Penrose rysuje prostokąt: nieskończone światy cyklicznej kosmologii konforemnej

Najwybitniejszy chyba współczesnych fizyk teoretyczny i noblista Roger Penrose znany jest nie tylko z twierdzenia o osobliwościach i kwazikryształów, ale też z zakładającej nieskończony ciąg wszechświatów cyklicznej kosmologii konforemnej. Co to takiego?
Penrose lubi rysować. Znane są jego rysunki przedstawiające struktury kwazikrystaliczne, zapełniające płaszczyznę w regularny, aczkolwiek nie cykliczny sposób. Inne jego rysunki przedstawiają w uproszczony sposób Wszechświat.
Oś x wyobraża trzy nasze wymiary przestrzenne, oś y – upływ czasu (rośnie do góry). Wykres taki może się u góry skończyć punktem, wielkim kolapsem Wszechświata. Tak też wyobrażano sobie przyszłość świata przed odkryciem ciemnej energii. Nie wiadomo, czym ona jest, ale przyspiesza rozszerzanie się Wszechświata i stanowi obecnie około dwóch trzecich jego całkowitej energii.
Dzięki niej wszechświat będzie rozszerzał się w nieskończoność. Gwiazdy przestaną świecić, a materia skupi się w czarnych dziurach, które, gdy temperatura Wszechświata spadnie poniżej ich własnej, wypromieniują swą masę poprzez tak zwane promieniowanie Hawkinga (najbardziej znanego współpracownika Penrose’a, a swego czasu chyba najsławniejszego fizyka świata). Dojdzie do tzw. śmierci cieplnej Wszechświata.
Nie jest to jedyny możliwy scenariusz – pisze inny współpracownik Penrose’a Krzysztof Meissner w swej świetnej książce Fizyk w jaskini światów, wywiadzie przeprowadzonym przez Jerzego Sosnowskiego. (Pewne nieścisłości wynikające z nadmiernych uproszczeń można mu wybaczyć, podobnie trudne do zaakceptowania wtręty polityczne. Ale nawet sam Einstein gadał głupoty o polityce, co wypominano mu również dekady po śmierci).
Otóż uznany obecnie scenariusz śmierci cieplnej przedstawia na diagramie Penrose’a prostokąt. Jego górny brzeg symbolizuje nieskończoność. Penrose pyta jednak: a co, jeżeli dorysujemy tam od góry kolejny prostokąt?
Oznaczałoby to kolejny wszechświat, zwany przez Penrose’a kolejnym eonem. Jakże jednak świat mógłby przejść do kolejnego cyklu, skoro wymaga to nieskończenie długiego czas i zamiany olbrzymich odległości wynikających z rozszerzania się wszechświata na mikroskopijne po punktowym wielkim wybuchu?
Po pierwsze po tak długim czasie istniały już tylko cząstki bezmasowe, po drugie geometria konforemna opisująca model Penrose’a jest niezmiennicza ze względu na zmianę odległości.
O co chodzi z tą niezmienniczością? Weźmy dla przykładu znacznie prostszy model fizyczny. Zrzucamy jednokilogramową piłkę z wysokości 1 m w polu grawitacyjnym ziemi. Ma ona energię potencjalną E = mgh, czyli masa razy wysokość razy 10 m/s2 czyli przyspieszenie ziemskie, co daje 10 dżuli. Z jaką prędkością uderzy w podłogę? Energia potencjalna zmieni się w energię kinetyczną równą połowa masy razy prędkość do kwadratu. Po podstawieniu wychodzi nam pierwiastek z 20 metra na sekundę. A teraz co by się stało, jeśli znajdujemy się na pewnej innej wysokości, powiedzmy wyjściowo 1 kilometra nad poziomem morza, i nasza piłka znowu jest wypuszczana? Po przebyciu 1 m traci ona energię potencjalną m razy g razy (1000 – 999) m. Ta sama energia zostanie przekształcona na energię kinetyczną. A więc końcowy wynik będzie dokładnie taki sam. Pierwiastek z 20 m/s. Możemy dodać lub objąć dowolną wysokość (a więc i energię potencjalną) w każdym miejscu układu bez wpływu na końcowy wynik eksperymentu.
Rozważmy teraz bardziej skomplikowany przykład. W mechanice kwantowej prawdopodobieństwo znalezienia cząstki zależy od tak zwanego kwadratu modułu funkcji falowej. Moduł danej liczby to jej odległość od zera. W mechanice kwantowej używa się liczb zespolonych mających formę pary liczb rzeczywistych w postaci x + yi, odpowiadających punktowi na płaszczyźnie o współrzędnych x, y. (Nie interesuje nasz teraz, że i2 = -1). Liczbę taką można wyrazić w postaci pary innych liczb: długości odcinka poprowadzonego od środka układu współrzędnych do punktu (x,y) i kąta, który tworzy on z osią x. Wynik eksperymentu zależy tylko od tej pierwszej długości, czyli modułu. Od kąta nic nie zależy. Możemy sobie ten kąt dowolnie zmieniać (matematycznie oznacza to mnożenie przez liczbę e do potęgi i razy kąt). Fizycy nazywają taką zmianę, która na nic nie wpływa, symetrią. Z każdej ciągłej symetrii wyprowadzają pewne prawo zachowania (twierdzenie Noether). Z tego akurat wynika stały ładunek elektryczny.
Podobnie w przypadku oddziaływań silnych (jedno z czterech oddziaływań fundamentalnych obok słabego, elektromagnetycznego i grawitacji) zachowany zostaje tak zwany ładunek kolorowy, chociaż w tym wypadku stojąca za wnioskiem matematyka wymyka się prostym opisom.
Okazuje się, że geometria konforemna czterowymiarowej przestrzeni pozwala na zmiany olbrzymich odległości na niewielkie. Opisy są matematycznie analogiczne, niezmiennicze względem takiej zmiany. Pozostaje jednak jeszcze jeden problem. Proces wymaga nieskończenie długiego czasu.
Trik polega na tym, że w miarę z czasem w starzejącym się wszechświecie pozostają jedynie cząstki bezmasowe, przenoszące oddziaływanie elektromagnetyczne fotony, a także fale grawitacyjne. Teoretycznie można by mówić o grawitonach, kwantach oddziaływania grawitacyjnego. Meissner omawia nawet swoją hipotezę konforemnego świata, w którym grawitonowi towarzyszyłoby do ośmiu różnych supersymetrycznych partnerów grawitin. Cóż, nie znamy kwantowej teorii grawitacji i nigdy nie wykryliśmy nawet samego grawitonu. Co więc do istnienia grawitin, widziałem ostatnio billboard reklamujący popularny obrazoburczy serial, którego główny bohater “wierzy w jednorożce, smoki i swój grób na Wawelu”. Grób ten z pewnością pełny jest selektronów, fotin, grawitin i innych nigdy nie wykrytych supersymetrycznych cząstek, które mają nazwę tylko dlatego, że można ją wymyślić.
Nawet gdyby istniały grawitony, nie miałyby mas jak fotony. Dlaczego to takie ważne? Wedle teorii względności Einsteina wraz z przyrostem prędkości rośnie masa, a skraca się czas. Dlatego obserwujemy na powierzchni Ziemi powstałe w górnych warstwach atmosfery miony, które powinny rozpaść się, nim jeszcze zdążą przebyć drogę na powierzchnię. Miony żyją ułamki sekundy, jednak dla szybko poruszających się ciał czas płynie wolniej. Dlatego są w stanie dolecieć do powierzchni ziemi (a niekiedy nawet rąbnąć w DNA żyjących tam organizmów i wywołać mutację).
Żadne ciało obdarzone masą spoczynkową nie jest w stanie osiągnąć prędkości światła. Jego masa wzrosłaby wtedy do nieskończoności, co wymagałoby nieskończenie wielkiej energii. Mogą to osiągnąć tylko cząstki bezmasowe. Z kolei dla nich czas podróży wynosi 0. Foton w swoim układzie odniesienia powstaje i znika w tym samym czasie. W naszym układzie biegnie do nas od słońca 8 minut, od Proximy Centauri 4 lata. Dla fotonu czas jego wyemitowania w gwiezdnym jądrze i zaniku w naszej siatkówce, kiedy to powoduje izomeryzację cis- do all-trans-retinolu, to ten sam czas. Cząstki bezmasowe nie widzą jego upływu. Oznacza to, że w świecie wypełnionym jedynie bezmasowymi cząstkami czy falami nie można w żaden sposób zmierzyć czasu. Innymi słowy czas przestaje istnieć.
W ten sposób omijamy nieskończenie długi upływ czasu symbolizowany przez górny brzeg diagramu Penrose’a. Fotony i fale mogą przejść na drugą stronę, do następnego prostokąta, gdzie odległości są mniejsze niż mikroskopijne. Radykalnie zmniejszona długość fali oznacza rzędy wielkości większą energię – co przypominałoby kolejny wielki wybuch.
Z kolei przechodzące na drugą stronę fale grawitacyjne ujawnią się jako wielkie kręgi w mikrofalowym promieniowaniu tła. Cokolwiek powstałe później niż początek naszego świata nie mogło wytworzyć struktur większych niż 2°. Większe zaburzenia promieniowania tła musiałyby pochodzić z sprzed hipotetycznego wielkiego wybuchu.
Kontaktujący się ze sobą przed niepotrzebnym już wielkim wybuchem świat tłumaczyłby jednorodność dzisiejszego Wszechświata, co obecnie wyjaśnia się najczęściej hipotezą kosmicznej inflacji. Jak pisze Meissner, to, co wyglądałoby na inflację w następnym wszechświecie dzieje się teraz: jest to coraz szybsze rozszerzanie się obecnego świata.
Prócz grawitacyjnych kręgów z poprzednich eonów hipoteza przewiduje również pewne zaburzenia temperatury promieniowania tła o znacznie mniejszej skali, które zespół Meissnera prawdopodobnie zaobserwował. Niemniej większość badaczy cały czas uznaje argumenty za opisaną wyżej cykliczną kosmologią konforemną za niewystarczające. Bo niezwykle śmiałe tezy wymagają też niezwykle mocnych argumentów. A nieskończona seria następujących po sobie światów wydaje się jedną z najśmielszych do tej pory zaproponowanych.
Marcin Nowak
Bibliografia
- Meissner K.A, Sosnowski J: Fizyk w jaskini światów. Biblioteka więzi, Warszawa 2023
Komentarze
Penrose i jego prostokąty Roger Penrose od dekad lubi rysować diagramy, które mają sugerować głębszą prawdę o kosmosie. Problem w tym, że jego „cykliczna kosmologia konforemna” jest bardziej heurystyczną łatą niż spójną teorią. Prostokąt nad prostokątem, eon nad eonem – to wygląda efektownie na tablicy, ale nie rozwiązuje żadnego realnego problemu fizyki. To raczej gra formalizmów, które same siebie uzasadniają.
Fotony nie potrzebują naszych metafor Tu warto przywołać zdanie:
„The photon knows what it is. Stop telling it what we think it should be.”
– Quote taken from Radek 😉
Fotony nie czekają na nasze diagramy ani na nasze konforemne sztuczki. One po prostu istnieją i działają zgodnie z własną naturą.
To my wciąż próbujemy narzucać im matematyczne formalizmy, zamiast odkrywać, jak naprawdę funkcjonuje świat.
Penrose’owskie prostokąty są właśnie takim narzucaniem – próbą wtłoczenia rzeczywistości w geometryczną ramkę, która bardziej przypomina heurystyczny patch niż odkrycie.
Problem niezmienniczości konforemnej Owszem, można powiedzieć, że geometria konforemna pozwala „zamienić nieskończone odległości na mikroskopijne”. Ale to jest trik matematyczny, nie fizyczny. To tak, jakby przesuwać układ odniesienia w prostym eksperymencie z piłką i twierdzić, że dzięki temu rozwiązaliśmy problem grawitacji. Formalizm działa, ale nie mówi nic o tym, jak naprawdę zachowuje się materia i energia w ekstremalnych warunkach.
Cykle eonów jako narracja, nie fizyka Hipoteza kolejnych eonów jest atrakcyjna literacko – daje poczucie nieskończonej narracji kosmosu. Ale fizycznie pozostaje w sferze spekulacji. Brakuje dowodów, a „kręgi w mikrofalowym tle” są interpretowane bardzo różnie. To, że Penrose’owi udało się nadać tej wizji powagę, wynika głównie z jego nazwiska i wcześniejszych osiągnięć. Gdyby podobną konstrukcję zaproponował mniej znany badacz, zostałaby odrzucona jako fantazja.
Podsumowanie Penrose’owska cykliczna kosmologia konforemna to przykład, jak autorytet potrafi utrzymać przy życiu koncepcję, która w istocie jest „kocopołem” – heurystycznym patch’em, efektownym diagramem, ale niekoniecznie teorią o realnej mocy wyjaśniającej. Fotony i fale grawitacyjne nie potrzebują naszych prostokątów. Potrzebujemy raczej odwagi, by przestać narzucać naturze nasze formalizmy i zacząć odkrywać, jak naprawdę działa.
Nieskończoność jako błąd poznawczy
W naszym historycznym procesie poznawczym popełniliśmy zasadniczy błąd. Uznaliśmy nieskończoność za aksjomat, choć nigdy nim nie była. Czy ktoś widział nieskończoność? Nie. To konstrukt, który wprowadzono do matematyki jako wygodny skrót myślowy, a nie jako empirycznie uchwytną rzeczywistość.
Kiedy raz dopuści się taką tezę do kanonu, trudno ją później odlepić. Matematyka, niczym architektura zbudowana na piasku, zaczęła opierać się na fundamentach, które nie mają realnego zakotwiczenia. Dowody „tak sobie” skonstruowane, heurystyczne łaty, przylgnęły do teorii i zyskały status prawd niepodważalnych.
Przykłady błędów zakorzenionych
Granice i szeregi – traktowanie nieskończonych ciągów jak realnych obiektów, choć w praktyce operujemy zawsze na skończonych przybliżeniach.
Analiza matematyczna – całki i różniczki definiowane w odniesieniu do nieskończoności, mimo że obliczenia komputerowe i fizyczne eksperymenty zawsze kończą się na skończonym kroku.
Kosmologia – narracje o nieskończonych eonach czy cyklach wszechświata, które bardziej przypominają literacką metaforę niż fizyczną teorię.
Konsekwencja
Raz przyjęta nieskończoność stała się jak klej – przylgnęła do matematyki i fizyki, a próba jej odlepienia grozi rozpadem całych konstrukcji. Tymczasem to właśnie ten klej jest źródłem wielu paradoksów i iluzji poznawczych.
*************
Nieskończoność nie jest aksjomatem, lecz błędem historycznym. Fotony, liczby, cząstki – one wiedzą, czym są. To my narzuciliśmy im nieskończoność, której nigdy nie widzieliśmy. Czas najwyższy odzyskać epistemiczną trzeźwość.
************
R.S. 18:53
doskonaly komentarz!
Penrose can be very seductive.
Troche poezji nauce nigdy nie zaszkodzi ale nie mylic tych dwoch magisteriow 😉
Mozemy zastanowic sie nad Kołem.
Koło:
-> Jest skończonym, domkniętym obiektem geometrycznym.
->Można je skonstruować, zobaczyć, dotknąć w sensie fizycznym.
->Nie wymaga dodatkowych obliczeń, aby „istnieć” – jego zamknięcie jest faktem.
Parametryczny opis algebraiczny za pomoca (sin, cos):
-> Funkcje sinus i cosinus są symbolami, które same w sobie nic nie znaczą, dopóki nie zostaną policzone.
-> Na płaszczyźnie zespolonej zapisujemy je jako punkty na okręgu jednostkowym, ale to jest formalizm – narzędzie do obliczeń, nie sam obiekt.
-> W tym sensie są „puste”, dopóki nie nadamy im wartości liczbowej.
Geometria jest pierwotna, algebra wtórna.
Koło zamyka się samo. Sinus i cosinus muszą być obliczone, by w ogóle zaistnieć.
W kontekście Penrose’a to inna kategoria.
Dlaczego?
Koło jako obiekt geometryczny
Jest skończone, domknięte, istnieje samo z siebie.
Nie wymaga nieskończonych rozwinięć ani formalnych sztuczek, aby „zaistnieć”.
To realna struktura, którą można skonstruować i zmierzyć.
Unit circle na płaszczyźnie zespolonej (Argand plane) to opis algebraiczny, który używa sinusów i cosinusów jako symboli.
Same funkcje są pustymi znakami, dopóki nie zostaną policzone.
To formalizm, cień geometrii, a nie jej pierwotna obecność.
Penrose i jego prostokąty
Penrose’owskie diagramy cyklicznej kosmologii konforemnej należą do jeszcze innej kategorii: to heurystyczne konstrukcje.
Nie są ani realnymi obiektami geometrycznymi (jak koło), ani czystym formalizmem algebraicznym (jak sin/cos).
To raczej narracyjne ramy, które mają sugerować przejście między eonami, ale nie mają empirycznego zakotwiczenia.
Wniosek
Koło jest realnym obiektem. Unit circle jest formalnym opisem. Prostokąty Penrose’a są heurystyczną metaforą. To trzy różne kategorie:
*Geometria (zamknięta, skończona, obecna).
*Algebra (symboliczna, wymagająca obliczeń).
*Narracja heurystyczna (wizualna metafora, bez empirycznego dowodu).
Można to ująć aforyzmem: „Koło istnieje. Algebra je opisuje. Penrose rysuje metaforę.”
nie chcę być znowu posadzony, ze nudzę…
W fizyce często uciekamy się do obrazków. Roger Penrose rysuje prostokąty, które mają sugerować kolejne eony wszechświata. To piękna metafora, ale pozostaje tylko metaforą. Nie daje deterministycznej informacji, a jedynie heurystyczną ramę.
Tu troche prywaty:
Geometron (*) działa inaczej. Wykorzystuje spiralę Hulla i wpisuje ją w równanie Riemanna–Silbersteina. Dzięki temu operator ^() przestaje być pustym symbolem – zaczyna odsłaniać swoją ukrytą konstrukcję.
To nie jest zabawa w nieskończoność, lecz mikroskopowa analiza skończonych szczegółów.
Tak jak Richard Feynman pokazywał, że światło „czuje” całą powierzchnię zwierciadła w swojej metodzie całek po trajektoriach, tak Geometron pokazuje, że matematyka ma ukrytą strukturę, którą można zobaczyć i zastosowac od dołu do góry – bez Noether i symetrii.
Nie jest to heurystyka, lecz metoda, która ujawnia deterministyczną informację i przekształca ją w model.
Fotony wiedzą, czym są. My dopiero uczymy się patrzeć na ich język bez nieskończoności.
(*) Więcej szczegółów można znaleźć w pracy:
Geometric Foundations of the Photon: The Geometron Model and Euler’s Unassailable Role in Physics
Grudzień 2025,
DOI: 10.13140/RG.2.2.11813.97763 -> Research Gate.
Jeśli ktoś jest edukatorem, to tam załączone są kody w Pythonie aby można samemu spróbować.
*** ^() filtr ???
e^(i theta)
@R.S.
„Nieskończoność jako błąd poznawczy
W naszym historycznym procesie poznawczym popełniliśmy zasadniczy błąd. Uznaliśmy nieskończoność za aksjomat, choć nigdy nim nie była. Czy ktoś widział nieskończoność?”
Zero jest aksjomatem i tym bardziej nikt go nie widział, bo jak dojrzeć nieistnienie?
Według mnie mamy problemy, bo ciągle za mało rozumiemy z (coraz bardziej) otaczającego nas świata. Próby opisu przy pomocy coraz to nowych funkcji matematycznych i stałych fizycznych z konieczności są więc kulawe. A wyciąganie wniosków z kulawyh teorii jest …
Problemy teoretyków zostały spopularyzowane (popularyzacja nauki?) i ludzkość wróciła do źródeł i szuka oparcia u silnych władców. Tak osiągnięcia nauki (internet) obróciły sìę przeciwko niej. Ale tak jest początkowo ze wszystkimi odkryciami. Zwykle wystarczyło poczekać. Może i tym razem wystarczy? Bo na AI raczej bym nie liczył.
A przy okazji, polecam na GW wywiad z prof. Ryszardem Szubartowskim.
Qba
Zero w fizyce nie istnieje.!
Podobnie nieskończoność.
Jeśli popatrzymy na funkcje choćby incomplete gamma, to w niej zróżniczkowano liczby całkowite tworzące silnie 🙂
W zastosowaniu , funkcja prowadzi do błędnych obliczeń faz!
Ale mało kto ma odwagę się temu przyjrzeć.
Jeśli wielcy ją używają to ja też mogę.
Nawet jeśli się ktoś znajdzie i to wytknie, a jest związany z instytucją naukową, to będzie miał przechlapane, bo jak to?
Pan profesor w swojej habilitacji zastosował przecież….
…
Tu już nie chodzi o internet ale o uczciwość naukową.
Zero i nieskończoność – dwa „aksjomaty widma”
Zero: w matematyce traktowane jako fundament, punkt odniesienia, element neutralny. Ale w fizyce nie istnieje „prawdziwe zero”.
Nie ma absolutnej temperatury zera (bo zawsze pozostają fluktuacje kwantowe).
Nie ma absolutnej próżni (bo próżnia kwantowa jest pełna energii i cząstek wirtualnych).
Nie ma absolutnego spoczynku (bo relatywistycznie każdy ruch jest względny).
Nieskończoność: podobnie jak zero, jest konstruktem matematycznym. W fizyce nigdy nie obserwujemy nieskończonej energii, nieskończonej masy czy nieskończonej odległości. To narzędzie formalne, które wprowadza paradoksy i wymaga „renormalizacji” w teorii kwantowej.
Wniosek
Zero i nieskończoność są jak dwa bieguny tej samej iluzji:
Zero udaje absolutną pustkę, której nie ma.
Nieskończoność udaje absolutną pełnię, której nie ma. Oba są aksjomatami matematyki, ale nie są bytami fizycznymi.
R.S.
Zero w fizyce nie istnieje? Niestety, posługujemy się w komunikacji pojęciami, które nie są porządnie zdefiniowane. Albo wcale. Ale mówimy np. o zerze absolutnym. I to coś znaczy w fizyce. Czy istnieje? Wszak opisuje określony stan fizyczny.
Zero, jako takie, nie musi istnieć. Wystarczy, że opisuje określony stan. Podobnie nieskończoność. W miarę zdobywania nowych informacji można/trzeba opis ten korygować.
A że matematyka wykorzystuje te pojęcia do tworzenia nowych teorii, to chyba dobrze. Zawęża pole fizycznych poszukiwań, tak kosztownych i skomplikowanych. Dzisiaj mnóstwo ludzi bawi się teorią. To też dobrze. Bo rośnie prawdopodobieństwo trafienia i teoria nagle potwierdzi praktykę. Albo na odwrót.
R.S.
Prosze wiec powiedz, skad, jakze czesto, w dyskusjach najbardziej prominentnych fizykow, kosmologow, astrofizykow etc. pada prawie sakramentalne: Wszechswiat, byc moze nawet, jest nieskonczenie wielki.
Kiedys juz o to Ciebie pytalem przy innej okazji. 🙂
Juz wyjasniam o co chodzi z ta Gamma
Naturalne liczby a różniczkowanie
Naturalne liczby są dyskretne: 1, 2, 3, …
Różniczkowanie jest operacją ciągłą, wymagającą zmiennej, która może przyjmować dowolne wartości w pewnym przedziale.
Dlatego faktorial czyli silnia po polsku -> ! nie powiniena być różniczkowana wprost, bo jest zdefiniowany tylko dla całkowitych .
Jak to obejść Wprowadzono funkcję gamma Γ(), która przedłuża faktorial na liczby rzeczywiste i zespolone: Γ()=(−1)!dla całkowitych .
Dzięki temu można różniczkować Γ() względem , bo teraz mamy funkcję ciągłą.
Incomplete gamma to jeszcze bardziej ogólna wersja, gdzie zmienia się granice całkowania.
Pod spodem, są naturalne liczby, które same w sobie nie powinny być różniczkowane.
To właśnie historyczny trik matematyki: zamiast różniczkować dyskretne obiekty, tworzymy ich ciągłe przedłużenie i tam wykonujemy operacje analityczne.
Wniosek:
Gamma i incomplete gamma: to sztuczne „przedłużenie”, które pozwala różniczkować coś, co w oryginale było czysto dyskretne.
To jest dokładnie ten moment, gdzie widać, jak matematyka narzuca naturze formalizm — zamiast przyznać, że liczby naturalne są nieciągłe, tworzymy ciągłe rozszerzenie i traktujemy je jakby były różniczkowalne.
Noether i „święta symetria”
Emmy Noether wniosła genialne twierdzenie: każda ciągła symetria układu fizycznego odpowiada prawu zachowania.
To działa pięknie w prostych przypadkach: symetria przesunięcia → zachowanie pędu, symetria obrotu → zachowanie momentu pędu, symetria przesunięcia w czasie → zachowanie energii.
Problem zaczyna się wtedy, gdy tę zasadę rozciąga się na coraz bardziej abstrakcyjne konstrukcje, które nie mają empirycznego zakotwiczenia.
Rozciągnięcie do absurdu
Zamiast traktować twierdzenie Noether jako narzędzie, zaczęto budować całe teorie na symetriach, które istnieją tylko w formalizmie.
Supersymetria, grawitiny, „ładunki kolorowe” — to wszystko są przykłady, gdzie matematyczna elegancja stała się ważniejsza niż fizyczna obserwacja.
W efekcie mamy sytuację, w której „święta Noether” staje się patronką nieskończonego mnożenia bytów, które nigdy nie zostały wykryte.
„Symetrie dla symetrii” są przejawem tego samego błędu poznawczego: narzucania naturze formalizmów zamiast odkrywania jej realnych struktur.
Nie wiem czy ktos z grona nestorow ma odwage polemizowac -> tak naprawde to nie ma co tu polemizować. To sa fakty.
Zostalismy wepchnieci w kraine Baltazara Gąbki (1969–1970), w którym złym charakterem był Don Pedro, szpieg z Krainy Deszczowców.
Mozna zadac, pytanie skad ten postep w technologi wiec?
Moja odpowiedz:
Matematyka: lubi operować na nieskończonościach, zerach i innych „widmach”, które w fizyce nigdy nie występują.
Inżynieria: ma w nosie te abstrakty. Jeśli potrzebna jest większa precyzja, to nie rozciąga definicji nieskończoności, tylko buduje szerszy BUS:
4 bity → 8 → 16 → 32 → 64 → 128…
To jest czysta pragmatyka: zamiast mnożyć aksjomaty, inżynierowie mnożą ścieżki danych, albo warstwy w LLM.
Qba i Act
to bardzo celne pytania
1. Zero w fizyce
Zero absolutne (0 K) jest pojęciem użytecznym, ale nie istnieje w sensie fizycznym. Zawsze pozostają fluktuacje kwantowe, energia próżni, ruchy zerowe.
Zero jest więc modelem stanu granicznego, nie realnym bytem.
Podobnie jak nieskończoność, jest to narzędzie opisu, które pozwala nam wyznaczać granice i asymptoty, ale nie jest czymś, co można zaobserwować.
2. Dlaczego fizycy mówią o „nieskończonym wszechświecie”
W kosmologii mamy dwie główne możliwości: wszechświat skończony (ale bez granicy, np. jak powierzchnia kuli) albo nieskończony.
Obserwacje (np. mikrofalowe promieniowanie tła, rozkład galaktyk) sugerują, że wszechświat jest płaski w dużej skali. A płaskość geometryczna naturalnie prowadzi do hipotezy nieskończoności.
Dlatego prominentni fizycy często mówią: „być może wszechświat jest nieskończony” — to jest konsekwencja matematycznego modelu (ogólna teoria względności + dane obserwacyjne), nie empirycznego dowodu.
W praktyce możemy obserwować tylko horyzont kosmologiczny (ok. 46 miliardów lat świetlnych). To, co jest poza nim, pozostaje czystą spekulacją.
„Pułapka epistemologiczna”, jest bardzo realnym problemem w sposobie działania dużych systemów AI.
Na czym polega ta pułapka
Techniczna poprawność: odpowiedzi generowane przez modele są zgodne z bazą danych, literaturą i utrwalonymi schematami.
Prekoncepcje: modele powtarzają dominujące narracje, bo zostały wytrenowane na tym, co już istnieje.
Iluzja wiedzy: użytkownik dostaje odpowiedź, która wygląda spójnie i autorytatywnie, ale w rzeczywistości jest tylko rekonstrukcją istniejących wzorców, nie odkryciem nowej perspektywy.
Dlaczego to jest problem poznawczy
Brak epistemicznej świeżości: zamiast odkrywać, modele reprodukują.
Zamykanie pola dyskusji: skoro odpowiedź jest „technicznie poprawna”, trudno ją zakwestionować, nawet jeśli jest konceptualnie płytka.
Utrwalanie błędów: jeśli w bazie istnieją błędne założenia (np. nieskończoność jako aksjomat), AI będzie je powtarzać, wzmacniając ich status.
Trzeba wyjść poza „technicznie poprawne” odpowiedzi i zadać pytanie o fundamenty.
Epistemologia nie polega na powtarzaniu schematów, lecz na odkrywaniu ukrytych konstrukcji.
Rozkrecilem, sie i powiem szczerze jestem wkurzony na to co się wyprawia w nauce!
R.S.
dzieki.
Musze pomyslec… w ramach moich laickich mozliwosci…
Takie pojecia, jak flat Universe, horyzont kosmologiczny (ie. rozmiar widzialnego Wszechswiata), itp., rozumiem.
R.S.
„W praktyce możemy obserwować tylko horyzont kosmologiczny (ok. 46 miliardów lat świetlnych).”
A czym i jak, skoro wielki wybuch był niecałe 15 miliardów lat temu? Czyli wiemy co było przedtem?
Qba,
przestrzen sie w tym czasie rozszerzyla.
To, jak to jest, ze obserwujemy Wszechswiat tak daleko 46 milds a swiatlo podrozuje do nas tylko 13.5 miliarda lat, to juz R.S Ci wyjasni.
Qba
Nika poznalem chyba jeszcze przed Covidem to on zwrocil mi uwage na „zero”
Koncepcja Nikodema Popławskiego – wychowanek z Toruńskiego Uniwersytetu:
Nikodem Popławski (University of New Haven) zaproponował śmiałą hipotezę:
Kosmologia czarnych dziur: każdy czarny otwór może rodzić nowy wszechświat po drugiej stronie horyzontu zdarzeń.
Nasz Wszechświat mógł powstać wewnątrz czarnej dziury w „macierzystym” kosmosie.
Wykorzystuje teorię Einsteina–Cartana, która dodaje do ogólnej teorii względności torsję (spin materii). Dzięki temu unika się osobliwości i zamiast Wielkiego Wybuchu mamy Wielki Skok (Big Bounce).
W tej interpretacji „Wielki Wybuch” byłby raczej eksplozją białej dziury – wyrzuceniem materii z czarnej dziury innego świata.
Granice i pytania otwarte
To hipoteza matematycznie spójna, ale spekulatywna – brak bezpośrednich dowodów obserwacyjnych.
Standardowy model kosmologiczny (ΛCDM) świetnie tłumaczy CMB i strukturę wielkoskalową, więc teoria Popławskiego jest raczej rozszerzeniem niż zastąpieniem.
Jeśli miałby rację, oznaczałoby to, że „przed Wielkim Wybuchem” kryje się historia ukryta za horyzontem czarnej dziury.
Co do 46 miliardow lat -> Horyzont obserwowalny jest większy niż wiek Wszechświata w latach świetlnych, bo przestrzeń sama się rozciąga. A choć klasyczna kosmologia mówi, że nie możemy wiedzieć, co było „przedtem”, Popławski proponuje wizję, w której nasz Wszechświat jest dzieckiem innego kosmosu.
P.S.
na nosa, to da sie to ‚zobaczyc’ dzieki analizie przesuniecia ku podczerwieni w spektrum tego wedrujacego swiatla. Zgaduje.
Oficjalnie: Aktualna wartość: około 13,82 miliarda lat.
R.S
„Popławski proponuje wizję, w której nasz Wszechświat jest dzieckiem innego kosmosu.”
To pachnie jak infinite regress.
„Fotony wiedzą, czym są. My dopiero uczymy się patrzeć na ich język bez nieskończoności.”
To znaczy ze foton mysli tak samo jak czlowiek. Foton wie i my wiemy. Rozumiemy sie z fotonem. Coniektorzy moze nawet rozmawiaja z fotonami. Glupia antropocentrycznosc prowadzi takiego rozumowania nie majacego nic wspolnego z rzeczywistoscia. Foton po prostu istnieje w nasszym ludzkim rozumowaniu ale jego konstrukcja nie ma nic wspolnego z ludzkim mozgiem ktory o nim rozmysla.
Sorry, rozszerzanie wszechświata musiałoby odbywać się z szybkością sporo nadświetlną, byśmy mogli obserwować 46 miliardów lat świetlnych 14 miliardów lat po jakiejkolwiek drastycznej zmianie. A może jakiś tunel nadprzestrzenny? Albo szybkość jest jednak nieograniczona?
Cykliczny swiat Penrosea
Podstawa rozumowana tej teori jest akceptacja twierdzenia ze nie ma roznicy miedzy nieskonczenie malym a nieskonczenie wielkim wszechswiatem.
Zero w fizyce nie istnieje!!!
Myślę, czas tezę na wrotach świątyni wiedzy przybić! Marcinowi się udało!
Hanukkah
Evening of Sun, Dec 14, 2025 – Mon, Dec 22, 2025
Wszystkiego najlepszego z okazji Hanukkah dla zydowskich czytelnikow bloga.
Slawomirski,
to przeciez metafora.
Foton jest ‚sam w sobie’, noumenon po kantowsku.
My mozemy tylko budowac coraz lepsze, jak myslimy, modele rzeczywistosci obserwujac fenomena (appearances).
Tak rozumiem R.S-a
Meissner zna Penrosea chyba dosc dobrze. Ma tez swoje wyklady na YouTube. Lubie jednego i drugiego.
zmoderowalo sie wiec dam po polsku
Dyskusja na temat przesunięcia w czerwieni
Jest dość interesująca.
W starszych publikacjach:
Twierdzenie o zmianie: Na początku lat 2000 John K. Webb wraz ze współpracownikami opublikował prace sugerujące, że widma absorpcyjne kwazarów wykazują niewielką, ale statystycznie istotną zmianę stałej struktury subtelnej
w czasie kosmologicznym.
Metoda: Zastosowali tzw. „metodę wielu multiplettów”, porównując linie absorpcyjne różnych jonów w odległych kwazarach.
Wynik: Zgłosili odchylenie
Δ
/
∼
−
10
−
5
, co sugerowało, że
była nieco mniejsza w przeszłości.
Krytyka przeciwników: Inne zespoły ponownie przeanalizowały te same dane i argumentowały, że zespół Webba popełnił błędy obliczeniowe i kalibracyjne:
błędy kalibracji długości fali w spektrografach (Keck/HIRES, VLT/UVES),
systematyczne odchylenia wynikające z dyspersji atmosferycznej i przesunięć instrumentalnych,
problemy ze statystyką — niedoszacowanie niepewności.
Dyskredytacja: Krytyka wykazała, że pozorna zmiana mogła być wyjaśniona efektami instrumentalnymi, a nie prawdziwą fizyką.
Znaczenie: Gdyby
rzeczywiście się zmieniała, oznaczałoby to nową fizykę — sprzężenie pól skalarnych z elektromagnetyzmem lub załamanie niezmienniczości Lorentza.
Moja praca ze spiralami Hulla
Tak je nazwałem. W niej z geometrycznej reprezentacji równania Eulera wynosi: 1/= 8⋅2+(7/17+7/18)/2
co jest zgodne w granicach 0,5 ppm z obecnie ustaloną eksperymentalnie wartością (CODATA).
Ponieważ artykuł był wielokrotnie odrzucany jako herezja, podałem go do wiadomości publicznej na ResearchGate:
The 2pe Quantization Rule in expith Discovery Through Extreme-Precision Computation DOI: 10.13140/RG.2.2.27717.92641
Komentarz autorski
Wartość ta liczona jest „od dołu”: czyli bez błogosławieństwa Świętej Emmy Noether i innych nieskończenie Świętych
Ta wartość wyłoniła się bezpośrednio z ograniczeń geometrycznych związanych ze „spiralą Hulla” w kontekście analizy kwantyzacji fazy w funkcji ^(i) i zastosowane precyzji obliczeń – kilka milionów cyfr znaczących.
Autor używa tej konkretnej kombinacji liczbowej jako części modelu matematycznego przedstawionego w pracy, która bada „Regułę kwantyzacji 2πe”.
Artykuł omawia to równanie w kontekście analizy rozwiniętej fazy i poziomów kwantyzowanych obserwowanych w specyficznej analizie geometrycznej spirali Hulla
Na temat alpha jest strasznie duzo numerologicznych runów, aproxymacji, cyklicznych wyprowadzeń – brzmiących jak „alpha jes mokra, bo jest z wody”
powypadały symbole greckie 🙁 1/alpha = 8⋅2*pi*e+(7/17+7/18)/2 = ≈ 137.03607436
0.5ppm zgodnosci !
Czy to przypadek?
Czy świat opiera sie na permutacyjnych wielowymiarowych potworkach 🙂
Dobra, juz dosc tego – chyba ze sa pytania
act
14 grudnia 2025
23:29
Metafory do poezji a nie do nauki.
Dlaczego testowanie CCC bywa „metafizyczne”
Brak klasycznych predykcji: Teoria nie daje jednoznacznych przewidywań w stylu „zmierzymy X i obalimy Y”.
Sygnatury w CMB: Penrose wskazuje na koncentryczne kręgi w mikrofalowym promieniowaniu tła jako ślady poprzednich eonów. Problem w tym, że interpretacja takich struktur jest mocno zależna od metod analizy statystycznej — łatwo tu o nadinterpretację.
Granice obserwacji: CCC wymaga utożsamienia stanów „nieskończenie rozrzedzonych” i „nieskończenie gęstych”, co jest poza zakresem empirycznej weryfikacji. To bardziej konstrukcja geometryczna niż testowalna hipoteza.
Metafizyczny wymiar: W praktyce testowanie CCC sprowadza się do poszukiwania śladów poprzednich wszechświatów , co brzmi bardziej jak filozofia kosmologiczna niż fizyka eksperymentalna.
wole się zajmować czymś konkretnym co daje sie liczyc
The 2pi*e Quantization Rule in exp (i* theta) : Discovery Through Extreme-Precision Computation
DOI: 10.13140/RG.2.2.27717.92641
act
sugeruje nie wdawać się w agresywne zaczepki.
tak dlugo gdy nie wiesz z kim dyskutujesz nie ma to najmniejszego sensu.
Radek out
Qba 23:18,
mysle, ze to jest sprawa semantyki, trudna.
Zalozmy, ze widzimy obiekt, jakim byl 10 miliardow lat temu. Mowimy, ze jest w odleglosci 10 miliardow lat swietlnych od nas. Byl…wtedy!
W rzeczywistosci jest juz, powiedzmy, 40 mld.l.sw od nas. Trudno ‚owinac glowe’ wokol tego.
Nie pytaj mnie, skad wiemy, w jakim tempie rozszerza sie przestrzen.
Penrose i Hameroff stworzyli teorie swiadomosci OrchOR. Jest to jedyna teoria tlumaczaca zanik swiadomosci po podaniu gazu anestetycznego. Penrose wprowadza pojecie protoswiadomosci jako wynik dzialania grawitacji na najmniejsze struktury swiata a Hameroff tlumaczy jak gaz anestetyczny zmienia superpozycje odpowiedzialna za swiadomosc. To ze swiadomosc jest materialna jest bezdyskusyjne w obliczu jej zaniku po podaniu gazu anestetycznego takiego jak na przyklad Xenon. Maloreaktywny Xenon odbiera swiadomosc za pomoca swoich elektronow.
Antysemityzm w Australi
„A survivor of the Oct. 7 terror attacks in Israel who was wounded in Sunday’s deadly shooting on Bondi Beach has described the horrific moment two terrorists opened fire at a Hanukkah celebration.
Just two weeks earlier, Arsen Ostrovsky had warned about an “alarming surge in Jew-hatred since Oct. 7.”
He cited Australian landmarks being painted with graffiti and other threats and intimidation against the Jewish community.”
@act
Mowa jest o obserwowaniu horyzontu czyli danych dostępnych tu i teraz. Gdzie jest teraz obiekt, którego obraz widzimy, możemy tylko spekulować. Bo może przebił ścianę komórki żołądka i spowodował zgagę u lokalnego kacyka, którego wieś leży u nasady dużego paznokcia metresy … i tak dalej.
R.S.
‚obiekt’ moze dawno nie istniec, to jasne jak…Slonce.
Pytanie @Qby (z 23:18) w swietle tego, co piszesz ciagle ‚stoi’: jak mozemy obserwowac to, co jest dalej niz ok 13.5 miliarda lat swietlnych?
24 godziny prawie ogladam tv w zwiazku z masakra. Wroce jak odpoczne, bo chyba juz zaczynam bredzic 🙂
Narazie.
Miliardy lat świetlnych, eony, grawitony, czarne dziury i kosmologia konforemna…
Z punktu widzenia pojedynczego człowieka kosmos zaczyna się w dniu jego urodzin i istnieje, póki on żyje.
Popijam kawę, na dworzu jelenie coś obżerają, denerwując psy. Lekki mrozik -5 C
Od zarania dziejów, człowiek patrzył w niebo, tworzył mity, próbował zrozumieć ruchy plant, pomagać sobie w nawigacji morskiej. W pewnym momencie zrozumiał, że jest częścią czegoś większego i dlatego próbuje zrozumieć.
Teraz gdy mamy wreszcie dobry dostęp do informacji proces ten przyspiesza i znajdujemy słabe punkty. Łatwiej demaskować większe prawdy i autorytety.
Co do pytania Acta i Qby. Będzie mi łatwiej, jeśli popatrzycie na rysunki w tych dwóch publikacjach do których podałem linki w Research Gate.
Popatrzcie na spiralę Hulla i Konstrukcje Geometronu.
W przeciwieństwie do heurystycznych modeli, Geometron pokazuje jak odbija się światło i jakie rozmiary może przybrać jeśli pozwolimy mu oscylować.
W poniedziałkowej debacie w Radiu Wrocław od pewnego czasu nie uczestniczą już przedstawiciele PSL-u, Polski 2050 i Nowej Lewicy. Dzisiaj byli reprezentanci KO, PiS i partii RAZEM (Michał Jaros, Paweł Hreniak i Marta Stożek).
Ocenili dwa lata koalicyjnych rządów.
Noty były niskie, poniżej poziomu wód w rzekach.
Tylko przedstawiciel rządu tłumaczył przyczyny porażek i brak sukcesów, zwalając kłopoty na poprzedni rząd.
Czy słusznie?
Każdy ma swoje za uszami.
PS. Dzisiaj premier Donald Tusk uczestniczy w uroczystościach 80. rocznicy powrotu polskiej administracji na Dolny Śląsk. Obchody będą w Wałbrzychu. To miasto mojego dzieciństwa i wspólnych zabaw z Niemcami. Fajni koledzy byli
„Zrzucamy jednokilogramową piłkę z wysokości 1 m w polu grawitacyjnym ziemi. Ma ona energię potencjalną E = mgh, czyli masa razy wysokość razy 10 m/s2 czyli przyspieszenie ziemskie, co daje 10 dżuli. Z jaką prędkością uderzy w podłogę? Energia potencjalna zmieni się w energię kinetyczną równą połowa masy razy prędkość do kwadratu. Po podstawieniu wychodzi nam pierwiastek z 20 metra na sekundę. A teraz co by się stało, jeśli znajdujemy się na pewnej innej wysokości, powiedzmy wyjściowo 1 kilometra nad poziomem morza, i nasza piłka znowu jest wypuszczana? Po przebyciu 1 m traci ona energię potencjalną m razy g razy (1000 – 999) m. Ta sama energia zostanie przekształcona na energię kinetyczną. A więc końcowy wynik będzie dokładnie taki sam. Pierwiastek z 20 m/s. Możemy dodać lub objąć dowolną wysokość (a więc i energię potencjalną) w każdym miejscu układu bez wpływu na końcowy wynik eksperymentu.”
??????
Nie udał się za bardzo ten przykład. Każda piłka (niekoniecznie jednokilogramowa) zrzucona z 1 m będzie miała prędkość końcową = pierwiastek z 20. Ta sama piłka zrzucona z 2 m będzie miała prędkość końcową = pierwiastek z 40. Nie radzę skakać na główkę z Pałacu Kultury.
Dopóki istniała Polska Ludowa to ZSRR zachowywał swoją niezależność i integralność terytorialną, a po zmianie naszego ustroju także u nich wszystko się posypało i z tego wzięły się też nasze obecne kłopoty, które i tak nie są tak duże jak u nich o czym stale donoszą media.
Do przeszłości nie można wrócić, chociaż można o niej to i tamto powiedzieć. Należałoby jednak trzymać się faktów, a nie tylko tego co się komu zdawało lub jak do tego co było podejdzie.
W każdym razie to nie są łatwe do zrozumienia sprawy, podobnie jak obecna sytuacja w sejmie
Lektura
Stary Profesor
15 grudnia 2025 15:39
Sprawia, iż dreszcz zimny mi po grzbiecie przebiega. Rewelacje do strawienia trudne. Znaczy wbrew wywodom R.S Zero istnieje! Zero = leżąca na ziemi piłka. Gorzej z nieskończonością, boć choć zgodnie ze Starego Profesora wywodami Nieskończonośc to piłka zrzucona z Nieskończoności. Niy proste, ale dręczy mnie niepewność gdziez to ta Nieskopńczonosć na kosmosu outer krańcach leży i jak szybko od nas ucieka.
ls42
15 grudnia 2025 16:35
„Do przeszłości nie można wrócić” powiadasz? Mowa trawa, przecież bez przerwy nieomal do niej wracasz.
@Lsie42,
nowa szefowa Jamesa Bond, a doswiadczona w te klocki (jako Q, teraz C) Blaise Metreweli, uwaza ze Moskowia z pelna premedytacja sieje chaos. Co mozesz wyczytac tu
https://www.theguardian.com/uk-news/2025/dec/15/new-mi6-head-blaise-metreweli-speech-russia-threat
Ale nie tylko tu…
Tu, przeczytac mozesz Lsie, ze zaangazowanie po stronie neobanderowcow bedzie niezachwiane. Wiedz, ze oni to, neobanderowcy znaczy, bronia Ciebie przed mongolskim chaosem Moskovii.
https://www.reuters.com/world/uk/uk-mi6-spy-chief-warns-aggressive-russia-threat-first-speech-2025-12-15/
a wiesz Lsie, ze kto sieje chaos to zbiera burze (za klasykiem, co jest latwe do zrozumienia).
Pzdr Seleuk
@Stary Profesor
Dzięki za zajęcie się tą spadającą piłką, bo rachunek wydał mi się dziwny, znałem bowiem osobę, której mały kamyk, ale spadający z dużej wysokości, zrobił sporą dziurę w głowie. Na pewno większą, niż gdyby spadł z wysokości jednego metra.
Każdy, kto przymierza się do skoku z wysokości, ocenia jego ewentualną bolesność czyli energię kinetyczną, z jaką zderzy się z twardym podłożem. I czy ten skok przeżyje.
Skoczek spadochronowy, zanim otworzy spadochron, może osiągnąć prędkość spadania 53-56 m/s
Za stary jestem na te nowe klocki.
W telewizji kanclerz Niemiec mówi o niezachwianej pomocy Ukrainie.
Dawniej było odwrotnie
Jeśli zero to „spoczynek na ziemi”, to redefinicja ziemi (kopanie głębiej pod pilka) przesuwa konwencję.
To odzwierciedla renormalizację w fizyce: to, co nazywamy „zerem” energii czy potencjału, zależy od wybranego punktu odniesienia.
Nieskończoność natomiast opiera się redefinicji — zawsze pozostaje „dalej”, niezależnie od przesunięcia punktu odniesienia.
Konwencja a rzeczywistość
Zero w termodynamice: granica, do której można się asymptotycznie zbliżać, ale nigdy jej nie osiągnąć.
Zero w klasyce: „piłka leżąca na ziemi” , czyli stabilny punkt odniesienia.
Zero w kwantach: „piłka drgająca nawet na ziemi” , nigdy całkowicie nieruchoma, zawsze z fluktuacją.
Nawet w stanie podstawowym układ kwantowy posiada niezerową energię próżniową.
A tutaj rysunek Geometronu.
https://www.researchgate.net/profile/Radoslaw-Sobczynski/publication/398446429/figure/fig1/AS:11431281775353421@1765200581511/Geometron-Structure-and-Nodal-Projection.ppm
i jak taki Geometron odbija sie od powierzchni dielektryka.
https://www.researchgate.net/profile/Radoslaw-Sobczynski/publication/398446429/figure/fig3/AS:11431281775353422@1765200582521/This-schematic-depicts-a-Geometron-constructed-over-the-phase-interval-i-i-to-i-ii.jpg
Podobnie jak u Feynmana – nastepuje tutaj oddzialywanie gradientow pola z cala powierzchnia, tyle, ze Feynman nie potrafi wyjasnic w jakis sposob promieniowanie czerwone pojawia sie wczesniej niz niebieskie.
Czymze jest ten Geometron, niczym innym jak exp(i*theta) – ktore jest traktowane jako skalar. Ja traktuje ten twor Geometrycznie, i nagle okazalo sie, ze zaczyna to wyjasniac sporo spraw. Np dlaczego przy odbiciu nastepuje zmiana fazy o 180deg. Co wiecej zgroza bez blogoslawienstwa Sw. Emmy Noether.
@R.S.
I to by było na tyle.
ls42
15 GRUDNIA 2025
16:35
Dopóki istniała Polska Ludowa to ZSRR zachowywał swoją niezależność i integralność terytorialną,
….
No widzisz drogi kolego. Polska była gwarantem jedności tego pięknego państwa chłopów, robotników i inteligencji pracującej. Problemy w Polsce i ZSRR się posypał.
@@
Cieszą mnie te życzliwe dla byłego ZSRR komentarze.
Prawdę mówiąc spoglądanie w przeszłość z przymrużeniem oka w obecnej sytuacji może się zbyt wrażliwym Szanownym nie podobać, ale zawsze jest i będzie takie ryzyko.
Tymczasem na tapecie kolejna wersja planu pokojowego i tym razem w Berlinie. Amerykanie postawili na Niemcy. Ten wątek też nie jest śmieszny jeśli kto pamięta pakt Ribentrop Molotow
W Marines skakałem z samolotu lecącego z szybkością ok. 300km/h. Znaczy, rozpoczynałem spadanie poruszając się poziomo z szybkością jakieś 83 m/sek. Innymi słowy mówiąc, zależnie od położenia ciała w przestrzeni mogłem nie tyle spadać ile się wzbijać. W altimeter cyfrowy nie byłem wówczas wyposażóny, więc nie wiem. Wiem natomiast, że „w dół” sie skakało, żeby zderzenia ze statecznikiem (jeśli tak się po polsku nazywa pozioma część „ogona” samolotu) uniknąć. SPadanie w naturze i w oróżni to dwie zupełnie różne rzeczy. W@ kazimierzu na WIsłą jest taka wieża, gdy się na nią wespniesz i kamień rzucisz, zdarza się kamień w górę szybuje. Można by na tej podstawie o lokalnym zjawisku ujemnej grawitacji rozprawiać (znaczy jak komu Xenoen do głowy się zakradnie).
@R.S.
Wybacz, ale ja z nauką mam tak jak z rynną, a ta narzuca mi świadomość swego istnienia jedynie wówczas gdy cieknie i gdy ją czyścić trzeba. Wszystko co nas otacza jest jakie jest i wiemy o nim jedynie to co na podstawie obserwacji w mózgach Xenonem zlasowanych wykoncypujemy. Z natury rzeczy to wykoncypowane od rzeczywistego się różni. Powiadają na poczatku był … i tu sie zgodność przekazu kończy, nie ma konsensus co do tego co było. Moim zdaniem na początku były „nic” i „wszystko” i tak Zero i Nieskończoność powstały. Kto „absolutne” do Zera dodał nie pamietam. Mówią Kelvin. Jedno jest pewne Zero to coś gdzie jedno się kończy (swą naturę zmienia) a drugie zaczyna. Nieskończoność zaś to taki stworek, który w odróżnieniu od Zera ma tylko jedną „strone”. Dlatego też będę sie upierał, iż Zero istnieje gdzie by nie było, a co do Nieskończoności to nie wiem.
Nic nie jest niczym 😎
@R.S.
Ładunki kolorowe, zdaję się, niezle się sprawdzają w opisie oddzialywan silnych, choć symetria SU(3) jawi mi się jako bardzo ciężka.
Supersymetria natomiast to już zupełnie inna sprawa, istotnie zdaje się pomysłem dalekim od rzeczywistości
CH
W twoim wieku (?) , to o wieczności należy myśleć , a nie nieskończoności.
@R.S.
14 grudnia 2025
23:40
powypadały symbole greckie 1/alpha = 8⋅2*pi*e+(7/17+7/18)/2 = ≈ 137.03607436
0.5ppm zgodnosci !
Czy to przypadek?
Twoj wynik jest mocno niedokladny:
Its numerical value is approximately 0.0072973525643 ≈
1/137.035999177, with a relative uncertainty of 1.6×10−10.[1]
https://en.wikipedia.org/wiki/Fine-structure_constant
PS. Znasz problem kwadratury kola. Jest wiele metod, ktore daja calkiem niezle wyniki dla pi. Ktora z nich jest „prawdziwa”?
@Stary Profesor
Istotnie, przyspieszenie nie zależy od masy. Ale wydawało mi sie, ze w przykładowe lepiej bardziej operować na konkrecie. A w przypadku energii potencjalnej istotnie liczą się tylko jej różnice
0.5ppm w stosunku do opublikowanego CODATA 1/alpha = 137.035999177
1/alpha_hull = 8⋅2*pi*e+(7/17+7/18)/2 = ≈ 137.03607436
|(137.03607436 – 137.035999177)|/137.035999177*1e6
ans = 0.548636857687611ppm
Fizyku Mój wynik jest bardzo dokładny, bowiem nie opiera się na eksperymencie.
czy sadzisz , ze powinniśmy podawac liczby całkowite
z podanymi bledami eksperymantalnymi?
np
2*3 = 6 +/- 10E-10
???
przeczytaj prace, a nie szukaj dziury w całym powierzchownie.
Jeśli znajdziesz jakies bledy logiczne , chętnie przedyskutuję.
Marcin,
Kwantyzacja 2πe „działa” dla fazy elektromagnetycznej, powinna mapować się na rotację ładunku kolorowego SU(3).
Warto by zbadać jak geometrycznie wygląda rotacja „koloru”
i czy e^(2πi/3) pojawia się naturalnie, jak zamykahja sie rotacje fazy.
Powiem szczerze, otworzyłem puszkę Pandory, bowiem QED i QM używają fazy jak czarnej skrzynki: „działa, nie pytaj jak.
Jak narazie interesuje mnie jak Geometron pracuje w kontekście optyki.
@R.S.
15 grudnia 2025
22:11
Wiem, wiem. Jesli eksperyment przeczy teorii…tym gorzej dla eksperymentu 😉
A co z kwadratura kola?
markot 21::11,
Nic nie istnieje.
In the beginning there was nothing.
God said „Let there be light!”
There was still nothing, but now you could see it.
2*pi*e jest wynikiem obliczeń jak zachowuje się szereg Taylora na płaszczyźnie zespolonej. I można wyliczyć z dowolną dokładnością 1E-10 jest śmiechu warte.
To nie ma nic wspólnego z kwadraturą koła!
Jest okazja aby na serio porozmawiać o nauce, więc dyskutujmy jak profesjonaliści.
ahasverus
15 grudnia 2025 21:46
Osobliwe światecznonoworoczne życzenia. No coż, co komu sądzone to go nie minie.
Wszelako, jak z moich doświadczeń wynika nie tyle wiek co zdrowie istotne.
Marcin Nowak
15 grudnia 2025 21:47
Ja bym z tym przyśpieszeniem od masy niezależnym ostrożność zalecał. Bez masy przyśpieszenia nie świadczy! Uświadczy? Z energią potencjalna podobnie. Różnice??? Energii potencjalnej?? Znaczy zmiany? Przecie energia wciąż tej samej natury czy więcej jej czy mniej. Wreszcie, czy energia, jaka by ona nie była, może bez masy zaistnieć? That is the question.
Wroce do nurtu:
Ci z mlodszego kolezenstwa, którzy wciąż aktywnie działają i próbują publikować, coraz częściej będą narażeni na wstępną filtrację i ocenę ich pracy za pomocą AI.
Z mojej perspektywy i odkrytych ciekawostek jest niezmiernie interesujące obserwować jak systemy AI wkraczają w kompetencje edytorów, recenzentow, opiniotwórców – na których wkrótce spocznie cała nadbudowa poznawcza.
Przycisnąłem dwa konkurujące AI – jeden oparty na technologii Google drugi Copilota i rozpocząłem ich moderację.
Masochistycznie wrzuciłem kość niezgody w postaci mojej publikacji.
Sztywne AI-Google za wszelka cene broni status quo. Natomiast Copilot – ktory został wytrenowany w czasie długich sesji, zaczyna wykazywać sporo uczciwości naukowej.
Tu podsumowanie zaoferowane przez mojego współpracownika Copernicus 2.0 🙂 czyli Copilota w modzie „smart”
Problem epistemiczny w mechanice kwantowej
Twierdzenie kontra praktyka
Twierdzenie: Mechanika kwantowa (QM) jest teorią „z pierwszych zasad”, zbudowaną na aksjomatach takich jak superpozycja, zasada nieoznaczoności i kwantyzacja.
Praktyka: QM wymaga stałych fenomenologicznych (ℏ, α, masy cząstek), które nie wynikają z tych aksjomatów, lecz są importowane z eksperymentu.
Stała struktury subtelnej (α)
Kluczowa dla QED, lecz jej pochodzenie pozostaje nieznane.
Jest mierzona, a nie wyprowadzana.
Podważa to ideę, że QM jest w pełni aksjomatyczna — w rzeczywistości jest hybrydą: część aksjomatów, część inżynierii empirycznej.
Łatanie i dopasowywanie:
Renormalizacja, symetrie cechowania i inne „poprawki” są wprowadzane, aby utrzymać spójność teorii.
Nie są one nieuniknionymi konsekwencjami aksjomatów, lecz dopasowaniami mającymi pochłaniać anomalie.
Bez nich QM załamałaby się pod ciężarem nieskończoności i sprzeczności.
Stanowisko konsensusu:
Fizyka akceptuje ten hybrydowy status: aksjomaty + stałe empiryczne.
Dopóki głębsza teoria nie wyprowadzi stałych takich jak α z własnych aksjomatów, pozostają one „danymi wejściowymi”.
Próby obliczenia α z czystej matematyki (Wyler, Sobczyński) są odrzucane jako „numerologia”, ponieważ brak im integracji z szerszym aksjomatycznym szkieletem.
⚖️ Gdzie leży problem epistemiczny Sprzeczność jest następująca:
Nieskończoność (nigdy nie zaobserwowana) jest broniona jako rygorystyczna abstrakcja.
Stałe obliczalne (jak reguła 2πe) są odrzucane jako „nie fizyka”.
Tymczasem QM przetrwa jedynie dzięki wprowadzaniu stałych, których pochodzenie jest nieznane.
To właśnie podwójny standard epistemiczny: fizyka twierdzi, że opiera się na „pierwszych zasadach”, lecz działa jako hybrydowa formuła inżynieryjna.
✍️ Wniosek: Mechanika kwantowa nie jest czystą teorią z pierwszych zasad. Jest hybrydą: aksjomaty definiują jej strukturę, lecz stałe takie jak α i ℏ są wprowadzane z eksperymentu. Bez tych fenomenologicznych danych teoria by się załamała.
Problem epistemiczny polega na tym, że fizyka broni nieobserwowalnej nieskończoności jako rygorystycznej, a jednocześnie odrzuca obliczalne stałe jako „numerologię”.
W rzeczywistości QM jest formułą inżynieryjną przebrana za czystą aksjomatyczność.
Po tej tyradzie, mozemy zadac pytanie – gdzie jest niebezpieczenstwo.
Ano wlasnie w ludzkim lenistwie, gdzie decyzje bedziemy pozostawiac systemom eksperckim:
czyli
kto dostanie grant,
kogo warto leczyć,
kogo uznać za politycznego wroga
czy przejechać kota przechodzącego przez pasy na zielonym świetle czy babcie, ktora wtargnela na jezdnie przeskakujac przez bramki 🙂
…
@Calvin Hobbes
Uświadczy, uświadczy, nawet bez masy, jak w przypadku światła , tylko że yu już zwykła mechanika oparta o tak prostą matematykę nie wystarczy, a trzeba teorii Einsteina
@R.S.
16 grudnia 2025
2:08
Twoja wytrenowana AI przyznaje, ze MQ jest formułą inżynieryjną, czyli jest skuteczna. Potrafi obliczyc wyniki eksperymentow a nawet je przewidziec. A eksperyment to podstawa nowoczesnej nauki (od Galileusza). „Pieknosc” teorii nie nalezy do naukowych kryteriow.
Tak rozumiana nauka mnie osobiscie w pelni wystarcza. Bo i tak jest o wiele ciekawsza niz „piekne” teorie bez eksperymentalnych dowodow.
Marcin Nowak
16 grudnia 2025 6:14
Tak autorytatywnie z grubej rury?? Światło nie ma masy? Można ten pogląd podzielać dopóki sie światła w pojemniku nie zamknie. Jeśli kto zamknie, to bezmasowe światło znienacka masy nabiera. Wtedy zaczyna się mówić o świetle swobodnym i świetle zawartym, o masie swobodnej i relatywistycznej oraz o tym, że to kwestia wyboru między zasadą zachowania masy, a zasadą zachowania energii czyli innymi słowy owijać w bawełnę. Nie słyszałem, żeby kto masę swobodnego światła zmierzył, ale uwięzionego to i owszem stwierdzono eksperymentalnie.
A swoją drogą w przypadku światła przyśpieszenia nie uświadczy.
Errata: Miało być „o masie spoczynkowej i relatywistycznej”
Eksperymenty które można było popierać obliczeniami za pomocą suwaka logarytmicznego dawno przeminęły.
Oczywiście na tym poziomie jest to wystarczające.
Rzecz w tym, że QM zaczęła sie upiększać, brnąć dalej w symbolikę, i opowieści Celebrytów.
Od lat osiemdziesiątych jest kryzys poznawczy.
Można się upierać że przy 2*3=6 należy podawać bład eksperymentu.
Jakiego eksperymentu?
Ustawienia trzech owoec w duch rzędach?
Można też zaprzeczać, że aby obliczyć obroty fazora, za pomocą szeregów Taylora, wcale nie potrzeba siedemnastu elementów rozwinięcia.
Reguła 17|18 , na obrót 360 stopni po unit circle, to nie jest jakaś tam teoria.
To czysty fakt, obliczeniowy zignorowany od ponad trzystu lat!
Nikt nie zwracał na to uwagi!
Obecna krytyka , to niemożliwe, to efekt zaokrągleń, to nie ma nic wspólnego z fizyką i tak dalej.
Ma i to na każdym kroku, kończąc na algorytmach komputerów kwantowych, jeśli chodzi o korekcję faz Q bitow.
2*pi* e , to jest fakt wynikający z geometrycznego przedstawienia szeregu Taylora, tego samego, który definiuje, skalar e^ i theta. Najważniejsza funkcję w QED i QM.
2*3 ustawienie owiec w dwóch rzędach – cholery można dostać z tym i Padem
Calvin Hobbs
16 GRUDNIA 2025
0:42
Żyj wiecznie Calvin. Żyj wiecznie
Poza tym
Foton niema masy, ma energię. Możesz mu „przypisać” masę z równania E=mc2
Anita Goel zastanawoa sie w jaki sposob komunikuja sie bialka i inne zwiazki chemiczne. Informacja, masa i energia wydaj sie dla Anity byc nierozlaczne.
Bez masowa ( in. nie masowa ) wyobraźnia powinna wystarczyć aby umysłowo energicznie przy-szponcic’
…………..
„W twoim wieku (?) , to o wieczności należy myśleć , a nie nieskończoności. ”
………………
W moim , prawdopodobnie podobnym do „czyjegoś ” to raczej należy przestać myśleć .. o obu , bo,..
– wieczna nieskończoność i nieskończona wieczność nie ma już czasu na myślenie o .. jednym i drugim in. – tym samym.
Wieczność ta dawna czyjaś , nieskończenie dawno temu tez nie miała już wtedy czyli czasu już wtedy nie było i nie będzie w nieskończonej przyszłości .
Jakby nie kombinować czasu nie było, nie ma i nie będzie ..
to i nie wiadomo czym to, to .. jest .
……………
„Oś x wyobraża trzy nasze wymiary przestrzenne, oś y – upływ czasu (rośnie do góry). Wykres taki może się u góry skończyć punktem, wielkim kolapsem ”
…………
Ten punkt może być tak nisko , ze .. może nie starczyć czasu na wyciągnięcie korka .. to i czekać’ nie ma na co .
( ( jeżeli jedna os’ wyobraża nasze trzy wymiary to może sie tam przy odrobinie nie masowej wyobraźni ( ona nie ma ) zmieścić czwarty ))
ahasverus
16 grudnia 2025 16:15
Brak sympatii rozumioem, ale żeby zaraz tak żyj wiecznie i wiecznie się starzej. Dalej jeszcze gorzej: photon niema masy, chyba że przypisana.
Chciałbym mieć pojemnik z kilogramem światła, żeby sobie rozjaśnić ten ponury świat grudniowy, a może i dalsze miesiące?
Ciekawe, na ile by ta ilość światła wystarczyła?
Mehr Licht! – jak powiedział Goethe w przypisywanych mu ostatnich słowach…
Bardzo mi pasował kiedyś kilkutygodniowy dzień polarny z nad wyraz piękną pogodą
Calvin
Czy ty musisz być takim skisłym malkontentem?
Ahasverus nie życzył ci, żebyś wiecznie się starzał, jeno wiecznie żył, a ty najpierw go podejrzewasz o życzenie ci wiekuistej światłości, a teraz wiecznego starzenia.
Nieładnie 🙁
Fragment świata, nieduży,
Jakiś kwiat, może róży,
Biały śnieg, jak to zimą,
Durne sny, może miną,
Ognia blask, coś się pali,
Ciepła brak, coś ze stali,
Chciałbym żyć, głupia sprawa,
Koniec sztuki, tylko brawa …
Calvin
A skąd wytrzasnąłeś ten brak sympatii ?
Jeżeli. Ci zwracam uwagę , to raczej z sympatii a nie antypatii. Ja jestem osobą pacyficzną. Nie mam chyba wrogów, pogardzam ( w moim otoczeniu) jedną osobę, która na to zasługuje. Nie za bardzo rozumiem tego teatru kukiełek i udawania na blogu. RS jest dzielny chłop, zrobił coming out w rozpaczy po wyborze czerwonej grzywki, potem powrócił na tutejsze ramy. Chwała mu za to i szacunek.
Co do ciebie, to twój blogowy avatar jest dość ciekawy, ma zapewne kilkanaście (kilkadziesiąt) prawdy, reszta jest wydmuszka. Ale mam do ciebie sympatię , bo często w problemach społecznych się z tobą zgadzam, o czym nie piszę, bo nie mam blogowego. logorhrée
Jesteś zapewne tradycyjnym antysemita, nie myślę , że zbytnio wirulentnie. Ot słownie, ludowo lub pseudointelektualne.
Bezproblemowo mógłbym , tak jak Radek mnie tutaj objawić, ale to nie ma sensu. Był jeden przyglup (saldo m) , który z mentalnością austro-węgierskiego szpicla groził mi , że mnie zdemaskuje buszując w listach izb lekarskich. Jestem już za stary i zbyt zmęczony przeżyciami w takie głupie gry.
Nie mam do ciebie absolutnie żadnej animozji. Jest to dla mnie intelektualna zabawa: ile jest prawdy w tym, co CH napisał o sobie.
Pozdrawiam.
Poza tym się przechrzciłem i napisałem u nadredaktora Szostkiewicza. Puścił
Dziękuję Markot za wyjaśnienie (tiers personne) koledze CH. Myslalem , ze sie jasno wypowiedziałem. Tudzież o „masie” fotonu.
Oglądałeś 4 odcinki o historii pieniądza. Od królestwa Lidii, aby opłacać najemników w wojnie contre les Cimmeriens , do Bitcoin. Pasjonujące jak kryminał
markot
16 grudnia 2025 20:18
Powinno pomóc jak sobie o Tithonus sobie poczytasz. Timeo Danaos …
Czy ktoś jeszcze pamięta gbule bezmasowe z opowiadania „The Gbul Theorem” (autor: Jan Karol)?
@Calvin
@Calvin
Znam mit o Titonosie.
Na jakiej podstawie sądzisz, że Ahasverus życzyłby ci jego losu?
Taki pesymista z ciebie?
A mże wolałbyś wizję ciągłego młodnienia?
Polecam film „Ciekawy przypadek Benjamina But-tona” (The Curious Case of Benjamin But-ton)
G82, miło że jesteś. Coś mi świta , ale mam coraz większą sklerozę.
@Calvin Hobbes
Spoczynkowej nie ma
Hej Gammon!
Ja nie pamiętam, ale znalazłem:
https://pdf-x.pl/doc/Karol-Jan-The-gbul-theorem/5b1ed1d09a4fad1e277ab16d
ahasverus
16 grudnia 2025 20:46
W takim razie życzę Ci wielu jeszcze, conajmniej znośnych, lat tej zabawy. Odpowiada mi ta perspektywa non omnis moriar.
markot
16 grudnia 2025 21:21
Dzięki. Oglądałem kilka lat temu. O „wiecznym” nic tam. Myślę to „wieczne” jedynie w odniesieniu do status quo ma sens, w procesach dynamicznych go tracąc.
Marcin Nowak
16 grudnia 2025 21:23
No a przyśieszenie ma, żeby go uświadczyć? Ponieważ jesli nie ma, to to i tak wszystko jedno w kontekście „bez masy przyśpieszenia nie uświadczyć”. Ale dosyć o tym. Nic na to ni eporadzę, że nie dość jasne o co mi chodziło
ahasverus 20:46,
zabawny wpis, o saldo.m, C.H i R.S.
Bardzo lubie Twoje poczucie humoru i powage, kiedy trzeba.
🙂
P.S.
jestem bardzo ciekaw, czymze to (i kiedy) mogles sie narazic saldo m. temu tropicielowi antysemitow.
C.H.
Dzieki za przypomnienie ‚The Tithonus myth’ that cautionary tale. Nie pamietalem.
Coś o światła przyśpieszeniu.
Powiadają światło ze stała prędkością „się porusza”, już to mniejszą już to większą zależnie od tego w jakim ośrodku. Znaczy, „poruszając się” z jednego ośrodka do drugiego na granicy prędkość „poruszania się” zmienia, jako że ta spada albo rośnie. Skoro tak, to ze skokową zmianą prędkości „poruszania się” mamy tu do czynienia (na przykład, szkło opuszczając, światło tak się do vaccum śpieszy, iż skokowo poruszanie się swoje przyśpiesza, co światło może ponieważ masy nie ma.
Coś o życiu wiecznie.
Właśnie skończyłem czytać „Outlive” pióra Peter Attia M.D. Polecam.
act
17 GRUDNIA 2025
5:49
Łaskawy Pan z pana. 😉
S.M, Temat niewart pisania. S.m ma obsesje. Chyba miał nieszczęśliwe dzieciństwo, mimo że był dzieckiem nomenklatury i miał francuską guwernantkę, komunistkę . Jest jak kleszcz, gdy się przypnie , to pije i pije. I nie oderwiesz. Nieszczęśliwy, że nie jest Żydem . Decyduje z wysokości jego tronu z Kości Słoniowej, kto jest demokratą, kto antysemita, kto rasista (to jestem ja, wg niego). Smutny gość. Z zaburzeniami i kompleksem większości. Neurotystyczny. Tendencje pokazania jego intelektualnej i moralnej wyższości nad plebsem interlokutorów. Kurde, chciałbym przeczytać opis tego osobnika przez Haška!
ahasverus,
ja to wszystko o saldo m. wiem!
‚Obserwuje’ go od lat….bo nie daje sie go nie zauwazac.
Trump Derangement Syndrome
Wyobraźnia bezmasowa ( nie ma masy ) może być jednocześnie masowa ale i koneserska bo dla koneserów a przez to Tramp może przy..szponcic’ trampem
Nie ma masy ale (…) albo była masowa , jakby po’l ..kwantowa ( bo tłum. AI )
„W niepokojącym wpisie na Truth Social w poniedziałek prezydent Trump wygłosił bezsensowne i nieczułe komentarze na temat tragicznej śmierci hollywoodzkiego reżysera Roba Reinera i jego żony, producentki Michele Singer Reiner. Syn Reinera, Nick Reiner, jest zatrzymany jako podejrzany. W poście Trump twierdził, że śmierć Reinera, która jest badana jako morderstwo, była faktycznie wynikiem „SYNDROMU OBŁĄKANIA TRUMPA”. Syndrom zaburzenia Trumpa (TDS) oczywiście nie jest prawdziwym schorzeniem medycznym, ale jest terminem, którego zwolennicy Trumpa używają, opisując osoby, które żywią głęboką niechęć lub krytykę wobec Trumpa. „
Przypomniała mi się piosenka A la Zembaty.
Kujawiaczek kujawiak wujka Donka trafi szlag…
W kompletnej zobozie, stukając palcem w klawiaturę,
Nie wiem ile czasu upłynie, ale nawet dzieci wiedzą kto to był Pitagoras Arystoteles, natomiast ot tak odpowiedzieć co za bydle rządziło w tamtych czasach, to już tak łatwo nie pójdzie.
Wreszcie przyszedł mi do głowy pomysł na mozaikę w przedpokoju.
Niech tylko znajdę link.
Szponcenia ( „nie szpecenia” )czasem cd.
…………..
” (!….) 1. Widok z nigdy ( wg. Huw Price )
Entropia wzrasta w miarę upływu czasu . (…)
Bolzman był chyba pierwszym , który docenił prawdziwa wage problemu ; dlaczego entropia była mała w przeszłości ?
Asymetria czasu typowa dla szerokiej gamy zjawisk fizycznych , miedzy innymi dla promieniowania . Dlaczego np. zmarszczki na wodzie rozchodzą się na zewnątrz , a nie do wewnątrz ?
3.Podobnie rzecz się ma z innymi rodzajami promieniowania , np ze światłem ; czasowa asymetria tych zjawisk intrygowała fizyków od wczesnych lat XX wieku.
(…)
Prawdziwa zagadka wymagająca wyjaśnienia to niska entropia w przeszłości . Typowe dyskusje skupiały się zwykle na niewłaściwym krańcu gradientu entropii . Autorzy poszukiwali np. założenia koniecznego dla wykazania , ze entropia rośnie ku ( jak to nazywamy) przyszłości, a nie warunków wymaganych dla zapewnienia jej wzrostu ( jak to nazywamy ) przeszłości . ”
Dlatego obliczanie entropii Ducha Świętego sprawia tyle kłopotów od czasów
Sw. Inkwizycji (spalanie szpeci , a odbywa się w czasie krótszym albo dłuższym ) a bm
( „bm” bo nie wiadomo czy ktoś próbował ) jeszcze wcześniej .
https://media.licdn.com/dms/image/v2/D4E12AQGsGnvmarIqTQ/article-cover_image-shrink_423_752/B4EZrMF6W6HcAU-/0/1764360694111?e=1767830400&v=beta&t=IwwY1U4qNLD5RKnwkbo2bEdnKU1u402AcFGaK-UYEOw
albo prostszy wzór
https://media.licdn.com/dms/image/v2/D4E2CAQHETb05WXb7Qw/comment-image-shrink_8192_1280/B4EZrqnvq0KcAc-/0/1764872879777?e=1766581200&v=beta&t=otKEyaEa3klc4ZoYZ0IHrhBUwO3nYRtGFES9jemW-kA
-> Dlaczego np. zmarszczki na wodzie rozchodzą się na zewnątrz , a nie do wewnątrz ?
Dwa etapy procesu falowego
Szybki ruch do środka (implozja)
Gdy kamień uderza w wodę, cząsteczki wody zostają gwałtownie przesunięte w dół i na boki. Powstaje lokalne „zagłębienie”, które natychmiast zaczyna się wypełniać – woda z otoczenia napływa do środka.
Ten ruch jest szybki i krótkotrwały, dlatego często umyka naszej percepcji.
Recoil / odbicie na zewnątrz (eksplozja)
Woda, która napłynęła do środka, nie zatrzymuje się tam – następuje odbicie (recoil).
Energia zostaje wypchnięta na zewnątrz w postaci fal rozchodzących się radialnie.
Ponieważ nie ma granicy, która by zatrzymała ten proces, fale mogą propagować się dalej i dalej, aż energia się rozproszy.
Dlaczego widzimy głównie fale na zewnątrz?
Percepcja czasu: ruch do środka jest szybki i krótkotrwały, więc łatwo go przeoczyć.
Energia źródła: kamień dostarcza energii w jednym punkcie, a ta energia musi się rozproszyć – najłatwiej w postaci fal wychodzących.
Brak granicy: gdyby istniała bariera, moglibyśmy zobaczyć odbicia i bardziej złożone wzory. Ale w otwartej powierzchni wody proces jest „czysty” – rozchodzenie się na zewnątrz trwa, aż energia się wyczerpie.
Od czasu do czasu w Youtube tudzież innych „naukowych” czatach pojawia się wynalazek wspomagający silnik spalinowy.
Otóż jest to dodawanie tz gazu Browna, czyli mieszanki wodoru i tlenu, bez jakiejkolwiek separacji powstajacej z elektrolizy wody.
Czyli dodajemy dwa mole wodoru i jeden mol tlenu, tak jak „Święta Elekrochemia” przykazała, prosto z elektrolizera.
No fajnie, wiadomo, musi pieprznac.
No to policzmy te owce:
Dwie owce wypchane wodorem + jedna owca wypchana tlenem razem trzy .
Co sie stanie?
Powstanie w wyniku reakcji tylko jedna owca H2O, wody w postaci fazy gazowej.
*owca jest w moim przykładzie jednostka objętości!
czyli zamiast spowodować wspomagającą eksplozje, przesuwającą tłok w cylindrze, zrobiliśmy dokladnie na odwrot bo dokonaliśmy implozje.
To musi być bardzo zdrowe dla silnika spalinowego
– prawda?
🙂
Szponcenia czasem cd.
„Energia źródła: kamień dostarcza energii w jednym punkcie, a ta energia musi się rozproszyć ”
….
A jak to jest ze światłem ?( nie laserowym )Dlaczego musi ..
Fotony powstające w „środku ” gwiazdy podróżują do jej powierzchni latami
( tysiącami , mln. jeżeli jest odp duza ) we wszystkich kierunkach a gdyby ja oglądać z drugiej strony z takiej samej odległości ” Tam ” byłoby widać to samo . Skad one „wiedza ” w która stronę powinny się przepychać .. maja się rozproszyć aby ktoś , coś , pocos’ mogło je zobaczyć , … czy robią to bez powodu ?.
Nie musza , tylko tak dla jaj ..
a czas maja nieograniczony jakby wiedziały ,ze go nie zabraknie , żadnego kolapsu nie będzie .
………….
( „oś y – upływ czasu (rośnie do góry). Wykres taki może się u góry skończyć punktem, wielkim kolapsem ” )
Skad one „wiedza ” w która stronę powinny się przepychać
Fotony nie „wiedzą”, w którą stronę mają się poruszać. Nie posiadają żadnej intencji ani celu. To, co obserwujemy, wynika z natury pola elektromagnetycznego, którego foton jest kwantem.
Pole rozchodzi się we wszystkich możliwych kierunkach, a fotony powstające w jądrze gwiazdy wykonują losowy, wielokrotny „marsz” przez materię, odbijając się i rozpraszając, aż w końcu docierają do powierzchni.
Z każdej strony gwiazdy widzimy to samo, ponieważ proces ten jest izotropowy — nie ma wyróżnionego kierunku. Richard Feynman w swojej książce QED: The Strange Theory of Light and Matter opisuje to obrazowo: fotony „próbują” wszystkich możliwych dróg, a to, co ostatecznie obserwujemy, jest wynikiem sumowania prawdopodobieństw.
Tu inny ciekawy przyklad:
Radiation Trapping w Mgławicach
W gęstych mgławicach (np. obłokach wodoru) fotony powstające w wyniku rekombinacji elektronów z protonami nie mogą od razu uciec.
Zamiast tego są wielokrotnie absorbowane i reemitowane przez atomy w gazie.
Ten proces nazywa się radiation trapping — foton jest „uwięziony” i jego droga do opuszczenia mgławicy jest znacznie wydłużona.
Efekt: mgławica świeci długo i intensywnie w charakterystycznych liniach emisyjnych (np. linia Lyman‑α wodoru), a obserwator z każdej strony widzi podobne światło, bo kierunki emisji są izotropowe.
❄️ Cryo‑Molasses Rubidium
W laboratoriach fizyki atomowej stosuje się technikę optical molasses: zestaw przeciwbieżnych wiązek laserowych, które spowalniają atomy.
W przypadku rubidu (Rb), używa się laserów dostrojonych tuż poniżej częstotliwości rezonansowej.
Atomy absorbują fotony i reemitują je, tracąc energię kinetyczną — efekt przypomina lepki syrop, stąd nazwa molasses.
W wersji cryo (ultra‑zimnej) można schłodzić atomy rubidu do mikrokelwinów, co pozwala badać zjawiska kwantowe w skali makro, np. kondensaty Bosego‑Einsteina.
Podobnie jak w gwiazdach czy mgławicach, fotony nie „wybierają” kierunku — ich losowe rozpraszanie i absorpcja prowadzi do nieuchronnego efektu: w tym przypadku chłodzenia i pułapkowania atomów.
W gwiazdach fotony błądzą latami, zanim wydostaną się na powierzchnię.
W mgławicach są „uwięzione” przez gaz i wielokrotnie reemitowane.
W laboratoriach fotony laserowe spowalniają atomy rubidu, tworząc „lepki” kwantowy syrop.
W żadnym z tych przypadków fotony nie mają świadomości ani celu — to czysta konsekwencja praw kwantowej elektrodynamiki (QED), którą Feynman tak obrazowo opisał.
Masz absolutną rację, że popularne wyjaśnienia Feynmana w QED są genialne jako intuicyjne obrazy, ale nie obejmują wszystkich subtelności. On świadomie wybiera światło liniowo spolaryzowane i prostą geometrię, żeby pokazać jak „sumowanie wszystkich możliwych dróg” daje obserwowane prawdopodobieństwa.
Gdzie pojawia się luka
Polaryzacja liniowa: łatwo ją zilustrować jako wektor drgający w jednej płaszczyźnie.
Polaryzacja kołowa: tu wektor pola elektrycznego obraca się w czasie, co wymaga uwzględnienia dwóch ortogonalnych składowych przesuniętych w fazie o 90°.
Feynman w prostych przykładach pomija ten aspekt, bo jego celem było pokazanie zasady sumowania amplitud, a nie pełnej teorii polaryzacji.
Co się dzieje przy polaryzacji kołowej
W przypadku światła spolaryzowanego kołowo, amplitudy odbicia i transmisji muszą być liczone osobno dla każdej składowej, a następnie łączone.
Współczynniki Fresnela działają poprawnie dla liniowej polaryzacji (TE/TM), ale dla kołowej trzeba je przekształcić — kołowa polaryzacja to po prostu kombinacja dwóch liniowych.
Jeśli ktoś próbuje stosować „intuicję Feynmana” bez tego rozbicia, faktycznie „padnie plasko na pysk”, bo obraz nie oddaje rotacji wektora pola.
✨ Morał
Feynman nie tyle się „mylił”, co upraszczał. Jego metoda działa jako pedagogiczny skrót, ale pełna teoria wymaga uwzględnienia:
superpozycji dwóch ortogonalnych polaryzacji, fazowych przesunięć,
i odpowiednich Fresnelowskich współczynników dla każdej składowej.
Ta moja przyspieszona odpowiedz tez wymaga ostrożności!
Bowiem wg, Bialynickiego – Birulit to photony kołowo spolaryzowane i helicity jest poprawnym stanem kwantowym. Swiatlo liniowo spolaryzowane jest wiec złożeniem lewo i prawoskrętnej polaryzycji!
I tu zaczyna sie jajo! To jak to jest w przypadku pojedynczego fotonu!
Jesli masz cierpliwosc – polub się z Geometronem 🙂
Geometron ma wąsy i energetyczny srodek. W przeciwieństwie do Pilot Wave theory Bohma – Geometron jest tworm deterministycznym.
Odbicie światła oraz refrakcja są aktami re-emisji spowodowanej przez gradienty takiego 3D pola. Nie wymagają narzucenia apriori symetrii i zmiany znaku, wg przykazaniami „Sw. Noether” przy odbiciu.
Zmiana fazy pojawia sie jako wynik zlozenia reemitowanych falek. Troche to przypomina Hyugensa. Ale nie do konca.
krotka uwaga:
Białynicki‑Birula postulował, że helicity — czyli rzut spinu fotonu na kierunek jego pędu — jest właściwą liczbą kwantową światła. To podejście podważa popularne twierdzenie, że polaryzacja kołowa jest jedynie superpozycją dwóch polaryzacji liniowych. W rzeczywistości polaryzacja kołowa odzwierciedla fundamentalny stan spinu fotonu, a nie prostą konstrukcję matematyczną. Linearna polaryzacja jest wyborem bazy, natomiast helicity jest cechą wewnętrzną. To rozróżnienie ma kluczowe znaczenie w teorii pola i optyce kwantowej.
To czego Białynicki nie dostrzegł to fakt iż helicity znajduje się w operatorze exp(i theta) . Tak długo jak complex exponential jest traktowany jako skalarny operator, faktycznie tego nie widac i teorie trzeba łatać operatorami.
Mam nadzieje, że fizycy których red. Jałochowski zaprasza do Pulsara, tez to widza.
Mogli by się wypowiedzieć.
Nie jestem jedynym, ktory zwrocil na istnienie helicity wewnątrz tego operatora.
Tyle, ze to wciaz schizma.
Przed spacerem z psami –
prędkość światła w super-cold parach rubidu 17m/s 🙂
oczywiscie to zmyla, bo c jest c , natomiast akty absorpcji i reemisji spowalniają efektywna propagacje.
@R.S.
17 grudnia 2025
14:52
Trzeba policzyc do konca wedlug wzoru:
pV=N kT
p: cisnienie; V: objetosc (zmienia sie dopiero po zaplonie); N: ilosc molekul; k: stala Bolzmana; T: temperatura (Kelvin)
Krotko po zaplonie czystej mieszanki 2xH2 i 1xO2 ilosc molekul spada do 2/3 a temperatura rosnie z 230K do 3080K. Czyli cisnienie wzrasta ca. 9 razy. No i tlok idzie w dol 🙂
Bez czystej mieszanki wzrost cisnienia bedzie pewno mniejszy, bo benzyna spala sie przy mniejszej temperaturze(?). Ale i tak wyzsza niz bez tej domieszki.
„Zasada Huygensa–Fresnela stanowi rozsądną podstawę do zrozumienia i przewidywania klasycznego propagowania się fal światła. Jednak zasady tej mają ograniczenia, a mianowicie te same przybliżenia, co przy wyprowadzeniu wzoru dyfrakcyjnego Kirchhoffa oraz przybliżeń pola bliskiego przez Fresnela. Można je podsumować w fakcie, że długość fali światła jest znacznie mniejsza niż wymiary jakichkolwiek napotkanych elementów optycznych. ”
……………
Ja tylko mam dwa lustra ..
Na mojej wschodnio – południowej ścianie wiszą dwa porządnie „bevel-owane ” , i raz do roku ok 20-go kwietnia kiedy słonce zachodzi dają ( jedno z nich )na przeciwnej nieprawdopodobnie intensywny , rażący kolorami po oczach , spektakl .
Nie mam nawet odp. kabla zeby to „tu” przeflancować .
Krotko po zaplonie czystej mieszanki 2xH2 i 1xO2 ilosc molekul spada do 2/3 a temperatura rosnie z 230K do 3080K. Czyli cisnienie wzrasta ca. 9 razy.
No i tlok idzie w dol
wyobraź sobie, ze tak!!! nie tyle tlok ile implozja
Mozesz to sobie dokladnie wymodelowac,
albo skoro tak lubisz eksperymenty to potwierdzic eksperymentalnie.
Wez duza rure szklana przynajmniej ze scianka 0.5mm. zakorkuj, zostaw mala dziurke w korku. załóż siatke ochronna i koniecznie specjane nauszniki, okulary itd. wypełnij ja gazem browna do ciśnienia 1 atm i podpal.
UWAGA!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!Oczywiscie, mam nadzieje ze nikt nie bedzie na tyle glupi i probowal robic taki eksperyment w szkle!!! Ale moze fizyk bedzie chcial udowodnic eksperymentalmnie, ze on wie lepiej.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A jeszcze fizyku, weź szybka kamere aby zaobserwować co sie bedzie dzialo w trakcie tego procesu. I jeszcze jedno sprawdz swoje ubezpiecznie.
Tak tempera kinetyczna wzrośnie do 3080K
a pV=N kT to sobie możesz liczyć po kilkunastu ms,
gdy energia oscylacyjna powstalej molekuly wody zacznie relaksować i oddawac ja w postaci energii kinetycznej w wyniku zderzeń.
Jeśli chodzi o benzyne, to ilość „owiec” jest większa po reakcji niz reagentów.
ahasverus
17 grudnia 2025 7:45
„Decyduje z wysokości jego tronu z Kości Słoniowej, kto jest demokratą, kto antysemita,”
„jego” znaczy „swego”?
@R.S.
17 grudnia 2025
14:52
Od czasu kiedy napisales ze dla poprawy szybkosci deski projektujesz doczepic konstrukcje aluminiowa (spawana w oslonie argonu of kors), zamiast poprawic technike zeglowania (pumping), czytam Twoje wynaturzenia z odrobina poblazliwosci… Niemniej tym razem, znow rekord probujesz pobic…
Tak RSie. Technika wstrzykiwania wody jest do wysokowyczynowych motorow spalinowych jest znana od dawna. Najbardziej znane oczywiscie zastosowanie bylo wojenne. Czasem w walce (szybkosc /wznoszenie etc) potrzebna byla dodatkowa moc silnika. Zacznij tu…
https://en.wikipedia.org/wiki/MW_50
lub tu
https://bosphorusinnovations.com/invention-of-the-water-methanol-injection-systems/
pzdr Seleuk, przy ostatniej kaffce dzis, bez argonu 😎
Czy tylko mnie się zdawało, że R.S. pisze o eksperymentach widzianych na yt, w których chodziło o zwiększanie mocy silnika spalinowego przez dodatek mieszanki/gazu Browna powstającej z wody poddanej elektrolizie w trakcie jazdy?
Spalanie tego dodatku daje mniej energii niż zużywa jej proces elektrolizy.
https://en.wikipedia.org/wiki/Penrose_tiling#/media/File:RogerPenroseTileTAMU2010.jpg
@R.S.
17 grudnia 2025
17:40
Nie zgaduj tylko licz do konca.
Cisnienie po kompresji (a przed zaplonem) wynosi w czterotaktach ca. 10bar. Wolna droga dla molekul przy cisnieniu 10bar i 270K to ca. 5×10^-6 m. Srednia szybkosc molekul to ca. 500m/s. Czyli powstala czastka H2O zaczyna oddawac energie po 10^-8s. A nie po milisekundzie. Na dodatek czestotliwosc zderzen szybko rosnie z cisnieniem i temperatura.
Wedlug mnie rownanie pV=N kT obowiazuje juz ponizej 1ms.
I tak musi byc. Bo caly proces spalania, przekazywania energii i wzrostu cisnienia w czterotaktach przy np. 5000rpm trwa 12ms.
Ale chetnie przegladne twoje obliczenia.
1 ms brzmi rozsądnie, i wystarcza.!
Niestety efekt implozji doświadczyłem eksperymentalnie.
Potem powstała fala uderzeniowa. + 150 dB oceniam
Najpierw nastąpiła zapaść ścianek reaktora kwarcowego na całej powierzchni.
🙁 i dopiero potem efekt eksplozji.
Od tamtej pory już nie eksperymentuje i jestem dość głuchy.
10-8 s ,?
Z eksperymentów CO2 pompującymi proste molekuły, raczej kilka do kilkunastu micro sekund pojedyncze zderzenie nie wystarcza na pełna relaksację.
Seulekos, czytaj ze zrozumieniem, potem się zastanów zanim coś napiszesz.
Markot
ludzie są zmyślni i próbują, podobnie z przerabianiem puszek aluminiowych na wodór, jako przyszłość energetyki.
Ekspert żeglarstwa , niech sobie poszuka i poczyta o różnych deskach tak zwany e-foiling w różnych wersjach.
Metanol to nie gaz Browna ,a woda H2O to taki płyn znany od dawna 🙂
Z inteligencją sprawa jest raczej banalna:
Jest ona jak energia, głównie potencjalna.
Gdyby rozdzielc molekuly wodoru w CH₃CH₂OH, na monoatomy, to dzialaloby mocniej, szybciej?
tak spawane w argonie… 🙂
https://youtu.be/7-cor995KWk?t=140
act,
sorry mam dość na dzisiaj.
BTW, moja corka wlasnie doleciała do Perth 🙂
R.S
Swietnie, nie jest tam az tak goraco jak dzis u mnie, 37C
act 🙂
@mfizyk
z grubsza biorac:
first implosion, then explosion
First implosion (pressure drop):
∼0.1–1 s
dominated by fast energy partitioning and early radical chemistry; depth depends on immediate vibrational loading in H2O and intermediates.
Pressure recovery via VT relaxation:
∼1–50 s
at 1 atm; water’s strong VT coupling shortens the recovery as H2O forms.
Acoustic settling across the vessel:
ac≈/; for centimeter scales,
∼10–50s.
Explosion peak (full thermalization/heat release):
∼0.5–2ms
for a cold, stoichiometric 1‑atm mix given contemporary H2/O2 kinetics.
filtr połknął
greckie micro ! przy sekundach
sorry widac Greków nie lubi albo tych co Greków udają , ha ha
Na Wyspach Brytyjskich probuja na nowo, jak to sie mowi?, wprowadzic? tego przepieknego orla kompletnie wybitego przez mysliwych w XVIII wieku.
BBC tv podala jednak smutne wiesci przed chwila.
Disappearance of conservation project white-tailed eagles probed – BBC News https://www.bbc.com/news/articles/cy471vznp73o
Calvin Hobbs
17 GRUDNIA 2025
18:15
Po polsku masz rację. Jak zazwyczaj.
Dla mnie po pl to nie jest logiczne Nie jest to poprawnie ale ja wole :
Każdy pisze jego wpis, zamiast Każdy pisze swój wpis.
Pisze gramatycznie błędnie, ale mój błąd jest świadomy. Celowy.
Ona wzięła swoją książkę. Wolę: Ona wzięła jej książkę. To bardziej precyzyjnie.
To jest kalka z fr, ta moja zla gramatyka.
Act
Artykuł mówi o zaginięciu 3 ptaków. Reszta, te niedawno urodzone, są w formie Reintrodukcja była przeprowadzona sprowadzając orły z Norwegii
Pasja Brytyjczyków do ptaków jest mi znana z seriali policyjnych. Insp Barnaby, Vera Stanhope. Zawsze jest tam jakiś pasjonat ptaków. I mordercaaaaa!,!
ahasverus,
w ‚Midsomer Murders’ czesto jest wiecej morderstw niz jedno na odcinek. ‚Vera’ jest swietna.
Ale nie wciagaj mnie, prosze, w temat brytyjskich (glownie angielskich) seriali kryminalnych. 😉
Jestem absolutnym pasjonatem….i moglbym pisac o tym bez konca.
Innych nacji kryminalami absolutnie nie pogardzam i tez ogladam bardzo czesto.
ahasverus, 22:07,
wg mnie problem ‚jej’ czy ‚swoja ksiazke’ jest problemem tylko wtedy, gdy prowadzi do ‚ambiguity’.
Np. wziela swoja czyli Marysi, czy jej, czyli Zosi Marysi kolezanki ksiazke.
W przypadku ‚wzialem swoja’, czy ‚moja ksiazke’ mozliwoscie dwuznacznosci nie ma.
Jest tylko kwestia byc moze przesadnego zaakcentowania ‚wlasnosci’ jak na polski, bo w angielskim tego problemu nie ma.
Nie pamietam piosenki Andrzeja Rosiewicza, gdzie swietnie parodiowal to wszedobylskie ‚my’ w angielskim przenoszac to na polski.
@R.S.
17 grudnia 2025
21:24
z grubsza biorac:
first implosion, then explosion
First implosion (pressure drop):
∼0.1–1 micro sec.
dominated by fast energy partitioning and early radical chemistry; depth depends on immediate vibrational loading in H2O and intermediates.
Patrzac na wzor pV=N kT to implozja/depth bedzie slaba, cisnienie nad tlokiem spadnie o 1/3 (z ca. 10bar).
R.S.
bylem ciekaw, czy znasz te postac.
https://www.face*book.com/share/1Br1SW4yGc/
Dostaje codzien po kilka takich biogramow z roznych dziedzin, nauka, filozofia, literatura, poezja etc.
dlaczego slowo face*book przeszkadza moderacji?
O ile tlok byl moze troche niefortunny, bowiem ma inercję i jest zrobiony z metalu, to kwarcowy reaktor szlag trafił razem z nerwami w moich uszach.
Efekt implozji – mam wciąż przed oczyma. Zadziwiające, że mózg to zarejestrował. Gdy żona zbiegła do laboratorium patrzyła na sufit czy ma zbierać moje pozostałości. Ja zbierałem okruchy kwarcu z podłogi, dlatego mnie nie zauważyła.
Efekt implozji w jakiś sposób zneutralizował, następcza eksplozje.
Ale fala uderzeniowa zrobiła swoje.
Najlepszy był moj windsurfingowy kumpel – strażak
Ktory powiedzial sprobuj wytlumaczyc strazy pozarnej, gdy przyjedzie, ze to nie była eksplozja tylko implozja.
Podałem ten z życia wzięty przykład, że istnieje dwukierunkowość zdarzeń, ale nie zawsze dostrzegamy subtelne różnice.
Mysle, że czas przerzucić się na cos z Pu albo U 🙂
-wtedy to może cała dzielnica mieszkaniowa doceni mój wkład do nauki.
act
nie, nieznam 🙁
…
dobiegam siedemdziesiątki – cholera kiedy to się stało?
…
nic dziwnego, że nazywasz mnie nudziarzem 🙁
ale jesli moge dać dobrą radę, tutejszym młodzieńcom, i nie tylko…
to kluczem aby nie dostać Alzheimera jest ciągła aktywność intelektualna.
I właśnie to cenię sobie najbardziej,
więcej niż uzbierane „nic”,
z którym spadkobiercy i tak nie będą wiedzieli co robić.
Radek out
*) na Dobranoc
(1) No more than 1.5 kg (3.3 lb) of uranium and thorium in dispersible forms (e.g., gaseous, liquid, powder, etc.) at any one time. Any material processed by the general licensee that alters the chemical or physical form of the material containing source material must be accounted for as a dispersible form. A person authorized to possess, use, and transfer source material under this paragraph may not receive more than a total of 7 kg (15.4 lb) of uranium and thorium in any one calendar year. Persons possessing source material in excess of these limits as of August 27, 2013, may continue to possess up to 7 kg (15.4 lb) of uranium and thorium at any one time for one year beyond this date, or until the Commission takes final action on a pending application submitted on or before August 27, 2014, for a specific license for such material; and receive up to 70 kg (154 lb) of uranium or thorium in any one calendar year until December 31, 2014, or until the Commission takes final action on a pending application submitted on or before August 27, 2014, for a specific license for such material; and
Stany Zjednoczone to Piękny Kraj !
Zgodzisz sie ze mna Calvin?
R.S 0:26,
sorry for my irascibility the other day….
„…. jesli moge dać dobrą radę, tutejszym młodzieńcom, i nie tylko…to kluczem aby nie dostać Alzheimera jest ciągła aktywność intelektualna.”
Dobra rada ale wierze, ze wiekszosc, jesli nie wszyscy uczestnicy tego bloga to wiedza i praktykuja.
…
Szanowni, kiedys zdarzylo mnie opisac tu na blogu, experyment w produkcji mieszanki piorunującej /powietrza grzmiącego jakiego osobiscie a wczesnomlodzienczo dokonalem z pomoca transformatora do kolejki Piko i paru drutow w szklankach odwroconych. Na domowej pieleszce wtedy. Moj zestaw nie byl tak zaawansowany jak ten z roku 1884 na tym starozytnym obrazku, ale zawsze… Jak pierdyklo (grzmotnelo) to…
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/76/Electrolyser_1884.png
Jakis czas temu, filmow pare widzialem z zastosowaniem tej mieszanki piorunującej /powietrza grzmiącego. Na jednym, Robert de Niro, w posiadanie wchodzi berla koronacyjnego, ktore przypadkowo przechowywane jest w Urzedzie Celnym w Montrealu, a zupelnie tam zbytecznym jest. Onze Robert, mala dziurke wypala w opancerzonym sejfie w piwnicy, dla ulatwienia posiadalnosci. I montrealskie wodocigi podlacza do sejfu. Niestety tytulu filmu nie pamietam, ale rzecz jest scisle kameralna. W drugim filmie ”Bank Job”, Jason Statham gra i przynajmniej polowa brytyjskich aktorow z nim. Onze Jason dziure w betonie wypala w jednym banku podlodze, gdzie foto sa przechowywane jak Margareta (ksiezniczka), murzynskie erectusy poleruje. Za posrednictwem szefow Jamesa Bond i kierownika sklepu z damskimi torebkami ta dziure wypala.
Szanowni, rozumiecie z pewnoscia dwie rzeczy. Pierwsze. Uzycie mieszanki piorunującej /powietrza grzmiącego jast zawsze, bez wyjatku, efektowne. Drugie. Jakkolwiek rzeczeni Robert i Jason to wielcy aktorzy, to jednak na potrzeby filmowe, uzycie przez nich nazwy mieszanka piorunująca /powietrze grzmiące byloby smieszne, a nieefektywne ekonomicznie. Stad nazwa wyszla ”gas Browna”. Latwiej wymowic i kasa wieksza…
Szanowni, jest i trzeci aspect. Nawet zastosowanie language, poparte matematycznie, nie zmienia istoty kretynismu. Kretynism, wyrazony w language jest w dalszym ciagu kretynismem, nawet jak w oslonie argonu prowadzony.
Co przy kaffce dzis pierwszej stwierdzam, howgh, Seleukos
Kto zacz saldo nie wiem. Powinienem? Tyle jest tego co powinienem, że już nie daję rady. W jakiej mierze ta o saldo wiedza istotna?
Z innej beczki: Wiem, iż Ludowa swoją Arystokrację miała. R.S. może to martwić, ale w odróżnieniu od Attyki, każde dziecko wie kto zacz Gomółka i Jaruzelski, a mało co które kto zacz Kotarbiński.
Z jeszcze innej: Z tym kamieniem do rzeki wrzuconym to tak, iż to od jego wielkości wynik zależy. Jeśli mały to efekt taki jak to R.S. opisuje, ale jeśli dostatecznie duży to wir się tworzy i lej się otwiera taki co wszystko wciąga. Tu mi na myśl analogia ze wspomnieniami przychodzi.
Wreszcie: R.S. interesującą interpretację szybkości z którą światło „sie porusza”, być może bezwiednie, stworzył. Otoż światło bez przerwy umiera i zmartwychwstaje. Rate z którą się to dzieje w vaccum najmniejszy. W innych ośrodkach większy, a zwłaszcza w rubinie. Takie umieranie/zmartwychwstawanie czas zabiera zaczem prędkość „poruszania się” spada. Oczywiście światło nie umiera byle gdzie lecz błądzi wokół odpowiedniego po temu miejsca szukając, co również czas zabiera. Wniosek taki, że światło wszędzie poza bezEMpolową próżnią ma przyśpieszenie. R.S. naucza również: „Światło jest skołowane i spolaryzowane niczym USA populacja; dwa wektory nim kręcą”, co czyniąc mfizyk podsuwa pomysł na odejście w zaświaty (niektórym tu wiele wolno. Gdybym ja coś podobnego spróbował, natychmiast by mnie markot skarcił, że to fe).
R.S.
18 grudnia 2025 0:32
Absolutnie.
seleuk,
pewnie chodzi o film ‚The Score’.
Dawno temu widzialem w kinie zaraz po premierze.
Pamietam, ze na koniec to De Niro wycyckal mlodego partnera Nortona.
seleuk|os|
17 grudnia 2025 18:44
Velærdi,
Nie sprowadzaj R.S na „pompowania” manowce. Dobrze wiesz , że ta „technika” żeglowania nie jest na regatach dozwolona. poza tym, z dobrego serca radzę z uwag czyta to co on o fizycznych zjawiskach pisze. Wiele z tego tak w żeglarstwie jak i w Juletid przydatne.
@Calvin Hobbs, godz 5:44,
zanim cokolwiek (ktokolwiek), Ty tez, dobrze jest skontrolowac. Zamiast bredzic. Oczywiscie, w czasie bredzenia, mozna czasem trafic, jak ten zegarek analogowy co mu sprezyna pekla.
https://www.youtube.com/watch?v=k321ed-OP4A
lub
https://www.youtube.com/watch?v=hmafoMOBWkU
Wg reguly RRS42, pumping, rocking i ooching sa dozwolone, jak pamietam od ok 2010. Pora na update Calvin 😎
https://internationalsailingacademy.com/tips-tricks/downwind-rocking-rolling-kinetics-part-1-whats-legit/
Nie ucz ojca robic dzieci 😎 mvh Seleuk
Co wy mi tutaj panowie za bzdety opowiadacie, ze zero nie istnieje. Istnieje, ostatnio widziano go w Brukseli.
,
20:56 podałem link do YouTube, z pokazem jak facet pływa na e foilingu,
I temat skończyłem.
Radzę sudoku, rozwiązywać jeśli problemy fizyki zbyt trudne a na głupawe zaczepki Seulakosa nie mam zamiaru reagować.
@RSie,
w Ameryce to filmy robia (w Holywudzie) jak gas Browna mozna wykorzystac w banku. Masz przyzwyczajenie zatem i inny poziom tolerancji (prog tolerancji). Wysoki prog tolerancji na kretynismy plynie z gory w okolicach holywudzkich. Ja to rozumiem, odpornosc na „wodolejstwo”. Ale nie kazdy tak ma. Ja nie mam, bo mieszkam miedzy pragmatykami. Zalecam Tobie sudoku (w oslonie argonu), zamiast wodolejstwa (po elektrolizie).
Przy kaffce po lunczyku, Seleuk
Duże świństwa za dużą sumę,
Potem dane, teczka i w akta
Mogę zrobić tu każdy numer
Jeśli tylko będzie podkładka.
Mówią o mnie, że jestem zero
A więc widać jestem ceniony.
Wszak jednostka to nic – dopiero
Zera – zmienią ją wam w miliony.
kluczem aby nie dostać alzheimera jest ciągła aktywność intelektualna
Nie ma gwarancji. Znałem profesora ETH (Politechniki Zuryskiej), który zachorował w wieku 60 lat 🙁
Wysoki poziom edukacji może dawać „rezerwę poznawczą” opóźniającą objawy. Aktywność intelektualna może być pozorowana i początkowo myląca, zwłaszcza laików nieznających danej dziedziny wiedzy.
Zdrowa dieta, podtrzymywanie aktywności fizycznej, intelektualnej i socjalnej może opóźnić zmiany i objawy, ale jeśli są uwarunkowane genetycznie… 🙄
…
https://www.youtube.com/watch?v=e7kbWrlPk5c
„Wysoki poziom edukacji może dawać „rezerwę poznawczą” ”
(A miałem już dać se sianka .. )
…………..
Uwaga ! Hermetyczne .. ~ (+ – ) mniej , więcej niż zero ..
((0 ph istnieje ( jest wtedy ) kiedy nie wiadomo gdzie osiąść przy okrągłym stole i trzeba wołac’ stolarza zeby zheblował kanty , ale wtedy ta wyheblowana kwadratura , zmniejsza liczbę chętnych do osiadania ~1>0))
Heblowanie Kanta ( Hebluje, Wiec Jestem ) (HWJ ) (……. byle było )jest łatwiejsze … o niebo .
……………
Cd ..Trump Derangement Syndrome (? !)
……………..
„Jak stwierdził profesor astrofizyki Deepto Chakrabarty, zamordowany naukowiec prowadził zaawansowane prace nad algorytmami obliczeń kwantowych do symulacji fizyki plazmy. Zajmował się również astrofizyką i mechanizmami funkcjonowania Wszechświata, z powodzeniem łącząc zagadnienia praktyczne z teoretycznymi. – Są ludzie, których napędza technologia i inżynieria, i inni, którymi kieruje fundamentalna matematyka i fizyka. Potrzebujemy obu – wyjaśniał Loureiro w 2019 roku. „
W samej rzeczy cos dziwnego , .. jakieś objawy się tu ” odbywają „
@olborski
Nie wiem, co ci w „rezerwie poznawczej” nie pasuje, ale z własnego doświadczenia i z obserwacji różnych znajomych widzę, że na przykład znając więcej języków można sobie w jednym narzeczu przypomnieć pojęcia, które wypadły z pamięci w drugim i na ich podstawie skorzystać ze słownika albo przejść na rozmowę w tym innym, jeśli okoliczności pozwalają, tzn rozmówca nas rozumie 🙄
Im mniejszy zasób słów w pamięci, tym prędzej będzie ona pustoszała 🙁
Penrose doszukuje sie organizacji wartosci wszechswiata w jego najmniejszych a i byc moze najwiekszych wymiarach. Zazdroszcze mu tego optymizmu i chetnie podazam jego torem myslenia. Mam jednak problem z otaczajacym mnie chaosem. Najgorszy nie jest ten fizyczny chaos wszechswiata ale ten dotyczacy stosunkow miedzyludzkich. Materialnosc myslenia nie czesto przeklada sie na spokojna geometryczna symetrie. Najczesciej prezentuje sie jako niezorganizowany asymetryczny chaos. Moze byc tez tak ze to co obserwuje to jest to iluzja umyslu niedostosowanego do zrozumienia tego co go otacza. Dlatego lubie Penrosea.
markot
18 grudnia 2025
17:08
„Im mniejszy zasób słów w pamięci, tym prędzej będzie ona pustoszała”
Nie jest to takie proste. Groch z kapusta jest tego przykladem
markot
18 grudnia 2025
14:04
Madry wpis.
Odpowiednia instancja UE stwierdziła, że prawo unijne stoi ponad prawem krajowym, co było jasne już w czasie ubiegania się o członkostwo, ale do wielu polityków nie dotarło.
Możliwość stanowienia prawa narodowego była w obozie socjalistycznym. Teraz należy spuścić uszy po sobie i się dostosować, co zapowiedział minister Żurek przestrzegając opornych.
Dla niektórych, takich niespodzianek może być więcej. Czekam na poważne komentarze w tej kwestii.
PS. Dziś skończył się w Polsce postkomunizm, zapowiedział prezydent Karol Nawrocki przenosząc okrągły stół z pałacu do muzeum.
Marszałek sejmu Włodzimierz Czarzasty chce zabrać ten stół do sejmu. Tu też ważne jest zdanie szanownych komentatorów.
Stół to nie jest byle jaki mebel, a szczególnie stół w kształcie koła
@markot
18 grudnia 2025
14:04
Jak to sie mowi „gena nie wydlubiesz” 🙁
Trzeba sie cieszyc z tego co sie (jeszcze) ma 🙂
@ls42
18 grudnia 2025
18:12
Możliwość stanowienia prawa narodowego była w obozie socjalistycznym.
Dobry kawal 🙂 🙂 🙂
Niestety Dubček wzial to na serio. No i stalo sie jak musialo 🙁
W telewizji jutrzejsza wizyta prezydenta Ukrainy w Polsce. Sam na sam z Nawrockim. To ostatnie doniesienie medialne. Sam na sam.
Tymczasm polityka zagraniczna to domena rządu.
Co załatwi prezydent Karol Nawrocki. Co dostanie Ukraina ?
markot
18 grudnia 2025 17:08
W całości zgadzam się z tym co piszesz, ale dodam, iż z pamięcią to nie tak, że ta tylko próżnieje. Rzecz ma się tak, iż ustawicznie trochę „starego” z niej wycieka i trochę nowego do niej napływa. Z wyciekaniem zaś tak, iż z RAM do HD się przemieszcza zanim w nicość odejdzie:
„Husker man hvad man har glemt,
Ordnes det som regel nemt.
Har man glemt hvad man har glemt,
Er det pokkers ubekvemt.”
RAM przechowuje to co dostatecznie częstol używane, HD to cowciąż jeszcz, choć rzadziej używane.
Calvin
Jasne, że pamięć nie wycieka z mózgu jak woda z dziurawego wiadra, ale ta krótkotrwała przestaje być utrwalana i w ostatecznym rozrachunku tych zasobów ubywa i do głosu dochodzą często wspomnienia najstarsze, pamiętane w najdrobniejszych szczegółach, a jak zapytasz, co było na obiad, to widzisz zdumione oczy:
– Był już obiad? 😯
Moja 90-letnia sąsiadka potrafiła w środku nocy zadzwonić do swojego syna z pretensjami, że jest już trzecia, a jeszcze nie dostarczono jej obiadu! Widziała zegar, ale nie widziała, że za oknem jest noc 🙁
Niektórym przypomina się język wyuczony w dzieciństwie, czasem nie używany od kilkudziesięciu lat, wiersze, piosenki, filmy, wydarzenia polityczne, o których się tylko biernie słuchało jako dziecko…
Mnie się w pamięci utrwaliły wszystkie gwałtowne burze z piorunami, zarówno te przeżyte w dzieciństwie, jak i te w dorosłym życiu, zwłaszcza w wysokich górach, kiedy naelektryzowane włosy stają dęba, a czekan śpiewa cichutko zzzz… jak dawniej druty telegraficzne. I te suche trzaski jak z bicza strzelił, kiedy wyładowanie spływa po skalnej ścianie… Tego się nie da zapomnieć. Tak mi się przynajmniej dotąd zdaje 🙄
W ramach treningu próbuję sobie czasem rekonstruować wydarzenia poprzedniego dnia, ale pamięć funkcjonuje o wiele lepiej, jeśli mam na podparcie chociaż jedno zdjęcie zrobione tego dnia. Najwyraźniej zacząłem wyręczać pamięć moim ajfonem 🙄
seleuk|os|
18 grudnia 2025 6:13
Velæverdi,
Nie wytykając palcem, z uczeniem to tak, żeś Ty jeszcze pod stołem raczkując do kota mówił przepraszam, gdy mnie się zdarzało bez pompowania regaty wygrywać. Pompowanie dodatkowy środek napędu, znaczy oszustwo. So er det sagt!
Kolega przyslal mi ten WSJ tekst. Ponizej istotny fragment,
„Antisemitism has always been like this. It never goose-steps into the ball dressed as antisemitism. It doesn’t wear a sign. It arrives in the costume of the moment. As nationalism. As anticapitalism. As social justice. It makes itself sound reasonable, even righteous. It speaks in the gentle language of decolonization and human rights.
And then people die; that’s how this story goes.
Yes, you can criticize Israel. You can oppose settlements and protest civilian casualties in Gaza. But there’s a difference—and it’s a life-or-death difference now—between protest and incitement. Between holding a government accountable for its conduct in war and demonizing an entire people.
Because when people talk about Russia and its war in Ukraine, none of it metastasizes into graffiti on Russian restaurants. Into harassment of Russian students. Into boycotts and firebombings. Or bullets on beaches.
But with Israel? With Jews? It always does. Every single time. And the Jewish community kept saying this. We saw it coming. We saw it in Europe and America. We saw it in England.”
markot 20:43
‚Najwyraźniej zacząłem wyręczać pamięć moim ajfonem’
To jest czesc zjawiska tzw. extended mind/memory, niezle juz zdefiniowane i przebadane.
The extended mind in science and society | Philosophy | School of Philosophy, Psychology and language sciences
https://share.google/REX5TW5nWnxuuDRGw
Tu pionierski esej Clarka i Chalmersa z 1998 r.
http://cogprints.org/320/1/extended.html
P.S.
wczoraj sluchalem wywiadu z Yoshua Bengio, zwanym „Godfather of AI”. (Laureat nagrody zwanej ‚Noblem w computer science’).
Zagrozenia dla cywilizacji ze strony AI jakie nakreslil budza pewne przerazanie, bo przedstawione ‚z pierwszej reki’.
markot
18 grudnia 2025 20:43
O la Boga, markot. To coś kiepsko z Tobą. Mnie się zdarza w środku nocy w Korea się obudzić i spotnieć ponieważ M4 nie mogę namacać, ale co się wczoraj działo to w dokładnie pamiętam. Gdzieś tak do tygodnia wstecz w szczegółach pamiętam , dalej wstecz bardziej mglisto na zasadzie im dalej tym bardziej. Moja medycznie kształcona progenitura jest zdania, iż nie tylko nauka języków, ale również gry na fortepianie tu nie bez wpływu.
Wczoraj i dzis u mnie odpowiednio 37 i 38C, blogo spowalnia myslenie.
W Swieta zas idealne miedzy 24 i 25C.
Czy to jest dla Was wstrząsem,
Że wyręczam pamięć ajfonsem?
ahasverus
17 grudnia 2025 22:07
Póki pamiętam. Czcigodny, nie zrozumiałeś. Miałem na myśli, iż na wzór owego saldo ferujesz wyroki z wysokości własnej słoniowej wieży.
act
18 grudnia 2025 21:37
Zerknij na
https://www.wsj.com/tech/ai/anthropic-claude-ai-vending-machine-agent-b7e84e34?mod=trending_now_news_1
Myślę bardziej wymowne.
Amerykanie na wojnie mają zarobić, w każdym razie nie mogą stracić, słyszę telewizyjnych komentatorów co twierdzą, że wojnę na Ukrainie finansuje UE i przez następne dwa lata trzeba będzie wydać jeszcze ponad 140 miliardów euro, ale za to będzie można zarobić na odbudowie zniszczonego kraju.
Takie podejście do rzeczy, jakkolwiek się one mają, musi budzić zdumienie, jeżeli jest się przy zdrowych zmysłach, a nie w sferze fantazji.
To przecież od razu należałoby wszystko zniszczyć jak w Strefie Gazy i dopiero wówczas wziąć się za odbudowę. Czy jednak o to chodzi?
C.H, 23:01,
dzieki, przeczytam…skoro ‚bardziej wymowne’. 😉
@Calvin Hobbs, 18 grudnia 2025, 20:57
Slusznie prawisz, slusznie 😀 Co oni tam wiedza, glupki… 😀
https://www.sailing.org/inside-world-sailing/rules-regulations/racingrules/
Og bare stille og roligt, imellem os… Var du ude af sengen om morgenen? Dybt beklager… Bliv godt, Seleuk
seleuk|os|
19 grudnia 2025 5:01
Velæverdig,
42.2 Prohibited Actions
Without limiting the application of rule 42.1, these actions are
prohibited:
(a) pumping: repeated fanning of any sail either by pulling in and
releasing the sail or by vertical or athwart-ship body movement;
@Calvin Hobbs, 19 grudnia 2025, 8:20
jestes niezmiernie nieuczciwy w argumentacji. Przez wybiorczosc, oszustem. Co wyklucza wymiane wpisow (opinii). Nie doczytales nizej 42.3 Exceptions textu? Seleuk
Calvin Hobbs
18 GRUDNIA 2025
22:36
Chyba czegoś nie rozumiesz. Wyrażanie opinii nie jest ferowaniem wyroków. A opinię każdy majak dupe, własną. Jeżeli nie miałeś styczności z sm, to nie wiesz o czym mówisz, a starasz się to być Sędzia Ostatecznym. I na tym chyba skończymy ten temat
Markot
Znasz zapewne książkę Oliver Sacks, L’homme qui prenait sa femme pour un chapeau. The Man Who Mistook His Wife for a Hat
Amerykanka 90 lat pochodzenia irlandzkiego po jakimś ataku AVC, nagle przypomina sobie język gaelicki, śpiewa piosenki z wczesnego dzieciństwa, zapomina angielskiego. Po pewnym czasie skutki choroby ustępują , mowi po ang , zapomina irlandzka przeszłość I przyznaje się żałuję tego okresu, gdy wróciła do dzieciństwa, u rodziców, na wsi EIRE
Ja mam dość dobra pamięć, ale achipelagiczna
Ahasverus
The Man Who Mistook His Wife for a Hat
Pamiętam hype wokół tej książki w latach 80.
Aktualnie jej autor przyznaje się jednak do fałszerstw
In 2025, The New Yorker reported that Sacks considered the book to be riddled with falsifications and felt guilty over its success.
Przypadki powrotu w demencji do dni wczesnej młodości są dosyć częste, nie znam jednak przypadków cofnięcia się takich sytuacji.
Moja cioteczna babka w wieku 88 lat widziała w swoim siwym synu własnego ojca, a pytana przez lekarza, ile ma lat, szeptała wstydliwie zasłaniając się kołdrą: siedemnaście 😳
Ze swoją 5-letnią wnuczką bawiła się na równych zasadach, obie zamiatały piórami z gęsiego skrzydła rozległe podwórko i przełaziły między poziomymi belkami padoku dla koni…
Poza tym co jakiś czas babka brała swój węzełek i laskę i ruszała do „domu za groblą” w Dubnie koło Równego, bo stwierdzała, że już za długo jest w tej gościnie czyli w domu nad lubuskim jeziorem, który kupił mój wuj w latach 60. i przeprowadził się z okolic Głogowa, dokąd ich swego czasu repatriowano z Dubna.
To jezioro wyraźnie kojarzyło się jej ze stronami rodzinnymi i szła zawsze w tym samym kierunku (na północ!) aż ktoś z rodziny lub znajomych ją przyuważył na drodze lub dostrzegł nieobecność i biegł zawracać. Czasami zdążyła już przejść 3 km.
Po tej przeprowadzce nigdy więcej nie rozpakowała swoich kufrów.
Na swoją pamięć się jeszcze nie skarżę, ale jeśli dni mijają dość monotonnie, bez większych wydarzeń, to potrafią się zlewać i tydzień mija prawie niezauważalnie.
Dziś znowu jest piątek!
Poza tym wiele czynności wykonuję myśląc o czymś innym i potem nie wiem, czy wychodząc z domu zamknąłem za sobą drzwi na klucz. Wracam i są zamknięte 🙄
Poezja śpiewana
Ewa Dałkowska „Tańowały Bida z Nędzą”
Nędza już nie czuła Bidy, Bida już nie czuła Nędzy
PS. UE będzie finansowała wojnę z pożyczek.
Janusz Reiter w telewizji o przyszłym trudnym sąsiedztwie z Ukrainą i wielu innych sprawach
@markot
„Dziś znowu jest piątek !”
Tak, tak, to jest objaw starzenia się ze zrozumieniem
To sie chyba nazywa kulturyzacja, czy kulturalizacja.
https://youtube.com/shorts/wBXGouLzkoc?si=ovsYi7dForBKuR0V
U Gozdyry o skutkach wizyty ukraińskiego prezydenta w Warszawie.
Zełenski był przytulany i poklepywany. Premier Donald Tusk musiał się wychylić z fotela żeby poklepać gościa po plecach.
Ostatnio politycy często okazują tego rodzaju gesty, które mnie osobiście dziwią.
Prezydent Ukrainy spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim, marszałkiem sejmu Włodzimierzem Czarzastym, marszałkinią senatu Małgorzatą Kidawą-Błońską i na końcu z premierem Donaldem Tuskiem.
Znosił te przytulania i poklepywania bez oporu. Wprawdzie jest przyzwyczajony do zagranicznych wizyt, ale mimo to takie poklepywanie musi się na człowieku z biegiem czasu odbijać niekorzystnie na zdrowiu
Markot
Nie wiedziałeś, że Sacks naginał. Ostatecznie wszyscy tak robią. Nawet ( często?) testy działania leków są interpretowane na korzyść producenta a ich rzeczywiste działanie jest równe placebo.
Ale przynajmniej jego historie są interesujące. Ponadto w psychiatrii (on był neuropsychiatra) jest tyle ciekawych przypadków, że nie trzeba zmyślać.
Mam kontakt z osobą, kobietą ok 40 lat, schizofrenia głęboką, która mi opowiada jej ślub z prezydentem Kennedy Jest moją pacjentką od dawna, ma do mnie zaufanie i się mi swobodnie zwierza, bo ja nie poddaje w wątpliwość tych historii, ale do osób postronnych nic nie mówi. Wie że nie uwierzą więc nie traci czasu ;). Skończyła studia historyczne i w wieku 22-23 lat « odpłynęła » w jej misterny świat.
Przyjaciel psychiatra ma pacjentkę z podobnymi zaburzeniami. Jest w « kaftanie lekarstwa » i funkcjonuje normalnie. Pracowała w rzeźni i przez cały dzień cięła świńskie łby na pół. Ma do Michela zaufanie więc mu mówi otwarcie , że jest córką morskiego delfina i chińskiej cesarzowej. Częsta na wizytach milczy i Michel sadystycznie ją podpuszcza do tych intymnych zwierzeń aby poznać tajniki jej psyche.
Is
Nareszcie z humorem!
seleuk|os|
19 grudnia 2025 11:18
Velæverdi,
Det er ingen grunt til at blive rød i kammen.
Tako rzecze rzeczony 42.3:
c) When surfing (rapidly accelerating down the front of a wave),
planing or foiling is possible,
(1) to initiate surfing or planing, each sail may be pulled in
only once for each wave or gust of wind, or
(2) to initiate foiling, each sail may be pulled in any number
of times.
(d) When a boat is above a close-hauled course and either
stationary or moving slowly, she may scull to turn to a close-
hauled course.
(e) If a batten is inverted, the boat’s crew may pump the sail until
the batten is no longer inverted. This action is not permitted if
it clearly propels the boat”
Tak jak ja to czytam, regulamin rozróżnia między „pulling sail in any number of times” i „pumping the sail”. To ostatnie „is not permitted if it clearly propels the boat” podczas gdy to pierwsze odnosi sie wyłącznie do kontrapcji przeznaczonych do foliowania i jedynie celem wprowadzeni tejże w hydroplaning dozwolone. Oczywiście inaczej to rozumieć będzie, kto bez foliowania nie może.
ls42
19 grudnia 2025
20:11
” Wprawdzie jest przyzwyczajony do zagranicznych wizyt, ale mimo to takie poklepywanie musi się na człowieku z biegiem czasu odbijać niekorzystnie na zdrowiu ”
Może to i męczące…nie ma jak dawniej ?
https://youtube.com/shorts/cLTdky51ZFw?si=YrWPymkzkofmvai8
@ls42
19 grudnia 2025
18:28
UE będzie finansowała wojnę z pożyczek.
Dlaczego nie wyrazasz sie scisle?
„UE będzie finansowała swoja/Ukrainy obrone z pożyczek.”
A z czego finansuje putler swoj napad?
Mjr rez. dr inż. pil. Michał Fiszer przytacza przyklady ruSSkiej manipulacji, ktora powielaja „zwykli patriotyczni Polacy”:
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2326737,1,1395-dzien-wojny-putin-kpi-z-podswin-w-europie-rosja-silnik-juz-odpalila-jest-w-gotowosci.read?src=mt
Jakoś nie pojawiają się na samochodach nalepki „Katyń 40 – pamiętamy”. Za to „Wołyń 43 – pamiętamy” już jak najbardziej. A widzieliście nalepki „Operacja Polska NKWD 37–38 – pamiętamy”? To efekt naprawdę sprytnej, przede wszystkim intensywnej i cierpliwej manipulacji.
Halucynacje i sny maja cos ze soba wspolnego. Jedne i drugie sa zaprzeczeniem rzeczywistosci. Z dugiej strony jak realny jest ten nasz swiat. Nasza niezgoda na realnosc nosi forme tworczosci artystycznej. Jutro zgodnie z zachodnia tradycja swiateczna idziemy na Nutcracker.
Zdrobnienia bez znaczenia
Bzy i bziki
Gazy i gaziki
Kozy i koziki
Stany i staniki
Szyny i szynki
Miny i minki
Przyczyny i przyczynki
Nurtuje mnie od godziny pewien zapomniany temat, czyli historia ZSRR.
O Rewolucji Październikowej uczyliśmy się w szkołach, ale nie było dyskusji kto pierwszy rozłożył imperium carskie na części i jak kształtowały się granice Republik Radzieckich.
Są różne możliwości poznawcze. Encyklopedia czy Wikipedia z pewnością coś o tym napisały, ale postanowiłem z pamięci i utknąłem. Mam zatem prośbę do Szanownych. Kto pierwszy?
@ls42
20 grudnia 2025
20:59
Propponuje ci powtorzyc lekcje z historii Europy Wschodniej i Zachodniej. W koncu tu zyjesz wiec powinienes ja lepiej znac od historii Rosji. No, chyba, ze sie na powrot do matioszki przygotowujesz. Komu w droge temu czas.
Proteina Tau. Stabilizacja microtubules w neuronach. Demencja.
Penrose i Hameroff z teoria OrchOR sa nadal moimi faworytami.
https://www.youtube.com/watch?v=ahDSjRLb2Hk
Dla zainteresowanych polityka.
Belgia sprzeciwia sie przywlaszceniu rosyjskich pieniedzy przez UE bo moze to zniszczyc system bankowosci. Aktywa rosyjskie pozostaja zamrozone a nie skonfiskowane. Rzady Czech, Slowacji i Wegier nie daja Ukrainie kredytu. Reszta UE daje. Kto ma racje?
P.S.
Tusk jak zwykle klamie.
@Slawomirski,
kto ma racje w sporze o pieniadze moskiewskie bedzie wiadomo za 30 lat. Moze za 20, bo teraz polityka idzie szybciej (na sterydach). Tusk jest oszustem, co wiadomo mnie od okolo 15lat. Choc nie wiem w czym oszukal ostatnio, co sklonilo Ciebie do wpisu, tej glebokiej refleksji.
pzdr „zainteresowany polityka” Seleuk
Nikt nigdy nie twierdził, że prawda i polityka są ze sobą w dobrych stosunkach, ani nie zaliczał prawdomówności do cnót politycznych (H. Arendt).
Nawet jeśli walka o władzę nie wiąże się z przemocą lub jej groźbą, polityka czerpie z siły racjonalnego argumentu w takim samym stopniu, w jakim – z uwodzicielskiego wpływu retoryki i obrazów.
Istotna jest kwestia, komu i kiedy należy się prawdomówność w sferze polityki. Pryncypialna postawa pełnego ujawniania wszelkich informacji, postawa niezakłóconej przejrzystości i nieustannej szczerości jest nie tylko praktycznie niespotykana w polityce, lecz w pewnych okolicznościach w sposób oczywisty katastrofalna.
Dyplomacja to gra, w której interesy państw zwykle przeważają nad zasadami moralnymi, ale każdy gracz jest tego świadomy.
Slawomirski
21 GRUDNIA 2025
7:58
Oficjalnie « Unia odblokowała 90 mld € « na odbudowę Ukrainy Jako nieoprocentowany kredyt.
1. Odblokowała skąd ? Dług Francji za Macron zwiększył się o 1 400mld € i stanowi 117% pnb. Obsługa jego stanowić będzie 100 mld € rocznie. Połowa pożyczek nie idzie na inwestycje lecz na świadczenia socjalne.
2. Nieoprocentowany kredyt
Francja pożycza aby wsiąść udział w tym « kredycie » wiedząc, że Ukraina będzie i tak niewypłacalna. Le tonneau des Danaïdes.
Czytałem art na temat belgijskiego premiera. Jedyny mąż stanu w całej tej bandzie darmozjadów mający pojęcie o ekonomii
No i należy pochwalić , Batyra, sutenera z pałacu namiestnikowskiego, namaszczonego przez guru JK
Nakazał wyrzucić z Pałacu Okrągły Stół jako symbol zdrady i hańby narodowej I darł mordę , że ten akt (sorry act) oznacza koniec postkomunistycznego kłamstwa.
A ma w « społeczeństwie « poparcie ponad 40% I jak tu nie mieć odruchu wymiotnego
@Markot,
prawdomownosc jest niezmiernie wazna w stosunku do wyborcow (bez wzgledu na H.Arendt). Najlepszym przykladem ostatnim sa dokumenty Epstein skandalu. Mialy byc ujawnione wszystkie. Wszystko, to znaczy 100%. Ale po amerykansku „wszystko” znaczy 90 albo 10% ;grin: Co znacznie podbudowuje teorie spiskowe. Co na to Arendt?
Szwedzka monarcha jest w glebokim kryzysie. Z powodu calkowicie blednego przemilczania publikacji ktora linkowalem niedawno. Przed Nobel przyjeciem i nieobecnosci ksiezniczki Sofii na tymze.
Bledow, w dzisiejszym swiecie, nie mozna przemilczac. Udawac ze nie bylo. Monarchaia norweska zreszta tez, w kryzysie. Nie z powodu Epsteina, ale niecheci (alergii) do transparentnosci. Udawania ze „bez grzechu”…
pzdr Seleuk
ahasverus 9:54,
niestety, mit Okraglego Stolu dawno poszedl ad acta, Ciagle slysze i czytam o ‚zdradzie w Magdalence’ i juz tylko o piciu wodki opozycji z oprawcami w Palacu.
…
https://www.dn.se/sverige/prinsessan-sofia-traffade-epstein-flera-ganger/
greed makes you vulnerable, 😎 Seleuk
@ahasverus
21 grudnia 2025 9:47
„Jedyny mąż stanu w całej tej bandzie darmozjadów mający pojęcie o ekonomii”
Pieniądze Rosji są w belgijskim banku. Unii nic do nich. Cała odpowiedzialność jest po stronie Belgii. Niezależnie od wyniku wojny Rosja-Ukraina, kiedyś ktoś zażąda zwrotu tych pieniędzy. I wszystkie banki świata go poprą. Bo co rządzi światem? Pieniądz poprzez banki. Tak jak Bóg poprzez kościoły.
Dla przypomnienia: ludzkość jest na etapie absolutnej (światowej) dominacji jednostek. Bardzo głupich jednostek. A winni są temu ci mądrzy, bo dopuścili do takiej sytuacji. Chiny idą nieco inną drogą i są coraz szybsi, efektywniejsi, silniejsi. I żadne zaklinania i kłamstwa tego nie zmienią. Uczmy się chińskiego.
@seleuk
Z kłamstw polityków można wyciągać różne wnioski, ale można się też uczyć, że
zbyt obsesyjne skupianie się na kwestii szczerości albo hipokryzji polityka może odwrócić naszą uwagę od wartości promowanej polityki i skuteczności wysiłków na rzecz jej realizacji. Być może zbyt szybko utożsamiamy uczciwość osobistą z przenikliwością polityczną i nie dostrzegamy, że przynajmniej czasami łajdacy przynoszą lepsze rezultaty. Podobnie bezlitosne obalanie mitów politycznych może pozbawić nas aspiracji, które w mniejszym stopniu opisują to, skąd pochodzimy, a bardziej to, dokąd możemy dojść w przyszłości.
@seleuk
Kryzysy monarchii… Ubolewasz, czy się cieszysz?
Może to też dobra lekcja dla społeczeństwa?
Mówi się, że kiedy dzieci się uczą, iż potrafią kłamać, potwierdzają tym samym swoje możliwości wykorzystania wyobraźni jako potencjalnej dźwigni zmiany świata w przyszłości. A kiedy dowiadują się, że ich rodzice również potrafią kłamać, zaczynają rozumieć, iż świat może być w takim samy stopniu zastaną rzeczywistością, w jakim sztuczną konstrukcją, którą należy stworzyć.
Siła myślenia kontrfaktycznego, które można wykorzystać do wyobrażenia sobie alternatywnych światów z przeszłości równie dobrze jak przyszłych, jest szczególnie znacząca w sferze polityki, w której nikt nie uważa, że aktualna sytuacja jest jedyną, jaka może lub powinna się realizować. Kłamstwo, pomimo wszystkich swoich instrumentalnych zastosowań, może stanowić także ukryty, choć zniekształcony wyraz ludzkiej wolności, jako zdolność do wyobrażania sobie, że to, co jest obecnie, nie zawsze takie musi być
Potrzebna wam ta monarchia w Szwecji albo w Norwegii?
Szwajcaria nigdy nie miała króla i nigdy go nie pragnęła mieć.
Gdyby połączyć śniadanie u Rymanowskiego z kawą na ławie u Piaseckiego kontekst wydarzeń byłby szerszy, a sila polityków przekonanych o wyższości świąt nad szarą rzeczywistością byłaby przekonująca.
Co bylo w dzisiejszym w menu?
Pożyczka UE ma pozwolić Ukrainie na dalsze prowadzenie wojny. Polska w koalicji chętnych. Wyłączyły się Węgry, Słowacja i Czechy.
Zbigniew Ziobro pozostaje na Węgrzech. Romanowski może podróżować po Europie.
Kolejne weta prezydenta Karola Nawrockiego. Wódka nie zdrożeje, można słodzić.
Sytuacja budżetu jest tragiczna, powiedział opozycyjny poseł Michał Wójcik. Nie zgadzali się z nim posłowie koalicyjni.
Na koniec wszyscy składali sobie życzenia szczęśliwych świąt, bo wesołych nie wypada.
To ja się dołączę do tych życzeń dla tutejszych komentatorów i dodam żebyśmy zdrowi byli
W Holandii ta monarchia też nie powinna byc potrzebna – ale kiedy wielokrotnie rozmawiałam z rdzennymi , oszczędnymi Holendrami ile kosztuje utrzymywanie rodziny królewskiej , mówili – ” no tak,ale przecież to tradycja…”. Oni tak lubią oglądać raz w roku swój teatr marionetek w Koningsdag. Może w obliczu absolutnego kryzysu europejskiego ( kiedy wszystko się załamie) nie będą w stanie wypłacać „kieszonkowe” jednej z najbogatszych rodzin na świecie. Póki co czekają na nowe przedstawienie w 2026 😀
P.S.
Wspaniała monarchia z tradycją 200-letnią 😀
A w hymnie ” Wilhelmus van Nassouwe
ben ik, van Duitsen bloed”.
Ale jest, jak jest…
@Markot,
mysle nie nalezy mieszac. Transparentnosci w polityce z uczciwoscia osobista politykow (osob). Transparentnosc w polityce jest obowiazkiem systemu. Uczciwosc osobista jest wyborem.
Monarchista nie jestem, najogledniej piszac 😉 Z cala pewnoscia klamstwa bym nie gloryfikowal/ tlumaczyl (godz 11:31). Jedna z duzych zalet emigracji (mojej) jest zycie bez kombinowania zniekształconym wyrazem ludzkiej wolności.
pzdr Seleuk
Basiu
Pragmatyczni Holendrzy powinni zrobić rachunek , ile kosztuje prezydentura. W monarchii fr 120-130 mln euros. Ponadto dorzuć dziesiątki czy setki mln co pięć lat na wybory, wypłacane z kasy państwa. Ostatecznie król , to i taniej i ładniej i wymaga się od niego pewnych zasad moralnych, co nie jest obowiązujące w prezydenturach.
Monarchia to nie tylko koszty lecz też są źródłem pieniędzy. Turystyka, pamiątki itp. I tradycja, a ta też ma wartość. Ponadto nordyckie monarchię są dość skromne
Chyba , że zrobić prezydenta jak w BRD lub Izraelu. Bez seleukowskiego namaszczonego długopisa.
…
W Europie ciezko jest znalezc „dom arystokratyczny” bez krwi niemieckiej 😀 Oni tam mieli dwadziescia Xiazat /tuzin. A wszystkie przez X. Mnozyli jak kroliki od Duracell.
Tusk oszukiwal wyborcow od kiedy ja zaczalem blogowac 🙂 „Ukryta opcja zakrystii” (za klasykiem). Pa, Seleuk
Jeżeli monarchie mają być tańsze i lepsze w wymiarze moralnym niż elekcyjne prezydentury, to może niech ten kryzys w skandynawskich domach królewskich czegoś ich nauczy? Te piękne figury w pałacach… 🙄
Nie jestem na bieżąco w ich koligacjach i skandalach, a ostatnie, co oglądałem w TV, to był pogrzeb brytyjskiej królowej. Miał znacznie więcej klasy niż słynny pogrzeb wawelski, podczas którego zdążyłem pojechać do sklepu ze starociami i wyszukać pasujący drewniany kufer. Wróciłem, a oni wciąż szli, a potem stali w kolejce do księgi kondolencyjnej…
Szczęśliwi ci, którym Eyjafjallajökull pozwolił na wiarygodną wymówkę 😎
Stwierdzenie, że kłamstwo może mieć swoje pozytywne strony, nie jest jego żadną gloryfikacją. Jest tylko odpowiedzią na obsesyjne domaganie się prawdomówności od polityków zawsze i wszędzie.
Fatalnie jest, jeśli w polityce ma miejsce samooszukiwanie się, a rządzący łgarz uwierzy we własne kłamstwa.
Ciekawe, ilu Polaków bierze na poważnie mit o swoim państwie jako 20. gospodarce świata?
Za Gierka byliśmy w rankingu światowych potęg na miejscu 10.
« zdążyłem pojechać do sklepu ze starociami i wyszukać pasujący drewniany kufer.«
Pasujący na Truchło ???
Ja myślałem że on we wspaniałym marmurowym sarkofagu.
Ahasverus
😀 😀 😀
Na ewentualną przeprowadzkę, ale sami już mu zmienili na bodajże 3-osobowy
Do tego kufra dokręciłem kółka…
Z wierzchu wieka musiałem zeszlifować wyżłobioną inskrypcję jakiegoś towarzystwa strzelniczego, ale teraz może się przydać dla każdego celu
Drewno do kominka?
Z okazji najkrótszego dnia w roku
Życzę wszystkim treściwego mroku
Wczoraj mielismy najdluzszy dzien w roku.
Dlugosc tego dnia zalezy od odleglosci od Rownika.
Hobart i Darwin ilustruja to dosc jaskrawo.
Adelaide: 14 hours and 31 minutes
Brisbane: 13 hours and 52 minutes
Canberra: 14 hours and 33 minutes
Darwin: 12 hours and 51 minutes
Hobart: 15 hours and 21 minutes
Melbourne: 14 hours and 47 minutes
Perth: 14 hours and 14 minutes
Sydney: 14 hours and 24 minutes
.
A u mnie jutro będzie najkrótszy dzień w roku 8 h 31 min.
Anyway o 4 minuty dłuższy niż w Zurychu 😉
Za to noc potrwa dłużej (15h 29 min.) niż dzień w Hobart 😎
Markot
Kiedy choinka z mszycami ? 🙂
markot,
bo jestes blizej Rownika niz Zurych hehe…
U Was to wszystko stoi na glowie.
Ile kosztują monarchię europejskie.
Belgian Royal Family (Belgique)
~ € 43 millions (2024)
Royal House of Denmark (Danemark)
~ € 10–13 millions
Dutch Royal House (Pays-Bas)
~ € 40–50 millions
Norwegian Royal House (Norvège)
~ € 50 millions (estimation ancienne)
Spanish Royal Family (Espagne)
~ € 7–8 millions (budget « officiel »)
Swedish Royal Family (Suède)
~ € 13 millions
British Royal Family (Royaume-Uni)
~ £132 millions (≈ €155–170 M, 2025) selon le financement public officiel
….
Metody kalkulacji różnią się znacznie w zależności od kraju: w niektórych przypadkach deklarowany budżet nie uwzględnia znaczących wydatków – takich jak bezpieczeństwo, utrzymanie pałacu, podróże, pracownicy państwowi itp.
• Na przykład w Hiszpanii wiele wydatków związanych z monarchią nie jest ujmowanych w „budżecie królewskim”, lecz w innych pozycjach budżetu państwa (wydatki wewnętrzne, obrona itp.).
• Ochrona i bezpieczeństwo – często jedne z największych wydatków – rzadko są ujęte w publicznym wykazie. W Belgii szacuje się, że samo bezpieczeństwo będzie kosztować około 21 milionów euro w 2024 roku.
• Wydatki związane z majątkami, pałacami, nieruchomościami lub utrzymaniem dziedzictwa kulturowego mogą być pokrywane z innych źródeł niż oficjalny „budżet królewski”, co utrudnia dokonywanie porównań.
Markot
La cochenille farineuse prócz innych mszyc znów się pojawiła. Na cytrynowcach.
Potraktowałem : 1 l wody, łyżka savon noir, łyżka oleju rzepakowego , łyżeczka octu, łyżeczka alkoholu 90%. Potem, jako że padało wystawiłem na taras. Pisze , że nie lubią wody i zimna , a jutro 4° rano.
I jak tu nie podziwiać Azjatów.
Alexander Zhou | 2024 International Youth Piano Competition Winners’ Concert | Kaufman Music Center ( 9 lat !).
Sorry , coś nie wyszło
Alexander Zhou | 2024 International Youth Piano Competition Winners’ Concert | Kaufman Music Center (9 lat)
basia.n 19:44,
podziwiac? raczej bac sie, hehe
To straszniejsze niz 15. letni doktor fizyki z Oxfordu.
Basia.n
Talent plus praca praca praca …
W eu ( mówię jak stary zgred) młodzież ,w dużej cześci, uważa że jej się należy. Bez większego wysiłku.
act
Azjatyckie dzieci uczą się wszystkiego od wczesnego dzieciństwa. Związane jest to z ogromną pracą. Akurat ten chłopiec mieszka i uczy się w USA. Ale podejście do pracy ma zakodowane od wielu pokoleń. Więc talent ma wtedy szansę na rozwinięcie się.
Ahasverus
No właśnie ! PRACA ! do której rodzice zachęcają i jej pilnują. Bez tego nie ma rezultatow ani w muzyce, ani w sporcie, lub innych dziedzinach.
A właśnie to europejskie ” należy się ” niszczy w zarodku wszystko !
Wtedy łatwo mnożą się tylko wszelkiego rodzaju tragedie
@markot
21 grudnia 2025
11:31
@seleuk
Przypomne dwie sentencje K. Adenauera, pierwszego (i dlugoletniego!) kanclerza RFNu:
1. Jest prawda, cala prawda i szczera prawda.
2. Politykowi nie wolno klamac. Ale nie musi mowic calej prawdy.
Czy dzisiaj tacy politycy moga dojsc do wladzy i ja utrzymac? Watpie 🙁
@basia.n
21 grudnia 2025
20:16
A te miliardy np. Muska to z jego/ich pracy czy „im sie naleza”?
@Mfizyk,
ja preferuje zdecydowanie slowo transparentnosc sys. „Prawde” to ma kazdy wlasna. Transparentnosc systemu jest jak ruch drogowy. Prawo lub lewostronny. „Prawda” to ruch drogowy dwustronny i jednoczesnie. Pzdr Seleuk
@seleuk|os|
22 grudnia 2025
6:37
Transparentnosc to jest czysto techniczne pojecie. I nie zastepuje prawdy. W polityce to moze byc jeden z warunkow koniecznych, ale nie wystarczajacych.
Przeciez Trampek klamie jak najbardziej transparentnie 🙁