
{"id":1968,"date":"2013-01-16T10:26:17","date_gmt":"2013-01-16T09:26:17","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=1968"},"modified":"2023-03-18T18:37:18","modified_gmt":"2023-03-18T17:37:18","slug":"sledz-po-wilanowsku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2013\/01\/16\/sledz-po-wilanowsku\/","title":{"rendered":"\u015aled\u017a po wilanowsku"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/01\/640px-Salicornia_spergularia.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1967\" title=\"640px-Salicornia_spergularia\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/01\/640px-Salicornia_spergularia.jpg\" alt=\"\" width=\"640\" height=\"480\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2013\/01\/640px-Salicornia_spergularia.jpg 640w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2013\/01\/640px-Salicornia_spergularia-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 640px) 100vw, 640px\" \/><\/a>Jest  \u015brodek zimy. Zima, jak zwykle w ostatnich parunastu latach raczej nie  przesadza z surowo\u015bci\u0105. Ot, spad\u0142o troch\u0119 \u015bniegu na prze\u0142omie  pa\u017adziernika i listopada, troch\u0119 mrozu chwyci\u0142o w drugiej po\u0142owie  grudnia, troch\u0119 sypn\u0119\u0142o i zmrozi\u0142o teraz w po\u0142owie stycznia, mo\u017ce znowu  co\u015b spadnie w kwietniu. A poza tym nic szczeg\u00f3lnego si\u0119 nie dzieje. Nie  ma oczywi\u015bcie mowy o atlantyckiej zimie, w kt\u00f3rej nawet gdy spadnie  \u015bnieg, to zaraz taje, ale te\u017c s\u0142u\u017cby od\u015bnie\u017caj\u0105ce nie maj\u0105 zaj\u0119cia na  okr\u0105g\u0142o.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nTo  oznacza nie tylko mniej pracy tych s\u0142u\u017cb. To oznacza r\u00f3wnie\u017c mniej  zu\u017cytych \u015brodk\u00f3w. W czasie, gdy bud\u017cety zarz\u0105dc\u00f3w dr\u00f3g si\u0119 kurcz\u0105, to  dobra dla nich wiadomo\u015b\u0107 &#8211; mniej pieni\u0119dzy zostanie wpakowane w b\u0142oto  (po\u015bniegowe). \u00a0Mnie nie tyle interesuj\u0105 sp\u0142ywaj\u0105ce z b\u0142otem pieni\u0105dze,  ile sp\u0142ywaj\u0105ca z nim s\u00f3l &#8211; w wi\u0119kszo\u015bci chlorek sodu. Chlorek sodu  rozpuszczaj\u0105cy si\u0119 w wodzie zwi\u0119ksza jej si\u0142\u0119 korozji. Od tego szybciej  rozpadaj\u0105 si\u0119 betonowe kraw\u0119\u017cniki czy chodniki, ale roztw\u00f3r soli jest  te\u017c troch\u0119 \u017cr\u0105cy dla sk\u00f3ry &#8211; tej na butach i tej na stopach.<br \/>\nW  przypadku \u017cywych organizm\u00f3w to nie chodzi nawet tyle o w\u0142a\u015bciwo\u015bci  \u017cr\u0105ce, nie takie w ko\u0144cu silne, ile o ci\u015bnienie osmotyczne roztworu.<\/p>\n<p>Nie  wiem, czy w szko\u0142ach nadal robi si\u0119 do\u015bwiadczenie z osmotycznym  p\u0119cznieniem kom\u00f3rek cebuli. Woda przenika z roztworu o ni\u017cszym st\u0119\u017ceniu  do roztworu o wy\u017cszym. Gdy kom\u00f3rka znajdzie si\u0119 si\u0119 w &#8222;s\u0142odkiej&#8221; (a tym  bardziej destylowanej) wodzie, nasi\u0105ka ni\u0105 i p\u0119cznieje. Gdy w wodzie o  st\u0119\u017ceniu wy\u017cszym &#8211; odwrotnie: woda z niej ucieka. &#8222;S\u0142odkiej&#8221; napisa\u0142em w  cudzys\u0142owie, bo naprawd\u0119 s\u0142odka woda, jak np. sok czy ciecz w d\u017cemie,  ma w\u0142a\u015bnie wysokie ci\u015bnienie osmotyczne ze wzgl\u0119du na rozpuszczony  cukier. Dlatego bakterie unikaj\u0105 takich przetwor\u00f3w, bo by z ich kom\u00f3rek  wyci\u0105gn\u0119\u0142y wod\u0119 i nie trzeba innych konserwant\u00f3w. Oczywi\u015bcie, w  przyrodzie wszystko znajdzie obej\u015bcie. Ple\u015bnie jako\u015b nauczy\u0142y si\u0119 z tym  radzi\u0107 i nawet najbardziej syropowaty sok w ko\u0144cu zaple\u015bnieje.<\/p>\n<p>Obok  cukru takim tradycyjnym konserwantem jest s\u00f3l. Solone mi\u0119so czy kiszone  og\u00f3rki gnij\u0105 wolniej. Oczywi\u015bcie, dla niekt\u00f3rych bakterii s\u0142ona zalewa  do kiszenia og\u00f3rk\u00f3w to wymarzone siedlisko. Dla \u015bledzi z kolei wymarzone  siedlisko to woda tak s\u0142ona, jak ocean, ewentualnie nieco mniej. W  og\u00f3le wi\u0119kszo\u015b\u0107 organizm\u00f3w przystosowana jest do wody s\u0142onej, bo takiej  jest na Ziemi wi\u0119cej, a i \u0142atwiej uzyska\u0107 ci\u015bnienie osmotyczne kom\u00f3rek w  miar\u0119 zbli\u017cone do tego na zewn\u0105trz, gdy i na zewn\u0105trz jest wysokie. My  jednak na co dzie\u0144 cz\u0119\u015bciej obcujemy z tymi, kt\u00f3re wytworzy\u0142y procesy  przystosowuj\u0105ce do \u017cycia w wodzie ma\u0142o zasolonej. Ro\u015bliny osiowe  wyewoluowa\u0142y ze s\u0142odkowodnych praramienic. Ca\u0142a ich fizjologia jest  nastawiona na pobieranie wody z ma\u0142\u0105 ilo\u015bci\u0105 rozpuszczonych soli,  wy\u0142apywanie bardziej potrzebnych jon\u00f3w itd. Powr\u00f3t do w\u00f3d s\u0142onych uda\u0142  si\u0119 nielicznym gatunkom. Dla pozosta\u0142ych woda s\u0142ona oznacza susz\u0119  fizjologiczn\u0105. Jest w \u015brodowisku, ale nie da si\u0119 jej pobra\u0107 (jak zim\u0105,  gdy woda jest zamarzni\u0119ta).<\/p>\n<p>Tymczasem  cz\u0142owiek do skutk\u00f3w ubocznych swojej dzia\u0142alno\u015bci od jakiego\u015b czasu  mo\u017ce dopisa\u0107 r\u00f3wnie\u017c zasalanie w\u00f3d s\u0142odkich. G\u0142\u00f3wnym \u017ar\u00f3d\u0142em takich  zanieczyszcze\u0144 s\u0105 r\u00f3\u017cnego rodzaju wody kopalniane (wody podziemne s\u0105 z  regu\u0142y bardziej zmineralizowane, czyli s\u0142one, ni\u017c powierzchniowe czy  gruntowe) czy \u015bcieki z przemys\u0142u chemicznego. W pobli\u017cu fabryki sodowej w  Inowroc\u0142awiu rosn\u0105 np. solirody, ro\u015bliny wyst\u0119puj\u0105ce naturalnie w  strefie p\u0142yw\u00f3w Alantyku, a ich sok ma wyczuwalny s\u0142ony smak (nazwa  pochodzi w\u0142a\u015bnie od sposobu, w jaki pozbywaj\u0105 si\u0119 nadmiaru soli) i  gatunki ro\u015blin, kt\u00f3re najbli\u017csze naturalne stanowiska maj\u0105 przy  solankach ciechoci\u0144skich lub nad Ba\u0142tykiem. Przy drodze do niej za\u015b  rosn\u0105 tamaryszki znane ze s\u0142onych pusty\u0144. Jednak wp\u0142yw soli ulicznej  jest te\u017c nie do pomini\u0119cia. Susza fizjologiczna powoduje szybsze  opadanie li\u015bci miejskich drzew i w og\u00f3le os\u0142abienie ich kondycji.  Ostatnio natomiast zesp\u00f3\u0142 Izabeli Bojakowskiej opublikowa\u0142 w pi\u015bmie <em>Geologia i G\u00f3rnictwo<\/em> wyniki bada\u0144 Potoku S\u0142u\u017cewieckiego i Jeziora  Wilanowskiego, kt\u00f3re zbieraj\u0105 wod\u0119 z po\u0142owy lewobrze\u017cnej Warszawy.  Zauwa\u017calny jest wzrost st\u0119\u017cenia chlork\u00f3w i sodu zim\u0105. Wody potoku  ostatecznie wpadaj\u0105 do Wis\u0142y, kt\u00f3ra i tak jest zasolona innymi sp\u0142ywami,  ale wody jeziora, cho\u0107 przep\u0142ywowego, s\u0105 mniej ruchliwe. \u015arednie  st\u0119\u017cenie jon\u00f3w sodowych jest trzydziestokrotnie wy\u017csze ni\u017c w wodach  niezanieczyszczonych, a w warstwie blisko dna prawie stukrotnie wy\u017csze. Z  publikacji to nie wynika wprost, ale sk\u0105din\u0105d wiem, \u017ce autorzy  przypuszczaj\u0105, \u017ce za\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 w nim chemoklina, czyli \u017ce wody z warstwy  przypowierzchniowej i g\u0119stsze wody przydenne si\u0119 praktycznie nie  mieszaj\u0105 (takie zjawisko jest znane np. z Morza Azowskiego). Zatem pod  s\u0142odkowodnym jeziorem jest drugie &#8211; s\u0142onowodne.<\/p>\n<p>Jeden  z moich znajomych skwitowa\u0142 t\u0119 wiadomo\u015b\u0107 podnieceniem, \u017ce b\u0119dzie mo\u017cna  tam hodowa\u0107 \u015bledzie. Musz\u0119 go rozczarowa\u0107. Warstwa s\u0142ona prawdopodobnie  b\u0119dzie te\u017c odtleniona i \u015bledzie chyba si\u0119 tam nie utrzymaj\u0105. Poza tym,  rozmiar akwenu te\u017c nie sprzyja\u0142by rozwojowi stabilnej populacji. \u015aledzia  po wilanowsku wi\u0119c raczej spodziewa\u0107 si\u0119 nie mo\u017cna. Niemniej, z roku na  rok coraz dalej od morza &#8211; ostatnio ju\u017c chyba pod Opolem &#8211; bentolodzy  znajduj\u0105 w Odrze gatunki wieloszczet\u00f3w, kt\u00f3re formalnie nie wyst\u0119puj\u0105 w  faunie Polski, bo nie zalicza si\u0119 do niej gatunk\u00f3w ba\u0142tyckich.  Dotychczas to raczej gatunki s\u0142odkowodne znosz\u0105ce lekkie zasolenie  wchodzi\u0142y z rzek do Ba\u0142ytyku, kt\u00f3ry z hydrobiologicznego punktu widzenia  ma wody nie s\u0142one, a s\u0142onawe, teraz jednak sytuacja zaczyna si\u0119  odwraca\u0107.<\/p>\n<p>Tekst  ten ukazuje si\u0119 teraz nie tylko ze wzgl\u0119du na \u015brodek zimy. Nied\u0142ugo, 2  lutego, jest \u015awiatowy Dzie\u0144 Mokrade\u0142, a w my\u015bl Konwencji Ramsarskiej go  uchwalaj\u0105cej mokrad\u0142ami s\u0105 przer\u00f3\u017cne ekosystemy wodne i b\u0142otne, nie  tylko solnisko w Inowroc\u0142awiu, ale r\u00f3wnie\u017c Potok S\u0142u\u017cewiecki, Jezioro  Wilanowskie, Odra, czy wody Ba\u0142tyku do 6 metr\u00f3w g\u0142\u0119boko\u015bci.<\/p>\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n<p><em>fot. S\u0142one bagnisko z solirodem zielnym i muchotrzewem soliniskowym przy zak\u0142adzie Soda Polska Ciech. Autor: wikipedysta Panek, licencja <a href=\"http:\/\/creativecommons.org\/licenses\/by\/3.0\/\">CC-BY-3.0<\/a>, \u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jest \u015brodek zimy. Zima, jak zwykle w ostatnich parunastu latach raczej nie przesadza z surowo\u015bci\u0105. Ot, spad\u0142o troch\u0119 \u015bniegu na prze\u0142omie pa\u017adziernika i listopada, troch\u0119 mrozu chwyci\u0142o w drugiej po\u0142owie grudnia, troch\u0119 sypn\u0119\u0142o i zmrozi\u0142o teraz w po\u0142owie stycznia, mo\u017ce znowu co\u015b spadnie w kwietniu. A poza tym nic szczeg\u00f3lnego si\u0119 nie dzieje. Nie ma [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,54,43],"tags":[87,210,70],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1968"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1968"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1968\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3569,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1968\/revisions\/3569"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1968"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1968"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1968"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}