
{"id":201,"date":"2008-09-04T08:52:09","date_gmt":"2008-09-04T07:52:09","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=201"},"modified":"2013-02-23T23:33:54","modified_gmt":"2013-02-23T22:33:54","slug":"nauka-i-polityka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2008\/09\/04\/nauka-i-polityka\/","title":{"rendered":"Nauka i polityka"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/stupid.jpg\" alt=\"stupid.jpg\" title=\"stupid.jpg\" vspace=\"5\" width=\"450\" align=\"texttop\" border=\"0\" height=\"278\" hspace=\"5\" \/><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: bold\">Stosunek do nauki to jedna z najwi\u0119kszych aberracji demokracji.<\/span><\/p>\n<p>Po\u015bwi\u0119camy w blogu wiele miejsca relacjom nauki i religii. Polityka za\u015b schodzi na dalszy plan. A przecie\u017c w\u0142a\u015bnie zwi\u0105zki nauki z polityk\u0105 maj\u0105 zasadnicze znaczenie dla tej pierwszej. Relacja w druga stron\u0119 jest, mo\u017cna powiedzie\u0107, w\u0142a\u015bciwie zerowa. To jedna z najwi\u0119kszych aberracji demokracji.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nPrzypadek sprawi\u0142, \u017ce kiedy w\u0142a\u015bnie chcia\u0142em napisa\u0107 o zwi\u0105zkach nauki z polityk\u0105 i vice versa, sw\u00f3j komentarz pod moim poprzednim wpisem <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=199#comment-19946\">zamie\u015bci\u0142 abolo<\/a>. Poniewa\u017c nie tolerujemy na tym blogu wulgaryzm\u00f3w, pozwoli\u0142em sobie wykropkowa\u0107 co bardziej dosadne i emocjonalne okre\u015blenia, g\u0142\u00f3wnie zaczynaj\u0105ce si\u0119 na liter\u0119 k. Poza tym jednak nale\u017ca\u0142oby zgodzi\u0107 si\u0119 z abolo.<\/p>\n<p>Za stan nauki odpowiedzialni s\u0105 g\u0142\u00f3wnie nie sami naukowcy, a politycy. To oni bowiem daj\u0105 pieni\u0105dze na nauk\u0119 i kszta\u0142cenie. Przy tak niskich jak w Polsce nak\u0142adach na te cele, nie ma mowy o podniesieniu poziomu nauki. Politycy jednak bardzo lubi\u0105 zwala\u0107 win\u0119 na naukowc\u00f3w. Nie mam ochoty powtarza\u0107 dobrze znanej \u015bpiewki, \u017ce naukowcy trwoni\u0105 pieni\u0105dze na nic nieznacz\u0105ce i niczego nie przynosz\u0105ce badania.<\/p>\n<p>Jedynie pozorne zainteresowanie nauk\u0105 ze strony polityk\u00f3w jest dla mnie oczywiste. Z dzia\u0142a\u0144 na rzecz nowoczesnej i wydajnej nauki nie ma szybkich korzy\u015bci, a szczeg\u00f3lnie nie przysparzaj\u0105 one elektoratu. Nasi politycy s\u0105 w 99 proc. zaj\u0119ci zdobywaniem lub utrzymywaniem w\u0142a\u015bnie g\u0142osuj\u0105cych na nich wyborc\u00f3w. Tak dzieje si\u0119 na najwy\u017cszym pi\u0119trze w\u0142adzy. Otwarty konflikt mi\u0119dzy prezydentem i premierem przenosi si\u0119 b\u0142yskawicznie na do\u0142y partyjne i administracyjne. Walka wyznawc\u00f3w PiS i PO wyniszcza Polsk\u0119, a przyk\u0142ad\u00f3w na to a\u017c nadto w ka\u017cdej gazecie, radiu i TV.<\/p>\n<p>W Polsce nie ma dzi\u015b \u017cadnej wizji politycznej. \u017bycie polityczne wype\u0142nia permanentna i wszechobecna walka o w\u0142adz\u0119. Jest wi\u0119c jedna, wr\u0119cz przemo\u017cna, wizja polityczna&#8230; ale zamkni\u0119ta, partyjna, ograniczona do danego klanu, danej grupy partyjnej. Z zachowania polityk\u00f3w wida\u0107 jasno, \u017ce w\u0142adz\u0119 zdobywa si\u0119 tylko po to, by j\u0105 po prostu sprawowa\u0107 i tym sprawowaniem si\u0119 raczy\u0107, a nie po to \u017ceby co\u015b zmieni\u0107 na lepsze. Prezydent zdobywa punkty u swojego elektoratu wymachuj\u0105c szabelk\u0105 w Tbilisi, Warszawie i Brukseli. Premier, pono\u0107 libera\u0142, przyznaje lekk\u0105 r\u0105czk\u0105 100 proc. odszkodowania dla pokrzywdzonych przez tr\u0105b\u0119. Nie twierdz\u0119, \u017ce nie mo\u017cna w og\u00f3le szabelk\u0105 pomacha\u0107, albo dawa\u0107 odszkodowania z pa\u0144stwowej kasy, ale to jaskrawe przyk\u0142ady, \u017ce d\u0142ugotrwale racjonalne dzia\u0142ania w \u015bwiecie naszej w\u0142adzy po prostu nie istniej\u0105.<\/p>\n<p>Reforma nauki, kt\u00f3r\u0105 szykuje rz\u0105d, to kropla w morzu potrzeb. Od dawna tr\u0105bi\u0119 na tym blogu (i to bez odszkodowa\u0144), \u017ce reform\u0119 (z habilitacj\u0105 czy bez, to nie ma zupe\u0142nie \u017cadnego znaczenia) trzeba powi\u0105za\u0107 \u015bci\u015ble ze znacz\u0105cym wzrostem nak\u0142ad\u00f3w na nauk\u0119. Nak\u0142ady te musz\u0105 by\u0107 za\u015b dysponowane na drodze sprawdzonych na Zachodzie metod i takimi w\u0142a\u015bnie kana\u0142ami. Tu nie ma nic do odkrywania. A w tym co &#8222;tr\u0105bi\u0119&#8221; najwa\u017cniejsze jest s\u0142owo &#8222;powi\u0105za\u0107&#8221;. Ale wydaje si\u0119, \u017ce tego nikt nie rozumie i wolimy dywagowa\u0107 czy w Polsce trzeba doktor\u00f3w hab.<\/p>\n<p>Politycy wol\u0105 szuka\u0107 zwi\u0105zk\u00f3w z religi\u0105, a nie z nauk\u0105. Deklaracja polityka, \u017ce jest &#8222;dobrym&#8221; katolikiem ma w Polsce znaczenie kapitalne (przypadek premiera Buzka by\u0142 jedynym chyba chlubnym wyj\u0105tkiem w ostatnich latach). W niekt\u00f3rych kr\u0119gach nacjonalistyczno-patriotycznych nie wystarczy sama deklaracja, a konieczny jest certyfikat. Takie certyfikaty rozdaje ks. Rydzyk. Po co o tym wspominam, czy jest zwi\u0105zek pomi\u0119dzy stosunkiem polityk\u00f3w do religii i nauki? Ot\u00f3\u017c dostrzegam bardzo wa\u017cny. Nauka jest nierozerwalnie zwi\u0105zana z my\u015bleniem racjonalnym. Religia za\u015b z irracjonalnym (nie chodzi mi wcale o zdegradowanie religii, ale chyba ka\u017cdy przyzna, \u017ce taka jest obiektywnie natura my\u015blenia religijnego). Ot\u00f3\u017c politycy wchodz\u0105c w bardzo wa\u017cne dla nich zale\u017cno\u015bci z religi\u0105 nie mog\u0105 po prostu my\u015ble\u0107 racjonalnie. Przynajmniej na d\u0142u\u017cszy dystans czasowy.<\/p>\n<p>Krytykuje tu polityk\u00f3w polskich, bo w\u0142a\u015bnie ich decyzje dotycz\u0105 nas bezpo\u015brednio. Ale trend kierowania si\u0119 my\u015bleniem irracjonalnym jest dzi\u015b powszechny tak\u017ce poza Polsk\u0105. Kandydatka na wiceprezydenta USA z ramienia partii republika\u0144skiej jest za nauczaniem kreacjonizmu w szk\u0142ach publicznych. Francuski zielony, Jos\u00e9 Bove (ten przynajmniej nie ma szans na obj\u0119cie w\u0142adzy) wycina w pie\u0144 transgeniczn\u0105 kukurydz\u0119, jakby by\u0142a ona dzie\u0142em szatana i nie boi si\u0119 za to p\u00f3j\u015b\u0107 do wi\u0119zienia. Nie ma co wspomina\u0107 o krajach islamskich, gdzie irracjonalne my\u015blenie polityk\u00f3w si\u0119ga zenitu &#8211; co zreszt\u0105 idzie w parze ze stanem nauki w tych krajach.<\/p>\n<p>Czy to mo\u017ce si\u0119 zmieni\u0107? Co do tego jestem wyj\u0105tkowym pesymist\u0105. My\u015bl\u0119, \u017ce nie tylko si\u0119 nie zmieni, ale nawet pog\u0142\u0119bi. Dlatego w sprawach nauki nie warto liczy\u0107 na dobr\u0105 wol\u0119 polityk\u00f3w. Trzeba od nich \u017c\u0105da\u0107 odpowiednich rozwi\u0105za\u0144 i wyrywa\u0107 je im bezlito\u015bnie z garde\u0142. Jak to zrobi\u0107? A tego to ja ju\u017c niestety nie wiem.<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: bold\">Jacek Kubiak<\/span><\/p>\n<p><em>Fot. icathing, Flickr (CC SA)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Stosunek do nauki to jedna z najwi\u0119kszych aberracji demokracji. Po\u015bwi\u0119camy w blogu wiele miejsca relacjom nauki i religii. Polityka za\u015b schodzi na dalszy plan. A przecie\u017c w\u0142a\u015bnie zwi\u0105zki nauki z polityk\u0105 maj\u0105 zasadnicze znaczenie dla tej pierwszej. Relacja w druga stron\u0119 jest, mo\u017cna powiedzie\u0107, w\u0142a\u015bciwie zerowa. To jedna z najwi\u0119kszych aberracji demokracji.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[61,5,1,29],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/201"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=201"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/201\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2494,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/201\/revisions\/2494"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=201"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=201"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=201"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}