
{"id":1164,"date":"2012-05-15T12:36:44","date_gmt":"2012-05-15T10:36:44","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=1164"},"modified":"2013-02-11T18:02:08","modified_gmt":"2013-02-11T17:02:08","slug":"przyszedl-koza-do-woza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2012\/05\/15\/przyszedl-koza-do-woza\/","title":{"rendered":"Przyszed\u0142 koza do woza"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/05\/koza.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1165\" title=\"koza\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/05\/koza.jpg\" alt=\"\" width=\"500\" height=\"749\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2012\/05\/koza.jpg 500w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2012\/05\/koza-200x300.jpg 200w\" sizes=\"(max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Pewien wikipedysta chcia\u0142 poczyta\u0107 sobie o mie\u015bcie swoich przodk\u00f3w, obecnie le\u017c\u0105cym na Ukrainie. Z relacji rodzinnych wiedzia\u0142, \u017ce mieszkaj\u0105cy tam Polacy u\u017cywali nazwy \u0141ochwica. Tymczasem has\u0142o w Wikipedii brzmia\u0142o &#8222;\u0141ochwicz&#8221;. Sytuacja ta nie jest niezwyk\u0142a &#8211; toponimy zmieniaj\u0105 si\u0119 do\u015b\u0107 cz\u0119sto, ludno\u015b\u0107 miejscowa u\u017cywa wersji obocznych, a\u017c wreszcie jaka\u015b komisja ustali nazw\u0119 oficjaln\u0105.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce w\u0142a\u015bnie tak by\u0142o w tym wypadku. Znam przypadki, gdy dana miejscowo\u015b\u0107 raz jest nazywana Podlasem, raz Podlesiem. Nigdy nie pami\u0119tam, czy jedyne w Polsce stanowisko azalii pontyjskiej jest w Woli Zarczyckiej czy \u017barczyckiej, nie dlatego, \u017ce mam s\u0142ab\u0105 pami\u0119\u0107 do nazw, tylko dlatego, \u017ce w zale\u017cno\u015bci od tego gdzie si\u0119 sprawdzi (na tej czy owej mapie, na tablicy ustawionej przez drogowc\u00f3w, na rozk\u0142adzie autobus\u00f3w, w pa\u0144stwowej bazie miejscowo\u015bci TERYT), znajdzie si\u0119 raz jedno, raz drugie. (Zapytanie miejscowych niewiele pomo\u017ce, bo nie wiadomo, czy us\u0142yszana wersja nie b\u0119dzie efektem <a href=\"http:\/\/www.gwarypolskie.uw.edu.pl\/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=176\">mazurzenia<\/a>, czy wr\u0119cz przeciwnie &#8211; <a href=\"http:\/\/www.gwarypolskie.uw.edu.pl\/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=79&amp;Itemid=58\">szadzenia<\/a>.) Urz\u0105d co\u015b wybra\u0142 i wpisa\u0142 do papier\u00f3w. O alternatywnej nazwie mo\u017cna wspomina\u0107, ale raczej jako o ciekawostce ni\u017c jako o pe\u0142noprawnym synonimie.<\/p>\n<p>W przypadku \u0141ochwicy wikipedy\u015bci uznali wi\u0119c, \u017ce owszem, nazwa ta zostanie uwzgl\u0119dniona jako oboczna wersja, ale podstawowe has\u0142o zostanie pod nazw\u0105 \u0141ochwicz, jako \u017ce tak stoi w publikacjach Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej. I ju\u017c mia\u0142o si\u0119 na tym sko\u0144czy\u0107. Co prawda, inne j\u0119zyki u\u017cywaj\u0105 nazwy z &#8222;a&#8221; na ko\u0144cu, cho\u0107 zwykle po prostu jako asymilacj\u0119 wersji ukrai\u0144skiej, wi\u0119c trudno to bra\u0107 za powa\u017cny argument. Miasto to od dawna le\u017ca\u0142o poza granicami Polski, wi\u0119c trudno znale\u017a\u0107 oficjalne dokumenty, a publikacje od czas\u00f3w rozbior\u00f3w mog\u0142y po prostu spolszcza\u0107 oficjaln\u0105 nazw\u0119 rosyjsk\u0105 lub ukrai\u0144sk\u0105, niekoniecznie odpowiadaj\u0105c\u0105 nazwie z czas\u00f3w Wi\u015bniowieckich. Nadal jednak wisia\u0142o w powietrzu to, \u017ce nazwa \u0141ochwicz nie jest notowana w zasadzie nigdzie poza najbardziej wsp\u00f3\u0142czesnymi publikacjami. Na wszelki wypadek jeden z wikipedyst\u00f3w po prostu wystosowa\u0142 pytanie do KSNG, jak uzasadnia ona swoj\u0105 wersj\u0119. I co si\u0119 okaza\u0142o? Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce komisja nie jest w stanie tego doj\u015b\u0107. W odr\u00f3\u017cnieniu jednak od niekt\u00f3rych komisji, kt\u00f3re uzna\u0142yby, \u017ce co zapisano, to \u015bwi\u0119te, ta przyzna\u0142a, \u017ce najpewniej jest to liter\u00f3wka i w nast\u0119pnych publikacjach b\u0119dzie ju\u017c \u0141ochwica. Tak wi\u0119c blisko\u015b\u0107 &#8222;a&#8221; i &#8222;z&#8221; na klawiaturze na kilka czy nawet kilkana\u015bcie lat zadecydowa\u0142a o formalnej spolszczonej nazwie jakiego\u015b miasta.<\/p>\n<p>Gdybym chcia\u0142 pojecha\u0107 ogl\u0105dn\u0105\u0107 wspomnian\u0105 wy\u017cej azali\u0119 pontyjsk\u0105, m\u00f3g\u0142bym jednak post\u0105pi\u0107 wbrew innej komisji. W wi\u0119kszo\u015bci bowiem wsp\u00f3\u0142czesnych publikacji Instytutu Botaniki PAN to jest r\u00f3\u017canecznik \u017c\u00f3\u0142ty. Publikacje te s\u0105 raczej g\u0142osem autorytetu ni\u017c w\u0142adzy, bo biolodzy za obowi\u0105zuj\u0105ce uznaj\u0105 tylko nazwy zatwierdzane przez mi\u0119dzynarodowe komitety nomenklatury w uproszczeniu nazywane \u0142aci\u0144skimi. Polskie nazwy ustalane nawet przez byty, najcz\u0119\u015bciej zwi\u0105zane z PAN, ze s\u0142owem komitet lub komisja w nazwie s\u0105 okre\u015blane jako zwyczajowe. Niemniej, nawet ta zwyczajowo\u015b\u0107 zwykle jest traktowana jak normatywno\u015b\u0107. Skoro w dzie\u0142ach typu Flora polska autorytet zadecydowa\u0142, \u017ce ro\u015blina o naukowej nazwie <em>Nymphaea<\/em> nie b\u0119dzie mie\u0107 postaci &#8222;grzybie\u0144&#8221;, ale <em>plurale tantum<\/em> &#8222;grzybienie&#8221;, to polscy botanicy m\u00f3wi\u0105 o grzybieniach i ju\u017c. Skoro w drukarni w nazwie paproci <em>Dryopteris<\/em> chochlik ustawi\u0142 litery w ci\u0105g &#8222;narecznica&#8221;, to polskim botanikom zaj\u0119\u0142o kilkadziesi\u0105t lat, zanim wi\u0119kszo\u015b\u0107 przyj\u0119\u0142a, \u017ce jednak brzmienie powinno wykazywa\u0107 wyra\u017aniejszy zwi\u0105zek z nerkowatym kszta\u0142tem i nazwa &#8222;nerecznica&#8221; nie powinna by\u0107 kwalifikowana jako przestarza\u0142a.<\/p>\n<p>A sk\u0105d tytu\u0142 wpisu? Ot\u00f3\u017c PWN rozpocz\u0105\u0142 XXI w. tworz\u0105c seri\u0119 multimedialnych encyklopedii i s\u0142ownik\u00f3w. I wed\u0142ug jednego z nich, przez kilka lat wisz\u0105cego te\u017c w domenie pwn.pl, s\u0142owo &#8222;koza&#8221; ma rodzaj m\u0119ski. To ju\u017c jest tak ewidentny przyk\u0142ad pomy\u0142ki, \u017ce sta\u0142 si\u0119 obiektem \u017cart\u00f3w, a nie powa\u017cnych rozwa\u017ca\u0144, czy na pewno nie trzeba zmienia\u0107 podr\u0119cznik\u00f3w. Jak jednak wida\u0107 po dw\u00f3ch powy\u017cszych przyk\u0142adach, w mniej oczywistych przypadkach chochlik drukarski potrafi mie\u0107 ca\u0142kiem du\u017c\u0105 si\u0142\u0119 sprawcz\u0105 i odwr\u00f3cenie skutk\u00f3w jego dzia\u0142ania mo\u017ce wymaga\u0107 toch\u0119 wysi\u0142ku.<\/p>\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. Jarek Jarosz, Flickr, (CC BY-NC 2.0)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pewien wikipedysta chcia\u0142 poczyta\u0107 sobie o mie\u015bcie swoich przodk\u00f3w, obecnie le\u017c\u0105cym na Ukrainie. Z relacji rodzinnych wiedzia\u0142, \u017ce mieszkaj\u0105cy tam Polacy u\u017cywali nazwy \u0141ochwica. Tymczasem has\u0142o w Wikipedii brzmia\u0142o &#8222;\u0141ochwicz&#8221;. Sytuacja ta nie jest niezwyk\u0142a &#8211; toponimy zmieniaj\u0105 si\u0119 do\u015b\u0107 cz\u0119sto, ludno\u015b\u0107 miejscowa u\u017cywa wersji obocznych, a\u017c wreszcie jaka\u015b komisja ustali nazw\u0119 oficjaln\u0105.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,55,43,6,57],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1164"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1164"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1164\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2097,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1164\/revisions\/2097"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1164"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1164"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1164"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}