i gniew, jest Europa. Jako\u015b tak si\u0119 sk\u0142ada, i nie jest to przypadek, \u017ce ci, kt\u00f3rzy odrzucaj\u0105 prawa kobiet, chocia\u017c pewnie mog\u0142abym powiedzie\u0107: \u201enienawidz\u0105 kobiet&#8221; domagaj\u0105cych si\u0119 r\u00f3wno\u015bci, pa\u0142aj\u0105 podobnym uczuciem do Europy, do Unii Europejskiej. Oni wiedz\u0105, \u017ce zwi\u0105zek pomi\u0119dzy idea\u0142ami ruch\u00f3w kobiecych a Europ\u0105 jest prawdziwie g\u0142\u0119boki. Art. 2 traktatu o Unii Europejskiej wymienia r\u00f3wno\u015b\u0107 kobiet i m\u0119\u017cczyzn jako warto\u015b\u0107 wsp\u00f3ln\u0105 dla wszystkich pa\u0144stw cz\u0142onkowskich i obywateli. I nie s\u0105 to tylko s\u0142owa, bo za nimi id\u0105 konkretne dzia\u0142ania. Lista r\u00f3\u017cnych akt\u00f3w prawnych dotycz\u0105cych praw kobiet jest d\u0142uga, rozpoczynaj\u0105c od zasady r\u00f3wno\u015bci wynagrodze\u0144 zapisanej w traktatach ju\u017c w 1957 r., a sko\u0144czywszy na decyzji Rady Europejskiej, kt\u00f3ra 1 czerwca ub. roku zatwierdzi\u0142a przyst\u0105pienie UE do konwencji stambulskiej, dotycz\u0105cej przeciwdzia\u0142ania i zapobiegania przemocy wobec kobiet.<\/p>\n\n\n\n<p>Prawo jest fundamentem r\u00f3wno\u015bci, ale w Unii Europejskiej dominuje tak\u017ce polityczne przekonanie, \u017ce prawa kobiet s\u0105 wyznacznikiem dobrego demokratycznego spo\u0142ecze\u0144stwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Warto te\u017c zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce prawa kobiet s\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 pewnej sieci praw, kt\u00f3re uniemo\u017cliwiaj\u0105 dyskryminacj\u0119 innych grup spo\u0142ecznych i jednostek na podstawie wieku, orientacji seksualnej, pochodzenia etnicznego, statusu obywatelstwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Protest kobiet, kt\u00f3ry ci\u0105gle pami\u0119tamy, przeciw decyzji Trybuna\u0142u Konstytucyjnego w sprawie aborcji by\u0142 wspania\u0142ym, zbiorowym zrywem indywidualnych sumie\u0144, zakwestionowaniem dyskryminacyjnych praktyk i generalnie odrzuceniem spo\u0142ecze\u0144stwa urz\u0105dzonego w oparciu o patriarchalny obraz \u015bwiata.<\/p>\n\n\n\n<p>Polki, ku przera\u017ceniu \u00f3wcze\u015bnie rz\u0105dz\u0105cych, nie chcia\u0142y i\u015b\u0107 na ustawiony przez nich szafot, przyzna\u0142y sobie, bez pytania nikogo o zgod\u0119, prawo wej\u015bcia na \u201etrybun\u0119 polityczn\u0105&#8221;, o kt\u00f3rej pisa\u0142a Olimpia de Gouges. Jeste\u015bmy tam nadal i nie pozwolimy si\u0119 z niej zepchn\u0105\u0107!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Francuska pisarka i aktywistka na rzecz praw kobiet Olimpia de Gouges napisa\u0142a w \u201eDeklaracji praw kobiet i obywatelek&#8221;, \u017ce \u201eje\u015bli kobiety maj\u0105 prawo wst\u0119powania na szafot, to powinny te\u017c mie\u0107 prawo wst\u0119powania na trybun\u0119 polityczn\u0105&#8221;. Deklaracja zosta\u0142a napisana w 1791 r., ponad 200 lat temu. Olimpia straci\u0142a \u017cycie na szafocie dwa lata po jej og\u0142oszeniu, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":369,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/367"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=367"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/367\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":370,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/367\/revisions\/370"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/media\/369"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=367"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=367"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hubner\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=367"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}