
{"id":1624,"date":"2012-11-28T11:10:36","date_gmt":"2012-11-28T10:10:36","guid":{"rendered":"http:\/\/narty.blog.polityka.pl\/?p=1624"},"modified":"2012-11-28T22:26:22","modified_gmt":"2012-11-28T21:26:22","slug":"w-gory-szybciej-i-wygodniej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/2012\/11\/28\/w-gory-szybciej-i-wygodniej\/","title":{"rendered":"W g\u00f3ry szybciej i wygodniej"},"content":{"rendered":"<p>Ostatni rok przyni\u00f3s\u0142 prze\u0142om: nowe autostrady sprawi\u0142y, \u017ce z Polski mo\u017cna ju\u017c dotrze\u0107 na alpejskie (i nie tylko) stoki jak z ka\u017cdego niemal miejsca w Europie.<br \/>\n<!--more-->Do niedawna \u0142atwo mieli tylko ci z po\u0142udniowych i zachodnich rubie\u017cy kraju. Korzystaj\u0105c z autostrady Krak\u00f3w \u2013 Zgorzelec b\u0105d\u017a z niewielkiej odleg\u0142o\u015bci od granicy z Niemcami mogli w miar\u0119 sprawnie znale\u017a\u0107 si\u0119 na doskona\u0142ych tamtejszych drogach, a potem via Monachium (bez op\u0142at i ogranicze\u0144 pr\u0119dko\u015bci)\u00a0 w Alpach b\u0105d\u017a te\u017c w Dolomitach.<br \/>\nTeraz, dzi\u0119ki oddanej do u\u017cytku autostradzie A2, do sieci niemieckich autobahn\u00f3w r\u00f3wnie g\u0142adko mog\u0105 dosta\u0107 si\u0119 mieszka\u0144cy Polski centralnej.<\/p>\n<p>Co wi\u0119cej, dla zmotoryzowanych narciarzy z G\u00f3rnego \u015al\u0105ska, Krakowa, ale nawet z Warszawy pojawi\u0142 si\u0119 jeszcze jeden wariant wygodnej podr\u00f3\u017cy. To droga przez Czechy \u2013 tyle \u017ce ju\u017c nie przez w\u0105skie gard\u0142o Cieszyna, lecz otwartym niedawno odcinkiem autostrady A1. Jad\u0105c ze stolicy za Siewierzem nale\u017cy skr\u0119ci\u0107 w prawo now\u0105 drog\u0105 w kierunku lotniska w Pyrzowicach, by tam wjecha\u0107 na A1. Z kolei od Katowic czy Krakowa mo\u017cna dosta\u0107 si\u0119 na A1 przez w\u0119ze\u0142 w Gliwicach. Autostrada nie prowadzi jeszcze do samej granicy, ale mo\u017cna wystarczy opu\u015bci\u0107 j\u0105 przed Wodzis\u0142awiem \u015al\u0105skim w \u015awierklanach, by \u2013 po omini\u0119ciu Wodzis\u0142awia i Cha\u0142upek, przekroczy\u0107 granic\u0119 i znale\u017a\u0107 si\u0119 ju\u017c na czeskiej autostradzie D1 (pami\u0119taj\u0105c o kupnie winietki!).<\/p>\n<p>Potem ju\u017c sprawnie mo\u017cna kierowa\u0107 si\u0119 chocia\u017cby na \u201estolic\u0119 Alp\u201d, czyli Innsbruck (warto sk\u0105din\u0105d pomy\u015ble\u0107 o zatrzymaniu si\u0119 na chwil\u0119 w tym pi\u0119knym mie\u015bcie, kt\u00f3re od czas\u00f3w rzymskich pe\u0142ni rol\u0119 \u201ebramy\u201d mi\u0119dzy p\u00f3\u0142noc\u0105 i po\u0142udniem Europy). Stamt\u0105d ju\u017c wsz\u0119dzie jest w miar\u0119 blisko: a to prze\u0142\u0119cz\u0105 Bregenz do W\u0142och, a to do kt\u00f3rej\u015b z dolin Tyrolu czy Vorarlbergu, a to w ko\u0144cu do Szwajcarii lub wreszcie \u2013 przez Genew\u0119 \u2013 do Francji.<\/p>\n<p>Ci, kt\u00f3rzy testowali ten wariant (m.in. Andrzej52) podkre\u015blaj\u0105, \u017ce do Innsbrucka dojechali z po\u0142udnia Polski prawie godzin\u0119 szybciej w por\u00f3wnaniu z tras\u0105 przez Cieszyn.<\/p>\n<p>Symbolicznie te\u017c tylko podro\u017cej\u0105 od 1 stycznia 2013 r. winietki na austriackie autostrady. Ta najpopularniejsza, na 10 dni, kosztowa\u0107 ma 8,30 euro (obecnie 8 euro). Warto pami\u0119ta\u0107, by nalepk\u0119 umie\u015bci\u0107 w miejscu wskazanym w instrukcji i by usun\u0105\u0107 te nieaktualne (dwie winietki s\u0105 dopuszczalne jedynie do 31 stycznia 2013 r. \u2013 bo z tym dniem ko\u0144czy si\u0119 wa\u017cno\u015b\u0107 winietek rocznych 2012). Za jazd\u0119 bez naklejonej winiety \u2013 b\u0105d\u017a z naklejon\u0105 nieprawid\u0142owo \u2013 grozi 120 euro mandatu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ostatni rok przyni\u00f3s\u0142 prze\u0142om: nowe autostrady sprawi\u0142y, \u017ce z Polski mo\u017cna ju\u017c dotrze\u0107 na alpejskie (i nie tylko) stoki jak z ka\u017cdego niemal miejsca w Europie.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1624"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1624"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1624\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1626,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1624\/revisions\/1626"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1624"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1624"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1624"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}