
{"id":4139,"date":"2016-05-09T11:13:40","date_gmt":"2016-05-09T09:13:40","guid":{"rendered":"http:\/\/narty.blog.polityka.pl\/?p=4139"},"modified":"2016-05-09T11:29:55","modified_gmt":"2016-05-09T09:29:55","slug":"karkonoski-prl","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/2016\/05\/09\/karkonoski-prl\/","title":{"rendered":"Karkonoski PRL"},"content":{"rendered":"<p>A\u017c trudno uwierzy\u0107, ale wci\u0105\u017c s\u0105 w polskich g\u00f3rach miejsca, gdzie w najlepsze panuje my\u015blenie rodem z PRL. A przecie\u017c od tych koszmarnych czas\u00f3w min\u0119\u0142o ju\u017c ponad \u0107wier\u0107 wieku. Na dodatek dotyczy to g\u00f3r przepi\u0119knych, bo Karkonoszy.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nNigdy nie je\u017adzi\u0142em tam na nartach, a \u017ce s\u0142ysza\u0142em o Karkonoszach wiele dobrego, wi\u0119c kiedy tylko nadarzy\u0142a si\u0119 okazja, postanowi\u0142em zobaczy\u0107 miejsce cho\u0107by latem. Faktycznie, jest pi\u0119knie. Na grani Szrenic\u0105 a \u0141abskim Szczytem wci\u0105\u017c zalega \u015bnieg. Jest te\u017c oczywi\u015bcie w imponuj\u0105cych \u015anie\u017cnych Kot\u0142ach. Z doliny wida\u0107, \u017ce pokrywa tak\u017ce g\u00f3rne partie p\u00f3\u0142nocnych zboczy \u015anie\u017cki. A na dodatek w Szklarskiej Por\u0119bie nie ma t\u0142oku\u2026<\/p>\n<p>Sielank\u0119 psuj\u0105 jednak, pozorne tylko, drobiazgi. Mo\u017ce nawet nie ma co m\u00f3wi\u0107 za du\u017co o cenach, bo te w g\u00f3rskich kurortach bywaj\u0105 wysokie. Jedno tylko: s\u0142ono zap\u0142aci\u0107 musz\u0105 ci, kt\u00f3rzy nie maj\u0105 wystarczaj\u0105cej kondycji, by \u201ez buta\u201d wyj\u015b\u0107 na Szrenic\u0119 i chc\u0105 dotrze\u0107 tam wyci\u0105giem.\u00a0Ot\u00f3\u017c bilet na wjazd i zjazd ze Szklarskiej na szczyt kosztuje doros\u0142ego 35 z\u0142 (a dziecko do lat dwunastu niewiele mniej, bo 27,50). To sporo, zwa\u017cywszy \u017ce krzese\u0142ka (cho\u0107 dwuodcinkowe) nie s\u0105 d\u0142ugie, a za to mocno wys\u0142u\u017cone. Rzecz dotyczy tymczasem sporej grupy go\u015bci: zw\u0142aszcza ma\u0142ych dzieci i ich rodzic\u00f3w (wtedy, policzmy, trzeba zap\u0142aci\u0107 w najlepszym wypadku \u2013 kiedy w g\u00f3r\u0119 z dzieciakiem wyjedzie tylko jeden opiekun \u2013 ponad 60 z\u0142), ale te\u017c os\u00f3b w s\u0142usznym wieku czy tez cierpi\u0105cych na choroby serca, a wreszcie po prostu niewprawionych w g\u00f3rskich w\u0119dr\u00f3wkach.<\/p>\n<p>Ju\u017c jednak klasycznym znakiem peerelowskiej mentalno\u015bci zarz\u0105dc\u00f3w tzw. Ski Arena Szrenica jest fakt, \u017ce kasa przyjmuje wy\u0142\u0105cznie\u2026 got\u00f3wk\u0119. Tak, tak: za bilety na wyci\u0105gi na Szrenic\u0119 nie mo\u017cna zap\u0142aci\u0107 kart\u0105! Wi\u0119cej: o ile w zimie w pobliskiej kawiarni dzia\u0142a bankomat, to po sezonie zosta\u0142 on zdemontowany. Je\u015bli wi\u0119c potencjalny klient wyci\u0105g\u00f3w nie ma akurat przy sobie pliku banknot\u00f3w, musi zej\u015b\u0107 do odleg\u0142ego o ponad kilometr supermarketu, tam wybra\u0107 potrzebne pieni\u0105dze i wr\u00f3ci\u0107 z nimi pod kas\u0119. O ile oczywi\u015bcie wcze\u015bniej si\u0119 nie w\u015bcieknie i zrezygnuje z wyprawy.<\/p>\n<p>W samej Szklarskiej oznak PRL jest na dodatek nieco wi\u0119cej. W dni powszednie za parking w okolicach wyci\u0105gu pobieranych jest 20 z\u0142otych. Zdarzaj\u0105 si\u0119 wypo\u017cyczalnie sprz\u0119tu, w kt\u00f3rych narty trzeba odda\u0107 do godziny 16.30 \u2013 mimo \u017ce dopiero wtedy ko\u0144cz\u0105 prac\u0119 wyci\u0105gi (nie m\u00f3wi\u0105c o tym, \u017ce mo\u017ce klienci chcieliby po nartach wypi\u0107 piwo czy co\u015b zje\u015b\u0107). S\u0105 i takie, kt\u00f3re atakuj\u0105 ma\u0142o przyjaznymi poleceniami w rodzaju \u201ePrzed oddaniem sprz\u0119tu nale\u017cy oczy\u015bci\u0107 go ze \u015bniegu\u201d. Owszem, jest to dobry obyczaj, tyle \u017ce je\u015bli go\u015b\u0107 go nie dochowa, to trudno: musi to nale\u017ce\u0107 do obs\u0142ugi wypo\u017cyczalni. Itd. itp.<\/p>\n<p>Jedynym dobrym skojarzeniem z PRL s\u0105 w Szklarskiej Por\u0119bie znakomite\u2026 lody o tej w\u0142a\u015bnie nazwie serwowane w jednej z cukierni przy g\u0142\u00f3wnej ulicy miasteczka (nazywaj\u0105cej si\u0119 sk\u0105din\u0105d, na razie, \u201e1 Maja\u201d).<\/p>\n<p>A tu jeszcze media donosz\u0105, \u017ce po polskiej stronie nieodleg\u0142ej \u015anie\u017cki nie b\u0119dzie mo\u017cna ju\u017c skorzysta\u0107 z\u2026 toalet. Instytut Meteorologii, kt\u00f3ry jest w\u0142a\u015bcicielem tamtejszego \u201espodka\u201d, z powodu stanu technicznego dolnych partii obiektu nie planuje mianowicie ani przetargu na wydzier\u017cawienie tamtejszej restauracji, ani udost\u0119pnienia znajduj\u0105cych si\u0119 tam szalet\u00f3w. Na szczycie dzia\u0142a zatem jedynie toaleta w g\u00f3rnej stacji wyci\u0105gu po czeskiej stronie. To jednak nieco za ma\u0142o, a na \u015anie\u017cce warunki nie pozwalaj\u0105 na ustawienie toalet typu toi-toi. Karkonoski Park Narodowy zamierza zatem postawi\u0107 na R\u00f3wni pod \u015anie\u017ck\u0105 tablice z informacj\u0105, \u017ce to tam jest ostatnia toaleta po polskiej stronie.<\/p>\n<p>Jak tu si\u0119 dziwi\u0107, \u017ce rodzime kurorty g\u00f3rskie podupadaj\u0105?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>A\u017c trudno uwierzy\u0107, ale wci\u0105\u017c s\u0105 w polskich g\u00f3rach miejsca, gdzie w najlepsze panuje my\u015blenie rodem z PRL. A przecie\u017c od tych koszmarnych czas\u00f3w min\u0119\u0142o ju\u017c ponad \u0107wier\u0107 wieku. Na dodatek dotyczy to g\u00f3r przepi\u0119knych, bo Karkonoszy.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[168,169],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4139"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4139"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4139\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4143,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4139\/revisions\/4143"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4139"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4139"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4139"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}