
{"id":3958,"date":"2016-02-01T19:23:02","date_gmt":"2016-02-01T18:23:02","guid":{"rendered":"http:\/\/narty.blog.polityka.pl\/?p=3958"},"modified":"2016-02-01T19:38:28","modified_gmt":"2016-02-01T18:38:28","slug":"zmarl-michal-jagiello-czlowiek-gor-i-nart","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/2016\/02\/01\/zmarl-michal-jagiello-czlowiek-gor-i-nart\/","title":{"rendered":"Zmar\u0142 Micha\u0142 Jagie\u0142\u0142o, cz\u0142owiek g\u00f3r \u2013 i nart"},"content":{"rendered":"<p>Smutna wie\u015b\u0107 z Zakopanego: zmar\u0142 tam Micha\u0142 Jagie\u0142\u0142o.<\/p>\n<p><!--more-->Jego najkr\u00f3tszy, ale jak\u017ce znamienny \u017cyciorys m\u00f3g\u0142by wygl\u0105da\u0107 tak: historyk literatury i pisarz (tak\u017ce poeta), a tak\u017ce przewodnik g\u00f3rski i ratownik TOPR. Debiutowa\u0142 w 1965 r. w \u201eTaterniczku\u201d, \u201eTaterniku\u201d i \u201eWierchach\u201d. Od 1964 r. mieszka\u0142 w Zakopanem, w latach 1972-1974 by\u0142 naczelnikiem Grupy Tatrza\u0144skiej GOPR. Od 1975 r. w Warszawie.<\/p>\n<p>W 1980 r. zosta\u0142 zast\u0119pc\u0105 kierownika Wydzia\u0142u Kultury KC PZPR, lecz po 13 grudnia 1981 r. rzuci\u0142 legitymacj\u0119 partyjn\u0105, protestuj\u0105c przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. Wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 z opozycj\u0105, pisuj\u0105c m.in. w cenionym podziemnym Kwartalniku Politycznym \u201eKrytyka\u201d. Po 1989 r. z nominacji premiera Tadeusza Mazowieckiego zosta\u0142 wiceministrem kultury. W latach 1998-2006 by\u0142 dyrektorem Biblioteki Narodowej.<\/p>\n<p>Ale ka\u017cdy, kto go pozna\u0142, m\u00f3g\u0142 zachwyci\u0107 si\u0119 Jego ciep\u0142em, jak\u0105\u015b naturaln\u0105 uczciwo\u015bci\u0105, wreszcie nieagresywn\u0105 bezpo\u015brednio\u015bci\u0105 (mnie chocia\u017cby ju\u017c podczas pierwszej rozmowy telefonicznej zaproponowa\u0142 przej\u015bcie na \u201ety\u201d, cho\u0107 dzieli\u0142a nas przecie\u017c spora r\u00f3\u017cnica wieku, a znali\u015bmy si\u0119 jedynie jako autorzy ksi\u0105\u017cek o \u201eTygodniku Powszechnym\u201d Jerzego Turowicza i mi\u0142o\u015bnicy nart). <\/p>\n<p>I oczywi\u015bcie teraz potwornie \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce ta znajomo\u015b\u0107 pozosta\u0142a telefoniczn\u0105, cho\u0107 ci\u0105gle zaprasza\u0142 mnie do Zakopanego (pomieszkiwa\u0142 tam ostatnio u pa\u0144stwa Marask\u00f3w) \u2013 na narty (cho\u0107 przyznawa\u0142, \u017ce lepszy jest w chodzeniu po zboczach) i rozmowy o g\u00f3rach. A wiedzia\u0142 na ich temat mn\u00f3stwo. Wszak jego s\u0142ynna (kilka wyda\u0144) opowie\u015b\u0107 \u201eWo\u0142anie w g\u00f3rach\u201d \u2013 historie akcji ratowniczych w Tatrach &#8211; wesz\u0142a do kanonu.<\/p>\n<p>Mo\u017ce najlepszym sposobem uczczenia jego pami\u0119ci b\u0119dzie przytoczenie pierwszego artyku\u0142u, jaki nades\u0142a\u0142 nam do \u201eSki Magazynu\u201d minionej zimy, bo dotyczy\u0142 on nart w\u0142a\u015bnie. Og\u0142osili\u015bmy go jesieni\u0105 2014 r.<\/p>\n<p>\u201eNarty i ludzie nart<br \/>\nNarty by\u0142y dla nas, ratownik\u00f3w, sta\u0142ym tematem rozm\u00f3w. I jako narz\u0119dzie pracy ratowniczej, jako instrument, na kt\u00f3rym mo\u017cna by\u0142o wygra\u0107 na p\u00f3lku dodatkowy zarobek, i jako \u201edeski\u201d do \u015bcigania si\u0119 dla przyjemno\u015bci czy dla sportowego wyczynu.<\/p>\n<p>Tak si\u0119 u\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce pierwsz\u0105 noc w schronisku g\u00f3rskim sp\u0119dzi\u0142em podczas obozu w\u0119drownego uczni\u00f3w Liceum Og\u00f3lnokszta\u0142c\u0105cego w Proszowicach pod Krakowem \u2013 latem 1956 roku. W\u0119dr\u00f3wk\u0119 zacz\u0119li\u015bmy od wej\u015bcia na Leskowiec (918 m n.pm.), szczyt we wschodniej cz\u0119\u015bci Beskidu Ma\u0142ego. To w\u0142a\u015bnie tam, w ma\u0142ym drewnianym schronisku kilometr od wierzcho\u0142ka ku p\u00f3\u0142nocy, mia\u0142em okazj\u0119 zobaczy\u0107 ma\u0142\u017ce\u0144stwo Krygowskich: prof. Zofi\u0119 oraz W\u0142adys\u0142awa \u2013 znanego ju\u017c wtedy cz\u0142owieka g\u00f3r.<\/p>\n<p>Up\u0142yn\u0119\u0142y cztery lata i sp\u0119dza\u0142em tam par\u0119 dni zimowych ferii jako student pierwszego roku polonistyki Uniwersytetu Jagiello\u0144skiego ju\u017c zwi\u0105zany z krakowskim \u015brodowiskiem g\u00f3rskich przewodnik\u00f3w studenckich, maj\u0105cym dwie sekcje: beskidzk\u0105 i tatrza\u0144sk\u0105. Mia\u0142em z sob\u0105 narty i pr\u00f3bowa\u0142em \u0107wiczy\u0107 cho\u0107by jazd\u0119 w skos stoku oraz p\u0142ug, umo\u017cliwiaj\u0105cy jakie takie zsuni\u0119cie si\u0119 z do\u015b\u0107 ci\u0119\u017ckim plecakiem le\u015bnym w\u0105wozikiem do szosy, czyli do autobusu. A w ko\u0144cu do akademika \u201e\u017baczek\u201d, gdzie mieszka\u0142em od jesieni 1959 blisko pi\u0119\u0107 lat formalnie rzecz bior\u0105c, bo faktycznie coraz wi\u0119cej czasu sp\u0119dza\u0142em w Zakopanem i Tatrach, a\u017c 1 stycznia 1964 r. podj\u0105\u0142em prac\u0119 w Zarz\u0105dzie G\u0142\u00f3wnym GOPR, sk\u0105d rych\u0142o przenios\u0142em si\u0119 do Grupy Tatrza\u0144skiej.<\/p>\n<p>Z Pogotowiem G\u00f3rskim zwi\u0105zany by\u0142em od 1962 r., mia\u0142em wi\u0119c mo\u017cliwo\u015b\u0107 bli\u017cszego poznania i tych, kt\u00f3rzy pami\u0119tali Mieczys\u0142awa Kar\u0142owicza (1876 &#8211; 1909), i kt\u00f3rzy sk\u0142adali ratownicze przyrzeczenie na r\u0119ce Mariusza Zaruskiego (1867-1941), i dzia\u0142ali razem z J\u00f3zefem Oppenheimem (1887-1946). Nale\u017celi do nich: Stanis\u0142aw G\u0105sienica Byrcyn starszy (1887-1967), J\u00f3zef G\u0105sienica Wawrytko starszy (1889-1971), Stanis\u0142aw G\u0105sienica Szymk\u00f3w z Lasa (1890-1966), Jan G\u0105sienica Tomk\u00f3w (1901-1988)\u2026 Z tym ostatnim dy\u017curowa\u0142em jeszcze zim\u0105 na Guba\u0142\u00f3wce oraz w Dworcu Tatrza\u0144skim, po s\u0105siedzku Muzeum Tatrza\u0144skiego, bo przecie\u017c tam mie\u015bci\u0142o si\u0119 ongi\u015b TOPR, czyli p\u00f3\u017aniej GOPR i Grupa Tatrza\u0144ska. Jan by\u0142 m\u0142odszym bratem J\u00f3zefa (1887-1942), przewodnika, ratownika i taternika \u2013 tego od Tomkowych Igie\u0142 w Ni\u017cnich Rysach \u2013 i \u017cywym \u0142\u0105cznikiem mi\u0119dzy latami trzydziestymi XX wieku, okresem okupacji i latami powojennymi a\u017c po osiemdziesi\u0105te.<\/p>\n<p>Warto wspomnie\u0107, \u017ce my, najm\u0142odsi, programowo wysy\u0142ani byli\u015bmy do\u015b\u0107 cz\u0119sto na dy\u017cury razem z seniorami, a przecie\u017c wtedy w Pogotowiu pracowa\u0142o si\u0119 do sze\u015b\u0107dziesi\u0105tego pi\u0105tego roku \u017cycia. Dzi\u0119ki czemu ile\u015b tam nocy \u2013 a bywa\u0142o, \u017ce i ca\u0142ych d\u00f3b podczas halnego \u2013 sp\u0119dzi\u0142em zim\u0105 na Kasprowym Wierchu maj\u0105c jeziora czasu do pogaw\u0119dek z takimi interesuj\u0105cymi postaciami, jak Tadeusz G\u0105sienica Giewont (1915-1999), przewodnik, ratownik i skrzypek czy Stanis\u0142aw Marusarz (1909-1981), przewodnik i ratownik, syn J\u0119drzeja Marusarza Jarz\u0105bka (1877-1961), z pierwszej dru\u017cyny TOPR. \u201eNasz\u201d Stanis\u0142aw by\u0142 stryjecznym bratem s\u0142ynnego Stanis\u0142awa Marusarza \u201eDziadka\u201d (1913-1993), skoczka, alpejczyka i kuriera, kt\u00f3rego oczywi\u015bcie te\u017c mia\u0142em szcz\u0119\u015bcie pozna\u0107; tak jak Andrzeja Krzeptowskiego \u201eUjka\u201d, s\u0142ynnego przewodnika i kuriera oraz jego brata J\u00f3zefa Krzeptowskiego II, w m\u0142odo\u015bci narciarza olimpijczyka, a potem gospodarza schronisk w Pi\u0119ciu Stawach i Roztoce.<\/p>\n<p>Narty by\u0142y sta\u0142ym tematem naszych rozm\u00f3w: jako narz\u0119dzie pracy ratowniczej, jako instrument, na kt\u00f3rym mo\u017cna by\u0142o wygra\u0107 na p\u00f3lku dodatkowy zarobek, i jako \u201edeski\u201d do \u015bcigania si\u0119 dla przyjemno\u015bci czy dla sportowego wyczynu. Ja by\u0142em w tej dziedzinie tak s\u0142aby, \u017ce nadrabia\u0142em te zaleg\u0142o\u015bci grotami i wspinaczk\u0105 \u015bcianow\u0105, szczeg\u00f3lnie zim\u0105. To jasne, \u017ce je\u015bli nie chcia\u0142em tylko siedzie\u0107 za biurkiem i przygotowywa\u0107 statystyki wypadk\u00f3w \u2013 a nie chcia\u0142em \u2013 musia\u0142em by\u0107 na tyle sprawny, \u017ceby bezpiecznie zwozi\u0107 kontuzjowanych z Nosala i z g\u00f3rnych partii Kot\u0142\u00f3w G\u0105sienicowego i Goryczkowego czy Padak\u00f3w. Wyobra\u017acie sobie, \u017ce zje\u017cd\u017cali\u015bmy slalomem \u017clebem z Wr\u00f3tek na Kalat\u00f3wki; sta\u0142 tam jeszcze domek startowy. A skoro o Kalat\u00f3wkach, to pami\u0119tam, \u017ce wys\u0142ano mnie tam na obstaw\u0119, gdy zim\u0105 bodaj 1965 r. Jerzy Gruza kr\u0119ci\u0142 jeden z odcink\u00f3w serialu \u201eWojna domowa\u201d. Wtedy pozna\u0142em wspania\u0142\u0105 Alin\u0119 Janowsk\u0105, i po oko\u0142o trzydziestu latach zwozi\u0142em j\u0105 kontuzjowan\u0105 z Kot\u0142a Goryczkowego wsp\u00f3lnie z Arkiem G\u0105sienic\u0105 J\u00f3zkowym (1867-2001).<\/p>\n<p>Zwozi\u0142em rannych na drewnianych toboganach, ale trafi\u0142em ju\u017c na okres duraluminiowych akii. Jak\u017ce przydatnych wiosn\u0105 w \u015bci\u0105ganiu kontuzjowanych na przyk\u0142ad \u017clebem ze \u015awinickiej Prze\u0142\u0119czy, z Buli pod Rysami albo Dolin\u0105 Roztoki. Z ciekawszych sytuacji mam w pami\u0119ci nocny transport m\u0142odej zawodniczki, narciarki, kt\u00f3ra pomieszkiwa\u0142a w pokoju male\u0144kiego hoteliku PKL w g\u00f3rnej stacji na Kasprowym. Akurat z koleg\u0105 dy\u017curowa\u0142em noc\u0105 w trakcie wzmagaj\u0105cego si\u0119 halnego wiatru. Dziewcz\u0119 zacz\u0119\u0142o narzeka\u0107 na nasilaj\u0105ce si\u0119 b\u00f3le \u017co\u0142\u0105dka i uznali\u015bmy, \u017ce nie wolno nam ryzykowa\u0107 i czeka\u0107 do rana \u2013 zreszt\u0105 by\u0142a niewielka szansa na uruchomienie kolejki \u2013 zapakowali\u015bmy wi\u0119c chor\u0105 w solidny \u015bpiw\u00f3r i do akii. Zamie\u0107, ksi\u0119\u017cyc spoza p\u0119dz\u0105cych chmur, walka z gwa\u0142townymi podmuchami na Trawersie, Kocio\u0142 Goryczkowy, Szyjka, Bula nad Polakiem, oki\u015b\u0107 spadaj\u0105ca nam na g\u0142owy w lesie, i wreszcie nasza stacja w domku pani Janiny Pychowej.<\/p>\n<p>Warto mo\u017ce wtr\u0105ci\u0107 \u2013 szczeg\u00f3lnie dla Czytelnik\u00f3w \u015bredniego i m\u0142odego wieku \u2013 \u017ce opowiadam o czasach nie tylko przed-\u015bmig\u0142owcowych, ale i takich, kiedy to zim\u0105 z szeroko rozumianego rejonu Hali G\u0105sienicowej chorych i poszkodowanych transportowa\u0142o si\u0119 znacznie cz\u0119\u015bciej nartostrad\u0105 z Karczmiska ni\u017c samochodem drog\u0105 jezdn\u0105 przez Psi\u0105 Trawk\u0119 i Brzeziny. Wystarczy\u0142o, \u017ce nie dzia\u0142a\u0142 w czasie wiatru wyci\u0105g, a kto\u015b zacz\u0105\u0142 wymachiwa\u0107 r\u0119kami w niecce G\u0105sienicowego lub poni\u017cej, aby trzeba by\u0142o wprz\u0119ga\u0107 si\u0119 mi\u0119dzy dyszelki na d\u0142u\u017cej. Bywa\u0142o, \u017ce to wo\u0142a\u0142 nabity w sobie narciarz. Wnet ta jego tusza dawa\u0142a si\u0119 ratownikom we znaki, trzeba by\u0142o przecie\u017c wyci\u0105gn\u0105\u0107 aki\u0119 z tym szlachetnym \u0142adunkiem na Karczmisko, odsapn\u0105\u0107 chwilk\u0119 i ruszy\u0107, czasem ju\u017c przy czo\u0142\u00f3wkach, nartostrad\u0105 do Ku\u017anic.<br \/>\nNajbardziej po\u017c\u0105dane by\u0142y jednak zw\u00f3zki w Kotle G\u0105sienicowym w s\u0142oneczn\u0105 marcow\u0105 pogod\u0119, na oczach pi\u0119knych kobiet podnosz\u0105cych si\u0119 \u0142askawie z le\u017cak\u00f3w, gdy delikatnie zdejmowali\u015bmy kontuzjowanego z krzese\u0142ka zatrzymanego w\u0142a\u015bnie wyci\u0105gu na g\u00f3rnej stacji, niemal na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki od tych, kt\u00f3rzy si\u0119 tam pracowicie \u201eopalowywali\u201d . Gdy na pocz\u0105tku 1975 r. przeprowadzi\u0142em si\u0119 do Warszawy, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce mia\u0142em tu nie tylko bliskich w \u015brodowisku taternik\u00f3w i speleolog\u00f3w, ale tak\u017ce znajomych ze stok\u00f3w. Spo\u015br\u00f3d ludzi pi\u00f3ra byli to przecie\u017c Wojciech Adamiecki (1934-2008) &#8211; p\u00f3\u017aniejszy ambasador III RP w Izraelu i Maciej Krasicki (1940-1999) \u2013 dziennikarz i scenarzysta, Janusz Rolicki i Jerzy Szperkowicz, Tomasz \u0141ubie\u0144ski i Maciej Wierzy\u0144ski.<\/p>\n<p>Narty by\u0142y nieodzowne w r\u00f3\u017cnych \u2013 je\u015bli tak mo\u017cna powiedzie\u0107 &#8211; wcieleniach. Ba! Przecie\u017c obstawiali\u015bmy rajdy narciarskie. Zamykam oczy i widz\u0119 Eugeniusza Strzebo\u0144skiego (1926-1978) podchodz\u0105cego z nartami na ramieniu i z solidnym plecakiem. Towarzyszymy grupie narciarzy w czasie rajdu wysokog\u00f3rskiego. Pod czujn\u0105 opiek\u0105 stra\u017cy granicznej polskiej i czechos\u0142owackiej idziemy ze schroniska w Roztoce przez Polan\u0119 pod Wysok\u0105 a\u017c pod Polski Grzebie\u0144 \u2013 i potem zje\u017cd\u017camy jako ostatni; cz\u0142apiemy ze schroniska w Pi\u0119ciu Stawach na G\u0142adk\u0105 Prze\u0142\u0119cz, zsuwamy si\u0119 do Cichej i znowu wdrapujemy si\u0119 po stoku a\u017c na Tomanow\u0105 Prze\u0142\u0119cz sk\u0105d na nocleg do schroniska pod Ornakiem. Czerwone Wierchy, Trzydniowia\u0144ski, Starorobocia\u0144ska Dolina, podej\u015bcie z Cichej na Beskid. Zjazd z Kasprowego na Kalat\u00f3wki na uroczyste zako\u0144czenie rajdu. Apteczki, szyny do usztywniania ko\u0144czyn, banda\u017ce, ma\u0142e \u015brubokr\u0119ty i obc\u0105\u017cki, \u017ceby radzi\u0107 sobie wysoko na grani z narciarskim wi\u0105zaniem\u2026<\/p>\n<p>Blisko by\u0142em z J\u00f3zefem Uzna\u0144skim (1924-2012), wybitnym narciarskim talentem i \u015bwietnym ratownikiem. Dobrze si\u0119 zapowiada\u0142 jako zjazdowiec Rafa\u0142 Mikiewicz (1946-2001), ale kontuzja przerwa\u0142a mu sportow\u0105 karier\u0119. Mia\u0142em te\u017c okazj\u0119 pracowa\u0107 z wybitnym biegaczem Andrzejem Matej\u0105, znakomitym dwuboist\u0105 Stanis\u0142awem \u0141ukaszczykiem Zb\u00f3jnikiem oraz z pi\u0119knie i skutecznie je\u017cd\u017c\u0105cym Maciejem G\u0105sienic\u0105. Du\u017cej klasy zawodnikiem w konkurencjach alpejskich by\u0142 Bogus\u0142aw Paluszek, i jestem rad, \u017ce swego czasu mog\u0142em stanowi\u0107 z nim zesp\u00f3\u0142 \u201edo zw\u00f3zki\u201d, tak jak ze \u015bwietnym prawdziwym Profesorem od nart \u2013 Adamem Maraskiem , a tak\u017ce Adamem Borkowskim i Tomaszem G\u0105sienic\u0105 Mracielnikiem. Dzi\u0119kuj\u0119 wam za to!\u201d.<\/p>\n<p>A ja dzi\u0119kuj\u0119 Tobie, Michale.<br \/>\nPS W najbli\u017cszym wydaniu \u201eSki Magazynu\u201d, za kilka dni, wydrukujemy ostatni ju\u017c tekst Micha\u0142a Jagie\u0142\u0142y.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Smutna wie\u015b\u0107 z Zakopanego: zmar\u0142 tam Micha\u0142 Jagie\u0142\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[152,26],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3958"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3958"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3958\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3961,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3958\/revisions\/3961"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3958"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3958"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3958"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}