
{"id":149,"date":"2008-03-25T10:50:08","date_gmt":"2008-03-25T09:50:08","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=149"},"modified":"2014-05-17T08:53:58","modified_gmt":"2014-05-17T06:53:58","slug":"co-z-ta-habilitacja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2008\/03\/25\/co-z-ta-habilitacja\/","title":{"rendered":"Co z t\u0105 habilitacj\u0105?"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/nauka_2_450.jpg\" alt=\"nauka_2_450.jpg\" title=\"nauka_2_450.jpg\" align=\"texttop\" border=\"0\" height=\"290\" hspace=\"5\" vspace=\"5\" width=\"450\" \/><\/p>\n<p><strong>Mam nieodpart\u0105 ochot\u0119 wsadzi\u0107 kij w mrowisko. No wi\u0119c jestem zwolennikiem habilitacji.<br \/>\n<\/strong><\/p>\n<p>Po raz kolejny, w ramach reformowania nauki i szkolnictwa wy\u017cszego na linii ognia znalaz\u0142a si\u0119 habilitacja. GW pisze:<\/p>\n<blockquote><p>&#8222;W planach jest r\u00f3wnie\u017c likwidacja habilitacji. To nienowy pomys\u0142, r\u00f3wnie\u017c rz\u0105d PiS przymierza\u0142 si\u0119 do niego. Teraz doktor habilitowany jest pierwszym tzw. samodzielnym pracownikiem naukowym &#8211; mo\u017ce by\u0107 promotorem kandydata na doktora. Od liczby zatrudnionych samodzielnych pracownik\u00f3w uzale\u017cnia si\u0119 te\u017c pozwolenia na prowadzenie studi\u00f3w magisterskich na uczelniach.<\/p><\/blockquote>\n<p><!--more--><\/p>\n<blockquote><p>M\u0142odzi naukowcy narzekaj\u0105, \u017ce drog\u0119 do kariery zagradzaj\u0105 im starsi koledzy i skostnia\u0142y system awansu naukowego. To ma si\u0119 sko\u0144czy\u0107 &#8211; m\u00f3wi gazecie uczestnik ministerialnego zespo\u0142u. \u017beby jednak doktorzy (bez habilitacji) mogli kszta\u0142ci\u0107 nast\u0119pnych, b\u0119d\u0105 musieli dosta\u0107 specjalne uprawnienia &#8211; na podstawie oceny publikacji naukowych, ale ju\u017c bez pisania specjalnej pracy habilitacyjnej, otwierania przewodu, zdobywania recenzji oraz egzaminu.&#8221;<\/p><\/blockquote>\n<p>Je\u015bli dobrze rozumiem nasta\u0142 teraz czas tzw. konsultacji spo\u0142ecznych, wi\u0119c jako osoba nale\u017c\u0105ca do spo\u0142ecze\u0144stwa i spo\u0142eczno\u015bci akademickiej zabior\u0119 g\u0142os. Mam nieodpart\u0105 ochot\u0119 wsadzi\u0107 kij w mrowisko. A co mi tam.<\/p>\n<p>No wi\u0119c jestem zwolennikiem habilitacji. Trzystopniowy proces dochodzenia do samodzielno\u015bci w nauce rozumiem tak:<\/p>\n<ol>\n<li><strong>Magisterium<\/strong> &#8211; sprawdza zdolno\u015b\u0107 wykonania wycinkowego zadania badawczego, w ramach projektu wymy\u015blonego i realizowanego przez opiekuna naukowego.<\/li>\n<li><strong>Doktorat<\/strong> &#8211; sprawdza zdolno\u015b\u0107 samodzielnej realizacji zaproponowanego przez opiekuna projektu. Czyli w skr\u00f3cie &#8211; zdolno\u015b\u0107 do znalezienia odpowiedzi na zadane przez kogo\u015b innego pytania.<\/li>\n<li><strong>Habilitacja<\/strong> &#8211; sprawdza to, co w nauce najwa\u017cniejsze: umiej\u0119tno\u015b\u0107 zadawania pyta\u0144. Bo jak ju\u017c si\u0119 wie, jak brzmi pytanie, wie si\u0119 zazwyczaj jak znale\u017a\u0107 odpowied\u017a (bo habilitanci zazwyczaj maj\u0105 ju\u017c doktoraty!)<\/li>\n<\/ol>\n<p>(Nie ma tu miejsca na licencjat, moim zdaniem nonsensowny pomys\u0142 biurokratyczny, zamieniaj\u0105cy uniwersytet w szko\u0142\u0119 pomaturaln\u0105 i s\u0142u\u017c\u0105cy jedynie temu, by w statystykach mo\u017cna by\u0142o wykaza\u0107 si\u0119 wi\u0119ksz\u0105 liczb\u0105 obywateli z wy\u017cszym wykszta\u0142ceniem.)<\/p>\n<p>Dzi\u015b ministerstwo serwuje nam pomys\u0142, \u017ceby doktorat mo\u017cna by\u0142o zacz\u0105\u0107 robi\u0107 od razu po licencjacie i koncepcj\u0119 likwidacji habilitacji. Pozornie s\u0105 to pomys\u0142y sensowne, ale bior\u0105c pod uwag\u0119 praktyk\u0119 polskiego szkolnictwa wy\u017cszego &#8211; w moim przekonaniu absurdalne.<\/p>\n<p>Problem polega na tym, \u017ce katastrofa szkolnictwa \u015bredniego poci\u0105gn\u0119\u0142a za sob\u0105 drastyczne obni\u017cenie poziomu szkolnictwa wy\u017cszego (mo\u017ce nie powinienem uog\u00f3lnia\u0107, bo znam sytuacj\u0119 tylko na moim poletku, czyli w fizyce; um\u00f3wmy si\u0119 wi\u0119c, \u017ce to co napisz\u0119 odnosi do mojej dziedziny). Na fizyk\u0119 przychodz\u0105 studenci, kt\u00f3rzy nie do\u015b\u0107, \u017ce nie znaj\u0105 fizyki, to maj\u0105 k\u0142opot z funkcjami trygonometrycznymi, czym\u015b, czego ja uczy\u0142em si\u0119 w szkole podstawowej. Oznacza to, \u017ce pierwszy rok studi\u00f3w jest w istocie powt\u00f3rk\u0105 materia\u0142u szko\u0142y \u015bredniej (jak powiedzia\u0142 mi niedawno znajomy, cz\u0119\u015b\u0107 os\u00f3b przychodzi na pierwszy rok fizyki tylko po to, by pobra\u0107 przez rok darmowe korepetycje, a potem zda\u0107 jeszcze raz &#8211; lepiej &#8211; matur\u0119 i p\u00f3j\u015b\u0107 na inny wydzia\u0142.) Co wi\u0119cej id\u0119 o zak\u0142ad, \u017ce przeci\u0119tny licencjat, czyli osoba, kt\u00f3ra uko\u0144czy\u0142a 3 lata studi\u00f3w uniwersyteckich, mia\u0142aby dzi\u015b k\u0142opot ze zdaniem egzaminu wst\u0119pnego na sw\u00f3j kierunek kilkana\u015bcie lat temu. Jak taka osoba ma zacz\u0105\u0107 robi\u0107 doktorat &#8211; zaiste nie wiem.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie zdarzaj\u0105 si\u0119 pere\u0142ki, osoby w wieku 20 lat zdolne do samodzielnej pracy naukowej i napisania doktoratu. Ale takie osoby poradz\u0105 sobie i bez reformy, tak jak zawsze sobie radzi\u0142y (o ile nie zostan\u0105 zniszczone w szkole \u015bredniej, gdzie \u017ceby zda\u0107 dobrze matur\u0119 nie mo\u017cna za bardzo si\u0119 wychyla\u0107 intelektualnie.)<\/p>\n<p>Teraz habilitacja. Oczywi\u015bcie mo\u017cna j\u0105 znie\u015b\u0107. Ale wtedy trzeba by podnie\u015b\u0107 poziom doktoratu. A poziom doktorat\u00f3w spada, bo studenci przychodz\u0105 na wy\u017csze uczelnie niedouczeni, wi\u0119c trzeba z nimi przerabia\u0107 kurs szko\u0142y \u015bredniej, wi\u0119c poziom licencjat\u00f3w i magisteri\u00f3w jest coraz s\u0142abszy&#8230; K\u00f3\u0142ko si\u0119 zamyka.<\/p>\n<p>Na marginesie. Istnieje do\u015b\u0107 ha\u0142a\u015bliwa grupka przeciwnik\u00f3w habilitacji, twierdz\u0105cych, \u017ce zamyka ona przed nimi drog\u0119 kariery naukowej. Ot\u00f3\u017c nie bardzo rozumiem, dlaczego. Czy\u017cby sklejenie kilku napisanych ju\u017c prac i dopisanie wst\u0119pu przekracza\u0142o ich mo\u017cliwo\u015bci? A mo\u017ce jest poni\u017cej ich godno\u015bci? M\u00f3wi\u0105c dosadnie, ci ha\u0142a\u015bliwi krytycy nieodparcie kojarz\u0105 mi si\u0119 z marcowymi docentami.<\/p>\n<p>To wszystko pachnie mi tym, o czym pisze Furedi (kt\u00f3rego cytowa\u0142em w <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=141\">moim wpisie<\/a>) ?-obni\u017ceniem standard\u00f3w intelektualnych. Je\u015bli studia doktoranckie staj\u0105 si\u0119 trzecim stopniem studi\u00f3w wy\u017cszych, a habilitacja ma zosta\u0107 zlikwidowana, to co ma by\u0107 przepustk\u0105 do akademii? Czy nie chodzi przypadkiem tylko o to, by niezliczonym kiepskim uczelniom prywatnym (jak r\u00f3wnie\u017c kiepskim uczelniom publicznym) umo\u017cliwi\u0107 prowadzenie studi\u00f3w doktoranckich bez konieczno\u015bci zatrudnienia wysoko wykwalifikowanej kadry? Ale je\u015bli tak, to sk\u0105din\u0105d obni\u017caj\u0105cy si\u0119 standard intelektualny doktoratu ulegnie dalszej deprecjacji. B\u0119dziemy mieli wi\u0119cej doktor\u00f3w, co \u015bwietnie wypada w statystykach, bo statystyka nie ujmuje faktu, \u017ce poziom dzisiejszego doktora jest cz\u0119sto ni\u017cszy ni\u017c magistra sprzed trzydziestu lat, czy maturzysty sprzed lat siedemdziesi\u0119ciu.<\/p>\n<p><strong>Jerzy Kowalski-Glikman<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. <strong><a href=\"http:\/\/www.flickr.com\/photos\/craiga\/\" title=\"Link to Craig Anderson's photos\"><strong>Craig Anderson<\/strong><\/a><\/strong>, Flickr (CC SA)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mam nieodpart\u0105 ochot\u0119 wsadzi\u0107 kij w mrowisko. No wi\u0119c jestem zwolennikiem habilitacji. Po raz kolejny, w ramach reformowania nauki i szkolnictwa wy\u017cszego na linii ognia znalaz\u0142a si\u0119 habilitacja. GW pisze: &#8222;W planach jest r\u00f3wnie\u017c likwidacja habilitacji. To nienowy pomys\u0142, r\u00f3wnie\u017c rz\u0105d PiS przymierza\u0142 si\u0119 do niego. Teraz doktor habilitowany jest pierwszym tzw. samodzielnym pracownikiem naukowym [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[106,5],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/149"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=149"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/149\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3797,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/149\/revisions\/3797"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=149"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=149"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=149"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}