
{"id":194,"date":"2008-07-31T08:21:00","date_gmt":"2008-07-31T07:21:00","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=194"},"modified":"2013-02-23T23:34:46","modified_gmt":"2013-02-23T22:34:46","slug":"o-wzglednosci-rzetelnosci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2008\/07\/31\/o-wzglednosci-rzetelnosci\/","title":{"rendered":"O wzgl\u0119dno\u015bci rzetelno\u015bci"},"content":{"rendered":"<p>\u00a0<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/ges.jpg\" alt=\"ges.jpg\" title=\"ges.jpg\" vspace=\"5\" width=\"450\" align=\"texttop\" border=\"0\" height=\"338\" hspace=\"5\" \/><\/p>\n<p><strong>Jak odr\u00f3\u017cni\u0107 nieudolno\u015b\u0107 od nierzetelno\u015bci?<br \/>\n<\/strong><\/p>\n<p>Podstaw\u0105 bada\u0144 naukowych jest ich rzetelno\u015b\u0107. Jednak poj\u0119cie rzetelno\u015bci jest bardzo wzgl\u0119dne. Do tego dochodzi te\u017c rzetelno\u015b\u0107 recenzji. A tu relatywizm bywa jeszcze wi\u0119kszy.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nBadania rzetelne s\u0105 OK, nierzetelne nadaj\u0105 si\u0119 do kosza lub kwalifikuj\u0105 ich wykonawc\u00f3w przed s\u0105d. Podobnie jest z recenzjami. Tylko rzetelne maj\u0105 wag\u0119 naukow\u0105, gdy\u017c potwierdzaj\u0105 donios\u0142o\u015b\u0107 recenzowanych bada\u0144. Taka jest teoria. Ta jednak do\u015b\u0107 cz\u0119sto z praktyk\u0105 ma ma\u0142o wsp\u00f3lnego.<\/p>\n<p>Przed kilkoma dniami dostali\u015bmy recenzje naszego manuskryptu z pewnego ameryka\u0144skiego czasopisma z dziedziny biologii rozmna\u017cania. Jeden z recenzent\u00f3w by\u0142 w pe\u0142ni usatysfakcjonowany naszymi poprawkami po pierwszej recenzji, drugi twierdzi\u0142, \u017ce praca nadal nie nadaje si\u0119 do druku. Ten drugi \u017c\u0105da\u0142 pokazania dodatkowych kontroli (co od razu zrobili\u015bmy) i krytykowa\u0142 konkluzje naszej publikacji twierdz\u0105c, \u017ce nie mamy podstaw do takiego ich sformu\u0142owania.<\/p>\n<p>Poniewa\u017c recenzent by\u0142 do\u015b\u0107 enigmatyczny i nie napisa\u0142 czarno na bia\u0142ym, jak on widzia\u0142by owe konkluzje, a my ci\u0105gle uwa\u017cali\u015bmy, \u017ce nasze wnioski s\u0105 uprawnione, wybrali\u015bmy drog\u0119 po\u015bredni\u0105. Zmienili\u015bmy sformu\u0142owania w naszych konkluzjach nie zmieniaj\u0105c zasadniczych tez.<\/p>\n<p>Napisali\u015bmy te\u017c w li\u015bcie do edytora, \u017ce nie rozumiemy o co chodzi recenzentowi (expressis verbis), ale starali\u015bmy si\u0119 zmieni\u0107 w owych konkluzjach co tylko wyda\u0142o nam si\u0119 mo\u017cliwe. Dodali\u015bmy r\u00f3wnie\u017c nasz\u0105 opini\u0119 na temat rzetelno\u015bci owego recenzenta (mieli\u015bmy bowiem co do tego w\u0105tpliwo\u015bci ju\u017c po pierwszych recenzjach). Po dw\u00f3ch czy trzech dniach edytor podj\u0105\u0142 decyzj\u0119 o przyj\u0119ciu publikacji do druku nie ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 na naszego &#8222;rzetelnego&#8221; recenzenta.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie nie mam ci\u0105gle pewno\u015bci, czy \u00f3w &#8222;nierzetelny&#8221; recenzent nie by\u0142 bardziej &#8222;rzetelny&#8221; od nas. Mo\u017ce bowiem chodzi\u0142o mu o jaki\u015b wa\u017cny szczeg\u00f3\u0142, o kt\u00f3rym my nie wiedzieli\u015bmy. Je\u015bli tak, to jego recenzja nie by\u0142a nierzetelna, a tylko nieudolnie napisana. Jak odr\u00f3\u017cni\u0107 jedno od drugiego?<\/p>\n<p>Tym razem proces recenzji sko\u0144czy\u0142 si\u0119 dla nas pomy\u015blnie. Ale wiele razy zdarza\u0142o mi si\u0119, \u017ce moim zdaniem nierzetelne recenzje powodowa\u0142y odrzucenie moich publikacji. Najciekawsze s\u0105 przypadki (nieliczne), gdy po odrzuceniu z jednego czasopisma publikacja jest akceptowana przez inne czasopismo o wy\u017cszym &#8222;impakcie&#8221;. Mam tak\u0105 publikacj\u0119 w EMBO J., o kt\u00f3rej m\u00f3wi\u0119, \u017ce na szcz\u0119\u015bcie zosta\u0142a odrzucona z J. Cell. Biol.<\/p>\n<p>Te perypetie pokazuj\u0105 u\u0142omno\u015b\u0107 procesu recenzji publikacji naukowych. Jednak w\u0142a\u015bnie ten u\u0142omny system jest najbardziej obiektywny. Istnienie wielu, niezale\u017cnych od siebie czasopism naukowych sprawia, \u017ce proces recenzji w swym globalnym zasi\u0119gu jest jednak do\u015b\u0107 rzetelny. Co nie chroni przed wpadkami, czego najlepszym przyk\u0142adem \u015bwiadomie fa\u0142szowane publikacje ukazuj\u0105ce si\u0119 w najlepszych czasopismach.<\/p>\n<p>W dziedzinie biologii ingerencje recenzent\u00f3w zwykle pozwalaj\u0105 poprawi\u0107 jako\u015b\u0107 prezentowanej wiedzy. W naszej publikacji, w najgorszym razie mogli\u015bmy nawet pozwoli\u0107 sobie na usuni\u0119cie owych spornych konkluzji bez dramatycznych skutk\u00f3w dla zawarto\u015bci naszej pracy. Jednak podobna ingerencja w prace socjolog\u00f3w, historyk\u00f3w, filozof\u00f3w, psycholog\u00f3w czy politolog\u00f3w mo\u017ce zupe\u0142nie zmieni\u0107 znaczenie my\u015bli i samych publikacji.<\/p>\n<p>To oczywi\u015bcie przyk\u0142ad (chyba? &#8211; tu zdaj\u0119 si\u0119 na opinie blogowicz\u00f3w) skrajny, gdy\u017c w tych dziedzinach recenzje odbywaj\u0105 si\u0119 na innych zasadach. Jednak w\u0142a\u015bnie to, sprawia, \u017ce wymienione wy\u017cej dziedziny nie nale\u017c\u0105 do nauk w \u015bcis\u0142ym tego s\u0142owa znaczeniu. Skoro zmiana przecinka mo\u017ce zmieni\u0107 sedno zawartej w takich publikacjach my\u015bli, to jak tu m\u00f3wi\u0107 o ich naukowo\u015bci.<\/p>\n<p>Na koniec dwie uwagi o rzetelno\u015bci publikacji, o kt\u00f3rej du\u017co na tym blogu dyskutowali\u015bmy, tzn. o pracy historyk\u00f3w Cenckiewicza i Gontarczyka o Lechu Wa\u0142\u0119sie. To bowiem przyk\u0142ad najbardziej skrajny ze skrajnych, gdy\u017c dotycz\u0105cy \u017cywego cz\u0142owieka, na kt\u00f3rym dokonuje si\u0119 historycznej wiwisekcji pod pretekstem bada\u0144 naukowych.<\/p>\n<p>Obro\u0144cy ksi\u0105\u017cki jak\u017ce cz\u0119sto powo\u0142ywali si\u0119 na jej naukowo\u015b\u0107. W trakcie dyskusji na temat owego dzie\u0142a naukowego dowiedzieli\u015bmy si\u0119 kto by\u0142 recenzentem &#8211; m. in. jaki\u015b inny historyk z IPN, kt\u00f3rego nazwiska nie pami\u0119tam i nie ono ma znaczenie. S\u0105 to mo\u017ce przyj\u0119te standardy dla prac historycznych, ale nawet dziecko zauwa\u017cy, \u017ce obiektywizm takich recenzji jest zerowy. Gdyby jednak podda\u0107 ow\u0105 prac\u0119 prawdziwej, anonimowej recenzji, i to dokonanej przez historyk\u00f3w wy\u0142\u0105czonych z polskiego kr\u0119gu uwik\u0142a\u0144 politycznych, a wi\u0119c zagranicznych, to oczywi\u015bcie posypa\u0142yby si\u0119 oskar\u017cenia o cenzurowanie bada\u0144 naukowych.<\/p>\n<p>Ot\u00f3\u017c, co wida\u0107 z przyk\u0142adu opisanego na pocz\u0105tku wpisu, moje w\u0142asne badania s\u0105 w\u0142a\u015bnie cenzurowane. Co wi\u0119cej, jak za czas\u00f3w PRL musz\u0119 walczy\u0107 z ich cenzorami, co czasem si\u0119 udaje, a czasem nie. I w\u0142a\u015bnie dzi\u0119ki temu publikowane przeze mnie wyniki bada\u0144 maj\u0105 stempel rzetelno\u015bci, a badania Cenckiewicza i Gontarczyka go nie maj\u0105.<\/p>\n<p><strong>Jacek Kubiak<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. <a href=\"http:\/\/www.flickr.com\/photos\/mgifford\/\" title=\"Link to m.gifford's photostream\">m.gifford<\/a>, Flickr (CC SA)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 Jak odr\u00f3\u017cni\u0107 nieudolno\u015b\u0107 od nierzetelno\u015bci? Podstaw\u0105 bada\u0144 naukowych jest ich rzetelno\u015b\u0107. Jednak poj\u0119cie rzetelno\u015bci jest bardzo wzgl\u0119dne. Do tego dochodzi te\u017c rzetelno\u015b\u0107 recenzji. A tu relatywizm bywa jeszcze wi\u0119kszy.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[61,5],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/194"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=194"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/194\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2496,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/194\/revisions\/2496"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=194"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=194"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=194"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}