
{"id":104,"date":"2007-09-28T11:18:49","date_gmt":"2007-09-28T09:18:49","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=104"},"modified":"2014-05-17T08:53:58","modified_gmt":"2014-05-17T06:53:58","slug":"the-big-bang","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2007\/09\/28\/the-big-bang\/","title":{"rendered":"The Big Bang"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"450\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"307\" border=\"0\" alt=\"big_bang_1_450.jpg\" title=\"big_bang_1_450.jpg\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/big_bang_1_450.jpg\" \/><\/p>\n<p>Jak ju\u017c zaczyna\u0107 &#8211; pomy\u015bla\u0142em sobie, &#8211; to od czego\u015b bombowego. Z braku lepszego pomys\u0142u niech b\u0119dzie wi\u0119c Wielki Wybuch (z angielska Big Bang), koniecznie pisany wielkimi literami.<\/p>\n<p>S\u0105 tacy, kt\u00f3rzy w Wielkim Wybuchu widz\u0105 pocz\u0105tek wszechrzeczy, najwa\u017cniejsz\u0105 szczelin\u0119 w naszym poznaniu, miejsce, w kt\u00f3rym objawia si\u0119 nam Stworzyciel.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Ile\u017c to ksi\u0105\u017cek popularno &#8211; podobno &#8211; naukowych dopatruje si\u0119 w Wielkim Wybuchu jakiej\u015b wielkiej Tajemnicy (te\u017c pisanej wielk\u0105 liter\u0105), tak jakby nie do\u015b\u0107 nam by\u0142o prawdziwych tajemnic wok\u00f3\u0142 nas:<\/p>\n<p><em>A\u017c \u015bmier\u0107 wtulona w szary przyodziew,<br \/>\nStan\u0119\u0142a przed nim, a\u017c zblad\u0142 nad spodziew!<\/em><\/p>\n<p><em>Chcia\u0142 j\u0105 zma\u0142powa\u0107, ale nie umia\u0142 &#8211;<br \/>\nChcia\u0142 co\u015b zrozumie\u0107 &#8211; i nie zrozumia\u0142.<\/em><\/p>\n<p><em>I pad\u0142 jej do n\u00f3g, nie wiedz\u0105c czemu,<br \/>\nI &#8211; niewiedz\u0105cy &#8211; skomla\u0142 po psiemu.<\/em><\/p>\n<p><em>A ona cicho, niby mogi\u0142a,<br \/>\nPier\u015b mu przydepta\u0107 stop\u0105 raczy\u0142a.<\/em><\/p>\n<p><em>Niezma\u0142powana, nieprzedrze\u017aniona<br \/>\nPatrzy\u0142a w niego, jak rze\u017c\u0105c, kona.<\/em><\/p>\n<p>pisa\u0142 Le\u015bmian.<\/p>\n<p>Ale do rzeczy. Czym naprawd\u0119 jest Wielki Wybuch?<\/p>\n<p>Stworzony w 30-tych i 40-tych latach XX w. (acz maj\u0105cy swoje pocz\u0105tki w pracach Friedmanna z wczesnych lat 20-tych) standardowy model kosmologiczny przewiduje, \u017ce Wszech\u015bwiat nie jest niezmienny. Wr\u0119cz przeciwnie &#8211; ewoluuje. Jakie\u015b 13 miliard\u00f3w lat temu we Wszech\u015bwiecie nie by\u0142o gwiazd ani galaktyk, nie by\u0142o nawet atom\u00f3w; by\u0142 on gor\u0105c\u0105, niemal jednorodn\u0105 zup\u0105, sk\u0142adaj\u0105c\u0105 si\u0119 z cz\u0105stek elementarnych. Zupa ta styg\u0142a, zacz\u0119\u0142y pojawia\u0107 si\u0119 w niej coraz bardziej skomplikowane struktury i tak dalej, a\u017c do pojawienia si\u0119 kosmosu, jaki widzimy dzisiaj.<\/p>\n<p>Co jednak by\u0142o przedtem? Im dalej posuwamy si\u0119 do ty\u0142u w czasie, tym temperatura tej zupy staje si\u0119 wi\u0119ksza, a\u017c do momentu, kiedy jest na tyle wysoka, \u017ce za pomoc\u0105 znanych nam teorii na temat zjawisk w niej zachodz\u0105cych nic nie jeste\u015bmy ju\u017c w stanie powiedzie\u0107. Mo\u017cemy ten fakt zignorowa\u0107 i pr\u00f3bowa\u0107 posuwa\u0107 si\u0119 nadal do ty\u0142u w czasie. Je\u015bli tak uczynimy, to bardzo silne twierdzenia udowodnione przez Stephena Hawkinga i Rogera Penrose&#8217;a m\u00f3wi\u0105, \u017ce w sko\u0144czonym czasie dotrzemy do ko\u0144ca czasoprzestrzeni, zwanego osobliwo\u015bci\u0105. T\u0119 osobliwo\u015b\u0107 fizycy dla zabawy (\u017ceby si\u0119 za bardzo nie przestraszy\u0107) nazwali Wielkim Wybuchem. Niestety to, co dla jednych jest zabawne, inni traktuj\u0105 nadzwyczaj powa\u017cnie: st\u0105d pocz\u0105tek \u015bwiata i tytu\u0142 p\u0142yty Rolling Stones\u00f3w.<\/p>\n<p>Pami\u0119ta\u0107 jednak wypada, \u017ce dowody Hawkinga i Penrose&#8217;a oparte s\u0105 o za\u0142o\u017cenia klasycznej teorii wzgl\u0119dno\u015bci Einsteina, kt\u00f3re na pewno w bardzo m\u0142odym i gor\u0105cym Wszech\u015bwiecie nie s\u0105 spe\u0142nione. Te twierdzenia m\u00f3wi\u0105 wi\u0119c o nieadekwatno\u015bci teorii, a nie o pocz\u0105tku \u015bwiata. Zgoda, nie dysponujemy jeszcze narz\u0119dziami pozwalaj\u0105cymi powiedzie\u0107, co w tym bardzo m\u0142odym i gor\u0105cym Wszech\u015bwiecie si\u0119 dzia\u0142o, ale nie jest to pow\u00f3d do rozdzierania szat, a tym bardziej do mieszania w to wszystko Boga.<\/p>\n<p>Wiemy, \u017ce niewiele wiemy, ale cieszmy si\u0119 tym niewiele. Za jaki\u015b czas wiedzie\u0107 b\u0119dziemy nieco wi\u0119cej. Wtedy pewnie zniknie k\u0142opot z Wielkim Wybuchem. Ale na pewno pojawi\u0105 si\u0119 inne.<\/p>\n<p>I to by by\u0142o na dzisiaj.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?page_id=2\"><strong>Jerzy Kowalski-Glikman<\/strong><\/a><\/p>\n<p><em>Fot. NASA\/WMAP Science Team\u00a0<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak ju\u017c zaczyna\u0107 &#8211; pomy\u015bla\u0142em sobie, &#8211; to od czego\u015b bombowego. Z braku lepszego pomys\u0142u niech b\u0119dzie wi\u0119c Wielki Wybuch (z angielska Big Bang), koniecznie pisany wielkimi literami. S\u0105 tacy, kt\u00f3rzy w Wielkim Wybuchu widz\u0105 pocz\u0105tek wszechrzeczy, najwa\u017cniejsz\u0105 szczelin\u0119 w naszym poznaniu, miejsce, w kt\u00f3rym objawia si\u0119 nam Stworzyciel.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[106,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/104"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=104"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/104\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3803,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/104\/revisions\/3803"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=104"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=104"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=104"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}