
{"id":482,"date":"2011-01-24T05:37:50","date_gmt":"2011-01-24T04:37:50","guid":{"rendered":"http:\/\/narty.blog.polityka.pl\/?p=482"},"modified":"2011-01-25T20:55:54","modified_gmt":"2011-01-25T19:55:54","slug":"cuda-w-alpbachtal","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/2011\/01\/24\/cuda-w-alpbachtal\/","title":{"rendered":"Cuda w Alpbachtal"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2011\/01\/alpbach9.jpg\"><\/a><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2011\/01\/alpabach6.jpg\"><\/a><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2011\/01\/alpbach.jpg\"><\/a><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2011\/01\/alpbach5.jpg\"><\/a><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2011\/01\/alpbach7.jpg\"><\/a>Rodzinny o\u015brodek ze wspania\u0142ymi mo\u017cliwo\u015bciami jazdy off piste, niez\u0142y \u015bnieg pomimo trwaj\u0105cej dob\u0119 ulewy, piwo warzone przez mistrza ekstremalnych rajd\u00f3w sidecar\u00f3w, wioska z tytu\u0142em \u201enajpi\u0119kniejszej\u201d w ca\u0142ych Alpach austriackich oraz miasto szk\u0142em s\u0142yn\u0105ce \u2013 taka mog\u0142aby by\u0107 najkr\u00f3tsza wizyt\u00f3wka dolina Alpbachtal.<br \/>\nNie\u017ale, prawda? Tymczasem w Polsce jest to miejsce niemal nieznane, cho\u0107 mo\u017cna tam \u0142atwo bezpiecznie i szybko dojecha\u0107: dolina le\u017cy ledwie 140 km za Monachium, a 60 km przed Innsbruckiem.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2011\/01\/alpbach5.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-486\" title=\"alpbach5\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2011\/01\/alpbach5-300x199.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"199\" srcset=\"\/narty\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/alpbach5-300x199.jpg 300w, \/narty\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/alpbach5.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a>\u00a0<em>Alpbachtal (fot. Tomek Rakoczy)<\/em><\/p>\n<p>Sam pierwszy raz dotar\u0142em tam przed rokiem, a swoje jak najbardziej pozytywne wra\u017cenia z przyjemno\u015bci\u0105 tu przekaza\u0142em (<a href=\"http:\/\/narty.blog.polityka.pl\/?p=231\" target=\"_blank\">\u201eMa\u0142a wioska z nagrodami\u201d, <\/a>8 lutego 2010 r.). Niedawno, w ramach wyprawy Austrostrada 2011, mia\u0142em okazj\u0119 by\u0107 w Alpbachtal ponownie. I znowu by\u0142o dobrze, cho\u0107 pogoda wr\u00f3\u017cy\u0142a jak najgorzej.<br \/>\nOt\u00f3\u017c kiedy dotarli\u015bmy do hotelu Pirchner Hof w miasteczku Reith, kt\u00f3ry mia\u0142 by\u0107 nasz\u0105 baz\u0105 wypadow\u0105 w rejonie Tiroler Aplbachtal Seeland, la\u0142 mocny deszcz. Mi\u0142a obs\u0142uga i przednia kolacja (jej szczeg\u00f3\u0142owy opis \u2013 oraz inne relacje, zdj\u0119cia i filmy ze wszystkich etap\u00f3w tego przedsi\u0119wzi\u0119cia \u2013 mo\u017cna znale\u017a\u0107 na blogu <a href=\"WWW.snowtour.austria.info\" target=\"_blank\">Austrostrady<\/a>) tylko cz\u0119\u015bciowo by\u0142y w stanie poprawi\u0107 nastroje.<br \/>\nRano dalej la\u0142o. Najwi\u0119ksi w\u015br\u00f3d nas zapale\u0144cy i optymi\u015bci (w tym ja) po \u015bniadaniu zeszli oczywi\u015bcie do narciarni. Mieli\u015bmy nadziej\u0119, \u017ce wy\u017cej, na 2000 m n.p.m., mo\u017ce \u015bnie\u017cy\u0107. Jednak Michael, nasz przewodnik, przyjecha\u0142 ze z\u0142ymi wiadomo\u015bciami: deszcz pada\u0142 i tam. Uzna\u0142 wi\u0119c, \u017ce narty w takich warunkach nie maj\u0105 sensu. W zamian zaproponowa\u0142 wypraw\u0119 do\u2026 lokalnego browaru.<\/p>\n<p>Nasze przypuszczenia co do jej fina\u0142u, okaza\u0142y si\u0119 jednak mocno odmienne od tego, czym si\u0119 w rzeczywisto\u015bci sko\u0144czy\u0142a. Najpierw wszystko sz\u0142o jednak zgodnie z przewidywaniami. Kwadrans po dziesi\u0105tej ca\u0142a nasza ekipa by\u0142a ju\u017c po paru piwach.<\/p>\n<p>Josep \u201eJoe\u201d Moser robi swoje piwo w pomieszczeniu licz\u0105cym ledwie\u2026 100 m kwadratowych (10 na 10 metr\u00f3w). Sam wykona\u0142 kadzie i inne instalacje. Sam tak\u017ce opracowa\u0142 \u2013 i ci\u0105gle doskonali \u2013 receptury. Efektem jest 7 tys. litr\u00f3w piwa rocznie. Joe zasadnie podkre\u015bla na etykietach \u201eMein bier \u2013 das beste aus der natur\u201d (\u201eMoje piwo \u2013 najlepsze z natury\u201d). Przekonuje bowiem chocia\u017cby, jak wielki wp\u0142yw na smak napoju na woda \u2013 a t\u0119 czerpie j\u0105 z g\u00f3rskiego \u017ar\u00f3d\u0142a, bo jest du\u017co bardziej mi\u0119kka ni\u017c ta u\u017cywana w samym Alpbach (sk\u0105din\u0105d te\u017c \u015bwietna i mo\u017cna j\u0105 bez obaw pi\u0107 prosto z kranu).<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2011\/01\/alpbach9.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-483\" title=\"alpbach9\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2011\/01\/alpbach9-300x201.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"201\" srcset=\"\/narty\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/alpbach9-300x201.jpg 300w, \/narty\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/alpbach9.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a>\u00a0<em>Ekipa w pracy (fot. Tomek Rakoczy)<\/em><\/p>\n<p>Joe warzy a\u017c 5 rodzaj\u00f3w piwa. A \u017ce jego browar znajduje si\u0119 tu\u017c przy dolnej stacji kolejki P\u00f6glbahn, jednego z trzech obszar\u00f3w narciarskich Alpbachtal \u2013 w sezonie spor\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 produkcji wypijaj\u0105 od razu narciarze. Po dniu sp\u0119dzonym na stoku przychodz\u0105 zwykle prosto do browaru Joe, cho\u0107 obok s\u0105 tak\u017ce inne, zdawa\u0142oby si\u0119 bardziej ekskluzywne, lokale, oferuj\u0105ce m.in. piwa \u015bwiatowych marek.<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d narciarzy w\u0142a\u015bnie wielk\u0105 popularno\u015bci\u0105 cieszy si\u0119 piwo grzane \u2013 faktycznie, jest du\u017co lepsze i ciekawsze w smaku od znanego gluhweina (a nie zawiera cukru i, jak zapewnia Joe, nawet po wypiciu sporej ilo\u015bci nie ma mowy o kacu). \u015awietny aromat i barw\u0119 ma te\u017c ciemny (a zawieraj\u0105cy ledwie 4 proc. alkoholu) keller. Joe podaje te\u017c oczywi\u015bcie lager (zwickl) oraz pszeniczny weizen. A za chlub\u0119 swojego browaru uwa\u017ca \u201elimitowan\u0105 edycj\u0119\u201d d\u0142u\u017cej dojrzewaj\u0105cego i mocniejszego (7,2 proc. alkoholu) piwa \u201ebo\u017conarodzeniowego\u201d. Do ka\u017cdego u\u017cywa si\u0119 odpowiedniego kufla lub kieliszka.<\/p>\n<p>Flaszka 0,75 litra ka\u017cdego z podstawowych rodzaj\u00f3w piwa kosztuje 4 euro, butla dwulitrowa\u00a0 \u2013 13 euro, a trzylitrowa \u2013 16 euro (oczywi\u015bcie mo\u017cna si\u0119 potargowa\u0107). Joe serwuje te\u017c na miejscu zak\u0105ski w postaci r\u00f3wnie\u017c miejscowych precli i baranio-wo\u0142owej kie\u0142basy. Piwa Joe Mosera nie mo\u017cna kupi\u0107 poza Albachtal. Serwuje je tylko w swoim browarze, a sprzedaje jedynie lokalnym restauracjom i pubom w dolinie. Na \u015bwiecie jest jeden sklep, kt\u00f3ry na p\u00f3\u0142kach ma \u201eMein Bier\u201d \u2013 to SPAR w\u2026 Alpbach. W ca\u0142ym Tyrolu uchowa\u0142o si\u0119 ledwie 6-7 podobnych ma\u0142ych browar\u00f3w \u2013 pozosta\u0142e wch\u0142on\u0119\u0142y wielkie koncerny typu Heinecken czy Carlsberg.<\/p>\n<p>Ale Joe Moser ma jeszcze jedn\u0105 pasj\u0119 \u2013 s\u0105 ni\u0105 sidecary, czyli trzyko\u0142owe motocykle, kt\u00f3re kierowca prowadzi w pozycji g\u0142\u0119bokiego przykl\u0119ku (niemal le\u017c\u0105\u0107 na brzuchu), a znajduj\u0105cy si\u0119 na nim pasa\u017cer (a w zasadzie co-driver) musi precyzyjnie balansowa\u0107 na zakr\u0119tach. Maszyny te, wyposa\u017cone w silniki o mocy 250 koni mechanicznych i wa\u017c\u0105ce ok. 200 kg, mog\u0105 jecha\u0107 z pr\u0119dko\u015bci\u0105 grubo powy\u017cej 200 km\/h, a przyspieszenie maj\u0105 lepsze ni\u017c bolidy Formu\u0142y I (pr\u0119dko\u015b\u0107 od 0 do 100 km\/h osi\u0105gaj\u0105 w 2,8 sekundy).<\/p>\n<p>Okazuje si\u0119, \u017ce Joe Moser tak\u017ce jako rajdowiec ma spore osi\u0105gni\u0119cia \u2013 w 2009 roku zaj\u0105\u0142 pi\u0105te miejsce w mistrzostwach \u015bwiata, a niedawno otar\u0142 si\u0119 o ustanowienie nowego rekordu pr\u0119dko\u015bci. Joe, pr\u00f3cz swojego piwa, pokaza\u0142 wi\u0119c nam tak\u017ce swoje motory (nawet filigranowy Andrzej Osuchowski z trudem zmie\u015bci\u0142 si\u0119 na miejscu dla kierowcy) \u2013 oraz silnik, kt\u00f3ry przygotowuje na kolejn\u0105 pr\u00f3b\u0119 pobicia sidecarowego rekordu pr\u0119dko\u015bci. \u017byczyli\u015bmy mu wszyscy szczerze powodzenia, bo to prawdziwie ekstremalny sport!<\/p>\n<p>Po wizycie u pe\u0142nego humoru piwowara-rajdowca, zwiedzili\u015bmy po\u0142o\u017cone u wlotu doliny najmniejsze miasto Austrii (ma ledwie 450 obywateli) \u2013\u00a0 Rattenberg. Jego historia si\u0119ga prze\u0142omu XIV i XV wieku: nad miasteczkiem g\u00f3ruj\u0105 ruiny mur\u00f3w i baszt zamku z tego okresu, a uk\u0142ad g\u0142\u00f3wnej ulicy i architektura le\u017c\u0105cych przy niej kamienic pozosta\u0142y niezmienione. Rattenberg s\u0142ynie jednak g\u0142\u00f3wnie z licz\u0105cej 400 lat tradycji w produkcji rozmaitego rodzaju ozd\u00f3b ze szk\u0142a. Jest w\u015br\u00f3d nich bi\u017cuteria (m.in. firmowana teraz przez Swarovskiego) i wszelkiego typu kieliszki, ale te\u017c szklane rze\u017aby (przyk\u0142adowo, ceny szklanej instalacji Dario Fagiolo \u201eTre tre\u201d wynosi 10 900 euro) oraz\u2026 puchary sportowe (to tu powsta\u0142y swego czasu puchary dla zwyci\u0119zc\u00f3w alpejskiego World Cup FIS, w\u015br\u00f3d nich Hermanna \u201eHerminatora\u201d Maiera).<br \/>\nAle wci\u0105\u017c czekali\u015bmy na \u015bnieg\u2026<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia przynajmniej przesta\u0142 pada\u0107 deszcz. Ale to trwaj\u0105cej ponad dob\u0119 ulewie ju\u017c bez wi\u0119kszej nadziei ruszyli\u015bmy szuka\u0107 resztek \u015bniegu. Celem by\u0142 g\u0142\u00f3wny obszar narciarski doliny Alpbachtal, czyli p\u00f3\u0142nocne zbocza masywu Wiedersberger Horn (si\u0119gaj\u0105ce 2128 m n.p.m.). Rych\u0142o okaza\u0142o si\u0119, \u017ce mimo pogodowej katastrofy (wszak to deszcz w\u0142a\u015bnie, w du\u017co wi\u0119kszym stopniu ni\u017c cho\u0107by wysoka temperatura, jest najwi\u0119kszym wrogiem \u015bniegu), wci\u0105\u017c by\u0142o tam po czym je\u017adzi\u0107.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2011\/01\/alpabach6.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-484\" title=\"alpabach6\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2011\/01\/alpabach6-300x184.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"184\" srcset=\"\/narty\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/alpabach6-300x184.jpg 300w, \/narty\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/alpabach6.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a>\u00a0\u015anieg <em>w Alpbach po trwaj\u0105cej\u00a0dob\u0119 ulewie (fot. Tomek Rakoczy)<\/em><\/p>\n<p>Na stokach Wiedersberger Horn wytyczono 50 km tras r\u00f3\u017cnego stopnia trudno\u015bci (14 km niebieskich, 33 km czerwonych, 5 km czarnych), po\u0142o\u017conych mi\u0119dzy 600 a 2025 m n.p.m. Obs\u0142uguje je 21 wyci\u0105g\u00f3w (3 gondole, 5 krzese\u0142ek plus orczyki i talerzyki). Instalacje stacji pochodz\u0105 w wi\u0119kszo\u015bci sprzed paru lat \u2013 nie ma wi\u0119c podgrzewanych siedze\u0144 wyci\u0105g\u00f3w krzese\u0142kowych czy ruchomych schod\u00f3w na perony gondolek, stanowi\u0105cych ju\u017c standard w topowych stacjach. Lecz przecie\u017c wielu narciarzy uwa\u017ca takie udogodnienia, czasem s\u0142usznie, za przejaw wygodnictwa niegodnego ludzi g\u00f3r.<\/p>\n<p>Wol\u0105 chocia\u017cby, je\u015bli zamiast wszechobecnych s\u0142up\u00f3w wyci\u0105g\u00f3w, gdzie\u015b na stoku stoi stara bac\u00f3wka czy chata (a w Inneralpbach, jednej z wiosek doliny w niekt\u00f3rych z nich mo\u017cna nawet zanocowa\u0107 \u2013 w do\u015b\u0107 sparta\u0144skich warunkach, lecz to tylko dodaje smaku przygodzie). Nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o mo\u017cliwo\u015bci poje\u017cd\u017cenia poza wytyczonymi trasami \u2013 a i to zapewnia Alpbachtal, bo teren\u00f3w do urozmaiconego, ale stosunkowo bezpiecznego (pod wzgl\u0119dem lawin) freeride\u2019u jest tu sporo.<\/p>\n<p>Nam uda\u0142o si\u0119 nawet znale\u017a\u0107 (i to w okolicy jednego z krzese\u0142ek) kilka nieprzeje\u017cd\u017conych miejsc. Zrobili\u015bmy kilka dziewiczych zjazd\u00f3w, uciekaj\u0105c niemal przez id\u0105cymi w nasze \u015blady kolejnymi grupkami narciarzy. \u015anieg by\u0142 wprawdzie miejscami ci\u0119\u017cki \u2013 ca\u0142\u0105 poprzedni\u0105 dob\u0119 i na tej wysoko\u015bci pada\u0142 przecie\u017c deszcz, a kiedy chmury znikn\u0119\u0142y, to pojawi\u0142o si\u0119 pe\u0142ne s\u0142o\u0144ce i wci\u0105\u017c utrzymywa\u0142a si\u0119 dodatnia temperatura \u2013 ale je\u017adzi\u0142o si\u0119 w nim ca\u0142kiem przyjemnie.<\/p>\n<p>Dodatkow\u0105 atrakcj\u0105 by\u0142y przepi\u0119kne widoki z grzbietu masywu: z jednej strony na dolin\u0119 Zillertal, z drugiej za\u015b na Alpy Kitzb\u00fchelskie (sk\u0105din\u0105d Alpbachtal jest cz\u0142onkiem zwi\u0105zku Verbund Kitzb\u00fcheler Alpen, co skutkuje rozmaitymi udogodnieniami i zni\u017ckami dla go\u015bci obu region\u00f3w).<\/p>\n<p>Seba Litner i Osuch sprawdzili te\u017c nowy (otwarty w tym sezonie) miejscowy funpark \u2013\u00a0 skocznie wprawdzie nie s\u0105 wielkich rozmiar\u00f3w, ale zrobili kilka atrakcyjnych trick\u00f3w. Sebie nawet w tych warunkach (rozmi\u0119k\u0142y najazd i wybicie) uda\u0142o si\u0119 skoczy\u0107 efektown\u0105 kombinacj\u0119 zwan\u0105 w freestyle\u2019owym slangu \u201erodeo pi\u0119\u0107\u201d. Ale zachwycony by\u0142 zw\u0142aszcza Osuch, kt\u00f3ry po wskaz\u00f3wkach m\u0142odszego kolegi-eksperta, pierwszy raz w \u017cyciu zaliczy\u0142 \u201etr\u00f3jk\u0119 z double safety\u201d\u2026<\/p>\n<p><em><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2011\/01\/alpbach7.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-487\" title=\"alpbach7\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2011\/01\/alpbach7-300x191.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"191\" srcset=\"\/narty\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/alpbach7-300x191.jpg 300w, \/narty\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/alpbach7.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a>\u00a0Ch\u0142opaki sobie skacz\u0105 (fot. Tomek Rakoczy)<\/em><\/p>\n<p>Na tym jednak nasze narty w Alpbachtal si\u0119 nie sko\u0144czy\u0142y. Wieczorem pojechali\u015bmy bowiem na Reitherkogel (w miejscowo\u015bci Reith, nieopodal godnego polecenia z racji go\u015bcinnej atmosfery i godnej kuchni hotelu Pirchner Hof, w kt\u00f3rym mieszkamy). Od dw\u00f3ch sezon\u00f3w trzy razy w tygodniu mo\u017cna tam je\u017adzi\u0107 na nartach b\u0105d\u017a snowboardzie tak\u017ce po zapadni\u0119ciu zmroku. To trzeci co do d\u0142ugo\u015bci o\u015bwietlony stok (a w zasadzie kombinacja tras) w Alpach austriackich. Ma a\u017c 4 kilometry, obs\u0142uguje go wygodne o\u015bmioosobowa gondolka i dwa orczyki. Na dodatek o\u015bwietlony jest w wi\u0119kszej cz\u0119\u015bci wydajnymi reflektorami halogenowymi, dzi\u0119ki czemu pod\u0142o\u017ce wida\u0107 doskonale \u2013 je\u017adzi si\u0119 zatem bezpiecznie, a r\u00f3wnocze\u015bnie w niecodziennej atmosferze. A z racji d\u0142ugo\u015bci i nachylenia tras (jeden z wariant\u00f3w uznaje si\u0119 nawet za przeznaczony \u201edla ekspert\u00f3w\u201d) nie ma mowy o znudzeniu.<\/p>\n<p>A ju\u017c na sam koniec tego nieoczekiwanie wyczerpuj\u0105cego dnia, dotarli\u015bmy do samego Alpbach na tzw. Blue Night. To organizowana tylko raz w sezonie plenerowa zabawa na tamtejszym rynku. Wioska o\u015bwietlana jest tego wieczoru na niebiesko, atrakcj\u0105 s\u0105 pokazy ta\u0144ca z pochodniami i serwowana przez DJ-\u00f3w lokalnego radia muzyka, a wielki fina\u0142 to pokaz fajerwerk\u00f3w. Oko\u0142o p\u00f3\u0142nocy impreza przenosi si\u0119 do miejscowych pub\u00f3w. Szcz\u0119\u015bliwie, pr\u00f3cz tego wyj\u0105tkowego wieczoru Alpbach jest cichym, zacisznym i pi\u0119knym miejscem.<\/p>\n<p>Nie bez powodu szczyci si\u0119 tytu\u0142em \u201eNajpi\u0119kniejszej wioski w Austrii\u201d, o czym informuje m.in. wielka tablica przy wje\u017adzie do miejscowo\u015bci. Laur ten nadali Alpbach sami Austriacy. Nie jest to zreszt\u0105 jedyny jej tytu\u0142 do chwa\u0142y. Brytyjski magazyn \u201eThe Good Skiing\u201d uzna\u0142 j\u0105 za \u201enajlepszy kameralny o\u015brodek narciarski w Europie\u201d (i nada\u0142 nawi\u0105zuj\u0105cy do presti\u017cu Hollywood laur \u201eBia\u0142ego Oskara\u201d); \u201eAtlas narciarski ADAC 2009\u201d przyzna\u0142 Alpbach pierwsz\u0105 lokat\u0119 w kategorii \u201eMa\u0142e, ale doskona\u0142e\u201d; miejsce w czo\u0142\u00f3wce rankingu \u201eUrokliwe miejscowo\u015bci narciarskie\u201d da\u0142 wiosce tak\u017ce szwedzki magazyn \u201eAka Skidor\u201d. Z kolei jeden z magazyn\u00f3w zajmuj\u0105cych si\u0119 turystyk\u0105 letni\u0105 okre\u015bli\u0142 j\u0105 jako \u201enajpi\u0119kniej ukwiecon\u0105\u201c miejscowo\u015b\u0107 austriackich Alp.<\/p>\n<p>Nic zreszt\u0105 dziwnego. W Alpbach nie ma mowy o jakichkolwiek blokowiskach \u2013 nawet najwi\u0119ksze i najnowsze hotele s\u0105 doskonale wpasowane w krajobraz i idealnie komponuj\u0105 si\u0119 z pozosta\u0142ymi budynkami wioski (jak zdradzi\u0142 nam Michael Mairhofer z Alpbachtal Seenland Tourismus, miejscowi ustalili, \u017ce domy w wiosce mog\u0105 mie\u0107 najwy\u017cej trzy pi\u0119tra, musz\u0105 by\u0107 wyko\u0144czone drewnem i mie\u0107\u2026 balkony). I dobrze: bo te najstarsze zabudowania miewaj\u0105 tam ponad 400 lat (pierwsze zapisy o wiosce pochodz\u0105 z 1150 r.)! Niekt\u00f3re gasthofy nad drzwiami dumnie eksponuj\u0105 daty powstania budynku: a to 1608, a to 1634.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/\/2011\/01\/alpbach.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-485\" title=\"alpbach\" src=\"\/wp-content\/uploads\/\/2011\/01\/alpbach-300x202.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"202\" srcset=\"\/narty\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/alpbach-300x202.jpg 300w, \/narty\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/alpbach.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a>\u00a0<em>Jeden z XVII-wiecznych go\u015bci\u0144c\u00f3w w Alpbach (fot. Tomek Rakoczy)<\/em><\/p>\n<p>Romantikhotel proponuje nawet pok\u00f3j, w kt\u00f3rym zachowano wystr\u00f3j pochodz\u0105cy pono\u0107 z okolic XV czy XVI w. (\u201eJest do\u015b\u0107 ciemny, lecz pi\u0119kny\u201d \u2013 zachwala Michael). Ba, w Alpbach \u2013 pr\u00f3cz owej Blue Night &#8211; rzadko\u015bci\u0105 s\u0105 nawet dyskoteki \u2013 wieczory sp\u0119dza si\u0119 raczej na kolacjach w gasthofach b\u0105d\u017a przy piwie i sznapsach w lokalnych barach, gdzie ucztuj\u0105 i miejscowi, i go\u015bcie (oraz instruktorzy trzech tamtejszych szk\u00f3\u0142ek narciarsko-snowboardowych). \u017bycie toczy si\u0119 jakby wolniej, by nie rzec: sennie. Gospodarze s\u0105 wobec go\u015bci autentycznie \u017cyczliwi, a nie zdawkowo uprzejmi.<\/p>\n<p>A jeszcze trzeba do tego doda\u0107 szczeg\u00f3lne warunki i atrakcje, jakie Alpbach oferuje ucz\u0105cym si\u0119 narciarstwa i snowboardu dzieciom. Wiem co\u015b o tym, bo w minionym sezonie z tamtejszej szko\u0142y Ski Activ i miejscowego Kids Center korzysta\u0142 m\u00f3j w\u00f3wczas 5-letni Kuba. Do dzi\u015b pami\u0119ta, jak mierz\u0105cy blisko 2 metry Pan Instruktorem (nazywany przez koleg\u00f3w Big Rudi) uczy\u0142 go jazdy mi\u0119dzy garbami.<\/p>\n<p>A teraz w Alpbachtal pada \u015bnieg&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rodzinny o\u015brodek ze wspania\u0142ymi mo\u017cliwo\u015bciami jazdy off piste, niez\u0142y \u015bnieg pomimo trwaj\u0105cej dob\u0119 ulewy, piwo warzone przez mistrza ekstremalnych rajd\u00f3w sidecar\u00f3w, wioska z tytu\u0142em \u201enajpi\u0119kniejszej\u201d w ca\u0142ych Alpach austriackich oraz miasto szk\u0142em s\u0142yn\u0105ce \u2013 taka mog\u0142aby by\u0107 najkr\u00f3tsza wizyt\u00f3wka dolina Alpbachtal. Nie\u017ale, prawda? Tymczasem w Polsce jest to miejsce niemal nieznane, cho\u0107 mo\u017cna tam \u0142atwo [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/482"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=482"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/482\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=482"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=482"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/narty\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=482"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}