
{"id":1024,"date":"2011-12-29T10:53:46","date_gmt":"2011-12-29T09:53:46","guid":{"rendered":"http:\/\/narty.blog.polityka.pl\/?p=1024"},"modified":"2011-12-29T10:53:46","modified_gmt":"2011-12-29T09:53:46","slug":"bezpieczny-ubezpieczony","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/2011\/12\/29\/bezpieczny-ubezpieczony\/","title":{"rendered":"Bezpieczny ubezpieczony"},"content":{"rendered":"<p>Ledwie 53 proc. rodak\u00f3w ubezpiecza si\u0119 przed wyjazdem za granic\u0119. By\u0107 mo\u017ce w\u015br\u00f3d narciarzy i snowboardzist\u00f3w odsetek ten jest nieco wi\u0119kszy, ale i tak liczba nieubezpieczonych jest spora. Wierz\u0105 wida\u0107, \u017ce im nic sta\u0107 si\u0119 nie mo\u017ce. Albo te\u017c s\u0105 przekonani, \u017ce akcja ratownicza w g\u00f3rach zawsze jest bezp\u0142atna, a koszty leczenia wsz\u0119dzie pokrywa NFZ.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Tymczasem w wi\u0119kszo\u015bci kraj\u00f3w alpejskich za pomoc ratownik\u00f3w na stoku oraz ewentualny transport trzeba p\u0142aci\u0107. I to sporo \u2013 bynajmniej nie tylko wtedy, gdy w akcji we\u017amie udzia\u0142 helikopter.<\/p>\n<p>A koszt\u00f3w tych nie pokrywa wcale tzw. Europejska Karta Ubezpieczonego (wydawana bezp\u0142atnie w regionalnych oddzia\u0142ach NFZ tym, kt\u00f3rzy p\u0142ac\u0105 sk\u0142adki zdrowotne w kraju). Wi\u0119cej, EUKZ uprawiania wprawdzie do leczenia za granic\u0105, ale tylko w takim zakresie, jaki oferuje dany kraj. Je\u015bli zatem gdzie\u015b trzeba, przyk\u0142adowo, dop\u0142aca\u0107 do hospitalizacji, to tak\u017ce turysta z Polski, mimo \u017ce ma z sob\u0105 kart\u0119, b\u0119dzie musia\u0142 za pobyt w szpitalu t\u0119 kwot\u0119 zap\u0142aci\u0107. Karta nie obejmuje tak\u017ce koszt\u00f3w transportu chorego do kraju.<\/p>\n<p>Naturalnie nie ma te\u017c mowy o refundacji szk\u00f3d na zdrowiu, jakie jej posiadacz wyrz\u0105dzi\u0142 innym osobom. A zado\u015b\u0107uczynienie z tytu\u0142u tzw. odpowiedzialno\u015bci cywilnej za chocia\u017cby najechanie na innego u\u017cytkownika stoku mo\u017ce by\u0107 nader wysokie \u2013 a wi\u0119c koszty akcji ratowniczej, transportu i leczenia ofiary. Ba, cz\u0119sto w gr\u0119 wchodzi tak\u017ce zwrot utraconych przez ni\u0105 w wyniku wypadku zarobk\u00f3w.<\/p>\n<p>Dlatego jedynym sposobem na spokojny wyjazd jest zawarcie dodatkowego ubezpieczenia. Najlepszym rozwi\u0105zaniem jest zreszt\u0105 uzupe\u0142nienie pakietu podstawowego (rekompensuj\u0105cego zwykle koszty leczenia za granic\u0105 \u2013 oczywi\u015bcie od okre\u015blonej kwoty, transportu do kraju itp. ) o polis\u0119 przeznaczon\u0105 specjalnie dla uprawiaj\u0105cych sporty zimowe. Jej posiadaczom zwracane s\u0105 koszty akcji ratowniczej i zwiezienia ofiary ze stoku. Cz\u0119sto obejmuje te\u017c rekompensat\u0119 (r\u00f3wnie\u017c do ustalonej kwoty) za straty powsta\u0142e w wyniku kradzie\u017cy czy zagubienia sprz\u0119tu i OC od skutk\u00f3w wypadk\u00f3w na stoku spowodowanych przez ubezpieczonego.<\/p>\n<p>Co wa\u017cne: cena takiej rozszerzonej polisy nie jest zaporowa. Za tygodniowe ubezpieczenie narciarskie na obszar Szwajcarii zap\u0142aci\u0142em w\u0142a\u015bnie niespe\u0142na 100 z\u0142 (dost\u0119pne s\u0105 te\u017c polisy dla uprawiaj\u0105cych sporty ekstremalne w rodzaju jazdy poza trasami b\u0105d\u017a po muldach, skok\u00f3w terenowych, wypraw w rejony niebezpieczne itd. \u2013 tygodniowa kosztuje ok. 280 z\u0142). Naturalnie zawsze trzeba dok\u0142adnie przeczyta\u0107 warunki umowy, by wiedzie\u0107, w jakich sytuacjach mo\u017cna liczy\u0107 na gwarancje ubezpieczenia.<\/p>\n<p>Warte rozwa\u017cenia jest te\u017c zakupienie ubezpieczenia narciarskiego razem z karnetem narciarskim \u2013 w wi\u0119kszo\u015bci stacji alpejskich kosztuje ono ok. 2 euro na dzie\u0144.<\/p>\n<p>Sk\u0105din\u0105d w zwi\u0105zku ciep\u0142\u0105 jak dot\u0105d zim\u0105 firmy ubezpieczeniowe zacz\u0119\u0142y oferowa\u0107 pakiety przewiduj\u0105ce refundacj\u0119 strat w przypadku\u2026 niemo\u017cno\u015bci wyj\u015bcia na narty czy desk\u0119. Ot\u00f3\u017c je\u015bli w pobli\u017cu miejsca zakwaterowania ubezpieczonego trasy zjazdowe zostan\u0105 zamkni\u0119te (czy to w\u0142a\u015bnie w wyniku braku \u015bniegu, czy te\u017c z powodu zagro\u017cenia lawinowego, mg\u0142y itp.), mo\u017ce on liczy\u0107 na 40 z\u0142otych dziennie, by \u2013 jak reklamuj\u0105 to brokerzy \u2013 \u201emie\u0107 \u015brodki na inne, zast\u0119pcze, rozrywki\u201d. Rzecz tylko w tym, \u017ce sytuacja taka jest do\u015b\u0107 ma\u0142o prawdopodobna \u2013 w dobie sztucznego do\u015bnie\u017cania zwykle zawsze jakie\u015b trasy w stacji s\u0105 czynne (zw\u0142aszcza, \u017ce sami w\u0142a\u015bciciele o\u015brodk\u00f3w dbaj\u0105 o to, by uruchomi\u0107 cho\u0107 jeden wyci\u0105g \u2013 inaczej sami musz\u0105 zwraca\u0107 za skipassy). Nie m\u00f3wi\u0105c o tym, \u017ce 40 z\u0142otych na zbyt wymy\u015blne rozrywki mo\u017ce nie wystarczy\u0107 \uf04a.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ledwie 53 proc. rodak\u00f3w ubezpiecza si\u0119 przed wyjazdem za granic\u0119. By\u0107 mo\u017ce w\u015br\u00f3d narciarzy i snowboardzist\u00f3w odsetek ten jest nieco wi\u0119kszy, ale i tak liczba nieubezpieczonych jest spora. Wierz\u0105 wida\u0107, \u017ce im nic sta\u0107 si\u0119 nie mo\u017ce. Albo te\u017c s\u0105 przekonani, \u017ce akcja ratownicza w g\u00f3rach zawsze jest bezp\u0142atna, a koszty leczenia wsz\u0119dzie pokrywa NFZ.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1024"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1024"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1024\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1026,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1024\/revisions\/1026"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1024"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1024"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1024"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}