
{"id":1905,"date":"2013-03-23T16:23:29","date_gmt":"2013-03-23T15:23:29","guid":{"rendered":"http:\/\/narty.blog.polityka.pl\/?p=1905"},"modified":"2013-03-23T18:44:00","modified_gmt":"2013-03-23T17:44:00","slug":"hrabia-gor","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/2013\/03\/23\/hrabia-gor\/","title":{"rendered":"Hrabia g\u00f3r"},"content":{"rendered":"<p>Setkom ludzi pokaza\u0142 pi\u0119kno g\u00f3r i nauczy\u0142 nart. By\u0142 jednym z tych, kt\u00f3rzy odkryli dla Polak\u00f3w francuskie Alpy. W sobot\u0119, w samo po\u0142udnie, t\u0142um krewnych i przyjaci\u00f3\u0142 po\u017cegna\u0142 Marka Tarnowskiego na cmentarzu na krakowskim Salwatorze: bia\u0142ym od \u015bwie\u017cego \u015bniegu, s\u0142onecznym i z widokiem na Tatry. &#8222;Dobra pogoda. Tylko wpi\u0105\u0107 narty&#8221; \u2013 zauwa\u017cy\u0142 Zdzisio Adamik, jeden z najbli\u017cszych przyjaci\u00f3\u0142 Marka.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2013\/03\/Marek-Tarnowski.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-1906\" title=\"Marek Tarnowski\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2013\/03\/Marek-Tarnowski.jpg\" alt=\"\" width=\"200\" height=\"176\" \/><\/a> <em>Marek Tarnowski w \u2013 jak zwyk\u0142 mawia\u0107 \u2013 &#8222;la virge parall\u00e8le&#8221;, grudzie\u0144 ub. r. podczas obozu instruktor\u00f3w PZN w Tonale (fot. PZN)<\/em><\/p>\n<p><!--more-->Marek urodzi\u0142 si\u0119 w 1932 r. w rodzinnym maj\u0105tku w Ko\u0144skich. W 1939 roku traci ojca, aresztowanego przez bolszewik\u00f3w. Po wojnie uczy si\u0119 w renomowanym krakowskim liceum Nowodworskiego. W klasie nale\u017cy do grupy nazywanej przez koleg\u00f3w \u201ehrabiami\u201d \u2013 tworz\u0105 j\u0105 dzieci wyw\u0142aszczonych w\u0142a\u015bnie ziemian, pr\u00f3cz Marka tak\u017ce Krzysztof Koz\u0142owski (potem wieloletni wicenaczelny \u201eTygodnika Powszechnego\u201d, a w wolnej Polsce senator i pierwszy niekomunistyczny minister spraw wewn\u0119trznych) oraz Jan Mycielski i Andrzej Morstin.<\/p>\n<p>Nie jest \u0142atwo: partyjna \u201eGazeta Krakowska\u201d w 1950 r. donosi o \u201eodkrytej w 1 pa\u0144stwowym gimnazjum i liceum im. B. Nowodworskiego tajnej organizacji by\u0142ych ziemian, obszarnik\u00f3w i reakcjonist\u00f3w\u201d. Wtedy notka taka brzmi co najmniej gro\u017anie. Po maturze Marek rozpoczyna studia na romanistyce na Uniwersytecie Jagiello\u0144skim.<\/p>\n<p>Ju\u017c wtedy ka\u017cdy wolny dzie\u0144 sp\u0119dza na g\u00f3rskich w\u0142\u00f3cz\u0119gach. To spos\u00f3b wyzwalania si\u0119 od szarej i przygn\u0119biaj\u0105cej rzeczywisto\u015bci.<\/p>\n<p>Z przyjaci\u00f3\u0142mi w\u0119druj\u0105 na nartach po Bieszczadach, Beskidach, Tatrach. Przy okazji na nowo wytyczaj\u0105 i oznakowuj\u0105 zniszczone podczas wojny szlaki turystyczne.<\/p>\n<p>Korzystaj\u0105c z odwil\u017cy po 1956 r. Marek wyje\u017cd\u017ca do Francji \u2013 i z czasem trafia do Tignes, wtedy budowanej dopiero praktycznie od fundament\u00f3w stacji zimowej w Alpach Sabaudzkich. Jako bodaj pierwszy Polak ko\u0144czy Ecole Nationale de Ski et d\u2019Alpinisme w Chamonix. Odt\u0105d rok w rok, przez ponad p\u00f3\u0142 wieku, b\u0119dzie zim\u0105 pracowa\u0142 w Tignes. Najpierw w jednym z pierwszych tamtejszych schronisk ma za zadanie opiekowa\u0107 si\u0119 go\u015b\u0107mi: uczy\u0107 ich jazdy na nartach i pokazywa\u0107 okoliczne g\u00f3ry. Zalicza kolejne tamtejsze kuluary i warianty pozatrasowe. W ko\u0144cu miejscowi przyznaj\u0105 mu tytu\u0142 honorowego obywatela Tignes.<\/p>\n<p>Potem, kiedy Alpy zaczynaj\u0105 odkrywa\u0107 Polacy, zostaje pilotem narciarskich wyjazd\u00f3w rodak\u00f3w w pionierskim na terenie Francji krakowskim biurze Ikatur. Do poznania uroku Espace Killy (a wi\u0119c obszaru Tignes i Val d\u2019Isere) namawia te\u017c uparcie krewnych, przyjaci\u00f3\u0142 i znajomych. Na miejscu poznaje ich ze swoimi lokalnymi przyjaci\u00f3\u0142mi, bo ci znaj\u0105 teren najlepiej, wi\u0119c mog\u0105 pokaza\u0107 wszystkie jego walory.<\/p>\n<p>Sam, w\u0142a\u015bnie dzi\u0119ki Markowi, pozna\u0142em najlepsze zak\u0105tki Espace Killy. Mog\u0142em r\u00f3wnie\u017c dost\u0105pi\u0107 tam zaszczytu wsp\u00f3lnych wypraw z Jeannem Garottem, dystyngowanym starszym panem, kt\u00f3ry jak nikt umia\u0142 szuka\u0107 wymarzonego przez wszystkich narciarzy firnu, a poza tras\u0105, mimo sko\u0144czenia 80 lat \u017cycia, je\u017adzi\u0142 z gracj\u0105 tak\u0105, \u017ce czapki zdejmowali przed nim (dos\u0142ownie) wszyscy napotykani przewodnicy.<\/p>\n<p>Dzi\u0119ki Markowi skosztowa\u0142em te\u017c uroku Valle Blanch \u2013 czyli terenowego zjazdu lodowcem na zboczu Mont Blanc. Mia\u0142 bowiem Marek zwyczaj ka\u017cdego sezonu przynajmniej raz zje\u017cd\u017ca\u0107 t\u0105 dolin\u0105 \u2013 a to drog\u0105 klasyczn\u0105, a czasem te\u017c kt\u00f3rym\u015b z trudniejszych wariant\u00f3w (sami, pr\u00f3cz szlaku tradycyjnego zrobili\u015bmy \u2013 z Markiem i moj\u0105 \u017con\u0105 \u2013 Petit Rognon).<\/p>\n<p>Marek by\u0142 wreszcie \u2013 do sp\u00f3\u0142ki ze Zdzisiem Adamikiem \u2013 pierwszym towarzyszem narciarskich krok\u00f3w mojego, licz\u0105cego wtedy 2,5 roku, Kuby. Nic dziwnego, \u017ce Kuba do dzi\u015b pami\u0119ta \u015bwietnie obu wujk\u00f3w.<\/p>\n<p>Marek jest przednim kompanem: wiecznie u\u015bmiechni\u0119ty, fascynuj\u0105cy gaw\u0119dziarz, wyra\u017anie ciesz\u0105cy si\u0119 urokami \u017cycia: \u015bniegiem, s\u0142o\u0144cem, dobr\u0105 kolacj\u0105. I tym, \u017ce inni te\u017c maj\u0105 frajd\u0119 z nart.<\/p>\n<p>Jeszcze w grudniu Marek bra\u0142 udzia\u0142 w obozie instruktor\u00f3w \u2013 wyk\u0142adowc\u00f3w Polskiego Zwi\u0105zku Narciarskiego. Jeszcze w styczniu je\u017adzi\u0142 w La Plagne\u2026<\/p>\n<p>Dzi\u0119ki, Marku, za wszystko. Mo\u017ce jeszcze poje\u017adzimy razem w puchu, znajdziemy poletko firnu. No i napijemy si\u0119 czerwonego wina. Oraz whisky jakiej\u015b dobrej na drug\u0105 n\u00f3\u017ck\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Setkom ludzi pokaza\u0142 pi\u0119kno g\u00f3r i nauczy\u0142 nart. By\u0142 jednym z tych, kt\u00f3rzy odkryli dla Polak\u00f3w francuskie Alpy. W sobot\u0119, w samo po\u0142udnie, t\u0142um krewnych i przyjaci\u00f3\u0142 po\u017cegna\u0142 Marka Tarnowskiego na cmentarzu na krakowskim Salwatorze: bia\u0142ym od \u015bwie\u017cego \u015bniegu, s\u0142onecznym i z widokiem na Tatry. &#8222;Dobra pogoda. Tylko wpi\u0105\u0107 narty&#8221; \u2013 zauwa\u017cy\u0142 Zdzisio Adamik, jeden [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1905"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1905"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1905\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1911,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1905\/revisions\/1911"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1905"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1905"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1905"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}