
{"id":22,"date":"2006-12-11T12:51:25","date_gmt":"2006-12-11T11:51:25","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=22"},"modified":"2013-02-14T10:56:03","modified_gmt":"2013-02-14T09:56:03","slug":"w-poszukiwaniu-zrodel-bredni","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2006\/12\/11\/w-poszukiwaniu-zrodel-bredni\/","title":{"rendered":"W poszukiwaniu \u017ar\u00f3de\u0142 bredni"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"200\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"200\" border=\"0\" align=\"left\" alt=\"pacewicz.jpg\" title=\"pacewicz.jpg\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/pacewicz.jpg\" \/>S\u0105 r\u00f3\u017cne kreacjonizmy &#8211; od bardzo subtelnych do bardzo prostych i prymitywnych. Do tych ostatnich zaliczy\u0142bym tzw. kreacjonizm m\u0142odej Ziemi, kt\u00f3ry przekaz biblijny traktuje bardzo dos\u0142ownie. Przyjrzyjmy si\u0119 mu bli\u017cej, aby zg\u0142\u0119bi\u0107 zakamarki umys\u0142u jego tw\u00f3rc\u00f3w. Zastanawiaj\u0105cy jest up\u00f3r w g\u0142oszeniu przez nich twierdze\u0144, jakoby kreacjonizm by\u0142 stanowiskiem w pe\u0142ni naukowym, to jest naukowo uzasadnionym i mieszcz\u0105cym si\u0119 w ramach nauki. Nie by\u0142oby problemu, gdyby kreacjoni\u015bci wyra\u017anie powiedzieli, \u017ce to, co g\u0142osz\u0105, le\u017cy poza granicami nauki i jest interpretacj\u0105 tego, co nauka m\u00f3wi. Tymczasem tak nie jest. Zastanawiaj\u0105cy jest w\u0142a\u015bnie ten up\u00f3r. Oto ludzie wykszta\u0142ceni (chocia\u017c co do tego mam spore w\u0105tpliwo\u015bci, czy aby na pewno), kt\u00f3rzy wiek Wszech\u015bwiata oceniaj\u0105 na 6 do 10 tys. lat. Co nie tylko wywraca ca\u0142\u0105 nauk\u0119 do g\u00f3ry nogami, ale prowadzi do nieusuwalnych trudno\u015bci w astronomii (jak jest mo\u017cliwe, \u017ce widzimy \u015bwiat\u0142o gwiazd oddalonych od nas wi\u0119cej ni\u017c 6 tys. lat \u015bwietlnych?) czy paleontologii (problemy z datowaniem skamienia\u0142o\u015bci)&#8230;<\/p>\n<p>W czym tkwi \u017ar\u00f3d\u0142o tego uporu i tych bredni? Nie znajduj\u0119 innego wyt\u0142umaczenia, jak tylko takie, \u017ce jego przyczyn\u0105 jest brak wykszta\u0142cenia.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Przyjrzyjmy si\u0119 bli\u017cej rozumowaniu, jakie w pewnym momencie swojego \u017cycia przeprowadza kreacjonista. Powiedzmy, \u017ce jest wykszta\u0142cony w biologii i nazywa si\u0119 Jan. Wcze\u015bniej czy p\u00f3\u017aniej natrafia nasz Jan na problem, czy \u017cycie i ca\u0142y jego bujny rozw\u00f3j da si\u0119 zredukowa\u0107 do prostych praw ewolucji i przypadku. Jednocze\u015bnie jest osob\u0105 religijn\u0105, ale s\u0142abo wykszta\u0142con\u0105 w sferze religijnej &#8211; kilka prostych przykaza\u0144 i definicji przyswojonych na lekcjach religii wyja\u015bniaj\u0105 mu wszystkie zawi\u0142o\u015bci i subtelno\u015bci religijnego uj\u0119cia rzeczywisto\u015bci. Biblia mu m\u00f3wi, \u017ce \u015bwiat powsta\u0142 w sze\u015b\u0107 dni i on w to wierzy. Darwinizm mu m\u00f3wi, \u017ce \u015bwiat powstawa\u0142a o wiele d\u0142u\u017cej i \u017ce co jak co, ale Boga w tym wszystkim zobaczy\u0107 si\u0119 nie da. Jednocze\u015bnie jednak nasz poczciwina widzi dziury w teorii (zob. np. wpis Jacka Kubiaka <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=18\">Cerowanie dziur w teorii<\/a>), wraz z ca\u0142ym problemem redukcji. B\u0119d\u0105c cz\u0142owiekiem racjonalnym, pr\u00f3buje sobie to wszystko uzgodni\u0107 i u\u0142o\u017cy\u0107 w sp\u00f3jn\u0105, logiczn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107. My\u015bli&#8230;<\/p>\n<p>W ko\u0144cu jest, eureka! B\u00f3g jest obecny w tych momentach, o kt\u00f3rych nie wiemy, co si\u0119 dzia\u0142o. To jego nadnaturalna interwencja zainicjowa\u0142a \u015bwiat, \u017cycie, cz\u0142owieka&#8230; To on stoi za mutacjami, wywo\u0142uje je i nimi kieruje, tak, \u017ce z ko\u0144czyny gada, powsta\u0142o skrzyd\u0142o&#8230; I tak dalej. Nagle wszystko jest jasne, sp\u00f3jne, daje si\u0119 wyja\u015bni\u0107. Je\u015bli sta\u0107 go na radykalizm, doda jeszcze, \u017ce ca\u0142a ta ewolucja to jedna wielka brednia. Wszystko powsta\u0142o od razu, w sze\u015b\u0107 dni jakie\u015b 6 tys. (no mo\u017ce 10 tys.) lat temu za spraw\u0105 Boga. I z dwojga prawd, kt\u00f3re nawzajem siebie wykluczaj\u0105 jedna z nich musi by\u0107 prawdziwa, zgodnie z zasad\u0105 niesprzeczno\u015bci. A \u017ce wiedza naukowa pe\u0142na jest trudno\u015bci i bia\u0142ych plam, to tylko wizja zawarta w przekazie biblijnym mo\u017ce by\u0107 prawdziwa. Ca\u0142y wi\u0119c wysi\u0142ek nale\u017cy po\u015bwi\u0119ci\u0107 w uzgodnieniu tej prawdy z twierdzeniami nauki.<\/p>\n<p>Ale&#8230; Czy gdyby mia\u0142 odpowiednie wykszta\u0142cenie, takie rozumowanie by przeprowadzi\u0142? Po pierwsze, nie wie, \u017ce wykracza poza nauk\u0119, \u017ce Boga naukowo uj\u0105\u0107 si\u0119 nie da. \u017be owszem mo\u017ce i tak jest, ale jest to nieweryfikowalne, a zatem nienaukowe. Po drugie, nie zdaje on sobie sprawy z tego, \u017ce w gruncie rzeczy jest wiernym dzieckiem XVIII- i XIX-wiecznych ideolog\u00f3w-naukowc\u00f3w, kt\u00f3rych <em>idee fix<\/em> by\u0142o stworzenie w pe\u0142ni naukowego \u015bwiatopogl\u0105du i w kt\u00f3rym wszystko co naukowe by\u0142o synonimem najwy\u017cszej, mo\u017cliwej prawdy. Po trzecie, nie przychodz\u0105 mu do g\u0142owy inne rozwi\u0105zania. Jak chocia\u017cby to, \u017ce mo\u017ce prawdy religijne i prawdy naukowe dotycz\u0105 r\u00f3\u017cnych wymiar\u00f3w rzeczywisto\u015bci i nie musz\u0105 by\u0107 wcale ze sob\u0105 zgodne, bowiem nie zachodz\u0105 na siebie. Po czwarte, nie pomy\u015bli, \u017ce mo\u017ce nale\u017cy przedefiniowa\u0107 podstawowe za\u0142o\u017cenia paradygmatu naukowego, czy te\u017c za\u0142o\u017cenia danej teorii.<\/p>\n<p>Tak na marginesie &#8211; ilustracj\u0105 tej ostatniej ewentualno\u015bci jest przypadek teorii Alberta Einsteina. Kiedy u\u015bwiadomi\u0142 sobie, \u017ce jego teoria jest niezgodna z teori\u0105 Newtona, uznawan\u0105 w jego czasach za w pe\u0142ni uzasadnion\u0105, sensown\u0105, racjonaln\u0105 i absolutnie prawdziw\u0105, musia\u0142 poszuka\u0107 \u017ar\u00f3d\u0142a tej niezgodno\u015bci. Innymi s\u0142owy odpowiedzie\u0107 sobie na pytanie, dlaczego Newton si\u0119 myli? \u0179r\u00f3de\u0142 jego omy\u0142ki doszuka\u0142 si\u0119 dopiero w za\u0142o\u017ceniach teorii o absolutnym charakterze czasu i przestrzeni &#8211; polecam Einsteina <em>Pisma filozoficzne<\/em>, gdzie ciekawie prezentuje ca\u0142y proces rozumowania, jaki przeprowadzi\u0142.<\/p>\n<p>Naszemu Janowi nie przychodzi te\u017c do g\u0142owy inna, pi\u0105ta ewentualno\u015b\u0107 &#8211; mo\u017ce nale\u017ca\u0142oby przedefiniowa\u0107 poj\u0119cie materii i co nieco je zbiologizowa\u0107, poprzez twierdzenie, \u017ce \u017cycie niejako wpisane jest w jej natur\u0119. Materia bowiem posiada zdolno\u015b\u0107 do samoorganizacji&#8230;<\/p>\n<p>Ale niestety &#8211; jest niedouczony, nieoczytany. W trakcie studi\u00f3w nie si\u0119ga\u0142 do filozof\u00f3w, nie chadza\u0142 na wyk\u0142ady z filozofii nauki czy filozofii przyrody. Nie potrafi spekulowa\u0107. W jego g\u0142owie takie my\u015bli nawet nie powstan\u0105. Pe\u0142en dylemat\u00f3w natrafia szcz\u0119\u015bliwie na my\u015bl, \u017ce to wszystko B\u00f3g zrobi\u0142, i tak ju\u017c przy niej zostaje, czasem j\u0105 wysubtelniaj\u0105c do nazwy Inteligentnego Projektu. Czego Ja\u015b si\u0119 nie nauczy\u0142, o tym nawet nie pomy\u015bli.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?page_id=2\"><strong>Grzegorz Pacewicz<br \/>\n<\/strong><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>S\u0105 r\u00f3\u017cne kreacjonizmy &#8211; od bardzo subtelnych do bardzo prostych i prymitywnych. Do tych ostatnich zaliczy\u0142bym tzw. kreacjonizm m\u0142odej Ziemi, kt\u00f3ry przekaz biblijny traktuje bardzo dos\u0142ownie. Przyjrzyjmy si\u0119 mu bli\u017cej, aby zg\u0142\u0119bi\u0107 zakamarki umys\u0142u jego tw\u00f3rc\u00f3w. Zastanawiaj\u0105cy jest up\u00f3r w g\u0142oszeniu przez nich twierdze\u0144, jakoby kreacjonizm by\u0142 stanowiskiem w pe\u0142ni naukowym, to jest naukowo uzasadnionym [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=22"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2393,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22\/revisions\/2393"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=22"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=22"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=22"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}