
{"id":183,"date":"2008-06-20T08:39:33","date_gmt":"2008-06-20T06:39:33","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=183"},"modified":"2013-02-14T09:29:04","modified_gmt":"2013-02-14T08:29:04","slug":"ja-czy-ty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2008\/06\/20\/ja-czy-ty\/","title":{"rendered":"Ja czy Ty?"},"content":{"rendered":"<p>\u00a0<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/cogito_450.jpg\" alt=\"cogito_450.jpg\" title=\"cogito_450.jpg\" align=\"texttop\" border=\"0\" height=\"338\" hspace=\"5\" vspace=\"5\" width=\"450\" \/><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: bold\">Co jest pierwsze? Czy moje ja, czy te\u017c Twoje Ty?<\/span><br style=\"font-weight: bold\" \/><\/p>\n<p>Wielu my\u015blicieli u Rene Descartesa (Kartezjusza) poszukuje \u017ar\u00f3de\u0142 pewnego z\u0142udzenia, kt\u00f3re kiedy\u015b okre\u015bli\u0142em jako <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=159\">z\u0142udzenie indywidualizmu<\/a>. Chodzi oczywi\u015bcie o jego s\u0142ynn\u0105 formu\u0142\u0119 &#8222;my\u015bl\u0119, wi\u0119c jestem&#8221; (&#8222;cogito ergo sum&#8221;), kt\u00f3ra zawsze wyp\u0142ywa na zasadzie bodziec-reakcja, gdy tylko wspomni si\u0119 nazwisko tego filozofa. My\u015bliciele ci wskazuj\u0105 na og\u00f3\u0142, \u017ce sentencja ta przesadnie skupia si\u0119 na &#8222;ja&#8221; (ja my\u015bl\u0119, ja jestem), a pomija milczeniem ca\u0142\u0105, najwa\u017cniejsz\u0105 reszt\u0119.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Co mo\u017ce by\u0107 t\u0105 reszt\u0105? Mo\u017cna tu zaznaczy\u0107 wiele rzeczy. Na przyk\u0142ad j\u0119zyk. Kartezjusz ca\u0142kowicie zapomina o j\u0119zyku, a przecie\u017c gdyby nie j\u0119zyk w og\u00f3le swoich my\u015bli nie m\u00f3g\u0142by wypowiedzie\u0107. Nie by\u0142oby &#8222;my\u015bl\u0119&#8230;&#8221;. J\u0119zyk wiedzie nas za\u015b do wsp\u00f3lnoty, poniewa\u017c tylko  na bazie wsp\u00f3lnoty i we wsp\u00f3lnocie j\u0119zyk w og\u00f3le mo\u017ce zaistnie\u0107. To dzi\u0119ki \u017cyciu we wsp\u00f3lnocie cz\u0142owiek nabywa j\u0119zyk.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie mo\u017cna zawsze zg\u0142osi\u0107 obiekcj\u0119, \u017ce przecie\u017c indywidualny cz\u0142owiek m\u00f3g\u0142by sobie sam wymy\u015bli\u0107 j\u0119zyk. Tylko czy taka zabawa mo\u017ce dotyczy\u0107 naszego pierwszego (pierwotnego) j\u0119zyka? I po drugie, czy taki j\u0119zyk w og\u00f3le spe\u0142nia\u0142by swoj\u0105 funkcj\u0119, to znaczy by\u0142by komunikatywny? Je\u017celi za\u015b kogo\u015b chcieliby\u015bmy nauczy\u0107 takiego j\u0119zyka, by z nim porozmawia\u0107, to automatycznie niemal otwieramy furtk\u0119, by j\u0119zyk taki sta\u0142 si\u0119 elementem wsp\u00f3lnoty.<\/p>\n<p>Filozofowie dialogu wskazywali te\u017c na jeszcze jeden element zawarty w &#8222;reszcie&#8221; pomini\u0119tej milczeniem przez Descartesa. Chodzi o relacj\u0119 Ja &#8211; Ty. W\u0142a\u015bnie mam przed sob\u0105 &#8222;Opowie\u015bci chasyd\u00f3w&#8221; Martina Bubera, jednego z my\u015blicieli zaliczanych do filozof\u00f3w dialogu. Dosta\u0142em j\u0105 wczoraj razem z kartonem innych ksi\u0105\u017cek kogo\u015b, kto po prostu lubi zbiera\u0107 ksi\u0105\u017cki i akurat robi\u0142 z nimi porz\u0105dek. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c nie spodziewa\u0142em si\u0119, \u017ce co\u015b ciekawego b\u0119dzie w tym kartonie, a tu mi\u0142a niespodzianka.<\/p>\n<p>Nie jestem specjalist\u0105 od filozofii dialogu, ale jedna rzecz zawsze mi si\u0119 u nich podoba\u0142a: koncentracja refleksji nad problemem komunikacji samego siebie, swego jestestwa, swego najg\u0142\u0119bszego wn\u0119trza. W toku rozwijania tego zagadnienia pojawia si\u0119 te\u017c kwestia relacji Ja &#8211; Ty. Co jest pierwsze? Czy moje ja, czy te\u017c Twoje Ty?<\/p>\n<p>Ich odpowied\u017a wskazuje, \u017ce pierwotniejsze jest Ty. Je\u017celi spojrzymy na nasze \u017cycie od pocz\u0105tku naszego istnienia, od razu odkryjemy, \u017ce to dzi\u0119ki komu\u015b innemu w og\u00f3le \u017cyjemy i jeste\u015bmy tym, kim jeste\u015bmy: rodzicom, opiekunom i innym r\u00f3\u017cnym osobom, z kt\u00f3rymi si\u0119 zetkn\u0119li\u015bmy. W toku r\u00f3\u017cnorodnych relacji kszta\u0142towa\u0142o si\u0119 nasze &#8222;ja&#8221;. Bez relacji Ja &#8211; Ty, a wi\u0119c tak\u017ce bez uprzedniego czyjego\u015b Ty, trudno by\u0142oby wi\u0119c powiedzie\u0107 &#8222;ja&#8221;: &#8222;ja jestem&#8221;, &#8222;ja my\u015bl\u0119&#8221;, &#8222;ja chc\u0119&#8221; itp.<\/p>\n<p>Wspomnia\u0142em o ksi\u0105\u017cce Martina Bubera &#8222;Opowie\u015bci chasyd\u00f3w&#8221;. Praca ta poprzedza\u0142a ca\u0142\u0105 jego dalsz\u0105 refleksj\u0119 filozoficzn\u0105 i wygl\u0105da na to, \u017ce duchowo\u015b\u0107 chasyd\u00f3w mocno wp\u0142yn\u0119\u0142a na jego filozofi\u0119. Na zako\u0144czenie wi\u0119c jedna z opowie\u015bci, kt\u00f3ra dobrze zamknie ten wpis. Niestety nie zapisa\u0142em sobie jej dok\u0142adnych danych bibliograficznych.<\/p>\n<p>&#8222;Powiedziano kiedy\u015b rabbiemu Mendlowi, \u017ce pewien cz\u0142owiek jest wi\u0119kszy od drugiego, kt\u00f3rego r\u00f3wnie\u017c wymieniono z nazwiska. Rabbi Mendel odpowiedzia\u0142: \u201aJe\u017celi ja jestem, poniewa\u017c to ja jestem, a ty jeste\u015b, poniewa\u017c to ty jeste\u015b, w\u00f3wczas ja jestem ja, a ty jeste\u015b ty. Je\u017celi natomiast ja jestem ja, poniewa\u017c ty jeste\u015b ty, a ty jeste\u015b ty, poniewa\u017c ja jestem ja, wtedy ja nie jestem ja, a ty nie jeste\u015b ty\u2019.&#8221;<\/p>\n<p><strong>Grzegorz Pacewicz<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. <img decoding=\"async\" src=\"file:\/\/\/C:\/DOCUME%7E1\/ADMINI%7E1\/LOCALS%7E1\/Temp\/moz-screenshot.jpg\" \/>qgil, Flickr (CC SA)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 Co jest pierwsze? Czy moje ja, czy te\u017c Twoje Ty? Wielu my\u015blicieli u Rene Descartesa (Kartezjusza) poszukuje \u017ar\u00f3de\u0142 pewnego z\u0142udzenia, kt\u00f3re kiedy\u015b okre\u015bli\u0142em jako z\u0142udzenie indywidualizmu. Chodzi oczywi\u015bcie o jego s\u0142ynn\u0105 formu\u0142\u0119 &#8222;my\u015bl\u0119, wi\u0119c jestem&#8221; (&#8222;cogito ergo sum&#8221;), kt\u00f3ra zawsze wyp\u0142ywa na zasadzie bodziec-reakcja, gdy tylko wspomni si\u0119 nazwisko tego filozofa. My\u015bliciele ci wskazuj\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,9,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/183"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=183"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/183\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2330,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/183\/revisions\/2330"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=183"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=183"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=183"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}