Odkrycia sezonu 2026: Trójka Południowego Tyrolu (II)

Podobnie jak w przypadku opisanych tu ostatnio zboczy Rosskopf/Monte Cavallo, mapki stacji zimowych nie oddają istoty i rzeczywistej klasy ośrodków dwóch innych kameralnych ośrodków obszaru Wipptal/Alta Valle Isarco w Południowym Tyrolu. Czyli Ladurns i Ratchings/Jaufen.

Ladurns leży ledwie kilkanaście minut jazdy samochodem (lub skibusem) od Sterzing/Vipiteno, też położonego tuż przy granicy z Austrią największego miasteczka okolicy, uchodzącego też za jedno z najpiękniejszych miast Włoch (oraz doskonałej bazy wypadowej do eksploracji doliny).

Wytyczono tam niespełna 20 km tras – lecz nudzić się nie sposób. Jeździ się, po pierwsze, pomiędzy 1140 a 2033 m n.p.m., ale na stokach o północnej ekspozycji. To zaś dobrze wpływa na jakość śniegu – dość powiedzieć, że warunki były przednie nawet bardzo późnym popołudniem słonecznego dnia i to nawet, kiedy zwyczajem boomerskich – tak to się mówi? – narciarzy znad Wisły, wyjeżdżałem na szczyt przedostatnim krzesełkiem przed zamknięciem kolejki. Nie było mowy o wylodzeniach czy przesadnych obsuwach, o garbach nie wspominając.

Swoje zresztą robi i to, że, po drugie, kolegów (i koleżanek) narciarzy nie było pomimo soboty zbyt wielu. Zresztą tłumów nie zanotowałem podczas całego mojego pobytu w Wipptal – i dobrze!

Po trzecie zaś i tu warianty zjazdów opracowywali dobrzy fachowcy – zarówno partie powyżej linii lasu, jak te w przecinkach, bezpiecznie skądinąd szerokich, są urozmaicone – i w tym sensie wymagające… myślenia oraz dające frajdę.

Nie bez znaczenia dla wrażeń jest wreszcie to, że z każdego niemal miejsca rozciągają się cudne widoki – stacja otoczona jest masywami sięgającymi nawet 2700 m n.p.m. (najwyższy szczyt okolicy Wetterspitze ma 2709 m n.p.m.). Ma to znaczenie także dla gości bez nart – zwłaszcza że na poziomie 1500-2000 poprowadzono piesze szlaki spacerowe, przygotowywane przez mini ratrak nawet w nader zacisznych miejscach. Wizytówką ośrodka jest zaś trasa poświęcona Patrickowi Staudacherowi, pochodzącemu z Południowego Tyrolu (urodził się w Innichen/Indico) mistrzowi świata w supergigancie w 2007 roku. Wiedzie niemal z najwyższego dostępnego wyciągami punktu stacji (Wastenegg 2033 m n.p.m.) do samej doliny (czyli na poziom 1140 m n.p.m.). Można dać nartom zacnie pojechać.

Ciąg dalszy – tym razem o polecanym głównie dla uczących się nart Ratchings/Jaufen – nastąpi.

Reklama