
{"id":1346,"date":"2012-05-06T18:05:47","date_gmt":"2012-05-06T17:05:47","guid":{"rendered":"http:\/\/narty.blog.polityka.pl\/?p=1346"},"modified":"2012-05-06T18:05:47","modified_gmt":"2012-05-06T17:05:47","slug":"kaunertal-nadal-kusi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/2012\/05\/06\/kaunertal-nadal-kusi\/","title":{"rendered":"Kaunertal nadal kusi"},"content":{"rendered":"<p>W\u015br\u00f3d kilku miejsc w Europie, gdzie wci\u0105\u017c (ba \u2013 do 10 czerwca!) mo\u017cna je\u017adzi\u0107 na nartach jest tyrolski lodowiec Kaunertal.<\/p>\n<p><!--more-->Ostatnio charakteryzowa\u0142em tu jego trasy (\u201eTani spos\u00f3b szlifowania stylu\u201d, 30 kwietnia b.r.). Pokr\u00f3tce: s\u0105 idealne dla pocz\u0105tkuj\u0105cych oraz \u015bredniozaawansowanych, kt\u00f3rzy chc\u0105 poprawi\u0107 technik\u0119. A zatem chocia\u017cby dla narciarskich rodzin. Ale mo\u017cna tam r\u00f3wnie\u017c spotka\u0107 zawodnik\u00f3w, trenuj\u0105cych jazd\u0119 na tyczkach. I oczywi\u015bcie mi\u0142o\u015bnik\u00f3w freestyle\u2019u i snowboardu \u2013 te\u017c na ka\u017cdym poziomie.<\/p>\n<p>Teraz pora na par\u0119 opis rozmaitych pomys\u0142\u00f3w, kt\u00f3rymi Kaunertal kusi go\u015bci. Na tyle zreszt\u0105 ciekawych, \u017ce godnych na\u015bladowania w innych stacjach.<\/p>\n<p>Ot cho\u0107by sprawny transport. Lodowiec od najbli\u017cszych kwater (w osadzie Grasse, potem w wiosce Feichten) dzieli 26 km i 1500 m r\u00f3\u017cnicy poziom\u00f3w. Mo\u017cna na\u0144 dojecha\u0107 w\u0142asnym samochodem, a posiadacze karnetu nie musz\u0105 kupowa\u0107 specjalnego biletu na wjazd. Rzecz w tym, \u017ce trasa jest, by tak rzecz, trudna i emocjonuj\u0105ca: obfituje w tzw. agrafki, czyli zakr\u0119ty bliskie 180 stopniom i strome podjazdy. Na dodatek droga jest nader w\u0105ska, a w sporej cz\u0119\u015bci prowadzi nad stromym i wysokim (miejscami ponad 50 m) urwiskiem, na kt\u00f3rego ko\u0144cu s\u0105 a to ska\u0142y, a to wody (i dno) tamtejszego sztucznego zbiornika zaporowego. I oddzielona jest od niego jedynie stalow\u0105 link\u0105\u2026 Wymaga zatem od kierowc\u00f3w i umiej\u0119tno\u015bci, i silnych nerw\u00f3w (w nagrod\u0119 parking na lodowcu jest gratis \uf04a).<\/p>\n<p>Nic dziwnego, \u017ce spora cz\u0119\u015b\u0107 go\u015bci woli dosta\u0107 si\u0119 na Kaunertaler Gletscher transportem publicznym. Co jednak najciekawsze: pr\u00f3cz zwyk\u0142ych skibus\u00f3w (gratis dla posiadaczy karnet\u00f3w od 4 dni wzwy\u017c) z doliny na lodowiec w okresie najwi\u0119kszego nasilenia ruchu kursuj\u0105 te\u017c tzw. Postbusy. I rzecz mo\u017ce najwa\u017cniejsza: je\u017adzi ich tyle, \u017ce nie ma mowy, by ktokolwiek zosta\u0142 na lodzie. Sam widzia\u0142em, jak kierowcy jechali na oddalone od zasadniczej trasy przystanki, gdy dostrzegli, \u017ce czeka na nich cho\u0107by i dw\u00f3ch ch\u0119tnych. A pod koniec dnia na lodowcu (a w zasadzie na poziomie Ochsenalm, na kt\u00f3ry mo\u017cna zjecha\u0107 na nartach b\u0105d\u017a desce) czeka sznur autobus\u00f3w i systematycznie zabiera na d\u00f3\u0142 kolejne grupy ch\u0119tnych.<\/p>\n<p>Albo taka elastyczno\u015b\u0107. Przyk\u0142adowo, depozyt (5 euro) za elektroniczn\u0105 kart\u0119-skipass mo\u017cna odebra\u0107 nie tylko w kasie, w kt\u00f3rej kupowa\u0142o si\u0119 karnet, ale te\u017c, na przyk\u0142ad, w barze we wspomnianym Ochsenalm. Za\u015b sprz\u0119t wypo\u017cyczony w Sport 2000 przy parkingu na lodowcu mo\u017cna odda\u0107 na dole, w sklepie tej sieci w wiosce Feichten.<\/p>\n<p>Z kolei w Gletcherrestaurant u podn\u00f3\u017ca lodowca nie tylko ceny nie s\u0105 \u2013 w por\u00f3wnaniu do wielu innych stacji \u2013 wyg\u00f3rowane (micha po\u017cywnej Gulaschzuppe kosztuje 4,2 euro). W budynku jest bowiem tak\u017ce miejsce dla tych, kt\u00f3rych nie sta\u0107 na sto\u0142owanie si\u0119 w restauracjach b\u0105d\u017a po prostu lepiej smakuj\u0105 im w\u0142asnor\u0119cznie robione kanapki. W \u201eself catering area\u201d mo\u017cna wi\u0119c wygodnie zje\u015b\u0107 przywieziony w plecaku prowiant i popi\u0107 herbata z termosu (sk\u0105din\u0105d z tym samym rozs\u0105dnym patentem zetkn\u0105\u0142em si\u0119 w nieodleg\u0142ym szwajcarskim Scuol).<\/p>\n<p>Ba, w niekt\u00f3rych hotelach w dolinie gospodarze nie maj\u0105 nic przeciwko robieniu sobie przez go\u015bci kanapek \u201ena g\u00f3r\u0119\u201d z produkt\u00f3w oferowanych na \u015bniadanie w ramach tzw. szwedzkiego sto\u0142u. Tak by\u0142o cho\u0107by w hotelu Edelweiss w Feichten, gdzie nocowa\u0142em. Z pob\u0142a\u017cliwo\u015bci w\u0142a\u015bciciela (i r\u00f3wnocze\u015bnie \u015bwietnego kucharza, czego dowodem by\u0142a m.in. wy\u015bmienita kolacja z \u201ech\u0142opskim\u201d, tyrolskim menu) korzystali i Austriacy, i W\u0142osi, i Szwajcarzy. Ale oczywi\u015bcie, by nie dosz\u0142o do nieporozumie\u0144, warto najpierw zagadn\u0105\u0107 o zgod\u0119!<\/p>\n<p>*<br \/>\nNajprawdopodobniej od nast\u0119pnego sezonu Kaunertal b\u0119dzie si\u0119 m\u00f3g\u0142 szczyci\u0107 nie tylko mianem najm\u0142odszego i najta\u0144szego lodowca Tyrolu, ale te\u017c miejsca z najwy\u017cszym szczytem dost\u0119pnym przy pomocy wyci\u0105gu (dzi\u015b rekordzist\u0105 jest s\u0105siedni Pitztal, na kt\u00f3rym mo\u017cna zje\u017cd\u017ca\u0107 z 3340 m n.p.m.). Uruchomiona ma zosta\u0107 bowiem kolejka na Weisseespitze , czyli 3518 m n.p.m.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W\u015br\u00f3d kilku miejsc w Europie, gdzie wci\u0105\u017c (ba \u2013 do 10 czerwca!) mo\u017cna je\u017adzi\u0107 na nartach jest tyrolski lodowiec Kaunertal.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1346"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1346"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1346\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1348,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1346\/revisions\/1348"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1346"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1346"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1346"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}