
{"id":205,"date":"2008-09-18T10:34:50","date_gmt":"2008-09-18T09:34:50","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=205"},"modified":"2013-02-23T23:33:54","modified_gmt":"2013-02-23T22:33:54","slug":"profesor-wolszczan-donosi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2008\/09\/18\/profesor-wolszczan-donosi\/","title":{"rendered":"Profesor Wolszczan donosi"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/pulsar.jpg\" alt=\"pulsar.jpg\" title=\"pulsar.jpg\" vspace=\"5\" width=\"450\" align=\"texttop\" border=\"0\" height=\"360\" hspace=\"5\" \/><\/p>\n<p><strong>Podw\u00f3jne \u017cycie = cywilizacyjna norma?<\/strong><\/p>\n<p>Nie ma w\u0105tpliwo\u015bci co do tego, \u017ce wybitny polski astronom prof. Wolszczan by\u0142 donosicielem SB. <a href=\"http:\/\/wiadomosci.onet.pl\/1507891,2677,1,kioskart.html\" target=\"_blank\">Media opowiedzia\u0142y z detalami<\/a> na kogo i kiedy donosi\u0142, a profesor nie zaprzecza, tylko m\u0119tnie t\u0142umaczy si\u0119 ze swej wsp\u00f3\u0142pracy (o czym na ko\u0144cu wpisu). Dla mnie najciekawsze, \u017ce dzbanki, kt\u00f3re dostawa\u0142 w nagrod\u0119 za swoje donosy wyrzuca\u0142 z toru\u0144skiego mostu do Wis\u0142y. Wa\u017cniejsza wi\u0119c dla TW Lange by\u0142a\/jest (?) symbolika ni\u017c materialne korzy\u015bci.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Naukowcy w PRL byli oczywi\u015bcie na pa\u0144stwowych, a wi\u0119c komunistycznych, pensjach. Pobieranie uposa\u017ce\u0144 (w got\u00f3wce, w wydzia\u0142owej kasie) mo\u017cna ju\u017c uzna\u0107 za pewien kompromis. Jednak w\u00f3wczas nikomu chyba, a w ka\u017cdym razie nie mnie, nie przychodzi\u0142o do g\u0142owy, \u017ce stoj\u0105c w kolejce do kasy jest si\u0119 najemnikiem systemu. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce nie by\u0142o innego wyj\u015bcia, cho\u0107 oczywi\u015bcie inne wyj\u015bcie znale\u017a\u0107 mo\u017cna w ka\u017cdej sytuacji. Mo\u017cna by\u0142o trzasn\u0105\u0107 drzwiami od pracowni i sprzedawa\u0107 na targu pietruszk\u0119.<\/p>\n<p>Przed wyjazdem zagranicznym na konferencje czy sta\u017ce naukowe trzeba by\u0142o odebra\u0107 w uczelnianym biurze paszportowym (na UW w Pa\u0142acu Kazimierzowskim, w kt\u00f3rym mie\u015bci\u0142 si\u0119 rektorat &#8211; \u015bwiadczy to o randze owego biura) paszport s\u0142u\u017cbowy. Z tego, \u017ce to w\u0142a\u015bnie by\u0142 kompromis ju\u017c sobie spraw\u0119 zdawali\u015bmy. W latach 80. na UW paszporty s\u0142u\u017cbowe wydawa\u0142 niejaki pan Kocira (swoj\u0105 drog\u0105 ciekawe, co robi dzisiaj). Wszyscy wiedzieli, \u017ce na takim stanowisku musia\u0142 by\u0107 ubekiem. Mia\u0142em sporo szcz\u0119\u015bcia, gdy\u017c wiele razy chodzi\u0142em do pana Kociry po odbi\u00f3r (i zdawanie) paszportu, ale nigdy nie z\u0142o\u017cy\u0142 mi \u017cadnej propozycji wsp\u00f3\u0142pracy, donoszenia czy szpiegowania. Wida\u0107 by\u0142em za ma\u0142y piku\u015b.<\/p>\n<p>Jednak pewne elementy donosicielsko-szpiegowskie dotyka\u0142y ka\u017cdego wyje\u017cd\u017caj\u0105cego s\u0142u\u017cbowo za granic\u0119. Po powrocie, w\u0142a\u015bnie na r\u0119ce pana Kociry trzeba by\u0142o z\u0142o\u017cy\u0107 wype\u0142nione formularze lub napisa\u0107 sprawozdanie z pobytu. Nikt nie m\u00f3g\u0142 mie\u0107 w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce pisze tekst dla bezpieki. Czy ubecy te sprawozdania czytali, to ju\u017c ich s\u0142odka tajemnica.<\/p>\n<p>Sam pisz\u0105c taki raport &#8211; a pytano mnie w formularzu np. jakiej aparatury u\u017cywa\u0142em w trakcie pobytu na University of Wisconsin w Madison, z kim si\u0119 kontaktowa\u0142em i kto si\u0119 kontaktowa\u0142 ze mn\u0105 &#8211; pisa\u0142em zawile, niegramatycznie, m\u0119tnie, po to, by czytaj\u0105cy to ubecy musieli sobie troch\u0119 po\u0142ama\u0107 g\u0142owy, zanim co\u015b z tego be\u0142kotu zrozumiej\u0105. O kontaktach personalnych nie wspomina\u0142o si\u0119 oczywi\u015bcie nic. I nie trzeba by\u0142o niczyjej instrukcji, by w lot dostrzec, \u017ce czego\u015b takiego napisa\u0107 po prostu nie wolno.<\/p>\n<p>Szcz\u0119\u015bcie mia\u0142em nie tylko dlatego, \u017ce bezpieka nie zaproponowa\u0142a mi wsp\u00f3\u0142pracy. W trakcie wspomnianego wy\u017cej pobytu w USA w roku 1986 odby\u0142em bardzo interesuj\u0105c\u0105 rozmow\u0119 z wys\u0142annikami FBI. M\u00f3j ameryka\u0144ski szef by\u0142 za\u0142amany, gdy oznajmia\u0142 mi, i\u017c mia\u0142 telefon od FBI i dwaj panowie przyjad\u0105 specjalnie z Milwaukee, \u017ceby ze mn\u0105 porozmawia\u0107. Ja za\u015b musia\u0142em mie\u0107 naprawd\u0119 rozpromienione oblicze, poniewa\u017c perspektywa takiego spotkania by\u0142a to dla mnie nie lada przygod\u0105.<\/p>\n<p>Panowie z FBI byli bardzo sympatyczni. Rozmawiali\u015bmy na r\u00f3\u017cne tematy zwi\u0105zane z Polsk\u0105, komunizmem i moim pobytem w Ameryce. Cho\u0107 spotkanie sko\u0144czy\u0142o si\u0119 zapewnieniem, \u017ce jestem bardzo mile widziany w USA, teraz i w przysz\u0142o\u015bci, to niestety oni te\u017c nie zaproponowali mi \u017cadnej wsp\u00f3\u0142pracy. By\u0142em bardzo zawiedziony, gdy\u017c naprawd\u0119 chcia\u0142em zosta\u0107 szpiegiem lub przynajmniej dosta\u0107 jak\u0105\u015b misj\u0119 do wype\u0142nienia po powrocie do Polski. Mia\u0142em w\u00f3wczas 26 lat i kariera Jamesa Bonda bardzo mnie kr\u0119ci\u0142a &#8211; oczywi\u015bcie po ich stronie barykady, a nie u genera\u0142a Kiszczaka.<\/p>\n<p>Podobnie jak prof. Wolszczan swoich ubeckich rozm\u00f3wc\u00f3w, ja r\u00f3wnie\u017c, i to z w\u0142asnej woli, zapewni\u0142em ludzi z FBI, \u017ce po powrocie nikomu nie powiem o naszej rozmowie. Tego by mi tylko brakowa\u0142o, by pan Kocira wzi\u0105\u0142 mnie na sw\u00f3j celownik. Pisz\u0105c dla niego sprawozdanie napisa\u0142em wi\u0119c, \u017ce pies z kulaw\u0105 nog\u0105 w USA mn\u0105 si\u0119 nie zainteresowa\u0142.<\/p>\n<p>Kiedy to wspominam, zastanawiam si\u0119, jak bym si\u0119 zachowa\u0142, gdybym znalaz\u0142 si\u0119 na miejscu prof. Wolszczana w roku 1973. Nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce na wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z UB bym nie poszed\u0142. Ale to \u0142atwo pisze si\u0119 dopiero dzi\u015b. Gdyby mnie czym\u015b postraszyli lub szanta\u017cowali, wcale nie wiem, czy nie uda\u0142oby si\u0119 im mnie z\u0142ama\u0107. Jedno jest pewne, nie donosi\u0142bym dla pieni\u0119dzy czy prezent\u00f3w, a nawet po to, by wyrzuca\u0107 je z mostu na Wi\u015ble. Dziwi mnie ogromnie, ze profesorowi Wolszczanowi to w\u0142a\u015bnie si\u0119 spodoba\u0142o.<\/p>\n<p>Na \u0142amach Newsweeka prof. Wolszczan donosi: &#8222;Jest prawd\u0105, \u017ce na pocz\u0105tku lat 70., gdy zacz\u0105\u0142em wyje\u017cd\u017ca\u0107 za granic\u0119, zgodzi\u0142em si\u0119 nieopatrznie na kontakty z SB i na podpisywanie si\u0119 pseudonimem. Nie widzia\u0142em w tym wtedy nic szczeg\u00f3lnego. Deklaracj\u0119 wierno\u015bci systemowi podpisywa\u0142o si\u0119 przecie\u017c przed ka\u017cdym wyjazdem za granic\u0119&#8230; Trzeba pami\u0119ta\u0107, \u017ce \u201apotykanie si\u0119\u2019 o SB bardzo cz\u0119sto by\u0142o losem os\u00f3b, kt\u00f3rych \u017cycie w jaki\u015b spos\u00f3b odbiega\u0142o od ustalonych norm. W tamtym systemie, podw\u00f3jne \u017cycie z wielu powod\u00f3w funkcjonowa\u0142o jako cywilizacyjna norma&#8221;.<\/p>\n<p>Doprawdy, profesor Wolszczan wyznaje bardzo specyficzne &#8222;cywilizacyjne normy&#8221;.<\/p>\n<p><strong>Jacek Kubiak<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. Artystyczna wizja uk\u0142adu planetarnego wok\u00f3\u0142 pulsara &#8211; odkrytego przez prof. Wolszczana w 1992 roku. NASA\/JPL-Caltech <\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Podw\u00f3jne \u017cycie = cywilizacyjna norma? Nie ma w\u0105tpliwo\u015bci co do tego, \u017ce wybitny polski astronom prof. Wolszczan by\u0142 donosicielem SB. Media opowiedzia\u0142y z detalami na kogo i kiedy donosi\u0142, a profesor nie zaprzecza, tylko m\u0119tnie t\u0142umaczy si\u0119 ze swej wsp\u00f3\u0142pracy (o czym na ko\u0144cu wpisu). Dla mnie najciekawsze, \u017ce dzbanki, kt\u00f3re dostawa\u0142 w nagrod\u0119 za [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[61,5],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/205"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=205"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/205\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2491,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/205\/revisions\/2491"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=205"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=205"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=205"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}