
{"id":10095,"date":"2025-06-29T19:02:15","date_gmt":"2025-06-29T17:02:15","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/?p=10095"},"modified":"2025-06-30T13:19:39","modified_gmt":"2025-06-30T11:19:39","slug":"placz-za-monografia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2025\/06\/29\/placz-za-monografia\/","title":{"rendered":"P\u0142acz za monografi\u0105"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><a href=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2025\/06\/1665_De_monstrorum_caussis_natura__differentiis_52640052221.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1199\" height=\"627\" src=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2025\/06\/1665_De_monstrorum_caussis_natura__differentiis_52640052221.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-10108\"\/><\/a><figcaption class=\"wp-element-caption\"><em>Kiedy\u015b monografie by\u0142y modne. De Monstrorum Caussis, Natura, et Differentiis, 1665, zdj\u0119cie AM Felicisimo za <a href=\"https:\/\/commons.wikimedia.org\/wiki\/File:1665_De_monstrorum_caussis,_natura,_%26_differentiis_(52640052221).jpg\">Wikimedia Commons<\/a>, CC BY-SA 2.0<\/em><\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Liczba monografii pisanych przez polskich naukowc\u00f3w drastycznie spad\u0142a, a\u017c o 60 proc. \u2013 po cz\u0119\u015bci w zwi\u0105zku z tzw. list\u0105 ministerialn\u0105 wydawnictw, cz\u0119\u015bciowo w zwi\u0105zku z szerszym trendem. Czy jest za czym p\u0142aka\u0107?<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Jako cz\u0142owiek pozbawiony empatii, a serce wykorzystuj\u0105cy jedynie do t\u0142oczenia krwi, zamiast szlocha\u0107, zacz\u0105\u0142em si\u0119 zastanawia\u0107 nad tym faktem. W Polsce naukowcy coraz rzadziej pisz\u0105 monografie&#8230; czyli w\u0142a\u015bciwie co?<\/p>\n\n\n\n<p>Kilka s\u0142abych prac naukowych w \u017cyciu napisa\u0142em, jaki\u015b tam doktorat obroni\u0142em, na co dzie\u0144 publikacje naukowe czytam, ale co to w\u0142a\u015bciwie jest ta monografia, wol\u0119 sprawdzi\u0107 w internecie.<\/p>\n\n\n\n<p>Monografia to obszerna, naukowa publikacja ksi\u0105\u017ckowa, kt\u00f3ra w spos\u00f3b dog\u0142\u0119bny i oryginalny omawia konkretne zagadnienie \u2013 pisze sztuczna inteligencja Google&#8217;a. \u2013 Charakteryzuje si\u0119 ona gruntownym badaniem tematu, bogatym aparatem naukowym (przypisy, bibliografia) i jest zazwyczaj recenzowana \u2013 dalej czytam jeszcze o nowym spojrzeniu na dany temat, prezentowanym w spos\u00f3b oryginalny i tw\u00f3rczy, omawiaj\u0105cym wszystkie istotne jego aspekty kompleksowo i dog\u0142\u0119bnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zanikanie takich prac omawiaj\u0105 <a href=\"https:\/\/academic.oup.com\/rev\/article-abstract\/doi\/10.1093\/reseval\/rvaf018\/8131642?utm_source=advanceaccess&amp;utm_campaign=rev&amp;utm_medium=email&amp;login=false\">Gabriela Dzi\u0119giel, Emanuel Kulczycki, Anna Maziarczyk i Przemys\u0142aw Korytkowski w artykule (nie monografii) w czasopi\u015bmie &#8222;Research Evaluation<\/a>&#8222;. Pe\u0142nej wersji nie mam, bo mi uczelnia nie wykupi\u0142a dost\u0119pu, ale <a href=\"https:\/\/forumakademickie.pl\/jak-zmienily-sie-praktyki-publikacyjne-pod-wplywem-ministerialnego-wykazu-wydawnictw\/?fbclid=IwY2xjawK_0jlleHRuA2FlbQIxMABicmlkETEzUjVWWDNNSHNGa0VRS2h2AR4Pqgw_0JtF3GpVRrHG_VT7GrgftiZjMzXUY01c76NZKr49IDdUh8Jq4Yd6bA_aem_F9kLTAgnv-Mn1mZXQZQzsg\">doktor Dzi\u0119giel om\u00f3wi\u0142a te\u017c spraw\u0119 w tek\u015bcie popularnym<\/a>. Pod kt\u00f3rym oczywi\u015bcie widz\u0119 komentarze o upadku nauki i skargi, \u017ce zamiast bra\u0107 si\u0119 za powa\u017cne badanie skutkuj\u0105ce powstaniem monografii, ludzie publikuj\u0105 przyczynki w czasopismach.<\/p>\n\n\n\n<p>Niezale\u017cnie od opinii z tez\u0105 o zaniku monografii absolutnie si\u0119 zgadzam. Widz\u0119 to na co dzie\u0144. Niech pomy\u015bl\u0119, ilu mam znajomych naukowc\u00f3w? Pewnie dosy\u0107, \u017ceby ich opisa\u0107 statystycznie. Ilu z nich pisze jak\u0105\u015b monografi\u0119? Chyba pani profesor na emeryturze&#8230; A, i m\u0142odszy kolega zabiera si\u0119 za doktorat, to pewnie b\u0119dzie monografia. Parafrazuj\u0105c Shreka, powinienem teraz napisa\u0107: to jest ta scena, w kt\u00f3rej wsp\u00f3lnie ronimy \u0142zy. Tylko jako\u015b mi nie lec\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Uzupe\u0142niaj\u0105c troch\u0119 informacje z tekstu doktor Dzi\u0119giel: monografia jest form\u0105 publikacji wynik\u00f3w docieka\u0144 naukowych g\u0142\u00f3wnie w humanistyce, pewnie te\u017c w jakim\u015b stopniu w naukach spo\u0142ecznych, ale na nich si\u0119 nie znam, wi\u0119c trudno mi si\u0119 wypowiada\u0107. W innych dziedzinach, zw\u0142aszcza w naukach biologicznych czy medycznych, znaczenie monografii w rozwoju wiedzy jest zaniedbywalnie ma\u0142e.<\/p>\n\n\n\n<p>Przyznaj\u0119, m\u00f3j doktorat mia\u0142 form\u0119 ksi\u0105\u017cki, wi\u0119c w sumie by\u0142 monografi\u0105 (aczkolwiek chyba nie bardzo dog\u0142\u0119bn\u0105, a na pewno nie wyczerpuj\u0105c\u0105). Pami\u0119tam zdanie \u017cyczliwego mi recenzenta: ciekawe wyniki, szkoda tylko, \u017ce nikt tego nie przeczyta. Taka jest prawda: poza promotorem i recenzentami nikt nie czyta doktorat\u00f3w. Habilitacji te\u017c raczej nie. Co wi\u0119cej, wi\u0119kszo\u015b\u0107 doktorat\u00f3w ma form\u0119 ksi\u0105\u017cek (monografii, je\u015bli nie \u017c\u0105damy od nich zbytniej dog\u0142\u0119bno\u015bci ani wyczerpania tematu), ale te najlepsze tworzone s\u0105 cz\u0119sto w formie tzw. zszywek, czyli kilku, minimum trzech powi\u0105zanych tematycznie publikacji w czasopismach naukowych. Podobnie rzecz wygl\u0105da w przypadku habilitacji.<\/p>\n\n\n\n<p>Wbrew wspominanym ubolewaniom w naukach biologicznych i medycznych wszystkie w zasadzie istotne odkrycia publikuje si\u0119 w czasopismach naukowych w kr\u00f3tkich artyku\u0142ach, pisanych do\u015b\u0107 szablonowo jako raporty z bada\u0144. Wnioski z wielu takich prac opisuj\u0105cych pojedyncze badania zbiera si\u0119 zwykle nie w formie ksi\u0105\u017cek, ale r\u00f3wnie\u017c kr\u00f3tkich artyku\u0142\u00f3w: przegl\u0105d\u00f3w systematycznych b\u0105d\u017a metaanaliz. <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2023\/03\/10\/metaanaliza-stad-pochodzi-wiedza-medyczna\/\">St\u0105d si\u0119 bierze wiedza naukowa<\/a>, przek\u0142adaj\u0105ca si\u0119 te\u017c na zalecenia medyczne.<\/p>\n\n\n\n<p>Oczywi\u015bcie cz\u0119\u015b\u0107 badaczy pisze ksi\u0105\u017cki, ale nie s\u0142u\u017c\u0105 prawie nigdy jako \u017ar\u00f3d\u0142o nowych informacji wykorzystywanych w dalszych badaniach. W medycynie wiedza z pisanej kilka lat ksi\u0105\u017cki w momencie publikacji jest ju\u017c nieaktualna. Ksi\u0105\u017cki takie maj\u0105 charakter zazwyczaj odtw\u00f3rczy, nie prezentuj\u0105 nowych wynik\u00f3w, chyba \u017ce stanowi\u0105 poszerzone wersje doktoratu czy habilitacji. Jednak warto\u015bciowe wyniki z dysertacji zwykle publikuje si\u0119 tak\u017ce w czasopismach naukowych.<\/p>\n\n\n\n<p>Te\u017c lubi\u0119 sobie poczyta\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0119 do poduszki, czyta\u0142em kilka \u015bwietnych i kilka gorszych monografii naukowych (nie wyczerpywa\u0142y tematu), ale nie wyobra\u017cam sobie wykorzystywa\u0107 ich na co dzie\u0144 w pracy naukowej czy klinicznej, wymagaj\u0105cej szybkich decyzji i natychmiastowego znalezienia cz\u0119sto specyficznych informacji. Nie ma czasu na czytanie grubych tom\u00f3w w pracy. Ponadto wyczerpuj\u0105ce om\u00f3wienie tematu jest cz\u0119sto niemo\u017cliwe. Dla przyk\u0142adu: cukrzycy po\u015bwi\u0119cono (wyszukiwanie przeprowadzono 18 czerwca w Pubmedzie) ponad milion prac. Ostre zapalenie wyrostka robaczkowego omawia ich 30 tys.<\/p>\n\n\n\n<p>Publikacje te dost\u0119pne s\u0105 w internecie. Biblioteki uczelniane coraz cz\u0119\u015bciej rezygnuj\u0105 z wersji papierowych wydawanych w USA czy we Francji (a cz\u0119sto w og\u00f3le niewydawanych na papierze). Ksi\u0105\u017cki wydanej w Warszawie czy Krakowie nikt nie zdob\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Powiedzia\u0142bym, \u017ce w nauce monografia zanika, bo co zdolniejsi rezygnuj\u0105 z pisania kobylastych i przez nikogo nieczytanych tom\u00f3w, kt\u00f3rych tworzenie w ostatnich latach najcz\u0119\u015bciej traktowane by\u0142o jako dopust Bo\u017cy wymagany jedynie do uzyskania stopnia naukowego. Zgadzaj\u0105c si\u0119 w ciemno z ka\u017cd\u0105 krytyk\u0105 powszechnie wy\u015bmiewanej listy ministerialnej, sprowadzonej do absurdu przez Czarnka, naprawd\u0119 nie p\u0142acz\u0119 z powodu wynikaj\u0105cego z naturalnych zmian upadku kolejnej niczemu nies\u0142u\u017c\u0105cej tradycji. Poza humanistyk\u0105, a przynajmniej w znanych mi dziedzinach biologicznych i medycznych, dzisiejsza nauka po prostu nie polega na pisaniu ksi\u0105\u017cek.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Marcin Nowak<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Bibliografia<\/strong><\/p>\n\n\n\n<ul>\n<li>Dzi\u0119giel, G., Kulczycki, E., Maziarczyk, A., &amp; Korytkowski, P. (2025). The impact of a publisher list on publication patterns: evidence from Poland. Research Evaluation, 34, rvaf018.<\/li>\n<\/ul>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Liczba monografii pisanych przez polskich naukowc\u00f3w drastycznie spad\u0142a, a\u017c o 60 proc. \u2013 po cz\u0119\u015bci w zwi\u0105zku z tzw. list\u0105 ministerialn\u0105 wydawnictw, cz\u0119\u015bciowo w zwi\u0105zku z szerszym trendem. Czy jest za czym p\u0142aka\u0107?<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":10108,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[241],"tags":[38,569,1241],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10095"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10095"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10095\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10126,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10095\/revisions\/10126"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10108"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10095"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10095"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10095"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}