
{"id":156,"date":"2008-04-21T10:59:12","date_gmt":"2008-04-21T08:59:12","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=156"},"modified":"2013-02-14T09:30:19","modified_gmt":"2013-02-14T08:30:19","slug":"zyj-i-pozwol-zyc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2008\/04\/21\/zyj-i-pozwol-zyc\/","title":{"rendered":"\u017byj i pozw\u00f3l \u017cy\u0107"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/munch_450.jpg\" alt=\"munch_450.jpg\" title=\"munch_450.jpg\" align=\"texttop\" border=\"0\" height=\"361\" hspace=\"5\" vspace=\"5\" width=\"450\" \/><\/p>\n<p><strong>\u0141aci\u0144skie &#8222;tolerare&#8221; znaczy\u0107 ma tyle, co znosi\u0107 co\u015b czy przecierpie\u0107.<br \/>\n<\/strong><\/p>\n<p>W przestrzeni publicznej funkcjonuje bardzo mglista w mojej ocenie idea tolerancji. Trudno jest mi zrozumie\u0107, o co w niej chodzi. Teoretycznie tolerancja ma zwi\u0105zek z wolno\u015bci\u0105 i jej przedmiotem jest w du\u017cym stopniu mo\u017cliwo\u015b\u0107 przyjmowania pogl\u0105d\u00f3w i ich g\u0142oszenia, sposob\u00f3w \u017cycia itp., jak si\u0119 komu podoba.<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nStyczniowe <a href=\"http:\/\/www.opoka.giertych.pl\/\" target=\"_blank\">wypowiedzi prof. M. Giertycha na temat r\u00f3wno\u015bci p\u0142ci<\/a> czy wypowied\u017a ksi\u0119dza ze Szczecina z pocz\u0105tk\u00f3w tego miesi\u0105ca na temat homoseksualizmu od razu spotka\u0142y si\u0119 z atakiem o szerzenie nietolerancji. Okazuje si\u0119, \u017ce idea tolerancji zak\u0142ada mi\u0119dzy innymi wolno\u015b\u0107 wypowiedzi, lecz jednocze\u015bnie k\u0142adzie ograniczenia do korzystania z jej urok\u00f3w. To za\u015b budzi moje podejrzenia, co do samej idei tolerancji, skoro cz\u0119\u015b\u0107 pogl\u0105d\u00f3w jest wyj\u0119tych spod ochrony tolerancji.<\/p>\n<p>Trudno\u015b\u0107 z tolerancj\u0105 bierze si\u0119 ju\u017c na poziomie semantycznym. \u0141aci\u0144skie &#8222;tolerare&#8221; znaczy\u0107 ma tyle, co wytrzymywa\u0107, znosi\u0107 co\u015b czy przecierpie\u0107. Nie zak\u0142ada to akceptacji tego, co si\u0119 znosi. Tymczasem wygl\u0105da mi na to, \u017ce szermuj\u0105cy has\u0142em tolerancji (albo argumentem nietolerancji) d\u0105\u017c\u0105 do tego, by w jej imi\u0119 akceptowano czyje\u015b pogl\u0105dy, zachowania, sposoby \u017cycia itp. A przecie\u017c tolerancja tego nie wymaga. Postawa ta domaga si\u0119 znoszenia czego\u015b lub kogo\u015b w\u0142a\u015bnie w sytuacji, gdy z kim\u015b si\u0119 nie zgadzamy.<\/p>\n<p>Mglisto\u015b\u0107 tolerancji bardzo mocno wychodzi przy kwestii homoseksualizmu. Aktywi\u015bci \u015brodowisk gejowskich pos\u0142uguj\u0105 si\u0119 nomenklatur\u0105 quasi-psychiatryczn\u0105, stosuj\u0105c poj\u0119cie &#8222;homofobii&#8221; w stosunku do ka\u017cdego, kto z ich postulatami si\u0119 nie zgadza. Dziwne, \u017ce ideolodzy tolerancji nie walcz\u0105 z tym okre\u015bleniem, chocia\u017c przypisywanie go komukolwiek w dyskusji publicznej jest r\u00f3wnoznaczne z nazywaniem go wariatem. Jednocze\u015bnie to w\u0142a\u015bnie te \u015brodowiska pos\u0142uguj\u0105 si\u0119 mglist\u0105 ide\u0105 tolerancji, w jej imi\u0119 odmawiaj\u0105c prawa do g\u0142oszenia pogl\u0105d\u00f3w ka\u017cdemu, kto si\u0119 z nimi nie zgadza. Innymi s\u0142owy, tolerancja jest tutaj argumentem, kt\u00f3ry prowadzi do nietolerancji.<\/p>\n<p>Czym\u017ce wi\u0119c jest tolerancja? Proponuj\u0119 umownie potraktowa\u0107 j\u0105 albo jako zasad\u0119 formaln\u0105, albo ide\u0119, kt\u00f3ra ma r\u00f3wnie\u017c jaki\u015b charakter tre\u015bciowy. Jako zasada formalna, by\u0142aby ona prawem do tego, by \u017cy\u0107, przyjmowa\u0107, my\u015ble\u0107 i g\u0142osi\u0107 to, co si\u0119 chce. Za\u015b tre\u015b\u0107 tych pogl\u0105d\u00f3w, sposob\u00f3w \u017cycia, wierze\u0144 itp. mo\u017ce by\u0107 r\u00f3\u017cna i z punktu widzenia tolerancji zupe\u0142nie oboj\u0119tna. Chodzi\u0142oby o to, by ka\u017cdy \u017cy\u0142, jak chce, a jednocze\u015bnie w stosunku do nikogo nie mo\u017cna stosowa\u0107 \u015brodk\u00f3w przymusu, by zmieni\u0107 jego spos\u00f3b \u017cycia, czy pogl\u0105dy, kt\u00f3re g\u0142osi.<\/p>\n<p>Je\u017celi za\u015b tolerancja nie ma charakteru formalnego, lecz tak\u017ce (i przede wszystkim) tre\u015bciowy, to nale\u017ca\u0142oby si\u0119 zastanowi\u0107, jakie tre\u015bci obejmuje. Jasne jest, \u017ce nie mo\u017ce obejmowa\u0107 wszystkich tre\u015bci i \u017ce wobec tego r\u00f3wnie\u017c s\u0105 jakie\u015b granice tolerancji. Je\u017celi za\u015b okre\u015blimy katalog tre\u015bci ni\u0105 obj\u0119tych, to wobec ka\u017cdego, kto z takim katalogiem si\u0119 nie zgadza, mo\u017cna zastosowa\u0107 \u015brodki przymusu, co nie pogwa\u0142ci samej zasady tolerancji. Przy tym podej\u015bciu sp\u00f3r dotyczy tylko granic tolerancji, lecz nie samej tolerancji, a wobec tego \u017cadna ze stron nie mo\u017ce by\u0107 atakowana jako przeciwnik niej samej. Nietolerancja b\u0119dzie tutaj tylko nietolerancj\u0105 z pewnego punktu widzenia, z innego bowiem b\u0119dzie si\u0119 poruszaniem poza granicami tolerancji. Przy czym samo przesuwanie granic tolerancji mo\u017ce by\u0107 uzasadnione tylko wa\u017cniejszymi wzgl\u0119dami aksjologicznymi, a nie sam\u0105 tolerancj\u0105. W przeciwnym wypadku wpadamy w pu\u0142apk\u0119 b\u0142\u0119dnego ko\u0142a i tre\u015b\u0107 tolerancji i jej granice pr\u00f3bujemy okre\u015bli\u0107 ni\u0105 sam\u0105.<\/p>\n<p>Koniec ko\u0144c\u00f3w pos\u0142ugiwanie si\u0119 argumentem, \u017ce kto\u015b \u0142amie tolerancj\u0119, jest trudne do utrzymania. Je\u017celi tolerancja jest tylko zasad\u0105 formaln\u0105, jak d\u0142ugo si\u0119 nie zamyka si\u0142a ust przeciwnik\u00f3w, tak d\u0142ugo jej si\u0119 nie narusza. W efekcie na og\u00f3\u0142 to w\u0142a\u015bnie ci, kt\u00f3rzy pos\u0142uguj\u0105 si\u0119 tym argumentem, sami przeciw tolerancji wyst\u0119puj\u0105.<\/p>\n<p>Je\u017celi za\u015b tolerancja ma r\u00f3wnie\u017c jak\u0105\u015b tre\u015b\u0107, to problem nie dotyczy tolerancji, lecz jej granic. Jej obowi\u0105zywanie wytyczone jest zawsze z punktu widzenia jakiej\u015b aksjologii i w sporze mi\u0119dzy stronami, co do granic tolerancji, zawsze trzeba przyzna\u0107 pierwsze\u0144stwo kt\u00f3rej\u015b z nich. W ten spos\u00f3b jednak stajemy si\u0119 nietolerancyjni z formalnego punktu widzenia. Sytuacja ta wskazuje, \u017ce pod argumentem z nietolerancji mo\u017ce si\u0119 kry\u0107 nie problem tolerancji, ale jaki\u015b sp\u00f3r aksjologiczny. W argumencie tym chodzi wi\u0119c o co\u015b innego, ni\u017c o sam\u0105 tolerancj\u0119.<\/p>\n<p><strong>Grzegorz Pacewicz<\/strong><\/p>\n<p><em>Na ilustracji: baron Munchausen, dla niego nie by\u0142o rzeczy niemo\u017cliwych.<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u0141aci\u0144skie &#8222;tolerare&#8221; znaczy\u0107 ma tyle, co znosi\u0107 co\u015b czy przecierpie\u0107. W przestrzeni publicznej funkcjonuje bardzo mglista w mojej ocenie idea tolerancji. Trudno jest mi zrozumie\u0107, o co w niej chodzi. Teoretycznie tolerancja ma zwi\u0105zek z wolno\u015bci\u0105 i jej przedmiotem jest w du\u017cym stopniu mo\u017cliwo\u015b\u0107 przyjmowania pogl\u0105d\u00f3w i ich g\u0142oszenia, sposob\u00f3w \u017cycia itp., jak si\u0119 komu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/156"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=156"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/156\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2338,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/156\/revisions\/2338"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=156"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=156"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=156"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}