
{"id":1031,"date":"2016-04-02T15:13:59","date_gmt":"2016-04-02T15:13:59","guid":{"rendered":"http:\/\/lekarski.blog.polityka.pl\/?p=1031"},"modified":"2016-04-02T15:26:37","modified_gmt":"2016-04-02T15:26:37","slug":"kibicowanie-sluzy-zdrowiu-prima-aprilis-ale-nie-do-konca","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/lekarski\/2016\/04\/02\/kibicowanie-sluzy-zdrowiu-prima-aprilis-ale-nie-do-konca\/","title":{"rendered":"Kibicowanie s\u0142u\u017cy zdrowiu: Prima aprilis! Ale nie do ko\u0144ca"},"content":{"rendered":"<p>Wczorajszy wpis na temat zdrowotnych dobrodziejstw kibicowania by\u0142 \u017cartem primaaprilisowym. Jednak, jak w wielu absurdach, by\u0142o w nim ziarno prawdy.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nPrzepraszam tych, kt\u00f3rzy wyniki bada\u0144 naukowych opublikowane we wczorajszym wpisie potraktowali powa\u017cnie. Zw\u0142aszcza je\u017celi u\u017cyli owych danych w dyskusjach ze swoimi Drugimi Po\u0142owami: &#8222;Widzisz? Nawet lekarze pisz\u0105, \u017ce kibicowanie przed telewizorem jest zdrowe!&#8221;. Bardzo przepraszam, je\u017celi do takich sytuacji dosz\u0142o. \u0141\u0105cz\u0119 si\u0119 z dyskutuj\u0105cymi w ich ewentualnej niedoli.<\/p>\n<p>Praca naukowa, na kt\u00f3r\u0105 si\u0119 powo\u0142ywa\u0142em, nie istnieje. Podobnie jak pismo, w kt\u00f3rym mia\u0142a zosta\u0107 zamieszczona. Dr G. Gook to wariacja na temat przydomka wsp\u00f3\u0142autora koncepcji owej mistyfikacji, kt\u00f3remu bardzo dzi\u0119kuj\u0119. Jego to\u017csamo\u015b\u0107 niech pozostanie tajemnic\u0105.<\/p>\n<p>Czy wszystko, co we wczorajszym wpisie napisa\u0142em o kibicowaniu, to pierwszokwietniowa bzdura? Ot\u00f3\u017c nie! W przynajmniej dw\u00f3ch aspektach kibicowanie mo\u017ce s\u0142u\u017cy\u0107 naszemu zdrowiu.<\/p>\n<p>Pierwszym, potencjalnie korzystnym skutkiem kibicowania jest inspiracja do czynnego uprawiania dyscypliny, kt\u00f3rej si\u0119 kibicuje. Oczywi\u015bcie, nie w odniesieniu do wszystkich dyscyplin ma to prozdrowotny sens. Jest on mocno w\u0105tpliwy w przypadku snookera, o skokach narciarskich ju\u017c nie wspominaj\u0105c. Je\u017celi jednak konsekwencj\u0105 pasji kibica b\u0119dzie amatorskie uprawianie pi\u0142ki no\u017cnej, siatk\u00f3wki, koszyk\u00f3wki albo kolarstwa, to mo\u017cna odpowiedzialnie stwierdzi\u0107, \u017ce taki model kibicowania jest autentycznie prozdrowotny.<\/p>\n<p>Je\u017celi spe\u0142niony zostanie powy\u017cszy, pierwszy element modelu kibicowania, to nieuchronnie zwi\u0105zany z nim b\u0119dzie drugi. Czym\u017ce bowiem jest sp\u0119dzenie czasu z rodzin\u0105 i\/lub znajomymi, \u017ceby pogra\u0107 w pi\u0142k\u0119 (wszystko jedno: kopan\u0105, rzucan\u0105 czy odbijan\u0105) albo poje\u017adzi\u0107 na rowerze? Oczywi\u015bcie &#8211; budowaniem i podtrzymywaniem wi\u0119zi mi\u0119dzyludzkich, tak cennym dla naszego zdrowia. Wszystko, co na ten temat przeczytacie Pa\u0144stwo we wczorajszej pracy, jest udokumentowan\u0105 prawd\u0105, mimo \u017ce ca\u0142a reszta, to mistyfikacja.<\/p>\n<p>Mam nadziej\u0119, \u017ce znajdziecie Pa\u0144stwo czas i ochot\u0119 na troch\u0119 wiosennej rekreacji fizycznej w (trawestuj\u0105c klasyka) coraz pi\u0119kniejszych okoliczno\u015bciach przyrody.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wczorajszy wpis na temat zdrowotnych dobrodziejstw kibicowania by\u0142 \u017cartem primaaprilisowym. Jednak, jak w wielu absurdach, by\u0142o w nim ziarno prawdy.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,8],"tags":[376,23,149],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/lekarski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1031"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/lekarski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/lekarski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/lekarski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/lekarski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1031"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/lekarski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1031\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1032,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/lekarski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1031\/revisions\/1032"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/lekarski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1031"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/lekarski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1031"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/lekarski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1031"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}