
{"id":126,"date":"2009-11-20T11:52:45","date_gmt":"2009-11-20T10:52:45","guid":{"rendered":"http:\/\/narty.blog.polityka.pl\/?p=126"},"modified":"2009-11-20T11:54:45","modified_gmt":"2009-11-20T10:54:45","slug":"reklama-dzwignia-stacji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/2009\/11\/20\/reklama-dzwignia-stacji\/","title":{"rendered":"Reklama d\u017awigni\u0105 stacji"},"content":{"rendered":"<p>O\u015brodki narciarskie kusz\u0105 tak\u017ce\u2026 has\u0142ami reklamowymi. Oto kr\u00f3tki ich przegl\u0105d.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Wielce zas\u0142u\u017cone dla historii sport\u00f3w zimowych, ale te\u017c mocno ekskluzywne szwajcarskie St. Moritz bez fa\u0142szywej skromno\u015bci powiada o sobie: \u201eTop Of The World!\u201d.\u00a0 W innym sloganie precyzuje: \u201eSt. Moritz \u2013 jakie\u017c g\u00f3ry, jaka\u017c przestrze\u0144, jakie s\u0142o\u0144ce!\u201d.<br \/>\nDu\u017co skromniej reklamuje si\u0119 natomiast Courchevel we francuskich Trzech Dolinach \u2013 co najmniej r\u00f3wnie snobistyczne zw\u0142aszcza rosyjskich klas najwy\u017cszych: je\u017adzi\u0142 tam m.in. W\u0142adimir Putin i to jeszcze jako prezydent. Ot\u00f3\u017c opisuje si\u0119 ono prostym stwierdzeniem: \u201eCourchevel: kraina nadzwyczajnie bia\u0142ej zimy\u201d.<br \/>\nZa to inna miejscowo\u015b\u0107 Trzech Dolin \u2013 Val Thorens, promuje si\u0119 has\u0142em: \u201eNarty na najwy\u017cszym poziomie\u201d. Chodzi\u0107 ma przy tym zapewne nie tylko o jako\u015b\u0107 oferty. Ta jest wprawdzie rewelacyjna, je\u015bli chodzi o trasy i mo\u017cliwo\u015bci jazdy poza nimi, ale nieszczeg\u00f3lna pod wzgl\u0119dem zakwaterowania i atmosfery \u2013 Val Thorens to stacja-blokowisko. Rzecz jednak w tym, aby przypomnie\u0107, \u017ce to najwy\u017cej po\u0142o\u017cony o\u015brodek zimowy w Alpach \u2013 zbudowano go wszak na 2300 m n.p.m.<\/p>\n<p>Po zbli\u017cony argument si\u0119gaj\u0105 Austriacy z Pitztaler Gletscher, najwy\u017cszego lodowca Tyrolu. Przekonuj\u0105, \u017ce \u201eThe elevation makes a difference: 3440 m\u201d \u2013 z takiej w\u0142a\u015bnie wysoko\u015bci mo\u017cna u nich zje\u017cd\u017ca\u0107. I rzeczywi\u015bcie, jest to spora r\u00f3\u017cnica &#8211; zw\u0142aszcza, je\u015bli chodzi o pewno\u015b\u0107 i jako\u015b\u0107 \u015bniegu w por\u00f3wnaniu do wi\u0119kszo\u015bci ni\u017cej po\u0142o\u017conych stacji.<br \/>\nNic dziwnego, \u017ce w podobnej konwencji \u2013 bo za pomoc\u0105 dewizy: \u201eWy\u017cej znaczy lepiej\u201d \u2013 promuje si\u0119 ca\u0142a pi\u0105tka tyrolskich lodowc\u00f3w tyrolskich (pr\u00f3cz Pitztal s\u0105 to: Hintertux, S\u00f6lden, Stubai i Kaunertal), podaj\u0105c zreszt\u0105 przy okazji najwy\u017cszy punkt, do kt\u00f3rego docieraj\u0105 ich wyci\u0105gi, czyli w\u0142a\u015bnie 3446 m n.p.m. na Pitztal.<\/p>\n<p>Samo S\u00f6lden opisuje si\u0119 jako \u201eHot Spot of the Alps\u201d \u2013 co prawdopodobnie ma podkre\u015bla\u0107 m\u0142odzie\u017cowy (oraz rozrywkowy) klimat kurortu. R\u00f3wnie zabawowe Ischgl przekornie wzywa: \u201eOdpocznij! Je\u015bli dasz rad\u0119&#8230;\u201d, co ma sugerowa\u0107 moc atrakcji (zw\u0142aszcza nocnych) oferowanych przez stacj\u0119, kt\u00f3re mog\u0105 okaza\u0107 si\u0119 bardziej zajmuj\u0105ce ni\u017c same narty czy snowboard.\u00a0<br \/>\nZ kolei r\u00f3wnie\u017c po\u0142o\u017cone w Tyrolu, ale ju\u017c nastawione raczej na narciarskie rodziny Alpbachtal (o kt\u00f3rym opisa\u0142em niedawno) zapewnia, \u017ce gwarantuje \u201e\u015bnieg, kt\u00f3ry ci\u0119 poruszy\u201d.<\/p>\n<p>W u\u017cyciu s\u0105 te\u017c bardziej przyziemne argumenty. Miasteczko Bridges-les-Bains ocenia si\u0119 jako \u201eNajta\u0144sza stacja w Trzech Dolinach\u201d i dodaje, \u017ce \u201enarty nie musz\u0105 by\u0107 luksusem\u201d i mo\u017cna \u201eje\u017adzi\u0107 wi\u0119cej za mniej\u201d. Faktycznie, noclegi w\u00a0\u00a0 po\u0142o\u017conym przy u podn\u00f3\u017ca ca\u0142ego obszaru Trzech Dolin Bridges-les-Bains s\u0105 relatywnie ta\u0144sze ni\u017c po\u0142o\u017conych wy\u017cej stacjach, a dzi\u0119ki kolejce gondolowej mo\u017cna w 20 minut znale\u017a\u0107 si\u0119 na stokach w samym centrum regionu.<br \/>\nZ kolei Les 2 Alpes powinno si\u0119 wybra\u0107 \u201ebo sport, bo przyjaciele, bo rodzina\u201d. Tignes (region Espace Killy) za\u015b to \u201emiejsce, gdzie mo\u017cesz je\u017adzi\u0107 wcze\u015bniej ni\u017c wszyscy inni\u201d (chodzi o to, \u017ce tamtejszy lodowiec Grande Motte rusza zwykle ju\u017c pod koniec wrze\u015bnia).<\/p>\n<p>Najprostszy, lecz i wymowny slogan wymy\u015bli\u0142a francuskie stacja La Plagne ze swoim lodowcem Bellcote \u2013 przedstawia si\u0119 bowiem jako \u201eParadiski\u201d. I owszem: narciarsko bywa tam jak w niebie (zw\u0142aszcza p\u00f3\u017an\u0105 wiosn\u0105, bo mo\u017cna znale\u017a\u0107 olbrzymie po\u0142acie firnu). Wra\u017cenie raju burzy tylko widok betonowych blok\u00f3w w samym sercu g\u00f3r.<br \/>\n\u201eMa\u0142ym rajem\u201d nazwa\u0142 si\u0119 region Ziemia Salzburska. Skromniej \u2013 ale mo\u017ce prawdziwiej.<\/p>\n<p>A jakim has\u0142em powinno si\u0119 reklamowa\u0107 Zakopane?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O\u015brodki narciarskie kusz\u0105 tak\u017ce\u2026 has\u0142ami reklamowymi. Oto kr\u00f3tki ich przegl\u0105d.\u00a0\u00a0 Wielce zas\u0142u\u017cone dla historii sport\u00f3w zimowych, ale te\u017c mocno ekskluzywne szwajcarskie St. Moritz bez fa\u0142szywej skromno\u015bci powiada o sobie: \u201eTop Of The World!\u201d.\u00a0 W innym sloganie precyzuje: \u201eSt. Moritz \u2013 jakie\u017c g\u00f3ry, jaka\u017c przestrze\u0144, jakie s\u0142o\u0144ce!\u201d. Du\u017co skromniej reklamuje si\u0119 natomiast Courchevel we francuskich Trzech [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/126"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=126"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/126\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=126"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=126"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=126"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}