
{"id":236,"date":"2008-12-01T11:09:48","date_gmt":"2008-12-01T10:09:48","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=236"},"modified":"2013-02-14T09:23:31","modified_gmt":"2013-02-14T08:23:31","slug":"gra-z-natura","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2008\/12\/01\/gra-z-natura\/","title":{"rendered":"Gra z natur\u0105"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2008\/12\/wiedza.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-237\" title=\"wiedza\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2008\/12\/wiedza.jpg\" alt=\"\" width=\"450\" height=\"300\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2008\/12\/wiedza.jpg 450w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2008\/12\/wiedza-300x200.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 450px) 100vw, 450px\" \/><\/a><\/p>\n<p><strong>W nauce pi\u0119kne jest to, \u017ce mo\u017ce by\u0107 pomy\u0142k\u0105. <\/strong><\/p>\n<p>Przekonanie, \u017ce wiedza je\u015bli ma by\u0107 wiedz\u0105 musi by\u0107 prawdziwa, jest stare jak filozofia. Mo\u017cna je znale\u017a\u0107 ju\u017c u Platona, je\u015bli nie wcze\u015bniej. Znaczy\u0107 to mia\u0142o, \u017ce wiedza nie mo\u017ce mie\u015bci\u0107 w sobie b\u0142\u0119du, bo wtedy co najwy\u017cej mo\u017cna j\u0105 okre\u015bli\u0107 mianem mniema\u0144, ale nie wiedzy. Tymczasem takie rozumienie wiedzy we wsp\u00f3\u0142czesnej filozofii nauki nie znajduje uzasadnienia.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Jan Wole\u0144ski w ksi\u0105\u017cce &#8222;W stron\u0119 logiki&#8221; (J. Wole\u0144ski &#8222;W stron\u0119 logiki&#8221;, Aureus, Krak\u00f3w 1996) par\u0119 razy podaje powo\u0142uje si\u0119 na nast\u0119puj\u0105cy przyk\u0142ad-metafor\u0119. Za\u0142\u00f3\u017cmy, \u017ce nauk\u0105 jest gr\u0105 dwuosobow\u0105. Z jednej strony mamy naukowca, z drugiej natur\u0119. Celem uczonego w grze wydarcie naturze jej tajemnic, a jego strategi\u0105 s\u0105 po prostu metody naukowe i ich przer\u00f3\u017cne warianty. Celem za\u015b natury jest ukrycie przed badaczem swoich tajemnic. Zak\u0142ada si\u0119 przy tym, \u017ce jest to gra w\u0142a\u015bciwa, to znaczy taka, \u017ce \u017caden z graczy nie dysponuje strategi\u0105 dyktatorsk\u0105. Strategia taka zapewnia zawsze zwyci\u0119stwo stronie j\u0105 stosuj\u0105c\u0105, niezale\u017cnie od ruch\u00f3w przeciwnika. W grze w\u0142a\u015bciwej ka\u017cda ze stron mo\u017ce wygra\u0107, nawet je\u015bli szanse tej wygranej nie s\u0105 jednakowe dla obu stron. Je\u015bli przyj\u0105\u0107, \u017ce gra ta tak przebiega, to uczony mo\u017ce odebra\u0107 naturze jej tajemnice, natura za\u015b mo\u017ce go oszuka\u0107.<\/p>\n<p>Patrz\u0105c na t\u0119 gr\u0119 z punktu widzenia uczonego, musi on by\u0107 \u015bwiadom dw\u00f3ch rzeczy. Po pierwsze, \u017ce istnieje strategia, kt\u00f3ra mo\u017ce mu zapewni\u0107 wygran\u0105. Po drugie, \u017ce s\u0105 te\u017c strategie b\u0142\u0119dne. Tymczasem je\u015bli nauk\u0119 potraktowa\u0107 w\u0142a\u015bnie jako tego typu gr\u0119, to wynika z tego, \u017ce skoro nie ma strategii dyktatorskiej, to jest zapewniaj\u0105cej zawsze wygran\u0105, to znaczy, \u017ce w ka\u017cd\u0105 strategi\u0119 badawcz\u0105 wpisane jest ryzyko b\u0142\u0119du. A wobec tego wiedza nie jest pewna. Niby jest to oczywiste, a jednak przez lata byli filozofowie, kt\u00f3rzy z faktu zawodno\u015bci wiedzy wyci\u0105gali wniosek o jej niemo\u017cliwo\u015bci.<\/p>\n<p>Tymczasem w nauce w\u0142a\u015bnie jest to pi\u0119kne, \u017ce mo\u017ce by\u0107 pomy\u0142k\u0105. Wiemy, \u017ce co\u015b wiemy, chocia\u017c nie wiemy, czy wiemy na pewno. Dlatego nie ma wiedzy pewnej w sensie obiektywnym. Id\u0105c dalej, wniosek z tego mo\u017ce te\u017c by\u0107 taki, \u017ce racjonalno\u015b\u0107 wiedzy polega w\u0142a\u015bnie na jej zawodno\u015bci, jak chce Wole\u0144ski, a twierdzi tak w \u015blad za Karlem Popperem.<\/p>\n<p>Do\u015bwiadczenie zmys\u0142owe zawsze jest sko\u0144czone. Ale wiedza uzyskana na jego podstawie musi dawa\u0107 sensowne (warto\u015bciowe) przewidywania w zasadzie w odniesieniu do niesko\u0144czonej grupy przypadk\u00f3w. Nadto samo do\u015bwiadczenie nara\u017cone jest na b\u0142\u0119dy. Przej\u015bcie od sko\u0144czonej grupy obserwacji, do niesko\u0144czonej grupy przewidywa\u0144, musi implikowa\u0107 mo\u017cliwo\u015b\u0107 b\u0142\u0119du. Dlatego wiedza nie tylko mo\u017ce, ale nawet musi by\u0107 zawodna.<\/p>\n<p>Przez stulecia jednak wielu filozof\u00f3w przed wiedz\u0105 prawdziw\u0105 stawia\u0142o w\u0142a\u015bnie warunek niezawodno\u015bci. Tak by\u0142o chocia\u017cby w <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=72\" target=\"_self\">przypadku Davida Hume&#8217;a<\/a>, kt\u00f3ry dochodzi\u0142 do wniosku, \u017ce wiedza niezawodna, to wiedza nie oparta na do\u015bwiadczeniu. Jednak taka wiedza jest w zasadzie bezu\u017cyteczna. Z kolei wiedza oparta na do\u015bwiadczeniu jest zawodna, a wobec tego r\u00f3wnie\u017c nieprzydatna.<\/p>\n<p>I tu w\u0142a\u015bnie Hume si\u0119 myli\u0142. Poniewa\u017c wiedzie\u0107, \u017ce si\u0119 \u017ale wie, to chyba lepiej ni\u017c nie wiedzie\u0107 w og\u00f3le? W takim wypadku ca\u0142y haczyk jednak tkwi w stopniowalno\u015bci pewno\u015bci wiedzy: od kompletnej niewiedzy do niemal pewno\u015bci. Zaskakuje mnie w\u0142a\u015bnie to, \u017ce wystarczy\u0142 prosty zabieg wprowadzenia stopniowalno\u015bci pewno\u015bci wiedzy, by utrzyma\u0107 mo\u017cliwo\u015b\u0107 b\u0142\u0119du w naszej wiedzy, co jednak nie ujmuje jej sensowno\u015bci.<\/p>\n<p><strong>Grzegorz Pacewicz<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. Ian Muttoo, Flickr (CC SA)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W nauce pi\u0119kne jest to, \u017ce mo\u017ce by\u0107 pomy\u0142k\u0105. Przekonanie, \u017ce wiedza je\u015bli ma by\u0107 wiedz\u0105 musi by\u0107 prawdziwa, jest stare jak filozofia. Mo\u017cna je znale\u017a\u0107 ju\u017c u Platona, je\u015bli nie wcze\u015bniej. Znaczy\u0107 to mia\u0142o, \u017ce wiedza nie mo\u017ce mie\u015bci\u0107 w sobie b\u0142\u0119du, bo wtedy co najwy\u017cej mo\u017cna j\u0105 okre\u015bli\u0107 mianem mniema\u0144, ale nie wiedzy. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/236"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=236"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/236\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2309,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/236\/revisions\/2309"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=236"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=236"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=236"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}