
{"id":3207,"date":"2015-02-19T09:02:33","date_gmt":"2015-02-19T08:02:33","guid":{"rendered":"http:\/\/narty.blog.polityka.pl\/?p=3207"},"modified":"2015-10-06T21:49:40","modified_gmt":"2015-10-06T19:49:40","slug":"ski-ride-vorarlberg-dziennik-wyprawy-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/2015\/02\/19\/ski-ride-vorarlberg-dziennik-wyprawy-3\/","title":{"rendered":"Ski Ride Vorarlberg, dziennik wyprawy (3)"},"content":{"rendered":"<p>Dzie\u0144 drugi, Kleinwalsertal \u2013 Bregenzwald<\/p>\n<p>Znowu zaczynamy wcze\u015bnie. Ale kiedy o 7.00 schodz\u0119 na \u015bniadanie, w recepcji Chesa Valisa natykam si\u0119 na w\u0142a\u015bciciela hotelu w\u2026 ju\u017c za\u015bnie\u017conych butach narciarskich.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/10350548_945959698755125_6972152037315849924_n.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-full wp-image-3211\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/10350548_945959698755125_6972152037315849924_n.jpg\" alt=\"10350548_945959698755125_6972152037315849924_n\" width=\"960\" height=\"720\" srcset=\"\/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/10350548_945959698755125_6972152037315849924_n.jpg 960w, \/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/10350548_945959698755125_6972152037315849924_n-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 960px) 100vw, 960px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Z Kleinwalsertal do Bregenzwald (Fot. Helmuth \u201eHeli\u201d D\u00fcringer)<\/em><\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Okazuje si\u0119, \u017ce p. Kessler wr\u00f3ci\u0142 w\u0142a\u015bnie z rytualnego, jak si\u0119 okazuje, porannego skitouru. M\u00f3wi, \u017ce jest \u015bwietnie: podej\u015bcie robi\u0142 jeszcze w \u015bwietle czo\u0142\u00f3wki, ale zjazd w 30 cm puchu z nocnego opadu by\u0142 rewelacyjny . Tym szybciej jemy \u015bniadanie i pakujemy plecaki do busa (pozosta\u0142y baga\u017c dojedzie na miejsce nast\u0119pnego noclegu p\u00f3\u017aniej).<\/p>\n<p>Jedziemy w kierunku Ifen \u2013 podobno pi\u0119knego pod wzgl\u0119dem scenerii, wysoko po\u0142o\u017conego (g\u00f3rna stacja kolejki na 2030 m n.p.m.) i wielkiego p\u0142askowy\u017cu Gottesacker. S\u0142ynie on i z tego, \u017ce wymaga szczeg\u00f3lnych umiej\u0119tno\u015bci od operator\u00f3w ratrak\u00f3w. Ot\u00f3\u017c, jak opowiada w rozmowie zamieszczonej w wydawanym w Kleinwalsertal periodyku \u201eN\u00fc\u00fcs\u201d szef tamtejszych \u201eratrakowc\u00f3w\u201d \u2013 plateau, w przeciwie\u0144stwie do wi\u0119kszo\u015bci innych zboczy w Alpach, nie jest poro\u015bni\u0119te traw\u0105. \u201ePracujemy na ska\u0142ach i w\u015br\u00f3d ska\u0142\u201d \u2013 wyja\u015bnia obrazowo. Dlatego przygotowywanie tras wymaga tu olbrzymiej precyzji: ka\u017cdy b\u0142\u0119dny ruch manetk\u0105 ratraka grozi uszkodzeniem maszyny. Ale najwi\u0119kszym wyzwaniem jest pocz\u0105tek sezonu: wtedy ratrakami trzeba manewrowa\u0107 w\u015br\u00f3d skalnych w\u0105woz\u00f3w, uwa\u017caj\u0105c przy tym, by do kt\u00f3rego\u015b nie wpa\u015b\u0107. R\u00f3wnocze\u015bnie zadaniem jest w\u0142a\u015bnie zasypanie jar\u00f3w \u015bniegiem b\u0105d\u017a przykrycie ich \u015bnie\u017cnymi \u201emostkami\u201d. Na dodatek nie mo\u017cna posi\u0142kowa\u0107 si\u0119 sztucznym \u015bniegiem, bo w rejonie Ifen celowo zrezygnowano ze stawiania armatek: atutem obszaru ma by\u0107 w\u0142a\u015bnie naturalny \u015bnieg.<\/p>\n<p>Kiedy wje\u017cd\u017camy krzese\u0142kami na g\u00f3r\u0119, nasi przewodnicy potwierdzaj\u0105: na Gottesacker krajobraz latem jest kompletnie inny ni\u017c zim\u0105. Teraz trudno cokolwiek na ten temat powiedzie\u0107, bo i sypie, i nasila si\u0119 mg\u0142a. Nic dziwnego, \u017ce wbrew pierwotnym planom musimy zrezygnowa\u0107 z kilku zjazd\u00f3w po p\u0142askowy\u017cu (a pono\u0107, kiedy \u015bniegu jest du\u017co to idealny obszar do off piste). Na Bergstation od razu przyklejamy foki i ruszamy na gra\u0144. Podej\u015bcie nie jest d\u0142ugie, ale zaczyna jeszcze mocniej wia\u0107. Mimo to postanawiamy wspi\u0105\u0107 si\u0119 \u2013 ju\u017c tylko \u201ena butach\u201d \u2013 pod krzy\u017c na Hahnenk\u00f6pfle (2143 m n.p.m.).<\/p>\n<p><em><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-full wp-image-3212\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/10610867_945959718755123_3268240151261506879_n.jpg\" alt=\"10610867_945959718755123_3268240151261506879_n\" width=\"960\" height=\"720\" srcset=\"\/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/10610867_945959718755123_3268240151261506879_n.jpg 960w, \/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/10610867_945959718755123_3268240151261506879_n-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 960px) 100vw, 960px\" \/><\/em><\/p>\n<p><em>Hahnenk\u00f6pfle 2143 m n.p.m.\u00a0(fot. Helmuth \u201eHeli\u201d D\u00fcringer)<\/em><\/p>\n<p>Pami\u0105tkowe zdj\u0119cie (cho\u0107 niewiele wida\u0107) i szybko w d\u00f3\u0142 po narty.<\/p>\n<p>Ju\u017c bez fok ruszamy jakim\u015b przetartym przez Mosesa i Heliego trawersem (\u201ejakim\u015b\u201d, bo momentami nie wida\u0107 ju\u017c niemal nic). Przewodnicy co chwil\u0119 musz\u0105 sprawdza\u0107 nasze po\u0142o\u017cenie, por\u00f3wnuj\u0105c wskazania GPSu i kompasu ze szczeg\u00f3\u0142ow\u0105 map\u0105 terenu. Niekt\u00f3re miejsca wygl\u0105daj\u0105 na lawiniaste. Tam obowi\u0105zuj\u0105 du\u017ce odst\u0119py. Kolejny d\u0142ugi trawers w g\u0142\u0119bokim puchu. Przed nim Moses radzi, jak wygrzebywa\u0107 si\u0119 w razie upadku. Kolejna prosta sztuczka z u\u017cyciem kijk\u00f3w\u2026 I dobrze, bo zaraz dwie dziewczyny musz\u0105 z niej korzysta\u0107.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-full wp-image-3210\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/1464698_945959818755113_3023079422377332274_n.jpg\" alt=\"1464698_945959818755113_3023079422377332274_n\" width=\"960\" height=\"720\" srcset=\"\/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/1464698_945959818755113_3023079422377332274_n.jpg 960w, \/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/1464698_945959818755113_3023079422377332274_n-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 960px) 100vw, 960px\" \/><\/p>\n<p><em>(Fot. Helmuth \u201eHeli\u201d D\u00fcringer)<\/em><\/p>\n<p>W takich warunkach czu\u0107 pot\u0119g\u0119 G\u00f3r.<\/p>\n<p>Wreszcie zaczyna co\u015b wida\u0107 i mo\u017cna pojecha\u0107 w dziewiczym \u015bniegu z wi\u0119ksz\u0105 ju\u017c swobod\u0105. Docieramy nad rz\u0105d kuluar\u00f3w Kalbeleg\u00fcntlealpe (1540 m n.p.m.). Na ska\u0142ach stadko kozic. S\u0105 chyba nieco zdziwione obecno\u015bci\u0105 ludzi w tak\u0105 pogod\u0119. Moses wybiera \u017cleb do zjazdu i rusza sprawdzi\u0107 \u015bnieg. Dla pewno\u015bci w jednym miejscu sztucznie spuszcza lawin\u0119. Ale\u017c jazda!<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/20150127_122548m.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft  wp-image-3222\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/20150127_122548m.jpg\" alt=\"20150127_122548m\" width=\"480\" height=\"640\" srcset=\"\/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/20150127_122548m.jpg 480w, \/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/20150127_122548m-225x300.jpg 225w\" sizes=\"(max-width: 480px) 100vw, 480px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Teraz ju\u017c prosta droga do doliny. Jedynym problemem jest masa \u015bwie\u017cego \u015bniegu. Ale szybko uczymy si\u0119 nast\u0119pnej przydatnej podczas narciarskiej wyprawy rzeczy: grupowego zak\u0142adania \u015bladu. Potem chwila przez las i wida\u0107 pierwsze sza\u0142asy, a w ko\u0144cu zarys g\u00f3rskiej drogi. Przypinamy narty do plecak\u00f3w i maszerujemy \u201ez buta\u201d.<\/p>\n<p>Wreszcie grupa wi\u0119kszych zabudowa\u0144. To po\u0142o\u017cona na 1025 m n.p.m. osada Sch\u00f6nenbach. Pierwsze wzmianki o niej pochodz\u0105 z 1491 r.! Dzi\u015b liczy 25 chat (jest te\u017c kaplica) \u2013 ale pasterskie rodziny \u017cyj\u0105 tam tylko od wiosny do jesieni, opiekuj\u0105c si\u0119 stadem ponad dwustu kr\u00f3w (nie licz\u0105c byk\u00f3w). Wsp\u00f3lnie, w ramach s\u0105siedzkiej \u201esp\u00f3\u0142dzielni\u201d, wytwarzaj\u0105 wtedy pono\u0107 doskona\u0142e sery i mas\u0142o. Zim\u0105 w wiosce zamieszka\u0142e pozostaje zwykle tylko jedno domostwo \u2013 zapewne, aby strzec pozosta\u0142ych.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/20150127_151748-m.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-full wp-image-3218\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/20150127_151748-m.jpg\" alt=\"20150127_151748 m\" width=\"640\" height=\"480\" srcset=\"\/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/20150127_151748-m.jpg 640w, \/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/20150127_151748-m-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 640px) 100vw, 640px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Sch\u00f6nenbach<\/em><\/p>\n<p>Sch\u00f6nenbach uchodzi za jedn\u0105 z najpi\u0119kniejszych wiosek w Bregenzwaldzie (bo to w\u0142a\u015bnie do tej prowincji Vorarlbergu dotarli\u015bmy). Austriacka komisja UNESCO uzna\u0142a j\u0105 za zabytek niematerialnego dziedzictwa kulturowego.<\/p>\n<p>Ledwie kilkana\u015bcie dni temu (bo 27 grudnia ub. r.) otwarte te\u017c zosta\u0142o rodzinne schronisko Jadgasthaus Egender \u2013 ca\u0142e w drewnie (!), z ma\u0142ym barem, jadalni\u0105 i kilku pokojami na pi\u0119trze, wzorowanymi na tradycyjnych izbach. W\u0142a\u015bnie tam jemy obiad, a karmi\u0105 przednio \u2013 wra\u017cenie robi i gulasz z jelenia, i, zw\u0142aszcza, sp\u00e4tzli z oczywi\u015bcie miejscowym serem.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/20150127_151520-m.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-full wp-image-3220\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/20150127_151520-m.jpg\" alt=\"20150127_151520 m\" width=\"480\" height=\"640\" srcset=\"\/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/20150127_151520-m.jpg 480w, \/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/20150127_151520-m-225x300.jpg 225w\" sizes=\"(max-width: 480px) 100vw, 480px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Teraz pozostaje nam dosta\u0107 si\u0119 do docelowego hotelu. Cz\u0119\u015b\u0107 grupy wsiada do naszego busa (dojecha\u0142 nim tu nieoceniony team menager Andreas), a niekt\u00f3rzy postanawiaj\u0105 skorzysta\u0107 z okazji do odmiany skijoeringu (tyle \u017ce ci\u0105gn\u0105\u0107 nas b\u0119d\u0105 nie konie, lecz bus w\u0142a\u015bnie). Chwytamy si\u0119 d\u0142ugiej liny i jazda.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-full wp-image-3216\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2015\/02\/10959398_721655797942525_3480337792758977930_n.jpg\" alt=\"10959398_721655797942525_3480337792758977930_n\" width=\"480\" height=\"360\" srcset=\"\/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/10959398_721655797942525_3480337792758977930_n.jpg 480w, \/narty\/wp-content\/uploads\/2015\/02\/10959398_721655797942525_3480337792758977930_n-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 480px) 100vw, 480px\" \/><\/p>\n<p><em>(Fot. Jolanda Dortmans)<\/em><\/p>\n<p>Najpierw trasa wiedzie przez las, wi\u0119c jest sze\u015b\u0107 kilometr\u00f3w dodatkowej zabawy. Potem trzeba definitywnie odpi\u0105\u0107 narty.<\/p>\n<p>Zmierzcha ju\u017c, gdy zjawiamy si\u0119 w hotelu Hubertus w Au. W s\u0105siedniej wiosce mieszka na co dzie\u0144 Moses. Nowoczesne tym razem wn\u0119trza, ale gustowne, bez cienia blichtru. I znowu drewno nade wszystko: to ono robi klimat. A jak\u017ce si\u0119 \u015bpi w wy\u0142o\u017conym nim pokoju! Jeszcze rzut oka za okno: znowu zacz\u0119\u0142o sypa\u0107, i to grubo. Ale wedle prognoz jutro ma by\u0107 s\u0142o\u0144ca. A wedle planu \u2013 s\u0142ynne Lech Z\u00fcrs.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzie\u0144 drugi, Kleinwalsertal \u2013 Bregenzwald Znowu zaczynamy wcze\u015bnie. Ale kiedy o 7.00 schodz\u0119 na \u015bniadanie, w recepcji Chesa Valisa natykam si\u0119 na w\u0142a\u015bciciela hotelu w\u2026 ju\u017c za\u015bnie\u017conych butach narciarskich. Z Kleinwalsertal do Bregenzwald (Fot. Helmuth \u201eHeli\u201d D\u00fcringer)<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3207"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3207"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3207\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3651,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3207\/revisions\/3651"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3207"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3207"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3207"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}