
{"id":3141,"date":"2015-02-04T22:40:35","date_gmt":"2015-02-04T21:40:35","guid":{"rendered":"http:\/\/narty.blog.polityka.pl\/?p=3141"},"modified":"2015-10-06T21:46:09","modified_gmt":"2015-10-06T19:46:09","slug":"ski-ride-vorarlberg-dziennik-wyprawy-1","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/2015\/02\/04\/ski-ride-vorarlberg-dziennik-wyprawy-1\/","title":{"rendered":"Ski Ride Vorarlberg, dziennik wyprawy (1)"},"content":{"rendered":"<p>Dzie\u0144 pierwszy przed po\u0142udniem, Kleinwalsertal<\/p>\n<p>Cho\u0107 to pocz\u0105tek wyprawy, nie ma \u017cadnego zmi\u0142uj si\u0119.<br \/>\n<a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/20150126_115752-m.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-full wp-image-3147\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/20150126_115752-m.jpg\" alt=\"20150126_115752 m\" width=\"480\" height=\"640\" srcset=\"\/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/20150126_115752-m.jpg 480w, \/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/20150126_115752-m-225x300.jpg 225w\" sizes=\"(max-width: 480px) 100vw, 480px\" \/><\/a><br \/>\n<!--more--><br \/>\n&nbsp;<br \/>\nWstajemy tu\u017c po sz\u00f3stej, bo po szybkim \u015bniadaniu trzeba jecha\u0107 dobra\u0107 sprz\u0119t. Mieszkamy w Naturhotel Chesa Valisa (ju\u017c po jednej w nim nocy wida\u0107, \u017ce to temat na osobn\u0105 opowie\u015b\u0107) w wiosce Hirschegg, a wypo\u017cyczalnia, specjalizuj\u0105ca si\u0119 w sprz\u0119cie skitourowym, jest w s\u0105siedniej osadzie Mittelberg, tuz przy dolnej stacji najwa\u017cniejszej kolei linowej w dolinie.<\/p>\n<p>Wcze\u015bniej organizatorzy zebrali od ka\u017cdego szczeg\u00f3\u0142owe informacje: czego mu potrzeba (normalnie cena pakietu obejmuje wypo\u017cyczenie ca\u0142ego ekwipunku), ile wa\u017cy, jaki ma wzrost, numer nogi itd. Mo\u017cna te\u017c by\u0142o zasugerowa\u0107 d\u0142ugo\u015b\u0107 i szeroko\u015b\u0107 \u201epod butem\u201d nart, na kt\u00f3rych chce si\u0119 je\u017adzi\u0107 \u2013 tu jednak ostateczn\u0105 decyzj\u0119 podejmowali fachowcy.<\/p>\n<p>Nart przedsi\u0119wzi\u0119ciu u\u017cycza firma K\u00e4stle \u2013 na charakterystycznych dziobach umieszczono nawet jego logo.<\/p>\n<p>Do dyspozycji s\u0105 modele FX 84 lub 94 \u2013 r\u00f3wnie dobrze sprawuj\u0105ce si\u0119 na trasach, co w g\u0142\u0119bokim nawet puchu, a r\u00f3wnocze\u015bnie nieco l\u017cejsze ni\u017c tradycyjne konstrukcje, co u\u0142atwia \u017cycia podczas podej\u015b\u0107. Zamontowano do nich nie zwyk\u0142e wi\u0105zania zjazdowe, lecz Tyrolie Adrenaline, pozwalaj\u0105ce podchodzi\u0107 na fokach (te z K\u00e4stla s\u0105 znakomite, bo \u0142atwe w obs\u0142udze nawet dla mniej do\u015bwiadczonych skitourowc\u00f3w), a i bardzo pewne podczas zjazd\u00f3w. A na dodatek, co wa\u017cne, nie trzeba wypo\u017cycza\u0107 but\u00f3w tourowych (cho\u0107 oczywi\u015bcie mo\u017cna), ale pozosta\u0107 przy w\u0142asnych zjazdowych (o ile maj\u0105 system ski\/walk i gumowan\u0105 podeszw\u0119, bo te przydadz\u0105 si\u0119 przy \u201epieszych\u201d odcinkach).<\/p>\n<p>Patronem Ski Ride Voralberg jest te\u017c inny gigant \u2013 Mammut. To od niego pochodz\u0105 plecaki z u\u0142atwiaj\u0105cym utrzymanie si\u0119 na powierzchni w razie porwania przez lawin\u0119 systemem SnowPulse oraz tzw. ABC, czyli sond\u0105, \u0142opat\u0105 oraz detektorem lawinowym.<\/p>\n<p>Jeszcze na placyku przed sklepem \u201eMoses\u201c Markus Moosbrugger i Helmuth \u201eHeli\u201d D\u00fcringer, nasi przewodnicy (obaj z uprawnieniami IVBV, a na dodatek mieszkaj\u0105cy w Vorarlbergu), przypominaj\u0105 zasady zak\u0142adania plecaka lawinowego: paski \u015bciagni\u0119te, wszystkie sprz\u0105czki pozapinane, za\u0142o\u017cony pasek mi\u0119dzy nogami, w kolejkach czy restauracjach r\u0105czk\u0119 do odpalenia \u0142adunku trzeba na powr\u00f3t zabezpieczy\u0107 itd.<\/p>\n<p>Sprawdzaj\u0105 te\u017c wszystkim baterie w detektorach, a potem testuj\u0105, czy poszczeg\u00f3lne piepsy faktycznie wysy\u0142aj\u0105 sygna\u0142.<\/p>\n<p>Teraz mo\u017cemy jecha\u0107 w g\u00f3r\u0119. Kolej Walmendingerhornbahn budzi zdziwienie: l\u015bni\u0105ce nowo\u015bci\u0105 (i zaskakuj\u0105ce rozmaitymi u\u017cytecznymi rozwi\u0105zaniami architektonicznymi) budynki stacji, a w \u015brodku&#8230; odstaj\u0105cy od otoczenia wagonik przypominaj\u0105cy ten kilka lat temu jeszcze je\u017cd\u017c\u0105cy na Kasprowy Wierch (tyle \u017ce bierze nieco wi\u0119cej, bo 40 pasa\u017cer\u00f3w). Wyt\u0142umaczenie dysonansu okazuje si\u0119 proste \u2013 i dowodzi si\u0142y lokalnej spo\u0142eczno\u015bci. Oto bowiem kilka lat temu pojawi\u0142 si\u0119 plan po\u0142\u0105czenia Kleinwalsertal z s\u0105siedni\u0105 dolin\u0105 Schwarzwaldwasertal sieci\u0105 kolejek, biegn\u0105cych ponad oddzielaj\u0105ca oba obszary grani\u0105. Inwestycj\u0119 zacz\u0119to w\u0142a\u015bnie od odnowienia i rozbudowania stacji Walmendingerhornbahn. Tyle \u017ce dalszym pracom sprzeciwili si\u0119 miejscowi: za\u017c\u0105dali wstrzymania budowy nowych kolejek do s\u0105siad\u00f3w, p\u00f3ki nie zostan\u0105 zmodernizowane pozosta\u0142e wyci\u0105gi w ich dolinie. Na to potrzeba troch\u0119 czasu, wi\u0119c wagonik sprzed lat wci\u0105\u017c mo\u017ce s\u0142u\u017cy\u0107 go\u015bciom.<\/p>\n<p>Wyje\u017cd\u017camy nim na niemal 1950 m n.p.m., ogl\u0105daj\u0105c z zaciekawieniem z okien wagonu okolic\u0119. Widoki super, bo pi\u0119kne s\u0142o\u0144ce, a w dole \u015bwie\u017cy puch i urozmaicony teren: las, a wy\u017cej spore odkryte po\u0142acie, otoczone z dw\u00f3ch stron stromym masywem z ciekawymi \u017clebami.<\/p>\n<p>I dalej bez zmi\u0142uj si\u0119: nie ma szans nawet na wypr\u00f3bowanie nowych nart na trasie, bo Moses i Heli od razu bior\u0105 wszystkich na tzw. off route i prowadz\u0105 w puch. Chodzi oczywi\u015bcie o sprawdzenie poziomu grupy. Wypada wcale nie\u017ale, K\u00e4stle te\u017c si\u0119 sprawdzaj\u0105, wi\u0119c powt\u00f3rka w nieco trudniejszym terenie. Przewodnicy dziel\u0105 uczestnik\u00f3w na dwie grupy: szybsz\u0105 i wolniejsz\u0105, jak m\u00f3wi\u0105.<\/p>\n<p>Ta szybsza, pod wodz\u0105 Heliegio, robi jeszcze kilka zjazd\u00f3w przy wykorzystaniu krzese\u0142ek (cho\u0107 oczywi\u015bcie na ile si\u0119 da poza trasami), po czym przewodnik ka\u017ce zdj\u0105\u0107 narty i za\u0142o\u017cy\u0107 foki. Nowicjuszom daje oczywi\u015bcie kr\u00f3tki wyk\u0142ad, jak si\u0119 to prawid\u0142owo robi, i dogl\u0105da post\u0119p\u00f3w. Pokazuje te\u017c najbli\u017cszy cel: jest nim wchodz\u0105cy w sk\u0142ad okolicznego masywu szczyt Muttelbergkopf (1989 m n.p.m.). Podej\u015bcia nie jest wiele, ledwie jakie\u015b 50 m r\u00f3\u017cnicy poziom\u00f3w, ale po jakim\u015b czasie nie da si\u0119 ju\u017c i\u015b\u0107 na nartach, bo droga wiedzie w\u0105sk\u0105 grani\u0105, raz w g\u00f3r\u0119, raz w d\u00f3\u0142, z kilkoma uskokami. Na dodatek idzie si\u0119 trudno, bo puch ma tu akurat konsystencj\u0119 proszku, usypuj\u0105cego si\u0119 pod butami przy ka\u017cdym kroku. Nie ma szans podeprze\u0107 si\u0119 kijami, a narty na plecach te\u017c nie u\u0142atwiaj\u0105 zadania. Pomy\u015ble\u0107, \u017ce normalnie szlak uchodzi za do\u015b\u0107 \u0142atwy. W ko\u0144cu szczyt.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/20150126_113233-m.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-full wp-image-3146\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/20150126_113233-m.jpg\" alt=\"20150126_113233 m\" width=\"640\" height=\"480\" srcset=\"\/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/20150126_113233-m.jpg 640w, \/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/20150126_113233-m-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 640px) 100vw, 640px\" \/><\/a><br \/>\n&nbsp;<br \/>\nMuttelbergkopf 1989 m n.p.m.<\/p>\n<p>\u0141yk (a nawet par\u0119, bo ciep\u0142o nie tylko od s\u0142o\u0144ca) wody, pami\u0105tkowa fotografia (obowi\u0105zkowo z banerem przedsi\u0119wzi\u0119cia, wtaszczonym na g\u00f3r\u0119 przez Heliego), zrzucenie fok, przepi\u0119cie wi\u0105za\u0144 na wariant zjazdowy (pami\u0119tajcie te\u017c o butach! \u2013 przypomina Heli) i mo\u017cemy rusza\u0107. Jeszcze tylko Heli pokazuje z g\u00f3ry nasz\u0105 marszrut\u0119 na jutro \u2013 rozleg\u0142y p\u0142askowy\u017c wznosz\u0105cy si\u0119 nad s\u0105siedni\u0105 Schwartzwassertal, otoczony z jednej strony d\u0142ugim ci\u0105giem ska\u0142. Stamt\u0105d mamy zjecha\u0107 pi\u0119knym pono\u0107, d\u0142ugim i dzikim wariantem.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/20150126_101658-m.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-full wp-image-3145\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/20150126_101658-m.jpg\" alt=\"20150126_101658 m\" width=\"640\" height=\"480\" srcset=\"\/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/20150126_101658-m.jpg 640w, \/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/20150126_101658-m-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 640px) 100vw, 640px\" \/><\/a><br \/>\n&nbsp;<br \/>\nPlateau nad Schwartzwassertal<\/p>\n<p>Na razie Heli szuka miejsca na dzisiejsze linie. Na grani trzeba uwa\u017ca\u0107 na nawisy, ale w ko\u0144cu przewodnik decyduje: pr\u00f3bujemy tu! Sprawdza nachylenie stoku: jest wi\u0119cej ni\u017c 35 stopni. Jedzie pierwszy, nakazuj\u0105c czeka\u0107 na znak. My potem pojedynczo. Miejsca jest tyle, \u017ce ka\u017cdy mo\u017ce mie\u0107 swoj\u0105 lini\u0119, i to d\u0142ug\u0105. A puchu jest po pachy. Rado\u015b\u0107 w oczach kolejnych zje\u017cd\u017caj\u0105cych wystarcza za najlepsz\u0105 recenzj\u0119 i podzi\u0119kowanie dla przewodnika.<\/p>\n<p>Mo\u017cna na obiad. A przed nami przecie\u017c jeszcze troch\u0119 czasu na jazd\u0119 po po\u0142udniu!<\/p>\n<p>Cdn.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzie\u0144 pierwszy przed po\u0142udniem, Kleinwalsertal Cho\u0107 to pocz\u0105tek wyprawy, nie ma \u017cadnego zmi\u0142uj si\u0119.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[82,81],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3141"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3141"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3141\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3647,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3141\/revisions\/3647"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3141"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3141"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3141"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}