
{"id":34,"date":"2023-05-31T13:51:36","date_gmt":"2023-05-31T11:51:36","guid":{"rendered":"https:\/\/kobietybezdiety.blog.polityka.pl\/?p=34"},"modified":"2023-05-31T16:21:53","modified_gmt":"2023-05-31T14:21:53","slug":"relacje-z-jedzeniem-a-relacje-z-matka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/kobietybezdiety\/2023\/05\/31\/relacje-z-jedzeniem-a-relacje-z-matka\/","title":{"rendered":"Relacje z jedzeniem a relacje z matk\u0105"},"content":{"rendered":"\n<p>Mija niemal tydzie\u0144 od Dnia Matki, w zwi\u0105zku z czym mo\u017cemy rzuci\u0107 pewien cie\u0144 na relacje &#8211; lub raczej wydoby\u0107 z cienia pewne rzeczy.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Nie ma chyba relacji r\u00f3wnie skomplikowanej co relacja z matk\u0105. Relacji pe\u0142nej mi\u0142o\u015bci, ale i potrzeby kontroli, pi\u0119knej, ale cz\u0119sto tak\u017ce toksycznej. To w\u0142a\u015bnie przez t\u0119 relacj\u0119 mamy mas\u0119 przekona\u0144, powinno\u015bci i oczekiwa\u0144 wobec siebie i \u015bwiata. Najwa\u017cniejsza relacja w naszym \u017cyciu, od kt\u00f3rej wszystko si\u0119 zaczyna i od kt\u00f3rej wszystko zale\u017cy: nasze poczucie warto\u015bci, relacje z innymi i bardzo cz\u0119sto \u201erelacja\u201d z jedzeniem. Je\u015bli dobrze si\u0119 im przyjrzymy, zobaczymy w obu tych relacjach pewn\u0105 ambiwalencj\u0119. Jednej i drugiej pragniemy, jednocze\u015bnie je odrzucaj\u0105c, kochaj\u0105c i ich nienawidz\u0105c. A jednak obu relacji potrzebujemy, nawet je\u015bli robimy wszystko, spychaj\u0105c w g\u0142\u0105b w\u0142asnych do\u015bwiadcze\u0144, \u017ceby si\u0119 do tego nie przyzna\u0107.<\/p>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\"><strong>Relacje z jedzeniem a relacje z matk\u0105<\/strong><\/h2>\n\n\n\n<p>Relacja z matk\u0105 jest fundamentalna naszego funkcjonowania w \u015bwiecie i poczucia bezpiecze\u0144stwa. Zwi\u0105zana jest z karmieniem, jedzeniem i emocjami. Spos\u00f3b karmienia nas przez matk\u0119 wp\u0142ywa na nasz\u0105 psychik\u0119. Zale\u017cno\u015b\u0107 emocje\u2013jedzenie pojawia si\u0119 z chwil\u0105 naszego urodzenia. Kiedy matka przychodzi do nas ze s\u0142odkim mlekiem, daje nie tylko pokarm, lecz tak\u017ce dotyka, koi, tuli i uspokaja. Maj\u0105c w pod\u015bwiadomo\u015bci i ciele to wspomnienie, w doros\u0142ym \u017cyciu lubimy \u201eprzytula\u0107 si\u0119 jedzeniem\u201d. To daje nam poczucie bezpiecze\u0144stwa i akceptacji. Uspokaja.<\/p>\n\n\n\n<p>A co si\u0119 dzieje, kiedy matka jest pe\u0142na l\u0119ku, kiedy odrzuca sam\u0105 siebie? Kiedy nie zaspokaja naszych podstawowych dzieci\u0119cych potrzeb? Wtedy jedzenie nie b\u0119dzie kojarzy\u0142o si\u0119 nam dobrze. Zostaniemy nakarmieni tymi wszystkimi negatywnymi emocjami. W przysz\u0142o\u015bci mo\u017cemy je\u015b\u0107 nerwowo lub sta\u0107 si\u0119 niejadkiem, jada\u0107 tylko okre\u015blone produkty i mie\u0107 zaburzon\u0105 relacj\u0119 z jedzeniem, by\u0107 mo\u017ce tak samo jak z matk\u0105. Niekt\u00f3rzy z nas budz\u0105 si\u0119 w nocy i musz\u0105 si\u0119 naje\u015b\u0107, bo tylko to ich uspokaja i pomaga zn\u00f3w zasn\u0105\u0107. By\u0107 mo\u017ce ich matki \u017cy\u0142y \u201emechanicznie\u201d, bez kontaktu ze sob\u0105, a przez to nie zwraca\u0142y uwagi na prawdziwe potrzeby dziecka. Karmi\u0142y z zegarkiem w r\u0119ku, na czas, w nocy, kiedy dziecko spa\u0142o, bo tylko tak mog\u0142o zosta\u0107 nakarmione. Niestety, to potrzeba matki wynikaj\u0105ca z jej l\u0119ku. Je\u015bli dziecko jest nakarmione, matka si\u0119 uspokaja.<\/p>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\"><strong>Doros\u0142e dziecko<\/strong><\/h2>\n\n\n\n<p>Konsekwencje takich pierwszych do\u015bwiadcze\u0144 z jedzeniem mog\u0105 w przysz\u0142o\u015bci objawi\u0107 si\u0119 nie tylko nocnym podjadaniem, ale r\u00f3wnie\u017c brakiem kontaktu z w\u0142asnym cia\u0142em i jego potrzebami, zaburzonym o\u015brodkiem syto\u015bci i g\u0142odu oraz nieustaj\u0105cym g\u0142odem emocjonalnym. Znam wiele os\u00f3b, kt\u00f3re nie wiedz\u0105, ile potrzebuj\u0105 zje\u015b\u0107, kiedy czuj\u0105 syto\u015b\u0107 i prawdziwy g\u0142\u00f3d. Myl\u0105 objaw fizjologiczny ze zm\u0119czeniem, poirytowaniem lub napi\u0119ciem emocjonalnym. Jako dzieci uczymy si\u0119 kontaktu z w\u0142asnym cia\u0142em na r\u00f3\u017cne sposoby. Wysy\u0142amy sygna\u0142y w formie grymaszenia, p\u0142aczu, kiedy czujemy g\u0142\u00f3d. Mamy w\u0142asne formy komunikacji, zanim nauczymy si\u0119 m\u00f3wi\u0107: \u201emamo, jestem g\u0142odny\u201d. Ale nie zawsze sygna\u0142 p\u0142aczu oznacza, \u017ce chce nam si\u0119 je\u015b\u0107. Kiedy na ka\u017cdy sygna\u0142 o potrzebie dostajemy butelk\u0119 lub pier\u015b, uczymy si\u0119 nawykowo, \u017ce na ka\u017cdy problem najlepszym rozwi\u0105zaniem b\u0119dzie jedzenie.<\/p>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\"><strong>Jedzeniem nie nakarmisz g\u0142odu emocjonalnego<\/strong><\/h2>\n\n\n\n<p>Relacja z matk\u0105 jest pierwszym wzorem do na\u015bladowania, obiektem identyfikacji. Ta wzajemna relacja rzutuje bardzo na nasze p\u00f3\u017aniejsze \u017cycie, kt\u00f3re budujemy na jej podobie\u0144stwo lub w opozycji, a cz\u0119sto i w rywalizacji. Je\u015bli matka by\u0142a ch\u0142odna, nieobecna, zbyt wymagaj\u0105ca lub nadopieku\u0144cza, je\u015bli mamy poczucie s\u0142abej wi\u0119zi, rozwijamy w sobie konflikt d\u0105\u017cenie\u2013unikanie. Mamy du\u017co l\u0119ku przed blisko\u015bci\u0105 i prawdziwym zaanga\u017cowaniem w \u017cycie. T\u0119skni\u0105c za idealn\u0105 matk\u0105, pragniemy jej obecno\u015bci, a poniewa\u017c by\u0142a ona rani\u0105ca, nie chcemy tego do\u015bwiadcza\u0107 \u2013 odrzucamy j\u0105. Potem w doros\u0142ym \u017cyciu mamy podobn\u0105 relacj\u0119 ze sob\u0105, ze \u015bwiatem i z jedzeniem. Konflikt d\u0105\u017cenie\u2013unikanie zastyga i pozostaje w naszym ciele. Pragniemy je\u015b\u0107, a jednocze\u015bnie boimy si\u0119 przyty\u0107, a wi\u0119c odrzucamy. Czasem pojawia si\u0119 depresja.<\/p>\n\n\n\n<p>Relacja z jedzeniem to g\u0142\u00f3wnie kontrola, brak przyjemno\u015bci, brak prawdziwego kontaktu w zgodzie z potrzebami swojego cia\u0142a, cz\u0119sto perfekcjonizm, cierpienie, zaburzenia od\u017cywiania, kompulsja, a na ko\u0144cu poczucie winy i wstydu. Stajemy si\u0119 ofiarami jedzenia, odchudzania i braku akceptacji. By\u0107 mo\u017ce bardzo podobnie jak w dzieci\u0144stwie.<\/p>\n\n\n\n<p>G\u0142\u00f3d emocjonalny nie daje o sobie zapomnie\u0107, a jego nie da si\u0119 nakarmi\u0107 jedzeniem. Tak naprawd\u0119 jeste\u015bmy g\u0142odni mi\u0142o\u015bci, akceptacji, uwagi i poczucia bezpiecze\u0144stwa. Wi\u0119c je\u015bli twoje wewn\u0119trzne dziecko potrzebuje blisko\u015bci, to nie dawaj mu s\u0142odyczy, daj mu blisko\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Ela Lange<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Relacja z matk\u0105 jest fundamentalna naszego funkcjonowania w \u015bwiecie i poczucia bezpiecze\u0144stwa. Zwi\u0105zana jest z karmieniem, jedzeniem i emocjami. Spos\u00f3b karmienia nas przez matk\u0119 wp\u0142ywa na nasz\u0105 psychik\u0119. Zale\u017cno\u015b\u0107 emocje\u2013jedzenie pojawia si\u0119 z chwil\u0105 naszego urodzenia.<\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":35,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[11,9,10,12],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/kobietybezdiety\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/kobietybezdiety\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/kobietybezdiety\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/kobietybezdiety\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/kobietybezdiety\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=34"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/kobietybezdiety\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":38,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/kobietybezdiety\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34\/revisions\/38"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/kobietybezdiety\/wp-json\/wp\/v2\/media\/35"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/kobietybezdiety\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=34"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/kobietybezdiety\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=34"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/kobietybezdiety\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=34"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}