
{"id":10119,"date":"2025-07-11T06:47:52","date_gmt":"2025-07-11T04:47:52","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/?p=10119"},"modified":"2025-07-11T10:02:42","modified_gmt":"2025-07-11T08:02:42","slug":"ewolucja-tylnej-strony","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2025\/07\/11\/ewolucja-tylnej-strony\/","title":{"rendered":"Ewolucja tylnej strony"},"content":{"rendered":"<div class=\"wp-block-image\">\n<figure class=\"aligncenter size-full\"><a href=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2025\/06\/Human_anus.svg_.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"299\" height=\"299\" src=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2025\/06\/Human_anus.svg_.png\" alt=\"\" class=\"wp-image-10122\"\/><\/a><figcaption class=\"wp-element-caption\"><em>Jmarchn, Anatomia ludzkiego odbytu w przekroju. Za <a href=\"https:\/\/commons.wikimedia.org\/wiki\/File:Human_anus.svg\">Wikimedia Commons<\/a>, CC BY-SA 3.0<\/em><\/figcaption><\/figure><\/div>\n\n\n<p>Sk\u0105d wzi\u0105\u0142 si\u0119 odbyt? \u2013 na to pytanie pr\u00f3buje odpowiedzie\u0107 zesp\u00f3\u0142 Andreasa Hejnola.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p><em>Homo sum, humani nihil a me alienum puto<\/em> (cz\u0142owiekiem jestem i nic, co ludzkie, nie jest mi obce) \u2013 pisa\u0142 Terencjusz. Istotnie, biologia to nie tylko p\u0142atki r\u00f3\u017c czy kolory motylego skrzyd\u0142a, ale r\u00f3wnie\u017c mn\u00f3stwo temat\u00f3w kojarz\u0105cych si\u0119 z brudem, smrodem i wszelakim paskudztwem. Ciekawe badania Hejnola t\u0142umacz\u0105, w jaki spos\u00f3b wyewoluowa\u0142 odbyt.<\/p>\n\n\n\n<p>Kojarzony ze wszystkim pr\u00f3cz plato\u0144skiej tr\u00f3jjedni (prawda, dobro i pi\u0119kno) ko\u0144cowy odcinek i uj\u015bcie przewodu pokarmowego stanowi\u0105 bardzo wa\u017cne osi\u0105gni\u0119cie ewolucyjne. Organizm musi bowiem nie tylko pobiera\u0107 po\u017cywienie z otoczenia, ale i pozbywa\u0107 si\u0119 odpad\u00f3w po wch\u0142oni\u0119tym pokarmie.<\/p>\n\n\n\n<p>Najprostsze organizmy pozbywaj\u0105 si\u0119 ich przez dyfuzj\u0119. Wi\u0119ksze, jak g\u0105bki, przez pojedynczy otw\u00f3r cia\u0142a, kt\u00f3rym te\u017c pobieraj\u0105 pokarm. U bardziej skomplikowanych zwierz\u0105t pojawia si\u0119 przew\u00f3d pokarmowy &#8211; t\u0119dy jedzenie wchodzi (albo raczej jest wprowadzane, niekiedy przemoc\u0105) do przedniego otworu, nast\u0119pnie podlega rozdrabnianiu, trawieniu i w ko\u0144cu wch\u0142anianiu, a czego si\u0119 nie da strawi\u0107 i wch\u0142on\u0105\u0107, to jest usuwane.<\/p>\n\n\n\n<p>Proces przebiega znacznie wydajniej, je\u015bli pokarm przechodzi w jedn\u0105 stron\u0119, jak na ta\u015bmoci\u0105gu. Naprawd\u0119 nie ma sensu rozdrabnia\u0107 mechanicznie nadtrawionej papki pokarmowej ani traktowa\u0107 sokami trawiennymi formuj\u0105cego si\u0119 ka\u0142u. Dochodz\u0105 wa\u017cne aspekty higieniczne (nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o \u2013 w przypadku przynajmniej niekt\u00f3rych zwierz\u0105t, w tym cz\u0142owieka \u2013 estetycznych) zwi\u0105zane z oddaleniem si\u0119 pe\u0142nego bakterii stolca od g\u0142owy i jamy ustnej.<\/p>\n\n\n\n<p>O u\u017cyteczno\u015bci ko\u0144cowego otworu \u015bwiadczy\u0107 mo\u017ce to, \u017ce powstawa\u0142 kilka razy. Z drugiej strony kilka razy by\u0142 tracony, cho\u0107by u przypominaj\u0105cych rozgwiazdy w\u0119\u017cowide\u0142, niekt\u00f3rych roztoczy czy robak\u00f3w paso\u017cytniczych, ale te ostatnie pozbywa\u0142y si\u0119 cz\u0119sto ca\u0142ego uk\u0142adu pokarmowego (gdy si\u0119 mieszka w uk\u0142adzie pokarmowym \u017cywiciela, wystarczy wch\u0142ania\u0107 strawiony przez niego pokarm przep\u0142ywaj\u0105cy wok\u00f3\u0142). Okazuje si\u0119, \u017ce niekt\u00f3re z nich wykszta\u0142ci\u0142y wt\u00f3rne otwory usuwaj\u0105ce \u015bmieci z przetrwa\u0142ego uk\u0142adu pokarmowego.<\/p>\n\n\n\n<p>Nasz odbyt m\u00f3g\u0142 jednak powsta\u0107 znacznie dawniej. W ma\u0142o znanej grupie Xenacoelomorpha, prostych organizm\u00f3w, kt\u00f3re wcze\u015bnie oddzieli\u0142y si\u0119 od pozosta\u0142ych zwierz\u0105t dwubocznie symetrycznych, odpowiednikiem odbytu wydaje si\u0119 go gonopor, czyli m\u0119ski otw\u00f3r p\u0142ciowy. Jego funkcj\u0105 jest wyprowadzanie na zewn\u0105trz plemnik\u00f3w celem przed\u0142u\u017cenia gatunku. Wydaje si\u0119, \u017ce musia\u0142 p\u00f3\u017aniej po\u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 z uk\u0142adem pokarmowym, co przynios\u0142o znacz\u0105cy sukces ewolucyjny.<\/p>\n\n\n\n<p>Postuluj\u0105ca to praca jeszcze nie zosta\u0142a zrecenzowana, ale podobne wnioski wynika\u0142y ju\u017c z poprzednich publikacji. Cho\u0107by w gonoporze i w odbycie aktywuj\u0105 si\u0119 te same geny, w tym aktywny w okolicy otworu g\u0119bowego gen <em>Brachyury<\/em> i gen <em>Caudal<\/em> (s\u0142owo to po angielsku znaczy ogonowy).<\/p>\n\n\n\n<p>W sumie u wielu kr\u0119gowc\u00f3w uk\u0142ad pokarmowy ko\u0144czy si\u0119 wsp\u00f3lnie z moczowym i p\u0142ciowym pojedynczym uj\u015bciem, stekiem, czyli kloak\u0105.  Niemniej pochodzenia ca\u0142ego otworu od dziurki wypuszczaj\u0105cej plemniki pewnie by\u015bmy si\u0119 nie domy\u015blili.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Marcin Nowak<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Bibliografia<\/strong><\/p>\n\n\n\n<ul>\n<li>Andrikou, C., Pang, K., B\u00f8rve, A., Lu, T. M., &amp; Hejnol, A. (2025). <a href=\"https:\/\/www.biorxiv.org\/content\/10.1101\/2025.02.10.637358v1.full.pdf\">The xenacoelomorph gonopore is homologous to the bilaterian anus<\/a>.&nbsp;<em>bioRxiv<\/em>, 2025-02.<\/li>\n\n\n\n<li>Hejnol, A., &amp; Mart\u00edn-Dur\u00e1n, J. M. (2015). <a href=\"https:\/\/www.sciencedirect.com\/science\/article\/pii\/S004452311500011X\">Getting to the bottom of anal evolution<\/a>.&nbsp;<em>Zoologischer Anzeiger-a Journal of Comparative Zoology<\/em>,&nbsp;<em>256<\/em>, 61-74.<\/li>\n<\/ul>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sk\u0105d wzi\u0105\u0142 si\u0119 odbyt? \u2013 na to pytanie pr\u00f3buje odpowiedzie\u0107 zesp\u00f3\u0142 Andreasa Hejnola.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":10122,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[241,2,68,6,65],"tags":[422,275,38,1242,713,1243],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10119"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10119"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10119\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10137,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10119\/revisions\/10137"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10122"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10119"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10119"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10119"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}