
{"id":137,"date":"2008-02-01T12:18:29","date_gmt":"2008-02-01T11:18:29","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=137"},"modified":"2013-02-14T09:31:22","modified_gmt":"2013-02-14T08:31:22","slug":"za-plecami-nauki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2008\/02\/01\/za-plecami-nauki\/","title":{"rendered":"Za plecami nauki"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/lysenko_450.gif\" alt=\"lysenko_450.gif\" title=\"lysenko_450.gif\" align=\"texttop\" border=\"0\" height=\"250\" hspace=\"5\" vspace=\"5\" width=\"450\" \/><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: bold\">O nieomylnych poszukiwaczach jasno\u015bci ducha nieprzemijaj\u0105cej.<\/span><\/p>\n<p>Jedn\u0105 z najwa\u017cniejszych zasad dyskusji racjonalnej, jest zasada wolno\u015bci (swobody) wypowiedzi. Zasada ta jest tak wa\u017cna, \u017ce bez niej nie by\u0142oby mowy o jakiejkolwiek sensownej dzia\u0142alno\u015bci naukowo-badawczej. Zamieszanie wok\u00f3\u0142 <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=132\">bojkotu wyst\u0105pienia papie\u017ca Benedykta XVI na w\u0142oskim uniwersytecie La Sapienza<\/a> ujawni\u0142o moim zdaniem co\u015b bardzo ciekawego. Oto s\u0105 sytuacje &#8211; wcale nie rzadkie &#8211; kiedy sami naukowcy naruszaj\u0105 regu\u0142\u0119, kt\u00f3ra le\u017cy u podstaw ich dzia\u0142alno\u015bci.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Co ciekawe nie widz\u0105 oni w tym nic nieprzyzwoitego. W ich mniemaniu wolno\u015b\u0107 wypowiedzi nie przynale\u017cy si\u0119 jednak ka\u017cdemu. Sytuacje takie nie dotycz\u0105 tylko osobisto\u015bci publicznych i spoza \u015bwiata nauki, ale tak\u017ce zdarzaj\u0105 si\u0119 w samej nauce. Oto na <a href=\"http:\/\/arkadiusz.jadczyk.salon24.pl\/57324,index.html\" target=\"_blank\">blogu Arkadiusza Jadczyka<\/a> opisana jest inna sytuacja, kt\u00f3ra dotkn\u0119\u0142a Richarda Miltona autora ksi\u0105\u017cki &#8222;The Facts of Life: Shattering the Myths of Darwinism&#8221;. Milton w swojej ksi\u0105\u017cce odni\u00f3s\u0142 si\u0119 bardzo krytycznie do darwinizmu. Od razu zosta\u0142 zaatakowany w niewybredny spos\u00f3b przez Richarda Dawkinsa. Dawkins oskar\u017cy\u0142 Miltona nie tylko o kreacjonizm, chocia\u017c Milton nie zadeklarowa\u0142 si\u0119 po \u017cadnej stronie w sporze mi\u0119dzy ewolucjonistami a kreacjonistami, ale tak\u017ce u\u017cy\u0142 w stosunku do niego bardziej dosadnych okre\u015ble\u0144 oraz podj\u0105\u0142 szereg dzia\u0142a\u0144 instytucjonalnych ograniczaj\u0105cych mo\u017cliwo\u015bci wypowiedzi publicznych Miltona.<\/p>\n<p>Nie chc\u0119 si\u0119 zajmowa\u0107 tutaj merytoryczn\u0105 kwesti\u0105 sporu Dawkinsa z Miltonem, czy zamieszania z papie\u017cem i La Sapienza. W obu przypadkach interesuje mnie co innego &#8211; w jaki spos\u00f3b naukowcy dyskutuj\u0105. Wida\u0107 wyra\u017anie, \u017ce s\u0105 w \u015bwiecie naukowym sytuacje, w kt\u00f3rych zasada swobody wypowiedzi przestaje obowi\u0105zywa\u0107. W obu przypadkach przestaje si\u0119 liczy\u0107 si\u0142a argument\u00f3w, a dominowa\u0107 zaczyna argument si\u0142y. Manipuluj\u0105c zasad\u0105 swobody wypowiedzi, jedna ze stron knebluje usta drugiej, odmawiaj\u0105c jej prawa do wypowiedzi. Twierdzi si\u0119 przy tym, \u017ce strona zakneblowana jest nieracjonalna, a wobec tego jej argumenty nie maj\u0105 znaczenia. Ale atak idzie jeszcze dalej &#8211; jej racji nie jeste\u015bmy w stanie nawet pozna\u0107, a wobec tego oceni\u0107.<\/p>\n<p>Zastanawiam si\u0119, dlaczego tak si\u0119 dzieje. My\u015bl\u0119, \u017ce w takich sytuacjach manipulacja zasad\u0105 swobody wypowiedzi jest mo\u017cliwa tylko dzi\u0119ki temu, \u017ce jest ona skojarzona z jak\u0105\u015b ideologi\u0105. To w\u0142a\u015bnie ideologia daje odpowiedni\u0105 perspektyw\u0119 i argumenty. W efekcie niekt\u00f3re \u015brodowiska s\u0105 przekonane nawet o konieczno\u015bci zakneblowania ust oponenta i zabieg ten traktuj\u0105 jako oczywisty. Tyle tylko, \u017ce ideologia nie jest wyra\u017cona wprost i pozostaje skryta za &#8222;naukowo\u015bci\u0105&#8221;, manipuluj\u0105c zasad\u0105 swobody wypowiedzi jak aktor-animator sznurkami kukie\u0142ki. Moim zdaniem, to w\u0142a\u015bnie jest niebezpieczne w tej sytuacji, bo ideologia niewyra\u017cana wprost niepostrze\u017cenie zaw\u0142aszcza nauk\u0119. A do czego to prowadzi, skrajn\u0105 ilustracj\u0105 jest casus \u0141ysenki.<\/p>\n<p>Swoj\u0105 uwag\u0119 chcia\u0142bym zamkn\u0105\u0107 s\u0142owami Leszka Ko\u0142akowskiego, kt\u00f3ry w eseju &#8222;Nieracjonalno\u015bci racjonalizmu&#8221; pisa\u0142 tak:<\/p>\n<p style=\"margin-left: 40px\">&#8222;Podobnie pozytywi\u015bci wsp\u00f3\u0142cze\u015bni, poszukiwacze \u201amathesis universalis\u2019, staraj\u0105 si\u0119 przekona\u0107, \u017ce wszystko, co si\u0119 poza nimi g\u0142osi w dziedzinie filozofii, jest ideologi\u0105, oni natomiast daj\u0105 \u015bwiatu nauk\u0119 naprawd\u0119 autentyczn\u0105; nie s\u0105 w stanie poj\u0105\u0107, \u017ce ich doktryna mo\u017ce by\u0107 traktowana jako ideologia na r\u00f3wni z innymi; m\u0142odzi ludzie, kt\u00f3rzy zetkn\u0119li si\u0119 po raz pierwszy z logicznym empiryzmem, do\u015bwiadczaj\u0105 takiego wra\u017cenia, jakby B\u00f3g objawi\u0142 si\u0119 im w krzewie gorej\u0105cym: przy pomocy kilku nietrudnych formu\u0142 panuj\u0105 ju\u017c absolutnie nad my\u015bleniem, podarowano im metod\u0119 ostateczn\u0105, raz na zawsze niezawodn\u0105, bezb\u0142\u0119dn\u0105, jedyn\u0105, kt\u00f3ra pogr\u0105\u017cy fantazje metafizyk\u00f3w, zdepcze hydr\u0119 filozofii tradycyjnej i otworzy wrota ku jasno\u015bciom ducha nieprzemijaj\u0105cym. Nie s\u0105 zdolni przez chwil\u0119 zaj\u0105\u0107 stanowiska odmiennego ani poszukiwa\u0107 pewnych za\u0142o\u017ce\u0144, kt\u00f3re nieuchronnie musz\u0105 przyjmowa\u0107 milcz\u0105co we w\u0142asnej doktrynie. Ich stosunek do my\u015blenia charakteryzuje ta sama skrajna nietolerancja i dogmatyzm, jakie spotyka si\u0119 u innych&#8221;. (L. Ko\u0142akowski, &#8222;Pochwa\u0142a niekonsekwencji&#8221;, T. II, Warszawa 1989, str. 139)<\/p>\n<p>Mowa jest wprawdzie o pozytywistach i filozofii, ale sedno tych s\u0142\u00f3w odnosi si\u0119 do sytuacji przeze mnie przywo\u0142anych we wpisie. Tak si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce ksi\u0105\u017ck\u0119 Ko\u0142akowskiego czyta\u0142em w okolicach planowanej wizyty Benedykta XVI na La Sapienza i to, co Ko\u0142akowski napisa\u0142 blisko 50 lat wcze\u015bniej, bardzo mi do tej sytuacji pasowa\u0142o.<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: bold\">Grzegorz Pacewicz<\/span><\/p>\n<p><em>Na ilustracji: <strong>Trofim Denisowicz \u0141ysenko<\/strong> &#8211; radziecki uczony <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Biologia\" title=\"Biologia\">biolog<\/a> i <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Agronomia\" title=\"Agronomia\">agronom<\/a>,<br \/>\n<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O nieomylnych poszukiwaczach jasno\u015bci ducha nieprzemijaj\u0105cej. Jedn\u0105 z najwa\u017cniejszych zasad dyskusji racjonalnej, jest zasada wolno\u015bci (swobody) wypowiedzi. Zasada ta jest tak wa\u017cna, \u017ce bez niej nie by\u0142oby mowy o jakiejkolwiek sensownej dzia\u0142alno\u015bci naukowo-badawczej. Zamieszanie wok\u00f3\u0142 bojkotu wyst\u0105pienia papie\u017ca Benedykta XVI na w\u0142oskim uniwersytecie La Sapienza ujawni\u0142o moim zdaniem co\u015b bardzo ciekawego. Oto s\u0105 sytuacje &#8211; [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,11,9,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/137"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=137"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/137\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2346,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/137\/revisions\/2346"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=137"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=137"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=137"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}