Śmiertelna kopulacja

Wszyscy słyszeliśmy o łososiach zmierzających w górę rzek, by odbyć jedyną w swym życiu kopulację i umrzeć. Mało kto wie natomiast o prowadzącej do śmierci kopulacji torbaczy.
Chutliwiec (jakże dobrze dobrana nazwa) i myszowór należą do rodziny niełazowatych, co pewnie mało komu cokolwiek mówi i nie zmieni tego podanie faktu, że rodzina ta zalicza się do rzędu niełazokształtnych. To jeden z kilku rzędów australijskich torbaczy. Największym przedstawicielem tej rodziny jest dobrze znany z amerykańskich kreskówek diabeł tasmański, jedna z ikon australijskiej przyrody i po wytępieniu wilkowora (wilka workowatego, przedstawiciela innej rodziny niełazokształtnych) największego rodzimego drapieżnika kontynentu. Prócz niego niełazowate liczą kilkadziesiąt mniejszych mięsożernych bądź owadożernych ssaków (trudno powiedzieć, ile dokładnie, gdyż ciągle opisywane są nowe gatunki): niełazy, niełaziki, ryjowniczki, grubogoniki, mulgary szczurołazy, myszołazy, górołazy, kowari.
Zjawisko zwane suicidal reproduction (samobójczym rozmnażaniem) spotyka się jednak tylko u chutliwców, myszoworów, kaluty rudej, a niekiedy niełaza północnego. Występuje także u jednego z licznych gatunków dydelfowatych, torbaczy z Ameryki, mianowicie u monodelfa żółtobocznego.
Okres godowy trwa u nich od dwóch do sześciu tygodni, najczęściej trzy. Samce przygotowują się do niego, zwiększając swą masę ciała – niekiedy nawet dwukrotnie. W trakcie sezonu godowego przestają jeść, choć wcześniej polowały wielokrotnie w ciągu doby (zwykle im mniejsze zwierzę, tym częściej je).
Zarówno samce, jak i samice kopulują z wieloma osobnikami przeciwnej płci. Często wiele samców jednocześnie podąża za tą samą samicą. Ich najądrza wypełniają dojrzałe plemniki – inaczej niż u samców wielu innych gatunków, w tym człowieka, w ciałach których znajdują się gamety na różnych etapach rozwoju. U chutliwców i myszoworów wszystko przebiega w tym samym krótkim czasie. Skumulowanie całego rozrodu w czasie kilku tygodni oznacza, że samce współżyją do 12, nawet 14 godzin na dobę.
Płacą za to wysoką cenę. Ich organizmy nie wytrzymują wysiłku. Umierają w trakcie sezonu godowego. Ciąża chutliwca trwa miesiąc, dość dużo jak na torbacza. Jednak kiedy pierwsze samice rodzą, nie ma już żadnych żywych samców. Zostają same. Ma to też pewne plusy: całe dostępne jedzenie zostaje dla nich.
Karmią swe młode uczepione sutków w torbie lęgowej przez około 3 miesiące. Potomstwo usamodzielnia się latem, około Nowego Roku (przypomnijmy, że torbacze żyją na półkuli południowej). Po kilku miesiącach samotnego życia przystępują do rozrodu. Samce starają się zapłodnić jak najwięcej samic i dać początek kolejnemu pokoleniu, którego nie dane im będzie zobaczyć. Umierają w wieku 10-11 miesięcy.
Samice przeżywają i część z nich uczestniczy w kolejnym sezonie godowym w następnym roku. Być może niektóre rozmnażają się przez trzy kolejne lata, aczkolwiek nie potwierdzono tego stosownymi badaniami.
Co powoduje zgony samców? W sezonie rozrodu gwałtownie rosną im we krwi stężenia hormonów: kortyzolu i testosteronu. Poziomy kortyzolu szczytują także u samic. Niemniej większość tego steroidu we krwioobiegu wiąże się z białkami osocza. U samców uniemożliwia to podwyższone stężenie testosteronu. Niezwiązany kortyzol upośledza działanie układu odpornościowego, w takich stężeniach właściwie go wyłącza. Zmienia metabolizm. Białka rozpadają się, dostarczając koniecznych dawek energii. Przeciążone kopulowaniem samce łysieją, pada im wzrok, a osobniki schwytane przez badaczy często umierają w ich rękach.
Odpowiadając na kolejne z pytań Tinbergena: jak coś tak absurdalnego wyewoluowało?
Okazuje się, że ten morderczy system rozrodu dobrze rozwinięty jest tylko na południu kontynentu. Dokładny czas sezonu godowego zdaje się zależeć od zmian długości dnia, ale wykryto znacznie ciekawszą zależność: samobójcze rozmnażanie występuje zazwyczaj na obszarach o stałym z roku na rok wzorcu zmienności dostępności pożywienia z miesiąca na miesiąc. Bywa tak zwłaszcza w przypadku owadów, które potrafią masowo pojawiać się co rok w tym samym czasie, a potem znikać.
W przeciwieństwie do łożyskowców wkładających najwięcej energii w ciążę u torbaczy bezapelacyjnie największym wysiłkiem dla matki jest wykarmienie mlekiem dorastających w torbie młodych. U niektórych torbaczy rodzi się nadmiar bardzo słabo rozwiniętych noworodków, z których część umiera, bo nie starcza dla nich sutków. Niewielkie, niedorozwinięte noworodki łatwo urodzić, trudniej potem wykarmić. Niełazowate mają od czterech do 15 sutków (u torbaczy ich liczba nie musi być parzysta, także u dydelfowatych zazwyczaj występuje jeden pośrodkowy sutek). Okres karmienia przypada zatem na czas największej dostępności zdobyczy.

Przewidywalność czasu, kiedy najlepiej karmić młode, oznacza możliwość dostosowania do niego okresu rozrodu. Największe dostosowanie osiągają więc samice, które odpowiednio wcześniej zajdą w ciążę, a więc i ograniczą okres płodny do krótkiego okna czasowego. Samce nie mają innego wyjścia niż się dostosować, nawet za cenę własnego życia. Ewolucja nie ma sentymentów. Najwięcej potomstwa zostawiają te, które włożą najwięcej wysiłku i energii w jego spłodzenie także za cenę śmierci. Nie opłaca im się przetrwać roku i brać udziału w kolejnym sezonie rozrodczym. Wtedy to ich dzieci będą walczyć i ginąć za możliwość kopulacji i przedłużenia gatunku.
Marcin Nowak
Bibliografia
- Wilson DE, Mittermeier RA: Handbook of the Mammals of the World, tom 5. Monotremes and Marsupialls, Lynx, Barcelona 2015
Komentarze
„Ewolucja nie ma sentymentów”
A dokąd zmierza?
Ewolucja, to – palnę z pustej mej głowy –
Nieskończenie wiele reakcji łańcuchowych.
Tu dodam dla obrony mej tezy –
Zarówno rozpadu, jak i syntezy.
W cieniu mego cienia
Niewiele się zmienia
„Przeciążone kopulowaniem samce łysieją, pada im wzrok, a osobniki schwytane przez badaczy często umierają w ich rękach. ”
………….
Prawdziwa konsternacje może wywołać ( bm wywołuje …? ) myśl , ze mogłoby to być czyimś dziełem ( czyjegoś ” mo’zgu ” albo czegoś np. czterowymiarowego , bez właściciela ) , bo jeżeli to kogo ?.
Kto lub co mógłby to być , – „A dokąd zmierza? ”
( niektórzy znani z przerośniętego ego (-a) łysieli i łysieją w trakcie a nawet w przerwach ).
Ci w trakcie łysienia ( fryzury świadczą na jakim etapie sa, właściciele ? ) , nie wyglądają na przeciążonych kopulowaniem ..
Raz pewien członek homo,
Posprzeczał się był z żoną.
Poszło o przeciwności.
Był mężem opaczności.
markot, 17:39, (poprzedni felieton)
dopiero przeczytalem.
W kazdym z nas siedzi maly Torquemada.
Dzieki, ze uprzytomniles.
Taka jest nasza racja,
Jaka historii manipulacja.
@basia.n
29 listopada 2025 22:24
Pozwoliłem sobie obejrzeć/wysłuchać młodej.
Dla mojego ucha super. Skrzypce obok klarnetu i im podobnych, to moje ulubione instrumnety wydające dźwięki.
Dzięki wielkie za linki.
Qba
Jest wiele jej nagrañ na youtube. Między innymi właśnie koncert Szostakowicza ( ale uprzedzam, że to ogromny kontrast z Beethovenem) Podam wobec tego jeszcze parę jej linków, ale pod poprzednim wpisem .
Ballady i romanse
Autor: WŁADYSŁAW BRONIEWSKI
„Słuchaj, dzieweczko! Ona nie słucha…
To dzien biały, to miasteczko…”
Nie ma miasteczka, nie ma żywego ducha,
Po gruzach biega naga, ruda Ryfka, Trzynastoletnie dziecko.
Przejeżdżali grubi Niemcy w grubym tanku.
(Uciekaj, uciekaj, Ryfka!)
„Mama pod gruzami, tata w Majdanku…”
Roześmiała się, zakręciła się, znikła.
I przejeżdżał znajomy, dobry łyk z Lubartowa:
„Masz , Ryfka, bułkę, żebyś była zdrowa…”
Wzięła, ugryzła, zaświeciła zębami:
„Ja zaniosę tacie i mamie.”
Przejeżdżał chłop, rzucił grosik,
Przejeżdżała baba, też dała cosik,
Przejeżdżało dużo, dużo luda.
Każdy się dziwił, że goła i ruda.
I przejeżdżał bolejący Pan Jezus,
SS-mani go wiedli na męki,
Postawili oboje pod miedzą,
Potem wzięli karabiny do ręki.
„Słuchaj, Jezu, słuchaj, Ryfka, Sie Juden,
Za koronę cierniową, za te włosy rude,
Zza to, żeście nadzy, za to, żeśmy winni,
Obojeście umrzeć powinni.”
I ozwało się Alleluja w Galilei,
I oboje anieleli po kolei,
Potem salwa rozległa się głucha…
„Słuchaj, dzieweczko! … Ona nie słucha…”
@basia.n
29 listopada 2025 23:52
„Ręka w ładownicy długo i głęboko szukała. Nie znalazła.”
Trening ssakow przygotowujacy do okresu godowego
https://www.youtube.com/watch?v=JdRin5YUORk&list=RDJdRin5YUORk&start_radio=1
Qba,
dzieki za ten wiersz Broniewskiego, przypomnienie jak swietnym byl (bywal?) poeta.
Hlasko pisal o nim w ‚Pieknych dwudziestoletnich’, byl chyba troche jego protegowanym….
Szczerze, to z ‚Pieknych…’ pamietam bardzo niewiele, tak samo ze ‚Zniewolonym umyslem’.
Czytalem obie te ,bomby’ rownolegle w okolicy 1978 roku, bo szybko trzeba bylo oddac, potem juz nie….czlowieku, sam fakt, ze trzymalo sie w rekach takie ksiazki, sprawial, ze czulismy sie jak kurna jacys konspiratorzy….ha ha ha.
Trzymali ale sie nie zaciagali…..
Qba,
musze to wyznac…we mnie poezja , czasem, wywoluje spazm i placz duszy, a wiersze, jak ten…
Co to za mezczyzna, ktory nigdy nie plakal….
W piatek, po raz drugi, ogladalem program pt.
Tasmy Eichmanna.
Jest tam wyrazna ‚implikacja’, ze Ben Gurion ukladal sie z Adenauerem….by te tasmy nie byly dowodem w procesie A.E.
@ahasverus pewnie zna wiecej szczegolow i aspektow tego ‚porozumienia’.
@Szanowni, (ale na sasiednim blogu)
skad u Was ta milosc wrodzona (z mlekiem matki wyssana) do liberum veto? Pytam nie pierwszy raz i odpowiedzi nie moge doczekac. Jaka jest logika dac ”namaszczony dlugopis” przypadkowemu czlowiekowi? Jaka jest logika dac kontrole nad parlamentem posiadaczowi ”dlugopisu namaszczonego”? Jaka wartosc wnosi poza paralizem z biegunka legislacyjna system liberum veto? Nie pierwszy raz pytam, a cisza jest glucha…
Pzdr Seleuk
seleuk,
logiki (ladu and skladu) w tym nie ma zadnej….no jakiej innej odpowiedzi oczekujesz?
Pozdro tez.
…ani…
@seleuk|os|
30 listopada 2025 8:01
Bo Polacy to naród imaginowany, a w imaginacje można tylko wierzyć. Stąd powszechne w historii tego kraju kulty jednostki w każdym systemie społecznym. Oraz prymitywny nacjonalizm.
Przykład: wczoraj pierwszy program polskiej państwowej telewizji (TVP1) transmitował galę jubileuszową 200-lecia Teatru Wielkiego – Opery Narodowej (nazwa godna Polski). Próby obejrzenia tego zdarzenia w internecie miałem mało udane. A jedna była szczególnie bulwersująca – zażądano ode mnie zdjęcia dowodu osobistego, bo dostęp był tylko dla Polaków. Czyli po raz kolejny wyrzucono mnie z tego kraju.
@basia.n
Obejrzałem/wysłuchałem. Szaleństwo, nie dziwię się, że ze smyczka wióry lecą.
Basiu
Dzięki za przypomnienie, jak fantastyczną osobą jest ta skrzypaczka. Od ponad ćwierćwiecza miewamy zaszczyt słuchać jej w Lucernie oraz na lokalnych wydarzeniach typu Menuhin Festival Gstaad. W mojej wsi grała w 2007 roku.
W Lucernie debiutowała 5 lat wcześniej z Filharmonią Wiedeńską.
Jest znana z dość radykalnych interpretacji i występów „na bosaka”.
Osoba obdarzona takim temperamentem musi się nieźle namęczyć, zanim orkiestra „poczuje” Bartoka tak jak ona. Ale efekt chyba sprawia jej satysfakcję. Publiczności na pewno.
@act,
cos musialo przyswiecac (jakis „kruzganek poswiaty”??? 😀 ) tworcom konstytucji? Przeciez to system tak dysfunkcjonalny jakich malo. „Dlugopis” musi pokazywac aktywnosc. Sam siebie uzasadniac/ potwierdzac w wielkosci 😎 Po diabla @act zatem parlamentarysm w ogole? Pzdr S
seleuk,
trzeba miec wiekszosc, wtedy mozna ‚odwetowac’ zawetowane….madry system…przemyslany i przewidujacy hi hi.
Wygrac wybory z ‚koalicjantami’ a potem ‚jakos to bedzie’.
Chutliwiec…
Byłem ciekaw, czy (i jak, czy też ze skutkiem śmiertelnym dla samców) te zwierzątka rozmnażają się w niewoli, poza Australią, ale chyba żadne ZOO ich nie trzyma. Przynajmniej lista zwierząt w ogrodach zoologicznych świata tego nie potwierdza.
https://www.zootierliste.de/?klasse=1&ordnung=102&familie=10202&art=50906390
Najbliższy diabeł tasmański występuje w praskim ZOO. Poza tym w Kopenhadze, Duisburgu, dwóch miejscach w Belgii, w Paryżu i Saint Aignan. W tym ostatnim aktualnie 4 sztuki. Dostają z Kopenhagi, gdzie się regularnie rozmnażają.
@basia.n
A ona do tego jeszcze śpiewa!
markot
jak to dobrze,
O tych diablach widzialem wiele programow…maja taka wlasciowosc, ze przenosza choroby… miedzy soba…rodzaj raka.
Gospodarz tego bloga wie wiecej.
Wczoraj widzialem psa tasmanskiego… a nawet dwa.
Ech…nikt mi nie uwierzyl…przepadly dwa miills dolcow. AUS$$
Wiem, wiem nazywaja go tasmanskim tygrysem.
Ostatnio widziany w 1936 roku.
https://share.google/images/Kjkb5pPpyX2Bb5aQ6
A props smierci. Tutaj wstrzasajacy reportaz, jak roznie sa traktowani wlasni zolnierze w roSSji i w Ukrainie. I jak tam oficjalnie patrzy sie na ich smierc:
https://www.zdf.de/play/magazine/kulturzeit-324/putins-geheimnis-die-russischen-kriegstoten-in-der-ukraine-sendung-vom-27-112025-100
Szkoda, ze tylko po niemiecku i nie wiem, czy jest dostepne za granica.
Chutłiwce mają określony obszar zamieszkania i nie podejmują ekspansji. Tak zdecydowała ewolucja.
Natomiast ludzie i niektóre towarzyszące im stworzenia nie przestrzegają żadnych ograniczeń i pchają się wszędzie, a nawet próbują wedrzeć się na księżyc i pobliskie planety.
Naukowcom towarzyszy w tych wyprawach ciekawość, politykom różne interesy o których należy mówić żeby nie było za późno. Czy ewolucja się z tym liczy?
Is42,.
kogo nazywaszv chutliwamì mnie to slowo nieznaj I me.
.
Is42, sorry
caly wpis nie wszedl, tam bylo pytanie jak rozumiesz ‚chutliwcow’.
Is42,
lubie to slowo..takie mlodopolskie, objasnij prosze Twoja definicje.
Oczywiscie, domyslam sie, ze chodzi o poboznych zyczeniowcow, wishful thinkers etc.
Czy chutliwiec to od chuci, ciekaw jestem.
Fala swiatla okraza 7.5 raza nasza matke Ziemie, w sekunde.
Skad ten pospiech…
Markot
Qba
Na piątkowym koncercie Patricia grała z orkiestrą pod dyr. Lahava Shani, a on jest tak eksplozywny jak ona. Dlatego Szostakowicz w ich wspólnej interpretacji był prawdziwym wydarzeniem. Publiczność wyłazila ze skóry z entuzjazmu. ( łącznie ze mną ) Będę pilnie obserwować w następnym sezonie jej trasę koncertową. Może będzie gdzieś „w pobliżu”, wtedy z pewnoscią pojadę.
Sa panie,
basia.n, pozostanie dla mnie tajemnica,
ze jak sa panie,, to nagle zycie staje sie znojszejsze.
Znojczenszczee czy moze znoiszmmIizensze ,
Boze, poganow pre polskich, musiales jeszcze pokarac nas polska gramatyka.
Slysze, ze bardziej pokaral Finow, 17 przypadkow
@act
Dziennikarze w Loży Prasowej zatrwożeni.
Samotrzeć nie zamierzam mierzyć się z ewolucją.
Miłego dnia!
Is42,
ale wyjasnij chutliwcow, bo nie zasne.
Gdybym byl Kofta a nigdy nie bede.
Zaczalbym tak.:
Zimne planety gdzies odlegle galaktety,
Marysiu, czy my mamy te od
wczoraj do odgrzania,, te, no wiesz mielone kotlety.
Taka to i sytuacja…hej.
Osiecka pila, Kofta pil, Wojaczkow, Bursow nie pamietam. Jak glupi przejalem sie Stachura i Bruno Milczewskim.
Wtedy naprawde chcialo sie zyc.
Dzis pozostaje archeologia.
Ale powiadam Wam, dla niej tez warto zyc.
@act
Choćbyś na Ziemi nie wiem jaki był pobudował przyrząd,
Pokaże on, że za każdym horyzontem jest tylko horyzont.
Do cholery z ta zapita poezja polska..Grochowiak, Raton, Gielo etc.
Talenty,skarby o ktorych dzis juz nikt nie pamieta.
Potanczmy z gwiazdami zamiast.
Nieodwracalne łysienie umysłowe ( powiedzieć albo napisać cos po czym musi być łyso , bo kobyłka u płotu . Wyłysieć .. raz a dobrze .
……………
„Samotrzeć nie zamierzam mierzyć się z ewolucją. ”
…………..
„Publiczność wyłazila ze skóry z entuzjazmu. ”
……………
Trzec’ sie samotnie to w samej rzeczy , ( silą rzeczy ) z dwiema paniami , a i trzeba by przy tej okazji wyłazić za sko’ry , ale nie drzeć sobie włosów z głowy i nie wyłysieć entuzjastycznie , nie zauważając z kim a potem nie pamie,taja,c kiedy , (z kim) to się odbyło .. choc tamta dwuosobowa publiczność bm. wyłaziła ze sko’ry
Jest za późno aby o tym mówić .
Piłeś kawę , możesz pisać z , albo bez .. entuzjazmu o kłótliwych łysiejących chutliwcach .
W moim świecie
Kwitnie kwiecie
W moim świecie
Dam kobiecie
Każdej przecie
Wiosną w lecie
Choć o świecie
Gdzieś w powiecie
Bzdury plecie
Qba,
jak tak gadasz, to jest poezja…wiecej prosze.
Obiecałam kilka zdjęć koncertowych, przedostanie, to króciutki filmik
https://photos.app.goo.gl/MRHP3LMTsSDr6QiT6
basia, markot,
no jasne, ze Chnczycy za pare lat wyprodukula 8, letniego wirtuoza wirtuozke skrzypiec czy pianina.
Gdzie jest Boulez, Milhaud Bruckner tego swiata?
Cyrk tez jest fajny, uwielbiam…
Pytanie:
co takiego stalo sie w muzycznej edukacji w Europie, Znudzona pani z papierosem w lufce?
Sondaze sa takie modne: kto z tych tu obecnych
przeczytal Jedna ksiazke w tym konczacym sie roku.
Ja swietny brazylljski kryminal (genialny) I Pornografie Gombrowiçza,
Oskarzam sam siebie.
act
30 listopada 2025
17:10
<kto z tych tu obecnych
przeczytal Jedna ksiazke w tym konczacym sie roku.
;–)
Jedna z nich to: „Przekleństwo złego czynu” (tłum. tytułu moje) , wątpię czy
wydana przez polskie wydawnictwo.
zezem, dzieki
to prosze daj ‚ namiar’ i na te ksiazke.
Ja mam okolo 1000 tytulow ‚must read’
Wyznaje filozofie: zapisz 1000, przeczytasz 10.
Nie zapiszesz, to niczego nie przeczytasz.
Pzdr
Co ja przeczytałem w tym roku?
Po polsku niewiele. Dwie książki wydane i podarowane mi przez śląskiego przyjaciela mieszkającego w Niemczech. W jednej jest nawet o mnie 🙄
Poza tym „Empuzjon” Olgi Tokarczuk.
Po wizycie w Sokołowsku („polskie Davos”) nabyłem tę książkę w Empiku , przeleżała rok, aż się wiosną pochorowałem i przeczytałem w dwa dni. Są tam echa alpejskiej legendy o „Sennentuntschi”, którą poznałem przed laty poprzez dość szokujący spektakl teatralny (szwajcarski, oczywiście) i inne takie reminiscencje alpejskie…
Po niemiecku próbowałem zgłębić „Opposition in der DDR” – Zehn Jahre kirchliche Friedensarbeit. Współautor Markus Meckel jest mi znajomy osobiście, poznaliśmy się przez wpólnego przyjaciela, który studiował w Berlinie Zachodnim i nawiązał kontakty z enerdowską opozycją. Pokazałem mu i jego rodzinie kilka szwajcarskich lodowców (były jeszcze okazałe) , później gościł mnie u siebie w Berlinie, kiedy był ważnym politykiem i dano mu do dyspozycji willę po wysokim oficerze Stasi. Spałem w pokoju wypoczynkowym modrzewiowej sauny w ogrodzie. W łazience z biczami wodnymi z każdej ze ścian zastanawiałem się, czy służyła do tortur…
Książka z osobistą dedykacją.
Z Meckelem był niedawno wywiad w „Wyborczej”, bardzo pesymistyczny, na temat stosunków polsko-niemieckich i szans na ich poprawę.
Ponadto przeczytałem „Der Schweizversteher”- Ein Engländer unter Eidgenossen.
Baczny obserwator, angielskie poczucie humoru, porównywałem z własnym doświadczeniem.
Lektur zaczętych i leżących odłogiem wolę nie wspominać.
PS
Dotarłem do połowy „Traktatu o łuskaniu fasoli” Myśliwskiego. Czekał wiele lat na moją uwagę.
Zastanawiam się, jak kiedyś znajdowałem czas, aby przeczytać ciurkiem „Die Entdeckung der Langsamkeit” (The Discovery of Slowness) na motywach życia polarnika Johna Franklina. „Angielskiego pacjenta”, „Stulatka, który wyszedł przez okno i przepadł”, „Historię traktora po ukraińsku” i mnóstwo innych, aktualnych wówczas bestsellerów, a także dobrych kryminałów np. Patrycji Highsmith…
@act
Niestety wydania po angielsku też nie znalazłem.
Jezu, czy to ja ksiadz spowiednik.
, ja, poraz ktorys Transatlantiyk I pierwszy raz Pornografie Gombrowicza. (dacie wiare?)
Trylogie powiesciowa Becketta ale to sie nie liczy ,bo tyle razy.
Ksiazki to bylo okno do nieograniczonej wyobraźni.
act
dacie wiarę?
A czemu nie? Ja tak sobie czytuję np. „Szwejka”.
Próbowałem w dorosłym życiu „Trylogię”, ale mnie odrzuciła 🙁
markot,
to ‚dacie wiare’ odnosilo sie do pierwszego czytania ,”Pornografii’ Gombrowicza.
Zawsze mi uciekala…a wszystko inne Gombra, nie.
act
To ci powiem, że „Pornografii” nie czytałem ani razu.
I pewnie nie ja jeden.
Za to czytałem „Sexusa” (Henry Miller) 😉
Jak było najprawdopodobniej do przewidzenia,
Im więcej wiem, tym mniej mam do powiedzenia.
Przytaczam wiadomość banalną:
„Zmarł śmiercią naturalną
*Zastrzelony podczas kontroli
*Zabity przez kiboli
*Otruty w czasie potopu
*Utopiony podczas urlopu.”
*Niepotrzebne skreślić,
Aby się w rubryce zmieścić.
Tyle na temat humanizmu
W epoce postkomunizmu.
Czy lepiej kiedyś się żyło?
Wątpię, ale mniej nas było.
W ramach zbliżania się do rzeczywistości
Zmieńmy hymn Unii na „Odę do otyłości”.
Dobrze, gdy przelewki
Dotyczą tylko nalewki.
Cyganka
Władysław Broniewski
Nie wiedziałem, że jesteś Cyganką,
no bo skąd? –
szare ubranko,
włosy blond
Ale ty wróżysz z ręki,
że będzie źle
i że pójdę na męki,
pijane dziecko we mgle.
Okazało się, że w ręku cekiny
i brudna talia kart,
że wcale nie jestem winny,
tylko niewiele wart.
I odeszłaś z zielonymi oczami,
paląc papierosy….
Będę myślał czasami,
jak kręcisz włosy.
@act
O ile jeszcze nie czytałeś.
„Touching the Void” , Joe Simpson.
Autentyczne zdarzenie. Moim zdaniem przerasta pomysły rodem SF.
Jest także film. I książka i film doskonałe*.
Radziłbym od filmu (wieczorem przy dobrej herbacie).
Pozdrowienia.
* obie pozycje zaliczyłem przed laty…
Qba
30 listopada 2025 8:33
Ci , których Ludowa się pozbywała szli 6 feet under. Skoro Ty Szanowny wciąż wśród żyjących, to nie tyle Cię „wyrzucono” co „umożliwiono” Ci „dobrowolne” opuszczenie kraju, czyli obdarzono przywilejem szaremu obywatelowi niedostępnym.
Tak jak ja tp pamiętam w Ludowej wszyscy „obywatele” z definicji byli podejrzani (WCA – W razie Czego Aresztować) w gowodzie osobistym stało i nieodmiennie taka czy inna grupa była w najlepszym przypadku uważana za niepożądaną, a w najgorszym okrzyknięta wrogą – taka praktyka sprawowania władzy i zarazem tejże legitymizacji.
Trudno było pojąć powody dla których życie musiał ryzykować kto chciał Ludową opuścić.
W lażdym razie, moja bardzo polska żona mogła ojczyznę bes przeszkód odwiedzić mogła dopiero kiedy Amerykanką została. Cudzoziemców Ludowa w większej estymie miała. Obecnie im na Nadwiślu w drugą stronę odbiło. Urząd Kontroli Cudzozienców stworzyli i ten sprawdza czy aby Polakiem nie jest cudzoziemiec ubiegający się o stałe zameldowanie.
Miało być ” w lażdym razie i „bez przeszkód”. „Bez” dwuznaczne: „Czy lubi Pani bez?”. „Lubię, ale się boję.”
zezem,
tak pamietam, byla tu albo u Tanaki,
cala dyskusja o tej ksiazce i filmie.
Pewnie inicjowana przez Ciebie… 🙂
markot
30 listopada 2025 18:36
„Stulatka” czytać w orginale należy, lub eventualnie w duńskiej wersji. W polskim i angielskim tłumaczeniu to nie to samo. Należy Skandynawię dobrze znać, żeby to dzieło w pełni docenić. Z książek „nowych” przeczytałem „Train Dreams „. Poza tym odrabiałem zaległości w Orzeszkowej, Marii Dąbrowskiej i Longfellow (Tales of a Wayside Inn). Regularnie zaglądam Do Boy Żeleński „Słówka”, Havdan Rasmussen „Tosserier”, Pamiętników Jana Chryzostoma Paska oraz Joshua Slocum „Around the World in the Sloop Spray”.
markot,
nikt nie musi niczego czytac 🙂
Z H. Millerem mam historyjke, skoro poczyniasz takie skojarzenia,
Przed wielu laty w ksiegarni w Adelaide nabylem ksiazke Millera Twarda okladka. $20 kilka bucks.
I teraz: powazne wydanie, czytam, cala ksiazka czyste porno, swietnie napisana.
Na obwolucie (skrzydelku?) bylo napisane, ze w czasie wojny Miller utrzymywal sie z pisania takich tresci.
Ksiazke pozyczylem koledze, wzial umarl, nigdy nie oddal 🙂
Tytul mial….w tytule ‚Miller’s mill’ czy jakos tak.
W Wiki nie moge znalezc o tej ksiazce ani slowa.
Fake, myslisz? Swietna ksiegarnia, swietne wydanie, twarda okladka, 20 kilka dolcow.
markot
Mysliwski, Hen et al,
to sa moje wielkie literackie wyrzuty sumienia…a przeciez probowalem nie grzeszyc.
Ale w koncu popelniamy wieksze grzechy, niz tylko te z zaniedbania.
Qba, 23:12,
za ten wiersz tez dziekuje.
W polskich szkolach pewnie juz nie ucza Broniewskiego…bo komuch.
Wylewac dziecko z kapiela….tak latwo jest.
Z Polski wynioslem jedna lekcje,
Kraj pijakow i poetow….i beznadziejnych politykow. 🙂
acha, bylbym zapomnial Qba,
Kraj ludzi pieknych, tych no sam wiesz, pieknych w nieszczesciu.
Co ja tam zreszta wiem, troche pamietam…i tyle.
Gdybym potrafil, to bym napisal poemat, moze maly wiersz o ludzkich twarzach. Gebach, jak kto woli.
Powiadaja, nie oceniaj ksiazki po okladce, a ja oceniam i co mi zrobicie.
Popatrzcie uwaznie na te wiodace damy (chlopy to wiadomo) pisowskie, mam zaczac wymieniac?
Konspiracja brzydoty, Polska rzadzi brzydota, czy jestem pierwszy, ktory to odkryl..
Bufetowe, oborowe, sklepowe…fajne sa i kochane, ale na mily Bog, nie w polityce.
Na chlopow (w polskiej polityce) opisanie nie mam juz czasu…inna raza.
Ale poczekajcie, z obozu rzadzacego dzis nie pamietam zadnej kobiety,
Acha Nowacka i ta druga od jakichs Waznych Spraw, fajna.
Nie, nie zaprzeczam sam sobie.
Polske moga tylko uratowac, piekne (znam piekne brzydkie) kwestia gustu, madre (!!!) nie musza byc zbyt mlode, kobiety.
Ja naprawde w to wierze, nawet po trzezwemu.
Juz koncze,
nigdy nie poznalem ojca.
We snach widze jak zapina rozporek. Freud pewnie a moze Jung.
Za to co zrobil matce, produkujac takiego syna,
dzis wsadzilbym mu noz prosto w serce., tez we snach.
A teraz kaftan i Tworki…jaka bylaby to ulga.
@Calvin
A co sądzisz o niemieckim tłumaczeniu „Stulatka”, bo w tej wersji czytałem?
Jeszcze o Broniewskim. Czasem, jak mi się Korea przyśni, wstaję i w poszukiwaniu butelki wody mineralnej do pantry zmierzam. W takie noce lubię poezję Broniewskiego czytać: Manlicher, Co mi tam troski, Bagnet na broń. Manlicher zwłaszcza, ponieważ również byłem „zupełny szczeniak” gdy wziąłem Thompson do ręki i też stwierdzam, że nie doszliśmy tam dokąd szliśmy. Dziś taka noc, Za oknem śnieg sypie. Byle do porannej kaffki,
Wyprzedzali ewolucję
W Radiu Wrocław debata polityczna. Wypowiadałi się parlamentarzyści.
Byłoby lepiej żeby kupować gaz z USA mówili. Byłoby lepiej żeby Donald Tusk nie jechał w drugim wagonie. Byłoby łepiej żeby na Ukrainie nie było korupcji.
Byłoby lepiej żeby było lepiej.
żeby było, było żeby
„Niebywały – Człowiek z dochodami, który miał dość przezorności,
by usunąć się ze strefy haraczu.”
diabli dykcji czyta mi w myślach, jest moja myślą
kobyłka u płotu, szu szu, szu szu, no weź no, całuj,
rzekło sie…
kega po piwie w kącie na gromkie brawa, uściski,
tłamsz, kalecz, kopuluj – tfu pluj
kilka słów od kobiety upadłej, holującej psa,
bez oznakowania,
płaszcz długi, dobrze obciążone kieszenie,
on sie potknął
ją popchnął
cztery litery nie scałowane, chciałaby
obita kość ogonowa, siny pośladek,
ważne że lewy,
oddanie lewicy upadając, też
mamy grudzień, szaleństwo urodzin
dziś zaczynamy, stadnie
„Zwierzogród 2”
https://www.youtube.com/watch?v=s8igG9aPMyQ&t=3s
Is42,
„Byłoby lepiej żeby było lepiej.” ‚Gdyby’, nie ‚zeby’…drobiazg, czesty blad semantyczny.
Jak chcesz, to potrafisz rozsmieszyc…stary komuchu. 🙂
‚Ptasie radio’, zawsze mysle, ze to Brzechwa i kurde, zawsze wychodzi, ze to Tuwim.
„komusze”
https://www.youtube.com/watch?v=tlDPfITeABM
komu komu sze, szu szu
@act
Is w słowach tych od siebie, nie uniósł sie, nie podniósł,
utkwił, nieopatrznie zakotwiczył,
wie, cos mu mówi, gdy idę, sie poruszam u mego boku jest jedna Ona,
aaa
publiczność miał dwuosobową wyłażącą ze skóry,
on bidulek, w botkach skórkowych, katance skórnej
co tu dać, a tam dać co
co do rozporka tatusiowego
jakiś zodiak?
może odzież sie zsuwało tylko
i sny Tobą mataczą…
Bohatyrowiczowa,
lubie Twoja poezje…
„jakiś zodiak?”, jesli mialas na mysli ‚zoldak’, to nie. Raczej ksiadz, sadzac z mojego religijnego fanatyzmu. Ach ta genetyka.
Pzdr serdecznie.
Musze w koncu przeczytac felieton Gospodarza.
Sam tytul mi wystarczyl…ale zobacze, co pod nim.
niee
wtranżalania
nie unikniemy,
oszczędź nas
piszę, czytam, knuję
dałam i sobie kropnąć
w oko
odziedziczyłam
chorobę wzroku
oszczędzać patrzałki muszę
pytałam o znak zodiaku
ja jestem Strzelczynią,
Brat był Strzelcem
mieliśmy też identyczne
twarze
tatusiowe pomioty
a tyś Kto?
act
Jeśli przeczytasz, to się dowiesz, że żyjesz w krainie chutliwców 😎
„W poszukiwaniu straconej butelki’.
Powiadaja jedni naukowcy, ze podroz w czasie jest logicznie niemozliwa, bo slawetny Paradoks Ojca (dziadka, rodzica, tej komorki, zyciodajnej, samoreplikujacej sie i ‚pierwszej’ w oceanie pelnym metanu i innych gazow). Zabic amebe nawet, to chyba nie wymaga heroizmu, co?
Inni mowia, ze fizycznie mozliwa, wormholes itp.
Trzymam sie z ‚logikami’….wbrew wszystkiemu ha ha.
markot,
acha, zawsze moge polegac na Tobie…..dzieks.
Dosc idiotyczna jest obecnosc na blogu, ktorego tekstow sie nie czyta….zdarza mi sie niestety.
Bochatyrowiczowa,
ja blizniak (Gemini) i metrykalnie jedynak,
Nikomu nie zycze takiego rozdwojenia jazni .
Mam dwoje doroslych dzieci o niebo madrzejszych ode mnie i za to dziekuje losowi.
Serio.
@act
Zgadza się. Wtedy podobne pytanie zadał p. Passent.
zezem,
z szacunkiem, ktore, jakie pytanie i co sie zgadza?
Tyle tu marudze ostatnio, ze zaczynam gubic watki.
Nie gniewaj sie, przypomnij prosze.
Chciałaby obita kość ogonowa, siny pośladek,
lewy, wiedzieć co chciałby prawy a co myśli , ze jeszcze .. wymyśli głowa
wtranżalając sałamache … (samowtór chcialby tego samego ) .
Domniemany pradziadek albo prapra -semen ( któryś z Moskali .. bezimienny) bez podpierania się zadnym tam , Glogerem wiedział , ze kiedy chciał lepiej wtranżolić musiał sztuczkę słoniny do krup uwarzonych wrzuciwszy , ona te sałamache omaścić.
Praprawnuka onego – jego bm nawet pra…pra (bo samoczwart) – jego
uczyła polskiego ona .. Sałamachade ( Salama hade, po ichniemu , semen-emu )
Sine pośladki od konnej jazdy bez siodła .. samowtór , pewnie zdarzały sie ale nie było lustra w okolicy to i zodiaki nie narzekały .. jakie by nie były .
https://www.youtube.com/watch?v=DphlBswEd-g
olborski,
bez lustra trudno sie ogolic…a kiedys dawali rade.
Wszyscy mieli do pasa, kolan, ziemi?
Juz wiem, pletli jak w Sumerze, czy innym Babilonie…a przedtem?
act
Nie rżnij głąba ..
Zodiaki się nie goliły i tylko czuły , ze pośladki sa ok. .. nie narzekały . Cos’ za cos’ ..
olborski
mylisz chyba probe zrozumienia z narzekaniem.
Ja nie narzekam na nic, Przyjacielu.
Badz zdrow.
@act
Prosiłeś o lekurę.
Jak przejrzysz ostatnią korespondencję między nami
wszystko będzie jasne.
act
Jak zodiak z zodiakiem …
Nie chciałem Cie urazić – bo ” zodiaki nie narzekały”
To – ta „próba zrozumienia ” dobrze o Tobie świadczy a o narzekaniu nie było mowy . W kawie na lawie ..nie jestem za dobry .
Bm bylem troche za hermetyczny .
Chodziło o sine pośladki które robią z hutliwco’w – ” zodiakalne hutliwczynie ”
– zodiakalne (!)
Golenie pośladków bez lustra o jakiejkolwiek porze roku … samowtór .. albo na macanego .
Chyba za daleko .. to poszlo..
https://www.youtube.com/watch?v=6DeDzsCGbsQ
jprdl ależ to sie czyta a jak smakuje
Mojade świadkinią suwmierzenia,
Dmojej z kontaktu z oblodzonym chodnikiem
za basie.n
żesz mi nie przyszło do głowy wyobrażać
@olb pieczywa
Chuć w hucie
Tak w skrócie
gorące uczucie
Papuci zezucie
Kufajki rozprucie
Surówki rozkucie
Nadziei wyklucie
Skowronki na drucie
https://www.youtube.com/watch?v=lR7zPKEhDU4
Byłoby dobrze gdyby nasze pieniądze nie traciły na wartości.
Prof. Marian Noga jest optymistą. Nasze oszczędności są większe niż kredyty, powiedział przed chwilą, a po tym oświadczeniu chciałoby się dodać „chwilo trwaj”.
Drugi z ekonomistów, też profesor, ostrzegał w tym samym telewizyjnym programie przed rolowaniem zadłużenia, które dosyć szybko rośnie. Spłata zadłużenia ì nowe kredyty w sumie to 600 miliardów w przyszłym roku, czyli tyle samo co planowane dochody budżetowe.
Z czego żyć?
Prof. Ireneusz Dąbrowski radzi inwestować w dzieci. Dobra rada, ale demografia kuleje i na horyzoncie samotni, a do tego starsi ludzie. W kawiarni południową porą zamówiłem kawę z pączkiem. Wszystkie miejsca były zajęte przez starsze osoby. Nie było na kim oka zawiesić.
Polecam ponizsza ksiazke:
https://ftp.idu.ac.id/wp-content/uploads/ebook/tdg/ADNVANCED%20MILITARY%20PLATFORM%20DESIGN/Principle%20Modern%20Radar.pdf
Same konkrety, zadnych niejasnosci czy dwuznacznosci, zadnego wodolejstwa…
Chociaz czasami trudne do zrozumienia.
PS: UWAGA! To zart 😉
„żesz mi nie przyszło do głowy wyobrażać
@olb pieczywa ”
………..
„W kawiarni południową porą zamówiłem kawę z pączkiem. (…)Nie było na kim oka zawiesić.
………………
„Pisac’ tak aby słowom było ciasno a myślom przestronnie ” ,.
Zamówić kawę bez cukru , ze śmietanką , pączka sobie wyobrazić a nie gapić się na niego jak sroka w gnat .
Byłby świeży , bo dopiero co wyobrażony i zawiesić na nim oko można by .
Zakochać się bez zawieszania – od pierwszego wejrzenia , jako to oszczędność czasu (.. byłaby )
” Suwmierzenie ” wzrokiem kelnerki młodszej od siebie niczego ( .. ) zapowiada napiwek
Qba
30 LISTOPADA 2025
0:05
Ballady i romanse
Autor: WŁADYSŁAW BRONIEWSKI
…
Dzięki za wiersz. Cholernie duszeszczipatielnyj. Nie znałem, więcej nie znam niż znam. Na szczęście Przetłumaczyłem przyjacielowi, no się się popłakał. Fajny gość, ale nałogowy skrajny lewica. Nie może być inaczej. Na argumenty reaguje jak teflon. Więc się kłócimy. Ale to ja mam zorganizować Kaddish , gdy mu się …itd. A u nas syn a goga daleko. I ja po aramejsku ani mru mru. Obiecałem Albo ta kobyła u płota
Jak podało dziś radio bezwolna Europa,
W Polsce nie ma dzieci, bo brak chłopa,
A jeśli zostały jeszcze jakieś niedobitki,
To nie ciągnie ich zupełnie do kobitki.
Obraz widoczny z ambony
Jest zwięzły i scalony:
Podroby i podróbki,
Nieroby i nieróbki.
Zezem,
ZnamTouching the void. W ksiazce Simpson tlumaczy decyzje Yates.
Przypuszczam ze to znasz
Stephen Wilson Jr
Gary
https://youtu.be/-Zpi-Zfs5Bg?si=pHEmKIaEn8hMW5ny
markot
1 grudnia 2025 17:27
Wie, komu gra półsłówek znana , iż nie „Chuć w hucie” a „Bój w hucie”.
olborski 15::33,
No offense taken, none given. 🙂
To raczej ja mam wrazenie, ze od kilku dni ‚naprowokowalem’ na blogu sporo nie takich reakcji, jakie zamierzalem….bo dobrymi intencjami….
Popracuje nad ‚stylem’ i bardziej przemysle, co pisze i jak czesto. 😉
zezem 15:28,
oczywiscie juz wiem, dzieki.
Sorry za wczorajsze rozmemlanie w glowie.
Patriota, to osobnik niekumaty,
Z niechęci, niemożności lub lenistwa.
On pobiera patriotyzm na raty:
Pięćset plus i dodatkowo trzysta.
Bo jak można miłować Ojczyznę,
Co do kilku osób należy,
Gdy wędrując trafiasz na mieliznę
Lub granicę czyichś rubieży.
Tego powinna uczyć szkoła,
Że gdy ktoś woła o ojczyźnie,
To trzeba brać go za matoła
I walić mocno po goliźnie.
@Calvin
Wie, komu gra półsłówek znana…
Dobrze, że chociaż Broniewskiego nie korygujesz, bo czeskiej kinematografii raczej nie znasz 🙁
Może jeszcze przypomnisz domki w Słupsku albo echa bez korekcji?
Krówki w mroku i konstytucję z procesją?
Pradziadek przy saniach 🙄
Markot
Zachęcona twoją oryginalną rekomendacją filmu oraz trailerem, poszukałam film na portalu chomikuj, gdzie można znaleźć prawie wszystko.
Zawsze lubiłam czeską kinematografię ( często o wiele bardziej niż polską ).Film „Słowiki na uwięzi” wydaje się niemal surrealistyczny, a to czeskie realia okresu wczesno powojennego pokazane po mistrzowsku.
Przy okazji znalazłam o wiele więcej czeskich filmów, które sukcesywnie będę oglądać.
@basia.n
2 grudnia 2025 10:20
W takim razie polecam pierwsze filmy Formana „Pali się moja panno” i „Miłość blondynki”. I „Pociągi pod specjalnym nadzorem” Menzela wg Hrabala.
Kiedyś Gazeta Wyborcza wydała pod redakcją Szczygła Literaturę czeską – książki i płyty z wersjami filmowymi. Dla mnie cuda. Na „czeski film” idę do kina w ciemno.
Qba
„Pociągi pod specjalnym nadzorem” oglądałam w ubiegłym roku, ale oczywiście poszukam tych dwóch filmów Formana. Znalazłam również mnóstwo świetnych rosyjskich filmów, zarówno tych dużo wcześniejszych, jak ostatnich lat – długie zimowe wieczory wypełnią się prawdziwie dobrą kinematografią.
„Wsi moja sielska, anielska” (czes. Vesničko má středisková) (1985) reż. Jiří Menzel.
No i sam Menzel w roli polskiego pisarza w Paryżu przymierzającego się do samospalenia – „Mała apokalipsa” – czarna komedia według Konwickiego, reż. Costa-Gavras.
Ze „skowronków na uwięzi” jprzypominam sobie scenę, w której skazani na przymusową pracę fizyczną intelektualiści przeklinają kolejne zwycięstwo Emila Zatopka, bo to oznacza wzmożony wysiłek na cześć tego zwycięstwa…
Jeszcze wczesniejszy ‚Czarny Piotrus’ Formana (z niego wlasciwie zaslynal).
I ‚Postrzyzyny’ Menzela wg Hrabala – hit w polskich kinach ok. 1980 r. – powiesc nabylem po filmie, jak wszystko inne, co bylo dostepne w Polsce Hrabala.
„Obsługiwałem angielskiego króla” Menzla widzialem nie tak dawno temu w kinie….
Niestety musze zaklocic błogi spokoj tu na blogu. Rzeczywistosci nie da sie pominac.
Okazało się, co opisała „Gazeta Wyborcza”, że oficerem prowadzącym Ołeksandra Kononowa i Jewhienija Iwanowa – Ukraińców pracujących na zlecenie Rosji – był Jurij Sizow, oficer elitarnej jednostki Specnazu GRU JW 92 154 z miejscowości Sienież w Sołnecznogorsku w obwodzie moskiewskim.
…
Tymczasem my pierwszą kampanię wojny z Rosją przegraliśmy z kretesem. Jesteśmy w pierwszej fazie wrogiej konfrontacji, w której chodzi o to, żeby za pomocą dezinformacji wywołać konflikt dzielący społeczność kraju na co najmniej dwa zwalczające się obozy.
Należy na wstępie zaznaczyć, że z rosyjskiego punktu widzenia jest to początek wojny i operacje są zarządzane metodami wojskowymi. Pierwsza faza obejmuje w zasadzie tylko działania w sferze informacyjnej, zakłada działania reaktywne w oparciu o bieżące wydarzenia lub istniejące konflikty. Kraj jest bardzo dokładnie obserwowany, a jak coś się w nim zdarzy – rusza odpowiednio „skrojona” ofensywa informacyjna. jej celem jest wywołanie lub eskalowanie polaryzacji społecznej i stworzenie środowiska, w którym odbiorcy będą podatni na dezinformację. W tej fazie nie ma mowy o spójnej strategii końcowej, bo na każdym etapie działań jest możliwa zmiana narracji lub płaszczyzn wywołania polaryzacji. Kluczowe jest generowanie niepewności, chaosu informacyjnego i podziałów społecznych, oczywiście jedynie w przestrzeni informacyjnej.
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2324169,1,1377-dzien-wojny-cherry-picking-false-balancing-mirror-messaging-ta-bronia-walczy-z-nami-rosja.read?src=mt
PS. W Szwecji zatrzymano dwoch szpiegow na rzecz roSSji. Byli nimi…Polacy. No, kto by pomyslal 😉 Klei sie? I to jak!
W Parku Kultury i Wypoczynku w Słupsku odkopano walizkę zawierającą poćwiartowane zwłoki mężczyzny, donosi popularny niemiecki portal internetowy.
Policja zatrzymała podejrzanego.
Na autostradzie A-4 w wypadku samochodów ciężarowych splonął zakleszczony w kabinie kierowca. Wypadki na tej trasie zdarzają się codziennie, a dzisiejsza mgła nie daje za wygraną. Jeden wypadek po drugim. Lepiej tamtędy nie jechać.
Czy dojdzie do pokoju na Ukrainie? To codziennie zadawane pytanie pozostaje bez odpowiedzi.
Wizyta polskiego prezydenta w Budapeszcie też pełna znaków zapytania. Zapowiadane spotkanie Nawrckiego z premierem Orbanem zostało odwołane. Jedni sìę cieszą inni krytykują tę zapowiedź. Racje są zatem podzielone.
Dobrze, że się ugiął przed krytyką, mówi strona rządowa.
Powinien rozmawiać mówi polityk prawostronny.
Jechać do kogoś i się u niego rządzić nie wypada. Mógł siedzieć w domu, a tak dał plamę
Marcin Nowak,
naprawde frapujacy fielieton o chutliwcach i podobnych ‚nieszczesnikach’….ze tez nie wpadly na pomysl zachowan autoerotycznych lub/i celibatu 😉 😉 Pewnie jednak ewolucja takiej
szansy im nie dala….slepy, w jedna strone ukierunkowany poped domagajacy sie natychmiatowej realizacji.
Sa ciekawe filmy i materialy o Megafaunie australijskiej, m.in o poteznych torbaczach.
Zniknela zupelnie circa 45 tys. lat juz ze znacznym (kluczowym?) udzialem pierwszych polujacych na nia ludzi na kontynencie.
Zawsze myslalem, ze Marsupials byly prawie w 100% endemiczne dla Australii – okazuje sie, ze tylko w okolo 2/3 gatunkow.
https://share.google/zqcYkKlUOoCuC1BIW
Nie wiem, czy te filmy beda dostepne u Was a robia wrazenie!
Part1
https://youtu.be/g5ICevzaemY?si=CNF8qGEiG25YD6K8
Part2
https://youtu.be/ZuNLiwkBESs?si=ochnyqiUmFg0F_PU
P.S.
Od trzech lat mam possuma na dachu, budzi mnie co noc w moim rogu dachu miedzy 2 a 4am (jesli nie spie). Wygooglowalem; w warunkach miejskich dozywaja 4 lat. Poczekam jeszcze ten rok ;-)……nastepnego juz nie zdzierze 🙁
Pzdr
Kupiłem książkę popularnego w Polsce zagranicznego autora bestsellerów.
Zaczyna się od spisu osób. 21 nazwisk na pierwszej stronie i tyle samo na następnej. Zatem 42 nazwiska bez kolejności alfabetycznej. Są tam nazwiska włoskie, francuskie i angielskie.
Jest też ostrzeżenie następującej treści „Bez ograniczania wyłącznych praw autora, współtwórcy i wydawcy, jakiekolwiek nieautoryzowane wykorzystanie tej publikacji do szkolenia generatywnych technologii sztucznej inteligencji (AI) jest wyraźnie zabronione”. Przywołane zostały przepisy dyrektywy o jednolitym rynku cyfrowym.
Na marginesie tego zapisu należy wspomnieć o miliardach zapisanych normatywów obowiązujących rządy, organizacje, związki i ludzi. Nie ma jeszcze przepisów obowiązujących AI.
Mimo to świat wydaje się przereklamowany
@act
Obecnie mamy 3 rodziny w Ameryce, jedna nawet zasobna w gatunki
mfizyk
2 GRUDNIA 2025
12:40
„Niestety musze zaklocic błogi spokoj tu na blogu.”
@mfizyk chce zakłóci równowagę psychiczną.
„Rzeczywistosci nie da sie pominac.”…
@mfizyk koniecznie chce wprowadzić retorykę wojenną dla zrównoważonych psychicznie i pobudzić strach.
Ciekawy jest ten @mfizyk, który błogi spokój chce zamienić w retorykę wojenną, no nie?
Ukraina będzie mniejsza
pisze pan Hartman. Ukraina zawsze byla mniejsza przy Rosji. Ameryki wiec nie odkrywa. Odkrywcze jest porownanie do czlowieka z amputowana noga. Nie jest to niestety kopernikanskie odkrycie. Raczej medialna halucynacja.
@luki i jego banialuki
Nie ja chce napasc na roSSje tylko putler juz napada</b< na Europe 🙁
Marcin Nowak, 21:14,
dziekuje.
Gdyby nie napisal Pan:
‚Występuje także u jednego z licznych gatunków dydelfowatych, torbaczy z Ameryki, mianowicie u monodelfa żółtobocznego…’,
nadal tkwilbym w ‚blissful ignorance.’ 🙂
Ale okazuje sie wiecej, czytam:
„Marsupials originated in South America when it was connected to Antarctica and Australia. They migrated from South America to Australia via Antarctica, and eventually, some populations also made their way into North America.”
(Australazja, ie. Australia i Oceania, Wallacea i obie Ameryki.)
Pewnie tez i gdzies w South East Asia…a moze nie.
To wszystko jest niezmiernie ciekawe.
mfizyk 23:55,
To sie nazywa: don’t kill the messenger of unwelcome news (messages).
Swoja droga wszystkim nam brakuje tych dobrych.
Napisales: „..Nie ja chce napasc na roSSje tylko putler juz napada” – dosc zabawny lapsus. 😉
Oops…nie doczytalem ‚na Europe’ – tlusty font mnie zmylil.
Nie, to nie jest zabawne….
M.N,
P.S. re 0:40,
mialem oczywiscie na mysli: Mainland Southeast Asia…
Nie.
„, marsupials are not found in mainland Southeast Asia; they are primarily in Australia, New Guinea, and the Americas. The distinct division known as Wallace’s Line separates the two regions, with mainland Southeast Asia being home to placental mammals like monkeys and tigers, and the islands to the east of the line (such as Sulawesi) having a mix of marsupials and placental mammals. ”
OK then….
Kilka tygodni temu pisalem tu, o 23:38
https://blog.polityka.pl/naukowy/2025/09/21/plemniki-kamikadze/#comment-275075
Poniewaz juz za tydzien (10. grudnia) wchodzi ta legislacja w zycie, dzis bylo sluchanie a potem przesluchiwanie w tv
(naszej bardzo uroczej i elokwentnej Minister Komunikacji i Sportu 😉 ), czulo sie presje w popietrzu ale niezle wybrnela.
Liczba problemow np. post-legislacyjnych, psychologicznych, technologicznych, egzekucji prawa i wielu, wuelu innych wydaje sie to ‚cwiczenie’ skazywac na wielkie ryzyko.
Australia jest, jak narazie, z taka inicjatywa jedyna, bo pierwsza globalnie, zobaczymy.
Nb. specjalnie uparli sie wprowadzic ten ‚eksperyment prawny’ na 2 tygodnie przed swietami?!
Wielkie kompanie i ich korporacje IT juz pewnie liczy miliardy, ktore straca na tym. Bedzie ciekawie…
Grupa wiekowa, powiedzmy, od 13 do 16 roku zycia to przeciez najbardziej podatny ‚target’ dla najbardziej toksycznych i bezwglednych social mediow ….
Tym bardziej, ze wiele krajow deklaruje ‚to follow suit’….nie USA, ha ha.
,@act
Australia była bardziej na południu, trudno było dostać się na Sunde
Amerykańskich wysłanników pokojowych prezydent Putin zapytał czy podobała im się wycieczka po Moskwie, która się rozwija i kwitnie późną jesienią. Odpowiedzieli twierdząco. Zapowiada to dalszy cykl spotkań.
Jak się komuś podoba to wraca. Nie ma się czemu dziwić
Mfizyk
Już nie wiem, kto powiedział , że polityka nie jest domeną moralności. Zdanie Churchilla , że w polityce nie ma się przyjaciół, a jedynie interesy oznacza dokładnie to samo. Ocena faktów w relacjach Rosją Ukraina od 1991 i przyczyn „operacji specjalnej” jest wszystkim znana; to Rosja jest odpowiedzialna za agresję. Rządy Ukrainy postarały się aby Putin ma pretekst. O tym wszystkim już pisaliśmy. Ale twoje emocjonalne zaangażowanie w kontynuację tej wojny jest chyba większe niż dużej części Ukraińców. A to oni giną.
Codziennie jesteśmy bombardowani medialnie krytyką amerykańskiej administracji w tym kontekście. Że to amatorskie, chaotyczne, dyplomacja mafijnych kacyków. Być może należy na to spojrzeć inaczej. Polityka USA jest wszystkim prócz bezcelowego chaosu Jedyne co może dziewic, to ciągłe dziwienie się i zaskoczenie w Europie. Witkoff wcale nie jest złym duchem amerykańskiej polityki, nie jest nawet tak niekompetentny jak go nasze media pokazują. Trump jest fanfaronem i narcystycznym bufonem, lecz uważa, że interesy ( jego i USA) są lepsze od wojny.
Za mgłą nieporządku i chaosu pozornego metod polityki USA , Ameryka kontynuuje ją , nie zmieniając terget: po pierwsze uwolnienie się z konfliktu , który uważa za niepodstawowy dla jej interesów ( pewne cele zostały osiągnięte, np ekonomiczna wasalizacja i ukazanie bezsilności Europy) Następnie : uważają , że Ukraina nie może wygrać tej wojny i musi zrobić concessions substantielles. Poważne ustępstwa. Ponadto USA uważają za podstawowe odnowienie relacji współpracy z Rosją ze względów strategicznych: rosnąca potęga Chin i zagrożenie amerykańskiej supremacji oraz dostęp do niezmierzonych bogactw naturalnych Rosji. Oddanie Rosji do strefy wpływów Państwa Srodka byłoby katastrofalne dla amerykańskiej pozycji supermocarstwa i osłabieniem jej pozycji w Azji. Ponadto śmiertelnym zagrożeniem dla Tajwanu Japonia i Korei.
Ot , taka geopolityka na fr wsi
Marcin Nowak, 6:15
dzieki za inspiracje.
‚Sundaland’ :
Robi sie coraz ciekawiej (ale i trudniej do ogarniecia) nie tylko jesli chodzi o starodawne masy ladowe ale wlasnie tez o migracje (ewolucje) zwierzat, ludzi, jezykow w tym konkretnym ‚Regionie’ swiata.
Sundaland
https://share.google/Uc93ZguLNLUAPC9QN
Austronesian peoples
https://share.google/SaHLSdCTIrjiCWK14
Radio Wrocław zapytało słuchaczy kto zaprojektował popularny w czasach Polski Ludowej fotel numer 366.
Nie wiedziałem.
A kto zaprojektował popularne w USA krzesło elektryczne?
Krzesło elektryczne skonstruował amerykański dentysta Alfred Southwick.
Po raz pierwszy zostało użyte 135 lat temu.
Fotel 666?
markot,
ciekawe, co go zainspirowalo, tak bardzo nie znosil swoich pacjentow?
Fotel Chierowskiego – poznaj historię najsłynniejszego mebla z okresu PRL – Meble Bogart –
https://share.google/OsZE3DEPCVDmWH5iF
Markot.
Widziałeś film La Ligne verte ,The Green Mile. Ja wiem, że moralnie rzecz biorąc, są kryminaliści nie zasługujący na życie. Perwersyjni mordercy. Ale kara śmierci jest zawsze barbarzyństwem. I fotek elektryczny nim jest. Nic dziwnego , że tu dentysta go wymyślił.
Mimo barbarzyństwa, la guillotine jest bardziej humanitarna. Trwa sekundę.
Encore un moment, Monsieur le bourreau. Madame du Barry
Excusez-moi , je ne l’ai pas fait exprès. Marie Antoinette
It’s so unfair, he’s been already charged once.
@ahasverus
3 grudnia 2025
8:45
Moze jednak przeczytasz podanego linka. Moze wtedy zrozumiesz, ze to putler „gra” na emocjach europejskich obywateli. I jaki ma w tym cel. I nie ludzilbym sie nadzieja, ze twoja fr wies do jego celow nie nalezy. Bo ma do tego o wiele skuteczniejsze narzedia propagandowe niz Hitler mial.
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2324169,1,1377-dzien-wojny-cherry-picking-false-balancing-mirror-messaging-ta-bronia-walczy-z-nami-rosja.read?src=mt
PS. putler powiedzial wczoraj, ze jesli Europa chce roSSje napasc, to on jest gotowy do wojny. Zwykle odwracanie kota ogonem 🙁
Ahasverus
Znam ten film. Widziałem dwa razy, ale bardziej wstrząsnął mną film irański „There is no Evil” (Zło nie istnieje), który dostał Złotego Niedźwiedzia w Berlinie (2020) – wariacje (4 epizody) na temat kary śmierci i ludzi zmuszonych ją wykonywać.
Act pyta, co zainspirowało amerykańskiego dentystę do jego wynalazku. Podobno pobudki humanitarne, ale czy ktoś w to uwierzy? 😉
Zwłaszcza po filmie „Maratończyk”?
A co do egzekucji przy pomocy śmiertelnej dawki substancji zatrzymujących pracę serca (po uprzednim podaniu środka nasennego i zwiotczającego) to w USA zaczyna brakować tiopentalu, bo jedyna tamtejsza fabryka została zamknięta, a firmy europejskie nie chcą być kojarzone z egzekucjami na ludziach.
Środek zwiotczający pankuronium zdobył swego czasu ponurą sławę w Polsce (afera „łowców skór” – pavulon).
Is it safe? – pytal L.Olivier D. Hoffmana….ale mial jakies cudowne antidotum….w razie czego.
Scen egzekucji w filmach bylo cale multum: od ognia, topora, gilotyny, plutonow egzekucyjnych, wieszania etc. Wiele z nich nie do zapomnienia.
Ta z ‚The Green mile’ przeraza najbardziej, bo o ile pamietam tracono niewinnego czlowieka.
A mial przeciez skazany jakies ‚magic powers’ – natomiast ‚psychologicznie’ i ‚wizualnie’ jednak chyba widzialem ‚gorsze’.
Film ‚Lowcy skor’ widzialem na DVD – bardzo tego faktu zaluje.
Nie ma tu niczego nowego do odkrycia:
Hobby ludzkości, to pozbawianie życia.
Gdy panuje religijne zaciemnienie,
Nie pomaga najlepsze oświetlenie.
My kochamy kult jednostki,
My kochamy kult jedenastki.
My, dzieci specjalnej troski
Kochamy stadionowe wrzaski.
putler „gra” na emocjach europejskich obywateli.
a pudło rezonansowe spieszy z pomocą jako „dalniebojnyj gromkogoworitiel” 🙄
„A kto zaprojektował popularne w USA krzesło elektryczne? ”
…………..
Kto projektował
( na”za ” nie ma miejsca bo za duzo było modeli i za długo by było czeka -ć ..)
baraki na Kołymie znacznie bardziej popularne , a o tak nieskomplikowanej konstrukcji , ze chyba nie wymagały żadnego kombinowania i nie byly chronione zadnym patentem .(?) Ile na tym dałoby się zarobić gdyby opatentować … nie wiele tnp nic ,bo to żadna filozofia ..
…………
W ramach ” li- cytacji ” hobby-stycznymi , koneserskimi skłonnościami ludzkości ..
Czy ktoś pamięta – ” Jak Johny poszedł na wojnę ” ? ( zdaje się bez żadnej listy dialogowej bo nie pamiętam , żeby ktoś wtedy „tam ” coś czytał ale na końcu cos do przeczytania było .. chyba po ” francusku” ? )
@markot
3 grudnia 2025
11:46
Na nic nie przyda sie wsadzanie glowy w piasek jak strus. Albo wmawianie sobie, ze wylatujac z 12 pietra (jeszcze) nic sie nie stalo.
Wiesz co putler sobie mysli? Ciekawe, w ktore jego wypowiedz ty wierzysz, a w ktore nie? Bo ja biore jego stare i nowe grozby oraz jego aktualne dzialania propagandowe i dywesyjne smiertelnie powaznie.
Ciekawe, ze tylu oczytanych w historii (np. o Monachium 1938) nie boi sie putlera.
A moze jednak? Bo niby skad tylu zastepczo zajmuje sie polityka USA i „rozumieniem” putlera? Skad tyle nawolywan „Nie draznic niedzwiedzia”? Tym bardziej, ze nie ma symetrii miedzy USA a putlerem. USA nie groza Europie zbrojna napascia. W odroznieniu do putlera.
Ps. Na Kołymie nie było krzesła nawet przy bramie bo nie było komu zaprojektować..
Olborski
Jak Johnny …. Kupiłem DVD. Raz obejrzałem. Lata temu. Chciałbym sobie przypomnieć detale , obejrzeć jeszcze raz… . Ale się boję. Potarmosił mnie dusze okropnie.
„Johnny Got His Gun” – nie, nigdy wiecej…
@mfizyk
Na nic nie przyda sie wsadzanie glowy w piasek jak strus
Czy ty naprawdę uważasz się za jedynego poinformowanego przez Putina o jego zamiarach i grającego larum, bo reszta jak te strusie nawet wiadomości nie słucha?
Weź trochę na wstrzymanie, bo krzyczysz już od kilku lat jak ten Piotruś z bajki: Wilki, wilki!!!
A masz chociaż w domu broń, amunicję, zapas alkoholu oraz rozmówki polsko-rosyjskie?
Ja mam nawet bagnet i maskę p-gaz 😎
@markot
3 grudnia 2025
17:05
Dlaczego uciekasz od konkretnych odpowiedzi na moje 2(3) pytania?
Wiesz co putler sobie mysli? Ciekawe, w ktore jego wypowiedzi ty wierzysz i bierzesz na powaznie, a ktore nie?
mfizyk
a kto ma obowiazek odpowiadac na Twoje natretne pytania?! To Twoje blogowe MO od dawna.
Ty nie zapraszasz do dyskusji, Ty domagasz sie (!) potwierdzenia swoich racji.
Syndrom jakis, czy co do cholery?
Polske juz uleczyles, moze uda Ci sie uleczyc Europe!
* MO to ‚Modus operandi’, w milicji obywatelskiej chyba nie pracowales….
@act
3 grudnia 2025
17:46
Ty nie zapraszasz do dyskusji, Ty domagasz sie (!) potwierdzenia swoich racji.
To nieprawda. Bo naprawde bardzo bym sie cieszyl, jesliby ktos obalil moje przekonania o putlerze.
@mfizyk
A kogo interesują twoje „przekonania o putlerze”?
Obsesje utrudniają życie, ale szukanie pomocy na blogu uważam za raczej chybione.
I skąd ktoś tu ma wiedzieć, co „putler” sobie myśli i na jaki temat?
W USA rośnie przestępczość ponieważ władze lokalne nad tym nie panują, powiedział prof. Z. Lewicki w telewizyjnym programie poświęconym Ameryce.
Sam był napadnięty trzy razy w Nowym Jorku o czym nie zapomniał przypomnieć.
Trudniej jest obecnie o zatrudnienie nielegalne. Jest też drogo.
Żyje tam 350 milionów ludzi, a wśród nich znaczna grupa wiodącej mniejszości powiązanej z międzynarodowym kapitałem.
Na czele tego zaoceanicznego mocarstwa stoi mocny prezydent, który zdaniem gościa programu trzyma w rękach całą talię kart i ma czym grać.
Na pytanie dziennikarza czy napadnie Na Wenezuelę nie usłyszałem jednoznacznej odpowiedzi. Krzyżują się bowiem w tamtym rejonie wpływy chińskie i rosyjskie, co częściowo utrudnia zadanie wejścia i zmiany władzy.
Jeżeli ktoś chce dostać pokojową nagrodę Nobla nie powinien zaczynać wojny nawet w celu zaprowadzenia pokoju.
@markot
3 grudnia 2025
18:12
Dzieki za odpowiedz na pierwsze pytanie. Bylo retoryczne 😉
Jakbys jeszcze mogl odpowiedziec na te pozostale, bylbym bardziej wdzieczny:
ktore jego wypowiedzi ty bierzesz na powaznie, a ktore nie?
mfizyk,
czy Ty naprawde myslisz, ze ktokolwiek na tym blogu (i w wiekszosci polskiego spoleczenstwa) chce wojny z Rosja?!
Chyba tyle samo, co ja wojny z Chinami.
Dwa dni temu wice-MSZ Tajwanu probowal nas straszyc wojna z Chinami, najpierw o Tajwan, potem o reszte Australazji (tu tez sie roi od chinskich szpiegow i innych masci i kazdy to wie). O chinskich wojennych okretach manifestujacych swoja agresywna obecnosc tez.
Co robia polskie ‚,sluzby’ trojga i czworga liter, Wywiad i kontrwywiad jesli za kazdym rogiem widza ruskiego szpiega, czy potencjalnego a tym bardziej realnego dywersanta…..a nawet pisowskiej czy konfiarskiej swoloczy pozwalaja bezkarnie sie panoszyc, tej niby pro-ruskiej tez.(Naprawde jest tam az taka panika przed agresja Rosji i kto ja podzega?)
Jestem zbyt daleko, by to wlasciwie widziec i osadzac ale jak posadzisz mnie o milosc do Putina, to pekne ze smiechu.
Wrócimy do tematu
Chutliwiec (Antechinus po łacinie oznacza „przed Chińczykiem „)
To dziwna nazwa, bo mu przypisuje jakąś namiętność. A to jest biologiczny rut
Ja byłbym bardziej dosadny. Basiu, nie czytaj proszę.
Ruch.cz samobójczy
Kopulant niezmordowany
Jeb.ka australijska żółtostopa
Ça a de la gueule! ,
@act
3 grudnia 2025
18:44
czy Ty naprawde myslisz, ze ktokolwiek na tym blogu (i w wiekszosci polskiego spoleczenstwa) chce wojny z Rosja?!
Gdzie ja nawolywalem do wojny z roSSja?? Wprost przeciwnie! Jestem za tym, aby sie mocno dozbroic, wzmocnic NATO i byc w tym wszystkim solidarnam miedzy soba i z Ukraina,. Wszystko po to, aby putlera skutecznie odstraszyc.
(Naprawde jest tam az taka panika przed agresja Rosji i kto ja podzega?)
Paniki nie ma. Ale jestesmy w UE swiadomi, ze dywersja putlera do tego dazy i ja podzega.
Ahasverus
Dobre, uśmiałem się 😀
anti-: „podobny”, „odpowiadający” lub „przeciwny”.
ekhinos – jeż, jeżowiec
Nazwa Antechinus użyta po raz pierwszy w 1841 roku, bo zwierzątko przypominało jeża albo ryjówkę
Chińczyk po grecku to Kinezos
A „ruchadelko sydnejskie”
Przestanę , bo act powie , się się do niego czepiam.
@mfizyk
Piszże te swoje polityczne dyrdymały u Szostkiewicza, tam jest na to miejsce. A ten przyjazny i pogodny blog zostaw uprzejmie w spokoju.
A tymczasem w Izraelu:
„Nearly quarter of Israeli public would consider moving overseas, IDI survey reveals
The margin becomes even bigger with secular Jews, with 39% considering departing Israel, a number higher than the one registered among religious Jews.”
Widzę Sanownym się spodobało nagonkę na @mfizyk urzadzić. Na ile rozumiem powodem jest to, iż rzeczony do Putina ma ansę. Czytam i wgłowę zachodzę z jakich to powodów osoby, które można by uważać za rozsądne, w niej w tak naiwny sposób uczestniczą. Basia, wzorem strusia głowę w piasek nawołując żeby „spokijnego blogu” nie psuł, zaś @act kompletnie zapomina, iż nie o to tu chodzi na co on ma ochotę, ale o to na co Putin.
Oczywiście można, jeśli wola, na tym „spokojnym blogu” w propagitce Putimiszki uczestniczyć bezwiednie czy też z innych wzniosłych pobudek, ale po co?
Jak widać Krasicki tu jakoś niezbyt popularny:
„Pies szczekał na złodzieja, całą noc się trudził;
Obili go nazajutrz, że pana obudził.
Spał smaczne drugiej nocy, złodzieja nie czekał;
Ten dom skradł; psa obili za to, że nie szczekał.”
A swoją drogą, wyznajcie z ręką na sercu kto z Was „Ami, ami go home” śpiewał?
@basia.n
3 grudnia 2025
20:13
Nie mam nic do waszych pogadanek.
Oprocz, gdy zalatuje tutaj ruSSka propaganda. Swiadomie albo nieswiadomie powielana.
PS. Naukowych dyskusji tu jak kot naplakal. No ale to juz chyba tylko moja strata 🙁
ahasverus
3 grudnia 2025 8:45
Pozostaje jedynie podziwiać „Ot, taka geopolityka na fr wsi”. Jak głęboko na prowincji ta wieś leżeć musi, żeby była w stanie na podobne intelektualnje wyżyny się wspiąć?
@Calvin Hobbs
3 grudnia 2025
21:09
To jest dla mnie bardzo intrygujace, ze np. Markot swoich opinii co do USA nie ukrywa i broni. A co do putlera to sie dekuje. Czego sie boi? Ze sie nie obroni?
Calvin
Wyguglałem ten hit.
Myślisz, że na blogu jest ktoś z byłej NRD?
W Polsce nigdy nie słyszałem, żeby ktoś śpiewał „Ami go home”, bo niby dlaczego?
Wszyscy (no, może prawie wszyscy) marzyli o Ameryce i wyzwoleniu przez nią. Albo chociaż o Andersie na białym koniu.
A @mfizyk węszy na blogu jak Stasi i mu zalatuje 🙄 Stróż sumień się znalazł 🙄
Na obsesje są terapie, ale nie na blogu.
@mfizyk
Możesz mi przytoczyć jakąś moją opinię co do USA?
Drobny cytat, bo już pamięć nie ta 🙁
Intrygujące… 😀 😀 😀
@markot
3 grudnia 2025
21:26
Nie zapisuje tego, bo po co?
Pamietam za to twoje utarczki z Calvinem o polityke USA. Chyba ty tez pamietasz?
@mfizyk
Nie zapisuje tego, bo po co?
Jak to po co?! Żebyś mógł udowodnić, co tu twierdzisz.
Aluzje, niedopowiedzenia, sugestie, insynuacje, coś tam, coś tam, w stylu „nie pamiętasz”?
Nie pamiętam. Ale ty i tak wiesz lepiej 😎 Było coś, z czym się nie zgadzałeś?
@act kompletnie zapomina, iż nie o to tu chodzi na co on ma ochotę, ale o to na co Putin.
Tu?! Na tym blogu mają być rozwiązywane kwestie geopolityczne?
A w jaki sposób? Przez wygłaszane credo, przesłuchania, apele potępiające, samokrytykę, ostracyzm wobec uczestników, machanie flagą, węszenie za sabotażystami pracującymi „żeby NATO nie było”??
Calvin Hobbs
3 GRUDNIA 2025
21:19
Dorogoj
Czekałem na ciebie.
Przetłumaczyłem dość dokładnie, z drobnymi wrzutkami dla polskiego czytelnika, artykuł byłego wieloletniego ambasadora Francji w USA. Wcale nie przychylny trumpowi. Wprost przeciwnie
Ale dla Wacpans, weterana wojny stuletniej i kampanii Aleksandra Wielkiego, takie opinie to sikanie pod wiatr.
@Calvin Hobbs
Nie uprawiam żadnej strusiej polityki, ale wszelkiej politycznej propagandy mam serdecznie dość. I cieszy mnie małe miejsce, gdzie można porozmawiać o czymś innym.
Tygodnik POLITYKA
„Nie spoczniemy, aż znikniemy”
„Zmierzch ludzkości będzie jak śmierć gwiazdy, która powoli ochładza się, degeneruje, aż w końcu wygasa ‐ przewiduje brytyjski paleontolog Henry Gee”
Dobre pytania
Wyginiemy?
Dlaczego?
Co nas zabije?
Przejdźmy do przyczyn
@markot
3 grudnia 2025
21:54
Brawo! Niezle sie rozpedzasz. Ale czemu nie argumentatywnie i nie na temat?
Podane fakty to sa dla ciebie „wygłaszane creda”? Dopytywanie sie o konkrety to sa „przesłuchania”? A wskazywanie na powielanie ruSSkiej propagandy to „apele potępiające, samokrytykę, ostracyzm wobec uczestników”?
A gdzie to znalazles „węszenie za sabotażystami pracującymi „żeby NATO nie było”” pozostanie chyba wiecznie twoja tajemnica 🙁
No, i znowu mam konkretne pytanie: Co myslisz o NATO?
Nie chcesz dyskusji? To twoja sprawa. Ale tu na naukowym blogu zadawanie pytan (nie tylko o filmach i literaturze) nie powinno nikogo dziwic.
@basia.n
3 grudnia 2025
23:14
ale wszelkiej politycznej propagandy mam serdecznie dość.
Bardzo mnie to cieszy. Bo mamy tutaj naukowy blog. A np. politologia tez jest nauka. Zaliczylbym ja nawet do humanistycznych.
„W USA rośnie przestępczość ponieważ władze lokalne nad tym nie panują, ”
………………
W Rosji przestępczość spada w sposób kontrolowany bo władze panują nd tym aby nie szwendać się wieczorami w pobliżu Kremla z nadgryzionym pączkiem bez kawy .
Wiezienia pustoszeją bo można by nie zdążyć przełknąć tego pierwszego gryza spadając celowo a nie pokojowo bo po .. pokojowa, nagrodę .
Pokojowo po pokojowa, … można nie zdążyć .
Wypadając przez okno nie wypada spadać w sposób nie kontrolowany, bezduszny.
Długie ale sporo .. a bm nawet wszystko , w tym jak spadać , wyjaśnia ..
https://www.youtube.com/watch?v=vfMMsPSZbeY
nad
@ls42
3 grudnia 2025
23:34
Przejdźmy do przyczyn
Juz troche zesmy sie nad tym tutaj zastanawiali. Polecam np.:
https://en.wikipedia.org/wiki/Societal_collapse
https://www.theguardian.com/environment/2025/aug/02/self-termination-history-and-future-of-societal-collapse
https://www.polityka.pl/niezbednik/1573271,1,spor-o-genetyczne-podstawy-kultury.read?token=W7X16Q7AHD4CUJ7AQ5RI66THW3QIXRMV&utm_source=politykaroll&utm_medium=email&utm_campaign=sharedart
gdyby co’s’
https://www.youtube.com/watch?v=vfMMsPSZbeY
Calvin Hobbs
3 grudnia 2025
21:09
Trafiłeś w dziesiątkę…albo jak kto woli w samo sedno 🙂
https://youtu.be/3CmJyn61j1k?si=_Mh3R7xdZ0r5WwjO
markot
3 grudnia 2025 21:24
Chcesz mi powiedzieć, iż wyście w Ludowej nie bronili pokoju ramie w ramię z? W przygotowaniach do postroiki nowego mira nie braliscie? Ty s się chyba za ppoźno urodził, żeby wiedzieć co sie dzieje.
C.H. 2:19
Jasne, naszym ‚grzechem pierworodnym’ bylo urodzic sie i uczyc w PRL-u.
Mea, qrva, culpa.
Grzech, jak twierdzisz, nie do odkupienia.
Ja np. tak przygotowywalem ten ‚nowy mir’, ze ryzykujac wszystkim, wyjechalem z tego nowego wspanialego swiata (jeszcze moze niedoskonalego he he) w 1986 roku….
by teraz mnie jakies ratlerki szarpaly po nogawkach?
mfizyk,
naczelny politologu tego bloga.
Parafrazujac wspomnianego przeze mnie wice- MSZ Tajwanu:
Taiwan’s deterrence policy is a multifaceted strategy, sometimes called the „porcupine strategy,” that combines asymmetric defense with broader resilience to discourage a Chinese invasion. It focuses on making any attack costly for China, relying on its own military capabilities, international partnerships, and economic resilience, rather than trying to match China’s military might directly. This approach emphasizes creating a defense that is hard to defeat, aiming to shatter Beijing’s expectation of a quick, decisive victory and instead ensuring a potentially protracted and costly conflict for the aggressor.
Polsce tez zycze jak najserdeczniej takiej ‚detterence policy’ przeciw Rosji (oczywiscie ‚analogia’ jest ograniczona) ….gdybys mnie pytal….ale lepiej juz o nic mnie nie pytaj, prosze.
Err: ….deterrence….
ahasverus
3 grudnia 2025 21:54
Uważajemyj,
Czyżby to był ten sam ambasador, który w połowie swojej u nas kadencji tak oto twittował: „In this Pearl Harbor day, we should remember that the US refused to side with France and the UK to confront the fascist powers in the 30s.”?
Z całym należnym Ci szacunkiem, ale na wzór ambasadora pleciesz nie przymierzajac jak Piekarski na mękach: „Rządy Ukrainy postarały się aby Putin ma pretekst.” Znaczy zadaniem naczelnym rządów Ukrainy miało być, żeby Putin pretekstu znależć nie mógł? Z kolebki Liberté, égalité, fraternité zarzucasz „emocjonalne zaangażowanie w kontynuację tej wojny”? Tradycje Vichy, tradycjami Vichy, ale coś takiego nawet komuś z głębokiej prowincji nie przystoi. Wreszcie to „Polityka USA jest wszystkim prócz bezcelowego chaosu”. Nie w tym szkopuł czym polityka USA jest, lecz w tym kto i jak ją prowadzi, że też te żabojady tego zrozumieć nie potrafią.
act
4 grudnia 2025 3:27
Ty mnie nie rozumiesz. Nie o to mi chodzi czy się kto w Ludowej urodził, ale o to żeby pomyślał nad tym czy aby nią mimowolnie nie przesiąkł. Obawiam się, specjalnie dobry w tym nie jestem, zapominam nie było wam danym oglądać co się na świecie po upadku Trzeciej Rzeszy działo, nie kumacie iż to co dziś to powtórka.
basia.n
3 grudnia 2025 23:14
Ja to rozumiem: „Drzwi od Europy zamknąwszy hałasów…”, „Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna.”, ale to w parze szalonymi naukowcami nie idzie.
Calvin
Zdanie
Rządy Ukrainy postarały się aby Putin ma pretekst.”
Było ode mnie. Ukrainizacja forsowana rosyjskojęzycznych obywateli Ukrainy, nieuznawanie jezyka rosyjskiego ( wbrew umowom z Mińska) jako równoważnego z ukraińskim w regionach gdzie większość populacji była rosyjskojęzyczna. I wiele innych detali.
Ale już nie będę się tłumaczył. Możesz, w twoim szanownym wieku, wierzyć w co chcesz.
@ahasverus
4 grudnia 2025
7:13
Nie slyszalem, aby jezyk ukrainski na terenach okupowanych przez Rossje/separatystow byl uwazany za rownowazny.
putler „dzieki” swojej „obronie” rosyjskiego jezyka osiagnal akurat cos przeciwnego: Ukraincy dobrowolnie sie go zrzekaja.
Wiedza, to wytrych, a nie klucz,
Zatem również myśleć się ucz,
Ażeby wiedza była jak klamka
Właściwych drzwi bez zamka.
@act
4 grudnia 2025
3:51
Analogii miedzy roSSja vs. Polska a Chinami vs. Tajwan jest wiecej. Np. legalne dzialajace pro-Chinskie partie w Tajwanie i pro-rosyjskie w Polsce. Nie slyszalem o aktach dywersji na Tajwanie (jak w Polsce). Moze to z powodu braku interesu europejskich mediow. Ale o naruszaniu przestrzeni powietrznej na Tajwanie juz tak. I znowu analogia do Polski.
@Calvin Hobbs
4 grudnia 2025
5:08
Tak, to oczywiste, ze srodowisko (szczegolnie w mlodosci) ksztaltuje osobowosc i wpaja wiedze (nie zawsze objektywna). I to sie ciagnie za czlowiekiem az do smierci. Tego trzeba byc swiadomym (nawet na codzien!). Bledem jest to negowac. Albo oburzac jesli ktos na to wskazuje. Bo to wcale nie musza byc zlosliwe czy falszywe „argumenty ad personam”. Lepiej sie wtedy zastanowic skad moje przekonania sa i szukac (objektywnych) argumentow na ich poparcie.
@Calvin
wyście w Ludowej,,,
Ty s się chyba za ppoźno urodził
Strasznie mi z tego powodu nie przykro.
Jestem od ciebie młodszy o pokolenie, większość blogowa zapewne też.
Jakoś nikt tu nie wspomina, żeby znał i śpiewał „Ami, ami go home”.
Kto miał to w Polsce zrozumieć, skoro nie było w niej Amerykanów?
Zupełna abstrakcja.
Dlaczego nie pytasz własnej żony i jej krewnych z Podlasia? Na pewno pamiętają, co śpiewali.
Ja śpiewałem „Płonie ognisko w lesie” oraz „Płonie ognisko i szumią knieje”, „Gdzie strumyk płynie z wolna” etc. To były piosenki harcerskie.
Na lekcji rosyjskiego (od 5. klasy) śpiewaliśmy „Pust wsiegda budiet sołnce”, była też wersja polska.
Narzuconej przyjaźni z Niemcami z NRD nikt nie praktykował. Z Niemców preferowaliśmy tych z RFN, mimo że tam gnieździli się Hupka i Czaja oraz wszyscy rewizjoniści. Byli przynajmniej szczerzy.
Był nawet taki dowcip o starszej pani, która chciała wstąpić do ZBoWiD-u.
Swoją kandydaturę uzasadniała w ten sposób, że chłopcom do lasu nosiła jedzenie i opatrywała im rany, a oni jej za to mówili:
– Dankeschön, Grossmutter 😎
– Ależ proszę pani!!! To byli Niemcy!
– Tak, ale z NRD 😎
Na akademiach 1-majowych śpiewało się „Międzynarodówkę” i inne pieśni rewolucyjne i partyzanckie, do dziś pamiętam Marsz Gwardii Ludowej („My ze spalonych wsi, my z głodujących miast…”)
Maszerujące wojsko chętnie śpiewało „Okę”- pieśń kościuszkowców z Sielc nad Oką (1943) z którymi mój wuj doszedł do Warszawy. Każde dziecko w PRL znało ten tekst i melodię na pamięć:
Szumi dokoła las,
czy to jawa, czy sen?
Co ci przypomina,
co ci przypomina
widok znajomy ten?
Żółty wiślany piach,
wioski słomiany dach,
płynie, płynie Oka,
jak Wisła szeroka,
jak Wisła głęboka.
…
Znasz „Popcorn”? Na tę melodię śpiewało się „Wietnam, Wietnam pali się, Wietnamczyki skurczybyki pod palmami kryją się”
Śpiewałeś to też, po swojemu? Aby odreagować wryty w mózg obraz płonących od napalmu wietnamskich dzieci?
Kiedy przyszły czasy studenckich rajdów, przy ognisku królował „Czapajew gieroj”
Кoгдa я был мaльчишкoй
Нocил я брюки клёш
Сoлoменнyю шляпy
В кaрмaне финcкий нoж.
Урa! yрa! yрa! Чaпaев герoй!
Зa Рoдинy, зa Стaлинa, нa бoй, нa бoй, нa бoй!
Эх, ёб твoю мaть, мы кyльтyрный нaрoд!
Мы гэрмaньцa не бoимcя и вcегдa идем вперёд!
etc.
albo „Jechali Cyganie”
Jechali cyganie
Z jarmarka damoj da damoj
I ostanowilis
Pod jabłonkoj gustoj.
Ech zaguliał, zaguliał, zaguliał
Parień maładoj, maładoj
W krasnoj rubaszonoczkie
Charoszeńkoj takoj.
Znasz?
Repertuar polskiej piosenki turystycznej był bardzo bogaty, ale popularny był też Wysocki i ulubiony przez Polaków Bułat Okudżawa.
A w Szwajcarii na 1. Maja nadal się śpiewa:
Avanti o popolo, alla riscossa,
Bandiera rossa, Bandiera rossa
Avanti o popolo, alla riscossa,
Bandiera rossa trionferà.
…
Jak na zamowienie 😀
https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-polska-staje-sie-prorosyjska/
pzdr S
@markot
4 grudnia 2025 10:25
A ja pamiętem. Aliści nie śpiewałem. Miałem generalny zakaz, bo gdy śpiewałem kury okoliczne przestawały się nosić, krowy dawały kwaśne mleko, a lokalny sekretarz PZPR przez tydzień nie trzeźwiał.
To było jakoś tak:
Ami, ami go home
Oddaj swój atom w służbę dniom,
Zostaw Ren i Lorelei
Powiedz Niemcom raz goodbay
Lorelei na straży wolnych Niemiec staj.
Takich głosów jest zbyt mało i o wiele za mało:
„Kuwahara
29.09.2025, 06:31
Z wojną jest jak ze strzelbą wiszącą w pierwszym akcie sztuki.
Dlatego jako pacyfista odmawiam budowania schronu, pakowania plecaka i robienia zapasów.
Najwyżej zginę tydzień prędzej bez nerwów.
von_golmkau
29.09.2025, 08:01
@Kuwahara
Trochę rozumiem Twój punkt widzenia, choć jest on niepopularny i użycie słowa „pacyfizm” spotyka się natychmiast z wyzwiskami i oskarżeniami o sprzyjanie Rosji lub brak patriotyzmu. Tak, jakby patriotyzm, czyli abstrakcyjne przekonanie o tym, że naród jest wartością, za którą należy ginąć, był jakimś aksjomatem.
Jesteśmy przede wszystkim ludźmi i chcemy żyć w pokoju. Powody wojen z ogólnego, egzystencjalnego punktu widzenia, są absurdalne. Życie jest bezcenne.
Mimo wszystko jako ludzie zdajemy się zmierzać ku katastrofie. Cała ta eskalacja może w którejś chwili doprowadzić do punktu, z którego nie będzie już odwrotu. Wojnę atomową przeżyje jakieś 20% ludzkości, ale nie przeżyje jej cywilizacja techniczna. Nadejdzie czas głodu, przemocy, zimna, braku jakichkolwiek struktur i jakiegokolwiek bezpieczeństwa. Poziom życia zamieni się w coś pomiędzy paleolitem a wczesnym średniowieczem plus wykorzystanie resztek cywilizacji technicznej, której nie odbudujemy, bo nie będzie to możliwe. Nowa powstanie może po setkach lub tysiącach lat, ale będzie już całkiem inna.
Nie tego przecież chcemy. Chcemy spokojnego życia, pracy, która nas cieszy albo przynajmniej zabezpiecza nas byt, odpoczynku, patrzenia, jak rozwijają się nasze dzieci, podróżowania, cieszenia się przyrodą, chcemy sztuki i kultury, chcemy przyjaznych i pogłębionych relacji z innymi ludźmi.
Nie chcemy nikogo zabijać, ani ginąć. Nie chcemy niszczyć świata, który mimo wszelkich problemów, potrafi być piękny.”
Natomiast takich jak @mfizyka (i jego sympatyków) są miliony i to najbardziej mnie przeraża.
Pytanie nasuwa się tylko jedno:
Czy jesteśmy świadomi (zdecydowana większość) do czego zmierzamy?
Odpowiedz może być tylko jedna – NIE!
Zanim odszedł w zaświaty
Wyznał, że był szpiegowaty.
@lukipuki
4 grudnia 2025 13:58
Pełna zgoda.
Wesołe (chyba) jest stwierdzenie, że po wojnie atomowej nadejdzie czas przemocy. Bo wojna, i do tego atomowa, to jeszcze nie przemoc?
Ale i tak pełna zgoda.
„Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota, co do wszechświata nie mam pewności.” Albert Einstein
Qba
4 GRUDNIA 2025
14:27
Qba, nie sądzę żeby osoba pisząca ten komentarz uczyniła to świadomie.
Ja nie rozpatrywałem tego wpisu w kontekście żeby do czegoś się doczepić, ale jako całości i w tym sensie zgadzam się. To co wychwyciłeś chyba nie było zamierzone?
@lukipuki
4 grudnia 2025 15:33
„…nie sądzę żeby osoba pisząca ten komentarz uczyniła to świadomie…”
Ja sądzę, że osoba pisząca ten komentarz uczyniła to świadomie. Chodzi mi jedynie o to, że warto przeczytać to, co się świadomie napisało i sprawdzić, czy według innej świadomości ma to również jednoznaczny sens. Ten sam problem jest z pisaniem instrukcji obsługi urządzenia przez jego konstruktora. Czyli konstruktor i użytkownik mają różne „świadomości”.
Qba
4 GRUDNIA 2025
16:04
„Chodzi mi jedynie o to, że warto przeczytać to, co się świadomie napisało i sprawdzić, czy według innej świadomości ma to również jednoznaczny sens.”
Zgoda.
Qba,
Jedną z najważniejszych spraw które staram się uczynić to zrozumieć siebie bo wiem, że będzie łatwiej zrozumieć innych. W tym znaczeniu widzę jak ten nasz świat ludzki jest pełen sprzecznych narracji. Niestety mamy propagandę i indoktrynację. One nie pomagają zrozumieć. Propaganda i indoktrynacja mają jeden cel: zastąpić własne moje myślenie cudzym myśleniem i niestety lud temu ulega.
Bezsensowne ględzenie o różnicach w świadomości pomija fakt, że przy tylu rodzajach i formach agresji międzyludzkiej każdy w miarę rozgarnięty człowiek jest w stanie sam sobie wyobrazić przemoc pośrednią i bezpośrednią, fizyczną i psychiczną, seksualną i ekonomiczną. Wojnę atomową czyli ewentualną przemoc międzypaństwową potraktuje jako siłę wyższą, na którą nie miał wpływu, ale przed tym, co po niej nastąpi będzie próbował się bronić, walczyć, ratować, uciekać…
Czy wam się też ciągle włącza żądanie akceptacji ciasteczek?
Ustawienia reklam 🙄
Nie pomaga ani akceptacja wyboru, ani zezwolenie na wszystko 🙄
Na wszystkich blogach „Polityki”. Od rana.
@markot
4 grudnia 2025 17:21
Pojęcia „świadomość” użyłem (ironicznie) jako cytatu z komentowanego tekstu. „Miary rozgarnięcia człowieka” nie znam. Staram poruszać się w obszarze osób w miarę myślących, co nie zawsze mi się udaje. Ale ograniczając konwersację do grzecznego minimum jakoś zachowuję wiarę w „rozgarnięcie”.
Ludzie na tzw. świeczniku (chodzi mi o wpływowych urzędników i – niestety – celebrytów i bardzo bogatych) są ogólnie dostępni, a nawet nie do uniknięcia, więc muszę ich oceniać na podstawie tego co dostępne/narzucone. I – jeżeli – są oni elitą narodu, to ja poproszę inny globus.
A właściwie, to mi to wisi. Nie mam pod czym kopać schronu, a sama myśl, że miałbym w nim spędzić cenne (być może ostatnie) dni mego życia sprawia, że … wisi mi to.
@markot
4 grudnia 2025 17:25
Nie mam takich objawów z Polityką ale pewne kłopoty (innego rodzaju) ze Spieglem. Zakładam, że to przejściowe chwilowe. Zawsze możesz zresetować swój komputer. Na ogół pomaga.
Może właśnie ktoś próbuje zresetować świat?
@mfizyk
Autor twierdzi, że wszystko ma swój koniec i temu nie można zaprzeczyć, chociaż jak sobie przypominam pieśń rewolucyjna kończy sìę słowami
„Dzień szczęścia będzie wiecznie trwał”.
W telewizji powiedzieli, że leczenie powinno być kompleksowe.
Naukowcy zbadali wpływ chorób przyzębia na niewydolność serca i stwierdzili, że zły stan uzębienia osłabia serce, a zatem trzeba zadbać o zęby, co kosztuje.
Budżet nie jest z gumy i nie starcza.
W każdym razie niezbędne będą oszczędności póki jeszcze żyjemy.
O ile na zdrowiu nie warto oszczędzać to drugim w kolejności kosztem w budżecie są wydatki na zbrojenia. Jutro rano w sejmie premier Donald Tusk na tajnym posiedzeniu poinformuje o niebezpieczeństwie które nam grozi.
Posłowie będą wiedzieć, a co z resztą społeczeństwa ? Jak już jest źle to premier powinien mówić otwarcie, a nie na zamkniętym posiedzeniu sejmu
@Qba
Zresetowałem, nie pomogło. Na iPhonie to samo.
Ciekawe jaki jest cel tego błyskotliwego pomysłu aby przed każdym kliknięciem w cokolwiek trzeba akceptować cos czego się nie czyta , bo po co ..
ahasverus
4 grudnia 2025 7:13
Nie nabieżesz starego wróbla na plewy. Zgodnie z tym co pisał Żeromski, polscy gimnazjaliści instynktownie używali „sorok” zamiast „czterdzieści”, a zabawne rusycyzmy generałów i półkowników Legionów do historii przeszły. Jak się osobiście mogłem o tym przekonać, konsularni reprezentanci Ludowej lepiej językiem rosyjskim władali niż polskim.
Stary wróbel zna Żeromskiego, ale ortografia jakoś nie odfarbowała 🙁
@olborski
Ciekawe te opowieści bez końca.
Tymczasem to my mamy problemy finansowe i godnościowe zupełnie nie związane z Rosją, ale wszyscy nabrali wody w usta (bo toczy się wojna)
Ciekawe, jaki związek ma wprowadzenie języka ukraińskiego jako jedynego urzędowego w Ukrainie ze znajomością rosyjskiego przez polską służbę konsularną w pierwszych latach PRL?
Uchodźcy ukraińscy w mojej okolicy mówią między sobą po rosyjsku.
Sam Zełenski rozpoczął naukę ukraińskiego dopiero w wieku 39 lat.
@lukipuki
4 grudnia 2025
13:58
„Kuwahara
29.09.2025, 06:31
Z wojną jest jak ze strzelbą wiszącą w pierwszym akcie sztuki.
Dlatego jako pacyfista odmawiam budowania schronu, pakowania plecaka i robienia zapasów. Najwyżej zginę tydzień prędzej bez nerwów.
Ze ten konkretny pacyfista nie ceni wlasnego zycia to juz jego sprawa. Ale dlaczego proponuje/narzuca(?) to innym?
@mfizyk
Czy mógłbyś przestać czytać więcej, niż jest napisane?
W jaki sposób ów pacyfista proponuje czy wręcz narzuca swój pacyfizm innym ludziom?
Bo mówi o tym? Czujesz się adresatem tej wypowiedzi?
Chcesz zabronić takich deklaracji, bo budzą w tobie lęk i zwątpienie, niewiarę i bierność?
A jeśli nie w tobie, to w ludziach, na których liczysz, ale podejrzewasz, że są podatni na defetyzm?
Markot
Ach, łza mi się zakręciła. Śpiewałem, fałszując chyba, ale znam te wszystkie.
A na melodię (yellow submarine) Beatles śpiewałem
U mienia w karmanie wsza
Tak bolszaja jak swinia
Wszystkie Beskidy schodziłem śpiewając te teksty
Nikt nam nie zrobi nikt(bis)
Bo z nami jest ( bis) Marszałek Śmigły- Rydz
A dla wszystkich Bas Wszystkiego Najlepszego z okazji imienin
Calvin
Artykuł z Le Point
30 nov 2025
Ambassadeur Gérard Araud
Przetłumaczyłem istotę wypowiedzi
Nie mogę ci dać tekstu bo le point zlikwidował możliwość copier coller Co mnie doprowadza do rozpaczy. Prawie
Tak …
A w 1966, we Wrocławiu, po zakończeniu rajdu uniwerku szliśmy (cały pociąg wynajęty na rajd) od dworca głównego do uniwerku w niedzielę wieczorem i skandowaliśmy w środku miasta hasła typu: „Nie oddamy Chińczykom naszego Związku Radzieckiego” i „Jedna boma atomowa i wrócimy znów do Lwowa”. A milicjanci w mundurach stali na chodnikach i bili brawo.
Często prowadziłem trasy na rajdach. Na ogół na przełaj. Szybko stało się to głośne ale nigy nie brakowało chętnych. Było wesoło i nie nudno.
Wystarczy być aktywnym, a można przeżyć całkiem dobrze. Szczególnie umysłowo. Bo fizycznie potrzeba w rzeczywistości znacznie mniej niż twierdzi handel.
mfizyk
4 GRUDNIA 2025
18:56
„Ze ten konkretny pacyfista nie ceni wlasnego zycia to juz jego sprawa. Ale dlaczego proponuje/narzuca(?) to innym?
Dlaczego Ty „proponujesz” to?:
„Jestem za tym, aby sie mocno dozbroic, wzmocnic NATO i byc w tym wszystkim solidarnam miedzy soba i z Ukraina,. Wszystko po to, aby putlera skutecznie odstraszyc.”
Psychopatów nie odstraszysz niczym (zwłaszcza rosyjskich), a gdy poczują się słabi i upadający użyją swojego arsenału zagłady i będzie wzajemność – to ci odpowiada?
Osłabiona Rosja jest większym zagrożeniem dla pokoju.
Powiem coś tobie, co ja myślę o swojej nadchodzącej śmierci (z racji wieku) – wcale mi nie będzie żal odchodzić widząc to, jakim gadem jest homo sapiens.
Wcale się nie pomylił Albert Einstein mówiąc to – „Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota, co do wszechświata nie mam pewności.”
To o nas, o człowiekowatych. Einstein dobrze obserwował człowieka, zwłaszcza tych z góry i wiedział, co czyni.
Natomiast nasz pisarz Stanisław Lem stwierdził tak:
„Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów”
Szczawnica (~ 1968 )
( jakby awangarda dzisiejszych teorii o spadaniu z dusza )
…………
Trzeba łysych pokryć papa, !
Lecz funduszy nie ma na to !
..
A ty maszeruj , maszeruj i głośno krzycz
Niech żyje nam , Wołodia Ilicz !
………..
Za te wczorajsze wrzaski 200m żabka, ale , ze nie daliście się złapać rodzice nie będą wiedzieli ..
@R.S.
4 grudnia 2025 19:16
Kiedyś przez pięć lat świętowałem ten dzień pracując w górnictwie. Ale to było dawno i zapomniałem. Dzisiaj świętuję codziennie.
Ahasverus
😀
Druga bomba, ale silna i wrócimy znów do Wilna
A chachary żyją i gorzałkę piją
Z góry spoglądają
Wszystko w d…. mają
Tylko margaryna mleczna przeciw ciąży jest skuteczna…
Heh hej, sokoły…
Czerwony pas
Idzie dysc, idzie dysc, idzie sikawica…
Śpiewać każdy może, raz lepiej, a raz gorzej
Muszę się przyłączyć do blogowego chóru
Wraca do domu uczeń ze świadectwem. Od góry do dołu trójki, a ze śpiewu piątka. Ojciec patrzy i mówi „ze też ci się jeszcze śpiewać chciało”
Ahasverus
Nad kołchozem czarne chmury wiszą
Idzie Wania z pijaniutkim Griszą
Wania – kandydat do partii
Grisza jest członkiem KC
na melodię Vaia con Dios 😉
@ls42
😀
A ty niczego nie śpiewałeś w początkach PRL? Wspominasz czasem tamte lata…
Qba
4 grudnia 2025
19:54
” A milicjanci w mundurach stali na chodnikach i bili brawo.”
Miłe, miłe doświadczenie.
A dwa lata później na chodnikach nie bili braw…tylko studentów.
Mnie się też oberwało chociaż do czasu uzyskania indeksu upłynęło sporo lat.
@markot
4 grudnia 2025
19:08
Dziekuje za pytania. I dobrze, ze pytasz.
Masz racje. Bardzo mozliwe, ze nadinpretowalem zaznaczone zdanie:
(Dlatego jako pacyfista odmawiam budowania schronu, pakowania plecaka i robienia zapasów.
Powinienem sie byl dopytac, czy chodzi o jego prywatny schron. I czy odmawia budowy schronu dla wspolobywateli.
Dalej pytasz:
Chcesz zabronić takich deklaracji, bo budzą w tobie lęk i zwątpienie, niewiarę i bierność?
A jeśli nie w tobie, to w ludziach, na których liczysz, ale podejrzewasz, że są podatni na defetyzm?
Tego akurat sie nie boje. Bo pacyfisci zawsze byli w mniejszosci i pewno tak juz pozostanie. Tak, jak juz luki pesymistycznie przewiduje.
PS. Osobiscie tez jestem przekonany, ze pacyfizm (czyli biernosc wobec agresorow) nie ma szans na zwyciestwo. Bo teoretycznie wystarczy jeden agresywny, aby sie ze wszystkimi pacyfistami „rozprawic” 🙁
@lukipuki
4 grudnia 2025
19:54
Psychopatów nie odstraszysz niczym (zwłaszcza rosyjskich),
…
Osłabiona Rosja jest większym zagrożeniem dla pokoju.
Dwie bardzo odwazne tezy. Ale na szczescie tylko tezy 🙂
„Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów”
A putler potrafi to swietnie wykorzystac 🙁
A kto pamięta (i śpiewał na melodię ballady dziadowskiej) Balladę o Gagarinie?
Żył na Syberii Jurij Gagarin w chatynce z brzozy karelskiej,
Hodował żone i córek parę, co oczy miały niebieskie.
Czasami żonie swojej się zwierzał: „Nuda”, powiadał, „niezmierna”,
Potem przed chatkę wynosił leżak i czytał książki Żul Verna.
Raz wyniósł leżak aż na pagórek, żeby odpocząć po pracy.
Tam go dobiegły wołania córek: „Tato, ach tato, Kozacy!”
Patrzy – faktycznie, z kopyt tętentem kibitka przed domem staje,
A z niej wysiada w burce rozpiętej olbrzymi Kozak z nahajem.
Jurij w try miga jaszczyk spakował, pożegnał żone i chatę
Potem w kibitce się zadekował i w świat pojechał z sołdatem.
Długo jechali tak na trzy zmiany, Jurij i Kozak z jamszczykiem,
Kraj Rad łopotał transparentami a lud ich witał okrzykiem.
W ciemnej ziemiance, gdzieś za Uralem, do pracy zagnany z mety
Siedem instrukcji przeczytać musiał, wypełnić cztery ankiety.
Na kark mu wdziali waciak kosmiczny, co złote miał epolety,
Jurij wziął jeszcze butelkę whisky i wsiadł do wnętrza rakiety.
[ UWAGA: whisky wymawiać jak napisane, po polsku ]
W rękę mu dali nagan nabity, torbę z lornetką i mapą.
W kabinie wisiał portret Nikity nad pozłacaną kanapą.
Przyszedl sekretarz, dwóch generałów, i kilku cywilów z CzeKa,
Jurij wlazł w środek, zamknęli włazy i zanitowali wieka.
Jakiś marszałek nacisnął pedał, ogień ukazał się w rurze
Jurij się zdążył trzykroć przeżegnać i poszybował ku górze.
Nad Ameryką jęki okropne wstrząsnęły jego uszami
To kapitalizm lud tam katuje, ciskając weń dolarami.
Gdy nad Australią tuż przelatywał, widział przez lornetkę z góry,
Jak akademik Maklucho-Maklaj sam obrączkował kangury.
A nad Afryka fetor straszliwy w nos syberyjski uderzył,
To kolonializm gnije w Afryce, dobrze mu, dobrze, cholerze.
Nad Antarktyda widział z orbity, pośrodku lodów krainy,
Jak komsomolcy, w ciepłych walonkach, bezczeszczą z nudów pingwiny.
Gdzieś nad Chinami wychodka użył, zapisał, że stolec zdrowy,
A że się zblizał koniec podróży, przeszedł na lot docelowy.
Już w kukurydzy statek zlądował, w miejscu obranym od dawna
Jurij wyskoczył, zasalutował: „Gdie tu kamanda jest gławna?”
Na powitanie przybył Nikita, salutowali Kozacy
„Hurra” krzyczała ludność spędzona z pobliskich obozów pracy.
Jakiś pop z brodą szczerze się wzruszył: „Chwała ci, o Gagarinie!
Socjalizm zginie, komunizm zginie, a Twoja chwała nie minie”
I tylko szkoda, że w noc kwietniową, ciągnąc za soba smród spalin,
Nie cały Sojuz w kosmos wyleciał, a tylko jeden Gagarin…
Markot, Olborski, Qba
Śpiewałem to wszystko. Też organizowałem rajdy na moich pierwszych studiach polskich. W Beskidach, Bieszczadach, Gorach stołowych. Zawsze na koniec wojsko organizowało nam grochówkę. Itak samo milicja się śmiała gdy śpiewaliśmy o Lwowie i Wilnie. I iliczu. Pociągi wyczarterowane tudzież
Teraz historyjka.
Na drugich polskich studiach, dziewczyna z roku mi mówi, że najlepszy przyjaciel jej męża żeni się z Francuzką. Wyjeżdża do Francji. Ok
We Francji musiałem przetlumaczyc papiery. Interprète assermenté polono- francais . Pierwszy telefon nie odpowiada, drugi jest. Niedaleko ode mnie wtedy. Sąsiednia dzielnica w bordeaux . Kaffka, siadam a na kominku zdjęcie mojej znajomej z roku. Jesteśmy od tej chwili przyjaciółmi od … lat
Byla na na rocznych studiach w Krakowie jez polskiego Bo studiowała rosyjski Zaprosił ją ktoś na rajd politechniki. I odkryła inny świat. Wsiadają do pociągu wyczarterowanego, za rogówkami Krakowa rozkłada sie obrus(?) gorzała, kiełbasa, mielonka. Piosenki polityczne i sprośne. I tak całą noc. Rano wszyscy już gotowi do wymarszu. I tak przez chyba tydzień. Jest z nim jest do dzisiaj Czworo super dzieci. I muszę zadzwonić bo się jej paskudztwo przykleiło i będzie operowana
Te rajdy to była wspaniała rzecz. PRL to nie tylko Gomułka i „studenci z partią „ na jakiejś szmacie. A coroczna karczma piwna! Jezusiemaryjo. Żadnego respektu do dziekana.
Panie dziekanie, co to znaczy automatycznie?
No nie wiem.
Gdyba pana matka była kur…. to automatycznie byłby pan sk…synem. I musiał się uśmiechnąć !
Na studiach medycznych atmosfera była inna. Gorsza
Markot,
To wspaniale. Cudowne. Się popłakałem. Nie ma copyright więc powielę i puszczę w świat
Ahasverus
Powielaj na zdrowie!
Sprośnych piosenek nie będziemy tu przytaczać 😎
Wiekszosc tych cytowanych przyspiewek tez znam 🙂 Byly bardzo popularne.
Nawet bardzo znana piosenka Lazuki tez byla „wywrotowa”:
„Nie dla mnie sznur samochodow…” 😉
Basiu
a tu dla Ciebie z okazji Barbórki tańczy i… żongluje Rolando Villazon. I śpiewa z Netrebko
https://www.youtube.com/watch?v=9q7M-DHBls8
Nie obraź się, proszę, za „barbarę” (barbarzynkę/cudzoziemkę) – on to śpiewa z miłości 😎
domani m’amerà…
Markot
Tak bardzo sprośnych nie było wiele. We Francji było więcej i bardziej wulgarne. Na studiach medycznych oczywiście
Google tłumaczy dis. Skromnie
Il était une fille qui s’appelait Suzon
Et qui aimait à rire avec tous les garçons.
(Refrain 🙂
Ah ! La salope, va laver ton cul malpropre,
Car il n’est pas propre, tirelire, (bis)
Car il n’est pas propre, tirela (bis)
Et qui aimait à rire avec tous les garçons.
Mais à force de rire son ventre devint rond.
Mais à force de rire son ventre devint rond.
Sa mère lui demande : „Qui t’a fait ca, Suzon ?”
Sa mère lui demande : „Qui t’a fait ca, Suzon ?”
– C’est l’fils du gard’-barrière, par derrière sa maison.
C’est l’fils du gard’-barrière, par derrière sa maison.
Il a mis sous ma robe un gros bâton tout rond.
Il a mis sous ma robe un gros bâton tout rond.
Au bout y’avait d’la crème. Mon Dieu, que c’était bon !
Au bout y’avait d’la crème. Mon Dieu, que c’était bon !
Si c’était à refaire, nous recommencerions.
Co mie się w głowę stało !
– to był 1965 !
…………
My fundusze zdobędziemy
Łysych papa, pokryjemy
………….
Wtedy nawet pojechaliśmy na druga stronę do Javoriny i Z’diar , napilem sie pierwszego prawdziwego piwa z kufla . Pani nalewała 15-to latkom bez mrugnięcia okiem ..
Markot
Ahasverus
Przypominajcie wszystkie piosenki !!
Ballada o Gagarinie niesamowita 😀 😀
Pokładałam się ze śmiechu
Markot
Dziękuję !!! Jakże mogłabym się obrazić !
Ahasverus
Sprośne były głównie klubowe. Publicznie się ich raczej nie śpiewało. Dużo tekstów powstawało w związku z eksploracją jaskiń, niektóre uwieczniły postaci lub cechy charakteru poszczególnych kolegów oraz różne przygody, był też cały alfabet…
Na Y: Y spać y s..ć trzeba w porę, ynaczej jest ciało chore…
Z rajdów pamiętam, że studenci prawa bywali pijani już na starcie, dokąd się docierało porannym pociągiem 🙄
markot 17:23,
mam to g…o od wczoraj na androidzie do teraz!
Nic nie pomaga, malo nie pieprznalem telefonem o sciane.
Trzeba to zglosic do ‚Polityki’, wie kto jak?
act
Posłałem właśnie zapytanie na ten adres:
kontakt@polityka.pl – serwis Polityka.pl
Może więcej skarg przyspieszy sprawdzenie i wyłączenie tej zarazy?
markot,
dzieks.
Jak się człowiek na starość nieco skupi
To pomyśli, że kiedyś był młody i głupi.
A gdy nie musi już iść za życia pługiem
Stwierdza, że najlepsze było to drugie.
Ja nie mam żadnych ciasteczek.
Może wiedzą , że sam robię. Dać wam przepis na cantuccini? Robię co tydzień, bo zanika szybko
@ahasverus
4 grudnia 2025 22:43
Pewnie wysychają?
Co jutro na zamkniętym posiedzeniu sejmu powie premier Donald Tusk?
O jakim zagrożeniu będzie mówił?
Chyba nie przewiduje wrogiej napaści na nasz kraj?
Więc o czym ?
Są jakieś propozycje?
Dla zaintersowanych jezykiem:
https://krytykapolityczna.pl/multimedia/nekrojezyk-putinizmu-rosyjszczyzna-imperializm/
Markot
Dzwoniłam do Polityki cyfrowej . Przez link który podałeś idzie „w inną stronę” i może utknąć. Trzeba napisać na adres cyfrowa@polityka.pl
Ale ponieważ oni potrzebują specyficzne dane, daję telefon. Tam wyjasnią co jest potrzebne , aby wszystko przekazać do działu technicznego. +48 22 336 79 16
basia.n,
u mnie to natrectwo wyskakuje juz co sekunde.
markot
4 grudnia 2025 10:25
Pytasz „Kto miał to w Polsce zrozumieć, skoro nie było w niej Amerykanów?” O ile wiem Ameryka tam wszechobecna była: Paczki z UNRRA, penicilina, „zielone” i „ciuchy” przysyłane przez krewnych, ludność Głos Ameryki słuchała, a w odrodzonym wojsku polskim Studebakery (z UNRRA) haubice ciągały.
Krewnych w Polsce nie mam. Żona wyrastała na obczyźnie, mogła kraj dopiero po „odwilży” odwiedzieć, ale dzieci przywoziły z wakacji z Polski całkiem inne piosenki:
„O cześć wam panowie z Lublina, za mury stolicy spalone. O cześć wam za rządy batiuszki Stalina, za orła skradzioną koronę.” Zaś co do „potęga wyrośnie z nas…”, gdy w 1992 zobaczyłem to co wyrosło, „Z początku porwał mnie śmiech pusty, a potem litość i trwoga”.
„Ami, ami go home ,,,” z Berlina wschodniego w 1952 w świat poszło, mniej więcej na rok przed antysowiecką rewoltą tamże. Czysta propagitka wymierzona przeciwko planom odtworzenia Bundeswehr i objęcia FRG planem Marshalla. Pojęcia nie mam
kto śpiewał w Berlinie w czerwcu 1953 „Cóż o pięknie życia rzec,
gdy nad światem wisi miecz i gdy ziemię nam chcą rozbić w proch i pył.
Lecz nie będzie z tego nic bo my chcemy długo żyć” gdy sowieckie tanki tam tłum rozpędzały. Wiem, że Niemcy tam wtedy całkiem co innego niż Ami, Ami, go home wołali. To była praktyczna lekcja niedostępna Tobie napalmem w Vietnamie oszałamianym. Nie dziwota więc, iż nie pojmujesz rozmiarów hipokryzji:
„Hej, panowie z USA, już za długo postój trwa,
„German boys” nie będą dla was ziemi gryźć.
Niech rdzewieje wasza broń,
nie wciśnięcie nam jej w dłoń –
my w pokoju chcemy po swą przyszłość iść.”
Odtrutka niezbędna była:
„Ami, dobrze radzę ci:
nie pchaj nosa między drzwi –
wiemy dobrze, co twój Marshall dla nas ma.
„Lecz za pokój i za trud
razem – całą parą w przód!”
Jakże smutne i prawdziwe zarazem.
ahasverus
4 grudnia 2025 19:18
Znaczy poprawnie zidentyfikowałem. On u Uszatka i Złotogrzywego ambasadorował.
@Calvin Hobbs
5 grudnia 2025 11:00
UNRRA (United Nations Relief and Rehabilitation Administration) mogła się kojarzyć z Ameryką ale tylko tak, jak ONZ -m z racji siedziby. Ciężarówek z USA na pewno nie rozdawała.
To był po prostu sprzęt wojenny, którego nie opłacało się zabierać. A nawet nie było wolno, bo sprzęt wojskowy użyty w walkach spisywany jest na straty i pojawienie się takowego w ewidencji straszny zamęt powoduje. Było wiele filmów „wojennych” pokazujących wykorzystanie takiego sprzętu do celów „innych”.
Wiem, że to tabu ale nasłuchałem się opowieści o zachowaniu żołnierzy USA w okupowanej Europie. I nie dziwię się, bo żołnierz w prawie równorzędnej walce przeżywa rzeczy straszne. I odbijają się one na jego psychice w różny sposób; jeden dezerteruje, inny gwałci i morduje. Takie rzemiosło.
Prawdopodobnie inne doświadczenia mają marines, którzy ze swym świetnym wyposażeniem „walczą” przeciwko mikrym koreańczykom z bambusowymi kijami i jednym kałachem na drużynę.
act
Potrzebny jest kontakt przez adres, ktory podałam. Przyjdzie odpowiedź z listą niezbędnych szczegółów, które potrzebne są działowi technicznemu.
Czytam Vonneguta, innym dyskutantom tez polecam.
Galapagos jest ponadczasową książką
À ja polecam Douglas Murray. Les démocraties et la mort. Spotka i przenikliwa analiza obecnej cywilizacji europejskiej
Ja natomiast czytam rozmowy z Cioranem. ( autor słusznie kiedyś polecany przez @Aborygena)
Jeden z kilku ( poza Grenladia, itp) , powodów dla którego Europie powinno być bliżej ..
https://www.fanickel.com/Ni3Fe?msclkid=8d4363bb04961be515fc0a89ee6b6039&utm_source=bing&utm_medium=cpc&utm_campaign=Native%20Ad%20Campaign%20-%20Canada&utm_term=keyword&utm_content=Native%20Ad%20Finance%20Audience%20Test
Qba
5 grudnia 2025 12:02
Znaczy o UNRRA i Korea nie wiesz nawet tyle co kot napłakał. UNRRA do Polski docierała od czerwca 1945 do lipca 1947. Moskwa zezwoliła we wrześniu 1945 i wymusiła zakończenie dostaw w 1947. Trzy razy tak referendum było w 1946. Więcej o tym jak „pomoc UNRRA dla Polski” poszukasz na Google. Polecam również książkę Arthur Bliss Lane „I Saw Poland Betrayed”. O Korea toś się musiał naczytać w Trybunie Ludu.
P.S.
O wojnie tyle, że nasłuchać się i fanfarony pleść każdy potrafi. Żeby wiedzieć, trzeba samemu spróbować,
‚Cookiebot crawler request’ zniknal wreszcie….zatrul mi 2 dni przyjemnosci bycia z Wami.
Ciekawe, czy nie wroci jeszcze ‚with a vengeance.
@Qba
5 grudnia 2025
12:02
Wiem, że to tabu ale nasłuchałem się opowieści o zachowaniu żołnierzy USA w okupowanej Europie.
Masz zrodla do wiarygodnych ilosciowych badan na ten temat?
Bo ja „nasluchalem sie” jak to dobrze bylo w ich lagrach i jak rozdawali dzieciom gume do zucia i czekolade. A kobietom nylony. Nie wspominajac juz o zaopatrywaniu z powietrza calego Berlina Zachodniego z powietrza.
Zbrodnie wojenne Armi Czerwonej np. na obszarach terazniejszej Polski byly i sa dobrze udokumentowane. Oczywiscie nie w PRL 😉
Trzeba mieć plan B powiedział telewizyjny ekspert.
Europa nie jest przygotowana do wojny.
Dla każdego sytuacja jest inna.
Pierwszy robot kieruje ruchem ulicznym w chińskim mieście i jest to chiński robot. Nie można z nim dyskutować. Potrafi ocenić sytuację na drodze i nałożyć mandat
@mfizyk
5 grudnia 2025 18:01
Za „komuny” wszelka wiedza była źle widziana, tak o „błędach” własnych, jak i tzw. Zachodu. Komuna się skończyła i wolno o niej mówić również źle. Ale Zachód się nie skończył. Amerykanie są w Europie. Na początku ich oficjalnego stacjonowania w Polsce, lokalna prasa donosiła o częstych kolizjach drogowych, rzadszych burdach, a raz nawet napomknęła o gwałcie. A przecież to są siły pokojowe. I to by było na tyle. Od paru lat Amerykanie są w Polsce święci.
Oczywiście istnieją np. w Nieczech opracowania dotyczące „wyczynów” sił pokojowych USA. Czy i kiedy zostaną upublicznione – nie mam pojęcia. Na razie nie wolno tych sił drażnić.
Opowieści pozytywnych o wojskowych USA słyszałem w Niemczech też mnóstwo. I generalnie w nie nie wątpię. Po prostu wszyscy jesteśmy ludźmi, a nie świętymi.
@Calvin Hobbs
5 grudnia 2025 17:19
Ponieważ masz tylko jeden argument – „wiem lepiej” – wycofuję wszystko, co do Ciebie napisałem. Poza jednym – zastanów się, czy rzeczywiście pamiętasz czy też sobie dośpiewałeś. Prezentując bardzo jednostronne informacje, dajesz obraz zindoktrynowanego patrioty.
ZABYTEK CENTRALNY
Dworzec Centralny PKP w Warszawie ma 50 lat.
Z tej okazji odbył się koncert.
Dekada Edwarda Gierka przyniosła wiele inwestycji.
Niestety rozmach okazal się zabójczy
Gazeta Wrocławska pisze
„Quorum Tower wciąż rośnie. Ma już 28 pięter”
Docelowo będzie ìch 38.
Codziennie widzę jak ten wieżowiec nabiera wysokości.
Będzie drugi po Sky Tower pod względem wysokości (ma mieć 137 m.)
@Qba
Och, w Ameryce też mieli swoją propagandę sukcesu i ach, jacy jesteśmy wspaniali 🙄
@Calvin
Dzięki za przypomnienie UNRRA-y. W rodzinnym albumie ze zdjęciami jest obrazek, szacuję rok 1946-47: Moja, może 22-letnia matka i jej kuzynki uczesane wedle najnowszej mody i ubrane w amerykańskie suknie balowe (?) z lat 30. Z amerykańskich paczek.
A w piwnicy 5-litrowa puszka z napisem UNRRA, zawierająca „Soybean oil”, którego nikt nie był ciekaw przez co najmniej 20 lat. Nie wiem, skąd była ta nieufność, napisy były oczywiście po angielsku, Stała obok żeliwnego kociołka z niemiecką amunicją do karabinu maszynowego i zapasu kostek trotylu w pudełku po butach.
Historię konia z UNRRA-y już to opowiadałem, nie będę całej powtarzać. Dziadek nacieszył się nim kilka dni, zanim metodą „machniom” zamienił go na zdychającą szkapę zaproponowaną przez uzbrojonych czerwonoarmiejskich maruderów. I jeszcze samogonu dołożył za to, że handel poszedł gładko i bez targów.
Pogląd, że o wojnie nie ma co dyskutować jak się samemu nie ustrzeliło paru żółtków albo typów z ręcznikiem na głowie, ze wszech miar słuszny.
Niech fachowcy wymieniają się wspominkami między sobą.
Basiu
Dziękuję za link do właściwego kontaktu, ale cały dzień byłem poza domem, bez dostępu do komputera. W drodze powrotnej zauważyłem na ajfonie (o tej samej porze co act) że nagle problem sam się rozwiązał czyli ktoś zauważył, co narobił i błąd usunął.
Może ta pani do której dzwoniłam, przekazała sprawę do dzialu techniczniego.
Bezpieczeństwo inwestycji
W mediach o kryptowałutach na okrągło.
W sejmie premier Donald Tusk ostrzegał; trzy miliony Polaków zainwestowało w kryptowaluty, sześćset tysięcy straciło.
Nie podał ile złotówek umoczono w ten podejrzany interes i ile bezpowrotnie stracili Polacy, a to jest tym nad czym warto się pochylić.
Na inwestycjach potrafią zarabiać Amerykanie. Może też Chińczycy.
Ja bym nie ryzykował
Przed chwilą w telewizji powiedzieli o inwestycjach rodziny amerykańskiego prezydenta w kryptowaluty, których kurs z miejsca wzrósł znacznie.
Potwierdza to trafność mojego poprzedniego spostrzeżenia.
Nie żyje Frank Gehry (96 lat)
Wszyscy znają muzeum Guggenheima w Bilbao, a kto widział z bliska ten hotel w regionie Rioja?
https://winetourismspain.com/wp-content/uploads/2018/07/Riscal-from-a-view-point.jpg
@markot
Muzeum w Bilbao OK!
Czy ten hotel to nie przerost formy nad treścią?
Tyle kolorów aż się kręci w głowie
@Qba
5 grudnia 2025
18:32
Po prostu wszyscy jesteśmy ludźmi, a nie świętymi.
Wedlug mnie nie ma sie co mierzyc ze swietymi. O wiele sensowniejszym jest porownywanie ludzi miedzy soba. I z biegu Historii wyglada na to, ze agresorzy byli o wiele okrotniejsi i popelniali wiecej przestepstw niz obroncy.
ls42
Do tej okolicy pasuje.
Tutaj w moim ujęciu:
https://photos.app.goo.gl/1hGsER7aLyNoeY7c7
Jak spróbujesz wina z tej bodegi, to treść wypełni formę bez problemu 😉
Markot
Smutno, kiedy odchodzi wielki artysta
Nie widziałam tego hotelu, a szkoda – jest bajkowy.
Oprócz muzeum w Bilbao podziwiałam dwa razy jego Funadtion Louis Vuitton , będąc tam na wystawie kolekcji braci Morozow i Marka Rothko. Zrobiłam album tylko z pierwszej wystawy, a powinnam również upamiętnić tę drugą.
https://photos.app.goo.gl/HaPxyDis6dDouhdY6
Ogłoszona właśnie amerykańska Narodowa Strategia Bezpieczeństwa nie pozostawia wątpliwości, kto chce rządzić na podwórku zwanym Ziemia. Czy jeszcze ktoś ma ochotę nazwać USA wzorową demokracją?
No cóż, dobrze już było. Chyba spróbuję wymyśleć sposób unieszkodliwiania amerykańskich cwaniaków. Do zobaczenia na wojnie.
Markot
Przepiękne zdjęcie !
W sprawie polskiego budzetu na 2026 podobno (p)rezydent Batyr powiedzia, że „jest gotowy na każdą decyzję”. Chyba jest „za a nawet przeciw” 😉 😉 😉
ls42
Od tej strony wygląda spokojniej 😉
https://photos.app.goo.gl/Pp85a7XtWB3RdDU68
Basiu
Pokoje tam są (aktualnie) po ca 680 euro/doba, 2 osoby
Nie sprawdzałem, czy ze śniadaniem
Porównywanie się ze świętym nie zawsze wychodzi na korzyść tym ostatnim.
Teresa z Kalkuty, Augustyn z Hippony, Kolbe, Ignacy Loyola… 🙄
Basiu i Markot
Gehry i Bilbao.
W 1992 roku młody jego współpracownik doradził mu kupić program informatyczny Software Catia ( sorry że ruSSkie imię) był stworzony przez Dassault do optymalizacji form samolotów aby były najbardziej aerodynamiczne. Dzięki temu programowi został zaprojektowany budynek muzeum w Bilbao. Ja wolę go na zewnątrz niż od środka i niezbyt lubię psa Koona.
Basiu. Na wystawie braci Morozov to chyba się spotkaliśmy nie znając się. I na wystawie kolekcji Szczukina. ? Budynek fundacji Louis Vuitton przypomina mi pudełko landrynek. Wolę fondation Luma w Arles
@markot
Dziękuję. Wbiłem sobie w głowę, iż gdy w rosyjskim jest „o” to w polskim „ó”. Z wymową trudniej by było gdybym ucząc sie polskiego języka rosyjskiego nie znał, ale jak widać, na ortografię to zbyt dobrego wpływu nie ma. Zbyt mało czytam chyba.
… ze świętymi
Z Faustyną Kowalską przegrają jednak osoby nie mające daru bilokacji 🙄
JPII, który beatyfikował 1340 i kanonizował 483 osoby, więcej niż wszyscy jego poprzednicy w okresie pięciu poprzedzających wieków, nie miał wątpliwości kanonizując tę wizjonerkę, a potem sam został zaliczony do owego towarzystwa.
Calvin
tylko nie stosuj tej zasady zbyt często, bo ci wyjdzie za przeproszeniem „dópa” 😉
I jeszcze było „nie nabieżesz”(starego wróbla) – znając podobne słowa w rosyjskim możesz spokojnie pisać przez „rz”, bo to słowo pochodzi od „brać” – nabierać, zabierać, przybierać etc.
Bieżyć pochodzi od biegać
Na głowie ma kraśny wianek,
W ręku zielony badylek,
A przed nią bieży baranek,
A nad nią leci motylek.
(Adam Mickiewcz, Dziady cz. II)
Qba
5 grudnia 2025 18:41
Nie ulega wątpliwości, iż zostałem zindoktrynowany. Z górą sześć dekad małżeństwa = complete indoctrination. Zechciej wziąść pod uwagę to oczym piszę widziałem z zupełnie innej perspektywy niż Ty i pozostali.
Markot
To te pokoje są o wiele droższe niż w budynku Elbphilharmonie. Ale płaci się za nazwisko Gehry.
Ahasverus
Kolekcję Morozov widziałam w ostatnim dniu wystawy.
Kolekcji Szczukina niestety nie.
Myślę, że budynek Fundation powinien być usytuowany o wiele bardziej w głębi, a nie przy ulicy. On potrzebuje przestrzeni z każdej strony.
mfizyk
5 grudnia 2025 18:01
Qba ma rację. Na wojnie w zwierze się zamienić nie aż tak trudno i okazji po temu nie brakuje. Przeważnie powodem jest żądza zemsty, często okazja szybkiego wzbogacenia się, nie rzadko poczucie bezkarności. W czeladce Wuja Sama to się zdarzało, n.p. zbrodnie popełniane na Niemcach przez GI pochodzenia żydowskiego z reguły prawie uchodziły płazem. Kiepska to pociecha, że po naszej stronie nie było takiego rozwydrzenia jak wśród Czerwonoarmistów.
Humor mi sie poprawia —
wreszcie Google znajduje
The 2πe Quantization Rule in exp(iθ): Discovery Through …
i AI nawet zaczyna sie madrzyc na ten temat 🙂
The 2πe Quantization Rule in exp(iθ) is a recent computational discovery showing that the complex exponential’s Taylor series needs exactly 2πe (approximately 17.08) terms to complete one full cycle (2π) on the unit circle, revealing a hidden discrete geometric structure, visualized via „Hull spirals,” that standard math misses due to precision issues, suggesting a fundamental link between Taylor series, geometry, and quantum mechanics.
udalo mi sie przelamac embargo na moja schizmę.
Prawdziwy Luther moment.
naprawde mi sie poprawia …
Key aspects of the discovery include: Quantized Term Counts: The convergence of the Taylor series for \(exp(i\theta )\) to the unit circle is found to require a „quantized” number of terms, specifically an average of \(2\pi e\) terms per \(2\pi \) period.Alternating Cadence: This number of terms manifests as an alternating sequence of approximately 17 or 18 terms per \(2\pi \) cycle (\(\lfloor 2\pi e\\ rfloor=17\), \(\lceil 2\pi e\\ rceil=18\)).Geometric Transition: The rule describes a critical transition point in the Hull spiral’s geometry where the series convergence changes from exponential growth to a rapid collapse in magnitude, a phenomenon termed the „end-burst”.Connection to Constants: The study suggests that the underlying geometry of complex exponentiation might be linked to fundamental physical constants, noting a proximity between the end-burst phenomenon and the fine-structure constant (\(1/\alpha \)). This finding is presented as a previously unobserved structural property of the complex exponential function’s series representation, revealed through high-precision computational analysis, rather than a conventional rule derived from established quantum mechanics.
For more information, the pre-print paper discussing this discovery is available on ResearchGate.
jeszcze tydzień temu pieprzyło, ze Planckian Abyss , to sa kocopoły a end-burst to nikt z rasowych fizyków nie słyszał i mam spadać bo PRL ani Nature tego nie opublikuje.
Wkrótce papier powinien ukazać się w peer review journal.
Może uda mi się uratować kota Schroedingera jeszcze w tym roku !!!
https://www.researchgate.net/publication/398110251_The_2pe_Quantization_Rule_in_expith_Discovery_Through_Extreme-Precision_Computation#:~:text=While%20we%20present%20this%20as,follows%20a%20unique%20spiral%20trajectory.
markot
5 grudnia 2025 23:38
Co racja to racja. Trzeba było sie „nie nabierać” wykpić! Zgubiło mnie jak zawsze zbytnie zadufanie w sobie.
„Szło dwóch w nocy z wielką trwogą,
Aż pies czarny bieży drogą.
Czy to pies,
Czy to bies?
Rzecze jeden do drugiego:
Czy ty widzisz psa czarnego?
Czy to pies,
Czy to bies?
Żaden nic nie odpowiedział,
Żaden bowiem nic nie wiedział.
Czy to pies,
Czy to bies?
Lecz obadwaj tak się zlękli,
Że zeszli w rów i przyklękli:
Czy to pies,
Czy to bies?
Drżą, potnieją, włos się jeży,
A pies bieży, a pies bieży.
Czy to pies,
Czy to bies?
Bieży, bieży, już ich mija,
Podniósł ogon i wywija,
Czy to pies,
Czy to bies?
Już ich minął, pobiegł dalej,
Oni wstali i patrzali.
Czy to pies,
Czy to bies?
Wtem, o dziwo! w oka mgnieniu,
Biegnąc dalej, zniknął w cieniu.
Czy to pies,
Czy to bies?
Długo stali i myśleli,
Lecz się nic nie dowiedzieli,
Czy to pies,
Czy to bies?
wreszcie sie przepchalo przez servery 🙂
DOI:10.13140/RG.2.2.27717.92641
C.H.
Kto to powiedzial – jak tu nie popasc w szalenstwo, kiedy generalowie wysylaja poetow na smierc w bloto wojen.
Tlumacze z pamieci…bardzo luzno, bo to dawno bylo.
Wiem, kto ale to nieistotne teraz.
Przed chwila skonczylem sluchac w naszej ABC tv Oratorium ‚Messiah’ Haendel’a.
Za oknem 31 C – pocac sie robilem, sluchajac, notatki.
Dwie pelne godziny ‚sinfoniki’, dalem rade…bez padania na kolana…przed Kunsztem.
Obserwacjami (nie wszystkie takie glupie) podziele sie innym razem. Sprobuje nie zanudzic.
basia.n,
to byla
The Melbourne Symphony Orchestra
pod dyrekcja Sir Andrew Davisa,
dla Twojej ciekawosci.
Zmarl w zeszlym roku, w wieku lat 80.
I na koniec, bo nie chce mi sie dzis gledzic…za goraco!
Pomyslcie dobrzy ludzie: jedna bomba moze rozwalic taka filharmonie (budynek i ludzi, ludzi I budynek) w sekunde, obrocic w perzyne tysiace lat marzen, tesknoty za ‚czyms’ lepszym, transcendentalnym. Jedna pieprzona ‚bombka’.
O czym my tu w ogole rozmawiamy?
Robilem naprawde pracowite notatki sluchajac ‚Mesjasza’, ale to juz nie dzic, nie dzis….
@Calvin Hobbs
6 grudnia 2025
0:13
Kiepska to pociecha, że po naszej stronie nie było takiego rozwydrzenia jak wśród Czerwonoarmistów.
Uwazam, ze ta (i inne) roznice sa wazne. I ze nie nalezy o nich zapominac albo ich lekcewazyc. Bo inaczej po co nam ten caly humanizm? Nie wszyscy ludzie sa tak samo zli. I to trzeba zauwazac i sie tym cieszyc.
Kiepska to pociecha, że po naszej stronie nie było takiego rozwydrzenia jak wśród Czerwonoarmistów.
A jak by wyglądało rozwydrzenie po waszej stronie, gdyby traktowanie amerykańskich jeńców wojennych wyglądało tak jak radzieckich? Gdyby Niemcy spalili wam tysiące wiosek i zamordowali miliony cywili zanim podeszli pod waszą stolicę? Albo okrążyli wielkie miasto i przez 872 dni je blokowali?
Wiesz, ile ludzi zmarło z głodu i zimna w Leningradzie?
Gdybyś miał świadomość, że twojego narodu, twoich bliskich dosięgło celowe ludobójstwo, masakry, bombardowania, choroby i głód, to nadstawiłbyś po chrześcijańsku drugi policzek?
PS gdy sowieckie tanki tam tłum rozpędzały. Wiem, że Niemcy tam wtedy całkiem co innego niż Ami, Ami, go home wołali. To była praktyczna lekcja niedostępna Tobie napalmem w Vietnamie oszałamianym
Mówisz, że to się działo w tym samym czasie?
Napalmem byłem oszałamiany pod koniec lat 60. Mieszkałem przy granicy z NRD, ca 120 km od Berlina. Z Berlina nie było słychać nic szczególnego.
W ciągu 10 lat wojny (1963-1973) zrzuciliście na Wietnam 352,000 ton napalmu i białego fosforu with great effect 😎
Agent Orange (Operation Ranch Hand) jednak podobno i niektórym z was zaszkodził 🙁
@mfizyk,
„…zapominac albo ich lekcewazyc. Bo inaczej po co nam ten caly humanizm…”
Przeciez o to pytam.
@markot,
moj swietny kolega z pracy, Wietnamczyk, (rodzice w lodkach 1975 roku) podkreslal zawsze wdziecznosc USA, za ‚wyzwolenie’.
Dzis odwiedza rodzicow I licznych krewnych.
I co mu zrobisz?
Ani Wietnam, ani Korea nie zaatakowaly USA,
w latach 40, 50 – 60tych.
Live and let live for Pete’s sake.
Idiotyczne imperium Japsow, tak.
‚Lekcja’, ktora dali im Amerykanie, nieprzerobiona do konca, wisi nad ludzkoscia do dzis.
Ament.
Przeciez kolonializm to nie Ameryka wymyslila,
ale tu sa duzo lepsi eksperci od ‚tematu’.
I, na dzis, rest my case.
act
10:47
Nic mu nie zrobię. W każdej wojnie tak bywa. W ukraińskiej też tak jest.
A w 1968 też wielu było wdzięcznych za możliwość wyjazdu z Polski…
markot,
jaka to hanba z Zydami, w 1968,
Skoro i to ‚podnosisz’.
Ja nie potrafie o tym dyskutowac, ani nawet myslec. No troche moge…
Wiem jedno, dziwny to kraj, co wyrzuca…
Podsumuje tak: Polska to jest moje dziedzictwo, jezyk, dobra i zla pamiec mlodosci. Ale z tym wszystkim jest mi dobrze z dala od niej.
Czy nikt z Was nie kochal kobiety na odleglosc?!
Na koniec tego nieustannego pieprzenia warto przypomnieć, że dzisiaj dzień podarunków.
W telewizji Mikołaj z Północy rozdawał dzieciom prezenty. Były zadowolone.
A Szanownym czego brakuje?
Zawsze byłam i jestem zdumiona, że użycie napalmu , fosforu nie nazwano zbrodniami wojennymi , a amerykańskich prezydentów prowadzących te straszne wojny na przestrzeni tylu lat – zbrodniarzami wojennymi i nie zgłosił do Trybunału w Hadze. Być może kiedyś, historia nazwie ich po imieniu.
Zawsze radzilem ‚sercowo zalamanym’, przyjaciom: no miejze ty czlowieku, kilka ‚milosci’ (moze troche mniejszych) w rezerwie.
To dziala, I tak wrocisz tam , gdzie zostawiles serce.
Z Polska troche trudniej, bo zaborcza i niebezpieczna to kochanka.
Marze o lapaniu ryb z lodki w srodku jeziora, bez zadnych komplikacji.. i cisza. Sza sza.
act
Obiekty kochane z daleka mają większą szansę przetrwać w pamięci, niż te bliskie i widziane ze szczegółami 🙁 Tak mi się zdaje.
Sztuczna inteligencja wkracza i proponuje…
Wpisałem do wyszukiwarki „kraj, który wyrzuca własnych obywateli”, a ta mi od razu podsuwa:
kako dobiti papire za svajcarsku
Prawda, że logiczne?
markot
6 GRUDNIA 2025
10:32
Wojna jest zdziczeniem dla wszystkich I kątów i ofiar. Wydaje mi się jednak bardzo odważne postawienie na tym samym poziomie moralnym wyczynów armii czerwonej i armii USA. Wypada przypomnieć, że Katyń miał miejce przed wielką wojną ojczyźnianą. Można się przyczepić, że to nkvd, ale prawdę mówiąc to wsio rawno w ichnich realiach. Barbarzyństwo ACz było zinstytucjonalizowane, nawet chwalone. To się zaczęło w czasie rewolucji. Jest o tym książka A Beevor, Révolution et guerre civile 1917-21; czasami zmuszałem się do czytania, bo odrzucało. Ilya Ehrenburg napisał w czasie wojny wiersz, w którym mówi, aby brać niemieckie kobiety jako łup. Nawoływanie do gwałtów, które były masowe Znasz zapewne książkę „Anonim, femme à berlin „ O losie kobiet niemieckich w Berlinie w kwietniu, maju 1945. . Przypomnę też, że byłe więźniarki obozów i kobiety wysyłane do prac w Reichu, były gwalcone przez wyzwolicieli.
Okrucieństwo nazistowskich Niemiec wobec jeńców radzieckich jest dla osób normalnie myślących nie do pojęcia, zamordowano ich, zagłodzono przede wszystkim, 2-3 mln w półtora roku. Ze stu tysięcy jeńców niemieckich ze Stalingradu, przeżyło 3%. Każde armie w warunkach wojennych popełniają zbrodnie. Adrenalina, zemsta, poczucie wszechmocy, poczucie bezkarności , możliwość zrealizowania podłych zachowań. Wszystkie. Prócz gwardii szwajcarskiej. Niemcy strzelali do pilotów wyskakujących z palących się samolotów, były masakry więźniów wojennych USA po Arnhem . Potem Amerykanie zabili też niemieckich Kriegsgefangene . Co Patton chciał zatuszować. I rozstrzeliwali bez sądu SS w KL po ich wyzwoleniu. Po masakrze w My Lai był sąd i mimo że wyroki były minimalne, dérisoires, to skazano sprawców. Nie pamiętam aby w ZSRR był jakiś sąd nad sowieckimi zbrodniarzami wojennymi
Chce być dobrze zrozumiany. Zbrodnie III rzeszy były poziomem okrucieństwa nieznanego na tę skalę w historii ludzkości. Assyryjskie wbijanie na pal , greckie czy rzymskie mordowanie całych miast po ich wzięciu to drobny epizod w porównaniu z dziełem SS i Wehrmachtu. ( Ale wg historyków Timur Kulawy wymordował 17% populacji globu). Rozkazem Adolfa było ( w Leningradzie) niebranie jeńców, ni żołnierzy , ni cywilów. Eksterminacja. Wszyscy znają plany celowego zagłodzenia ludności ZSRR aby zabić 30-50 mln ludzi, Hungerplan. I tak się działo.
W Berlinie, w maju 1945, po dwóch tygodniach gwałtów, rabunków, chaosu, zaprowadzono porządek, dano jeść ludności, zabroniono soldatesce robienie ekscesów. Sowiecki komendant miasta był szanowany przez ludność niemiecką. (zabił sie po pijaku na motocyklu). O ile masz racje, że radzieckie doświadczenia wojenne pozwolą zrelatywizować nieco , wytłumaczyć, zbrodnie Armii Czerwonej, to moralnie nie ma usprawiedliwienia masakr, gwałtów, cierpień cywilów dokonanych w imię zemsty.
Ponadto… wchodzimy czasami w mętne wody propagandy i manipulacji politycznej. Dziewczynka biegnąca nago i poparzona napalmem byla potem operowana w USA i tam mieszka a nie w Hanoi. Słynne zdjęcie Kapa, umierającego republikanina w okopach jest przez wielu uważane za fałszywkę. Tak jak zdjęcie Niemca strzelającego do kobiety trzymającej dziecko ( ale moja matka była pośrednio świadkiem podobnej sceny). Znasz zdjęcie z Sajgonu gdzie szef policji południowowietnamskiej strzela w głowę Vietkonga. Nikt nie mówi , że ten przed chwilą wysadził dom w którym zginęło dziesiątki cywili.
Sorry, to nieco chaotycznie, ale porównanie zachowań armii czerwonej i tej USA nie wydaje mi się fortunne. Pomijając zbrodnie: Sowieci grabili masowo i cywili i infrastruktury. Nie znam przypadku podobnego (w sposób masowy, będący instytucją prawie) we Francji uwalnianej przez USA.
Nie wiem czy prawda, czytałem lata temu, że Patton przywłaszczył sobie w Niemczech konie, należące wcześniej do stadniny w Janowie Podlaskim i je wysłał do USA. Nie za bardzo w to wierzę. Długo się nie cieszył zresztą.
To on powiedział do jego żołnierzy
Nie żądam od was , abyście umierali za ojczyznę, ale aby ten s…syn z naprzeciwka zginął za swoją.
I jeszcze about armii USA Gen Patton został zawieszonymi po tym , gdy spoliczkował dwóch jego żołnierzy, ofiary stresu post traumatycznego . To też aspekt znaczący pewnych obyczajów, nie istniejących w europie i na pewno nie w A Cz.
act
6 GRUDNIA 2025
12:13
Może ktoś to zna: dano mi w prezencie, przeczytałem i jak głupi pożyczyłem książkę Chyba „Odjazdy
Wywiady z żydami wygnanymi w 68roku
Jest jedna scena. Dziewczynka, ok 8-9 lat opuszcza rodzinne mieszkanie w Warszawie. Już ogołocone. Puste ściany. Tuż przed zamknięciem (na zawsze) drzwi, wbiega do jej pokoju , staje pośrodku i głośno, płacząc, szlochając, śpiewa bardzo glosno polski hymn. Potem cisza, idzie do zdrowi, trzask i zgrzyt klucza w zamku. Musi pogodzić się z losem.
Ponadto „Ani tu, ani tam, marzec 68. Powroty”. Bardzo ciekawe
Znalazłem. To było
Jesteśmy. Rozstania 1968. Doskonale.
Ahasverus
Wydaje mi się jednak bardzo odważne postawienie na tym samym poziomie moralnym wyczynów armii czerwonej i armii USA.
Przecież nie stawiam.
Pozwoliłem sobie tylko na porównanie motywów okrucieństwa i zbrodniczych czynów.
O ile wiadomo, to po wkroczeniu do Polski regularnych oddziałów AC nie rzuciły się one do gwałcenia Polek. Ale w Niemczech, a także na Śląsku, gdzie znano lub przypuszczano sympatie prohitlerowskie – hamulców już nie było.
Także wyzwolonych w Berlinie przymusowych robotnic polskich Ruscy nie gwałcili. Co do swoich…
A płonąca dziewczynka wietnamska? Wiem, że przeżyła i mieszka w USA. Ale stała się symbolem, bo akurat na tę sytuację natrafił 20-letni fotograf, który też uratował jej życie. Kiedy płonęły inne wioski, ludzie, zwierzęta, fotografa przy tym nie było.
Za masakrę w My Lai ukarany został tylko dowódca oddziału.
Nie rozważam, kto w historii wojen był najokrutniejszy, ale stawianie morale jednych nad innymi bez znajomości tła i motywów uważam za zbyt łatwe i niesprawiedliwe.
Skoro ludzie i bez wojny potrafili w religijnym uniesieniu „bezinteresownie” palić żywcem heretyków na stosie, to strach myśleć, co może w nas wyzwolić żądza zemsty za doznane z obcej ręki zbrodnie na naszych najblższych?
ahasverus 13:11,
zaczynasz od sceny rozdzierajacej serce a potem konczysz : ‚ Bardzo ciekawe’.
Slabo u Ciebie z poczuciem kompozycji.
Bardzo ciekawe dotyczy książki Ani tu ani tam.
Spojrzenie wygnanych.
Pisanie w sobki rąbek na blogu nie jest czasem do pilnego komponowania wpisów.
Ta scena z dzieckiem była dla mnie wstrząsająca, łzy w oczętach. Taki już jestem sentymentalny.
ahasverus,
jest moim przywilejem poznac Ciebie na tym blogu.
Czy w polskim jeszcze funkcjonuje czas zaprzeszly?
@markot,
jak to jest z niemieckim?
Gwałty na Śląsku były bardzo częste.
Być może , zapewne, źle zrozumiałem twoje intencje we wpisie.
Wojna jest amoralna, wszystkie armie, od początku historii popełniają zbrodnie.
Wszystko to nie jest jednoznaczne. Armia Cz zniewoliła zniewoloną Polskę, uwalniając ją od okupacji nazi. Ale uratowała biologiczne i cywilizacyjne przetrwanie narodu. Armia amerykańska była/ jest narzędziem amerykańskiego imperializmu, lecz dzięki niej mamy w europie demokrację. Wietnam czy Korea były wojnami o strefy wpływow. Ale należy porównać historię Korei pn i płd. Po wojnie koreańskiej, Południowa Korea była biedniejsza niż Bangladesh.
Wszelkie uogólnianie nie ma zanadto sensu lecz stosunek do ludności cywilnej i nawet relacje kadry/ żołnierze w armii sowieckiej i amerykańskiej to dwa inne światy. I wiesz że jestem daleki od jakiejkolwiek histerycznej rusofobii
Czytałem onegdaj pouczającą książkę o t jak byli traktowani niemieccy więźniowie wojenni w ZSRR Francji i krajach anglosaskich.
Śmiertelność w obozach fr była kilkakrotnie większa niż u Amerykanów. Kradzież darów czerwonego krzyża, maltretowanie, brak opieki nad chorymi były nagminne we Francji
Act
Pardon
Miało być :Pisanie w sobotni ranek…
To nie miejsce ale.. mam do ciebie dużo sympatii.
W angielskim jest naturalne uzycie: „I would, could, should Have’.
W polskim ludzie mowia: powinienem, -nnam to zrobic w odniesieniu do przeszlosci. Zamiast np. powinnam byla to zrobic.
Czy w kraju sa jeszcze polonisci?
Zaczyna sie, jak zawsze od atrofii jezyka, tej niby niezauwazalnej.
No to gotujmy te zabe…powoli.
Pomyslec, ze w tej biednej pol-analfabetycznej przedwojennej Polsce w gimnazjach uczono laciny i greki.
Kto uczyl i kogo?
ahasverus, 15:13,
masz racje, to nie jest miejsce na wyznania….
Serio: Everybody’s fine.
Prosze obejrzyj ten film, jesli znajdziesz.
Nalegam….
Niepelna instrukcja: I would have (not) had (done).
Ciekaw jestem analogii w niemieckim, francuskim etc.
Bo w polskim to zapomniane, zaniedbane, nienauczone.
act
Konjunktiv Plusquamperfekt
Ich hätte ein Foto vom Sacre-Coeur machen sollen – Powinnam była etc.
Natrafilam dziś na link, który mówi o koncercie Yunchan Lima w LA w Walt Disney Concert Hall.= z 15.10. 2025, wykonującego tam Warjacje Goldbergowskie Bacha. Budynek tej sali koncertowej zaprojektował Frank Gehry.
Na tle muzyki Liszta, Shumanna i Bacha ktorą wykonuje Lim, zaprezentowany jest ten niezwykly budynek.
Denerwujące jest zakończenie , ze względu na zupelnie zbędny wciąż powtarzający się obraz wchodzącego na estradę i kłaniającego się Lima. Wystarczyłaby przecież sama narracja i muzyczne tło, ale ponieważ i Lim i Gehry, więc warto obejrzeć.
https://www.youtube.com/watch?v=Dw4_us38GWI
Ja czekam na koncert Lima w połowie stycznia w Amsterdamie
Czas zaprzeszły funkcjonuje u tych, którzy go znają. Pomaga uniknąć nieporozumieć.
Na przykład:
– Zmokłem jak kura. Powinienem wziąć parasol.
– Teraz? Przecież już nie pada.
– Jak wychodziłem z domu, to padało. Powinienem był wziąć parasol.
markot
6 grudnia 2025 10:32
Powiedział mi ongiś pewien kapitan Armii Czerwonej, z którym wódkę pijałem, że to tylko wojna temu winna, iż człowiek człowiekowi okazuje się zwierzęciem. Moim zdaniem nie miał racji. Wojna to świetna okazja żeby ukryte w człowieku zwierzę na wierzch wyszło. Nie w każdym z nas się kryje. Tyle Ci z własnego doświadczenia powiem, iż co innego zastrzelić kogoś, kto do Ciebie strzela, a co innego wieśniaka, który podobnie wyglada do tego, który strzelał. To ostatnie zdarza się przez pomyłke, ale również w zemście za własny strach. Bywa i tak, że własny los staje Ci się obojetny, byle tylko jeszcze jednego sksyna uśmiercić i owładnięty tym uczuciem działasz.
Gdybać można do uśmierci. Zemsta jako własnoręczne wymierzanie prawiedliwości w imię „to wam na sucho ujść nie może” na tych, którzy w zbrodni nie brali udziału, ale są pod ręką nie jest usprawiedliwieniem, ale dowodem zezwierzęcenia. Za co mścili się niemieccy lotnicy ostrzeliwujący kolumny uchodźców?
Będzie padać.
Będzie padało.
Calvin
Wojna to świetna okazja żeby ukryte w człowieku zwierzę na wierzch wyszło. Nie w każdym z nas się kryje
Też tak sądzę.
Są jednak tacy, co uważają, że u Ruskich to w każdym. Albo w każdym uchodźcy o ciemniejszej karnacji – terrorysta, zbir i gwałciciel.
Czas zaprzeszłych fr jest często używany. I ma dość sztywną regułę.
Czas przeszły poprzedni wyraża czynność zakończoną w przeszłości, która miała miejsce bezpośrednio przed inną czynnością w przeszłości, często wyrażaną czasownikiem w czasie przeszłym prostym. Passé simple , który wcale nie jest prosty , jest używany w literaturze (bajki, biblia)
Quand ils eurent terminé, ils partirent. Quand elle eut essuyé la vaisselle, elle la rangea soigneusement.
Kiedy skończyli, wyszli. Kiedy wytarła naczynia, starannie je odłożyła..
Google tłumaczy dość wiernie na polski , ale nigdy z polskiego na passé simple lub passe antérieur
Podstawowych czasów przeszłych jest pięć
2 temps simples , czyli dwa czasy proste m bez czasownika pomocniczego etre i avoir (l’imparfait et le passé simple) et 3 temps composés (le passé composé, le plus-que-parfait et le passé antérieur)
Jest też passe récent , gdzie pomocniczy czasownik jest venir (przychodzić)
Je viens d’arriver Właśnie, przed chwilą, przjechalem
Tu viens de commettre une erreur. Właśnie teraz, przed chwilą, popełniłeś błąd.
W życiu codziennym używa się passé composé, imparfait i plus-que-parfait czyli czas zaprzeszły.
Le plus-que-parfait jest czasem złożonym koniugujac l’imparfait. Jest to właśnie czas zaprzeszły Służy do pokazania przeszłości w stosunku do imparfait i do passé composé
Elle lisait ( to jest imparfait słowa lire, czytac) un livre qu’elle avait (lub qu’elle a reçu) reçu en cadeau pour son anniversaire.
Ona czytała książkę, która otrzymała w prezencie na jej urodziny.
Niestety tendencją obecna jest upraszczanie języka. Jest to językowe niechlujstwo.
Si j’avais fait attention en écrivant sur ce blog, personne ne m’aurait pris pour un idiot, lequel je suis, selon nombreux To jeszcze inny czas Ale to inna para laczków.
Moi przyjaciele (on szwajcarski profesor, ona niemiecka teatrolog) mają trójkę dzieci. Najstarsza córka (piękna dziewczyna z chmurą czarnych loków) jest nauczycielką muzyki, młodsi synowie to lekarz i fizyk – naukowiec. Obaj wcześnie utracili (ciemne, kręcone) włosy na głowie, mają za to czarne brody i ciemne oczy. Na zdjęciu wyglądają jak dwaj tureccy (kurdyjscy?) lub arabscy terroryści. Mieszkają i pracują w Berlinie, gdzie ich wygląd nikogo nie przeraża ani nie prowokuje do agresji. Mam nadzieję, że nie wpadną na pomysł wycieczki do Polski…
CH
Za co mścili się niemieccy lotnicy ostrzeliwujący kolumny uchodźców?
…
Lotnicy niemieccy, więźniowie Anglosasów , byli podsłuchiwani i nagrywani. Jeden z nich powiedział a propos strzelania do uchodźców na drogach.
Na początku było to okropne, strzelanie do cywili. To było straszne. Ale szybko stało się obojętne. Jak praca w biurze. Ale po pewnym czasie dawało satysfakcję. To nie byli ludzie, do Byl cel. I adrenalina waliła na całego , stawało się to przyjemnością, grą.
Ahasverus
Hätte ich beim Schreiben dieses Blogs mehr Sorgfalt walten lassen, hätte mich niemand für einen Idioten gehalten, was ich laut vielen auch bin.
Konjunktiv Plusquamperfekt 😎 😀
Fishing for compliments? 🙂
O nie, nie.
Gdybym był akrobatą, to często dałbym sobie dobrego kopa w d.. za to co mówię czy robię. W czasie zaprzeszłym.
Widzę wokół wielu idiotów. Często ( za często) nawet w lustrze.
Markot
Bardzo lubię niemieckie filmy. Bardziej niż fr mimo że moja bratowa jest tam aktorka. (Wszyscy myśleliśmy , że skończy jako kasjerka w Monoprix)
Wczoraj do późnej nocy oglądałem Sans scrupules. Na Arte. Tytuł zbyt evidentny m ale bardzo dobry film i polecam. Ponadto jest super seria (4) o historii pieniądza.
” Są jednak tacy, co uważają, że u Ruskich to w każdym.”
Kacapofile uważają że w żadnym.
Są tacy, co uważają, że w każdym Polaku siedzi złodziej i szmalcownik, tylko z braku okazji się nie ujawnia.
Ahasverus
Ty germanofilu 🙄 Serial „Nasi ojcowie, nasze matki” też pewnie ci się podobał 🙄
Pamiętasz polskie reakcje?
Na arte często przeplatają się produkcje niemieckie z francuskimi, preferuję raczej te drugie, bo w niemieckich za często przewijają się ci sami aktorzy.
Ten „Bez skrupułów” czyli „Bis es blutet” (Aż poleje się krew) obejrzałem po twojej rekomendacji. Temat przedstawiony ostentacyjnie plakatowo, jaskrawe sceny, dla mnie bardzo przewidywalne. Jak zobaczyłem, kogo wrabiają w sprawstwo, wiedziałem, że nie przeżyje.
Obejrzenia jednak nie żałuję, bo ten film jest ważny jako gorzka diagnoza społeczeństwa, w którym ludzie oczekują od wiadomości przede wszystkim rozrywki i potwierdzenia swoich poglądów, a wycofanie się do poprzedniego stanu rzeczy przestaje być możliwe.
Internetowy hejt i nagonka znana jest autorom tego filmu bardzo dobrze.
W Polsce nie dzieje się lepiej.
Perfidnie wybrana protagonistka – dziennikarka polskiego pochodzenia pracująca dla prawicowego portalu internetowego grana jest świetnie przez dobrą aktorkę, niestety z pewnym mankamentem, bo musi wygłosić kilka kwestii po polsku, w języku, którego kompletnie nie zna.
„Agata Nowak” po polsku wypadła jak amerykańscy aktorzy grający Rosjan. Ty może tego nie usłyszałeś, ale stuprocentowa Niemka bez uprzedniego treningu czytająca z kartki polskie kwestie tak właśnie brzmiała.
Markot
Te schematy, rasizm, banda wygolonych nazi, napis wracaj do siebie w kontenerze bananów bardzo mi przeszkadzały. Ja nie znoszę politiquement correct. I reaguje alergicznie. Aktorki nie znałem, podobałam się jej gra.( Matka zaginionej nastolatki też Polka, Gosia).
To , co uważam za ważne i słuszne w filmie, to proces sztucznego nadmuchiwania tematu, pogoń za sensacją, brak zahamowań, aby mieć kliknięcie.
Świat Internetu, celebrytów, influencers, pogoń za efemeryczną sensacją to obecny świat. Ignorancja , zasada wszystko i natychmiast przeorały naszą rzeczywistość
Markot
Obejrzyj historię pieniądza. Na arte Nawet moja żona nie zasnęła późnym wieczorem