
{"id":10387,"date":"2026-01-16T20:32:43","date_gmt":"2026-01-16T19:32:43","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/?p=10387"},"modified":"2026-01-17T19:07:06","modified_gmt":"2026-01-17T18:07:06","slug":"wyscig-na-okrecie-beagle-czyli-falinski-po-latach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2026\/01\/16\/wyscig-na-okrecie-beagle-czyli-falinski-po-latach\/","title":{"rendered":"Wy\u015bcig na okr\u0119cie Beagle, czyli Fali\u0144ski po latach"},"content":{"rendered":"<div class=\"wp-block-image\">\n<figure class=\"aligncenter size-full\"><a href=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/wyscig-na-okrecie.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"250\" height=\"420\" src=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/wyscig-na-okrecie.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-10395\"\/><\/a><\/figure><\/div>\n\n\n<p>Bez niepotrzebnej skromno\u015bci napisz\u0119, \u017ce mia\u0142em szcz\u0119\u015bcie by\u0107 studentem jednych z najwybitniejszych polskich naukowc\u00f3w i naukowczy\u0144 prze\u0142omu wiek\u00f3w. By\u0142y przypadki, \u017ce poza wpisem do indeksu w sumie niewiele z tego pozosta\u0142o, ale kilkoro z nich zapisa\u0142o si\u0119 wyra\u017aniej w mojej pami\u0119ci. Nie tak dawno opisa\u0142em tu w ramach rozszerzonych nekrolog\u00f3w <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2024\/01\/20\/odszedl-filar-polskiej-genetyki\/\" data-type=\"post\" data-id=\"9286\" target=\"_blank\" rel=\"noreferrer noopener\">Piotra W\u0119gle\u0144skiego<\/a> i <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2025\/06\/23\/pamieci-andrzeja-prejsa\/\" data-type=\"post\" data-id=\"10111\" target=\"_blank\" rel=\"noreferrer noopener\">Andrzeja Prejsa<\/a>. (Troch\u0119 dawniej <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2012\/07\/18\/pionier\/\" data-type=\"post\" data-id=\"1680\">Zbigniewa Podbielkowskiego<\/a>, ale jego pozna\u0142em ju\u017c jako emeryta, a mnie uczyli jego uczniowie.) Par\u0119 razy wspomnia\u0142em Macieja Gliwicza (w tym przypadku <a href=\"https:\/\/www.projektpulsar.pl\/czlowiek\/2259143,1,swiatowiec-bez-watpienia-zmarl-prof-maciej-gliwicz.read\" target=\"_blank\" rel=\"noreferrer noopener\">wspomnienie napisa\u0142em dla Pulsara<\/a>), a i niekt\u00f3re inne osoby zainspirowa\u0142y mnie do wpisu.<\/p>\n\n\n\n<p>Do os\u00f3b, kt\u00f3re r\u00f3wnie\u017c wyr\u00f3\u017cni\u0142y si\u0119 w mojej edukacji nale\u017cy Janusz Bogdan Fali\u0144ski. O nim wspomnienia nie napisa\u0142em, bo zmar\u0142 zanim trafi\u0142em na ten blog. Mog\u0119 jednak powiedzie\u0107, \u017ce cho\u0107 pozna\u0142em kilka, a czyta\u0142em kolejnych wiele os\u00f3b opisuj\u0105cych Puszcz\u0119 Bia\u0142owiesk\u0105, to w\u0142a\u015bnie wizja Fali\u0144skiego ukszta\u0142towa\u0142a m\u00f3j pogl\u0105d na ni\u0105 najmocniej. Fali\u0144ski sp\u0119dzi\u0142 w puszczy kilkadziesi\u0105t lat, prowadz\u0105c badania okre\u015blane jako monitoring, zanim to s\u0142owo wesz\u0142o na dobre do j\u0119zyka polskiego. Monitorowa\u0142 sukcesj\u0119 ro\u015blinno\u015bci na Polanie Bia\u0142owieskiej, dokumentuj\u0105c rok po roku (monitoring cechuje powtarzalno\u015b\u0107, interwa\u0142y wcale nie musz\u0105 by\u0107 w tym cz\u0119ste) wkraczanie lasu na \u0142\u0105k\u0119. By\u0142 jednym z pierwszych w Polsce badaczy ro\u015blin inwazyjnych. By\u0142 prekursorem ekologii i ochrony przyrody, \u0142\u0105cz\u0105c te dwie dziedziny i jednocze\u015bnie wyra\u017anie je odr\u00f3\u017cniaj\u0105c. Jednocze\u015bnie przyzna\u0142 (w 1985 roku!) &#8222;Zadekretowany z wysoka podzia\u0142 na ekolog\u00f3w i ekologist\u00f3w mia\u0142 oddzieli\u0107 nauk\u0119 od nie-nauki, \u015bwiadomo\u015b\u0107 od emocji, g\u0142\u0119bokie studia<br>przyczynowe od dora\u017anej ekspertyzy, a spowodowa\u0142 tylko zamieszanie.&#8221; <\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142 jednym z lider\u00f3w przekszta\u0142cania si\u0119 geobotaniki w ekologi\u0119 ro\u015blin i ochron\u0119 przyrody, a jednocze\u015bnie z przek\u0105sem pisa\u0142 o zmianie nazw instytut\u00f3w z zoologii i botaniki na ekologi\u0119 i ochron\u0119 \u015brodowiska. By\u0142 przekonany, \u017ce ochrona przyrody nie powinna by\u0107 tylko mod\u0105, ale powinno\u015bci\u0105 ka\u017cdego biologa, a w\u0142a\u015bciwie ka\u017cdego kulturalnego cz\u0142owieka. Pracuj\u0105c w bia\u0142owieskiej stacji UW, stara\u0142 si\u0119 przekonywa\u0107 miejscowych do swoich wizji, a jednocze\u015bnie stara\u0142 si\u0119 ich zrozumie\u0107. Podczas jednych z zaj\u0119\u0107 wyznaczy\u0142 nam spotkania z r\u00f3\u017cnymi osobami &#8211; mnie trafi\u0142 si\u0119 miejscowy pastor ewangelicki. Nawet uda\u0142o mu si\u0119 zosta\u0107 miejscowym radnym, jak i by\u0107 pobitym przez nieznanych sprawc\u00f3w, najwyra\u017aniej niezadowolonych z jego dokona\u0144. Przypuszczam, \u017ce nie by\u0142a to \u017cadna osoba studencka niezadowolona z jego bezwzgl\u0119dnego zakazu wnoszenia kawy lub herbaty do pracowni. Pod wzgl\u0119dem utrzymania porz\u0105dku by\u0142 bezkompromisowy. Nie s\u0105dz\u0119, \u017ceby by\u0142 zadowolony, gdyby zobaczy\u0142 zdj\u0119cie, na kt\u00f3rym siedz\u0119 na dachu bia\u0142owieskiej stacji geobotanicznej, wykorzystuj\u0105c jego wyjazd. <\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142 to czas rozszerzania parku narodowego i niekt\u00f3rzy byli bardzo niech\u0119tni do dialogu &#8211; zw\u0142aszcza przedstawiciele Las\u00f3w Pa\u0144stwowych. Spo\u015br\u00f3d przekona\u0144, kt\u00f3re moim zdaniem nieco podwa\u017caj\u0105 jego autorytet obserwatora, by\u0142o to, \u017ce sama obecno\u015b\u0107 pi\u0119knych dzie\u0142 kultury podnosi kultur\u0119 (a wi\u0119c konsekwentnie i podziw dla przyrody) os\u00f3b stykaj\u0105cych si\u0119 z nimi. W tym \u015bwietle zazdro\u015bci\u0142 mieszka\u0144com regionu \u015br\u00f3dziemnomorskiego, przypuszczaj\u0105c, \u017ce oboj\u0119tno\u015b\u0107 na brzydot\u0119 architektury i walory natury, z kt\u00f3rymi na co dzie\u0144 styka\u0142 si\u0119 w Polsce, wynika z braku zabytk\u00f3w. W konflikcie postaw dotycz\u0105cych sposobu ingerencji cz\u0142owieka w Puszczy Bia\u0142owieskiej raczej sk\u0142ania\u0142 si\u0119 ku maksymalnej ochronie, ale nie ukrywa\u0142, \u017ce kultura dawa\u0142a o sobie zna\u0107 na jej terenie od tysi\u0119cy lat, podkre\u015blaj\u0105c obecno\u015b\u0107 puszcza\u0144skich kurhan\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Te sprzeczno\u015bci by\u0142y pozorne &#8211; nie wynika\u0142y z oportunizmu i sk\u0142onno\u015bci do lawirowania czy wr\u0119cz hipokryzji, a z g\u0142\u0119bokiej refleksji i wnikliwego zmys\u0142u obserwacji. Przyznam, \u017ce jako student zna\u0142em tylko jego prace naukowe, czy raczej podr\u0119cznikowe, nie zdaj\u0105c sobie sprawy z tego, \u017ce przez lata opr\u00f3cz nich publikowa\u0142 swoje eseje we &#8222;Wiadomo\u015bciach Ekologicznych&#8221; (nieod\u017ca\u0142owanych). Oczywi\u015bcie, dowiedziawszy si\u0119 o tym, nie dozna\u0142em szoku poznawczego &#8211; to jak najbardziej pasuje do jego obrazu. Eseje to pozna\u0142em dopiero ostatnio, dzi\u0119ki reklamie w mediach spo\u0142eczno\u015bciowych, kt\u00f3rych nazwa wrzuca komentarze do czarnej dziury blog\u00f3w Polityki. Pojawi\u0142a mi si\u0119 oferta wydawnictwa Sorus z ksi\u0105\u017ck\u0105 &#8222;Wy\u015bcig na okr\u0119cie \u00abBeagle\u00bb&#8221;. Wiedz\u0105c, \u017ce autor nie \u017cyje od lat, pomy\u015bla\u0142em, \u017ce to jakie\u015b kolejne wydanie, tymczasem sklep wydawnictwa wci\u0105\u017c oferuje orygina\u0142 (wi\u0119c na ok\u0142adce znalaz\u0142a si\u0119 tylko data narodzin autora, a reklama pisze o nim w czasie tera\u017aniejszym). Od paru dni egzemplarz jest ju\u017c na mojej p\u00f3\u0142ce.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8222;Wy\u015bcig&#8230;&#8221; nosi podtytu\u0142  &#8222;Eseje o nauce i uczonych&#8221;. Nie jest to jednak kolejna seria &#8222;Uczonych w anegdocie&#8221; &#8211; Fali\u0144ski nie tyle opisuje \u017cywoty \u015bwi\u0119tych, przepraszam \u2013 naukowc\u00f3w, ile mechanizmy, kt\u00f3rym podlegaj\u0105. Jeden z esej\u00f3w &#8211; &#8222;Zapatrzenie w kwiatek, czyli opisanie Przyjaciela w pi\u0119ciu twierdzeniach z komentarzem&#8221; ewidentnie jest opisem konkretnego botanika i zapewne w gronie znajomych by\u0142o oczywiste, kogo. Ja dzi\u015b ju\u017c tego nie dojd\u0119. Tym bardziej nie wiem, kto m\u00f3g\u0142 by\u0107 pierwowzorem naukowca eseju tytu\u0142owego (nie, nie Darwin \u2013 ten z nikim si\u0119 nie \u015bciga\u0142) opisanego z du\u017c\u0105 dawk\u0105 ironii. <\/p>\n\n\n\n<p>Nawet te opisy nie s\u0105 jednak prostymi anegdotami. Fali\u0144ski zawiera w nich takie obserwacje wsp\u00f3\u0142czesnej (druga po\u0142owa XX w. wcale nie by\u0142a tak odmienna od obecnej) nauki, kt\u00f3re, niby jako dygresja, s\u0105 jej esencj\u0105. We\u017amy wspomnianego Przyjaciela, kt\u00f3ry &#8222;jest samotnikiem bardziej z do\u015bwiadczenia [&#8230;] bowiem [&#8230;] owoce pracy naukowej rodz\u0105 si\u0119 w samotno\u015bci. [&#8230;] [Te postawy] tylko z pozoru pozostaj\u0105 w niezgodzie z obrazem nauki jako zespo\u0142owej fabryki informacji, z wieloautorstwem tysi\u0119cy publikacji. Im raport z bada\u0144 ma wi\u0119cej autor\u00f3w, tym bardziej prawdopodobne jest, \u017ce idea i samo odkrycie (je\u015bli zaistnia\u0142o odkrycie!) jest dzie\u0142em jednego lub co najwy\u017cej dwojga z nich. Pozostali za\u015b gotowi byli uczestniczy\u0107 w mozolnej weryfikacji owej idei. Cz\u0119sto s\u0105 wsp\u00f3\u0142autorami, bo sprawnie pos\u0142ugiwali si\u0119 narz\u0119dziami, bo w imieniu pozosta\u0142ych zabiegali o \u015brodki na badania, \u015bl\u0119czeli nad setkami raport\u00f3w swoich poprzednik\u00f3w. I wreszcie niekt\u00f3rzy czynili to, co jest w wysokiej cenie: nie umiej\u0105c sami nic wymy\u015ble\u0107, byli sta\u0142ymi oponentami. Ten z\u0142o\u017cony fakt nie wymaga oceny, tylko zrozumienia okoliczno\u015bci, kt\u00f3re w du\u017cej cz\u0119\u015bci narzucone zosta\u0142y nam z zewn\u0105trz. Oto niekt\u00f3re z nich: coraz kosztowniejsza aparatura, wadliwy spos\u00f3b finansowania bada\u0144, po\u015bpiech, sprawozdawczo\u015b\u0107 wymagaj\u0105ca uwzgl\u0119dnienia wk\u0142adu ka\u017cdego rodzaju pracy, nadzieja na awans wi\u0105zana ze wsp\u00f3\u0142autorstwem w danej pracy, itp.&#8221; To nie tekst sprzed czterdziestu minut, a sprzed czterdziestu lat. I wci\u0105\u017c aktualny.<\/p>\n\n\n\n<p>Eseje te cz\u0119sto s\u0105 podzielone na kr\u00f3tkie rozdzia\u0142y &#8211; niemal epigramy. To sprawia, \u017ce \u0142atwiej wy\u0142uska\u0107 z nich my\u015bl przewodni\u0105 i wnioski. Inn\u0105 form\u0105 s\u0105 typologie, czasem wr\u0119cz ustawione w formie klucza do oznaczania. Jedna z nich dotyczy ekolog\u00f3w o funkcji ekspert\u00f3w oceny oddzia\u0142ywania na \u015brodowisko. Sam czasem pe\u0142ni\u0142em t\u0119 funkcj\u0119 i jak najbardziej odnajduj\u0119 si\u0119 w tej kategoryzacji. Nie przyznam si\u0119, kt\u00f3rym typem eksperta w systemie zaprezentowanym przez Fali\u0144skiego jestem najcz\u0119\u015bciej. W ka\u017cdym razie, mo\u017ce nie ekspertem nieugi\u0119tym, ale i nie ekspertem-cynikiem.<\/p>\n\n\n\n<p>W podobnym tonie utrzymany jest &#8222;Klucz do oznaczania dyskutant\u00f3w w dobie zam\u0119tu umys\u0142owego&#8221;, kt\u00f3rego pocz\u0105tek tu przytocz\u0119:<br>&#8222;A. Dyskutant odwo\u0142uje si\u0119 do swojej niewiedzy \u2014>1 lub 2<\/p>\n\n\n\n<ol>\n<li><em>Ja wprawdzie nie mam nic do powiedzenia, ale \u2026 <\/em>\u2014> 1a lub 1b<br>1a. <em>\u2026czuj\u0119 si\u0119 w obowi\u0105zku zabra\u0107 g\u0142os, bo wszyscy m\u00f3wi\u0105.<\/em><br><strong>Dyskutant odpowiedzialny<\/strong><br>2b. <em>\u2026co\u015b powiem, bo mog\u0105 mi nie zwr\u00f3ci\u0107 koszt\u00f3w delegacji.<\/em><br><strong>Dyskutant zapobiegliwy<\/strong><\/li>\n\n\n\n<li><em>Ja mam bardzo du\u017co do powiedzenia\u2026<\/em> \u2014>2a lub 2b<br>2a. <em>\u2026chocia\u017c nie wiem, czego wyst\u0105pienie dotyczy,<\/em> \u2026 \u2014> 2a\u2019 lub 2a&#8221;<br>2a\u2019 <em>\u2026bo sp\u00f3\u017ani\u0142em si\u0119 na posiedzenie<\/em>.<br><strong>Dyskutant pechowy<\/strong><br>2a\u201d<em>\u2026bo musia\u0142em rozliczy\u0107 koszty podr\u00f3\u017cy.<\/em><br><strong>Dyskutant przezorny<\/strong><br>2b.<em> \u2026chocia\u017c nie wiem, czego Pa\u0144stwo zdo\u0142ali si\u0119 dowiedzie\u0107 z dzisiejszego wyst\u0105pienia\u2026<\/em> -> 2b\u2019 lub 2b&#8221;<br>2b\u2019 <em>\u2026bo mo\u017cliwe, \u017ce referat nie wni\u00f3s\u0142 nic nowego.<\/em><br><strong>Dyskutant-malkontent<\/strong><br>2b\u201d<em>\u2026 bo mo\u017cliwe, \u017ce referat przyni\u00f3s\u0142 same rewelacje.<\/em><br><strong>Dyskutant-entuzjasta<\/strong>&#8230;<\/li>\n<\/ol>\n\n\n\n<p>A\u2019 Dyskutant odwo\u0142uje si\u0119 do innych argument\u00f3w \u2014>B lub B\u2019&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>Z innych esej\u00f3w czytelnik mo\u017ce dowiedzie\u0107 si\u0119 &#8211; cytuj\u0119 tytu\u0142y &#8211; m.in. &#8222;Jak zosta\u0107 s\u0142awnym pustelnikiem&#8221;, &#8222;Jak i kiedy najlepiej pisa\u0107 o sobie&#8221;, &#8222;Jak zrecenzowa\u0107 nie napisan\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119&#8221;, a wreszcie &#8222;By\u0107 ro\u015blin\u0105! By\u0107 botanikiem!&#8221;. Jest w tym wszystkim humor, ale autor zaznacza: &#8222;Na p\u00f3\u0142 \u017cartobliwe i na p\u00f3\u0142 powa\u017cne przedstawienie problemu [&#8230;] nie oznacza, \u017ce sprawa jest niepowa\u017cna i niegodna zasadniczej dyskusji w \u015brodowisku [&#8230;].&#8221; <\/p>\n\n\n\n<p>Przyznam, \u017ce tematyka zapewne jest najbardziej przyswajalna dla botanik\u00f3w i ekolog\u00f3w. Chocia\u017cby przywo\u0142any wy\u017cej klucz do oznaczania ma struktur\u0119 znan\u0105 ka\u017cdemu biologowi (sprawdzi\u0107, czy nie molekularny), a niekoniecznie innym. Jednak tak naprawd\u0119 ka\u017cdy zainteresowany \u015brodowiskiem naukowym powinien si\u0119 zapozna\u0107 z esejami Fali\u0144skiego. Cho\u0107by po to, \u017ceby przypomnie\u0107 sobie j\u0119zyk, jakim pisali intelektuali\u015bci w drugiej po\u0142owie XX w.<\/p>\n\n\n\n<p>Osoby, kt\u00f3re czyta\u0142y artyku\u0142y Fali\u0144skiego publikowane w latach 80. i 90. we &#8222;Wiadomo\u015bciach Ekologicznych&#8221;, wci\u0105\u017c mog\u0105 pami\u0119ta\u0107 j\u0119zyk i realia. &#8222;Wy\u015bcig na okr\u0119cie \u00abBeagle\u00bb&#8221; jest ich zbiorem przedrukowanym tu\u017c przed \u015bmierci\u0105 autora. Tu i \u00f3wdzie zd\u0105\u017cy\u0142 on umie\u015bci\u0107 przypisy potwierdzaj\u0105ce, \u017ce niewiele si\u0119 zmieni\u0142o. Ka\u017cdy rozdzia\u0142-esej poprzedzony jest mottami, czasem nieco zmodyfikowanymi w stosunku do orygina\u0142u z &#8222;Wiadomo\u015bci&#8221;, a tak\u017ce &#8211; to nowo\u015b\u0107 &#8211; reprodukcjami z zielnika Falimirza &#8211; jednego z pierwszych polskich dzie\u0142 botanicznych. Zawsze musi si\u0119 znale\u017a\u0107 \u0142y\u017cka dziegciu &#8211; tu b\u0119dzie ni\u0105 fatalny chochlik drukarski, przez kt\u00f3ry opisywany Przyjaciel &#8211; oryginalnie nie\u017c\u0105dny s\u0142awy, sta\u0142 si\u0119 tej s\u0142awy nierz\u0105dny&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><em>ilustracja z materia\u0142\u00f3w wydawnictwa Sorus<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>ka\u017cdy zainteresowany \u015brodowiskiem naukowym powinien si\u0119 zapozna\u0107 z esejami Fali\u0144skiego<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":10395,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,54,52,43,5,21],"tags":[74,632,223,187,615],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10387"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10387"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10387\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10398,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10387\/revisions\/10398"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10395"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10387"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10387"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10387"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}