
{"id":225,"date":"2008-11-17T11:15:33","date_gmt":"2008-11-17T10:15:33","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=225"},"modified":"2013-02-14T09:23:45","modified_gmt":"2013-02-14T08:23:45","slug":"jednostka-czy-wspolnota","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2008\/11\/17\/jednostka-czy-wspolnota\/","title":{"rendered":"Jednostka czy wsp\u00f3lnota?"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2008\/11\/people.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-226\" title=\"people\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2008\/11\/people.jpg\" alt=\"\" width=\"450\" height=\"322\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2008\/11\/people.jpg 450w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2008\/11\/people-300x214.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 450px) 100vw, 450px\" \/><\/a><\/p>\n<p><strong>Co by\u0142o pierwsze?<br \/>\n<\/strong><br \/>\nW jednym z artyku\u0142\u00f3w, jakie ostatnio czyta\u0142em Tadeusz Barto\u015b napisa\u0142, \u017ce bytem pierwotnym jest <a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/1,76498,5895925,Kosciol_przedsoborowy_powraca.html?skad=rss\" target=\"_blank\">albo jednostka, albo wsp\u00f3lnota<\/a>. Z ca\u0142ego artyku\u0142u tylko to stwierdzenie mnie zastanowi\u0142o, pozosta\u0142a za\u015b jego cz\u0119\u015b\u0107 nie ma dla tego twierdzenia akurat \u017cadnego znaczenia. Moim zdaniem autor ca\u0142kowicie si\u0119 myli stawiaj\u0105c tak\u0105 dychotomi\u0119. Zreszt\u0105, gdyby ju\u017c j\u0105 stawia\u0107, to bytem pierwotnym w takim wypadku by\u0142aby wsp\u00f3lnota.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nPrzemawia za tym kilka argument\u00f3w. Cz\u0142owiek jest zwierz\u0119ciem spo\u0142ecznym, czy te\u017c m\u00f3wi\u0105c inaczej &#8211; stadnym. Tak po prostu zostali\u015bmy ukszta\u0142towani &#8211; rodzimy si\u0119, \u017cyjemy i umieramy zawsze w grupie.<\/p>\n<p>Szczeg\u00f3lnie \u017cyjemy w grupie i dzi\u0119ki grupie. Swoje istnienie zawdzi\u0119czamy zawsze komu\u015b innemu. Nikt z nas nie prze\u017cy\u0142by ani godziny, gdyby zaraz po narodzinach kto\u015b si\u0119 nami nie zaj\u0105\u0142. Przez pierwszych kilkana\u015bcie lat \u017cycia nasze \u017cycie jest na og\u00f3\u0142 uzale\u017cnione od bytu wsp\u00f3lnoty w kt\u00f3rej \u017cyjemy, czyli na og\u00f3\u0142 rodziny. Nikt z nas nie w\u0142ada\u0142by j\u0119zykiem, gdyby nie wsp\u00f3lnota. Dziecko pozostawione samemu sobie, bez kontaktu z innymi nigdy j\u0119zyka si\u0119 nie nauczy. Zreszt\u0105 nie tylko j\u0119zyka &#8211; pami\u0119tacie pewnie eksperymenty z lat pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych, kiedy dzieciom zapewniano tylko opiek\u0119 i nic wi\u0119cej: \u017cadnych przytule\u0144, s\u0142\u00f3w, pochwa\u0142 itd. Takie dzieci nie tylko, \u017ce gorzej si\u0119 rozwija\u0142y, ale nawet nie wiadomo dlaczego umiera\u0142y.<\/p>\n<p>Mo\u017cna by do tego dorzuci\u0107 aspekt genetyczny &#8211; pierwszym bytem, jaki napotykamy zawsze w swoim \u017cyciu, jest &#8222;Ty&#8221; matki, kt\u00f3ra po prostu nas nosi w swoim \u0142onie. \u017bycie nie zaczyna si\u0119 od narodzin, ale znacznie wcze\u015bniej. Na pocz\u0105tku to w odniesieniu do &#8222;Ty&#8221; matki kszta\u0142tuje si\u0119 zr\u0105b naszej osobowo\u015bci. Z biegiem czasu obok matki pojawiaj\u0105 si\u0119 te\u017c inne osoby oraz wsp\u00f3lnoty, w jakich \u017cyjemy, jako punkty odniesienia.<\/p>\n<p>Inny aspekt, to aspekt biologiczny. Ewolucja jest oboj\u0119tna w odniesieniu do jednostki. Nowe cechy pojawiaj\u0105 si\u0119 wprawdzie u pojedynczych osobnik\u00f3w, lecz ich utrwalenie ma miejsce na poziomie populacji. Dopiero po ugruntowaniu si\u0119 tych cech jako normy w populacji mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 o post\u0119pach ewolucji. W takim sensie podmiotem ewolucji s\u0105 nie osobniki, ale populacje. Jednostka za\u015b mo\u017ce by\u0107 z tej perspektywy potraktowana jako ogniwo w \u0142a\u0144cuchu przekazu genetycznego.<\/p>\n<p>Je\u015bliby wi\u0119c stawia\u0107 spraw\u0119 &#8211; albo jednostka, albo wsp\u00f3lnota, to te wzgl\u0119dy wskazuj\u0105 na pierwotniejszy charakter wsp\u00f3lnoty.<\/p>\n<p>Ale taka perspektywa jest niew\u0142a\u015bciwa. Samo postawienie sprawy &#8211; albo jednostka, albo wsp\u00f3lnota &#8211; jest jak pytanie, co by\u0142o pierwsze: jajko czy kura? Absolutyzacja grupy to prosta droga do r\u00f3\u017cnych form zniewolenia jednostki przez t\u0119 grup\u0119. Polityczn\u0105 konsekwencj\u0105 takiego podej\u015bcia s\u0105 r\u00f3\u017cne formy totalitaryzmu. Z drugiej strony absolutyzacja jednostki w stosunku do wsp\u00f3lnoty to prosta droga do rozbicia tej wsp\u00f3lnoty. Kwestia jest \u017ale ustawiona. Ani jedno, ani drugie nie jest bardziej pierwotne. Ani wsp\u00f3lnota, ani jednostka &#8211; jedno bez drugiego nie ma sensu.<\/p>\n<p><strong>Grzegorz Pacewicz<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. jemsweb, Flickr (CC SA)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Co by\u0142o pierwsze? W jednym z artyku\u0142\u00f3w, jakie ostatnio czyta\u0142em Tadeusz Barto\u015b napisa\u0142, \u017ce bytem pierwotnym jest albo jednostka, albo wsp\u00f3lnota. Z ca\u0142ego artyku\u0142u tylko to stwierdzenie mnie zastanowi\u0142o, pozosta\u0142a za\u015b jego cz\u0119\u015b\u0107 nie ma dla tego twierdzenia akurat \u017cadnego znaczenia. Moim zdaniem autor ca\u0142kowicie si\u0119 myli stawiaj\u0105c tak\u0105 dychotomi\u0119. Zreszt\u0105, gdyby ju\u017c j\u0105 stawia\u0107, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/225"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=225"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/225\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2311,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/225\/revisions\/2311"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=225"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=225"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=225"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}